Dodaj do ulubionych

warto poczytać

20.05.07, 11:30
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4143198.html
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=62746756
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: warto poczytać 20.05.07, 14:50
      Fakt... plebs pijacki bierze sobie za dobrą monetę to, co wypisuje facet
      przeszczepiający idee amerykańskiej demokracji na stary fundament Europy.

      "W tej perspektywie program dwunastu kroków AA może być interpretowany jako
      wielopłaszczyznowa odpowiedź na bolączki nowoczesności. W zlaicyzowanym
      społeczeństwie odrodził on pojęcie duchowości. W kulturze dominacji rozumu i
      wiedzy technicznej przywraca wagę uczuciom i umiejętnościom życiowym. W
      społeczeństwie indywidualnej konkurencji - odradza wspólnotę. W cywilizacji
      kontroli, manipulacji i wiary we wszechmoc człowieka wnosi świadomość
      ograniczeń. W społeczeństwie pychy - odradza pokorę. W kulturze roszczeń i
      wymagań podkreśla znaczenie wdzięczności. I wreszcie w społeczeństwie, w którym
      dominuje model samowystarczalności i samostanowienia, uświadamia prawdę o
      uzależnieniu jako istocie ludzkiej kondycji".

      Będąc osoba zlaicyzowaną - posiadam pewne praktyczne umiejętności - np. wciskam
      sobie POWER - i do dyjabłów stu - z kondycją ludzką.

      On trzeźwy był, jak to pisał??? "Kultura roszczeń"... to ta moja sąsiadka z
      pierwszego pije, bo kultura roszczeń jej każe? Pije, bo wierzy we wszechmoc
      człowieka? jasne, że ona wierzy w moją wszechmoc - zdobycia następnych dwóch
      złotych.

      I daleko jej do pokory. "Czy zatem alkoholik - popełniając złe czyny i
      wyrządzając krzywdy - grzeszy?"

      a kogo to obchodzi oprócz proboszcza?
    • baasil Re: warto poczytać 20.05.07, 14:57
      podpisuję się pod tym.jest ok.
      • e4ska Re: warto poczytać 20.05.07, 15:10
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4145747.html
        Pewnie, przecież nie można się nie podpisać...

        A żon - na ten przykład - to ile można mieć? - wedle standardów
        niezlaicyzowanego świata?

        Kochane pijaki... jeśli się nie postępuje zgodnie ze standardami
        chrześcijańskimi i ma się cudzą żonę, czyjeś dziecko... to po co wypisywać
        głupoty o upadku współczesnej kultury.

        Między tym, co wypisują rozmaite "autorytety" a tym, co TY możesz... heh...
        przepaść się czai ogromna.

        To ile żon masz... Kubek i Bazylu?
        I wykładów ile sobie załatwiłeś - przy drugim pół litrze:)))
        • e4ska Re: warto poczytać 20.05.07, 15:41
          Pierwszy lepszy artykuł - z brzega, fragment - z życia żony pana Osiatyńskiego:
          "W jej rodzinnej biografii jest Katyń i Kazachstan. Mama nauczyła ją tolerancji,
          Ameryka tego, że życie jest dane, a nie zadane, że można je dowolnie kształtować
          oraz że nigdy nie jest za późno na naukę. Psycholog. Od 18 lat prowadzi terapie
          z alkoholikami, od 1989 roku kieruje Komisją Edukacji w Dziedzinie Uzależnień
          Fundacji Batorego. Ma dwie córki i wnuka.
          7 grudnia w Krakowie odbierze Medal św. Jerzego.


          Najpierw próbowała studiować fizykę, potem była historia sztuki w Poznaniu,
          dziennikarstwo w Warszawie, po studiach praca w Muzeum Narodowym, CAF, KAW i w
          „Kobiecie i Życiu”. W międzyczasie kilka przetłumaczonych książek (m.in. „Punkt
          zwrotny” Fritjofa Capry) i wychowanie dwóch córek. W 1985 roku Ewa Woydyłło wraz
          z mężem i córkami po raz kolejny znalazła się w Ameryce. I właśnie wtedy,
          pewnego dnia, postanowiła całkowicie zmienić swoje życie. „Mąż miał zajęcia na
          uniwersytecie, dzieci były w szkole, a ja siedziałam w domu i nie wiedziałam, co
          ze sobą zrobić. Koledzy męża zaproponowali, żebym przyszła na zajęcia i
          zobaczyła, czy mi się to spodoba. Do wyboru był biznes, prawo, administracja,
          księgowość i psychologia, na którą się zdecydowałam. Najpierw traktowałam to
          jako zabicie czasu, ale szybko zauważyłam, że mi się to podoba”. Ewa Woydyłło
          się uśmiecha: „Tak oto w wieku 45 lat zostałam studentką”.
          Jako jedną z dwóch specjalizacji wybrała terapię uzależnień".

          Gdzieś tam, w czeluściach netowych, pani żona umieściła wywiad o małżeństwach -
          że niby kiedyś było dobrze, bo swat zapoznawał pary. Ale sama ze swata nie
          korzystała, zaś innym - każe.

          z powyższego... czy ja mogłam sobie wyjechać do Jusowa - w tamtych czasach?
          Próbować studia na fizyce i czemu wywalili z fizyki?... i mieć posady kolejne w
          instytucjach PRL? Kto by mnie zatrudnił?... mnie nie... ale panią - jak
          najbardziej.

          alkoholizm... jeśli pracuje w branży ktoś, kto nie wie, jak smakuje chlebek ze
          sZmalcem...
          to co sie dziwić, ze jest tak, jak jest. Z wyleczeniami... :(((
          • baasil Re: warto poczytać 20.05.07, 15:56
            wyluzuj eska.do wszystkiego trzeba mieć dystans.tak po prostu jest łatwiej-
            odzdzielić ziarno od plew(no,jeszcze można dyskutować co jest ziarnem,a co
            plewem)
            mam wrażenie,że wszystko gdzie są dwie literki A,wywołuje w Tobie wrrrrr...
            no,ale to może nie dziwić,jeśli patrzysz przez pryzmat takiego np.pana
            A,mieniącego sie na tym forum najwyższym guru(co akurat kompletnie mija się z
            pierwotnym celem tego ruchu,a którego dość trafnie nazwała faryzeuszem
            AA,niejaka alisa).jest piękna pogoda na dworze,nie warto sobie psuć ducha
            pogody,roztrząsaniem nielogicznego...
            • e4ska Re: warto poczytać 20.05.07, 16:23
              Pewnie, Bazylu, najlepiej wyluzować..
              ale... ile lat mają autorytety osiatyńskie? Tak są po siedemdziesiątce lekko...
              to są naprawdę stare barany... niech powiedzą, co czuje człowiek nad grobową
              deską. Jak sobie tłumaczą strzykanie w stawach. I myśl - mnie już do ziemi....
              do ziemi...

              I mnie to autentycznie wnerwia: gdzie młodzi? młodzi terapeuci? dlaczego wciąż
              te same nazwiska - osób, które nie rozumieją dzisiejszych czasów...
              ględziołków... ile lat ma waranowicz? podobno na starość, gdy tu i tam wygasają
              hormony, dostaje się pi...ca na punkcie kasy.
              To by się zgadzało.

              to teraz ta prawda nie obowiązuje? Że starym powinno sie uprzejmie podpowiedzieć
              - won? niech ględzą w ogródku do narcyzów, a nie paskudzą leczenie uzależnień???

              Że kosztem - cudzym - się je i pije...

              I państwo nasze tuczy nadętych facetów i nadęte facetki... po siedemdziesiątce???
              • aaugustw Re: warto poczytać 20.05.07, 16:35
                e4ska napisała:
                > Pewnie, Bazylu, najlepiej wyluzować..
                > ale... ile lat mają autorytety osiatyńskie? Tak są po siedemdziesiątce
                lekko...
                > to są naprawdę stare barany... niech powiedzą, co czuje człowiek nad grobową
                > deską. Jak sobie tłumaczą strzykanie w stawach. I myśl - mnie już do ziemi....
                ___________________________________________________________________________.
                Siedzialem obok niego w Krakowie przy jednym stole...
                Zalozylbym sie z Toba w ciemno Eska, ze wyglada on mlodziej od Ciebie...!
                To wysportowany, szczuply facet (jarosz). On moze miec (nie z wygladu), gora
                50...(!?).
                A...
                • e4ska Re: warto poczytać 20.05.07, 17:13
                  Przy takich sumkach, jakie płaci pijak naiwny, zanim zorientuje sie, ze to
                  wszystko gadanie o kant... stać Waranka na operację plastyczną... lifting
                  bodaj... biust mu podniesie sie - do co najmniej pięć numerów... heh, to żart:)

                  a poważnie - ile on ma lat?

                  Ile???
                  z siedemdziesiąt jak nic. Toż to staruszek jest. A jeszcze chce kasy...
                  Też bym chciała, jakbym nie mogła - w tym wieku...
                  • aaugustw Re: warto poczytać 20.05.07, 17:28
                    Wracam honor - Eska...!
                    On sie ur. 2 listopada 1941
                    A...
                    • e4ska Re: warto poczytać 22.05.07, 09:23
                      Ano... to ma pod siedemdziesiątkę... w dawnych czasach, kiedy nie było freudyzmu
                      i duchowości mózgowej... to człowiek dysponujący podobnym wiekiem byłby cudem.
                      No i dobrze - gatunek zwany homo sapiens przedłuża swoje biologiczne
                      istnienie... ale jeśli przedłuża, niech młodych nie kłamie.

                      "Koncepcję alkoholizmu jako choroby rozwinął Elvin Jellinek, który od lat 40.
                      prowadził obserwacje pijących i trzeźwych alkoholików. Jednakże o chorobie
                      alkoholowej już w latach 30. mówił doktor William D. Silkworth, który próbował
                      leczyć m.in. współzałożyciela AA Billa Wilsona. Jego zdaniem choroba przejawiała
                      się w formie obsesji umysłowej (fiksacji), która nie pozwalała uzależnionemu
                      myśleć o niczym innym oprócz alkoholu, oraz w formie popędu lub przymusu
                      (kompulsji), który popychał alkoholika do picia. Dlatego Silkworth pisał o
                      alkoholizmie jako o "obsesji umysłowej, która zmusza alkoholika do picia". Pod
                      wpływem trzeźwości Billa Wilsona oraz doświadczeń pierwszych niepijących
                      alkoholików ostatecznie uznał, że wyzdrowienie z alkoholizmu jest możliwe, ale
                      tylko wtedy, gdy zostanie oparte na podstawach moralnych i będzie obejmowało
                      przemianę psychiczną".

                      a jeśli ta przemiana psychiczna jest po prostu spowodowana starzeniem sie
                      organizmu... hormonami... to po co oszukiwać młodych ludzi?

                      Psychiatria czy geriartria:)))
                      • aaugustw Re: warto poczytać 22.05.07, 09:31
                        e4ska napisała:
                        > ...Dlatego Silkworth pisał o alkoholizmie jako o "obsesji umysłowej, która
                        zmusza alkoholika do picia". Pod wpływem trzeźwości Billa Wilsona oraz
                        doświadczeń pierwszych niepijących alkoholików ostatecznie uznał, że
                        wyzdrowienie z alkoholizmu jest możliwe, ale tylko wtedy, gdy zostanie oparte
                        na podstawach moralnych i będzie obejmowało przemianę psychiczną".
                        _________________________________________________________________.
                        Tu jest mowa o wyzdrowieniu, ale nie o wyleczeniu...!
                        A...
                        • e4ska Re: warto poczytać 22.05.07, 10:54
                          Ale... ile miał lat ten cały Bill Wilson w momencie, kiedy przestał pić? Czy
                          przemiana psychiczna nie była spowodowana starzeniem się organizmu?

                          Że jak już słabo mógł, to wtedy - przełamał sie moralnie?

                          Przykro mi, że tak myślę sobie... leczenie alkoholików wyglądałoby inaczej,
                          gdyby jednak postawiono na chemię. A nie na jakieś wartości duchowe...

                          Ilu w końcu alkoholików dożywa wieku sędziwego? to jest choroba
                          dwudziestolatków, choroba trzydziestolatków... większość z nich - co może zrobić
                          ze swoim nałogiem? Zamienić się w jakiegoś przykrego starucha? no to umierają...

                          No chyba że alkoholik jest Hepikiem:))) Ten żyje wiecznie.
                          • aaugustw Re: warto poczytać 22.05.07, 11:59
                            e4ska napisała:
                            > Przykro mi, że tak myślę sobie... leczenie alkoholików wyglądałoby inaczej,
                            > gdyby jednak postawiono na chemię. A nie na jakieś wartości duchowe...
                            ________________________________________________________________________.
                            Ten okres przeciez mamy juz za soba, kiedy leczono alkoholem....!
                            A...
                            Ps. Innego srodka chemicznego nie maja...! :-((
                            Pozostaje wiec dalej modlitwa...!
          • hepik1 Re: warto poczytać 22.05.07, 05:59
            Elka! Czy ty w wolnych chwilach od forumowych pisanin nie publikujesz w Fakcie?
            Jakoś podobnie to brzmi ;))
            www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45345
            • e4ska Re: warto poczytać 22.05.07, 07:51
              Hepiku... Jak nie jolka z dywit, to fakt...

        • addicted11 Re: warto poczytać 20.05.07, 15:47







          Ciekawym, jak to bedzie- jak to napisal Addicted to latwo bylo wysmiac glupiego
          filozofa, ale co powiedziec, gdy pisze to autorytet i podpora wszystkich Aowcow
          Osiatynski?)


          W zwiazku z artykulem mam pare pytan do Jarasa, Augusta i Rauchen:

          1. Co, po lekturze artykulu Osiatynskiego, szczegolnie slow:

          Oczywiście, zdarza się, że ktoś zaczyna pić i uzależnia się od alkoholu.
          Wtedy "przyczyną" choroby jest samo picie. Częściej jednak alkoholizm jest
          skutkiem czegoś innego, co można określić jako skazę pierwotną....

          Możliwe jednak, że mamy do czynienia z czymś innym. Coraz więcej ludzi
          poszukuje w środkach, od których się uzależnia, czegoś, czego im brak w życiu


          sadzisz o tezie, ze picie ma zrodlo w innych problemach lansowanych przez
          Addict a wysmiewanych przez Wasze grono tezach, ze alkoholim ma przyczyny gdzie
          indziej?

          2. Co po lekturze, konkretnie slowach:
          "Kiedyś myślałem, że alkoholizm nie jest grzechem, lecz przede wszystkim
          chorobą. Dziś ta kwestia wydaje mi się bardziej złożona. Sądzę, że alkoholizm
          nie jest ani grzechem, ani chorobą, chociaż można w nim znaleźć elementy
          obydwu."

          oraz

          Przekonanie o alkoholizmie jako o "straszliwej chorobie" jest jednak potrzebne,
          zwłaszcza na początku trzeźwienia. Dzięki niemu można bowiem poradzić sobie z
          dojmującym poczuciem winy, wstydu i strachu, jakie pojawią się, gdy
          trzeźwiejący alkoholik przełamuje zakłamanie i widzi w całej jaskrawości
          destrukcyjny charakter swego postępowania.

          sadzisz o tym, ze alkoholik to bardzo chory czlowiek, i w ogole o koncepcji
          choroby alkoholowej?


          i czy uprawnione jest dalsze "podpieranie sie" Osiatynskim w argumentacji ze
          alkoholizm to choroba, skoro sam autor zrewidowal swoj poglad?


          Czekam niecierpliwie na obydiwe odpowiedzi.
          • aaugustw Re: Czy na pewno warto poczytać...!? 20.05.07, 16:29
            addicted11 napisał:
            > W zwiazku z artykulem mam pare pytan do Jarasa, Augusta i Rauchen:
            > Czekam niecierpliwie na obydiwe odpowiedzi.
            ____________________________________________________________________.
            Addi, nie dokonczylem czytania tego artykulu, bo mialem wrazenie, ze
            ktos probuje ze mnie kpic, ze ktos podszyl sie pod O. i spreparowal
            sobie taki artykulik, albo ze ktos tutaj pilnie potrzebuje pieniedzy,
            albo komus odbilo, albo ja nic nie zrozumialem, bo nie doczytalem...!?
            W artykule tym jest pelno niescislosci, ktore nie zgadzaja sie z samym O.
            i tym, co on kiedys napisal...
            W AA nie ma grzechu, lecz wady charakteru. Alkoholik, to nie zaden grzesznik,
            (jak, nb. takze pisal O.), lecz to chory czlowiek... (spojrz do Wikipedii:
            co nazywamy "choroba"? Jezeli on teraz to zmienia - to zmienia bieg Wisly i
            caly ten duchowy Programu AA. Podwaza kandytata do nagrody Nobla - Billa...
            Jezeli ktos przerabia Biblie, to nie moze wiecej mowic o tym, ze to biblia.
            Ktos tu probuje sie wymadrzyc, lub rewolucjonizowac...(!?) - Dlatego Addi,
            wybacz, ale na pytania Twe nie otrzymasz ode mnie odpowiedzi...! - Dla mnie to
            (kolejna) bzdura dziennikarska, albo chec zablysniecia...!
            A...
            • addicted11 Re: Czy na pewno warto poczytać...!? 20.05.07, 16:48
              aaugustw napisał:


              > Addi, nie dokonczylem czytania tego artykulu, bo mialem wrazenie, ze
              > ktos probuje ze mnie kpic, ze ktos podszyl sie pod O. i spreparowal
              > sobie taki artykulik...


              Uwaga, bunt na statku!
              :)


              Augostowi nie spodobalo sie podwazanie swietych prawd!!
              Tylko ze to nie zadne podwazanie tylko myslenie i krytycyzm.

              Nb Osiaynski nie podwaza AA, on patrzy na to z kilku stron- co jest domena
              ludzi myslacych.
              Nie zgodze sie do kocna z eska- Osiatynski nie jest dogmatykiem i jakkolwiek
              jest "wyznawca AA" to jest wyznawca myslacym.

              Bo prawda, brutalna prawda jest taka- te "proste prawdy" i niepodwazalne
              fundamenty istnieja dla prostych ludzi pokroju Augusta aby im wyznaczyc
              kierunek ktorym moga slepo podazac.

              Cwansi typu Osiatynski wiedzz, ze to nie jest takie proste.
              Czasem- jak Woranowicz zachowuja sie cynicznie i publicznie powtarzaja te
              uproszczone poglady, bo niby maja "misje" czy tak rozumieja publiczne dobro.
              Albo jak Osiatynski- maja swoj punkt widzenia.

              (akurat co do Osiatynskiego to ja to wiedzialem wczesniej, kilka miesiecy o tym
              pisalem i August na mnie naskoczyl, ze to niemozliwe, bo Osiatynski co innego
              napisal w ksiazce. W Augustowskiej logice prawd objawionych nie miesci sie
              korekta wlasnego zdania- to znaczy istnieje tylko jedna korekta- jak sie
              przechodzi na AA- a potem juz nie)


              Teze o strasznej chorobie- promuja z reguly Ci, ktorzy chca sie wylgac od
              swoich grzechow.
              Tacy sa gotowi brac na siebie wszystko- ze jako alkoholicy byli
              zdemoralizowania, zli, glupi, okropni- bo na koncu jest znaczek "choroba" ktory
              ich rozgrzesza.

              Przez takie podejscie cierpia inni.


              • addicted11 Re: Czy na pewno warto poczytać...!? 20.05.07, 17:14
                Osiatynski napsial, to co wydaje mi sie istotne- ze alkoholizm ma i elementy
                grzechu, i elementy choroby, ale jest czyms innym.

                Mowienie, ze alkoholizm to grzech to byloby zaprzeczanie oczywistym faktom- ze
                alkoholik sam sie oszukuje, ze wieloletni alkoholizm zaburza pewne zasady
                zyciowe
                no i przede wszystkim- nazywaloby grzechem sam fakt picia czy bycia
                uzaleznionym. Bez wzgledu na inne czyny.
                "Choroba" to z kolei odebranie kazdemu alkoholikowi rozumu- zaklada, ze alkohol
                zastepuje rozum. A w istocie on go nie zastepuje tylko nieco zmienia.

                Dychotomia- ze albo grzech albo choroba- to byloby czarno biale widzenie- albo
                alkoholik to grzesznik- i nawet jak pije w zaciszu pokoju to "grzeszy", albo to
                czlowiek chory- i nawet jak leje zone po twarzy 20 lat to jest "ciezko chory" i
                nie ma grzechu.

                a prawda jak zwykle lezy po srodku, a nawet gdzies z boku, bo dochodzi tysiac
                innych zmiennych- okolicznosci zycowe, sytuacja osobista, wyznawane zasady
                moralne ( wedle jednych zasad cos jest grzechem a wedle innych to samo nim nie
                jest).


                bo prawda jest szara a nie czarno biala.

                Co mnie smieszy u takich augustow to sprzecznosc- z jednej strony kompletny
                nihilizm moralny- w ktorym tak samo ocenia sie zabojce z wiezienia jak i
                samotna nauczycielke z prowincji- bo to "tacy sami alkoholicy".

                Zarazem nie bierze sie pod uwage w ogole istnienia roznych systemow moralncyh-
                i wmawia sie grzech wedle "jednego slusznego wzorca".

                Tylko potem jest taki manerw- ze nazywa sie to grzechem a potem zwala na
                chorobe- czyli rozgrzesza.

                A zeby bylo rozgrzeszenie musi najpierw byc grzech.

                A wiec- najpierw surowy rygoryzm moralny wedle jednej miarki w ocenie czynow
                zycia a potem nihilizm moralny i zrownanie wszystkich grzechow,.

                Kurcze, to sad ostateczny bedzie chyba mniej ostateczny.


                • aaugustw Re: Pijane myslenie numero... 4 20.05.07, 17:26
                  addicted11 napisał:
                  > Mowienie, ze alkoholizm to grzech to byloby zaprzeczanie oczywistym faktom-
                  ze alkoholik sam sie oszukuje, ze wieloletni alkoholizm zaburza pewne zasady
                  > zyciowe no i przede wszystkim- nazywaloby grzechem sam fakt picia czy bycia
                  > uzaleznionym. Bez wzgledu na inne czyny.
                  > "Choroba" to z kolei odebranie kazdemu alkoholikowi rozumu...
                  _______________________________________________________________.
                  To jest typowy przyklad odebrania rozumu - bez pomocy alkoholu !
                  A... ;-))
                • aaugustw Re: Chwilka na odprezenie sie...! ;-)) 20.05.07, 18:04
                  addicted11 napisał:
                  > Osiatynski napsial, to co wydaje mi sie istotne- ze alkoholizm ma i elementy
                  > grzechu, i elementy choroby, ale jest czyms innym.
                  - - - - - - - - - - - - - -
                  Jakie slodziutkie to stwierdzenie...! ;-))
                  Rozszerze to dalej i napisze, ze tam gdzie wystepuja
                  elementy grzechu, tam rowniez wystepuja elementy skruchy i zalu...
                  Tam gdzie elementy choroby, tam takze elementy zdrowia - zwlaszcza
                  po pierwszej cwiartce...!
                  Co bylo pierwsze w tych elementach...!? - (na pewno literka "e").
                  ________________________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  albo grzech albo choroba- to byloby czarno biale widzenie- albo
                  > alkoholik to grzesznik- i nawet jak pije w zaciszu pokoju to "grzeszy", albo
                  to czlowiek chory...
                  - - - - - - - - - -
                  No dobra, a jezeli on nie ma pokoju, moze on spi pod mostem...!?
                  Czy jest to "grzesznik", czy chory, czy moze bezdomny...!?
                  A Ty Addi, Twoja nietrzezwosc, skad ona sie wziela - jestes bezdomny,
                  jestes wariat, czy za duzo grzeszysz z panienkami...!?
                  A...
                  • addicted11 Re: Chwilka na odprezenie sie...! ;-)) 20.05.07, 19:45
                    Tak August,
                    to prowokacja
                    Osiatynski nie pisal zadnego artykulu o alkoholizmie do Wyborczej,

                    zreszta kto to w ogole jest Osiatynski

                    i co to jest Wyborcza?

                    Nic nie bylo, nic sie nie wydarzylo, to prowokacja.





                    Ty Addi, Twoja nietrzezwosc, skad ona sie wziela - jestes bezdomny,
                    > jestes wariat, czy za duzo grzeszysz z panienkami...!?
                    > A...

                    jakos tak sama z siebie przyszla.

                    Agust, w ogole to zle numerujesz, piszac pijane myslenie numer piec sugerujesz
                    jakby, ze tyle miesiecy pisalem na trzezwo- nie, powinien byc numer ponad
                    tysiac, moze zacznij numerowac od 2000.

                    Wiec to bylo pijane myslenie numer 2006
              • aaugustw Re: Czy na pewno warto poczytać...!? 20.05.07, 17:22
                addicted11 napisał:
                > Tylko ze to nie zadne podwazanie tylko myslenie i krytycyzm.
                > Nb Osiaynski nie podwaza AA, on patrzy na to z kilku stron- co jest domena
                > ludzi myslacych.
                - - - - - - - - - -
                Myslenie i rozum prowadzi kazdego alkoholika do zguby - O. takze o tym wie...!
                A poza tym Addi co Ty mozesz o chorobie alkoholowej powiedziec...!???
                _____________________________________________________________________________.
                addicted11 napisał dalej:
                > Bo prawda, brutalna prawda jest taka... te "proste prawdy...
                > Teze o strasznej chorobie- promuja z reguly Ci, ktorzy chca sie wylgac od
                > swoich grzechow.
                > Tacy sa gotowi brac na siebie wszystko- ze jako alkoholicy byli
                > zdemoralizowania, zli, glupi, okropni- bo na koncu jest znaczek "choroba"
                ktory ich rozgrzesza.
                - - - - - - - - -
                Ty, Addi wiesz jak to jest z ta prawda, a zwlaszcza jezeli chodzi
                o chorobe alkoholowa... ;-))
                Niektorzy ludzie usilnie oponuja przeciw temu, ze AA traktuje alkoholizm jako
                chorobe. Ich zdaniem, takie podejscie zdejmuje z alkoholikow ciezar
                odpowiedzialnosci moralnej. Jak dobrze wiedza wszyscy aowcy, jest to dalekie od
                prawdy. Nie wykorzystujemy koncepcji choroby do tego, by "rozgrzeszyc" naszych
                uczestnikow i uwolnic ich od odpowiedzialnosci. (Prelekcja Billa 1960)
                A...
          • rauchen Re: warto poczytać 20.05.07, 20:12
            czy ty addi myslisz ze jak jestem alkoholiczka to czytam wszystko na temat
            alkoholizmu co mi w rece wpadnie??
            Cos ci sie pomylilo, kochanie.
        • rauchen Re: warto poczytać 20.05.07, 20:10
          a ten artykulik o tej matce co zostawila zziebniete dziecko to ku czemu??
          chcialas sie pochwalic ze tobie udalo sie byc pijana matka, i obylo sie bez
          kazan ksiedza proboszcza, interwencji policji i artykulow w prasie jak pijana
          mama wychowyje swoja pocieche??
          No to moje gratulacje eska, naprawde.
          W sumie nie jest zle, rodzina do tej pory nie wie zes ty alkoholiczka, tylko
          ksiegowa, a dziecko miejmy nadizeje ze do dzis wierzy ze mamusia pila te
          naleweczki bo chora byla, a nie ze byla chora bo naleweczki pila?

          Wlasciwie lepiej byloby poczytac relacje matki alkoholiczki wychowujacej
          dziecko, niz taki artykulik, bo pewnie by wiecej dala, ale rozumiem ze to dla
          ciebie zbyt bolesne.
          • tranzyt80 Re: warto poczytać 20.05.07, 20:53
            Rauchen,dokladnie wiesz sama,co to znaczy,byc w ciagu,wie to Eska,wiem ja i
            cala reszta.W takich momentach ciezko sie zatrzymac,nawet z powodu dziecka.

            Wytrzezwialej matce na pewno milion razy ciezej spojrzec za siebie,niz kobiecie
            samotnej,a tej z kolei,jest na pewno milion razy ciezej spojrzec za siebie niz
            wytrzezwialemu mezczyznie,rzecz do licytacji... ?

            Kazdy wytrzezwialy alkoholik,broni sie przed swoja przeszloscia,najlepiej jak
            umie i moze,zreszta jest to dzisiaj nie istotne,dzisiaj wazne jest pogodzenie
            sie z tym ze nie pijemy i odnalezienie spokoju i radosci z zycia.

            Kipi wiecej zlosliwosci czy milosci,z Twoich postow ?
            • rauchen Re: warto poczytać 20.05.07, 20:59
              ""Kipi wiecej zlosliwosci czy milosci,z Twoich postow ?""

              dobre pytanie, tak wlasnie powinnam sie eski zapytac, bo ja u niej po prostu
              tez wiele nie rozumiem. W tym przypadku wstawki na temat pjanej matki.
              • e4ska Re: warto poczytać 21.05.07, 07:59
                Droga Rauchen... chodzi po prostu o to, że: w terapiach uzależnień głos mają...
                dziadki. W dodatku po przejściach. O grzechu pisze facet, który zarwał cudzą
                kobietę z cudzymi dziećmi. To, co ten pan pisze o prawach człowieka np., to wie
                student pierwszego roku politologii. Mnie się to nie podoba... I to mi się nie
                podoba, że zgania się swoją grzeszną bezmyślność na kulturę współczesnego
                świata. To jest taki cynizm... że dech zapiera.

                Próbujesz jakoś tam zmontować sobie w wyobraźni obraz eski - wyrodnej matki...
                heh, wybacz... ale moje uzależnienie nastąpiło duuuużo później.. a tak
                troskliwych matek jak my - sobie wyobraź kilkuletnie wstawanie po nocach co trzy
                godziny. I do tego studia.

                ale są kobiety, które nie mogą opanować nałogu przy małych dzieciach - i to jest
                problem państwa...
                • janulodz Re: warto poczytać 21.05.07, 08:45
                  Wiekszość ludzi musi znaleźć usprawiedliwienie dla swojej słabości, podłości, lenistwa i wielu innych brzydkich cech. Również uzależnienia. I wszystkich pieprzonych świństw, jakich po pijaku dokonywał.
                  Jak już sobie wymyśli, że jest chory, żyje w niewłaściwym społeczeństwie, lub środowisku, kultura wspólczesnego świata mu zaszkodziła, odziedziczył nie te geny, to już wielce spokojny, bo on q..wa niewinny przecież jest.
                  I najgorsze, że pouczać wtedy zaczyna.
                • zyg_zyg_zyg Re: warto poczytać 21.05.07, 10:14
                  Mnie tam e4ska nie przeszkadzalo, ze pani psycholog, do ktorej chodzilam byla w
                  wieku mojej Mamy. Tobie widze strasznie przeszkadza. To, że terapeta grupowy
                  byl starszy ode mnie z piec lat, wplywalo tylko na jakosc zartow - na pewno nie
                  na jakosc terapii (ktora zreszta bardzo mi pomogla).

                  Nie martw sie, do dziadka Woronowicza na pewno nie trafisz.

                  Jesli chodzi o zarywanie. Mysle, ze Ewa Woydyllo wybrala sobie pana
                  Osiatynskiego, a nie ze on ja zarwal. Ja ogolnie mysle, ze kobiety wybieraja
                  sobie partnerow, a nie sa "zarywane". No ale moze ty myslisz, czy masz inaczej.
                  Poza tym, mysle, ze akurat ty nie powinnas pierwsza rzucac tu kamieniem...
                  • e4ska Re: warto poczytać 21.05.07, 10:31
                    "Nie martw sie, do dziadka Woronowicza na pewno nie trafisz"
                    Pewnie, że nie.

                    Ale czy uważasz, że ktoś, kto ma lat... no ma lat tych siedemdziesiąt co
                    najmniej, powinien służyć pomocą za państwową kaskę... bo weź sobie hasło:
                    geriatria... psychiatria...

                    Podobno w pewnym podobno wieku tak mózg wysycha, że między czaszką a mózgiem
                    pozostaje przestrzeń ... na palec...
                    No i takie coś wyschnięte próbuje - mało, że osobiście, ale decydując o metodach
                    leczenia alkoholizmu - wpływać na państwowe leczenie alkoholików.

                    Podobno też - piszę - podobno - bo wiem to tylko i wyłącznie ze źródeł opieki
                    społecznej - staruszkowie uwielbiają zakazy... zakazują to, co im sprawiało
                    przyjemność... również natury seksualnej.

                    ale - jeśli leczenie alkoholizmu polega na tym: "Kto sięęęę w oooopiekęęęę
                    odddaaaa panu sweeeeeemuuuu...."
                    to jest, jak jest.
                    • zyg_zyg_zyg Re: warto poczytać 21.05.07, 10:46
                      Profesorowie medycyny tez bywaja wiekowi. Bywaja moze to zle slowo - ciezko
                      trafic na trzydziestoletniego profesora medycyny.

                      Widzialam i slyszalam Woronowicza - i nie musisz sie obawiac. Jego mozg ma sie
                      dobrze. Nie spijalam slow z jego ust, ale zostawil we mnie bardzo pozytywne
                      wrazenie. Wrazenie rozsadnego czlowieka z ogromnym poczuciem humoru i wiedza. I
                      moje zdanie jest takie, ze ten czlowiek powinien sluzyc pomoca za panstwowa
                      kaske tak dlugo, jak dlugo bedzie pozyteczny. A ze teraz jest - to nie ulega
                      najmniejszej watpliwosci.

                      E4ska - narzekasz i narzekasz na dzisiejsze leczenie uzaleznien. Jakie zmiany
                      bys wprowadzila?
                    • rauchen Re: warto poczytać 21.05.07, 18:07
                      dobra eska,
                      ja mlodsza od osiatynskiego,
                      wiec pewnie palca pomiedzy mozg a czaszke mi nie wsadzisz,
                      ja mlodsza i od ciebie, eska
                      ba, no to znaczy ze i madrzejsza
                      no takich komplementow od ciebie sie nie spodziewalam, naprawde
                      • zyg_zyg_zyg Re: warto poczytać 21.05.07, 19:15
                        No bo widzisz, Rauchen. Wiadomo przeciez, ze u osob ktore braly udzial w
                        terapii i zaliczyly pranie mozgu, tenze kurczy sie do wielkosci pileczki
                        pinpongowej (u nielicznych szczesliwcow do tenisowej). Wiec nawet nie startuj
                        do e4ski - po prostu nic nie zrozumialas z tego przeslania.
                      • aaugustw Re: warto poczytać 21.05.07, 19:35
                        rauchen napisała:
                        > dobra eska, ja mlodsza od osiatynskiego, wiec pewnie
                        palca pomiedzy mozg a czaszke mi nie wsadzisz, ja mlodsza
                        i od ciebie, eska ba, no to znaczy ze i madrzejsza
                        no takich komplementow od ciebie sie nie spodziewalam, naprawde
                        ____________________________________________________________________.
                        Eska, co Ty wyprawiasz, jak my teraz wygladamy przed calym forum...!?
                        Powiedz, ze to miejsce na ten palec nie lezy miedzy uszami...!
                        A... ;-))
    • addicted11 Re: warto poczytać 21.05.07, 08:26
      Eska, nie taki Osiatynski straszny jak go maluja.

      Ja znam go nieco z paru prywatnych rozmow i na tyle na ile zauwazylem niewiele
      ma on wspolnego z nawiedzonym Augustem, a ze facet zdecydowal sie jakos
      firmowac alkoholikow swoja twarza to niestety efektem jest to, ze dorabia mu
      sie gebe, konkretnie dorabiaja mu gebe rozni fanatycy AA aby usprawiedliwic
      swoj fanatyzm i ograniczenie- po prostu posilkuja sie autorytetem.

      Nie zauwazylem, aby Osiatynski grzmial jako jakis moralista czy tez aby jakos
      promwal "jedyny sluszny" program AA.
      Owszem, akceptuje i popiera ten prgram ale bez fanatyzmu.

      A ze od jakiegos czasu sporo lamentuje w prasie na temat rzdow Kaczorow- no to
      co by nie myslec ale Pan wiktor nalezy do Szarej Sieci, nalezy do tzw. Elit,
      brat zwiazany z Unia Wolnosci itp- wiec broni sie chlop jak moze b boi sie
      Ziobry:)


      • aaugustw Re: warto poczytać 21.05.07, 13:10
        addicted11 napisał:
        >...nie taki Osiatynski straszny jak go maluja.
        > Ja znam go nieco z paru prywatnych rozmow i na tyle na ile zauwazylem
        niewiele ma on wspolnego z nawiedzonym Augustem, a ze facet zdecydowal sie
        jakos firmowac alkoholikow swoja twarza to niestety efektem jest to, ze dorabia
        mu sie gebe, konkretnie dorabiaja mu gebe rozni fanatycy AA aby usprawiedliwic
        > swoj fanatyzm i ograniczenie- po prostu posilkuja sie autorytetem.
        > Nie zauwazylem, aby Osiatynski grzmial jako jakis moralista czy tez aby jakos
        > promwal "jedyny sluszny" program AA.
        __________________________________________________________________________.
        Nie Addi, on nie grzmi jako jakis moralista, ani tez nie promuje "jedynego
        slusznego" Programu AA, bo na to jest on za madry... - Ale jest on takze
        chorym alkoholikiem, ktory doskonale wie, ze ta jego madrosc kiedys o malo
        go nie zabila...!
        Jest szanowany i popularny wsrod alkoholikow, bo potrafi swietnie pisac i
        przekazac to zbierane (od 71 lat), wspolne dzielo AA kilku milionow ludzi,
        takich jak on (i my)...
        Nie porownujcie go jednak z dr. Woronowiczem - niealkoholikiem...
        I jeszcze jedno Addi: W chorobie alkoholowej nie ma madrych, ani glupich
        Augustow... - Sa tylko trzezwi, albo pijani, (nie wskazujac palcem).
        A...
        • addicted11 Re: warto poczytać 21.05.07, 14:08
          Ale jest on takze
          chorym alkoholikiem, ktory doskonale wie, ze ta jego madrosc kiedys o malo
          go nie zabila...!


          Myslenie nie boli, myslenie zabija.

          Oto co co ma do przekazania August.

          Kto by pomyslal... a raczej

          Kto by nie pomyslal...


          Z tym zwalaniem win Janu wlasnie sie zgadzam- choc nie zgadam sie, ze
          Osiatynksi to robi, ale August to piekny przyklad.

          ( a historyjka jak to puknal babe samochodem i w ten sposob pokazal jej cel w
          zyciu to wrecz finezja)





          • aaugustw Re: warto poczytać 21.05.07, 17:08
            addicted11 napisał:
            > Z tym zwalaniem win Janu wlasnie sie zgadzam- choc nie zgadam sie, ze
            > Osiatynksi to robi, ale August to piekny przyklad.
            - - - - - - - - -
            Osiatynski nigdy jeszcze nic nie napisal w imieniu Wspolnoty AA...!
            Wszystkie jego (madre) obserwacje i wnioski pochodza z wlasnego
            doswiadczenia...
            ___________________________________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > ( a historyjka jak to puknal babe samochodem i w ten sposob pokazal jej cel w
            > zyciu to wrecz finezja)
            - - - - - - - - -
            To Twoj juz wymysl...! - A taka finezje ja nazywam klamstwem pijanego Addi!.
            A... ;-))
            • addicted11 Re: warto poczytać 21.05.07, 18:09
              aaugustw napisał:

              >> Osiatynski nigdy jeszcze nic nie napisal w imieniu Wspolnoty AA...!
              > Wszystkie jego (madre) obserwacje i wnioski pochodza z wlasnego
              > doswiadczenia...

              On nie al ty nadrabiasz za niego i jeszcze kilku.


              aaugustw napisał:

              > addicted11 napisał:
              > > Z tym zwalaniem win Janu wlasnie sie zgadzam- choc nie zgadam sie, ze
              > > Osiatynksi to robi, ale August to piekny przyklad.
              > - - - - - - - - -
              > Osiatynski nigdy jeszcze nic nie napisal w imieniu Wspolnoty AA...!
              > Wszystkie jego (madre) obserwacje i wnioski pochodza z wlasnego
              > doswiadczenia...


              W potoku pieknych slow august ukryl prawde brutalna jak swiat: puknal babe i
              sie cieszy.

              To, ze puknal to nie wielki grzech- nie chcial, przypadek, kazdemu sie moze
              zdarzyc.
              Ale ze sie z tego cieszy
              • aaugustw Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich) 21.05.07, 18:50
                Mnie takze zdarzaja sie chwile slabosci...!
                Wczoraj, kiedy pokazal sie ten artykul O. bylem niedysponowany...
                Dopiero dzisiaj przeczytalem spokojnie ten artykul i widze, jak bardzo
                sie pomylilem w ocenie tego madrego czlowieka w AA...
                Napisze krotko:
                Dzis, po przeczytaniu powiem, ze jest to dobra informacja dla społeczeństwa.
                To "i" dotyczy przypadkow takich kiedy po dlugim okresie trzezwienia
                w AA powracaja do picia, bylyby to na pewno grzech i choroba...
                A...
                • addicted11 Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 21.05.07, 20:45
                  aaugustw napisał:

                  > Mnie takze zdarzaja sie chwile slabosci...!
                  > Wczoraj, kiedy pokazal sie ten artykul O. bylem niedysponowany...
                  > Dopiero dzisiaj przeczytalem spokojnie ten artykul i widze, jak bardzo
                  > sie pomylilem w ocenie tego madrego czlowieka w AA...
                  > Napisze krotko:
                  > Dzis, po przeczytaniu powiem, ze jest to dobra informacja dla społeczeństwa.
                  > To "i" dotyczy przypadkow takich kiedy po dlugim okresie trzezwienia
                  > w AA powracaja do picia, bylyby to na pewno grzech i choroba...
                  > A...


                  Najpierw negowal, ze to Osiatynski.
                  potem insynuowal, ze za Osiaynski za pieniadze albo dla poklasku pisal.
                  teraz dluzej pomyslal i wymyslil : wyrwal dwa zdania z kontekstu i uznal, ze to
                  o tym, ze jest to o tym, ze powrot do picia to grzech i choroba.
                  artykul trakuje o tym dosyc ogolnikowo i bardziej za zasadzie zalozenia
                  ("moznaby powiedziec")
                  ciekawe.


                  chodzi o ten fragment:
                  Po drugie, alkoholizm skłania do folgowania swoim zachciankom i popędom, do
                  nieliczenia się z nikim i z niczym, do łamania norm. Owszem, alkoholik nie może
                  przewidzieć, co się z nim stanie i co zrobi po wypiciu alkoholu. Ale nie wie on
                  tego tylko do pewnego czasu. Kiedy dowie się, czym jest alkoholizm, jego czyny
                  stają się dobrowolne i świadome. Można więc powiedzieć, że w przypadku
                  trzeźwiejącego alkoholika powrót do picia jest grzechem, a czyny popełnione pod
                  wpływem alkoholu są dobrowolne.



                  Ale w ogole taki poglad jest niescisly.

                  Jak moze byc grzechem sam powrot do picia?
                  Grzechy moga wynikac z powrotu do picia, choc nie musza.
                  Co, jak wypilem w styczniu piwo to zgrzeszylem?

                  Mysle, ze Osiatynskiemu chodzilo o to, ze kto jest uswiadomiony terapia to
                  zaczyna za siebie odpowiadac, ale to tez jest nieco naiwne, bo kazdy kto
                  popelnil zly czyn po pijanemu pijac nastepny raz wie, ze poprzednio tak sie
                  stalo i dopuszcza taka mozliwosc, czyli kazdy czlowiek, ktory "odwala" po
                  pijaku jest grzesznikiem gdy odwala po raz drugi.

                  grzechu nie ma przy debiucie, kazdy nastapny raz jest swiadomy.


                  August oczywiscie woli to rozumiec tak, ze kazdy kto nie chodzi do AA ma
                  grzech:)


                  A tak swoja droga- jak ktos chodzi na mityngi, lata po zlotach, stara sie i
                  mimo to zapija to ma grzech czy nie?

                  Skoro na alkoholizm sie choruje cale zycie to nigdy nie mozna powiedziec, ze
                  jestem zdrowy i odpowiadam za swe czyny- do grobowej deski mozna sie
                  usprawiedliwic, ze ja chcialem dobrze ale to chorba sie odezwala.
                  • rauchen Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 21.05.07, 20:56
                    >
                    > Skoro na alkoholizm sie choruje cale zycie to nigdy nie mozna powiedziec, ze
                    > jestem zdrowy i odpowiadam za swe czyny- do grobowej deski mozna sie
                    > usprawiedliwic, ze ja chcialem dobrze ale to chorba sie odezwala.

                    przez ciebie addi to choroba caly czas przemawia nawet :))
                    • addicted11 Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 21.05.07, 21:01
                      rauchen napisała:

                      > >
                      > > Skoro na alkoholizm sie choruje cale zycie to nigdy nie mozna powiedziec,
                      > ze
                      > > jestem zdrowy i odpowiadam za swe czyny- do grobowej deski mozna sie
                      > > usprawiedliwic, ze ja chcialem dobrze ale to chorba sie odezwala.
                      >
                      > przez ciebie addi to choroba caly czas przemawia nawet :))

                      przeze mnie bedzie przemawiala do konca i przemawiala od poczatku, nie to co
                      wyleczona w trybie instant Rauchen Forumowska.
                  • aaugustw Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 22.05.07, 10:21
                    addicted11 napisał:
                    > Jak moze byc grzechem sam powrot do picia?
                    > Grzechy moga wynikac z powrotu do picia, choc nie musza.
                    > Co, jak wypilem w styczniu piwo to zgrzeszylem?
                    - - - - - - -
                    Co Ty mi tu porownujesz Twoje kichniecie z ostrym zapaleniem pluc...!?
                    Taka odzywka mowi mi o tym, co Ty wiesz na ten temat...
                    Nie zapominaj, ze alkoholizm to wtorny objaw tej choroby...!
                    ___________________________________________________________.
                    addicted11 napisał dalej:
                    > Mysle, ze Osiatynskiemu chodzilo o to, ze kto jest uswiadomiony terapia to
                    > zaczyna za siebie odpowiadac, ale to tez jest nieco naiwne, bo kazdy kto
                    > popelnil zly czyn po pijanemu pijac nastepny raz wie, ze poprzednio tak sie
                    > stalo i dopuszcza taka mozliwosc, czyli kazdy czlowiek, ktory "odwala" po
                    > pijaku jest grzesznikiem gdy odwala po raz drugi.
                    > grzechu nie ma przy debiucie, kazdy nastapny raz jest swiadomy.
                    - - - - - - - - - - -
                    To co napisales teraz jest dla mnie kapitalnym przykladem teorii drobnopijaczka.
                    _______________________________________________________________________________.
                    addicted11 napisał dalej:
                    > A tak swoja droga- jak ktos chodzi na mityngi, lata po zlotach, stara sie i
                    > mimo to zapija to ma grzech czy nie?
                    - - - - - - - - - - -
                    Ktos kto chodzi na Mityngi AA i lata po Zlotach AA, nie stara sie... - Ktos
                    taki robi to z przyjemnoscia i z wlasnej nieprzymuszonej woli, ktora zostal
                    obdarzony w momencie narodzin...! ;-))
                    Ale, gdybym mial "gdybac", (choc wiem, ze dlugoletni aowcy uczeszczajacy
                    na Mityngi AA nie zapijaja), odpowiedzialbym, ze bylby to nie tylko grzech,
                    lecz takze choroba i... glupota, ktorej Ty Addi nie jestes w stanie zrozumiec...
                    A... ;-))
                    • addicted11 Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 22.05.07, 13:23
                      addicted11 napisał dalej:
                      > > Mysle, ze Osiatynskiemu chodzilo o to, ze kto jest uswiadomiony terapia t
                      > o
                      > > zaczyna za siebie odpowiadac, ale to tez jest nieco naiwne, bo kazdy kto
                      > > popelnil zly czyn po pijanemu pijac nastepny raz wie, ze poprzednio tak s
                      > ie
                      > > stalo i dopuszcza taka mozliwosc, czyli kazdy czlowiek, ktory "odwala" po
                      >
                      > > pijaku jest grzesznikiem gdy odwala po raz drugi.
                      > > grzechu nie ma przy debiucie, kazdy nastapny raz jest swiadomy.
                      > - - - - - - - - - - -
                      > To co napisales teraz jest dla mnie kapitalnym przykladem teorii
                      drobnopijaczka


                      Alkoholik czy pijak nie zyje w prozni.

                      Przez 20 lat picia ktos, kto robi zle po alkoholu setki lub tysiace razy
                      slyszal od znajomych, rodziny, matki, zony, kochanki, ksiedza, policjana na
                      dolku, lekarza w izbie wytrzezwien, sedziego itp: slowa typu "Nie pije, po
                      alkoholu robisz zle rzeczy, przestan pic"itp.

                      i alkoholik slyszac te slowa przez 20 lat caly czas jest "chory" a wiec
                      niewinny.

                      nagle alkoholik idzie na terapie, slyszy te same slowa ubrane troche skladniej
                      od terapeuy albo innych na mityngu- i jak rozdzka dotknal alkoholik staje sie
                      swiadomym, odpowiedzialnym za siebie czlowiekiem.

                      Rece ktore lecza.

                      Przeciez to jest zenujaco smieszne!

                      Jak to samo mowili 1000 razy inni- to nie, niewazne, jak powiedzial terapeuta-
                      rzecz swieta, alkoholik uzdrowiony.

                      Oczywiscie odpowiedz bedzie szablonowa "Alkoholik kierowany obsesja picia, ble
                      ble".

                      A oczywiscie po slowach terapeuty juz nie ma obsesji umyslowej, odechciewa sie
                      pic, cykl cyk i uzdrowiona dusza Twoja, idz i nie grzesz wiecej.

                      To albo uznajmy, ze alkoholik byl i jest i bedzie kierowany obsesja- i jako
                      taki nigdy nie bedzie juz "swiadomy", albo ze od poczatku byl swiadomy i jest
                      swiadomy.

                      A nie jakies dziwne amgiczne triki- poszedl na terapie i "siem dowiedzial od
                      Woranowicza".

                      Biedny alkoholik- nie wiedzial, ze jak jest agresywny po wypiciu to nie
                      powinien pic, dopiero woranowicz musial mu powiedziec, to bylo tak trudne do
                      dostrzezenia.
                      Biedactwo myslalo, ze to moze od zakaski albo zmian pogody piasteczki zaciskaja
                      sie w kulaczek i zonie limo pod okiem nabijaja, ale woranowicz zgrzmial "To od
                      alkoholu" i facet podrapal sie po glowie i poyslal " Eureka! przeciez ja to
                      robilem po pijanemu, to przez alkohol, bylem chory!!!"
                      • addicted11 Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 22.05.07, 13:47
                        Dlaczego tylko alkohlik jest rozgrzeszany ze swych grzechow przez swoja chorobe?

                        Dlaczego nie rozgrzeszyc pseudokibica pilkarskiego, ktory demolowal miasto po
                        meczach- a dlaczego nie, on tez nie byl swiadomy co robi- myslal ze na tym
                        polega zabawa, ze fan sportu tak musi itp.

                        Byl chory.
                        Wystarczy powiedziec mu zeby nie domolowal wiecej i bedzi zdrowy.
                        Musi to mu powiedziec terapeuta, bo jak czyta w gazetach to nie rozumie.

                        Dlaczego nie rozgrzeszyc gwaliciciela- on to mial dopiero obsesje co prawda
                        czego innego niz picia)- i tez nie robil tego co robi swiadomie.

                        Chory.
                        Na terapie- tylko terapeuta umie wytlumaczyc, ze gwalt to zlo.
                        Przeciez normalnie on myslal, ze ona tego chce, ale terapeuta mu teraz powie ze
                        jednak nie chciala i on bedzie na przyszlosc wiedzial.
                        A jak po pary wizytach mu libido opadnie, bedzie chlop niemal impotentem.

                        A zlodziej? Czyz on nie zyl w systemie iluzji i zaprzeczen?
                        Zyl- oklamywal sie, ze inaczej nie zarobi albo ze "okrada tylko tych co maja za
                        duzo" .

                        Zlodziej- nie przestapca, chory czlowiek.


                        Czy Adolf Hitler to najwiekszy zbrodniarz zaslugujacy na potepienie?
                        Nie, Adolf to chory czlowiek zaslugujacy na wspolczucie.
                        Zyl w iluzjach i zaprzeczeniach- zaprzeczal, ze zyd to czlowiek wiec naturalne,
                        ze mogl go zagazowac- nie byl chlopina swiadomy, ze Zyd to jednak czlowiek,
                        szkoda ze nie spotkal dobrego terapeuty o by mu powiedzial, tak to
                        niepotrzebnie 6 milionow Zydow zginelo.

                        Fidel castro
                        • aaugustw Re: O. warto poczytać naprawde ! - (do wszystkich 22.05.07, 19:36
                          addicted11 napisał:
                          > Czy Adolf Hitler to najwiekszy zbrodniarz zaslugujacy na potepienie?
                          > Nie, Adolf to chory czlowiek zaslugujacy na wspolczucie.

                          > Fidel castro
    • addicted11 Re: warto poczytać 21.05.07, 21:00
      Grzech o kategoria moralna, ale chodzi u w istocie o odpowiedzialnosc za swoje
      zachowanie.

      Otoz polskie prawo mowi bardzo wyraznie, ze kazdy kto popelnil czyn karalny
      podlega karze, chyba ze zrobil to przy ograniczonej poczytalnosci- ale uwaga!-
      nie dotyczy to sytuacji, gdy swiadomie doprowadzl sie do niepoczytalnosci
      zazywajac substancje psychoaktywna.

      To jest rozsadne i zdrowe postawienie sprawy- kazdy czlowiek wie, ze alkohol
      zmienia zachowanie, kazdy wie ze po alkoholu popelnia sie wiecej przestepstw,
      ze wystepuje agresja, wypadki itp- nikt nie jest dzieckiem alkoholu czy dragow
      nie wymyslono przedwczoraj.

      I to glupie bajki dla pijakow, ze alkoholik " nie wiedzial" to nie ma grzechu.
      Kazdy czlowiek wie i alkoholi tez wiedzial, niech teraz glupiego nie udaje.

      Dlugoletnie spozywanie alkoholu moze doprowadizc do zmian w mozgu, ale tego to
      i terapia nie wyleczy, dlatego kodeks karny dopuszcza, po opinii bieglego,
      jakies tam zlagodzenia gdy ktos jest uzalezniony.

      Czy to zle czy dobrze niw wiem.

      ALe po co te bajki "alkoholik nie wiedzial a teraz wie ze jak sie napije to
      moze zone pobic".

      Wiedzial, wie i bedzie wiedzial, jak 99% spoleczenstwa.


      • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 13:36
        i alkoholik slyszac te slowa przez 20 lat caly czas jest "chory" a wiec
        niewinny.

        nagle alkoholik idzie na terapie, slyszy te same slowa ubrane troche skladniej
        od terapeuy albo innych na mityngu- i jak rozdzka dotknal alkoholik staje sie
        swiadomym, odpowiedzialnym za siebie czlowiekiem.

        Błąd w założeniu addicted

        Przez 20 lat alkoholik słyszał jesteś kanalia , pijaczyna , śmieć ,
        zero a NIE ... JESTEŚ CHORY >>>

        dopiero na terapii słyszy ... jesteś chory , jesteś człowiekiem jesteś
        wiele wart ....
        • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 13:52
          deoand napisał:

          > i alkoholik slyszac te slowa przez 20 lat caly czas jest "chory" a wiec
          > niewinny.
          >
          > nagle alkoholik idzie na terapie, slyszy te same slowa ubrane troche
          skladniej
          > od terapeuy albo innych na mityngu- i jak rozdzka dotknal alkoholik staje sie
          > swiadomym, odpowiedzialnym za siebie czlowiekiem.
          >
          > Błąd w założeniu addicted
          >
          > Przez 20 lat alkoholik słyszał jesteś kanalia , pijaczyna , śmieć ,
          > zero a NIE ... JESTEŚ CHORY >>>
          >
          > dopiero na terapii słyszy ... jesteś chory , jesteś człowiekiem
          jesteś
          > wiele wart ....

          Blad w zalozeniu.
          Kazda chyba wspoluzalezniona, nawet na tym forum to widac, ubostwia swego mez
          jak nie pije, nawet jesli nie ma czego ubostwiac.

          Kazda pisze " jak nie pije to jest wspanialy ojciec, piekny czlowiek"
          dopiero jak pije to staje sie kanalia, smieciem itp.

          Wiec cwany pjak doskonale wie, ze to przez picie staje sie kanalia, a jednak
          wali dalej.

          Chyba, ze wedlug Ciebie powiedzenie sobie magicznej formulki "jestem chory" ma
          uleczyc.

          To moze tak by i depresje leczyc?

          "Jest Pan chory" i depresja mija.

          Albo i lysienie
          "Jest Pan chory" i odrastaja wlosy geste jak dywan.



    • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 14:05
      Zaznaczam, ze celowo uprawiam tu pewna demagogie, opowiadam nia na inna
      demagogie.

      Wyjasnij mi natomiast jedna rzecz.

      Skoro alkohlik slyszy na terapii, ze jest chory.
      I skoro alkoholizm to choroba nieuleczalna, przewlekla i pisze sie, ze nawroty
      to jest element choroby alkoholowej,
      to jak mozna powiedziec, ze powrot do picia jest grzechem?

      W takim ujeciu powrot do picia jest po prostu nawrotem choroby, a jezeli jest
      nawrotem choroby- o nie jest grzechem.
      Bo albo grzech albo choroba.

      • aaugustw Re: warto poczytać 22.05.07, 19:49
        addicted11 napisał:
        > ...jak mozna powiedziec, ze powrot do picia jest grzechem?
        - - - - - - - -
        A jednak mozna, jak czytales...! ;-))
        (i kto to powiedzial...!? - Ten, ktorego sam chwaliles...!)
        __________________________________________________________.
        addicted11 napisał dalej:
        > W takim ujeciu powrot do picia jest po prostu nawrotem choroby,
        a jezeli jest nawrotem choroby- o nie jest grzechem.
        > Bo albo grzech albo choroba.
        - - - - - - - - -
        Addi, kazdy nalog jest choroba ale jednoczesnie grzechem, a z czasem
        nawet, jak to Twoje slynne ostatnie piwo - staje sie glupota...
        (i tak Ci juz pozostalo...) :-((
        A... ;-))
      • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 19:51
        ale przecież terapia nie operuje słowem grzech ...

        idziesz na terapię ... to masz nawrót choroby

        idziesz do księdza to masz grzech ...

        co w tym dziwnego ??????????

        terapia z założenia ma dodac człowiekowi choremu wiary w siebie
        a wiara czyni cuda .... i o to w gruncie rzeczy chodzi ...

        chodzi o to aby alkoholik zaczął życ na trzeźwo ...zobaczył , że sie
        da to zrobic ... zobaczył , że moze i sztucznie ale ludzie zaczynaja
        go doceniac ... on zaczyna też starać sie aby byc dobrym TRZEŹWYM
        człowiekiem ... bo dobro mozna czynic na trzeźwo a nie po
        pijanemu .. i jeszcze do tego aby realizujac program 12
        kroków ...trzeźwiał dalej ....

        Trzeźwiał bo to słowo zakłada dalsza prace nad soba i ścisła
        realizacje programu ... a nie wytrzeźwiał bo wtedy to okazja do
        spoczecia na laurach i wiadomo ... rozpoczecie picia ....

        pzdr deo
        • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 21:40
          Trzeźwiał bo to słowo zakłada dalsza prace nad soba i ścisła
          > realizacje programu ... a nie wytrzeźwiał bo wtedy to okazja do
          > spoczecia na laurach i wiadomo ... rozpoczecie picia ....
          >
          > pzdr deo


          AAA, to ja juz wszystko pojmuje teraz.

          Chodzi o to by trzezwiec ale nie wytrzezwiec, bo wytrzezwienie jest grozne.

          Jak ktos za bardzo trzezwieje to trzeba go spic.

          Widzisz August, ja bardziej "trzezwieje" a Tys "trzezwy" czyli Ty niedlugo
          zapijesz.

          ALe pojdziesz w cug az dym bedzie szedl, cale Monachium zatrzesie sie w
          posadach.
          • aaugustw Re: warto poczytać 23.05.07, 16:30
            addicted11 napisał:

            > ALe pojdziesz w cug az dym bedzie szedl, cale Monachium zatrzesie sie w
            > posadach.
            _____________________________________________________________________.
            Addi, ja mieszkam k/Frankfurtu nad Menem i nosze juz dlugie portki...!
            A... ;-))
        • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 21:42
          Ty Deo to mam wrazenie jestes takim cynicznym wyrachowanym bydlakiem, co to sam
          by nigdy programu 12/12 nie robil ale komus chce go dupa wciskac tak aby
          gardlem wyszlo.

          Jestes jak Pol Pot albo Kim Ir Sen, sam dziwki i kawior a spoleczenstwu
          socjalizm.

          Brzydze sie takim postepowaniem.

          bardziej niz gownem z kibla

          ( to ostatnie to taki zart pdo augusta- neich sie chlopsina posmnieje, bo juz
          niedlugo cale Monachium...)
          • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 22:17
            No faktycznie róznica między nami polega na tym że ja jestem Tylko
            Współuzależniony a Ty Uzależniony ...więc siłą rzeczy

            co wolno wojewodzie to nie tobie smr......

            więc nie wyrażaj się - nie po polskiemu tylko w łacinie jakieś

            ostatnio uczyłem takiego jednego dobrych manier na sos-ie ...
            .. ale mało pojetny jednak był wiec najpierw zamilkł a potem
            pojechał w sina dal z rozpaczy ...

            i tyle go widzimy

            Myśl addi myśl ... i ucz sie o uzależnieniu od alkoholu
            a nie o Pol Pocie i Kim Ir Senie bo oni juz dawno w proch sie
            obrócili a Ty jeszcze nie ... ale jak będziesz tak sie uczył
            kiepskawo to możesz do nich dołaczyc ...
            .. a po co ... mimo wszystko nie życze ci tego ...

            ale myślenia tak

            pzdr deo
            • tranzyt80 Re: warto poczytać 22.05.07, 22:30
              na jakiej ilosci wypitego alkoholu sie zatrzymujesz,Deoland ?:)
            • tranzyt80 Re: warto poczytać 22.05.07, 22:32
              czy Deoland to tez jakis zawodowy Wolontariusz_terapeuta ?
              • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 22:48
                rzadko bo rzadko ale zawsze na takiej ilosci aby nie pleść głupstw

                jak to robi często addi i inni też udając wolnomyślicieli ...

                w alkoholiźmie - nie ma co wolno myśleć ... jak zaczynasz wolno
                mysleć to pewnikiem znajdziesz sie u Brata Alberta .... albo obudzisz
                sie przykryty niebieską kołderką w gwieździste wzorki ...

                zawodowym wolontariuszem terapeuta - nie jestem ...

                natomiast szacowni komputerowi alkoholicy ... myślcie na Boga a
                przedtem przeczytajcie choc z jedna broszurke o alkoholixmie

                a nie plećcie w kółko takich farmazonów , że aż dziw bierze iz to
                forum to wytrzymuje .

                pzdr deo
                • tranzyt80 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:34
                  Addi pieje jak ten kogut,ktoremu sie udalo zwiac przed piekarnikiem,jakies tam
                  tylne pioro musieli mu mocniej nadszarpnac,ale w 99,9% jego pretensje do
                  terapeuty i terapii sa uzasadnione,Addi powinien tylko powaznie sie zastanowic
                  co zrobi,jak po ktoryms tam piwku,na powaznie zaskoczy,raz,drugi,trzeci i
                  powoli trzeba bedzie juz w pewnych sytuacjach rzeczywiscie czesto siegac po
                  flaszke...

                  Ciesze sie,ze choc ty nie jestes "chory",wyrozniasz sie,na forum jestes
                  ewenementem,w pozytywnym tego slowa rozumieniu,
                  gdybys byl jeszcze ateista z rozsadku i glebokiego przekonania,podpartego jakas
                  wiedza,moglbys zaczac organizowac zjazd alkoholikow niezrzeszonych w AA ;)

                  • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:43
                    tranzyt80 napisał:

                    > Addi pieje jak ten kogut,ktoremu sie udalo zwiac przed piekarnikiem,jakies
                    tam
                    > tylne pioro musieli mu mocniej nadszarpnac,ale w 99,9% jego pretensje do
                    > terapeuty i terapii sa uzasadnione,Addi powinien tylko powaznie sie
                    zastanowic
                    > co zrobi,jak po ktoryms tam piwku,na powaznie zaskoczy,raz,drugi,trzeci i
                    > powoli trzeba bedzie juz w pewnych sytuacjach rzeczywiscie czesto siegac po
                    > flaszke...


                    A to juz jest madrosc a nie wolnosc.

                    Mylicie pojecia Dzwonniku (dryn dryn sie odzywa z Katedry miasta Paryz)

                    Wolnosc to nie to samo co madrosc.

                    Jak czlowiek wolny moge sobie isc do zakladu bukmacherskiego, wyjac wszystkie
                    pieniadze z konta i obstawic, ze Azerbejdzan zostanie mistrzem swiata w pilce
                    noznej.
                    Ale jako czlowiek myslacy zastanowie sie zanim to zrobie i zapewne nie zrobie 9
                    coc kto wie co przyniesie jutro, moze azerowie naucza sie grac).


                    >
                    > Ciesze sie,ze choc ty nie jestes "chory",wyrozniasz sie,na forum jestes
                    > ewenementem,w pozytywnym tego slowa rozumieniu,
                    > gdybys byl jeszcze ateista z rozsadku i glebokiego przekonania,podpartego
                    jakas
                    >
                    > wiedza,moglbys zaczac organizowac zjazd alkoholikow niezrzeszonych w AA ;)

                    Nie musisz mu tak slodzic, i tak na niego to nie dziala.

                    >
                    • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:51
                      Tranzyt, niech Ci bedzie: boje sie.

                      Boje sie postawic cala kase na Azerbejdzan, bo nie wiem co potem bedzie za co
                      ja bede zyl?
                      Wydam wszystko a jak nie znajde pracy to co, na bruk?

                      Wiec wlasciwie mozna powiedziec, ze sie boje.

                      Wszystkeigo sie boje.

                      Boje sie zyc.
            • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:23
              deoand napisał:

              > No faktycznie róznica między nami polega na tym że ja jestem Tylko
              > Współuzależniony a Ty Uzależniony ...więc siłą rzeczy
              >
              > co wolno wojewodzie to nie tobie smr......

              Gosciu, jestes uzalezniony od papierosow.
              Smiertelnie, przewlekle i dozywotnio.

              Jako uzalezniony od tytoniu powinienes napie..c 12 krokow az sie kurzyc
              zacznie.

              druga rzecz

              Zgodnie z naukami o uzaleznieniach jako osoba uzalezniona od jednej substancji
              jestes podatny na inne uzaleznienia, wiec powinienes zachowywac abstynencje.
              Kazdy terapeta Ci to powie.

              A wiec- na mityng i nie wolno Ci pic.
              Jasne?
              Odmaszerowac.
          • tranzyt80 Re: warto poczytać 22.05.07, 22:40
            zasmakowanie wyzszosci i "wladzy" nad kims(moga byc i chorzy na
            alkohol),uzaleznia chyba do tego stopnia,ze taki terapeuta potrafi,po dojsciu
            do "perfekcji",odczuwac cos w rodzaju najwyzszych ekstaz zadowolenia...
            Deoland,moze i porownywalnych z seksulanymi... ?:)))
            • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 22:53
              nie wiem tranzyt ... nie jestem terapeutą ....

              zapytaj terapeuty moze i cos tam odczuwa ?????????????

              jakies zadowolenie ???????????

              seksualne ... a z kim chyba z eska bo nie wiem czy tu jest
              jeszcze jaka kobieta ...

              to w koncu byłoby normalne .. chyba ze ten terapeuta to homo - nie
              wiadomo !!!
              • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:14
                Juz dawno zauwazylem u Deodand, ze leczy swoje kompleksy akim wlasnie
                podejsciem " co mnei wojewodzie to nei Tobie"

                Jego teoria ma jednak sens jedynie, gdy przyjac jego zalozenia- ze nie wolno
                itp.

                Wtedy moze sie napawac swoja moca ze "on moze".

                Deo, ja tez moge.
                Mam sklep od siebie 3 minutty.
                W nim puszek i butelek z piwem z 80 rodzajow.
                Pieniadze mam.
                Jutro wolny dzien.

                I jak bym chcial, to kto mi zabroni?
                Oczywiscie Deo bedzie sie glupi smial, ze mam mozg sprany przez terapeute i
                mowie ze moge choc nie moge.

                Bo Deo wchodzi na 67 poziom zaleznosci psychiatryczno terapeutycznych.

                A fakt jest goly i prosty jak drut:
                do sklepu mam 3 minuty i pieniadze na koncie sa.

                I co by deo nie pierniczyl po forach o Bratach albertach i siostrach Irenach
                (zachwile dalszy ciag programu) to tego prostego i golego faktu w zaden sposob
                nie zagada.

                3 minuty, 150 metrow do sklepu, czynny od 8 do 23, 80 gatunkow piwa i pieniadze
                na koncie.

                Deo, a ja nawet powiem Ci tak: jestem uzalezniony, ciezko uzalezniony, chory
                smiertelnie a i tak sie moge napic.
                A co, nie moge?



                • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 23:23
                  Ty masz jednak jedna wielka dziure addi a nie mózg ....

                  NO TO SIĘ NIE MĘCZ I NAPIJ SIĘ

                  jak ci wolno to sie napij ... w koncu przechodzisz ciagle obok tych
                  alkoholi ... jakie kolorowe ... a tobie przeciez wolno i slinka na
                  języczku ...

                  no nie męcz sie addi po prostu ... otwórz chłodne piwko ...

                  np. Okocom albo Lecha albo Warke i sie napij ...

                  widziałes reklame Warki ... widziałes jak pieknie pija i jacy weseli

                  no napij sie Ty przecież tez możesz - nie bądx głupi - wolno ci ...

                  MNIE NIE WOLNO - TO NIE PALĘ !!!

                  pzdr deo
                  • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:29
                    deoand napisał:

                    > Ty masz jednak jedna wielka dziure addi a nie mózg ....
                    >
                    > NO TO SIĘ NIE MĘCZ I NAPIJ SIĘ
                    >
                    > jak ci wolno to sie napij ... w koncu przechodzisz ciagle obok
                    tych
                    > alkoholi ... jakie kolorowe ... a tobie przeciez wolno i slinka na
                    > języczku ...
                    >
                    > no nie męcz sie addi po prostu ... otwórz chłodne piwko ...
                    >
                    > np. Okocom albo Lecha albo Warke i sie napij ...
                    >
                    > widziałes reklame Warki ... widziałes jak pieknie pija i jacy weseli
                    >
                    > no napij sie Ty przecież tez możesz - nie bądx głupi - wolno ci ...
                    >
                    > MNIE NIE WOLNO - TO NIE PALĘ !!!
                    >
                    > pzdr deo


                    Ty jestes slepy na jedno oko:
                    Ty postrzegasz tak rzeczywistosc, ze jak ktos ma wybor to musi z niego
                    korzystac.

                    Skoro mi wolno sie napic to musze w te pedy zapierniczac do sklepu i kupowac
                    Warke.

                    A wybor moj polega na tym, ze jak chce to moge a jak nie chce to nie moge, a co
                    za wybor gdy cos trzeba?

                    jak masz w sklepie 10 rodzajow jogurtow to znaczy, ze musisz za kazdym razem
                    kupowac inny?
                    Nie, bo na przyklad lubisz danone.
                    Ale czy to znaczy, ze mozna inne jogurty wycofac bo ty i tak kupujesz Danone?
                    Nie, bo chcesz miec wybor.
                    Dzis Danone, jutro moze co innego.


                    Masz glowe zryta komuna chlopie.
                    Ja moze bede chcial sie napic za tydzien, moze za rok, moze za 80 lat a moze
                    nigdy-

                    • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:38
                      addicted11 napisał:

                      > deoand napisał:
                      >
                      > > Ty masz jednak jedna wielka dziure addi a nie mózg ....
                      > >
                      > > NO TO SIĘ NIE MĘCZ I NAPIJ SIĘ
                      > >
                      > > jak ci wolno to sie napij ... w koncu przechodzisz ciagle obok
                      > tych
                      > > alkoholi ... jakie kolorowe ... a tobie przeciez wolno i slinka
                      > na
                      > > języczku ...
                      > >
                      > > no nie męcz sie addi po prostu ... otwórz chłodne piwko ...
                      > >
                      > > np. Okocom albo Lecha albo Warke i sie napij ...
                      > >
                      > > widziałes reklame Warki ... widziałes jak pieknie pija i jacy wese
                      > li
                      > >
                      > > no napij sie Ty przecież tez możesz - nie bądx głupi - wolno ci
                      > ...
                      > >
                      > > MNIE NIE WOLNO - TO NIE PALĘ !!!
                      > >
                      > > pzdr deo
                      >
                      >


                      Aha,

                      .

                      Reklamy na mnie nie dzialaja.

                      Na wszelkie nakazy i zakazy, czy to wyrazane wprost czy posrednio, reaguje
                      bowiem bardzo silna alergia, dusze sie.



                      Zreszta juz cos chyba ustalilismy- Ty masz Boga szefa i musisz sluchac jego
                      rozkazow- wiec Tbie faktycznie cos tam wolno czy nie wolno.

                      A ja W Boga nie wierze, jego polecenia mam gdzies, sobie zyje samopas i sam
                      decyduje co mi wolno a czego nie,

                      chyba zazdroscisz mi tej wolnosci, tak mi sie wydaje.

                      ciebie ogranicza religia a mnie ograniczam tylko ja sam.

                      Pomijajac kodeks karny, cywilny i inne.

                      Moge sie caly dzien onanizowac, moge spac z facetem lub kobieta, moge pic wino,
                      palic trawe, zuc haszysz
                      jak i moge zyc w celibacie, nie jesc miesa i byc abstynentem,

                      A najfajniejsze w tym wszystkim jest to, ze ja sam decyduje, ja sam sobie
                      kazazuje i zakazuje i jestem jedyna wladza, ktora moze zakaz uchylic lub wydac.

                      A Ciebie ogranicza Pan Bog niebieski.
                    • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 23:38
                      Ja moze bede chcial sie napic za tydzien, moze za rok, moze za 80 lat a moze
                      nigdy-

                      Zawsze lepiej szybciej niz później ... albo inaczej co masz zrobic
                      jutro zrób dzis ...

                      jak krowie na rowie addi ...

                      wiec nie czekaj ... piwko czeka na ciebie ...

                      ja akurat w kwestii wyboru .. nie lubie pic w kółko tego samego ani
                      na przykład jeździć w kółko do tych samych krajów ...

                      mam wybór to korzystam z niego ...

                      a ty co ... gadasz o wyborze wolnym a narzucasz sobie HAMULEC ...
                      ... na siłe ...ile wytrzymasz addi ...

                      a ślinka cieknie ...

                      przez ciebie addi to i mnie zacznie ślinka ... a nie moge !!!!!!!
                      • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 23:45
                        A Ciebie ogranicza Pan Bog niebieski.


                        I ciebie tez .... dał ci przyjśc na swiat to i w odpowiedniej chwili
                        zabierze ciebie z tego padołu ....

                        jestes tylko puchem marnym w rekach Pana ...

                        możesz wszakze przyspieszyc to spotkanie idąc do sklepu i rozpoczynajac
                        picie ... ale tez nie wiadomo czy Pan ciebie zechce czy nie ...

                        wolnośc wyboru ... zero wolnosci ... jak nawet nie potrafisz napić sie
                        głupiego piwa ... jak baba jaka ...

                        wstyd addi ...
                        • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:49
                          deoand napisał:

                          > A Ciebie ogranicza Pan Bog niebieski.
                          >
                          >
                          > I ciebie tez .... dał ci przyjśc na swiat to i w odpowiedniej
                          chwili
                          >
                          > zabierze ciebie z tego padołu ....
                          >
                          > jestes tylko puchem marnym w rekach Pana ...
                          >
                          > możesz wszakze przyspieszyc to spotkanie idąc do sklepu i
                          rozpoczynajac
                          >
                          > picie ... ale tez nie wiadomo czy Pan ciebie zechce czy nie ...
                          >
                          > wolnośc wyboru ... zero wolnosci ... jak nawet nie potrafisz napić
                          sie
                          >
                          > głupiego piwa ... jak baba jaka ...
                          >
                          > wstyd addi ...


                          Teraz to juz w ogole jestes smieszny.
                          sprowadzil cala wolnosc do wypicia piwa.

                          To ja powiem tak: mam wolnosc taka, ze moge za moment wziac gitare do lapy i
                          zagrac sobie Smoke on the water.

                          a Ty chocbys narobil a gacie ( hail hail August) to i tak nie zagrasz.
                          Palce sobie plamiesz a nie zagrasz.
                          Ty to jestes ograniczony, nawet prostego riffu Purpli nie smyrgniesz na gitarze.
                          I co Ty wiesz o wolnosci?



                          A tanie podpuchy z lecaca slinka to wiesz nieco osmieszaja Ciebie w moich
                          oczach.
                          Dobranoc
                        • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:56
                          > A Ciebie ogranicza Pan Bog niebieski.
                          >
                          >
                          > I ciebie tez .... dał ci przyjśc na swiat to i w odpowiedniej chwili
                          >
                          > zabierze ciebie z tego padołu ....
                          >
                          > jestes tylko puchem marnym w rekach Pana ...



                          Wypraszam sobie.

                          Jezli ktokolwiek mnie stworzyl to Szatan, Boruta, Bies z Czadow, Wielki Lucyper
                          i mam nadzieje do niego po smierci trafie.

                          Ale to tylko takie marzenia, bo naprawde to jestem przekonany ze zgnije w
                          ziemii, dlatego wybiore kremacje a wczesniej oddam narzady na przeszczepy.


                          no i jeszcze jedno- puchem moze i jestem, ale na pewno nie marnym wypraszam
                          sobie jestem dosyc ladny i przystojny, nie mniej niz Waldek zlotopolski.
                          • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 00:06
                            Jezli ktokolwiek mnie stworzyl to Szatan, Boruta, Bies z Czadow, Wielki Lucyper
                            i mam nadzieje do niego po smierci trafie.

                            pewno tak ...ale jak boisz sie pic ...
                            to i za duzo złego teznie zrobisz więc ..pewno Pan weźmie ciebie do
                            czyśca na poprawe ...

                            bo kazdy najpierw staje przed obliczem Pana ... nie innej opcji
                            addi
                            • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 00:11
                              deoand napisał:

                              > Jezli ktokolwiek mnie stworzyl to Szatan, Boruta, Bies z Czadow, Wielki
                              Lucyper
                              >
                              > i mam nadzieje do niego po smierci trafie.
                              >
                              > pewno tak ...ale jak boisz sie pic ...
                              > to i za duzo złego teznie zrobisz więc ..pewno Pan weźmie ciebie do
                              > czyśca na poprawe ...
                              >
                              > bo kazdy najpierw staje przed obliczem Pana ... nie innej opcji
                              > addi




                              Szukajac funtow na piwo ujrzalem wiec jeszcze odpowiem:

                              jak stane przed obliczem Pana to mu napluje w lewe oko jak lama.

                              I powiem "Jak Pan taki kram".


                              A potem prosto do ucypera na zime piwko.

                              Ciekawe, co Lucyfer zaserwuje na rozgrzewke.

                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.
                              Moze piwko, piwko, piwko zimne piwko.

                              • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 00:14
                                A Ty w niebosach nawet glupiego papieroska nie zapalisz.
                                Tylko modly, modly i modly.
                                zdrowaski od rana do nocy.

                                A ja zycie jak w Madrycie.

                                I brudzia z Hitlerem, Husainem i Stalinem.

                                A Deo herbata mietowa ze starymni babciami z procesji Bozego ciala.
                    • tranzyt80 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:42
                      addicted11 napisał:
                      > Masz glowe zryta komuna chlopie.
                      > Ja moze bede chcial sie napic za tydzien, moze za rok, moze za 80 lat a moze
                      > nigdy-

                      -glupie gadanie,panie Addi,kiedys tak mowila Rauchen "tylko dzisiaj nie pije,a
                      jutro czy za tydzien,rok,to jeszcze nie wiem"

                      -czemu nie mowisz prawdy,ze sie boisz,ze masz pelne gacie na sama mysl pojscia
                      po piwo,gdybys wiedzial ze mozesz i nic ci sie nie stanie,polecial bys,co ja
                      mowie :),pofrunal :)))
                      • addicted11 Re: warto poczytać 22.05.07, 23:47
                        -glupie gadanie,panie Addi,kiedys tak mowila Rauchen "tylko dzisiaj nie pije,a
                        > jutro czy za tydzien,rok,to jeszcze nie wiem"
                        >
                        > -czemu nie mowisz prawdy,ze sie boisz,ze masz pelne gacie na sama mysl
                        pojscia
                        > po piwo,gdybys wiedzial ze mozesz i nic ci sie nie stanie,polecial bys,co ja
                        > mowie :),pofrunal :)))


                        po pierwsze- ja nie mowie ze tylko dzisiaj nie pije- ja mowie ze mam 3 minuty
                        do sklepu.

                        po drugie- to oczywiscie prawda, ze mam rozne obawy zwiazane z piciem plus
                        rozne przemyslenia- ale to w ogole inna para kaloszy, co to ma wspolnego z
                        wolnoscia wyboru?

                        To, ze boje sie jechac na Bronx to znaczy ze nie wolno mi tam jechac?

                        Albo jak boje sie zmarlych to znaczy ze nie wolno mi chodzi na pogrzeby?

                        takim mysleniem to stare babcie operuja "wnuczku, nie wolno wchodzic do wody bo
                        za zimna".
                        • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 00:01
                          od "zwiedzania" Bronxu jeszcz sie nikt nie uzaleznil,a jezeli juz,to z pewnoscia
                          dlatego,ze zakupuje sie w cpungi :)

                          z toba strach sie spotkac,dyskusja moglaby sie skonczyc na piwie;)
                          po slowie nastepuje czyn,a ty za czesto mowisz o piwie,o piwie,o piwie...
                          chcialbys sie napic,ale sie boisz i dobrze,ze tak masz,z serca,oby tak
                          pozostalo ci usranego konca!
                          najwazniejsze,ze wiesz czego sie bac,a to,cobys nie mowil,zaliczyc trzeba za
                          wielkie osiagniecie twojego terapeuty :)
                          • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 00:06
                            >najwazniejsze,ze wiesz czego sie bac,a to,cobys nie mowil,zaliczyc trzeba za
                            > wielkie osiagniecie twojego terapeuty :)




                            Dobra, boje sie, wstydze sie go tego przyznac, ale marze aby sie napic i nie
                            moge bo mi nie wolno bo terapeuta mi spral mozg i zabronil, kocham terapeute
                            swego jak siebie samego tak mi dopomoz Bog amen.

                            boje sie tego ze nie moge sie napic i boje sie tego strachu a najbardziej boje
                            sie tego strachu przed tym strachem.

                            Z tego strachu to sie chyba napije, Wareczka albo zywczyk.
                            A moze Guinesik, ach slinka leci, lece do sklepu bo zwariuje, pa!!!!!!1
                            pa pa pa
                      • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 23:54
                        czemu nie mowisz prawdy,ze sie boisz,ze masz pelne gacie na sama mysl pojscia
                        po piwo,gdybys wiedzial ze mozesz i nic ci sie nie stanie,polecial bys,co ja
                        mowie :),pofrunal :)))

                        Tu akurat sie zgadzam z tranzytem ...

                        ... ludzie przeciez jak ktosjest chory na jakąschorobe tozawsze wiąże sie
                        z jakimis ograniczeniami dla chorego ...

                        to przeciez oczywiste

                        astmatykowi nie wolno chodzic do parku jak kwitna jabłonie
                        wrzodowcowi jeśc np, grzybków w occie
                        sercowcowi biegac do upadłego

                        a alkoholikowi PIĆ ALKOHOLU ...

                        kazdy z nich chciałby uwolnic sie od tych ograniczeń jak sadze ...

                        ale wie , że mu nie wolno !!!

                        dla alkoholika aby mu było łatwiej i nie tęskił tak straszliwie i
                        nie rozpaczał , że juz do końca zycia ... wymyślono jestem trzeźwy
                        dzisiaj ....a jutro bedzie własnie tez dziś siłą rzeczy ...

                        pzdr deo
                        • deoand Re: warto poczytać 22.05.07, 23:58
                          addi a co mnie interesuje twoje granie ... ja nie gram a jak bedę
                          chcial to sobie puszczę płyte .. i bedzie to samo

                          Mówimy o ALKOHOLIŹMIE i ALKOHOLIKU a nie o graniu ...w cymbergaja np.
                        • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 00:02
                          Dobra nie ma sensu to ciaganie liny, mamy ine definicje podstawowe i bez
                          Kolakowskiego nic tu nie wskoramy do bladego switu.

                          Deo, nie wolno mi pic, leci mi slinka, mecze sie ale wytrzymam, zacisnalem dupe
                          i wytrzymam, dobrej nocy, a teraz ide do sklepu po chleb ale mam wolnego fubnta
                          w kieszeni moze cos sobie dokupie.

                          • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 00:08
                            kazdemu wolno ... ja tam ide spac bo u mnie godzina duchów

                            pzdr deo
                        • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 00:16
                          Deo,wiem co to znaczy moc sie napic kiedy i gdzie mi sie podoba,wiekszosc zycia
                          stanowilem sam o sobie i spedzilem zycie na wesolo,a zaczalem majac lat
                          dwadziescia,wiem tez,szczegolnie przez ostatnie trzy lata,co znaczy nie pic
                          wogole,bo nie mozesz!bo przysiegales sobie!bo zabroniles sobie samemu!bo jak
                          zaczniesz znowu to mozesz marnie skonczyc...bylem juz chyba na granicy
                          wpadniecia w tzw.picie bez przerw(moj rekord to ostatnie trzykrotne cugi
                          dziesieciodniowe).

                          Oczywiscie,ze mam krotkie momenty w ktorych trywializuje te cala moja
                          abstynencje:)
                          • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 00:39
                            No cóz ... kazdy ma cos co mu pozwala przetrwac trudne chwile

                            ja jak pisałem nie palę 13 lat ... dzieki Bogu oczywiscie ...
                            addi Boga neguje i jego pomoc .. nie to nie ...

                            a na ziemi wymyślono dla alkoholików terapie i program 12 kroków ...

                            jak ktos nie chce ani na terapie ani na aa ... to nie to nie ...

                            tyle tylko , że nie bardzo rozumiem co szacowni robia aby nie pic ...

                            czyli co Ty addi robisz ????

                            addi uważaj aby nie było tak ...

                            staje addi przed obliczem Jego i On daje mu wybór w ramach wolnosci
                            wyboru ...
                            idx addi zobacz niebo i piekło ... pójdziesz tam gdzie będziesz chciał

                            i oczywiscie w nienie nudy na pudy a u szatana ...wino kobiety i śpiew

                            wraca adii i Pan pyta to gdzie adii ... oczywiscie do piekła

                            chcesz to masz

                            idzie addi do piekła drzwi sie otwieraja ale zadne winokobiety i spiew
                            tylko natychmiast w dyby i polewanie smoła ...

                            wiec pyta addi Lucypera ... jakto dlaczego w dyby przecież było ..
                            wino kobiety i spiew

                            Tak odpowiada Lucyper ale wtedy to trafiłes addi na KAMPANIĘ WYBORCZĄ

                            więc uważaj addi
                            • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 02:45

                              Naprawde nie rozumiem, co Ty Deo masz za przyjenosc z tego, ze komus powiesz,
                              ze on nie pije bo mu nie wolno?

                              Czy to poprawia Tobie samopoczucie?

                              Albo ze powiesz ty czy Tranzyt, ze nie pije bo sie boje.
                              Nawet jezeli sie boje- to co z tego?



                              To takie gadki na poziomie podstawowki- przygadywac komus ze nie robi czegos bo
                              sie boi.


                              Strach to podstawowa emocja ludzka i kto sie jej wypiera ten klamie.

                              Oczywiscie strach moze byc irracjonalny i racjonalny.
                              Kierowac sie irracjonalnym to jest nieprawidlowosc- a kierowac sie strachem
                              uzasadnionym to madrosc.

                              Moj strach wobec alkoholu ma akurat charakter glownie irracjnalny i jego
                              podlozem nie jest wcale strach przed alkoholem tylko cos innego- dlatego nie
                              uwazam, ze ten strach jest powodem mojego wyboru- jest wrecz odwrotnie, gdyby
                              nie moje inne przemyslenia i refleksje oraz male elementy racjonalnego strachu
                              to juz dawno pilbym do oporu- taka mam nature, ze jak cos mnie ogranicza to
                              nawet wielkim kosztem robie na zlosc.


                              Nie pije bo tak chce- bo wiem, ze mam problemy emocjonalne, ktore alkohol
                              moglby poglebic. Bo uwazam, ze upijanie sie jest glupie.

                              I wcale nie leci mi slinka na mysl o piwie bo nigdy nie lubilem smaku piwa,
                              jedyny alkohol ktory lubilem w miare to wino.

                              Jedyne co mnie interesuje w napojach alkoholowych to efekt ich dzialania oraz
                              dodatkowo klimat zwiazany z piciem- siedzenie przy ognisku, picie, granie na
                              gitarach itp.


                              Ale mam rozum i mam rozne mysli i popedy.
                              Jest jeden poped ktory mowi mi " nawal sie".
                              Jest drugi- podpowiedz rozumu, ktory mowi " stary, nie tacy jak ty padli w
                              zderzeniu z alkoholem".
                              Jest strach, ze jak sie napije to cos zlego sie stanie.
                              Jest wku..enie, ze powyzszy strach gosci w mojej glowie i za tym idzie chce
                              napicia sie na zlosc.
                              Jest w koncu refleksja, ze takie robienie na zlosc byloby dziecinne.

                              Jest swiadomosc, ze w kazdej chwili sie oge napic.
                              Ale jest tez swiadomosc, ze mam pewne plany i cele i alkohol moze mi
                              przeszkodzic.

                              Jest mysl, ze picie jest nie dla mnie, bo jestem niezrownowazony emocjonalnie.
                              Jest mysl, ze jak sie zrownowaze to sie bede mogl napic.

                              Jest mysl, ze jak sie zrownowaze to juz wcale nie bede czul potrzeby sie napic.



                              To sa rozne mysli, rozne sily i wypadkowe i jako efekt ostateczny dzialania
                              tych sil powstaje efekt- albo pije albo nie.


                              Kompletnie nie pojmuje checi sprowadzenia tego wszystkiego do jednego poziomu,
                              do zero- jedynkowej wizji rzeczywistosci, gdzie liczy sie tylko jeden czynnik a
                              pozostale sie pomija.

                              Nie wiem, po co takie wysilki.

                              To jest zlozone, jak kazdy ludzki wybor.

                              Kiedy wchodzi w zwiazek malzenski albo zmieniasz miejsce zamieszkania tez
                              bierzesz pod uwage wiele roznych czynnikow, sumujesz, dodajesz, mnozysz,
                              dzielisz i wychodzi taka czy inna decyzja.

                              Takie jest zycie, jaki to by nie byl banal.

                              W normalnym swiecie to jest oczywiste a tu jakies dziwne.
                              Nie rozumiem tego.
                              Nie akceptuje i nie kupuje.


                              Moze postep w leczeniu uzaleznien jest tak mikry, bo wlasnie nie bierze sie pod
                              uwage zlozonosci ludzkkich motywow zachowania tylko tak wszystko upraszcza.

                              To jest da mnie klasycznie pijane myslenie.
                              • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 02:53
                                To, co mnie pociaga w zyciu to jego nieobliczalnosc, nieprzewidywalnosc.

                                Oczywiscie to wywoluje rozne emocje- takze silny lek, w koncu to co nowe musi
                                budzic lek.

                                Ale zarazem tez ekscytacje.



                                Nie wyobrazam sobie zycia, w ktorym wszystko jest poukladane, wszytko znane i
                                jasne, zero jeden, czarne biale.

                                Takie zycie to nuda i strata czasu. Lepiej od razu umrzec.

                                Dlatego nie lubie AA, nie lubie reklamy, nie lubie terapeutow i nie lubie
                                religii, bo one tak czlowikiem steruja, aby stal sie dobrze wysterowana i
                                naoliwiona maszyna, dzialajaca wedlug instrukcji obslugi, przewidywalna i jasna
                                w obsludze.

                                nie pociaga tajemnica zycia, szarosci.

                                Lubie to, co miedzy wierszami a nie to co napisane.

                                Dlatego uwielbiam sztuke, muzyke- bo tam nie ma regul, nie ma zakazow i
                                szucznych ograniczen. Jes nieograniczona wyobraznia.


                                Wole zyc 10 lat krocej ale zyc ciekawiej. Wole zaryzykowac, ale cos zobaczyc i
                                przezyc.

                                Jak ktos woli odwrotnie- jego wybor i wola.
                                Ale po co komus wciskac taka wizje???
                              • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 08:56
                                addicted11 napisał:
                                > Albo ze powiesz ty czy Tranzyt, ze nie pije bo sie boje.
                                > Nawet jezeli sie boje- to co z tego?

                                -"zgrywasz" wielkiego wolnego alko-chojraka ,co prawda zmiennego w uzaleznieniu
                                od
                                pory dnia;)),ale zawsze,z boku wyglada to tak,jakbys stal nad
                                przepascia,obok wszyscy skacza,mimimo strachu,na linie w dol,buugee(bandzing;)a
                                ty ?stoisz z boku i tylko sie przechwalasz,marudzisz co by bylo gdyby,zamiast
                                od razu skoczyc lub sie przyznac,tak jak ci co nie moga skakac za flaszka
                                (czyli alkoholicy;),powinienes sie przyznac,ze dla ciebie kazdy skok,z
                                wysokosci powyzej metra(jedna
                                puszka piwa;),bedzie smiertelny!Przyznac sie i raz na zawsze dac sobie spokoj.
                                Pleciesz o alkoholu i na okrete i do znudzenia persfadujesz sobie i nie wiadomo
                                tez po co,chcesz wszystkim udowadnic,jaki to z ciebie niby wolny i
                                nieuzalezniony i w swojej zmajstrowanej terapeutycznie woli i pogladach na
                                picie,gosc,
                                mimo ze Ty,to tez byly kuracjusz AA i uczestnik wszelakich mittyngow(wziasc tu
                                chocby,tylko te czesto podkreslanie przez ciebie znajomosci z jakimis
                                emetytowanymi,peerelowskimi?,"autorytetami",typu worano-oslabinscy).

                                Osobiscie wiem,ze prawie kazdy z nas,jest w stanie napisac jakas tam wypocona
                                ksiazke na temat alkoholizmu,ale po pierwsze,po co,kogo zainteresuja te nudy?
                                Nie wspominajac,kto mialby to rozprowadzic i kupic.Co innego gdy do gdakania
                                zabiora sie jacys "trzymajacy sie razem salonowcy",chocby tak jak te twoje
                                autorytety,cwane dziadki w stylu
                                tych worano-oslabinskich.
                                Przeczytalem,dalem sie skusic,zachwalany powyzszy artykul jednego z
                                owych "dziadziusiow":).I co... ?Nic.Mowie szczerze.Jak dla mnie,szkoda czasu!.
                                Dac takiemu flaszke dobrego alkoholu(do takiego smetnego-pisania
                                wypotnego,potrzeba przeciez energii),a pisac taki bedzie bez konca,tylko go
                                dopusc,a jak znam zycie,kazdy z nich ma juz dosyc napisane na zapas,trzeba
                                tylko czekac w "kolejce",wiadomo,takiej "slicznej literatury nie moze sie na
                                rynku pojawic za duzo na raz.Diadziusie zapewne uzgodnily i "wypocone poglady"
                                i harmonogram "narodzin" na rynku.

                                Addi,tak na zakonczenie,te twoje nieustanne zastanawianie i rozstrzasanie
                                wplywu kazdej procentowej kropelki,ktora moglbys,a nie mozesz,wchlonac,lub te
                                twoje szczegolowe,codzienne analizy nad tym,ktorym palcem u ktorej reki
                                powinienes dzisiaj pstryknac i jak glosno,i jakie to bedzie mialo wplyw na
                                odbior muzyki Bono przez Ciebie,
                                odczytuje,
                                ze Ty jestes 24 godziny na dobe,na autoterapeutycznym mittingu.
                                Lekko czy ciezko tak zyc,uchyl rabka tajemnicy.

                                Twoj Freund Kwazimodo:)))

                                • addicted11 Dobrze 23.05.07, 10:26
                                  Jak tak, to dobrze, odwrocimy role.

                                  Kilka pytan do Deo i Tranzyta:

                                  Do Deo:
                                  1. Wedlug Ciebie mnie nie wolno pic. OK. Czy wedlug Ciebie wolno pic Tranzytowi?
                                  2. Tobie wolno pic a mnie nie. czy Tobie wolno sie upic.

                                  do Tranzyta:
                                  1. Piszesz, ze ja sram po nogach przed puszka piwa. Co jest motywem Twojgo
                                  niepicia. Czy Ty tranzyt boisz sie ponownie napic?
                                  2. Skoro uwazasz, ze ja jestem na 24 godzinnej terapii i z tego sie smiejesz-
                                  mam pytanie, co Ty Tranzyt od 2 lat robisz na forum uzaleznienia?


                                  dziekuje z gory za odpowiedzi.
                                  • addicted11 Re: Dobrze 23.05.07, 10:48
                                    Kilka pytan do Deo i Tranzyta:

                                    Do Deo:
                                    1. Wedlug Ciebie mnie nie wolno pic. OK. Czy wedlug Ciebie wolno pic Tranzytowi?
                                    2. Tobie wolno pic a mnie nie. czy Tobie wolno sie upic.

                                    do Tranzyta:
                                    1. Piszesz, ze ja sram po nogach przed puszka piwa. Co jest motywem Twojgo
                                    niepicia. Czy Ty tranzyt boisz sie ponownie napic?
                                    2. Skoro uwazasz, ze ja jestem na 24 godzinnej terapii i z tego sie smiejesz-
                                    mam pytanie, co Ty Tranzyt od 2 lat robisz na forum uzaleznienia?

                                    • tranzyt80 Re: Dobrze 23.05.07, 14:41
                                      addicted11 napisał:
                                      > do Tranzyta:
                                      > 1. Piszesz, ze ja sram po nogach przed puszka piwa.

                                      -to twoje slowa,choc onomatopeicznie oddaja ten oddzwiek... ;)


                                      Co jest motywem Twojgo
                                      > niepicia. Czy Ty tranzyt boisz sie ponownie napic?

                                      -no,mysle ze chyba ja sam jestem tym motywem,ja we wlasnej osobie i z jeszcze
                                      (dopoki znowu nie zaczne;)wlasna niezawesola za bardzo,osobowoscia...:)



                                      > 2. Skoro uwazasz, ze ja jestem na 24 godzinnej terapii i z tego sie smiejesz-
                                      > mam pytanie, co Ty Tranzyt od 2 lat robisz na forum uzaleznienia?

                                      -jak to nie wiesz?udzielam sie towarzysko,czerpie info. o alkoholizmie i
                                      szlifuje jez.polski,na rozowa przyszlosc... :)

                                • addicted11 Re: warto poczytać 23.05.07, 10:46
                                  tranzyt80 napisał:

                                  > addicted11 napisał:
                                  > > Albo ze powiesz ty czy Tranzyt, ze nie pije bo sie boje.
                                  > > Nawet jezeli sie boje- to co z tego?
                                  >
                                  > -"zgrywasz" wielkiego wolnego alko-chojraka ,co prawda zmiennego w
                                  uzaleznieniu
                                  >
                                  > od
                                  > pory dnia;)),ale zawsze,z boku wyglada to tak,jakbys stal nad
                                  > przepascia,obok wszyscy skacza,mimimo strachu,na linie w dol,buugee(bandzing;)
                                  a
                                  >
                                  > ty ?stoisz z boku i tylko sie przechwalasz,marudzisz co by bylo gdyby,zamiast
                                  > od razu skoczyc lub sie przyznac,tak jak ci co nie moga skakac za flaszka
                                  > (czyli alkoholicy;),powinienes sie przyznac,ze dla ciebie kazdy skok,z
                                  > wysokosci powyzej metra(jedna
                                  > puszka piwa;),bedzie smiertelny!Przyznac sie i raz na zawsze dac sobie spokoj.
                                  > Pleciesz o alkoholu i na okrete i do znudzenia persfadujesz sobie i nie
                                  wiadomo
                                  >
                                  > tez po co,chcesz wszystkim udowadnic,jaki to z ciebie niby wolny i
                                  > nieuzalezniony i w swojej zmajstrowanej terapeutycznie woli i pogladach na
                                  > picie,gosc,
                                  > mimo ze Ty,to tez byly kuracjusz AA i uczestnik wszelakich mittyngow(wziasc
                                  tu
                                  > chocby,tylko te czesto podkreslanie przez ciebie znajomosci z jakimis
                                  > emetytowanymi,peerelowskimi?,"autorytetami",typu worano-oslabinscy).
                                  >
                                  > Osobiscie wiem,ze prawie kazdy z nas,jest w stanie napisac jakas tam wypocona
                                  > ksiazke na temat alkoholizmu,ale po pierwsze,po co,kogo zainteresuja te nudy?
                                  > Nie wspominajac,kto mialby to rozprowadzic i kupic.Co innego gdy do gdakania
                                  > zabiora sie jacys "trzymajacy sie razem salonowcy",chocby tak jak te twoje
                                  > autorytety,cwane dziadki w stylu
                                  > tych worano-oslabinskich.
                                  > Przeczytalem,dalem sie skusic,zachwalany powyzszy artykul jednego z
                                  > owych "dziadziusiow":).I co... ?Nic.Mowie szczerze.Jak dla mnie,szkoda czasu!.
                                  > Dac takiemu flaszke dobrego alkoholu(do takiego smetnego-pisania
                                  > wypotnego,potrzeba przeciez energii),a pisac taki bedzie bez konca,tylko go
                                  > dopusc,a jak znam zycie,kazdy z nich ma juz dosyc napisane na zapas,trzeba
                                  > tylko czekac w "kolejce",wiadomo,takiej "slicznej literatury nie moze sie na
                                  > rynku pojawic za duzo na raz.Diadziusie zapewne uzgodnily i "wypocone poglady"
                                  > i harmonogram "narodzin" na rynku.
                                  >
                                  > Addi,tak na zakonczenie,te twoje nieustanne zastanawianie i rozstrzasanie
                                  > wplywu kazdej procentowej kropelki,ktora moglbys,a nie mozesz,wchlonac,lub te
                                  > twoje szczegolowe,codzienne analizy nad tym,ktorym palcem u ktorej reki
                                  > powinienes dzisiaj pstryknac i jak glosno,i jakie to bedzie mialo wplyw na
                                  > odbior muzyki Bono przez Ciebie,
                                  > odczytuje,
                                  > ze Ty jestes 24 godziny na dobe,na autoterapeutycznym mittingu.
                                  > Lekko czy ciezko tak zyc,uchyl rabka tajemnicy.
                                  >
                                  > Twoj Freund Kwazimodo:)))
                                  >

                                  Powiem tylk tyle, ze pieprzysz jak potluczony.

                                  Wyciagasz moje zachowanie z kontekstu- to po pierwsze.
                                  moje poglady na wolnosc dotycza wszystkich sfer mojego zycia a nie alkoholizmu.
                                  Moje poglady na wolnosc dotycza roznych sfer- pwotorzylem, czy mozesz sobie
                                  wbic to do lba?

                                  Nienawidze, jak ktokolwiek- Panstwo, rodzina, sasiedzi- zaglada Ci do lozka,
                                  lodowki, szklanki, biblioteczki i gdzieklwiek.

                                  Moge tysiac razy napisac, ze uwazam ze mi wolno pic czy ze jak pije to krzywda
                                  z samego picia jest subiektywna- bo tak jest.

                                  To jest dla mnie mechanizm szerszy, ja nie "wypracowalem" tego w odniesieniu do
                                  alkoholizmu.
                                  Jak ktos jest gejem i mowi o tym w domu to tez matka lamentuje, ze co to jej
                                  przyszlo pedala w domu miec.
                                  Matka skrzywdzona bo sie okazalo, ze synek spi z facetami.
                                  Synku, nie wolno Ci spac z facetami bo mamusie krzywdzic. I spoleczenstwo
                                  gorszysz.
                                  Moja odpowiedz jest:
                                  .. w dupe taka matke.
                                  ebac w dupe takei spoleczenstwo.

                                  Sprawa druga- strach.

                                  Strach to emocja i to podstawowa.
                                  Powiedz mi, gdzie widzisz sprzecznosc miedzy swiadomoscia bycia wolnym a
                                  fizycznie odczuwanym strachem?

                                  Czy uwazasz, ze ktos uwieziony w Auschwitz Birkenau i mowiacy o
                                  wolnosci "zgrywal chojraka", mimo ze budzil sie codzien zlany potem albo i
                                  moczem ze dzis to on izie do pieca?

                                  czy uwazasz, ze Kuron albo Michnik nie odczuwali zwierzecego wrecz strachu gdy
                                  drukowali ulotki antysystemowe?
                                  Czy to, ze odczuwali temn strach oznacza, ze byli zaklamani i nie wolno im
                                  mowic o wolnosci, bo sie boja ulotki rozrzucic?

                                  Po prostu wedlug mnie pleciesz jak potluczony i to w kolko o tym samym.
                                  Ze ja ciagle autoterapia i takie tam.
                                  A ja mam takie poglady.

                                  Sprawa trzecia Woranowicze i Oslabinscy.

                                  To, ze pisze ze ich nieco znam to jest efekt tego, ze ich nieco znam.
                                  Proste jak drut.

                                  Jak pragniesz dusic ich moimi rekami i myslisz, ze mzesz mnie podjudzac na nich
                                  to sie chlopie mylisz.
                                  Ani mi sie sni.
                                  Nie zgadzam sie w niektorych rzeczach z Osiatynskim ale w wielu sie zgadzam i
                                  ogolnie oceniam go pozytywnie. Na tyle, na ile go znam.
                                  z Woronowiczem sprawa jest bardziej zlozona, ale i tak mam do niego pewnego
                                  rodzaju szacunek.

                                  Ja wypowiadajacy sie na tematy AA w sposob nieraz skrajnie wrogi potrafie to
                                  jasno i prosto przyznac.
                                  To chyba w Twojej glowie cos jest nie tak skoro kasujesz goscia na calej linii
                                  bo nie nalezy do "Twojego" obozu.
                                  I kto tu mowil o skrajnych ocenach?

                                  Poza tym z tego co widze To Twoje poglady nt alkoholizmu w niczym sie ne roznia
                                  od Woronowicza tylko brales sie w role cynicznego harcownika, co sie smieje z
                                  tego, ze na mityntgach ludzie trzymaja sie za rece, pala swieczki.

                                  Ja krytykuje AA merytorycznie a nie przeszkadza mi palenie swieczek.
                                  Ty glosisz to co AA tyle ze wysmiewasz pewne rytualy- bo Twoja duma nie pozwala
                                  Ci sie zlapac za rece w kolku- och tranzyt by niemeski sie okazal- ale poza tym
                                  mowisz dokladnie to, co mowi AA.

                                  ja mam sprany mozg a Ty jestes wolnym czlowiekiem.

                                  gratuluje dobrego samopoczucia.

                                  Odpowiedz na pytanie z postu ponizej i zaprosc deodanda do odpowiedzi rowniez.

                                  Zle zis spalem przez te wczorajsze Wasze brednie i ze sie znow musze tlumaczyc
                                  z oczywistych dla mnie rzeczy,
                                  pie.., nie bede sie stresowal przez jakies glupie forum.

                                  wiec tymczasowo a moze na zawsze Zegnam wszystkich.



                                  • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 13:50
                                    addicted11 napisał:
                                    > Powiem tylk tyle, ze pieprzysz jak potluczony.
                                    >

                                    -to zdanko bardziej pasuje do Augustw,nie do cibie...


                                    > Wyciagasz moje zachowanie z kontekstu- to po pierwsze.
                                    > moje poglady na wolnosc dotycza wszystkich sfer mojego zycia a nie
                                    alkoholizmu.
                                    >
                                    > Moje poglady na wolnosc dotycza roznych sfer- pwotorzylem, czy mozesz sobie
                                    > wbic to do lba?


                                    -wierz mi,ze duza czesc twoich postow przeczytalem,takze biorac to pod uwage
                                    wiekszosc moich uwag, odnosi sie raczej do caloksztaltu twojej osoby,nie
                                    zapomnij tylko,ze to moj,pojedynczy i bardzo zawezonie subiektywny punkt
                                    widzenia.Przejrzystosc moich zdan tez wiele pozostawia do zyczenia;)



                                    > Nienawidze, jak ktokolwiek- Panstwo, rodzina, sasiedzi- zaglada Ci do lozka,
                                    > lodowki, szklanki, biblioteczki i gdzieklwiek.

                                    -prawde mowiac do 99% ludzi nie ma potrzeby zagladac,oni chca i tak tylko
                                    malpowac za tymi "wybranymi",nawet to malpowanie przewaznie sie nie udaje i
                                    wychodza z tego malpowania tylko jakies mizerne wyblakle odbitki,jak w jakims
                                    krzywym smieszno-placzacym zwierciadle



                                    > Moge tysiac razy napisac, ze uwazam ze mi wolno pic czy ze jak pije to
                                    krzywda
                                    > z samego picia jest subiektywna- bo tak jest.


                                    -oczywizda,ze mozesz,tylko w jakim celu i po co?



                                    > To jest dla mnie mechanizm szerszy, ja nie "wypracowalem" tego w odniesieniu
                                    do alkoholizmu.
                                    > Jak ktos jest gejem i mowi o tym w domu to tez matka lamentuje, ze co to jej
                                    > przyszlo pedala w domu miec.
                                    > Matka skrzywdzona bo sie okazalo, ze synek spi z facetami.
                                    > Synku, nie wolno Ci spac z facetami bo mamusie krzywdzic. I spoleczenstwo
                                    > gorszysz.
                                    > Moja odpowiedz jest:
                                    > .. w dupe taka matke.
                                    > ebac w dupe takei spoleczenstwo.


                                    -tu nie jest "winna" matka,to raczej uksztaltowany i utrzymujacy sie przez
                                    wieki,system wartosci etycznych i moralnych w ktorych sie wychowala




                                    > Sprawa druga- strach.
                                    > Strach to emocja i to podstawowa.
                                    > Powiedz mi, gdzie widzisz sprzecznosc miedzy swiadomoscia bycia wolnym a
                                    > fizycznie odczuwanym strachem?


                                    -chyba bardzo ladnie napisal ci juz o tym Deoland,strach...zalezy,jak i czym
                                    uwarunkowany,strach malego dziecka,strach wieznia,strach czlowieka chorego
                                    fizycznie lub psychicznie,strach neadneralczyka,homosapiens czy sapiens sapiens,
                                    ale z reguly strach to ma tylko wielkie oczy,a normalny,dorosly i zdrowy na
                                    umysle i ciele czlowiek w normalnym zyciu jest na tyle dobrze przez nature
                                    wyposazony i przygotowany,ze jakiegos chorobliwego strachu nie odczuwa,



                                    > Czy uwazasz, ze ktos uwieziony w Auschwitz Birkenau i mowiacy o
                                    > wolnosci "zgrywal chojraka", mimo ze budzil sie codzien zlany potem albo i
                                    > moczem ze dzis to on izie do pieca?


                                    -nie wiem,nie bylem i nie wiem dlaczego wogole mialbym sie nad taka
                                    nierealnoscia zastanawiac



                                    > czy uwazasz, ze Kuron albo Michnik nie odczuwali zwierzecego wrecz strachu
                                    gdy
                                    > drukowali ulotki antysystemowe?
                                    > Czy to, ze odczuwali temn strach oznacza, ze byli zaklamani i nie wolno im
                                    > mowic o wolnosci, bo sie boja ulotki rozrzucic?


                                    -na ile sobie przypominam,czytajac autobiograficzna ksiazke pana Jacka Kuronia,
                                    mnie wspominal specialnie zadnym szczegolnym "zwierzecym" :))o strachu,
                                    osobiscie nie widze zadnych przeslanek,aby mieli cos podobnego odczuwac,
                                    pozatym wszem i wobec wiadomo,ze pan Michnik od samego poczatku "swojej
                                    dzialalnosci" mial wysmienite znajomosci i specialne uklady i kontakty z
                                    przedstawicielami zachodnich ambasad i przeroznych zagranicznych placowek,
                                    wiedzial,ze nikt w peerelu nie odwazy sie mu nawet dmuchnac ot tak,chocby
                                    czosnkiem, prosto w twarz,
                                    zupelnie inna sytuacje mial zapewne Kuron,



                                    > Po prostu wedlug mnie pleciesz jak potluczony i to w kolko o tym samym.


                                    -nie o tym samym i nie ciagle...co najwyzej baardzo rzadko i nie o tym
                                    samym,tylko o Tobie


                                    > Ze ja ciagle autoterapia i takie tam.
                                    > A ja mam takie poglady.


                                    -jakie poglady? na alkoholizm ?ile potrzebujesz szczerych zapewnien,ze brzmisz
                                    czesto jakby zaterapeutyzowany i przeterapeutyzowany wrzeszczeli do jednej
                                    sluchawki,a jakis trzeci niedoterapeutyzowany przerywal im rozmowe i wez tu cos
                                    zrozum...
                                    dlatego tez,juz nie jedna osoba na forum,radzila ci...glupio ;)



                                    > Sprawa trzecia Woranowicze i Oslabinscy.
                                    > To, ze pisze ze ich nieco znam to jest efekt tego, ze ich nieco znam.
                                    > Proste jak drut.
                                    > Jak pragniesz dusic ich moimi rekami i myslisz, ze mzesz mnie podjudzac na
                                    nich
                                    > to sie chlopie mylisz.
                                    > Ani mi sie sni.
                                    > Nie zgadzam sie w niektorych rzeczach z Osiatynskim ale w wielu sie zgadzam i
                                    > ogolnie oceniam go pozytywnie. Na tyle, na ile go znam.
                                    > z Woronowiczem sprawa jest bardziej zlozona, ale i tak mam do niego pewnego
                                    > rodzaju szacunek.


                                    -twoja broszka,czy wogole potrzebujesz autorytetow,ilu i do
                                    czego...podkreslilem tylko twoj kierunek,skad przychodzisz i kim sie podpierasz,
                                    wierz mi,ja tych panow kompletnie nie znam,ale wystarczyl mi w zupelnosci
                                    powyzszy artykulik,



                                    > Ja wypowiadajacy sie na tematy AA w sposob nieraz skrajnie wrogi potrafie to
                                    > jasno i prosto przyznac.
                                    > To chyba w Twojej glowie cos jest nie tak skoro kasujesz goscia na calej
                                    linii
                                    > bo nie nalezy do "Twojego" obozu.
                                    > I kto tu mowil o skrajnych ocenach?


                                    -wypowiadasz sie wrogo,poniewaz stwierdziles,ze AA zaszkodzilo ci wiecej,niz
                                    pomoglo,ale przeciez,jak pisales,sam prosiles o miejsca na terapiach,na
                                    trzezwo,na jedna nawet po po 6 miesiacach totalnej abstynencji...Addi,ty badz
                                    powazny,przeciez CHlOPIE;),to wszystko byla twoja inicjatywa,wszystko to bylo
                                    dobrowolne i koniec z koncem tylko dobrowolny wybor...TWOJ!(jak w zyciu)
                                    Ja posmakowalem dwa spotkania AA,niesmakowalo,podziekowalem wiec grzecznie i
                                    zaczalem starac sie byc trzezwym sam,bylo ciezko,nie zaprzecze,ale to byl tez
                                    tylko moja inicjatywa,moj dobrowolny wybor...MOJ!



                                    > Poza tym z tego co widze To Twoje poglady nt alkoholizmu w niczym sie ne
                                    roznia
                                    > od Woronowicza tylko brales sie w role cynicznego harcownika, co sie smieje z
                                    > tego, ze na mityntgach ludzie trzymaja sie za rece, pala swieczki.
                                    >
                                    > Ja krytykuje AA merytorycznie a nie przeszkadza mi palenie swieczek.
                                    > Ty glosisz to co AA tyle ze wysmiewasz pewne rytualy- bo Twoja duma nie
                                    pozwala
                                    >
                                    > Ci sie zlapac za rece w kolku- och tranzyt by niemeski sie okazal- ale poza
                                    tym
                                    >
                                    > mowisz dokladnie to, co mowi AA.


                                    -jezeli AA uwaza,poczynajac ze alkoholizm jest fizolskim i wiesniacko przez
                                    lata nabyta przypadloscia,gdzie kazdy z nas,bez wyjatku,gdyby mial inny w zyciu
                                    start,to na 100% nie zostalby alkoholikiem...a konczac na tym,ze byc moze
                                    alkoholizm jest calkowicie wyleczalny...to prosze,mozemy przynajmniej wspolnie
                                    pomarzyc,ze kiedys sie jeszcze razem stukniemy... :)))



                                    > ja mam sprany mozg a Ty jestes wolnym czlowiekiem.
                                    >
                                    > gratuluje dobrego samopoczucia.


                                    -jak widze tlumy!tlumy!bawiacych sie wesolo ,to i nieraz chce sie wyc w tej
                                    mojej abstynenckiej samotnosci,ja czlowiek,ktory byl wrecz urodzony do
                                    balowania ;),takze nie piprz glupot :)


                                    > Odpowiedz na pytanie z postu ponizej i zaprosc deodanda do odpowiedzi rowniez.
                                    > Zle zis spalem przez te wczorajsze Wasze brednie i ze sie znow musze
                                    tlumaczyc
                                    > z oczywistych dla mnie rzeczy,
                                    > pie.., nie bede sie stresowal przez jakies glupie forum.
                                    >
                                    > wiec tymczasowo a moze na zawsze Zegnam wszystkich.


                                    -chyba nawet do nieba bym nie napisal takiego dlugiego listu,
                                    ale niech ci bedzie i wyjdzie :"Na zdrowie!":)
                            • e4ska Re: warto poczytać 23.05.07, 08:09
                              "idzie addi do piekła drzwi sie otwieraja ale zadne winokobiety i spiew
                              tylko natychmiast w dyby i polewanie smoła ..."

                              Deo... po ile widły?

                              I po co te średniowieczne widły... i smoła... ludzkości wszak wymyśliła - pewnie
                              po pijanemu - Hiroshimę i napalm.
                              Oraz wymyśliła detoksy:)

                              Wchodzisz do Lucyfera - a on cię - na detoks wysyła... To ci dopiero piekło.
                              • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 10:27
                                eska ...

                                a co to jest parę wieków w stosunku do wieczności ...

                                Myslisz że Lucyfer będzie sie trudzic na nowe metody ...

                                lepsze widły i smoła piekielna ...

                                detoks to niebo ... przywraca życie i koi serce ...

                                ale nie każdemu dane dostapic zaszczytu detoksu .. czasem lepsza smoła

                                PS....

                                addi ... zastanawia mnie czemu ty czasem opowiadasz takie androny i
                                dzielisz włos na czworo .. może jesteś chory psychicznie ...to wtedy
                                inna sprawa ....

                                to powiedz ... to nie będe wytykał twoich błedów ... psychiczny
                                zawsze jest pod ochroną a alkoholik nie ...

                                więc jeśli pali się czerwone światło na skrzyżowaniu ... to nie
                                przechodziśz i nie ma tu żadnej wolności wyboru ...

                                a jak jestes alkoholikiem to - co brzmi paradoksalnie ... nie
                                pijesz ..

                                i to właśnie mają ci uświadomić terapeuci

                                jak pijesz to jesteś pijaczyna i wtedy kopa w posladek i to wtedy
                                najlepsza terapia ...

                                pzdr deo
                                • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 15:59
                                  Addi ...są na swiecie pewne prawa i zasady np Newtona czy jakiegos
                                  tam innego które mówia to i tamto ....

                                  W alkoholixmie jest jedna zasada ... NIE MA KONTROLOWANEGO PICIA DLA
                                  ALKOHOLIKA ....

                                  więc skoro jesteś alkoholikiem to nie wolno ci pic alkoholu a jeśli
                                  nie to oczywiscie możesz ... dotyczy to również tranzyta , mnie czy
                                  kogokolwiek innego ...

                                  jesli jeszcze nie wiesz czy jesteś alkoholikiem czy nie ... a każdy
                                  ma w końcu prawo do niewiedzy ... to masz terapeutów , którzy pomoga
                                  ci znaleźć odpowiedź na to pytanie ...

                                  I TAK TO JEST i NIE BĘDZIE INACZEJ

                                  niezależnie od tego czy ci sie to podoba czy nie

                                  pzdr deo
                                  • aaugustw Re: Ja tylko na chwile... 23.05.07, 16:24
                                    deoand napisał:
                                    > jesli jeszcze nie wiesz czy jesteś alkoholikiem czy nie ... a każdy
                                    > ma w końcu prawo do niewiedzy ... to...
                                    _______________________________________________________.
                                    Wyprobuj to Addi na sobie i idz na sete, codziennie przez
                                    np. 30 dni, wypijaj dziennie jedna sete...(ale nie tak jak
                                    Cortona mowi - z grubej rury 2 sety).
                                    A... ;-))
                                  • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 17:52
                                    deoand napisał:
                                    > Addi ...są na swiecie pewne prawa i zasady np Newtona czy jakiegos
                                    > tam innego które mówia to i tamto ....
                                    >
                                    > W alkoholixmie jest jedna zasada ... NIE MA KONTROLOWANEGO PICIA DLA
                                    > ALKOHOLIKA ....


                                    -Deo,twoje stwierdzenie:
                                    "W alkoholixmie jest jedna zasada ... NIE MA KONTROLOWANEGO PICIA DLA
                                    ALKOHOLIKA .... "
                                    to w sumie ciekawe stwierdzenie,szczegolnie z ust czlowieka wierzacego w pieklo
                                    z diablem i widlami,caly czas uwazalem,ze dla Deo,czyli czlowieka gleboko i
                                    prawdziwie wierzacego,nie istnieje tak do konca,w doczesnym zyciu,pojecie "NIE
                                    MA",
                                    przeciez tylko ponoc wystarczy odpowiednio mocna wiara,aby wszystko co
                                    niemozliwe dla "niedowiarkow takich jak ja ",dla tych poprawnych w wierze,bylo
                                    mozliwe!
                                    Wiec trzymajac sie tylko powyzszego toku rozumowania,stwierdzenie "alkoholizm
                                    jest do wyleczenia",lub "byly alkoholik moze zaczac pic kontrolowanie",
                                    powinny,przynajmniej dla ciebie,mocno wierzacego,nabrac sensu.

                                    Jezeli jednak tai sie gdzies w tobie iskierka niepewnosci,czyli watpisz w
                                    takowe CUDY NAD CUDY-takiez UZDROWIENIA,tos jeszcze "gorszy" niz ja,niedowiarek,
                                    bos jak judaszczyk,niby za ale przeciw:)


                                    deoand napisał:
                                    > więc skoro jesteś alkoholikiem to nie wolno ci pic alkoholu a jeśli
                                    > nie to oczywiscie możesz ... dotyczy to również tranzyta , mnie czy
                                    > kogokolwiek innego ...

                                    -twoj aksjomat "skoro alkoholik,to pic mu nie wolno",ale nawet gdyby i to na
                                    twoich oczach zostal ten aksjomat obalony,Ty zawsze masz i tobie podobni,pod
                                    pacha wyuczona,wrecz wypalona,formulke,"to na pewno nie byl alkoholik".
                                    Deo,przyznaj sam,nie jest to troche "debilowate" postawienie sprawy ?

                                    Ludzie "specialnie" wierzacy,wiadomo,widza to co chca widziec,np.wniesli
                                    paralityka o kulach z uschlymi nogami do kaplicy,zdarzyl sie cud i wyszedl na
                                    wlasnych nogach,a kule powiesil na murach kaplicznych,jako dowod... :)itd.

                                    Specialnie i zaczepnie to przytaczam,bo alkoholizm z jednej strony ma chyba
                                    bardzo duzo wspolnego z wiara,czlowiek jest wciagniety,potem sie przyzwyczaja i
                                    jest prawie niemozliwoscia samemu sie uwolnic,wyzwolic,musi sie cos
                                    szczegolnego wydarzyc,zeby chcial i mogl samemu odejsc,
                                    a zeby jeszcze bardziej utrudnic odejscie,wymyslono pojecie "Grzechu",nie znane
                                    i nie do przyjecia przez ateistow,nie mylic z zadoscuczynieniem wyrzadzonych
                                    komus krzywd.Ateista nigdy nie zrozumie filozofii wiary zydosko-
                                    chrzescijanskiej do tzw.problemu "grzechu pierworodnego".Samo juz wytlumaczenie
                                    przez "grzech pierworodny" obecnej formy naszego zycia na ziemi,jest dla ludzi
                                    mojego pokroju nie do przyjecia,nie "zaglebiajac" sie dalej w wiszace kule na
                                    scianach swiatyn...;)


                                    deoand napisał:
                                    każdy
                                    > ma w końcu prawo do niewiedzy ... to masz terapeutów , którzy pomoga
                                    > ci znaleźć odpowiedź na to pytanie ...

                                    -nigdy nie zrozumie tej latwosci w gotowosci oddawania,wrecz jakby na kazde
                                    zawolanie,swojego jestestwa,wewnetrznego bytu i procesow myslowych,czyli czegos
                                    co jset najdrogocenniejsze w czlowieku,we mnie,komus zupelnie przypadkiem
                                    spotkanemu...

                                    -i na koniec to charakterystyczne stwierdzienie:

                                    "> I TAK TO JEST i NIE BĘDZIE INACZEJ
                                    > niezależnie od tego czy ci sie to podoba czy nie"

                                    wywolujace wrecz ciarki na plecach,bo dobitnie i naocznie odzwierciedlajace,jak
                                    nisko mozna...bo koniec z koncem co by nie bylo,to przeciez sasiad-czlowiek-
                                    wspoltowarzysz,a mimo tego moze byc az taki inny.
                                    Dla pocieszenia,na Ziemi nic nie dzieje sie bez przyczyny i potrzeby i wszystko
                                    z zasady ma swoj sens,nawet ten moj kontrowersyjny post.
                                    • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 19:46
                                      I TAK TO JEST i NIE BĘDZIE INACZEJ
                                      > niezależnie od tego czy ci sie to podoba czy nie"

                                      Dokładnie tak Tranzyt ...

                                      u ciebie pobrzmiewa odwieczne marzenie alkoholików

                                      o ponownym piciu kontrolowanym ....

                                      nic z tego nie bedzie .. niezaleznie czy wierzysz w diabła Boga
                                      Allaha Budde czy w ogóle nie wierzysz w nic albo np. w grupe aa

                                      podawanie jakis tam wyimaginowanych przykładów , że tam komus sie
                                      udało ... to takie oszukiwanie samego siebie ...

                                      cos na zasadzie ... ja mówie .. nie wychodź przez okno z 8-go piętra
                                      bo się zabijesz ... a ty nieprawda .. janek a wyskoczył i zyje ..

                                      ja na to ... to prosze skoro uważasz , że nie mam racji to wyskocz ..

                                      i co i tu nastepuje zapowietrzenie sie i bajdurzenie o wolnosci
                                      wyboru i takich tam głupotach ...

                                      dokładnie tak jak napisałem addiemu ... no to napij sie ...

                                      i zacząl cos przebakiwać o wolnosci wyboru demokracji i takie tam
                                      kretynizmy ...

                                      powiedziane nie wolno to nie wolno ... alkoholikowi pić alkoholu

                                      i tyle .. i co tu do rozumienia ... i kombinowania

                                      oczywiście jak ktos wierzy głeboko to dzieki Bogu moze przestac pić i
                                      życ w trzeźwości ... ale nie powrócic do normalnego picia
                                      towarzyskiego tzw kontrolowanego ... bo wtedy swięty Boże nie pomoze ...

                                      deo
                                      • janulodz Re: warto poczytać 23.05.07, 20:17
                                        Mnie Bóg nie był potrzebny do zrozumienia mojego uzależnienia i zaprzestania picia. Nie marzę o powrocie do picia kontrolowanego i niepotrzebny mi do szczęścia alkohol, chyba, że do spryskiwacza. Wiem, że się nie napiję. Moja w tym wiara jest głęboka i niezłomna. Powiedzenie komuś, kto może nie być całkowicie uzależnionym, ale być na najlepszej do tego drodze, żeby się napił i sprawdził, oraz negowanie czyichś doświadczeń w jego uzależnieniu, drwiny i wyśmiewanie(bo nie z tej drużyny) uważam za najwieksze sk...syństwo.
                                      • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 20:32
                                        nigdy bym nie przypuszczal,ze az tak wielce niezrozumiale pisze,
                                        zostalem kompletnie niezrozumiany przez Ciebie,albo zrobiles unik aowski...
                                        chcialem tylko zapytac Fachure,dlaczego uwazasz za mozliwe i swiecie wierzysz
                                        np.
                                        w rozstapienie sie morza w czasie ucieczki Izraelitow,spacer Piotra po
                                        wodzie,wskrzeszenie Lazarza,nawet Zmartwychwstanie!...a negujesz banalny
                                        wrecz przeciez do powyzszych cudow,powrot alkoholika do kontrolowanego picia ?!!

                                        Widzisz tu logike?
                                        Czy znowu pozatykasz sie ta "przyslowiowa aowska wata" ?
                                        Deo,plis!ciut odwagi i samodzielnosci w mysleniu ? :)
                                        • deoand Re: warto poczytać 23.05.07, 20:51
                                          Co maja Izrealici do ALKOHOLIZMU ????

                                          i moja wiara ... ja tak ogólnie to niedowiarek jestem ...

                                          i mówie .. tak pisza ...moze Matka Boska niepokalane poczecie

                                          moze ....

                                          ale za to na Ziemi wierzę w potęgę nauki i doswiadczenia ...

                                          ile mozna dyskutowac , że czarne nie jest białe ...

                                          idź na miting aa i zapytaj ludzi alkoholików o kontrolowane picie i
                                          powrót do niego ...

                                          Swoja droga jest to smieszne ... jak mozna z uporem maniaka negowac
                                          podstawowe prawdy zawarte w bylejakiej broszurce o alkoholiźmie

                                          i jeszcze mówic , ze jest sie alkoholikiem i mozna powrócic do picia
                                          ...........

                                          no to jeszcze raz janulodz ... jak ktos tak sądzi ... więc niech
                                          spróbuje ....

                                          deo
                                          • janulodz Re: warto poczytać 23.05.07, 21:15
                                            Kiedyś to się nazywało próbą ognia, albo wody. Ukochana metoda inkwizytorów, nawiedzonych katolików. Teraz wróciło. Idź się napij. Potęga doświadczenia.
                                            Wskocz se do ogniska. Bozia Cię ochroni.
                                          • tranzyt80 Re: warto poczytać 23.05.07, 22:27
                                            kieruje Toba Strach?bo nie widze innego wytlumaczenia,tego twojego zbaczania z
                                            setna problemu,ktory staram sie tu naswietlic,to byloby typowe dla
                                            depresantow,ktorzy odczuwaja strach przed definitywnym okresleniem siebie
                                            samego,zajeciem konkretnego stanowiska,dosc wyraznie uwidacznia sie to przed
                                            zapuszczaniem sie na "tereny" ktore moglyby wstrzasnyc tym przpadku
                                            twoim,sztucznie utrzymywanym,spokojem,

                                            Ludzie wierzacy,katolicy i zarazem aktywni czlonkowie AA musza miec problem z
                                            szerzeniem
                                            tez,ze nie ma ani jednego przypadku(nawet cudu!;)wyleczenia z alkoholizmu i
                                            przez to nie ma powrotu do kontrolowanego picia,
                                            bo jedno zre sie z drugim...

                                            Nawet z najciezszych i totalnie beznadziejnych przypadkow raka czy przeroznych
                                            najciezszych chorob psychicznych sa znane i udokumentowane pojedyncze
                                            ozdrowienia,
                                            dalczego organizacja AA boi sie tak panicznie dopuszczenia do swoich "!
                                            przykazan" takiej mozliwosci ?
                                            • zyg_zyg_zyg Re: warto poczytać 24.05.07, 09:44
                                              Tranzyt, traktujesz cuda jako sztuczki-magiczki? Ja doznalam w swoim zyciu
                                              cudu. Ze przestalam, to byl cud. Jakkolwiek napuszenie i egzaltowanie to brzmi -
                                              tak bylo. Ja znam sposob na swoje uzaleznienie. Jezeli wiem, ze przeziebienie
                                              leczy sie aspiryna, to na ch.j mi tu cud?

                                              Tranzyt, wynajdujesz problemy. Ten akurat jest wydumany i nadmuchany.
                                              Pozdrowienia
                                              • janulodz Re: warto poczytać 24.05.07, 10:21
                                                :))

                                                Popieram. W moim przypadku wytrzeźwienie też było cudem. No może cudowne, cudne, nieziemskie, wspaniałe, boskie, tym bardziej, że samoistne. Po prostu cud.

                                                A na przeziebienie lepszy rumjanek i ziarnko pieprzu.
                                                pzdr
                                                • janulodz Re: warto poczytać 24.05.07, 10:22
                                                  No nie.
                                                  Zapomniałem, że nam rumu nie wolno. :(((
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: warto poczytać 24.05.07, 10:42
                                                    Bez rumu zostaje sam Janek.

                                                    Jak dla mnie bomba :-)
                                                  • baasil Re: takie tam... 24.05.07, 10:43
                                                    odnosi się to do innego tematu,ale uważam,że warto przytoczyć,jak manipuluje
                                                    się rzeczywistość.Cytat z "Zakazanej archeologi" :"fakty jeśli nie zgadzają się
                                                    z faworyzowaną teorią,muszą zostać odrzucone,nawet jeśli stanowią imponujący
                                                    szereg dowodów". znacie to skądś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka