runek
28.07.04, 09:42
Niby zwykły dzień :) a jednak nie .
Dziś rano rozpoznałem u siebie pierwsze symptomy choroby.
Po odpaleniu samochodu zauważyłem na parkingu nieznajomą osobę bez włosów.
Rozmawiał przez tel. kom , miał czarne okulary. Gdy tylko ruszyłem - on szybko
zakończył rozmowę i pojechał moim śladem. Twarz miał skupioną, jak w czasie
akcji :).
Oczywiście poźniej gdzieś skręcił i nic mi nie zrobił.
Ale przez chwilę - czułem się jak w filmie :)