Dodaj do ulubionych

Jak pomoc "puknac w dno".

02.08.09, 12:36
Mowi sie o tym, ze rodziny uzaleznionych nie moga chronic ich przed
konsekwencjami picia i nalogu- co jest idea obiektywnie jak najbardziej
sluszna. To jest nawet jedyne chyba racjonalne- wszystko ma swoje granice, jak
ktos raz do roku sie nabomba i usnie na lawce to mozna go do domu wcholowac,
ale jak co drugi dzien to juz byloby przegiecie.

Pojawila sie jednak na tej idei nabudowka w formie nastepnej idei. Nie
wystarczy nie chronic przed konsekwencjami, nalezy je stworzyc, w ten sposob
przyblizajac dno ( w czasie a nie glebokosci) i pomagajac wyjsc z nalogu. Z
jakichs wzgledow, za sprawa czesci srodowiska terapeutow, ukulo sie radykalne
przekonanie, ze nie mozna leczyc "na pol gwizdka", ze nie da sie wyleczyc
kogos, kto nie spadl na samo dno. Wiec zeby kogos kogos leczyc, trzeba
zaczekac az spadnie, a jak sie chce szybciej to trzeba te dno przyspieszyc.

Wpadlo mi do glowy kilka pomyslow, jak to zrobic skutecznie, moze komus sie
przyda.
1. Na pijanego meza naslac po kryjomu zbirow, jak spi na lawce niech go pobija
tak, aby mu sparalizowalo dolna polowe ciala- nie pojdzie juz sam po wodke a
przy okazji bedzie swiadom, ze upadl na dno. Niech mu tez wybija z polowe
zebow, jezeli jakies jeszcze ma.
2. Upic meza w sztok a nastepnie skolowac skads atrakcyjnie wygladajaca
nastolatke, taka tuz przed 15-tka, niech sie ona zacznie do niego lasic, on ja
zlapie za noge, wtedy wezwac policje i po 10 latach wiezienia za pedofilie
odechce mu sie alkoholu.
3. Namowic go po pijanemu zeby poszedl do zakladow i obstawil duza kwote na
najgorszego konia, jakis cherlak kulawy, ale tylko mu zasugerowac, ze to moze
byc dobre obstawienie, potem podjudzac go zeby obstawial dalej az przegra
wszystkie oszczednosci zycia, uswiadomi sobie jak nisko spadl a przy okazji
nie bedzie i tak mial za co pic.

Prawa autorskie niezastrzezone, mozna korzystac do woli.

Obserwuj wątek
    • 7zahir Nie pomagać. 02.08.09, 12:39
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,89595702,0,Dla_nati2009_Gdy_ktos_bliski_pije.html
      • deoand Re: Nie pomagać. 02.08.09, 15:42
        www.youtube.com/watch?v=nC0LBQZIrZ4
        Beka to najlepsza forma pomocy dla każdego pijaka !!!!
        • e4ska Re: Nie pomagać. 02.08.09, 16:24
          Hehe he, Deo... mylisz "puknięcie w dno" z dołowaniem. Jak do tej pory nie udało
          ci się Addiego zdołować, o czym świadczą jego wpisy.

          Addi jest nad podziw żywotny, w tym sęk;-)

          Przecież już dawno powinni mu zaśpiewać tę pieśń żałobną - jako że alkoholika
          zabija pierwszy kieliszek. A tu tyle piw albo i co gorszego... I wbrew naukom
          forfonowiczowskim Addi, zamiast na śmietnisku dogorywać, przy czym muchy, osy i
          meszki kłujące z owrzodzenia zganiać, pisze sobie całkiem do rzeczy.

          Czyżby wielkie, ba!!! ogromne wspaniałości warszawskie raczyły się omylić w
          diagnozie swej? Czy dla dobra nauki warszawskiej nie powinno się Addiego dobić,
          żeby się sprawdziło z tym pierwszym kieliszkiem? No chyba że z kieliszka nie
          wolno, za to wolno z gwinta?

          Hamletowskie to pytanie - a kto odpowie, godzien pijanego Nobla.

          Podobne trele morele - www.alkoholizm.com.pl/forumalko/viewtopic.php?t=2279
          • laicow Re: Nie pomagać. 02.08.09, 19:19
            e4ska napisała:

            >
            > Addi jest nad podziw żywotny, w tym sęk;-)
            >
            >

            do czasu Eska........niestety do czasu.
            jednemu zajmie to kilka lat, innemu rok , jeszcze komus innemu
            lat 20..........ale jak sie nie zastopuje w pore....to dopadnie
            kazdego.
            delira jest rownie paskudna we wlasnym , czystym lozku, jak i
            w barlogu
            • aaugustw Re: Nie pomagać. 02.08.09, 20:31
              laicow napisał:
              > do czasu Eska........niestety do czasu.
              > jednemu zajmie to kilka lat, innemu rok , jeszcze komus innemu
              > lat 20..........ale jak sie nie zastopuje w pore....to dopadnie
              > kazdego...
              _________________________________________________.
              A ja dalej twierdze tak, jak to juz napisalem tutaj
              w drugim mym poscie, a pierwszym moim Forum wogole,
              ze addi to "tylko" drobnopijoczek...! - Po co on
              wybral sie na te terapie wiedza chyba tylko ci,
              ktorzy traktuja terapie jako sport narodowy Polakow...!
              A... ;-))
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie pomagać. 02.08.09, 20:39

          Jak na moja orientacje, nie ma nic milszego dla alkoholicznego ucha niz piesni o
          smierci. To, ze alkoholik moze sie wkrotce zapic, jest takie martyrologiczne i
          poetyckie, duzo gorzej jednak skonczyc w kiciu albo na dworcu i siedziec 20 lat
          i smierdziec, byc posmiewiskiem lub obiektem obrzydzenia?
          Na moje oko w AA strasze na odwrot jak powinni, strasza smiercia co nikogo nie
          wystraszy, natomiast zasmiardly otepialy nieszczesnik z dworcowego zagajnika
          jest powszechnie uwazany za " brata takiego samego jak ja dzieli nas jeden
          kieliszek".

          Jakby tak mlodemu adeptowi powiedziec " ah jak bedziesz pil to cie ludzie beda
          obszczywac a policja cie jeszcze wysmieje" to by 8 na 10 sie zastanowilo, a tak
          to slysza bajki o smierci nadchodzacej, co jeszcze nikogo na swiecie nie
          przestraszylo gdy nie jest poparte twardymi suchymi faktami typu diagnoza- rak
          czy niewola u talibow.

          to nie chodzi tylko o alkoholizm, tak samo nie boja sie palacze, piraci drogowi,
          ludzie wyplywajacy w morze przeciazana lodka.

          moze jakby pirat drogowy uslyszal, ze bedzie 20 lat podawal mydlo w kryminale bo
          zabil dziecko, to by zwolnil, ale slyszy o smierci to sie smieje i gaz do dechy
          ( jak to chyba robi Deo jak sie przyznal).


          Co de meritum, oczywiscie to lekka szydera, ale inspirowana dyskusja, ostatnio
          na lamach wyborczej toczyla sie debata w ramach akcji narkopolacy i ludzie
          pisali o tej wlasnie metodzie pukania w dno- ze to szkodliwa wiara, ktora
          upowszechnia czesc srdowisk a ktora jest bardzo ryzykowna i czesto nieskuteczna.

          • aaugustw Re: Nie pomagać. 02.08.09, 20:53
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
            > Co de meritum, oczywiscie to lekka szydera, ale inspirowana
            dyskusja, ostatnio na lamach wyborczej toczyla sie debata w ramach
            akcji narkopolacy i ludzie pisali o tej wlasnie metodzie pukania w
            dno- ze to szkodliwa wiara, ktora upowszechnia czesc srdowisk a
            ktora jest bardzo ryzykowna i czesto nieskuteczna
            _________________________________________________.
            Ci, ktorzy tak pisali nie wiedza cio czynia...!
            Osiagniecie "Dna" zawsze jest skuteczne...!
            Wyjasnie to na podstawie Kroku Pierwszego (1) AA:
            Przypomne ten Krok:
            "Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu, ze
            przestalismy kierowac wlasnym zyciem"
            W Kroku tym nie ma mowy jeszcze o zadnej Sile Wyzszej, czy Bogu,
            jakkolwiek Go kto pojmuje i jakkolwiek (sila rzeczy) oddalil sie od
            Niego ten, ktory pije...!
            Przyjsc do AA, przyznawac sie i powtarzac po kims, ze sie jest
            bezsilnym wobec alkoholu i pic dalej, albo nie byc o tym przekonany
            i w ten sposob gadac, byloby zwyklym malpowaniem i klamstwem... -
            Alkoholik to taki ktos, kto juz nie pije alkoholu... - Ten ktory to
            tylko wymawia i pije dalej nie jest alkoholikiem...
            Jezeli jednak nie klamie i wiem juz, ze jestem bezsilny wobec
            alkoholu, to nie podnosze tego pierwszego kieliszka, a jezeli to
            robie dalej, oznacza to tyle samo co chce mi sie jeszcze chlac i o
            chorobie nie moze byc tutaj zadnej mowy... - Mowic o chorobie moze
            pijak wtedy, kiedy robi cos przeciwko temu...!
            Aby uczciwie i z prawda moc wyrzec te slowa "bezradnosci" wobec
            alkoholu, bez malpowania po kims, ze sie jest bezradnym alkoholikiem
            oznacza to, ze doswiadczylem sam osobiscie swojego dna... - Bez tego
            dna nie ma Anonimowych Alkoholikow - AA...
            A...
    • e4ska Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 13:28
      :-)))))))))))))))
      :-))))))))))))))

      Addi... wymyśl coś dla mężów żon pijących.
      Chociaż pomysły na pomoc w puknięciu są unisexowne, niemniej w tradycyjnym, ba,
      konserwatywnym społeczeństwie...
      ????
    • daleh Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 16:37
      beka...
      obstawil duza kwote na
      najgorszego konia,

      ---------------
      To na Służewcu kiedy jeszcze odbywały się gonitwy,
      mogło takiemu delikwentowi zwielokrotnić
      obstawiona forsę...
      Oj cuda się działy kiedy chodziłem na wyścigi...
      • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 20:05
        "Rozumiem swoją sytuację-w zasadzie jestem na dnie, a jednak to
        dno ...
        Wciąż piję"
        Istnieje pewien czynnik,który powoduje,że część uzależnionych
        wychodzi z nałogu.
        Niektórzy opowiadają się za udzieloną łaską inni upatrują,w tym
        zrządzenie losu.
        Mógłym oczywiście wyjasnić ten fenomen,ale doktor laicow już puka do
        mych drzwi.
        • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 20:27
          pierzchnia napisał:

          > > Niektórzy opowiadają się za udzieloną łaską inni upatrują,w tym
          > zrządzenie losu.


          ja sie opowiadam za oboma czynnikami , ktore poki co zadzialaly
          u mnie. plus pospolite dolegliwosci zwiazane nieodlacznie z
          alkoholizowaniem sie. czyli: zdrowie nie to co kiedys,
          spoleczna degradacja, problemy ekonomiczne itp.

          nic fenomenalnego jak dla mnie. skrzeczaca pijaka powszedniosc.
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 20:41
            sugerujesz wiec laicow, ze to musi byc duza suma czynnnikow a nie jedno dno- co
            mi jest tez dosyc bliskie, czynnikow musi byc wiele a dno to tylko kropla
            przelewajaca czare.
            nei wierze bowiem, ze ktos np wpadal w ciag i w jego ramach szedl na 7 dni na
            lewe chorobowe i nie myslal o tym a jak go zwolnili to nagle zmadrzal, nie wiem,
            ale w glowie musi sie dziac cos juz wczesniej.

            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:21
              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

              > sugerujesz wiec laicow, ze to musi byc duza suma czynnnikow a nie
              jedno dno- co
              >>


              tak sadze.........przynajmniej tak bylo ze mna. swoje dno
              budowalem dlugo i bardzo wystrwale
    • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 20:24
      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
      > ... Wpadlo mi do glowy kilka pomyslow, jak to zrobic skutecznie,
      moze komus sie przyda.
      > 1. Na pijanego meza naslac po kryjomu zbirow, jak spi na lawce
      niech go pobija tak, aby mu sparalizowalo dolna polowe ciala...
      _____________________________________________.
      Tobie sparalizowala chyba gorna czesc mozgu...(!?).
      A...
      • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 20:41
        Uważam,Auguście,że powinieneś złożyć samokrytykę przed Wspólnotą.
        "Ja August nie jestem mądrzejszy od piątoklasisty."
        • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 20:56
          pierzchnia napisał:
          > Uważam,Auguście,że powinieneś złożyć samokrytykę przed Wspólnotą.
          > "Ja August nie jestem mądrzejszy od piątoklasisty."
          ____________________________________________________.
          Nie wiem o tym, bo przebywam wsrod przedszkolakow...!
          Ale jedno wiem; jestem trzezwiejszy od Ciebie...!!
          A...
          • daleh Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:02
            august...
            Ale jedno wiem; jestem trzezwiejszy od Ciebie...!!
            A...

            ---------------------------
            Tak może stwierdzić tylko ten co jeszcze sie zatacza
            i jakoś sie porusza, do lezącego i bełkocącego kompana...
            Twoje stwierdzenie jest po prostu pozbawione sensu...
            • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:08
              daleh napisał:
              > Tak może stwierdzić tylko ten co jeszcze sie zatacza
              > i jakoś sie porusza, do lezącego i bełkocącego kompana...
              > Twoje stwierdzenie jest po prostu pozbawione sensu...
              _______________________________________.
              To twoje jajczenie na okraglo jest smutne...!
              A...
              • daleh Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:11
                august...
                To twoje jajczenie na okraglo jest smutne...!
                A...

                ------------------------------
                To było stwierdzenie faktu na podstawie
                Twojego postu czyli dostrzegles smutna prawde
                o swojej twórczości na FU...
                • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:15
                  daleh napisał:
                  > To było stwierdzenie faktu na podstawie
                  > Twojego postu...
                  ______________________________.
                  Jakiego faktu, daleh...!? - Jakiego...?
                  A...
          • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:02
            dla mnie alkoholik , to osoba uzalezniona od alkoholu. i taki
            wlasnie jestem. jestem uzalezniony od alkoholu. nie pije go
            teraz co prawda, nadal jednak jestem uzalezniony. wystarczy
            pierwszy kieliszek i po ptokach jak to mowia. moze potrafilbym
            poprzestac na jednym kieliszku dzisiaj, moze nawet
            jutro....ale wiem dokladnie , ze za jakis czas poplynalbym
            gleboko.
            poki nie siegam po alkohol.......mam szanse. cokolwiek mam na
            mysli i jakkolwiek rozumiem te szanse.
            a rozwazania wielkopostne na tematy alkoholizmu
            mesjanistycznego......mnie nie dotycza.
          • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:04
            Trzeźwiejszy ode mnie może być tylko nieboszczyk-czego Tobie nie
            życzę.
            Laicow upatruje przyczyn racjonalnych, ze względu na swój
            specyficzny materializm, natomiast Ty ,wykorzystujesz doktrynę.
            • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:10
              pierzchnia napisał:
              > Trzeźwiejszy ode mnie może być tylko nieboszczyk-czego Tobie nie
              > życzę.
              > Laicow upatruje przyczyn racjonalnych, ze względu na swój
              > specyficzny materializm, natomiast Ty ,wykorzystujesz doktrynę.
              _______________________.
              Belkot bez konkretow...!
              A...
              Ps. za zyczenia generalnie nie dziekuje pijanym na sucho...!
              • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:15
                Dla Ciebie wszystko jest bełkotem czego nie rozumiesz.
                • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:17
                  pierzchnia napisał:
                  > Dla Ciebie wszystko jest bełkotem czego nie rozumiesz.
                  _________________________.
                  To nie tak jest:
                  Ja nie rozumiem tylko bełkotu...!
                  A...
            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:11
              pierzchnia napisał:

              >
              > Laicow upatruje przyczyn racjonalnych, ze względu na swój
              > specyficzny materializm,

              ja niczego nie upatruje Pierzchnia.......ja to poprostu wiem.
              wiem co sie ze mna dzialo, wiem jak sie zachowywalem pod wlywem
              alkoholu, nawet pamietam jeszcze, co mi alkohol zalatwial
              kiedys. bo taka jest prawda, ze zanim gorzala mi wyzarla sporo
              szarych komorek, to wpierw calkiem sporo dawala.

              mysle sobie tak: znalazlem swoj sposob na wlasny nalog, nieco
              przy pomocy innych osob, nieco dzieki informacjom, wiedzy kogos
              innego, terapii , nawet nieco z AA przyswoilem. i jest mi z
              tym teraz ok.
              a jesli sie kiedys cos pochrzani.to bede szzukal innej metody
              • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:13
                laicow napisał:
                > ... znalazlem swoj sposob na wlasny nalog, nieco
                > przy pomocy innych osob, nieco dzieki informacjom, wiedzy kogos
                > innego, terapii , nawet nieco z AA przyswoilem. i jest mi z
                > tym teraz ok.
                ___________________.
                W swiecie wirtualnym...!
                A... ;-))
                • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:17
                  aaugustw napisał:

                  >> ___________________.
                  > W swiecie wirtualnym...!
                  > A... ;-))

                  Ciebie co boli AUGUST?
                  czy ja kwestionuje Twoje wybory?. Twoje zachowania?..........nie.
                  gdy piszesz o swoich potyczkach GPS , lub opisujesz ,ze
                  jedziesz na zlot aa do new yorku
                  lub gdy twierdzisz ,ze jestes trzexwy.........badx sobie jaki
                  chcesz.
                  a Twoje zlosliwosci..........Guciu, nie robia na mnie jakos
                  wrazenia.
                  ja Ci zycze dobrze, sobie co prawda lepiej. a innym tez zycze
                  wszelkiej pomyslnosci.
                  i nie jestem zazdrosny o Twoja trzexwosc Auguscie

                  hej
                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:21
                    laicow napisał:
                    > Ciebie co boli AUGUST?
                    > czy ja kwestionuje Twoje wybory?. Twoje zachowania?..........nie.
                    > gdy piszesz o swoich potyczkach GPS...
                    _______________________________________.
                    Nie laicow, "doczepilem" sie ciebie, ale
                    nie zauwazyles ze pod spodem byl usmiech!
                    Zrobilem tak, bo jak na na razie tylko z
                    toba widze tu jakis sens dyskusji...!
                    "Na bezrybiu i rak ryba", czy jakos tak...!
                    A... ;-))
                    • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:24
                      aaugustw napisał:

                      >> Nie laicow, "doczepilem" sie ciebie, ale
                      > nie zauwazyles ze pod spodem byl usmiech!
                      >

                      przyznam Guciu. ze nie jestem oblatany w tych netowych
                      skrotach. owszem jesli na jakims forum bywaja gotowe gify-
                      tez je wklejam. ale na skrotach sie nie znam.
                      to nie moja "p;oetyka"
                      • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:27
                        laicow napisał:
                        > przyznam Guciu. ze nie jestem oblatany w tych netowych
                        > skrotach. owszem jesli na jakims forum bywaja gotowe gify-
                        > tez je wklejam. ale na skrotach sie nie znam.
                        > to nie moja "p;oetyka"
                        _____________________________________________.
                        Z pijoczkami trudno zartowac... - Sam widzisz
                        jak oni dyskutuja... - Pomagaja sobie geba,
                        aby wygladac trzezwiej...!
                        Wiecej humoru zycze...
                        A... ;-)
                        • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:32
                          aaugustw napisał:

                          > > _____________________________________________.
                          > Z pijoczkami trudno zartowac... - Sam widzisz
                          > jak oni dyskutuja... - Pomagaja sobie geba,
                          > aby wygladac trzezwiej...!
                          > Wiecej humoru zycze...
                          > A... ;-)


                          to nie tak Auguscie.....ludzie sie roznia miedzy soba. ja
                          na przyklad uwazam ,ze mam bardzo duze poczucie humoru.
                          zwlaszcza na wlasny temat. ale to co smieszy Ciebie, mnie
                          pozostawia obojetnym. to co bawi mnie, Ty tego raczej nie
                          dostrzezesz. ja nie lubie na przyklad pilki noznej ani tak
                          zwanego kibicowania sportowcom........nigdy tego nie pojmowalem i
                          juz.
                          • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:36
                            laicow napisał:
                            > ... ja nie lubie na przyklad pilki noznej ani tak zwanego
                            kibicowania sportowcom........nigdy tego nie pojmowalem i juz.
                            _____________________________________________________.
                            To musi byc specyfika alkoholikow, bo ja tez ogladam
                            tylko MS, lub Europy, jezeli wogole one sie odbeda w 2010...!?
                            A... ;-)
                            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:40
                              aaugustw napisał:

                              > > To musi byc specyfika alkoholikow, bo ja tez ogladam
                              > tylko MS, lub Europy, jezeli wogole one sie odbeda w 2010...!?
                              > A... ;-)


                              wiekszosc moich znajomych z terapii........interesuje sie
                              liga , koszykowka, wiedza kto kim gra i kiedy i o
                              co...a ja wtedy , gdy oni o tym gadaja , czytam informacje
                              o pogodzie w gazecie
                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:33
                    laicow napisał:
                    > czy ja kwestionuje Twoje wybory?. Twoje zachowania?..........nie.
                    > gdy piszesz o swoich potyczkach GPS
                    _____________________________________.
                    GPS (3D) dziala, jak cholera...!
                    Dowiozl mnie bezblednie na Mityng AA...
                    A... ;-))
                    • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:35
                      aaugustw napisał:

                      > > _____________________________________.
                      > GPS (3D) dziala, jak cholera...!
                      > Dowiozl mnie bezblednie na Mityng AA...
                      > A... ;-))


                      pozyteczna maszynka. ale uzywanie jej w miescie to moim
                      zdaniem przerost formy nad trescia
                      • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:37
                        moim zdaniem za duzo tu pada okreslen " bog" ......jesli
                        ktos jest wierzacy, to poprostu jest i nie ma powodu by to
                        wyjasniac, ani sie w kolko na to powolywac.
                        ja wierzacy nie jestem..........ale ewolucja nie wycieram
                        sobie geby co chwila
                        • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:40
                          laicow napisał:
                          > ... ja wierzacy nie jestem..........ale ewolucja nie wycieram
                          > sobie geby co chwila
                          _______________________________________________.
                          Czyli: Wierzysz w ewolucje, ktora kiedys Ktos, (Cos)
                          zapoczatkowalo...!
                          A...
                          • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:43
                            aaugustw napisał:

                            > > _______________________________________________.
                            > Czyli: Wierzysz w ewolucje, ktora kiedys Ktos, (Cos)
                            > zapoczatkowalo...!
                            > A...

                            to chyba logiczne. ale jesli usilujesz mnie lapac za
                            slowka......to tracisz czas
                        • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:45
                          Laicow,w nic nie wierzy.
                          hotnews.pl/artnauka-418.html
                          • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:48
                            pierzchnia napisał:

                            > Laicow,w nic nie wierzy.
                            >

                            to niemozliwe moj drogi..........kazdy czlowiek w cos wierzy.
                            ja na przyklad wierze, ze tyle mojego co tu na ziemi......i
                            ze po smierci jest nic.......w to wierze moj drogi. m.in.
                            • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:51
                              Robisz wrażenie człowieka,który kiedyś szukał,ale nie znalazł.
                              Zła to wojna przekonywać kogoś,że się myli.
                              • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:55
                                pierzchnia napisał:

                                > Robisz wrażenie człowieka,który kiedyś szukał,ale nie znalazł.
                                > Zła to wojna przekonywać kogoś,że się myli.


                                ja nikogo nie przekonuje do niczego.......ale i sam nie
                                przepadam , gdy ktos usiluje mnie namolnie przekonywac. ja
                                ten etap mam juz dawno za soba.a co do religii.........chyba
                                tylko jako dziecko bylem sklonny wierzyc w te wszystkie
                                cudowne historie. a potem tak jakos sie potoczylo ,ze
                                zupelnie religia przestala mi byc potrzebna. ale bardzo
                                doceniam jej role ,w rozwoj naszego gatunku
                            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:52
                              pewien moj znajomy alkoholik, dosc mocno zaangazowany w
                              AA....odnalazl w religii cos co mu pomaga na codzien. kiedys o
                              tym opowiadal jak to z nim bylo zaraz po odstawieniu
                              alkoholu. to byla bardzo ciekawa opowiesc. wzialem z niej
                              dla siebie, to co moglem wziac. czyli ,ze dobrze jest znalexc
                              swoje miejsce na ziemi .....swiadomie i z wlasnej woli.
                              • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:55
                                laicow napisał:
                                > pewien moj znajomy alkoholik, dosc mocno zaangazowany w
                                > AA....odnalazl w religii cos co mu pomaga na codzien. kiedys o
                                > tym opowiadal jak to z nim bylo zaraz po odstawieniu
                                > alkoholu. to byla bardzo ciekawa opowiesc. wzialem z niej
                                > dla siebie, to co moglem wziac. czyli ,ze dobrze jest znalexc
                                > swoje miejsce na ziemi .....swiadomie i z wlasnej woli.
                                ____________________________________________.
                                A ten, kto odnalazl swoj swiat jest wybawiony...!
                                A...
                                Dobranoc...
                                • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:57
                                  aaugustw napisał:

                                  >
                                  > A ten, kto odnalazl swoj swiat jest wybawiony...!
                                  > A...


                                  juz o tym kiedys pisalismy..........tkwi w tym pewne
                                  niebezpieczenstwo. czy "nasz swiat".........nie jest tylko
                                  kolejna iluzja
                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:58
                                    laicow napisał:
                                    > juz o tym kiedys pisalismy..........tkwi w tym pewne
                                    > niebezpieczenstwo. czy "nasz swiat".........nie jest tylko
                                    > kolejna iluzja
                                    ______________________.
                                    A czy to wazne...(!?).
                                    Co nie jest iluzja...!?
                                    A...
                                    • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 22:01
                                      aaugustw napisał:

                                      >> ______________________.
                                      > A czy to wazne...(!?).
                                      > Co nie jest iluzja...!?
                                      > A...

                                      dla mnie osobiscie bardzo wazne.........jako alkoholik , mam
                                      wieksze predyspozycje do ulegania iluzjom
                                      zreszta.......wiele lat zylem pomiedzy
                                      roznymi "wyobrazeniami"......a odkad nie pije, zyje spokojnie,
                                      nie ulegam natchnieniom proznym i jest mi z tym calkiem
                                      dobrze. swiat oferuje wiele wspanialych rzeczy kazdemu, kto ma
                                      ochote po nie siegnac.
                                      • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 22:03
                                        laicow.
                                        Ty się po prostu boisz,że cos mogłoby się okazać sie prawdziwe.
                                        • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 22:06
                                          pierzchnia napisał:

                                          > laicow.
                                          > Ty się po prostu boisz,że cos mogłoby się okazać sie prawdziwe.


                                          a czego mialbym sie bac, gdyby to miala byc prawda?
                                          jesli sie okaze, ze sie pomylilem, to i tak nie poniesie
                                          to zadnych konsekwencji gorszych od nicosci po smierci.
                                          co najwyzej sie posmieje na widok chorow
                                          anielskich.........mam tylko nadzieje , ze nie falszuja jak
                                          spiewaja. bo tego bym nie zniosl
                                          • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 22:19
                                            Fajną masz wyobraźnię.
                                            Widzisz,ja staram się poskładać ,z tych drobiazgów/relacji
                                            całośc-nie mogę przejść obojętnie wobec tego ,czego sam kiedyś
                                            doświadczyłem.
                                            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 22:28
                                              pierzchnia napisał:

                                              > Fajną masz wyobraźnię.
                                              > Widzisz,ja staram się poskładać ,z tych drobiazgów/relacji
                                              > całośc-nie mogę przejść obojętnie wobec tego ,czego sam kiedyś
                                              > doświadczyłem.


                                              kazdy czegos tam kiedys doswiadczyl..........jakies pierwsze
                                              pol roku po zakonczeniu terapii, to u mnie tez bylo takie
                                              skladanie do kupy, tego co sie jeszcze dalo pozbierac. i nie
                                              bylo wcale ladnie.
                                              • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:54
                                                Laicow.
                                                Kiedyś Twój relatywizm mnie zastanawiał teraz jest po prostu
                                                zanudziały.
                                                Ja nie napisałem o czymś tam,ale o konkretnym, mistycznym
                                                doświadczeniu-najłatwiej włączyć sobie filtr i widzieć tylko to,co
                                                się chce widzieć.
                                                • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 13:03
                                                  pierzchnia napisał:
                                                  > ...najłatwiej włączyć sobie filtr i widzieć tylko to,co
                                                  > się chce widzieć.
                                                  __________________________________________.
                                                  Jak bedziesz juz sam rezyserem swego filmu
                                                  nie bedziesz juz musial w tak przedszkolny
                                                  sposob pisac...!
                                                  A...
                                                • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 13:03
                                                  pierzchnia napisał:

                                                  > > Ja nie napisałem o czymś tam,ale o konkretnym, mistycznym
                                                  > doświadczeniu-najłatwiej włączyć sobie filtr i widzieć tylko to,co
                                                  > się chce widzieć.


                                                  ja tez pisalem o czyms konkretnie konkretnym.......to ,ze Ty
                                                  byc moze doswiadczyles czegos metafizycznego, nie oznacza ,ze
                                                  ja kiedykolwiek cos takiego dostrzege. kpw?
                                                  kazdy z nas pisze o konkretach wlasciwych sobie samemu. i
                                                  przestan mi sugerowac po raz kolejny, ze "najlatwiej" mi to,
                                                  najlatwiej mi tamto..ze prawda mnie przeraza, filtrow uzywam
                                                  itp.
                                                  Ty to Ty, ja to ja........i albo to u mnie uszanujesz, albo
                                                  nic nie bedzie z naszej rozmowy..
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 14:03
                                                    Mnie nie interesują interpretacje-wykazujesz subiektywizm powołując
                                                    się na indywidualne spojrzenie i do tego zarzucasz brak szacunku dla
                                                    rozmówcy.
                                                    Jeżeli coś istnieje-coś ,co o sobie czasem daje znać,to musi istnieć
                                                    droga dzięki której można to znaleźć.
                                                    Nie rób,laicow,ze mnie większego bałwana niż jestem.
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 17:00
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > ...Jeżeli coś istnieje-coś ,co o sobie czasem daje znać,to musi
                                                    istnieć droga dzięki której można to znaleźć.
                                                    > Nie rób,laicow,ze mnie większego bałwana niż jestem.
                                                    ______________________________________.
                                                    Albo pragniesz stac sie Bogiem, albo...
                                                    jeszcze wiekszym bałwanem...!?
                                                    A...
                                                    Ps. Nie zwietrzysz tej tajemnicy...!
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 23:27
                                                    pierzchnia napisał:

                                                    >> Jeżeli coś istnieje-coś ,co o sobie czasem daje znać,to musi
                                                    istnieć
                                                    > droga dzięki której można to znaleźć.
                                                    nigdy nie doswiadczylem takiego "cos", ani nigdy takie "cos"
                                                    nie dawalo mi zadnych znakow..........jesli Tobie dawalo.ok
                                                    mnie to nie przeszkadza........ale nie usiluj mnie
                                                    namawiac ,bym uwierzyl w istnienie czegos co uwazam za
                                                    wytwor wyobraxni, lub inna fatamorgane. ja w zamian nie
                                                    bede Ciebie namawial na powrot do rzeczywistosci itd etc
                                                    moge Ci sie natomiast zrewanzowac analogicznym do Twojego
                                                    spostrzezeniem.........to ,ze czegos doswiadczamy, czesto
                                                    okazuje sie gra pozorow naszego umyslu.
                                                    amen
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 09:13
                                                    laicow napisał:
                                                    > ... to ,ze czegos doswiadczamy, czesto okazuje sie gra pozorow
                                                    naszego umyslu. amen
                                                    ______________.
                                                    Sila Wyzsza...!
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 09:52
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Sila Wyzsza...!


                                                    to bardzo pojemne pojecie. wiedzieli juz o tym ojcowie
                                                    zalozyciele AA. miesci sie w nim zarowno urzad podatkowy, bog i
                                                    dezynteria
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 11:51
                                                    laicow napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Sila Wyzsza...!
                                                    - - - - - - -
                                                    > to bardzo pojemne pojecie. wiedzieli juz o tym ojcowie
                                                    > zalozyciele AA. miesci sie w nim zarowno urzad podatkowy, bog i
                                                    > dezynteria
                                                    __________________________________________.
                                                    Nie... - To tylko cos takiego co nie przyjdzie
                                                    za ciebie na Mityng Anonimowych Alkoholikow - AA...
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 12:02
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > __________________________________________.
                                                    > Nie... - To tylko cos takiego co nie przyjdzie
                                                    > za ciebie na Mityng Anonimowych Alkoholikow - AA...
                                                    > A...


                                                    pozostane, przy swoim rozumieniu sily wyzszej.a poza tym jakos
                                                    nie widze powodu, by cokolwiek mialo lazic za mnie
                                                    gdziekolwiek. i tak sobie przypomnialem, ze na mityngach na
                                                    ktorych bylem, tez nie uswiadczylem obecnosci sily
                                                    wyzszej.spotkalem kilka fajnych osob, i kilka niefajnych. jak
                                                    w zyciu w kazdej innej formie spolecznej komunikacji.
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 12:40
                                                    laicow.
                                                    Ja nie namawiam!
                                                    W pewnym sensie podobnie czynił K.Kieślowski-film nie wgłębia się,w
                                                    zagadnienie,ale ukazuje zjawisko.
                                                    Pozostaje kwestia odróżnienia ,tego co realne, od iluzji.
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 12:52
                                                    pierzchnia napisał:

                                                    > laicow.
                                                    > Ja nie namawiam!
                                                    > W pewnym sensie podobnie czynił K.Kieślowski-film nie wgłębia się,w
                                                    > zagadnienie,ale ukazuje zjawisko.
                                                    >


                                                    jakie zjawisko?/.......wyjasnij moze, bo pisales juz raz cos
                                                    o konkrecie.to albo konkret ,albo pitu pitu. ja z
                                                    kieslowskiego lubie pierwszy odcinek dekalogu.........jest
                                                    przejrzysty i na swoj sposob zrozumialy..........choc nie
                                                    dostrzeglem tam, by ktos sobie wyrobil boga obcego przed
                                                    innym bogiem..........tylko zwyczjanie olal obowiazki ojca
                                                    wzgledem dziecka i sie dziecko utopilo.....lubie tez ostatnia
                                                    czesc "trylogii" trzy kolory........dobra opowiesc, dobre
                                                    rozwiazanie akcji i dobry koniec.........reszta tworczosci
                                                    kieslowskiego nieszczegolnie lezy w moim
                                                    zainteresowaniu........byl zbyt nachalny, zbyt
                                                    hiperuniwersalny......i zwyczajnie i po ludzku. nie zaciekawil
                                                    mnie.
                                                    rozumiesz teraz co dla mnie oznacza "konkretny opis
                                                    zjawiska"?.....to dla mnie cos realnego, wymiernego mniej lub
                                                    bardziej.....a nie jakies internetowe pogaduchy o niczym.
                                                    zjawisko to ja widze wtedy, gdy mnie na ulicy moja
                                                    blondynka , lub ruda, w takim typie jaki mi sie podoba. lub
                                                    gdy ogladam w Muzeum Narodowym "altanke" gierymskiego........to
                                                    sa dla mnie zjawiska.........a nie mitomania
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 13:20
                                                    Zjawisko.
                                                    Pamiętam,że było to,w pierwszej klasie liceum.
                                                    Po pierwszym półroczu dołączyła do mojej klasy dziewczyna-gdy ją
                                                    zobaczyłem po raz pierwszy od razu przypomniał mi się sen.
                                                    W tym śnie szedłem razem z nią przy jej domu/żółta willa/-żaliła się
                                                    na swoich rodziców-rozwodzili się.
                                                    Opowiedziałem o tym kumpeli i postanowiłem sprawdzić moją wizję.
                                                    Na przerwie podszedłem do tej dziewczyny i zapytałem-Przepraszam,czy
                                                    mieszkasz,w żółtej willi a twoi rodzice się rozwodzą?
                                                    -Skąd o tym wiesz?
                                                    Moja kumpela była przerażona-wziąłem ją na świadka.
                                                    Wiele lat, po tym zdarzeniu,wziąłem do ręki jedną z książek Powela a
                                                    tam już,w pierwszym rodziale czytamy,że ludzie podczas snu
                                                    kontaktują się z innymi tylko,że ta informacja jest najczęściej
                                                    nieprzekazywana do mózgu fizycznego.
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 04.08.09, 23:35
                                                    pierzchnia napisał:

                                                    >,w pierwszym rodziale czytamy,

                                                    mam taka prosbe: nie pisz "czytamy", "wszyscy" itp.......ja na
                                                    przyklad nie czytalem.
                                                    a co sie tyczy zjawiska..........ok
                                                    jesli dziewczyna byla przy okazji ladna, to tym bardziej
                                                    zjawiskowy byl z nia sen.


                                                    poza tym.........fajnie czasami poglowkowac, co zabrala ewolucja
                                                    w zamian za pionowa postawe i myslenie abstrakcyjne. moze
                                                    wlasnie zabrala czesc instynktow i postrzegania takiego , jakie
                                                    maja zwierzaki, w odroznieniu od homosapiens...choc zdarzaja
                                                    sie pewnie osobniki,ktore zachowaly te atawizmy z stopniu
                                                    wysokim.

                                                    i to by bylo na tyle w kwestii zjawisk.

                                                    Mesmer w 19 wieku.odnosil oszalamiajace i spektakularne sukcesy
                                                    psychologiczne przy pomocy hipnozy i tak zwanego
                                                    mesmeryzmu........niestety, byly sukcesami tylko dla okreslonej
                                                    grupy ludzi o jasno okreslonych predyspozycjach , lub / jak
                                                    twierdzi dzisiejasz psychologia/ pewnych ograniczeniach. jak kto
                                                    woli

                                                    dobranoc, albo dzien dobry
                                                    mnie to bez roznicy
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 10:31
                                                    laicow napisał:
                                                    > ... jak kto woli
                                                    > dobranoc, albo dzien dobry
                                                    > mnie to bez roznicy
                                                    ______________________________.
                                                    Laicow, czy Ty potrafisz sie z czegos cieszyc...!?
                                                    Np. "Beka..." napisal: Jak puknac w dno?
                                                    Odpowiedz jest prosta: Beki nawet przewracac nie
                                                    potrzeba wystarczy ja puknac i zawsze trafisz w dno...! ;-))
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 10:37
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > ______________________________.
                                                    > Laicow, czy Ty potrafisz sie z czegos cieszyc...!?
                                                    >

                                                    po pierwsze: nie wiem skad Twoje dziwaczne skojarzenia...mnie
                                                    cieszy jednako i noc i dzien........kazde z nich ma swoje
                                                    uroki.
                                                    po drugie: zbyt czesto zajmujesz sie nieobecnymi w rozmowie,
                                                    jak Beka zechce, sam sie odezwie, lub nie.
                                                    po trzecie:.....jak sobie chcesz pukac w dno
                                                    beczki........prosze bardzo, ja mam ciekawsze zajecia i bardzo
                                                    mnie ciesza......
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 10:46
                                                    laicow napisał:
                                                    > ...mnie cieszy jednako i noc i dzien........kazde z nich ma swoje
                                                    > uroki.
                                                    > po drugie: zbyt czesto zajmujesz sie nieobecnymi w rozmowie,
                                                    > jak Beka zechce, sam sie odezwie, lub nie.
                                                    > po trzecie:.....jak sobie chcesz pukac w dno
                                                    > beczki........prosze bardzo, ja mam ciekawsze zajecia i bardzo
                                                    > mnie ciesza......
                                                    ___________________________________________.
                                                    1.- Wierze ze ciesza, ale czy umiesz z nich korzystac...!?
                                                    2.- Ja nie zajmuje sie beka, lecz odpowiedzia na jego pyt.!
                                                    3.- Ale mnie ciesza te gluche odglosy pustej beczki, to
                                                    dziala tak, chyba na zasadzie kontrastu...(!?) - dzieki AA...
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 10:55
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > 1.- Wierze ze ciesza, ale czy umiesz z nich korzystac...!?
                                                    >

                                                    sadze ,ze tak: w nocy korzystam z urokow Twelfth Night, or What
                                                    You Will, a w dzien bywam Le Malade imaginaire.
                                                    a jak kiedys zechce pogawic sie w perkusiste.......to se
                                                    kupie bongosy
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 11:00
                                                    laicow napisał:
                                                    > sadze ,ze tak: w nocy korzystam z urokow Twelfth Night, or What
                                                    > You Will, a w dzien bywam Le Malade imaginaire...
                                                    ______________________________.
                                                    To wykorzystywanie, nie korzystanie...!
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 11:07
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > ______________________________.
                                                    > To wykorzystywanie, nie korzystanie...!
                                                    > A...


                                                    ja choc staram sie byc pretensjonalny August....natomiast Ty
                                                    zaczynasz zwyczajnie przynudzac.
                                                    nie wiem , czy wiesz?........ale gadamy o niczym. nawet
                                                    trudno to nazwac popisem dowcipu........raczej marudzeniem
                                                    zblazowanych tetrykow.
                                                    hej.........jak bedziesz mial , cos ciekawego do
                                                    opowiedzenia........to opowiedz.
                                                    tylko nie pisz ,ze idziesz na basen.......ja tez nie napisze
                                                    ze ide na rower
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 11:27
                                                    laicow napisał:
                                                    > nie wiem , czy wiesz?........ale gadamy o niczym. nawet
                                                    > trudno to nazwac popisem dowcipu........raczej marudzeniem
                                                    > zblazowanych tetrykow.

                                                    > ... jak bedziesz mial , cos ciekawego do opowiedzenia........to
                                                    opowiedz. tylko nie pisz ,ze idziesz na basen.......ja tez nie
                                                    napisze ze ide na rower
                                                    ______________________________________________.
                                                    Cos ciekawego nie mam do opowiedzenia, zato mam
                                                    cos bardzo waznego do przekazania tobie:
                                                    Mow zawsze za siebie - zblazowany tetryku...!
                                                    A...
                                                    Ps. Nie mowilem, ze do konca tygodnia bede chodzil
                                                    na basen...!? - Potem odwiedziny Al-Anonki z Akron,
                                                    (miasto w USA gdzie wszystko sie zaczelo dla alko!)
                                                    Potem wypad na 10 dni do PL do resztki rodziny i na
                                                    Zlot AA do Wroclawia...
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 11:47
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > ______________________________________________.
                                                    > Cos ciekawego nie mam do opowiedzenia, zato mam
                                                    > cos bardzo waznego do przekazania tobie:
                                                    > Mow zawsze za siebie - zblazowany tetryku...!
                                                    > A...
                                                    > Ps. Nie mowilem, ze do konca tygodnia bede chodzil
                                                    > na basen...!? - Potem odwiedziny Al-Anonki z Akron,
                                                    > (miasto w USA gdzie wszystko sie zaczelo dla alko!)
                                                    > Potem wypad na 10 dni do PL do resztki rodziny i na
                                                    > Zlot AA do Wroclawia...
                                                    > A...


                                                    jesli ten Tetryk zblazowany tak Cie urazil.nie ma sprawy-
                                                    przepraszam: ja gadam jak zablazowany tetryk, Ty gadasz jak
                                                    malo interesujacy gawedziarz. liczylem po trochu ,ze opowiesz
                                                    cos ciekawego........ale na szczescie nie liczylem na wiele,
                                                    wiec sie nie przeliczylem.
                                                    do rychlego Auguscie.......powodzenia
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 12:00
                                                    laicow napisał:
                                                    > ... liczylem po trochu ,ze opowiesz cos ciekawego........ale na
                                                    szczescie nie liczylem na wiele, wiec sie nie przeliczylem.
                                                    > do rychlego Auguscie.......powodzenia
                                                    _______________________________________.
                                                    Ty wiesz, ze dla mnie ciekawe opowiesci
                                                    dotycza tylko zycia duchowego, ktorego ty
                                                    z kolei ani nie czujesz, ani nie rozumiesz,
                                                    ale opowiem na zakonczenie mala ciekawostke:

                                                    - Panie doktorze, mój mąż ma strasznie rozstrojoną psychikę!
                                                    - ??
                                                    - Często godzinami mówię do niego, a później się okazuje, że
                                                    żadnego słowa z tego nie pamięta!
                                                    - To nie choroba...
                                                    - A co?!
                                                    - Dar Boży!
                                                    A...
                                                  • e4ska Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 12:10
                                                    :-)))

                                                    "Panie doktorze, mój mąż ma strasznie rozstrojoną psychikę!
                                                    > - ??
                                                    > - Często godzinami mówię do niego, a później się okazuje, że
                                                    > żadnego słowa z tego nie pamięta!
                                                    > - To nie choroba...
                                                    > - A co?!
                                                    > - Dar Boży!"

                                                    Ukłony, Auguście, od moich najbliższych (mężczyzn).

                                                    Świadczy to... że forumowe sympatyzowania są uwarunkowane genetycznie. Śmiejemy
                                                    się z tych samych dowcipów, Auguście. A ten jest świetny. Bo jakże on we
                                                    wskazówkach prawdziwy... życiowy, chociaż absurdalny.

                                                    Błogosławiona niepamięć :-)
                                                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 23:24

                                                    -e4ska napisała:

                                                    > :-)))
                                                    >
                                                    > "Panie doktorze, mój mąż ma strasznie rozstrojoną psychikę!
                                                    > > - ??
                                                    > > - Często godzinami mówię do niego, a później się okazuje, że
                                                    > > żadnego słowa z tego nie pamięta!
                                                    > > - To nie choroba...
                                                    > > - A co?!
                                                    > > - Dar Boży!"
                                                    >
                                                    > Ukłony, Auguście, od moich najbliższych (mężczyzn).
                                                    >
                                                    > Świadczy to... że forumowe sympatyzowania są uwarunkowane genetycznie. Śmiejemy
                                                    > się z tych samych dowcipów, Auguście. A ten jest świetny. Bo jakże on we
                                                    > wskazówkach prawdziwy... życiowy, chociaż absurdalny.
                                                    >
                                                    > Błogosławiona niepamięć :-)


                                                    a wg mnie dowcip kiepski, z cyklu " slyszalem piecset razy", za krotko zyjemy
                                                    zeby takie odtworcze dowcipy propagowac, to jak ogladanie w kamiennym kregu.
                                                  • e4ska Re: Jak pomoc "puknac w dno". 07.08.09, 00:32
                                                    Bo ty nieżonaty jesteś...
                                                    :-)))
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 07.08.09, 08:00
                                                    e4ska napisała (do beki):
                                                    > Bo ty nieżonaty jesteś...
                                                    > :-)))
                                                    ______________________.
                                                    On zato "dzieciaty"...!
                                                    A... ;-))
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 12:18
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > _______________________________________.
                                                    > Ty wiesz, ze dla mnie ciekawe opowiesci
                                                    > dotycza tylko zycia duchowego, ktorego ty
                                                    > z kolei ani nie czujesz, ani nie rozumiesz,
                                                    >

                                                    widac kazdy inaczej sobie duchy wyobraza.dla Ciebie to
                                                    odwiedziny ciotki z ameryki . dla mnie wykorzystywanie roweru
                                                    jako partnera w rozmowie.

                                                    i na tym poprzestanmy Auguscie.........bo gotowismy w koncu
                                                    zaczac prawic sobie komplementy. co w naszym wieku zawsze
                                                    traci skleroza.
                                                    hej
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 14:47
                                                    Czytamy gdy mamy taką możliwośc,ale odniesienia dla doktora laicowa
                                                    nie istnieją-długo coś nad tym wszystkim myslałeś.
                                                    Opisane zjawisko, nie ma nic wspólnego z przejawami instyktu,które
                                                    doktor próbował przemycić na forum.
                                                    Starasz się obrócić, w żart to co przedstawiłem i tym samym
                                                    umniejszyć wartość obrazu.
                                                    Ponieważ Twoja materialistyczna koncepcja widzenia świata , nie
                                                    zakłada występowanie takich fenomenów ,starasz się je wytłumaczyć
                                                    przy użyciu kilofa-redukujesz.
                                                    Przpomina mi to rozmowę ze Świadkiem Jehowy.

                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 19:50
                                                    pierzchnia napisał (do Laicowa):
                                                    > Ponieważ Twoja materialistyczna koncepcja widzenia świata , nie
                                                    > zakłada występowanie takich fenomenów ,starasz się je wytłumaczyć
                                                    > przy użyciu kilofa-redukujesz.
                                                    > Przpomina mi to rozmowę ze Świadkiem Jehowy.
                                                    _____________________________________________.
                                                    Albo obrazasz Świadkow Jehowy, albo ich nie zrozumiales
                                                    w trakcie rozmowy z nimi...(!?).
                                                    To wysoce oczytani w Biblii ludzie, kierujacy sie
                                                    zyciem uduchowionym, a nie jak sugerujesz materialistycznym.
                                                    A...
                                                  • e4ska Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 22:49
                                                    Auguście - uwagę Pierzchni rozumiem nie jako zarzucanie Świadkom braku
                                                    duchowości, tylko jako aluzję do całkowitej niezdolności Wolfa do dyskusji. Nie
                                                    jest w stanie niczego skumać... emocjonalne wpisy od rzeczy, o niczym,
                                                    kompletnie nie na temat. Zerowe umiejętności nawiązania kontaktu z rozmówcą.
                                                    Czytając Wolfa ma się wrażenie, że miesza mu się rzeczywistość z wirtualem.
                                                    Fakty z fikcją.

                                                    Trochę na kształt Zahir. Codziennie inna biografia.

                                                    Grafomaństwo to pisanie bez żadnej przewodniej myśli. Specyficzny automatyzm
                                                    procesów klawiaturowych. Zapis bezmyślności ;-)

                                                    Ale z tym można żyć. To niech im tam będzie...

                                                    Pierzchnia - temu, co prezentuje Wolf, daleko do materializmu. Poczekaj trochę,
                                                    a z równą swadą zacznie opowiadać o duchowości i cudach-niewidach. Zależy, z
                                                    której strony wiatr zawieje.
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 09:33
                                                    e4ska napisała:
                                                    > Auguście - uwagę Pierzchni rozumiem nie jako zarzucanie Świadkom
                                                    braku duchowości, tylko jako aluzję do całkowitej niezdolności Wolfa
                                                    do dyskusji. Nie jest w stanie niczego skumać... emocjonalne wpisy
                                                    od rzeczy, o niczym, kompletnie nie na temat. Zerowe umiejętności
                                                    nawiązania kontaktu z rozmówcą. Czytając Wolfa ma się wrażenie, że
                                                    miesza mu się rzeczywistość z wirtualem. Fakty z fikcją.
                                                    > Trochę na kształt Zahir. Codziennie inna biografia.
                                                    > Grafomaństwo to pisanie bez żadnej przewodniej myśli. Specyficzny
                                                    automatyzm procesów klawiaturowych. Zapis bezmyślności ;-)
                                                    > Ale z tym można żyć. To niech im tam będzie...
                                                    > Pierzchnia - temu, co prezentuje Wolf, daleko do materializmu.
                                                    Poczekaj trochę, a z równą swadą zacznie opowiadać o duchowości i
                                                    cudach-niewidach. Zależy, z> której strony wiatr zawieje.
                                                    ______________________________.
                                                    ;-)) W tym jest b. duuuzo prawdy Eska!
                                                    A...
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 10:48
                                                    August.
                                                    Świadkowie Jehowy głosili przez szereg lat/bazując na jednym z
                                                    cytatów biblijnych/,że nie przeminie to pokolenie zanim się to
                                                    wszystko nie stanie.
                                                    Tym pokoleniem byli ludzie urodzeni,w roku 1914.
                                                    Ponieważ tych ludzi jest już bardzo mało, zastanawiałem się,w jaki
                                                    sposób Świadkowie z tego wybrną.
                                                    Nadarzyła się okazja bowiem spotkałem znajomego Świadka.
                                                    -My już tak nie głosimy
                                                    -Dlaczego?
                                                    -Dostaliśmy nowe światło
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 11:06
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > -Dostaliśmy nowe światło
                                                    _____________________________.
                                                    Czyz nie jest to argument...!?
                                                    A...
                                                    Ps. Gdybys nie bral ich tak powaznie,
                                                    nie rozczarowali by ciebie...! ;-))
                                                    (pozwol im zyc...!).
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 11:23
                                                    Teraz głoszą o zmianach,w niebie-kto to sprawdzi?
                                                    Wiem na ten temat dość dużo i dlatego nie jestem ich wrogiem
                                                    ponieważ mają podobny fundament.
                                                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 12:00
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Teraz głoszą o zmianach,w niebie-kto to sprawdzi?
                                                    __________________________________________________.
                                                    Ci, ktorych oczy tego nie widzialy, ani nie slyszaly uszy... -
                                                    Czyli ci, ktorzy w to uwierza bedzie to dostatecznym dowodem !
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 12:00
                                                    pierzchnia napisał:

                                                    > Teraz głoszą o zmianach,w niebie-kto to sprawdzi?


                                                    nikt nawet nie musi.........wystarczy potraktowac prostolinijnie
                                                    slowa napisane w biblii: "niezbadane sa wyroki boskie".pawel
                                                    nieapostol, wyjasnil to zreszta dosc osobliwie w swoich
                                                    listach.
                                                    ja mu wierze w kazdym razie.....to co napisal/o ile on to
                                                    napisal/ trzyma sie kupy z punktu widzenia greckiej logiki./
                                                    prawda jednak lezy dokladnie tam..........gdzie umiejscowil ja
                                                    nasz goralski filozof.........i dziwi mnie, ze nikt do tej
                                                    pory nie chce mu przyznac racji, tylko szuka jej tam, gdzie
                                                    jej nie ma. ale rozumiem to.........poszukiwanie nibylandii,
                                                    to zajecie o wiele ciekawsze, niz zwyczajne zycie ze
                                                    zwyczajnymi radosciami i smutkami.
                                                    hej
                                                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 12:31
                                                    Laicow powraca,w tych wszystkich swoich "dekorach"do zasadniczego
                                                    wątku:NIE MA!
                                                    Jeżeli rzeczywiście nie ma,to szkoda zawracać sobie głowę
                                                    poszukiwaniami.
                                                    "Tylko skąd się biorą łzy,w jego oczach?"
                                                  • e4ska Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 12:32
                                                    Czyli pożegnanie nieważne?

                                                    Wolfie, jak pragnę zdrowia... Wcale by mnie nie cieszyło, gdybyś nie pisał.
                                                    Tylko fajnie byłoby, gdybyś zanadto nie zmyślał. Szczególnie w aspekcie mojej
                                                    osoby.

                                                    To, co ciekawe z punktu widzenia empatii czy komunikacji "pozaumysłowej".... być
                                                    może nie wszyscy ludzie zatracili ten właściwy zwierzętom sposób porozumiewania
                                                    się? A stany uzyskane za pomocą środków takich owakich kurna ich mać, zabijając
                                                    myślenie "ludzkie", spychają nas na tory myślenia "zwierzęcego"? W końcu nasz
                                                    mózg ma też i szczurze cechy w swojej fizjologii...

                                                    Podobnie sen może być zejściem na niższy próg fizjologicznych reakcji.

                                                    Wiesz, Pierzchnia - w świetle powyższego zwierzęta wierzą w niebo bardziej niż
                                                    człowiek. Metafizyka niebiańska czy piekielna nie jest ludzkości krokiem do
                                                    przodu, ale do tyłu... co nie odbiera tej metafizyce ważności.

                                                    W każdym razie cenię swoją zwierzęcość, gdyż dostarczała mi i wciąż dostarcza
                                                    wielu niezapomnianych przeżyć.
                                                    :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 12:42
                                                    e4ska napisała:

                                                    > Czyli pożegnanie nieważne?
                                                    >
                                                    >
                                                    mam ewidentna slabosc do tego forum........pewnie to jakas
                                                    forma uzaleznienia. albo i uzaleznienie zupelne.........to w
                                                    teorii zachowan kompulsywnych , nic nowego.

                                                    moglbym sie Esko posluzyc co prawda dowcipem o "dar bozy" ,
                                                    na twoj uzytek, lecz uwazam to za zagrywke ponizej mego i
                                                    Twego poziomu.

                                                    sadze ,ze pewne rozmowy nalezy zakanczac. i dokladnie to
                                                    rozumiesz. bo Ty rozumiesz o wiele wiecej niz udajesz , ze
                                                    nie jest Ci to obce. zawsze uwazalem , Ciebie za Osobe
                                                    niezwykle Tworcza.............tyle ,ze akurat nie w mojej
                                                    dziedzinie. a pozory swiadczyly przeciw mnie. glupio kiedys
                                                    pojmowalem "lojalnosc" forumowa. glupio przedewszystkim.
                                                    pojmowalem siebie w tym wszystkim.
                                                    nie bede sie powielal...........jestes osoba niezwykle
                                                    Tworcza . i zwroc uwage zawsze na moje wielkie
                                                    litery , /jakie stosuje piszac do kazdego-nie tylko Ciebie
                                                    oczywiscie/......ale jak pisalem. odrozniam Co Piszesz Od Tego
                                                    o Czym Piszesz.

                                                    to jak podrecznik sluzby wewnetrznej garnizonu...hej
                                                  • e4ska Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 12:59
                                                    Ja zawsze tak samo pojmuję lojalność forumową, Wolfie. Ma być ona po prostu -
                                                    lojalnością. I nie opierać się na fałszu, kłamstwach, pomówieniach. Na
                                                    cudacznych sojuszach... które wcale nam nie dodają uroku. Tak sobie myślę - że
                                                    jednak to prawda z tymi krótkimi kłamstw nóżkami.

                                                    Mam w archiwum opublikowany już w necie list (wiadomo przez kogo)- mój o twojej
                                                    sytuacji. Otrzymałeś go również w toku prób trójporozumienia. Może powinnam go
                                                    zamieścić tutaj? Czy jeszcze raz posłać tobie - jeśli jesteś trzeźwy, może
                                                    wreszcie coś zakumasz?

                                                    Zwierzęta też potrafią kręcić i udawać. Oszukują ile wlezie. A jakie np. koty sa
                                                    pazerne na zachwyty! Całkiem obcy kocur, gdy zauważy, że na niego patrzysz,
                                                    zaczyna się prężyć "niechcący", pięknie układać pręgowane ciało, łepek pochylać
                                                    z wielkim wdziękiem - wreszcie, z udanym znudzeniem, zniknąć w zaroślach.

                                                    Ja uwielbiam koty, Wolf uwielbia psy. widać nasze zwoje mózgowe na poziomie
                                                    pniaka kochają się jak pies z kotem.

                                                    Ale to można zaleczyć :-)))

                                                    Dobra, wypadam z rytmu....... i zmykam.
                                                    Muszę pomóc mężowi w ważnych sprawach urzędowych, a nie lubię urzędów, brrrrr...
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 15:43
                                                    . I nie opierać się na fałszu, kłamstwach, pomówieniach. Na
                                                    > cudacznych sojuszach...

                                                    Ty to pieszesz ad libitum?

                                                    czy komus konkretnie jako odpowiedx?

                                                    Eska!........ustalmy jedno-------mnie Twoje sojus nie
                                                    interesuja.
                                                    poki w sposob prostacki i dosc nieprawdziwy..........nie kusisz
                                                    i nie prowokujesz innych do wypowiedzi.
                                                    czaisz?

                                                    masz cos do powiedzenia.......to mow o sobie
                                                    chocby w formie podobnej do Augusta;..............jako dowcipy
                                                    o : darach bozych. strzelaniu z wiatrowoki panu bogu kula w
                                                    plot, lub wycieczkach rowerowych on-line........nie pisuje o
                                                    terapii i nie pisuj o mityngach..............bo za kazdym
                                                    razem pisujesz pitoly.
                                                    a Guciek z razji infantylnie pojmowanej
                                                    lojalnosci...........popiera , to, czehgo zupelnie nie pojmuje
                                                    w tym co Ty piszesz.

                                                    ja Cibie rozumiem Eska........w kwestii "amatorstwa" terapii na
                                                    prowincji..........doskonale rozumiem.
                                                    ale............za pijanstgwo prowincjuszy, nie obarczam
                                                    terapeutow............ino samych drobnopijokow.\
                                                    rozumiesz? .................bo jak na grafomana, staralem sie
                                                    pisac , bardzo poetycko/
                                                    hej
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 08.08.09, 09:33
                                                    e4ska napisała:

                                                    > > Mam w archiwum opublikowany już w necie list (wiadomo przez kogo)-
                                                    mój o twojej
                                                    > sytuacji. Otrzymałeś go również w toku prób trójporozumienia. Może
                                                    powinnam go
                                                    > zamieścić tutaj? Czy jeszcze raz posłać tobie - jeśli jesteś
                                                    trzeźwy, może
                                                    > wreszcie coś zakumasz?
                                                    >
                                                    >

                                                    dopiero teraz doczytalem Eska.......az mnie smiech pusty
                                                    ogarnal. bo co Ty , lub ktokowliek inny z forumowcow, moze
                                                    wiedziec, o mojej sytuacji?
                                                    mozecie znac kilka faktow, mozecie znac nawet kilka
                                                    detali....ale nic wiecej.
                                                    stan moich uczuc, watpliwosci, obawy, niepewnosc, zagubienie,
                                                    demony przeszlosci i przyszlosci.......tylko ja to wiem napewno
                                                    i osoby z mojego najblizszego otoczenia.......i to , tez nie
                                                    wszystko wiedza.
                                                    to co sie dzieje w mojej glowie........to w duzej mierze,
                                                    tajemnica nie do odszyfrowania przez kogokolwiek. nawet przez
                                                    tych , ktorych kocham najbardziej.
                                                    a coz dopiero przez osoby znane z netowych pogadanek?
                                                    trzeba znac proporcje Eska........i swoje miejsce w szeregu.
                                                    ja swoje znam
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 23:46
                                                    pierzchnia napisał:

                                                    >
                                                    > Starasz się obrócić, w żart to co przedstawiłem i tym samym
                                                    > umniejszyć wartość obrazu.
                                                    >

                                                    to tylko Twoje uprzedzenia...w dodatku bezpodstawne. byc moze
                                                    uzywam kilofa......taka widac mam nature, motyke tez lubie,
                                                    ale na slonce sie z nia nie porywam.
                                                    i za chinskiego boga niczego Ci nie umniejszam.........pisalem
                                                    to kilka razy. az sie zmeczylem, by wyjasniac Ci to po raz
                                                    kolejny.
                                                    posluchaj lepiej Eski....Ona sie lepiej zna na mojej
                                                    emocjonalnosci, witalnosci, duchowych rozterkach, i nawet byla
                                                    swiadkiem kilku moich cudow dokonanych ex post.....

                                                    ps- droga Esko.posluze sie tym razem Darem Bozym...........bo
                                                    za boga nie wiem , o czym o mnie pisalas. wszak nawet nie
                                                    pamietam, bym ja pisal o Tobie.......ale podziwiam nadal
                                                    Twoje zapal i wene........zwlaszcza w Twym zapale ratowania
                                                    ludzkosci od zgubnych skutkow teriapiolizmu forfonowiczowatego.
                                                    hej
                                                    >
                                                  • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 23:56
                                                    gdybys przeczytal uwaznie Pierzchnia..........bez paranoidalnego
                                                    skupienia sie na pierwszej "uwadze". ktora wpadla Ci w oko.
                                                    dpostrzeglbys, ze nie skupilem sie tylko na "instynktach"
                                                    napisalem tez o pewnym postrzeganiu pewnych zjawisk....ktore
                                                    posiadaj zwierzeta, a ludzie juz nie za bardzo. dla ludzi,
                                                    bardzo czesto takie postrzeganie zwierzat i ich reakcje
                                                    zakrawaja na jasnowidzenia..........by nie byc goloslownym. w
                                                    trakcie tsunami na indonezji-wiekszosc dzikich zwierzat uciekla
                                                    wglab ladu, 24 godziny przed fala. zostali ludzie i zwierzaki
                                                    udomowione od tysiecy lat.
                                                    nie chce sie z Toba droczyc
                                                    Pierzchnia............ani "podgryzac".chcialem pogadac jak to
                                                    miedzy roznowiercami......ale jak nie to nie
                                                    ja sie nie narzucam.

                                                    ps- bylem dzis w pol dnia Wyszogrodzie, calkiem niedawno
                                                    zdalem sobie sprawe, ze znam sporo miejsc na ziemi ,a
                                                    Mazowsza nie znam prawie wcale. no wiec sobie teraz folguje
                                                    wlasnym zachciankom i jezdze po Mazowszu za aparatem
                                                    foto...caly jego pozytek polega na jego cyfrowosci, bo
                                                    fotografem jestem kiepskim.ale pamiec chwalic /cokolwiek przez
                                                    to rozumiemy/ mam fotograficzna nadal.

                                                    dobranoc.albo dzien dobry.jak kto woli.........
                                            • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 11:33
                                              pierzchnia napisał:
                                              > Fajną masz wyobraźnię.
                                              > Widzisz,ja staram się poskładać ,z tych drobiazgów/relacji
                                              > całośc-nie mogę przejść obojętnie wobec tego ,czego sam kiedyś
                                              > doświadczyłem.
                                              _______________.
                                              Byles na wojnie?
                                              A... :-o
                                          • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 11:31
                                            laicow napisał:
                                            > ... co najwyzej sie posmieje na widok chorow
                                            > anielskich.........mam tylko nadzieje , ze nie falszuja jak
                                            > spiewaja. bo tego bym nie zniosl
                                            _________________________________.
                                            Sam bedziesz tam z nimi cienko spiewal...!
                                            A...

              • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:20
                Ja Tobie wierzę i nie spieram się o metodę,która zadziałała.
                • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:22
                  pierzchnia napisał:
                  > Ja Tobie wierzę i nie spieram się o metodę,która zadziałała.
                  ______________________________________________.
                  Ty pierzchnia uwierz lepiej w SW, czy Boga,
                  jakkolwiek Go nie kumasz, bo sie spierzchnisz!
                  A...

                  • pierzchnia Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:28
                    Z takim bogiem,jakiego Ty reprezentujesz, nie chcę mieć do czynienia.
                    • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:30
                      pierzchnia napisał:
                      > Z takim bogiem,jakiego Ty reprezentujesz, nie chcę mieć do
                      czynienia.
                      __________________________________.
                      Znaczy jakim...? - Znowu jajczysz...!?
                      A...
                      • daleh Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:34

                        aaugustw napisał:

                        > pierzchnia napisał:
                        > > Z takim bogiem,jakiego Ty reprezentujesz, nie chcę mieć do
                        > czynienia.
                        > __________________________________.
                        > Znaczy jakim...? - Znowu jajczysz...!?
                        > A...
                        ---------------------
                        Twoja religia to trzeźwość, a Bog to siła wyższa czyli
                        jakiego Boga masz na myśli...?
                        • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:37
                          daleh napisał:
                          > Twoja religia to trzeźwość, a Bog to siła wyższa czyli
                          > jakiego Boga masz na myśli...?
                          _______________________________.
                          Czy ty nie spijasz czasem tego wycieklego oleju w Norwegii...!?
                          A...
                          • daleh Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 21:43
                            aaugustw napisał:

                            > daleh napisał:
                            > > Twoja religia to trzeźwość, a Bog to siła wyższa czyli
                            > > jakiego Boga masz na myśli...?
                            > _______________________________.
                            > Czy ty nie spijasz czasem tego wycieklego oleju w Norwegii...!?
                            > A...
                            ------------------
                            Wierze, ze siła wyższa go utylizuje...
    • hepik1 Re: Jak pomoc "puknac w dno". 02.08.09, 23:12
      > tak, aby mu sparalizowalo dolna polowe ciala- nie pojdzie juz sam po wodke a
      > przy okazji bedzie swiadom, ze upadl na dno.

      Był taki skoczek narciarski,Hryniewiecki.
      Upadł,sparaliżowany do końca życia.Koledzy donosili flaszki,oprózniał za pomocą gumowego wężyka.
      pl.wikipedia.org/wiki/Zdzisław_Hryniewiecki
      • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 09:44
        teoria dna, ma tylko jeden slaby punkt. kazde dno, da sie
        przebic.
        • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:10
          laicow napisał:
          > ...kazde dno, da sie przebic.
          _________________________.
          W inny wymiar nieznany...!
          A...

          • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:12
            aaugustw napisał:

            > > _________________________.
            > W inny wymiar nieznany...!
            > A...
            >


            piszesz , aby pisac?.........czy czasami jednak jakas mysl
            zawiera to co piszesz?
            • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:56
              laicow napisał:
              > piszesz , aby pisac?.........czy czasami jednak jakas mysl
              > zawiera to co piszesz?
              ____________________________________.
              Udajesz glupszego, anizeli jestes...!?
              A...

      • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 11:59
        hepik1 napisał:
        > Był taki skoczek narciarski...
        _______________________.
        I tez nie podskoczyl...!
        A...
        • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:11
          aaugustw napisał:

          > > _______________________.
          > I tez nie podskoczyl...!
          > A...


          wiele z zycia nie mial w kazdym razie
          • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:12
            laicow napisał:
            > wiele z zycia nie mial w kazdym razie
            ___________________________.
            Zato wiecej z wiecznosci...!
            A...
            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:14
              aaugustw napisał:

              >> ___________________________.
              > Zato wiecej z wiecznosci...!
              > A...


              nic mi nie wiadomo o wiecznosci sparalizowanych. jak kiedys
              spotkam takiego, to zapytam, czy wiecznosc mu sluzy.
              • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 12:59
                laicow napisał:
                > nic mi nie wiadomo o wiecznosci sparalizowanych. jak kiedys
                > spotkam takiego, to zapytam, czy wiecznosc mu sluzy.
                _______________________________________.
                Ale na pewno slyszal, ze w naturze nic nie ginie...!
                (nie mowiac juz o tym, ze w momencie smierci stajemy
                sie automatycznie o iles tam "dziesiatek" gram lzejsi!).
                A...
                • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 03.08.09, 13:05
                  aaugustw napisał:

                  > > Ale na pewno slyszal, ze w naturze nic nie ginie...!
                  > (nie mowiac juz o tym, ze w momencie smierci stajemy
                  > sie automatycznie o iles tam "dziesiatek" gram lzejsi!).
                  > A...
                  pogadamy Guciu.na tematy wiecznosci paralitykow..........jesli
                  ktorys z nas spedzi co najmniej 20 lat przykuty do
                  lozka.......bo to jest prawdziwy wymiar takiej wiecznosci.....a
                  nie jakies dowcipasy netowe 2 podstarzalych alkoholi.
                  hej
                  rozlaczam sie
    • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 05.08.09, 12:34
      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

      > >
      > Wpadlo mi do glowy kilka pomyslow, jak to zrobic skutecznie, moze
      komus sie
      > przyda.
      >> Prawa autorskie niezastrzezone, mozna korzystac do woli.
      >


      przyszlo mi do glowy Beka, ze do Twoich pomyslow , mozna
      dodac jeszcze jeden......pisywanie na tym forum. to prawdziwe
      pukanie w dno, tyle ,ze od spodu.
      hej
    • oregano1 Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 01:15
      ????to jest pytanie-gorzej jak nic nie działa,co robić??-do tej pory
      próbowałam prosic o pomoc rodzinę-nikt nie rozumie;policje-podobno
      po ostatniej interwencji mial zajać się moim mężem
      p.dzielnicowy,mineło parę miesięcy i nic,poza odwiedzinami pana z
      urzędu skarbowego od windykacji,który zainkasował kasę za
      interwencje policji i poradził,żeby nigdy nie wzywać!!!!????-co
      robić-jestem na granicy wytrzymałosci,oczywiscie mój maż nie widzi
      problemu,ciągle jest w "stanie",po latach spozywania,już dużo nie
      potrzebuje.z tym,że zachowanie po spozyciu,jest nie do
      wytrzymania,ciągle(jesteśmy 30 lat po slubie)dziwię się
      degeneracji ,którą sam spowodował,co robić?-mam marzenie-straszne-
      żeby się wreszcie zapił na śmierć!
      • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 06.08.09, 09:40
        oregano1 napisała:
        > ????to jest pytanie-gorzej jak nic nie działa,co robić??-
        _____________________________________________.
        Znaczy, ze Ty takze nie dzialasz... - Wtedy pozostaje jeszcze
        modlitwa o dobre zdrowie...
        (ile razy bylas na Mityngu Al-Anon...?)
        A...
        Ps. Ponoc marzenie o tym, zeby sie zapil jest marzeniem prawie
        kazdej osoby wspoluzaleznionej od alkoholika znajdujacego sie w
        koncowych stadiach swojej choroby, czyli kiedy staje sie juz
        calkowicie nieuzyteczny...!
        • oregano1 Re: Jak pomoc "puknac w dno". 08.08.09, 23:50
          Przepraszam,"nieużyteczny"w/g mnie moze być jakiś przedmiot,mój
          maż ,chociaż,n iestety w/g mnie nieobecny "duchem"-fizycznie ciagle
          jest-ale tylko fizycznie i pod postacią"bestii i potwora"-Wiesz o
          czym mowię,czy tylko wyobrazasz sobie?-faktycznie nie byłam na
          spotkaniu AA,po prostu nie wierzę,żeby nam takowe pomogły.Pytasz
          mnie co zrobiłam,chyba aż za dużo,a ..może za duzo,faktycznie
          przejełam na siebie wszystkie problemy,do jakiegos momentu -
          wytrzymywałam(to trwa ok.15 lat),ale mam dosć!!i nie obrażaj mnie!!!
          • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 09.08.09, 19:15
            oregano1 napisała:
            > ... faktycznie nie byłam na spotkaniu AA,po prostu nie wierzę,żeby
            nam takowe pomogły.Pytasz mnie co zrobiłam,chyba aż za dużo,a ..może
            za duzo,faktycznie przejełam na siebie wszystkie problemy,do
            jakiegos momentu - wytrzymywałam(to trwa ok.15 lat),ale mam dosć!!i
            nie obrażaj mnie!!!
            ___________________________________________________.
            Jezeli nie bylas na spotkaniu AA, to dobrze zrobilas...!
            Po pierwsze tam sie chodzi regularnie, a nie jeden raz...!
            Po drugie: Ty powinnas chodzic na spotkania Al-Anon...!
            Ale skoro w to nie wierzysz, musisz cierpiec...!
            Nie wiem tylko czego tu oczekujesz... - Medalu za
            wytrwalosc tych straconych 15 lat, czy orderu "Sluzebnicy
            panskiej"...!?
            Masz tego dosc, piszesz... - Brzmi to w moich uszach jak dalsza
            wojna...(!?) - A wygrac mozesz tylko wtedy, kiedy sie juz poddasz i
            poprosisz bardziej doswiadczonych o pomoc...!
            A...
            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 09.08.09, 19:21
              aaugustw napisał:

              > A wygrac mozesz tylko wtedy, kiedy sie juz poddasz i
              > poprosisz bardziej doswiadczonych o pomoc...!
              > A...


              to wreszcie cos napisz na ten temat konkretnego.bo wysylac
              linki z adresami Al-non, lub podobne rzeczy , to wysyla juz
              Zahir.......i jakos nie budzi to Twojego zachwytu.
              napisz wreszcie cos , co bedzie mialo wymiar osobisty,
              wiarygodny i odrobine powazny.

              lub ...milej zabawy dalej Guciu
              • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 09.08.09, 19:33
                laicow napisał (do A... w sprawie pani X - wspoluzaleznionej):
                > to wreszcie cos napisz na ten temat konkretnego...
                ___________.
                Napisalem...
                A...
                • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 10.08.09, 09:33
                  aaugustw napisał:


                  > Napisalem...


                  konkretnie Guciu------to znaczy o sobie: co , jak i dlaczego.
                  ale o sobie. nie - co innym pomoglo, nie- co inni zrobili,
                  nie - czego inni nie zrobili. itd itp.o-so-bie.
                  operowac nicznaczacymi ogolnikami to tutaj niemal kazdy
                  potrafi. to zreszta najlatwiejsze.........i mozna dodatkowo ukazac
                  sie w nieco lepszym swietle. bo w cudzym.

                  hej
                  • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 10.08.09, 13:01
                    laicow napisał:
                    > konkretnie Guciu------to znaczy o sobie: co , jak i dlaczego.
                    > ale o sobie. nie - co innym pomoglo, nie- co inni zrobili,
                    > nie - czego inni nie zrobili. itd itp.o-so-bie.
                    ____________________________.
                    OK... - A wiec mnie pomoglA Wspolnota AA...
                    A...
                    • pierzchnia na marginesie 10.08.09, 13:04
                      Przepraszam,ale mam pytanie techniczne.
                      Laicow,możesz wejść na skrzynkę pocztową,w gazeta forum?
                      • laicow Re: na marginesie 10.08.09, 13:08
                        pierzchnia napisał:

                        > Przepraszam,ale mam pytanie techniczne.
                        > Laicow,możesz wejść na skrzynkę pocztową,w gazeta forum?


                        pisz na tego majla co pisales.ja chyba nie aktywowalem
                        skrzynki ma gazecie....
                        • pierzchnia Re: na marginesie 10.08.09, 13:11
                          Ale ja nie moge wywołac strony poczty dlatego nie wiem czy winny
                          jest sterownik.
                          Spróbuj wejść po prostu na stronę poczty-jeżeli się otworzy to
                          znaczy,że kom siadł.
                          • laicow Re: na marginesie 10.08.09, 13:20


                            pierzchnia napisał:

                            > Ale ja nie moge wywołac strony poczty dlatego nie wiem czy winny
                            > jest sterownik.
                            > Spróbuj wejść po prostu na stronę poczty-jeżeli się otworzy to
                            > znaczy,że kom siadł.


                            specjalnie dla Ciebie aktywowalem to konto i u mnie dziala git
                • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 10.08.09, 09:39
                  aaugustw napisał:

                  > laicow napisał (do A... w sprawie pani X - wspoluzaleznionej):
                  >

                  niczego nie pisalem w sprawie Pani X.........pisalem tylko do
                  Ciebie moj drogi. z laski swojej nie zaslaniaj sie kobieta,
                  bo to obciach. zreszta nikim innym tez sie nie zaslaniaj. jak
                  bede chcial napisac cos Pani X..to jej napisze. wprost. jak
                  bylo u mnie i ze mna.


                  ps-
                  jak juz przeczytasz te kilka postow odpowiedzi Guciu/ w roznych
                  tematach/......to wpierw ochlon, potem wez glebokich kilka
                  wdechow, skup sie na ich liczeniu , niczym innym, wdech-
                  wydech x 12, przeczytaj sobie dezyderate.......wypij lyk zielonej
                  herbaty na trawienie i dopiero wtedy odpisuj.

                  hej
            • laicow Re: Jak pomoc "puknac w dno". 09.08.09, 19:23
              a najlepiej to se puknij Guciu ze swojej wiatroweczki w
              glowke.......to zabawka w sam raz dla duzego chlopca. i
              taki helikopterek zdalnie sterowany radyjkiem na
              bateryjke......to doskonaly symbol sily wyzszej .

              kabaret nie August
              • aaugustw Re: Jak pomoc "puknac w dno". 09.08.09, 19:36
                laicow napisał:
                > a najlepiej to se puknij Guciu ze swojej wiatroweczki w
                > glowke.......to zabawka w sam raz dla duzego chlopca. i
                > taki helikopterek zdalnie sterowany radyjkiem na
                > bateryjke......to doskonaly symbol sily wyzszej .
                > kabaret nie August
                _________________________________.
                A coz to znowu za przedszkole przypomnialo sie naszemu
                chlopczykowi...!? - I w dodatku jaki zly dzisiaj nasz
                chlopczyk...(!?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka