aga593
16.08.07, 20:54
Mój mąż właśnie śpi, dzieciaki jeszcze biegają , ale zaraz położę je spać. On
znów dzisiaj miał ważne sprawy, wyjechał z domu o 12, miał być po 16, wrócił
po 19,z zakupami, z kwiatami, WSTAWIONY.Od dłuższego czasu tak jest, nie
pamiętam kiedy ostatnio miał całkowicie trzeżwy dzień.Myślę, że dopadł nas
duży problem, on zaprzecza.
Kiedyś było normalnie. 9 lat temu wzięliśmy ślub, byliśmy zawsze szczęśliwi,
kochaliśmy się, nadal go kocham, dlatego jestem. Mamy dwoje dzieci, synka 5
lat i córcię 2 latka. Ja na razie zajmuję się domem i dziećmi,trochę dorabiam
mąż pracuje i nieżle nam się wiedzie, nie bogato ale i nie ma biedy. Ciągle
jednak w jego pracy jest wóda, zawsze są sprawy załatwiane za flachę. Zawsze
wraca do domu, nie zawiewa go na tydzień czy miesiąc, przynosi do domu
pieniądze, robi zakupy, jest bardzo kochany tylko zawsze po kielichu. Tak już
długo. Już nie robię awantur, nie chcę żeby dzieci oglądały sceny, zawsze wiem
jaki wróci. Nie kłócimy się, nigdy mnie nie uderzył. W głębi duszy jest mi
bardzo przykro, że bardziej niż mnie i dzieci kocha alkohol. Kocham go bardzo.
Już wiem, że jutro ok. 11 znów jedzie załatwiać jakieś sprawy. Już wiem jaki
wróci...
Jak u was jest dziewczyny, żony , jak to znosicie, jak wasze dzieci?