Dodaj do ulubionych

kawalki wlasne

07.08.04, 12:17
Znudzilo mnie sie malowanie pergoli, spanie do 12tej,
nudne to jedzenie, fajki, piwo nie wychodzi bokiem tylko
tam gdzie powinno, do zoo sie nie nadaje bo nie lubie gdy
na mnie patrza i pokazuja palcem. Mozna, jakby to powiedzial
cwi "morzna" wykreowac cos niczego, jesli ktos ma ochote
to chetnie zapraszam.

Spotkal sie Sergiej Bubka z Kozakiewiczem
i skoczyli sobie do gardel.

Dwoch zlodziei samochodow nie mialo co robic
i poszli na Impreze.

Wiadomosc z ostatniej chwili:
David Copperfield przebywajacy w Polsce
na wystepach zostal porwany przez zlomiarzy.
Odnaleziono w szczerym polu.
Obserwuj wątek
    • ryszq Re: kawalki wlasne 07.08.04, 12:29


      Łapicki z Pazurami
      Skrzynecka z Piaskiem
      Cezary gryzł Pazura
      Rydzyk do marynaty
      Górnicy na Piechotę do Warszawy
      Entliczek-pętliczek, co robi Piechniczek?
      • sirius1 Re: kawalki wlasne 07.08.04, 12:40
        Walesa sie odnalazl, Kwasniewskiemu
        kwasno po Wisniewskim, dwoch gluchoniemych
        rozmawia a ja nie wiem czy sie kloca czy nie,
        Czy Lepper bedzie gryzl ziemie, ziemianie
        do ziemianek, zabuzanie za Bug, panskie oko konia
        tuczy a kon ledwo chodzi.
        • sirius1 Re: kawalki wlasne 07.08.04, 12:50
          Komu najtrudniej zwiazac koniec z koncem?
          Pijanemu marynarzowi.

          Sfrustrowany aniol zaczal sie pieklic.

          Stefan stwierdzil ze nie moze juz wiecej chlac,
          zaczal pic malymi lyczkami.
          • sirius1 Re: kawalki wlasne 07.08.04, 12:56
            Car zobaczywszy brudne chlopstwo
            dostal melancholii i stwierdzil ze to
            wszystko jest do bani.

            Indyk myslal o niedzieli a Dzien Dziekczynienia
            wypadl we wtorek


            • sirius1 Re: kawalki wlasne 07.08.04, 13:03
              Owieczka zwinela sie klebek
              a babcia skorzystala z okazji
              i zaczela dziergac sweterek

              • sirius1 Re: kawalki wlasne 07.08.04, 13:09
                Pan przystojny patrzyl na Panie
                Przystojna, spuscila oczy a
                Pan przystojny chwycil je zanim
                upadly na bruk, wlozyl jej a ona
                jeknela z rozkoszy,
              • hippy_pottamus Re: kawalki wlasne 09.08.04, 16:04
                sweterek doszedl po nitce do klebka
                w ktory zwinal sie kot po nocnej wloczedze
                jedno oko oddal staremu radiu,
                wesolo zamrugalo nim podajac poranne wiadomosci
                • ryszq Re: kawalki wlasne 09.08.04, 18:29


                  hippy_pottamus napisała:

                  > sweterek doszedl po nitce do klebka
                  > w ktory zwinal sie kot po nocnej wloczedze
                  > jedno oko oddal staremu radiu,
                  > wesolo zamrugalo nim podajac poranne wiadomosci

                  które to , weszły uchem prawym, odbiwszy się czkawką
                  od podniebienia, wyszły lewym , jakże już odmienione.



                  • sirius1 Re: kawalki wlasne 11.08.04, 12:29
                    Blondynka zmeczona bardzo zerknela
                    w lustro, dlugie odrosty nie poprawily
                    jej humoru, stwiedzila ze wyjdzie na balkon
                    troszke sie dotlenic.

                    "gdzie dluga nitka tam malo klebka"
    • paleta_barw Re: kawalki wlasne 11.08.04, 12:51
      własnego kawałek
      oka..
      patrzenia
      ust..
      uznania
      dla Ciebie kolego
      mam....
      za Twój liter sposób
      stawiania....
      • sirius1 Re: kawalki wlasne 12.08.04, 14:52
        Mokry recznik pozostawiony samemu sobie
        mial juz tego dosyc i sie powiesil.
        • ramon1 Re: kawalki wlasne 12.08.04, 14:57
          sirius1 napisał:

          > Mokry recznik pozostawiony samemu sobie
          > mial juz tego dosyc i sie powiesil.




          sirius 1, miał już dosyć tych kawałków własnych, powiesił ręcznik, i obok sam
          sie chyba powiesi, innego wyjścia nie ma...



          pozdrawiam, .... może jednak sygnaturke dam.....
          • sirius1 Re: kawalki wlasne 12.08.04, 15:09
            Alez ty durny jestes, slow nie moge
            znalezc wlasciwych, wlasnie glaskalem
            naszego psa, ma madre oczy przynajmniej.
            • paleta_barw Re: kawalki wlasne 12.08.04, 15:22
              szorstki ręcznik został osuszony złym wiatrem
              niosącym do mokrych rąk
              poszuka ciepłego wiatru niosącego słowa!
            • ramon1 Re: kawalki wlasne 12.08.04, 15:38
              sirius1 napisał:

              > Alez ty durny jestes, slow nie moge
              > znalezc wlasciwych, wlasnie glaskalem
              > naszego psa, ma madre oczy przynajmniej.



              hihihi, sirius, ja też mam psa, i też ma mądre oczy, hihihi

              a czy durny jestem, sam niewiem, dzięki że mi powiedziałeś o tym, hihi,
              bede pisał durnowato, hihihi....sirius1 , jesteś wielki.........

              pozdrawiam, hihihi...........
              • paleta_barw Re: kawalki wlasne 12.08.04, 15:54
                ramon1 napisał:

                >ja też mam psa, i też ma mądre oczy, hihihi

                resztka kawałków własności śmiało
                rechotała kawałkiem durności
                odbitej w oczach mądrzejszego psa
          • paleta_barw Re: kawalki wlasne 12.08.04, 15:24
            ramon1 napisał:

            > i obok sam
            > sie chyba powiesi, innego wyjścia nie ma...
            >

            oczy spojrzały w kulę czarodziejską
            zobaczyły ciemność bo okulary zagubiły
            drogą poszły i się na nosie powiesiły
    • wichrowe_wzgorza Re: kawalki wlasne 12.08.04, 15:56
      Każdego dnia Maryla przeglądała się w lustrze
      i sprawdzała, czy sińce zeszły i rany się zabliźniły...
      Trzaskając zwierciadłami o ścianę, dopisywała sobie
      do rachunku coraz to nowe nieszczęścia.

      :)

      • mariamagdalena Re: kawalki wlasne 12.08.04, 21:35
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > Każdego dnia Maryla przeglądała się w lustrze
        > i sprawdzała, czy sińce zeszły i rany się zabliźniły...
        > Trzaskając zwierciadłami o ścianę, dopisywała sobie
        > do rachunku coraz to nowe nieszczęścia.
        >
        > :)
        >

        Zatroskana Lidia, przeliczała ujemne rachunki Maryli
        i sprawdzała, co też dziś ona narozrabiała...
        Powstrzymywała jej nieszczęścia, wylewając czasem
        kubełek zimnej wody, na jej niemądrą głowę..

        :)))

        ps.
        myślisz..że za ostro trzasnęłam w tym wątku lustrami i teraz znowu oberwę?

        • wichrowe_wzgorza Re: kawalki wlasne 13.08.04, 12:58
          mariamagdalena napisała:


          > ps.
          > myślisz..że za ostro trzasnęłam w tym wątku lustrami i teraz znowu oberwę?


          Na przyjemności trzeba sobie zasłużyć - to raz, a dwa nie podejmuję dyskusji z
          anonimowymi bohaterkami forumowych wpisów:)



          • paleta_barw Re: kawalki wlasne 13.08.04, 14:05
            wichrowe_wzgorza napisała:

            > Na przyjemności trzeba sobie zasłużyć

            mówisz..że trzeba kogoś trzasnąć lustrem?;)
            widziałam jednego do trząśnięcia..
            ale jakiś dobry malarz już przemalował jego ścianę na biało...
            dobrze..że te szlaczki usunął..:)
            nie mogłam patrzeć na takie malarstwo ścienne(kawa mi nie smakowała dziś)
            a...
            przyjemność to sprawiłaś mi Ty..swoim postem:))))
            nie wiem czym sobie zasłużyłam....
            mało kto tu zna... moje prawdziwe imię
            (powinnam za to ..trzasnąć lustrem w Ciebie)
            ale...
            tak mnie zaskoczyłaś tym postem..miło zaskoczyłaś:)
            dlatego publicznie dla Ciebie przedstawiłam kawałek własnego imienia
            a Ty mi od anonimów:(
            skąd wytrząsnęłaś tą Marylę..?
            nikt w życiu do mnie tak nie mówił..
            pamiętam tylko jedna nauczycielkę..która mnie chyba nie lubiła..
            (od rosyjskiego)
            i mówiła do mnie..Mariolu!!!wrrrrrrrrrrrr

            no ale Ty... nią nie jesteś..:)))))))))


            >nie podejmuję dyskusji z
            > anonimowymi bohaterkami forumowych wpisów:)

            a to jest ważny problem na nowy wątek:
            "dyskusja z osobą anonimową"
            jeśli twierdzi się ciągle, uparcie na tym forum..
            że wpisy dotyczą tylko i wyłącznie postu napisanego czyli liter napisanych..
            z którymi polemizujemy..
            ..to
            czy tak bardzo ważna jest wiedza..
            kto je pisał?
            i te wszystkie towarzyszące temu emocje?

            • sirius1 Re: kawalki wlasne 13.08.04, 14:17
              przepraszam Panie bardzo, nie na moim watku,
              ja wiem ze kazda arena jest dobra, na mojej
              nie tluczemy luster.
              dziekuje z gory
              • maggy Re: kawalki wlasne 13.08.04, 14:43
                male lusterko chcialo zostac szklana gora
                niestety, okazalo sie za plaskie
                [;-) sir]
              • paleta_barw Re: kawalki wlasne 13.08.04, 17:13
                sirius1 napisał:

                > przepraszam Panie bardzo, nie na moim watku,
                > ja wiem ze kazda arena jest dobra, na mojej
                > nie tluczemy luster.


                Pana wątek się zaczął.. od trzaskania:(((


                lusterko sobie w oczy spojrzało...
                i tak powiedziało:

                widzę w lustrze obcą twarz
                cudzą ręką
                dotykam własnych skaz
                Kim jestem?
                Dziwne oczy dziką spozierają ciemnością,
                pustką ..
                gniewem ..
                Co czuję?
                co widzę?
                ..zagrożenie?
                Strach wypełza na powierzchnię
                tu do góry...
                już mnie nie ma
                nie istnieję?
                gadam bzdury!
                obcym głosem
                ... czy to ja?

                • sirius1 Re: kawalki wlasne 13.08.04, 17:47
                  Just decided say something in different voice,
                  half will not understand, other half which is
                  twice smaller than other half still does not understand
                  half of the half understands words but remaining half
                  used to send emails regardles of degrees, not talking
                  'bout Celsius but masters, asking "what this shit means"
                  so what the fuck I am talking about for fucking sake,
                  tell me coz i cannot be more plain now and I never will be.
                  • sirius1 Re: kawalki wlasne 13.08.04, 17:58
                    na koniec wytlumacze czym sie rozni
                    maszyna do szycia od maszyny czasu,
                    niczym prawie bo zadnej nie mozna
                    kupic w sklepie spozywczym, zadnej
                    nie wynalazl Einstein,
                    zaden znajomy nie umie sie nia poslugiwac
                    i nikt nie ma czasu.

                    A do Ciebie Pani nigdy juz nie zadzwonie.
                    • sirius1 Re: kawalki wlasne 13.08.04, 18:00
                      Pani nie wystepowala na moim watku,
                      tak by rozwiac watpliwosci ale wiem ze Pani czytala.
                    • paleta_barw Re: kawalki wlasne 13.08.04, 19:17
                      sirius1 napisał:


                      > A do Ciebie Pani nigdy juz nie zadzwonie.

                      jeżeli to było do mnie
                      jeżeli mamy trzymać się napisanych słów to:
                      (kiedy ja dałam Tobie Panie mój numer telefonu?)

                      chodziło Panu zapewne..
                      że nie odpowie mi Pan na post..już żaden...


                      dotknięta duma pokonała całkiem
                      ciepły wiatr niosący dobre litery
                      które swoim gniewem brzmiały
                      ciskając wielkie krople deszczu


                  • paleta_barw Re: kawalki wlasne 13.08.04, 19:13
                    sirius1 napisał:

                    > Just decided say something in different voice,
                    > half will not understand, other half which is
                    > twice smaller than other half still does not understand
                    > half of the half understands words but remaining half
                    > used to send emails regardles of degrees, not talking
                    > 'bout Celsius but masters, asking "what this shit means"
                    > so what the fuck I am talking about for fucking sake,
                    > tell me coz i cannot be more plain now and I never will be.

                    tu poroszę o tłumaczenie..
                    bo nie mogę nic odpowiedzieć..

                    paleta_barw_też_nie_jest_idealnym_lustrem_nie_zna_tych_liter:(
          • paleta_barw Re: kawalki wlasne 13.08.04, 19:26
            wichrowe_wzgorza napisała:


            >
            > Na przyjemności trzeba sobie zasłużyć

            a jednak trzynasty ..
            a jednak nieszczęście przybyło..
            a jednak trzasnęłam lustrem..
            a jednak Pan potrzaskał lustro..

            ach.. ten trzynasty...:(

    • szumuszu z chwilowej niepogody powodu ... 14.08.04, 01:02
      i znowu nam mszalne ziemniaki przyszlo obierac
      winem niemszalnym zapijajac co rusz
      znowu sie siec rybacka sni co noc z nazbyt wielkimi okami by sie ryba costam
      znowu zapach pierzyny z poszwa wykrochmalona po trzykroc
      znowu kaczki nie kwacza jeno gdacza (to nie do wytrzymania)
      znowu słynna piosenka z namolnym "poczujesz?"
      a nic nie poczujesz
      znowu wspomnienie perfumowanej syrenki
      tylko u nas przed bibka perfumowalo sie syrenki by nie walily smarem
      na swiecie to nie do pomyslenia
      (wuj z tego powodu mial zwarcie i padl mu wskaznik temperatury)

      i kurtka szwedka
      i obierki kaczkom won
      i siedzisko w traktorze tym bez budy z magicznym przyciskiem - zaden przycisk o
      funkcji "start" tak nigdy juz nie smakowal

      nijak to sie ma
      sie nie ma .. wiadomo

      i mi tu rozrusznikami nie mydlic oczu .. czy to serca czy to silnika - o.
      jak w motorynce - pedalowac trza - a i serce zdrowsze bedzie . i moze nawet
      silnik odpali - kto wie

      ps. dowiedzialem sie dlaczego spadajace gwiazy widac tylko jak leca gdzie
      indziej.. bo jak leca w nas to wpadaja w oczy i dupa blada.. ciemnosc

      to tyle
      • hippy_pottamus Re: z chwilowej niepogody powodu ... 16.08.04, 12:15
        szumuszu napisał:

        > ps. dowiedzialem sie dlaczego spadajace gwiazy widac tylko jak leca gdzie
        > indziej.. bo jak leca w nas to wpadaja w oczy i dupa blada.. ciemnosc
        >
        > to tyle

        e tam, SzuMku, nie ciemność tylko krótkość, to sie podobno jakoś ”efekt kątowy”
        nazywa ;-) znaczy po prostu dostrzegamy tylko te, które lecą nie dla nas, bo
        te, co dla nas [na nas] zostają tylko rozbłyskiem, mgnieniem gwiezdnego oka :-)
        • oldpiernik Re: z chwilowej niepogody powodu ... 18.08.04, 15:40
          ejże, a mnie się zdawało, że to jak z kulą na wojnie
          tej, co cię trafi, nie usłyszysz...

          Nocny spektakl meteorytowych rozbłysków i smug bez uprzedzenia zasunęła czarna
          kurtyna gęstych chmur. Zrezygnowani obserwatorzy trwali jeszcze na tarasie,
          jakby nie wierząc, że to już koniec.
          Nagły błysk oświetlił znużone twarze błękitem i bladością.
          Kolejne błyski, jaśniejsze i bliższe, mieniły się bielą, błękitem i czerwienią.
          Wreszcie jeden z nich rozciął świat na dwoje, a ze światem i świerk przy
          pobliskiej drodze. W tej samej chwili huk i drżenie ziemi, i paraliżujący
          strach, wszystko skumulowane w jednym spaźmie paniki, dopadło gapiów.
          Strwożeni ruszyli ku drzwiom. Nim pierwszy z nich pchnął klamkę uderzenie
          gorącego wiatru zachwiało wszystkim wokół. Grube krople pojedynczymi
          uderzeniami poznaczyły twarze. To był wstęp do prawdziwego finału...



          OLDPOPERSEIDOWY
          • sirius1 Re: z chwilowej niepogody powodu ... 18.08.04, 16:29
            Mowia ze to gwiazdy spadaja, nie ma nic bardziej
            romantycznie lecz (aczkolwiek) nieprawdziwego.
            Gwiazdy nie popelniaja w ten spektakularny swojego
            zywota, astronom poczatkujacy wie o tym, gwiazdy
            puchna najsampierw, rozdymaja sie do niebotycznych
            rozmiarow, tak jak to zrobil Elvis, spuchl wprzody
            (to dla wielbicieli antykow) a czasu zabraklo i rozmiaru
            zapewne by skurczyc sie i pozrec swoja grawitacja
            rzesze swoich fanow wiec postanowil zostac wessany
            wglab jedynej czarnej dziury jaka posiadal w domu
            ktora byla jego toaleta. Niestety nie udalo sie
            dokonczyc zywota gwiazdnego w jego wymarzony sposob.
            Gdy z gory ktos rzuca kamieniami to naprawde dobrze sie schowac.
            A gwiazda byc niedobrze bo wszystko obraca sie wokol
            i nie ma juz gdzie chodzic.
    • adi_100 Re: kawalki wlasne 18.08.04, 18:12
      po co sprowadzamy stare samochody z niemiec? na wszelki wypadek
      ksieza na ksiezyc
      • oldpiernik Re: kawalki wlasne 19.08.04, 13:57
        nie tylko z Niemiec
        zawsze coś się przywlecze
        • sirius1 Re: kawalki wlasne 19.08.04, 14:03
          Samochod dzisiaj nie zapalil,
          stwierdzil ze mu szkodzi a na przeglad
          tez nie pojedzie, pomyslal ze podda
          sie autocenzurze.

          Pioro lezalo zupelnie wyczerpane,
          nowela okazala sie niezwykle udana,
          "spisalam sie na medal" pomyslala
          • sirius1 Re: kawalki wlasne 19.08.04, 14:10
            Pani Walewska rozwodzi sie z mezem.
            Okazalo sie ze to zwykly brutal.
            • sirius1 Re: kawalki wlasne 19.08.04, 14:11
              Ktos mowil ze do setki nie dociagne?
              :)
              • oldpiernik Re: kawalki wlasne 19.08.04, 14:32
                -Życie zaczyna się po pięćdziesiątce.
                -Tak. Zaczyna się kołysać.
                • sirius1 Re: kawalki wlasne 20.08.04, 11:26
                  Dzieki Old za natchnienie...

                  Zycie zaczyna sie po piecdziesiatce
                  konczy sie na dwoch flaszkach.

                  Pozdrawiam:)))
                  • sirius1 Re: kawalki wlasne 20.08.04, 11:37
                    Kura poszla do okulisty,
                    cos dzialo sie jej ze wzrokiem,
                    lekarz mowi: "nie ma sie na razie
                    czym przejmowac, to tylko jeczmien"

                    Slepa kura wlaczyla telewizor
                    a tam Ziarno
                    • sirius1 Re: kawalki wlasne 20.08.04, 11:43
                      Taksowka zajezdza na pogotowie,
                      lekarz dyzurny pyta o co pani chodzi,
                      ona ze pasazerowie jeden po drugim
                      zaczeli wysiadac.
                      • sirius1 Re: kawalki wlasne 20.08.04, 11:51
                        Pracownicy miejskiej oczyszczalni
                        zaczeli nie wiadomo czemu pisac kuplety.
                        Sprawa ta okupuje mysli wielu nieprzekupnych
                        politykow.
                        • sirius1 Re: kawalki wlasne 24.08.04, 15:40
                          Rodzina Kanibali zaprosila znajomych
                          na obiad.Wszyscy chwalili czerwony
                          barszczyk z uszkami, zimne nozki w galarecie.
                          Pozniej grzali stare kosci przy kominku
                          i zagryzali paluszkami.
                          • sirius1 Re: kawalki wlasne 24.08.04, 15:51
                            saper zakochal sie w saperce.
                            Nikt nie chcial dac im slubu,
                            musieli pojechac do Las Vegas
                            • sirius1 Re: kawalki wlasne 24.08.04, 16:11
                              usiade na progu
                              kiedys
                              bede stary
                              siwy
                              jak dozyje
                              bedzie pieknie
                              wnuki
                              beda lapac mnie za szyje
                              nie drap dziadku
                              broda swoja
                              opowiem ci
                              w parku bylam
                              w piaskownicy
                              dziadku
                              spadla mi raczka
                              z kierownicy
                              dziadku dlaczego
                              babcia ma siwe wlosy
                              dziadku
                              a czemu
                              palisz papierosy
                              a czemu masz tyle lat
                              czemu stary jestes
                              a mloda jestem ja
                              to piekna starosc
                              ja poczekam
                              z babcia na spacer
                              pojdziemy
                              na reumatyzm
                              razem
                              bedziemy narzekac

                              • oldpiernik Re: kawalki wlasne 24.08.04, 16:20
                                starość jakby już tuż, tuż
                                a bez babki ani rusz


                                OLDBZ
                                • sirius1 Re: kawalki wlasne 25.08.04, 13:04
                                  Szkapa poszla do lekarza, on
                                  zerknal tylko i w duchu zaczal
                                  Morcinka przeklinac.
                                • hippy_pottamus Re: kawalki wlasne 25.08.04, 15:15
                                  mozna najwyzej babki z piasku
                                  sypac w oczy
                                  a potem gruszki w popiele

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka