24.11.06, 17:17
Otworzcie oczy wyobrazni.
Drzwi percepcji...
The doors...
Wyobrazcie sobie swiat, w ktorym wszyscy co do jednego zostali poddani
terapiom psychologicznym.
I sa monitorowani.
Wszyscy sa poprawni, normalni.
Nie ma ludzi nieasertywnych.
Kazdy czlowiek jest pokorny a zarazem dumny. Proporcje idealne.
Nie istnieja zachowania irracjonalne.
Kazdy ludki krok jest obliczony na konkretny efekt.Pozytywny.
Kazdy idealnie panuje nad zloscia i innymi uczuciami.

Nikt nie robi bezsensowanych zakupow. Nikt bez powodu nie spiewa na ulicy,
nikt nie szuka podziwu, nie ma kompleksow.

Nie ma ambiwalencji. Nie ma pokus. Nie ma wahania.

I mimo nie ma zbyt wielu ludzi szczesliwych.
Poza tym-
Czy taki swiat bylby interesujacy???


Mysle ze podstawowym bledem niektorych psdychologow, szczegolnie tych od
uzaleznien, jest pomylenie pjec.

Nadrzednym celem terapii, koncowym efektem i produktem powinien byc kto?
No?

Czlowiek SZCZESLIWY.

Natomiast to czy bedzie on asertywny, czy bedzie dzialal racjonalnie, czy
bedzie panowal nad zloscia- to sa SRODKI a nie CEL.

TErapeuci w swoim zapale czesto zapominaja o tym podstawowym zadaniu.

chca stworzyc nieulegajacy pokusom, wytrenowany produkt pod katem
psychologicznych standardow bez wzgledu na uczucia czlowieka.


To dziala w dwie strony jednak- niestety.

Bo nie tylko czlowiek jest szczesiwy bo jest asertywny, ale i jest asertywny
bo jest szczesliwy.

Dajcie mi odrobine szczescia i dobrego samopoczucia a bede pewny siebie,
smialy, przedsiebiorczy, bede zarazem pokorny i bez kompleksow.

Ale dajciemi wpierw szczescie.

Inaczej mnie nie ruszajcie.

Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: Szczescie 24.11.06, 18:00
      Ty naprawde wierzysz, ze ktos moze dac Ci szczescie?
      • yuraathor Re: Szczescie 24.11.06, 20:23
        Wolny,kto ma Ci to szczęście dać- terapeuta, alkoholik z AA ? Może sam poszukaj
        co jest dla Ciebie szczęściem.
        Dla mnie, dzisiaj szczęście to trzeźwy poranek, to ufne spojrzenie dziecka,to
        praca w której wiem co robię,smakujący obiad ,wieczorem sex który nie jest
        tylko mechanicznymi ruchami, wreszcie zdrowy sen.
        Przyziemne powiesz, owszem przyziemne ale z takich rzeczy składa się codzienne
        życie. moje życie
        • magtomal Re: Szczescie 24.11.06, 21:18
          Nie zrozumieliście Wolnego. Zarzuca różnorakim terapiom, że chcą
          stworzyć "nowy,wspaniały świat", pełen podobnych (takich samych?) ludzi:
          asertywnych, nieulegających skrajnym emocjom, działających racjonalnie etc. Ale
          czy szczęśliwych?
          Mnie, Wolny wydaje się, że - choć terapie posługują się schematami- do
          szczęścia mogą nas przybliżyć. Dać szczęście musisz sobie sam...Walcz o
          nie!

          Swoją drogą w większości wypadków Wielką Sztukę tworzyli ci, nad którymi
          terapeuci załamaliby ręce, uznali za zupełnie niedostosowanych i skierowali na
          baaardzo długą terapię...
          • janulodz Re: Szczescie 24.11.06, 22:06
            A moje szczęście to nieskrępowana żadnymi więzami swoboda. Ja nie muszę.
            Posługiwać sie schematami, chodzić na terapie, słuchać nawiedzonych i podporządkowywać się jakimś ideom. Nawet pracę mam taką, że nie jestem uzależniony od kaprysów i humorów jakiegoś nadętego kretyna. Mogę miec pretensje jedynie do siebie. Nikogo nie winię za swoje życie. Sam sobie posłałem i sam wstałem. Jestem wolny. Od nałogu, porannego kaca, strachu przed umieraniem od braku powietrza, drgawkami kacowymi, zespołami odstawiennymi , wyrzutami z powodu zmarnowanego dnia i mogę się bez obrzydzenia spojrzeć w lustro.
            To jest moje szczęście.
    • tenjaras Re: Szczescie 24.11.06, 22:02
      wolny32 napisał:

      > Nadrzednym celem terapii, koncowym efektem i produktem powinien byc kto?
      > No?
      >
      > Czlowiek SZCZESLIWY.

      ja myślę, że terapia to nawet nie ETAP to dopiero POCZĄTEK...
      na żadnej terapii nie powiedziano mi, że będę uzdrowiony, ale że dostanę
      narzędzia by zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie szczęścia...

      i zapewniano, że to nie będą wakacje, ale orka po betonie...
      • janulodz Re: Szczescie 24.11.06, 22:22
        Orka po betonie to dopiero początek, a co jest na końcu? . Jak ma wyglądać to Twoje szczeście? To chyba nirwana.
        • rauchen Re: Szczescie 25.11.06, 13:17
          Budowaniem zamkow z piasku to my sie zajmowalismy w towarzystwie flaszki.
          Wiele nam z tego nie zostalo, oprocz kolejnych rozczarowan gdy nam raz za razem
          zamki runely.
          Przyszlo orac po betonie.
          Ale w sumie uwazam ze pieklo juz przeszlam, pijac, wiec nie wiem czy orka po
          betonie jest w porownaniu z tym pieklem az taka straszna.
    • rauchen Re: Szczescie 24.11.06, 22:55
      mama nie dala na studia,
      bozia nie dala dziewczyny,
      psychoterapeuta nie dal szczescia;
      widzisz wolny, chyba sam sobie bedziesz musial dobrze zrobic
      (cokolwiek to by mialo znaczyc :)))
      • janulodz Re: Szczescie 24.11.06, 23:03
        Rauchen. Ty się zrobiłaś bardzo niegrzeczna dziewczynka. Ty chyba zdrowiejesz.
        No i dobrze :)))
      • wolny32 Re: Szczescie 25.11.06, 16:50
        rauchen napisała:

        > mama nie dala na studia,
        > bozia nie dala dziewczyny,
        > psychoterapeuta nie dal szczescia;
        > widzisz wolny, chyba sam sobie bedziesz musial dobrze zrobic
        > (cokolwiek to by mialo znaczyc :)))



        ha ha ha smieszne


        czy ja sie skarze?

        czy domagam sie szczescia?

        MAgtomal mnie dobrz zrozumiala- mowie o celach i sensie trapii.

        poza tym- jezeli Terapeuta rosci sobie prawo by cos mi kazac i doradzac, to
        niestety mam prawo wymagac, by to bylo dla mnie dobre.

        a nie sztuka dla sztuki.

        szczescie oczywiscie jest w czlowieku- zalezy od percepcji.

        ale jesli tak to po co terapia?

        po co jest w ogole terapeuta, jak nic ma nie dac, nic nie pomoc?

        zeby wzial kase i jak sie uda sukces zawlaszczyl?


        kiedykolwiek cokowleiek wymagam od terapuety (choc w tym poscie nie mymagam)
        slysze ze nie mam prawa
        • rauchen Re: Szczescie 25.11.06, 17:32
          skoro ty wiesz co dla ciebie jest dobre, to po co ci terapeuta?
          zeby ci przytakiwal za kase ktora na niego wydajesz?
          Rownie dobrze mozesz kupic sobie gadajaca papuge, ktora bedzie ci przytakiwac,
          ze masz racje.
          A moze ty piszesz na forum, zeby ci przytakiwac, i skoro placisz za neta to
          powinienes miec prawo wymagac zeby moje posty nie pojawialy sie na forum?
          Bo cie denerwuja?
    • halberek Re: Szczescie 24.11.06, 23:22
      ja tu widzę jakąś serię dziwnych założen. nie ma ludzi nieasertywnych oznacza,
      że wszyscy są asertywn. a to po mojemu oznacza, że właśnie jeśli ktoś chce bez
      powodu śpiewać po ulicy, to nie idzie do kąta płakać z tego powodu, że mu nie można.
      i naprawdę to nie jest powalająco odkrywcze stwierdzenie, że gdyby wszysycy byli
      kwadratowi i umieli układać serwetki w orgiami, to byliby szczęśliwi.
      i kto powiedział, że nadzrzędnym celem terapii jest stworzenie człowieka
      szczęśliwego. raczek odgruzowanie tego gościa, co się krył za piwkiem i wódeczką
      przez tyle lat. a ten gościu/gościówa zazwyczaj ma jakieś niepokojące bagno w
      sobie, bo inaczej wódeczką by tego nie zaslaniał.
      • janulodz Re: Szczescie 25.11.06, 00:23
        Daleko nie musisz szukać odpowiedzi na swoje pytanie:
        " ...i kto powiedział, że nadrzędnym celem terapii jest stworzenie człowieka
        > szczęśliwego. "
        bo odpowiedź jest dwa posty wyżej
        Tenjaras napisał:
        "...ja myślę, że terapia to nawet nie ETAP to dopiero POCZĄTEK...
        na żadnej terapii nie powiedziano mi, że będę uzdrowiony, ale że dostanę
        narzędzia by zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie szczęścia..."
        i zapewniano, że to nie będą wakacje, ale orka po betonie...
        • uljaa Człowiek 25.11.06, 21:27
          a k c e p t a c j a, otwarcie drzwi do samego siebie, to nie jest lustro, to
          nie jest odbicie, wnętrze i ...

          Ślusarz, wytrych? włamanie? puk, puk...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka