Dodaj do ulubionych

alalia sensoryczna

20.02.05, 19:06
Wcześniej już pisałam o problemach jakie ma mój syn z mową. Większość pasuje
do alalii sensorycznej. Czy są tutaj osoby, które mają podobne problemy? Mam
dziś wyjątkowy kryzys. Czy mój mały skarb ma szanse na normalne życie i
funkcjonowanie w społeczeństwie???!!!
Obserwuj wątek
    • granna Re: alalia sensoryczna 21.02.05, 13:54
      Napisałas, ze objawy pasują do alalii sensorycznej. CZy to znaczy, ze Ty sama
      to diagnozowłas ? MOze warto znaleźć kogos kto to potwierdzi i zaproponuje
      jakies rozwiązanie?
      Pocieszyc to Cie chyba nie pocieszyłam, moje dziecko tez nie za bardzo umie sie
      wysłowic. Byłam z nim u homeopaty, ten twierdzi ze juz takie przypadki miał i
      ze sobie poradzi, tylko trzeba czasu. MOze w Waszym wypadku tez dałoby sie cos
      poradzic. Spróbowac w kazdym razie nie zaszkodzi, byle u rozsądnego lekarza.
      POzdrawiam
      • mgosia69 Re: alalia sensoryczna 21.02.05, 15:53
        To nie jest tylko moja opinia. Nie zrobiliśmy mu diagnozy, bo jest wyjątkowym
        indywidualistom. Ale neurologopeda (pracuje z moim dzieckiem już 3 miesiące),
        oraz logopeda ( pracuje od września 2004r.) mają takie samo zdanie - alalia.
        Dzisiaj byłam u neurologa, który mnie trochę uspokoił. Popatrzył, popytał i
        stwierdził, że skoro syn zaczął mówić pojedyncze słowa, to przy stałej
        stymulacji i terapii mowa pójdzie. Dostałam również wit. B1, B2 B6. KIedyś już
        brał i wydaje mi się, że wtedy coś drgnęło.
        Mimo wszystko znając teorię dotyczącą alalii jestem poważnie zaniepokojona jak
        będzie przebiegał rozwój i czy faktycznie są przypadki wyrównania mowy.
        Dziękuję za miłe słowa. Pewnie do homeopaty trafię w najbliższym czasie, muszę
        tylko rozeznać warszawski rynek. Może kogoś polecasz?
        Pozdrawiam serdecznie.
        • granna Re: alalia sensoryczna 22.02.05, 08:37
          Po sąsiedzku na forum homeopatia w Warszawie polecają Jacka Oczkowskiego, ale
          jest tam wątek adresowy i mozesz przejrzec sama dla orientacji. Ja mam lekarza
          na prowincji :)
    • agnieszkaep Re: alalia sensoryczna 21.02.05, 17:10
      Małgosiu,
      czym objawia się ta alalia?
      Mój synek ma stwierdzane "opóźnienie mowy", cały czas chodzę do logopedy, na
      logorytmikę i na zajęcia z psychologiem...
      Napisz cos więcej.
      Pozdrawiam
      • anatemka Re: alalia sensoryczna 21.02.05, 17:29
        www.profesor.pl/mat/na7/na7_b_smyczek_030804_1.php
      • mgosia69 Re: alalia sensoryczna 21.02.05, 18:11
        Agnieszka. Ile lat ma twój mały?
        Mój misiek ma 4,5r.ż., a dopiero od kilku miesięcy uważamy, że jest to alalia.
        To co zawiera w/w artykuł ze stron edu. jest chyba zbiorem najważniejszych
        informacji dotyczących alalii.
        Jeśli będziesz miała takie same podejrzenia jak Ja, odezwij się. Podzielę się
        wszystkimi informacjami na temat terapii jaką ma mój syn.
        Niestety, nikt nie odezwał się na temat treningu słuchowego (metoda Tomatisa),
        którą kilku specjalistów mi poleciło. Są również też tacy, którzy nie polecają
        tej metody. Bądź mądry. Na razie nie wiem czy się zdecyduję na tą metodę.
        Poczekam, może ktoś już w niej uczestniczył.
        • agnieszkaep Re: alalia sensoryczna 22.02.05, 08:31
          Gosiu,
          mój 3 latka, od raku chodzę na zajęcia do logopedy i na logorytmikę.
          Uczciwie przyznaję, że jest duuużo lepiej.
          Rok temu synek nie reagował na imie, żył jakby we własnym świecie - zero
          komunikacji, jakiejkolwiek.
          Teraz reaguje na imię, powtarza wyrazy, wykonuje polecenia (potrafi zrozumieć
          co do niego mówię i próbuje to zrobić)- jest więc rozumienie mowy, wcześniej
          tego nie było; nazywa przedmioty - przynajmniej niektóre.
          Jeśli chodzi o alalie - nikt nie zasugerował mi, że taka choroba jest brana pod
          uwagę jeśli chodzi o mojego synka.
          Czytałam o tej chorobie, ale sama nie wiem...
          Zapytam logopedę.
          Jak długo Twój synek ma już terapię? Widać poprawę?
          • mgosia69 Re: alalia sensoryczna 22.02.05, 09:37
            Witaj Agnieszka.
            Mały zawsze reagował na swoje imię. Nie wykonywał natomiast poleceń. Nie
            nazywał przedmiotów. Miał za to swój język. Nie była to zwykła mowa swoista.
            Kiedy szliśmy do logopedy lub psychologa każdy z nich z otwartą buzią słuchał
            jego języka, mówiąc, że nigdy się z czymś takim nie spotkał. Zastanawiali się
            czy nie czytać go od kończ. Może dzielić sylaby, które słyszymy i je układać w
            innej kolejności. Zachwycali się jego językiem, a ja zrozpaczona szukałam
            kogoś, kto mi pomoże. Tak naprawdę intansywna terapia trwa ponad rok i postępy
            są ooooogromne. Ale dwóch psychologów pracowało z nim kiedy skończył dwa latka.
            To oni nauczyli pracy, a raczej współpracy z terapeutą.
            Jeśli chodzi o jego zachowania sama krążyłam wokół autyzmu. Poradnia SCOLAR nie
            postawiła mi takiej diagnozy. Uważali ,że jest za dobry, nie spełnia kryteriów,
            mimo, że w pierwszej chwili mogło się tak wydawać. Jego zaburzenia w
            kontaktach, oraz zaburzenia emocjonalne wynikały (wynikają) z braku możliwości
            pełnego kontaktu z otoczeniem.
            We wrześniu 2004r. na zajęciach indywidualnych w domu pojawił się logopeda. To
            ona zaczęła mieć pewne podejrzenia, ale chciała z nim dłużej popracować. W
            listopadzie natomiast zaczęła się praca również z neurologopedą. Obie
            niezależne Panie uważają, że jest to alalia. Nie zrobiłam mu diagnozy, ponieważ
            jak uważa neurologopeda mały jest wyjątkowym indywidualisto i testy mogą nie
            być wirygodne, ponieważ według niej skubaniec potrafi dużo więcej niż okazuje.
            Czasem się zdradzi, jak go coś zaineresuje.
            Natomiast terapia wydaje mi się, że jest baaardzo intensywna. Biedaczek ma
            tylko soboty i niedziele wolne od zajęć ze specjalistami. Jestem już na etapie
            wycinania niektórych zajęć, bo go chyba przeciążam.
            Ale poprawa jest niewiarygodna. Ja natomiast jestem chwilami wykończona
            psychicznie i logistycznie.
            Pozdrawiam. Gosia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka