Dodaj do ulubionych

Partner w ośrodku

24.07.09, 16:40
Witam.Jak mądrze wspierać partnera-uzależnionego od narkotyków leczącego się w
ośrodku? Poradżcie co najlepiej zrobić? Interesować się,wspomagać czy zostawić
samemu sobie?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 17:20
      gigu-sia napisała:
      > Witam.Jak mądrze wspierać partnera-uzależnionego od narkotyków
      leczącego się w ośrodku? Poradżcie co najlepiej zrobić? Interesować
      się,wspomagać czy zostawić samemu sobie?
      _______________________________________.
      "Najmądrzej" byloby wtedy, kiedy zajelabys sie soba
      i poznala od podstaw mechanizmy dzialania tej choroby...!
      (ale komu sie chce... - Kazdy woli innych naprawiac!)
      A...
      • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 18:19
        aaugustw napisał:

        > gigu-sia napisała:
        > > Witam.Jak mądrze wspierać partnera-uzależnionego od narkotyków
        > leczącego się w ośrodku? Poradżcie co najlepiej zrobić? Interesować
        > się,wspomagać czy zostawić samemu sobie?
        > _______________________________________.
        > "Najmądrzej" byloby wtedy, kiedy zajelabys sie soba
        > i poznala od podstaw mechanizmy dzialania tej choroby...!
        > (ale komu sie chce... - Kazdy woli innych naprawiac!)
        > A...

        Mechanizmy choroby znam,zajmuje się sobą ....nikogo nie chcę naprawiać-od tego
        są ośrodki i terapeuci....Nie zrozumiałeś chyba mojego pytania....A
        • mocz.piwosza Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 18:23
          jeżeli go kochasz to tak, bo na pewno jeśli jest mądry on Cię
          potrzebuje...

          zawsze chciałem być w takiej sytuacji, by mieć kobietę która mnie
          wesprze, ale g...o, wspierały się same na swoim cholernym egoizmie
          • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 18:31

            mocz.piwosza napisał:

            > jeżeli go kochasz to tak, bo na pewno jeśli jest mądry on Cię
            > potrzebuje...
            >
            > zawsze chciałem być w takiej sytuacji, by mieć kobietę która mnie
            > wesprze, ale g...o, wspierały się same na swoim cholernym egoizmie

            ....I dlatego zadałam to pytanie...żeby ktoś mi bliski nie poczuł się jak Ty....
            • mocz.piwosza Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 19:37
              dziękuję, boś mądra kobieta...ja niestety jak na razie trafiałem, na
              takie, że...a ostatnia to tylko myśli o sobie, a jeszcze poznała
              mnie, że zrobię dla niej wszystko, powoli się odcinać, bo dawać. i
              dawać. przepraszam cholery można dostać;-)

              gigu-sia napisała:

              >
              > mocz.piwosza napisał:
              >
              > > jeżeli go kochasz to tak, bo na pewno jeśli jest mądry on Cię
              > > potrzebuje...
              > >
              > > zawsze chciałem być w takiej sytuacji, by mieć kobietę która
              mnie
              > > wesprze, ale g...o, wspierały się same na swoim cholernym
              egoizmie
              >
              > ....I dlatego zadałam to pytanie...żeby ktoś mi bliski nie poczuł
              się jak Ty...
              > .
            • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 13:39
              gigu-sia napisała:

              > mocz.piwosza napisał:
              > > jeżeli go kochasz to tak, bo na pewno jeśli jest mądry on Cię
              > > potrzebuje... zawsze chciałem być w takiej sytuacji, by mieć
              kobietę która mnie wesprze, ale g...o, wspierały się same na swoim
              cholernym egoizmie ....
              - - - - - - - - - - - - - - - - -
              I dlatego zadałam to pytanie...żeby ktoś mi bliski nie poczuł się
              jak Ty...
              _______________________________________________.
              Przepraszam, ale dla mnie jest to pijana dyskusja...!
              A...
        • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 13:35
          gigu-sia napisała:
          > Mechanizmy choroby znam,zajmuje się sobą ....nikogo nie chcę
          naprawiać-od tego są ośrodki i terapeuci....Nie zrozumiałeś chyba
          mojego pytania....A
          ______________________________________.
          Nie rozumiem zatem, po co wogole pytalas...!?
          A...
    • 7zahir Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 18:24
      Zapytaj w Ośrodku.
      Oni wiedza najlepiej.
      • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 24.07.09, 22:22
        Ahh te ośrodki...
        • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 13:40
          gigu-sia napisała:
          > Ahh te ośrodki...
          __________________.
          Ahh te wspoluzaleznione!
          A...
      • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 13:37
        7zahir napisała:
        > Zapytaj w Ośrodku. Oni wiedza najlepiej.
        _________________________________________.
        Najlepiej wiedza ci, ktorzy to przeszli sami
        i dali sobie z tym rade... - Na Mityndach Al-Anon...!
        A...
        • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 15:48
          Jaki Ty mądry jesteś...to że jestem współuzależniona to wiem.... i "naprawiam
          się"...jak to określiłeś...Może Ktoś po terapii mi doradzi i odpowie na moje
          pytanie....
          • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 16:02
            gigu-sia napisała:
            > Jaki Ty mądry jesteś...to że jestem współuzależniona to wiem....
            i "naprawiam się"...jak to określiłeś...Może Ktoś po terapii mi
            doradzi i odpowie na moje pytanie....
            __________________.
            Na jakie pytanie...!?
            A...
            Ps. ty zyjesz jego zyciem...!
            Ty nie pytasz, (ani nie sluchasz) osob
            wspoluzaleznionych, ktore daly sobie z
            tym rade - glupia...!
            • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 16:12
              aaugustw napisał:

              > gigu-sia napisała:
              > > Jaki Ty mądry jesteś...to że jestem współuzależniona to wiem....
              > i "naprawiam się"...jak to określiłeś...Może Ktoś po terapii mi
              > doradzi i odpowie na moje pytanie....
              > __________________.
              > Na jakie pytanie...!?
              > A...
              > Ps. ty zyjesz jego zyciem...!
              > Ty nie pytasz, (ani nie sluchasz) osob
              > wspoluzaleznionych, ktore daly sobie z
              > tym rade - glupia...!



              Witam.Jak mądrze wspierać partnera-uzależnionego od narkotyków leczącego się w
              ośrodku? Poradżcie co najlepiej zrobić? Interesować się,wspomagać czy zostawić
              samemu sobie?

              to moje pytanie...

              a co do ośrodków możemy popisać na priv...
              I nie jestem głupia...nie znasz mnie więc nie oceniaj...
              • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 20:08
                gigu-sia napisała:
                > Witam.Jak mądrze wspierać partnera-uzależnionego od narkotyków
                leczącego się w ośrodku? Poradżcie co najlepiej zrobić?
                Interesować się,wspomagać czy zostawić
                samemu sobie?
                > to moje pytanie...
                > a co do ośrodków możemy popisać na priv...
                > I nie jestem głupia...nie znasz mnie więc nie oceniaj...
                _____________________________________________.
                Pewnie, ze nie jestes glupia, to byl tylko rewanz za tego ironicznie
                napisanego "madrego"... - A inaczej: Ty jestes tylko zakochana ;-))
                A teraz odpowiedz na pytanie:
                Pomozesz mu, nie pomagajac...!
                A...
                Ps. Kiedy ja bylem na terapii, pierwsze tygodnie byly bez telefonow
                i kontaktow z rodzina... - Zona wspolpracowala z terapeutami, ja
                czulem sie osaczony i sam... - Walczylem i przegralem... - Dzis
                jestem na drodze rozwoju duchowego - trzezwy...! - (z ta sama
                zona!) ;-)
      • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 17:21
        7zahir napisała:

        > Zapytaj w Ośrodku.
        > Oni wiedza najlepiej.
        >
        Dziękuję za maila...Przez te ostanie dni byłam załamana całą to sytuacją i
        walka sama z sobą...zostawiłam go w spokoju...bo dobrocią też mogłam
        zaszkodzić:) pozdrawiam Was trzymajcie kciuki
        • aaugustw Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 17:35
          gigu-sia napisała:
          > ...zostawiłam go w spokoju...bo dobrocią też mogłam zaszkodzić:)
          pozdrawiam Was trzymajcie kciuki
          ___________________________.
          Dziekuje za pozdrowienia...!
          Szybko sie uczysz...!
          A... ;-))
    • pierzchnia Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 16:32
      Miłość wymaga ducha entuzjazmu a nie ducha strategicznych manewrów.
      • aaugustw Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 20:01
        pierzchnia napisał:
        > Miłość wymaga ducha entuzjazmu a nie ducha strategicznych manewrów.
        __________________________________________.
        "Milosci i kaszlu nie da sie ukryc".
        "Milosc jest slepa".
        "Zakochanym nie pomoga zadne ziola"
        "Milosc jest wspolnym przeznaczeniem"
        A...
        Ps. Wylacz milosc z tej gry, jezeli kochasz...!
        • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 25.07.09, 20:08
          Zrozumiałam Ps..DZIĘKUJĘ...Muszę być bardziej cierpliwa,bo kocham....
          • pierzchnia Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 13:40
            Ta chęć niesienia pomocy,wypływająca prosto z serca,nie musi być
            powiązana z naiwnością i głupotą.
            • aaugustw Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 14:10
              pierzchnia napisał:
              > Ta chęć niesienia pomocy,wypływająca prosto z serca,nie musi być
              > powiązana z naiwnością i głupotą.
              __________________________________.
              Ta prawda dotyczy tylko niosacego te pomoc...!
              Natomiast u tego, ktory stoi w centrum uwagi
              zawsze powiazana jest ona ze zlym odbiorem
              przez jego chora psychike, chore EGO...!
              A...
              • pierzchnia Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 14:46
                Wszyscy mówili,że nie da się tego zrobić.
                Przyszedł jeden gość i po prostu to zrobił-i to jest własnie ZEN.
                • aaugustw Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 15:23
                  pierzchnia napisał:
                  > Wszyscy mówili,że nie da się tego zrobić.
                  > Przyszedł jeden gość i po prostu to zrobił-i to jest własnie ZEN.
                  _______________________________________________________.
                  Ale tylko wtedy, kiedy jest ten ZEN spoza kregu "gościa"...!
                  (i nie moze to byc ZENA)...!
                  A... ;-))
                  • pierzchnia Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 15:35
                    "Ten ZEN"-poznałem go po czarnym kapeluszu.
                    • aaugustw Re: Partner w ośrodku 26.07.09, 15:39
                      pierzchnia napisał:
                      > "Ten ZEN"-poznałem go po czarnym kapeluszu.
                      ____________________.
                      I czerwonym nosie...!
                      A...
                      • xs3 giga 29.07.09, 00:05
                        na pewno jest Ci bardzo ciężko....
                        wspieraj go i walcz o niego, jeśli zależy Ci na nim i jeśli jemu zależy na sobie.
                        życzę Wam długiego życia w trzeźwości.
                        • aaugustw Re: giga 29.07.09, 20:48
                          xs3 napisała:
                          > wspieraj go i walcz o niego, jeśli zależy Ci na nim i jeśli jemu
                          zależy na sobie.
                          _________________________________________.
                          Tak... - Jemu na pewno zalezy na sobie...!
                          (i tylko na sobie - na razie...!).
                          Spieraj go wiec nie-wspieraniem...!
                          A...
                          • gigu-sia Re: giga 05.08.09, 04:53
                            Oj tak...w koncu.A. zgodzę się z Tobą....że jemu zależy w tej chwili tylko na
                            sobie....zgubiłam gdzieś "różowe okulary".....Moze kiedyś usłyszę
                            "dziekuję"....a jeśli nie ...to nie.... :)
                            • aaugustw Re: giga 05.08.09, 10:25
                              gigu-sia napisała:
                              > Oj tak...w koncu.A. zgodzę się z Tobą....że jemu zależy w tej
                              chwili tylko na sobie....zgubiłam gdzieś "różowe okulary".....Moze
                              kiedyś usłyszę "dziekuję"....a jeśli nie ...to nie.... :)
                              ___________________________________________________.
                              Nie uzalezniaj swego szczescia od innych ludzi...!
                              Od zewnetrznych ukladow, ktore dzieja sie wokol Ciebie.
                              To tylko Twoje ego (ten diabelek) pragnie tych pochwal, a potem one
                              (najczesciej) zawodza i pozostaje niesmak i "nie-szczescie"...! ;-)
                              Sprobuj sobie wyobrazic, ze pomagasz innym, (jezeli masz
                              na to oczywiscie ochote lub taka wewnetrzna potrzebe) - bez
                              oczekiwania na nagrody, czy pochwaly... - Popatrz co zaczyna sie
                              dziac...!?
                              Ty nigdy nie doznasz zawodu, bo spelnilas tylko swoja wole,
                              po ktorej spelnieniu poczulas sie dobrze...
                              Ty nigdy nie zaznasz rozczarowania, bo nic nie oczekiwalas...
                              (ale kiedy ta pochwala nadejdzie bedziesz podwojnie zadowolona,
                              bo zaskoczona takim obrotem sprawy...).
                              A nawet jezeli kiedys popelnisz jakis blad, to siebie czlowiek
                              zawsze wytlumaczy i zawsze wybaczy sobie...! ;-))
                              A...
                              • gigu-sia Re: giga 05.08.09, 13:30
                                coś w tym jest :)
                              • gigu-sia Re: giga 05.08.09, 19:45
                                To działa :)....wystarczyło ze zrobiłam dzisiaj cos dla siebie....i widzę
                                efekty...i czuję sie szczęsliwa....pozdro A..dzieki
                                • aaugustw Re: giga 05.08.09, 20:05
                                  gigu-sia napisała:
                                  > To działa :)....wystarczyło ze zrobiłam dzisiaj cos dla
                                  siebie....i widzę efekty...i czuję sie szczęsliwa....pozdro A..dzieki
                                  ____________________________________________.
                                  Gigu-sia, to i ja sie ciesze i dziekuje Tobie za to,
                                  ze moglem Tobie w czyms pomoc i ze przez to czujesz
                                  sie szczesliwa...! ;-))
                                  Jezeli chcesz wejsc w ten (swoj wewnetrzny) swiat, w ten
                                  ocean szczescia, ktory jest w kazdym czlowieku, takze i w Tobie to
                                  wiedz, ze sa to bardzo male kroczki przez cale zycie wymagaja one
                                  czasami duzo cierpliwosci, wyrozumialosci, tolerancji, itp... -
                                  wobec siebie i drugich. Kroczkow tych na poczatku nauczysz sie
                                  podczas zwyklego treningu, obcujac z innymi ludzmi... - Bedzie to
                                  jak, np. nauka chodzenia u dziecka, potem nauka biegania, czy
                                  pozniej nauka jazdy na rowerze... - Jedno jest pewne; jezeli
                                  polkniesz ten haczyk duchowy bedziesz jedna z tych niewielu
                                  szczesliwych, kroczacych droga krolewska, pozbawiona trosk,
                                  problemow i bolu...! - Na razie musisz (jak zechcesz) tylko
                                  uwierzyc, ze tak to dziala...!
                                  Pozdrawiam: A... ;-))
                                  • gigu-sia Partner w ośrodku 06.08.09, 16:27
                                    jak reagować????.....była cisza z mojej i jego strony...aż do dziś
                                    ...."były"burzy mój spokój....dziwne telefony...kilka esemesów...odpowiadać czy
                                    nie? poradzcie
                                • laicow Re: giga 06.08.09, 16:35
                                  gigu-sia napisała:

                                  > To działa :)....wystarczyło ze zrobiłam dzisiaj cos dla siebie....i
                                  widzę
                                  > efekty...i czuję sie szczęsliwa....pozdro A..dzieki

                                  ..........po to wymyslnono wibrator
                                  dziala na niektore kobiety , lepiej niz August samofellacc.

                                  wlasciwie to moge Mu zazdroscic............i prawie zozdroszcze.

                                  ale mam prosbe do kolezanki--gigu-sia: moglaby bardziej
                                  szczegolowo opisac co zrobila dzis dla siebie i zobaczyla
                                  efekty az w takim stopniu?

                                  moze to lepsza terapia niz bajdy dla wspoluzaleznionych, lub
                                  mastrurbacja prozna al-anonek.
                                  • gigu-sia Re: giga 06.08.09, 18:46
                                    usiadłam i zastanowiłam się....co sprawiło by mi przyjemność...odrzucenie myśli
                                    o nim...po pierwsze....potem zrobiłam coś czego dawno nie robiłam a co sprawiało
                                    mi kiedyś radość....spacerek,basen...spotkanie z przyjaciółka której wieki nie
                                    widziałam.... po drugie...a dzisiaj praca która bardzo lubię:) ...a i
                                    uśmiechałam się cały dzień....
                                    • laicow Re: giga 06.08.09, 19:12
                                      gigu-sia napisała:

                                      > usiadłam i zastanowiłam się....co sprawiło by mi
                                      przyjemność...odrzucenie myśli
                                      > o nim...po pierwsze....potem zrobiłam coś czego dawno nie robiłam a
                                      co sprawiał
                                      > o
                                      > mi kiedyś radość....spacerek,basen...spotkanie z przyjaciółka
                                      której wieki nie
                                      > widziałam.... po drugie...a dzisiaj praca która bardzo lubię:) ...a
                                      i
                                      > uśmiechałam się cały dzień....


                                      no i tak dalej.....czyli, cale zycie kreci sie wokol niego !

                                      idx na terapie dla wspoluzaleznionych !

                                      potem co ma byc . to bedzie.
                                      rozumiesz?...................los, jest przypadkiem czynnikow
                                      losowych. !
                                      • gigu-sia Re: giga 06.08.09, 20:00
                                        nie zrozumiałeś mnie....To co zrobiłam dla siebie sprawiało mi przyjemnosc zanim
                                        go poznałam...a teraz chcę szukać dalej ,otworzyć się...a nie siedzieć jak mysz
                                        pod miotła:)
                                      • gigu-sia Re: giga 06.08.09, 20:13
                                        laicow napisał:

                                        > gigu-sia napisała:


                                        > idx na terapie dla wspoluzaleznionych !

                                        no no ...byłam az dwa razy...niby wszystko ok...a po wyjściu "ten"
                                        najmądrzejszy....słuchaj jesteś zaj... laska ,inteligentna...umówimy się na
                                        kawkę???.....realia koleś
                                        • 7zahir Re: giga 06.08.09, 20:21
                                          Asertywnosci można sie nauczyć - jak sie chce.
                                          • gigu-sia Re: giga 06.08.09, 21:51
                                            7zahir napisała:

                                            > Asertywnosci można sie nauczyć - jak sie chc

                                            Jak się tego na uczyć?
    • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 14.08.09, 16:59
      Witam...pozdrawiam Wszystkich: zostawiłam Go samego ...i usłyszałam Żegnaj...nie
      ma sensu ...o to chodziło....?????
      • pierzchnia Re: Partner w ośrodku 14.08.09, 17:14
        Może kierował się Twoim dobrem.
    • adas67-to-ja Re: Partner w ośrodku 14.08.09, 19:54
      Oczywiscie, ze wspomagac i czekac a przedewszystkim KOCHAC!Niechaj czlowiek wie
      ze po wyjsciu oprocz dlugow, dilera i zawsze wiernej heroiny czeka milosc i
      zrozumienie.Zycze szczescia z calego serca.Wiem co mowie-27 lat zycia,kilka
      kobiet, malzenstwo,7 panstw,3 kontynenty a ona dalej jest obok mnie.Teraz nie
      cpam ale nie mam zludzen-cpun nie konczy cpun robi sobie przerwe.
      • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 14.08.09, 21:19
        W tym związku nie bylo miłości z jego strony...pogodziłam się z tym...chciałam
        spotkać się ze znajomimi dzisiaj i usłyszałam...Ty jesteś dziewczyną
        narkomana_sorry ale nie znamy cię...jak żyć dalej?
        • pierzchnia Re: Partner w ośrodku 15.08.09, 20:28
          Wniosek z tego płynie tylko jeden-Jesteś wartościową dziewczyną,a
          Twoi znajomi to gnidy-żadna strata.
          Siebie też trzeba kochać.
          W typologi ludzkiej można znaleźć jednostki,które poświęcają się dla
          innych i potrafią z tego powodu popaść nawet,w anoreksję.
          Ten własciwy/ukryty/powód, dla którego tak postepują,pisze
          scenariusz spełnianej misji.
          Oczywiscie nie przypisuję Tego Tobie,ale warto się nad tym
          zastanowić.
          • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 23.10.09, 20:46
            anoreksja itd....Poświęciłam się dla niego kosztem swojego zdrowia....
    • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 23.10.09, 20:42
      Witam:) szczególnie Pierzchnie....:) w moim przypadku Twoje słowa się sprawdziły....
    • gigu-sia Re: Partner w ośrodku 24.10.09, 19:26
      aaugustw napisał:
      ---------------------------------------------------------------
      W typologi ludzkiej można znaleźć jednostki,które poświęcają się dla
      innych i potrafią z tego powodu popaść nawet,w anoreksję.
      Ten własciwy/ukryty/powód, dla którego tak postepują,pisze
      scenariusz spełnianej misji.
      Oczywiscie nie przypisuję Tego Tobie,ale warto się nad tym
      zastanowić.

      O ten wątek mi chodziło August...pozdrawiam:)
      > gigu-sia napisała (do pierzchni):
      > > Witam:) szczególnie Pierzchnie....:) w moim przypadku Twoje słowa
      > się sprawdziły....
      > _____________________________________________.
      > Witam...! -
      > Czy te ponizej zacytowane slowa, z poprzedniej wypowiedzi pierzchni
      > masz na mysli...?
      > "Jesteś wartościową dziewczyną, a Twoi znajomi to gnidy..."
      > On musi byc Twoim dobrym znajomym...!?
      > A... ;-)
      ---------------------------------------------------------------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka