Dodaj do ulubionych

24 godziny

27.07.07, 08:14
"Każdego dnia ze wschodem słońca dusza nasza budzi się na
nowo "

PROGRAM NA 24-GODZINY OAZA SPOKOJU

Dla ludzi uzależnionych od alkoholu, narkotyków i innych
i środków chemicznych

- Właśnie dzisiaj chcę spróbować przeżyć ten dzień dobrze i nie od razu
załatwić w nim problemy całego mojego życia. Spróbuję przeżyć go tak, jak nie
miałbym jeszcze odwagi żyć przez resztę mojego życia.

- Właśnie dzisiaj chcę być szczęśliwy. Zakładam, że prawdą jest:
"najczęściej ludzie są na tyle szczęśliwi na ile postanowią nimi być".

- Właśnie dzisiaj chcę dostosować się do tego co jest, a nie próbować
dostosowywać wszystkiego do moich własnych życzeń. Chcę sprostać mojemu
losowi, jakikolwiek on będzie.

- Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć mój umysł. Chcę poznawać rzeczy
godne poznawania. Chcę nauczyć się czegoś użytecznego. Chcę czytać coś
wymagającego wysiłku, myślenia, skupienia.

- Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć moją wolę na trzy sposoby:
zrobię coś dobrego i nie wypomnę tego ani nie pochwalę się tym. Dokonam co
najmniej dwu rzeczy, na które zwykle nie mam ochoty.
Nie okażę nikomu, że uczucia moje zostały zranione. - Właśnie dzisiaj chcę
mieć plan postępowania; mogę nie trzymać się go ściśle, lecz spróbuję
uchronić się od pochopności i niezdecydowania.

- Właśnie dzisiaj znajdę spokojną chwilę dla siebie i spróbuję się odprężyć.
Spojrzę wtedy na moje życie z lepszej perspektywy.

- Właśnie dzisiaj chcę pozbyć się obaw i cieszyć się tym co piękne. Ufam, że
dając z siebie dużo światu, dużo przez to zyskuję.

- Właśnie dzisiaj chcę być zgodny z otoczeniem. Chcę dobrze wyglądać, być
odpowiednio ubrany, mówić spokojnym tonem, być uprzejmym., nie krytykować
niczego, nie wyszukiwać "dziury w całym" i nie zmieniać nikogo z wyjątkiem
siebie samego.
Obserwuj wątek
    • adalkoo Re: 24 godziny 27.07.07, 11:08
      Powiem szczerze, że filozofia "24 godzin" w ogóle nie trafia do mnie.
      Zastanawiam się nad skutecznościa i nic nie mogę wymyślić konstruktywnego dla
      mnie. Może do zależy od rodzaju uzależnienia, filozofii życiowej, własnych
      doświadczeń. Ja nie łykam 24 godzin.
      • tenjaras Re: 24 godziny 27.07.07, 11:24
        czy to znaczy, że będziesz dzisiaj robił inne rzeczy?
    • adalkoo Re: 24 godziny 27.07.07, 11:34
      Widzisz, pytanie typu oazowego, czyli manipulacyjnego. Jak by wyuczonego na
      pmaięć. Dziś robię szczęście i jutro też porobię wokół trochę szczęścia.
      Zaplanowałem też odrobinę szczęscia na przyszły weekend.
      Odpwoiedź. Peweien jesteś, co będzie jutro? Nie jestem pewien. Słońce wschodzi
      i zachodzi odkąd pamięta ludzkość , nie znaczy , że tak będzie jutro.
      Jarasie, ja rozumiem tę filozofię doskonale, ale nie trafia do mnie.
      • tenjaras Re: 24 godziny 27.07.07, 11:38
        więc napisz co preferujesz, a nie neguj czego nie preferujesz - tak będzie
        lepiej i dla nas obu i dla pozostałych czytelników
        • adalkoo Re: 24 godziny 27.07.07, 11:45
          Rany. Czytasz, co chcesz przeczytać. Nie neguję tego. W kilku miejscach
          napisałem, że nie neguję, że rozumiem, wiem, że ludziom, może nawet większości
          pomaga!!!

          Co mi pomaga. Będąc w teraźniejszości, w owych 24 godzinach, nie boję się ani
          przeszłości, ani przyszłości. Z przeszłości czerpie pełnymi garściami dobre
          wspomnienia, usmiech, niewinnośc. To robi zaledwie ściółkę na przyszłość.
          Oczywiście nie boję się jest skrótem myślowym. Zawsze pozostaje lęk, strach, że
          wszystko sie przewróci. Ale on nie może mnie paralizoać, tak jak, nie może mnie
          paralizować przyszłość wychodząca poza 24 godziny.
          • tenjaras Re: 24 godziny 27.07.07, 12:00
            no rzecz jasna - zaufanie jest ważne

            skoro wygrzebałem się ze swojego dna, to co mnie jeszcze może spotkać w życiu?

            moje życie dość często się przewraca, szczerze pisząc, głównie spowodu, że
            jakoś tam coś konstruowałem, a okazywało się, że to nie tak, nie tędy droga,
            albo przychodzą wypadki losowe i wszystko staje się inne, a bywa i tak, że
            szczęście przychodzi niezauważenie, bo ono też tak potrafi, cusz... pech ma
            różne oblicza... ;-)

            niektórzy dobudowują tu czynnik boski, ale ja zbyt religijny nie jestem, choć
            dla zachowania zdrowego rozsądku dopuszczam cud - moje życie to pasmo
            paradoksów, na których nieźle i ciekawie wychodzę...
            • adalkoo Re: 24 godziny 27.07.07, 13:17
              Tak, życie często się przewraca i jest pełne paradoksów. I to u alko, ddd, dda,
              nerwusów, schiziaków i normalniaków. Twoja ironia jest zbyteczna. Sądziśz, że
              jestem piewcą nitzeańskiej koncepcji człowieka? Zadaję sobie sprawę, że
              człowiek nie jest fundamentem do konstruwaonia rzeczy wielkich trwałych.

              "12" w końcu odwołuje się do Boga. Tylko formuła Boga, która z czasem zmieniła
              sie w AA jest dla mnie dziwna. Ewolucja doprowadziała do sprowadzenia siły
              wyższej...do czego, właśnie. Moje smutne doswiadczenie z AA pokazało, że są
              ludzie, którzy próbowali mi nawet wmówić, że jego siłą wyższą w myśla kroków i
              tradycji jest żona, dobro typu samochód(!), gra w totolotka!!!!!!!
              Może dlatego , że mechaniczned odczytywanie tekstu, pernamentne, nie każdemu
              pomaga. A może po prostu ma tylko złe doświadczenia.
              • addicted11 Re: 24 godziny 27.07.07, 15:05
                no znowu- ladnie pieknie, niekonczacy sie konert zyczen.

                Podobno zasada 24 h jest "nie wszystko naraz", a opis programu realizacji tych
                24 godzin to normalnie poprzeczka zawieszona na wysokosci 100 kilometrow.

                A propo "dziwnych sil wyzszych" to temat byl walkowany 10000 razy, po prostu AA
                jest dla ludzi wierzacych w Boga, a ze niekoniecznie jest to starzec z siwa
                broda i bulawa w reku to nie zmienia fatu, ze caly czas jest to Bog.
                Bog, czyli sila sprawcza, stworca, wladca swiata. Slowem- Sila Wyzsza.
                Wszystko inne jest klamstwem, jak powiedzial JEzus- mowcie tak tak nie nie a co
                reszta od bestii pochodzi.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka