Dodaj do ulubionych

Apokalipsa

25.11.22, 10:45
Od napadu na Ukrainę bardzo spuściłem z tonu w "eksperckich" wypowiedziach na temat rassiejuszki.
Okazała się bardziej nieracjonalna, niż sądziłem.
Na pociechę, nawet znawcy tematu, Ukraińcy, byli zaskoczeni obłędem Kremla.

Mimo to, polecam ten artykuł.
Jest, moim zdaniem, świetny, bo faktycznie radzieckie "mocarstwo" staje się chińskim podwórkiem, a jeszcze nie tak dawno Moskwa miała być dostawcą technologii i know-how dla "zacofanych" Chin.
Taki upadek i zdziczenie rosji głosiła wizjonerska apokalipsa Sorokina (Dzień oprycznika).
Nawet Sorokin nie przewidział jednego : nie da się zakręcać kurków pustych gazociągów!


Tekst linku
Obserwuj wątek
    • vermieter Re: Apokalipsa 25.11.22, 10:50
      przestań nudzić i nie nadymaj się bo niebawem pękniesz
      • tapatik Re: Apokalipsa 25.11.22, 19:03
        vermieter napisał(a):

        > przestań nudzić i nie nadymaj się bo niebawem pękniesz

        A jakieś merytoryczne argumenty?
      • stefan4 Re: Apokalipsa 25.11.22, 19:17
        vermieter:
        > przestań nudzić i nie nadymaj się bo niebawem pękniesz

        Raczej nie pęknie, bo nie wygląda na to, żeby był cały wypełniony pęczniejącym jadem. W dodatku pisze o odczuciach sprawiających wrażenie autentycznych i nie reaguje agresywnie na zaczepki.

        A jak Cię coś nudzi, to możesz opuszczać; tak jak ja sobie opuszczam nudziarstwa piłkarskie.

        - Stefan
    • borrrka Niemcy uznają Hołodomor za ludobójstwo 25.11.22, 11:40
      W przyszłym tygodniu głosowanie w Bundestagu.
      Cóż, termin Lemkina (genocide), stosowany głównie do zbrodni hitlerowskich zostanie użyty w kontekście radzieckim - długo przyszło na to czekać!
      Ale wybitnie świadczy o zmianach w Rajchu.
      I szczerze gratuluję.
    • tanebo001 Re: Apokalipsa 25.11.22, 13:06
      Rok 2049. Na granicy polsko chińskiej panuje spokój...
    • szczypawka.jadowita Re: Apokalipsa 25.11.22, 13:14
      Ale przewidział wyczerpanie złóż gazu, ППЦ i że Komiadze hana.
    • polski_francuz Kraj vs. lider 25.11.22, 13:28
      borrrka napisał:

      " Od napadu na Ukrainę bardzo spuściłem z tonu w "eksperckich" wypowiedziach na temat rassiejuszki. Okazała się bardziej nieracjonalna, niż sądziłem."

      No coz, izolacja covidowa odbila niejednemu i niejednej. Ucierpiala ekonomia, jakosc pracy, mentalnosc ludzi...Ale rosyjski system polityczny jest taki, ze zmeczenie, bezsennosc, problemy zdrowotne, zagonienie w kat... jednego moga byc decydujace dla calego kraju. Pech dla rosji, ze maja glupawego szczura za lidera od 20 lat.

      Ale moze ich kultura (jak Bulhakow czy Dostojewski) i nauka (glownie matma) ich doprowadza do tego, ze: (i) gluptaka u wladzy sie wywala; (ii) aby glupie szczury nie dochodzily na 20 lat do wladzy trza wprowadzic jakis test?; (iii) tiens, tiens a moze by tak sprobowac demokracji?


      PF
      • borrrka Jeździłem tam regularnie 25.11.22, 14:05
        Wręcz mieszkałem i wydawało mi się, że "rozumiem".
        I powiedzmy, tak do 2014 było dość normalnie.
        Znajomi byli normalni do końca - ludzie do których miałem zaufanie.
        Dziś nie wiadomo, jak się zachować, bo mam wrażenie, że boją się trochę kontaktów z takimi jak ja.
        I kontaktów nie ma.

        W odpowiednio silniejszym stopniu dotyczy to Ukraińców.
        Z tymi rozmawiam regularnie i widzę nagłą (uzasadnioną) nienawiść do rosji.
        A są to po części koledzy z Afgana.
        • polski_francuz Re: Jeździłem tam regularnie 25.11.22, 14:54
          borrrka napisał:

          " Wręcz mieszkałem i wydawało mi się, że "rozumiem". I powiedzmy, tak do 2014 było dość normalnie."

          Rozumiec, to ja rozumiem: (i) ich lidera, ktory se wymyslil, ze Rosja moze byc jak niegdys ZSRR; (ii) ich lud, ktory przywykl liderowi przytakiwac. Tyle, ze to zrozumienie nie pomoze mordowanym Ukraincom.

          PF
          • boomerang Re: Jeździłem tam regularnie 25.11.22, 20:21
            Ta władza znęca się nad t.zw. Rosjanami, cokolwiek by to miało znaczyć, już od 500 lat prawie. W rezultacie mamy dziś 100 mln mutantów, którzy są problemem dla świata, bo nie wiadomo co z nimi zrobić. Na ludzi raczej już nie wyjdą.
        • felusiak1 Re: Jeździłem tam regularnie 25.11.22, 20:33
          polski_francuz napisał: a moze by tak sprobowac demokracji?

          Rosja i demokracla to jak woda i ogień. (i) ogień nie lubi wody, (ii) woda gasi ogień, (iii) patrz (i) i (ii).
        • tapatik Re: Jeździłem tam regularnie 25.11.22, 21:33
          Co to są koledzy z Afgana? Byłeś w Afganistanie?
          • borrrka Byłem tylko w Ludowym WP:) 25.11.22, 22:11
            Mam natomiast znajomych ukraińskich po Afganie, a ci mieli kolegów ruskich.
            • borrrka PS. Dla jasności 25.11.22, 22:28
              W sowku nie było chyba bardziej solidarnego środowiska, niż weterani z Afganistanu.
              Ale i ich podzieliła ruska agresja.
      • de_oakville Re: Kraj vs. lider 12.12.22, 00:13
        polski_francuz napisał:

        > Ale rosyjski system polityczny jest taki, ze zm
        > eczenie, bezsennosc, problemy zdrowotne, zagonienie w kat... jednego moga byc d
        > ecydujace dla calego kraju. Pech dla rosji, ze maja glupawego szczura za lidera
        > od 20 lat.

        Kiedys dawniej mieli juz swojego Stalina, tak ze u nich to raczej tradycja. I Putin jest dla Rosji chyba bardziej regula niz wyjatkiem. Wyjatkiem byl Gorbaczow nie cieszacy sie w tym narodzie najwiekszym szacunkiem - wrecz przeciwnie. W PRL-u, ktory byl rowniez krajem wielu paranoi i niedorzecznosci mozna bylo "caly ten cyrk" zwalic na kierownictwo w Rosji, bo to oni rzadzili tym imperium od Laby do Wladywostoku a lokalne "kacyki" musialy w mniejszym lub wiekszym stopniu wykonywac ich polecenia. Mozna sie wiec bylo smiac z rzeczy glupich i niedorzecznych, opowiadac kawaly i wierzyc, ze gdyby tego nie bylo to bylibysmy narodem, ktory potrafi rzadzic sie duzo madrzej. Obecnie glupota nie przyszla jednak z "importu" i zobaczylismy, ze i w wolnej Polsce jej rowniez nie brakuje. Choc moze jednak w pewnym stopniu przyszla, bo Putin swoja "pajeczyne" tkal przez ponad 20 lat wierzac pewnie, ze uda mu sie odbudowac ZSRR i dawne posluszne "demoludy", przynajmniej do Odry. Jednak zobaczylismy, ze i w Polsce nie brakuje takich ludzi, ktorzy by rowniez tego pragneli. Nawet podobnych z twarzy do towarzysza Czernienki, nastepcy Andropowa, bedacego z kolei nastepca Brezniewa.
    • mateusz572 Re: Apokalipsa 27.11.22, 11:37
      borrrka napisał:

      > Od napadu na Ukrainę bardzo spuściłem z tonu w "eksperckich" wypowiedziach na
      > temat rassiejuszki.
      > Okazała się bardziej nieracjonalna, niż sądziłem.
      > Na pociechę, nawet znawcy tematu, Ukraińcy, byli zaskoczeni obłędem Kremla.
      >
      No przestań, ten obłęd mniej lub bardziej racjonalny nierozerwalnie jest związany z Moskwą.
      twitter.com/d_foubert/status/1571224469904949248
      Brakuje jeszcze początku i Iwana III Srogiego. On zapoczątkował metodę przesiedlania niepokornych i niechcących się podporządkować.
      • borrrka Z perspektywy historycznej masz rację 27.11.22, 11:55
        Ale człowiek, może podświadomie, zakłada pozytywną ewolucję.
        I ostatnie lata rassiejuszki (20 - 30) jednak robiły takie wrażenie.
        Ale nie, wszystko zniszczyli w parę dni!
        • szczypawka.jadowita Re: Z perspektywy historycznej masz rację 27.11.22, 12:18
          Ostatnie 2-3 dziesięciolecia były złożone. Także my Zachód dołożyliśmy się do tego co się stało. Także my Polska (oskarżenia o zamach, później wykorzystane przez ros. służby). 90% to ich inicjatywa i działania, 10% nasze.
          • szwampuch58 Re: Z perspektywy historycznej masz rację 27.11.22, 13:09
            Klamiesz,ostatnie 40 lat to zwierzeca nienawisc solidarnosciuchow do Rosji
            • prze.nick Re: Z perspektywy historycznej masz rację 27.11.22, 15:21
              zwierzęca co?! i kogo?!
              przeoczyłeś okupację Polski zwaną PRL-em?
              • szwampuch58 Re: Z perspektywy historycznej masz rację 27.11.22, 19:47
                tzw"Obalaczy komunizmu".... teraz kumasz?
            • tapatik Re: Z perspektywy historycznej masz rację 27.11.22, 21:22
              szwampuch58 napisał:

              > Klamiesz,ostatnie 40 lat to zwierzeca nienawisc solidarnosciuchow do Rosji

              Widać, że nie mieszkasz w Polsce i mało o niej wiesz.
              • szwampuch58 Re: Z perspektywy historycznej masz rację 28.11.22, 12:01
                Hmmm,widac ze drewniana szabelka u ciebie furgocze
                • tapatik Re: Z perspektywy historycznej masz rację 29.11.22, 22:18
                  O mnie też mało wiesz.
        • mateusz572 Re: Z perspektywy historycznej masz rację 29.11.22, 14:48
          borrrka napisał:

          > Ale człowiek, może podświadomie, zakłada pozytywną ewolucję.
          > I ostatnie lata rassiejuszki (20 - 30) jednak robiły takie wrażenie.
          > Ale nie, wszystko zniszczyli w parę dni!
          >

          Myślę, że starałeś się pozytywnie widzieć ten twór zwany Rosją, a przez pewien czas CCCP, tymczasem tak się nie da. Jak obiektywnie spojrzysz na ten bandycki konglomerat to zobaczysz ogromne więzienie narodów i w przenośni i dosłownie.
          • borrrka Za Jelcyna rokowało to nadzieję 29.11.22, 15:00
            Bieda, bandytyzm i syf, ale wydawało się, że zmierza ku modelowi europejskiemu.
            Wydawało się.
            • szczypawka.jadowita Re: Za Jelcyna rokowało to nadzieję 01.12.22, 07:08
              Ależ nie. Bieda? Zależy gdzie, w części europejskiej poziom życia z grubsza przypominający polski, w Moskwie już więcej niż milion rodzin milionerów, na głubinkie aż tak wielu ludzi nie ma i nie ma co się obrazkami stamtąd epatować.
              Model europejski? Również nie. O budowie konserwatywnego państwa prawa z systemem przeciwwag i zabezpieczeń, podwojeniu (mało realnym) PKB w ciągu dekady poprzez rozwój przemysłu, restytucji monarchii (i neodworianstwa!) i dążeniu do modelu europejskiego można było mówić do trzeciej wojny czekistów, która była skutkiem upadku tych pomysłów (wskutek oporu inteligencji, przypomnijmy). Czyli do 2006.
              • borrrka E tam! 01.12.22, 08:47
                Nie mówię o głubince.
                Nawet Moskwa nie była w latach 90-tych zamożna.
                Praktycznie mieszkałem tam wtedy i dobrze pamiętam.
                • szczypawka.jadowita Re: E tam! 01.12.22, 09:04
                  Ale kto mówi o latach 90? Wtedy, mówią ludzie, w całej Moskwie było niewiele miejsc, w których leżało gotówką 10 milionów dolarów. Mowa o czasie obecnym, od połowy pierwszej dekady, powiedzmy.
                  • borrrka A ja pisałem przecież o czasach Jelcyna 01.12.22, 09:10
                    Dość jasno to określiłem.
    • borrrka Nawiasem mówiąc ... przepraszam 27.11.22, 12:54
      Dość długo piszę na Forum i przechodziłem również fazy "dobroci dla sowka".
      Tzn. zdarzało mi się patrzeć na rasiejuszkę z pozycji krytycznego, ale nie wrogiego obserwatora ruskiego miru.
      Więc dziś, bardzo sorry, drogie Państwo.
      Przepraszam, jeśli kogoś wprowadziłem w błąd.
      Serio, to jest imperium zła.
      • borrrka Kłamstwo w genach 27.11.22, 13:01


        Jak ktoś pamięta Żeromskiego, to czym to się różni od lekcji w gimnazjum w Klerykowie?
        • prze.nick Re: Kłamstwo w genach 27.11.22, 16:23
          a mnie szczerze dziwi rusofilia Polaków wychowanych w PRL
          • borrrka W czym rzecz 27.11.22, 18:44
            Znajomy Łotysz powiedział mi kiedyś:
            pojedynczy ruski odda ci ostatnią koszulę.
            Z trzema wódki się napij.
            Ale gdy widzisz 100, natychmiast uciekaj!
            • boomerang Re: W czym rzecz 27.11.22, 21:35
              Spotkanie ruskiego z Polakiem wygląda inaczej. Ruski jak się dowie że z Polakiem ma do czynienia, to zaraz traci ochotę do rozmowy i ucieka. Spotkało mnie to na grzybobraniu w australijskim lesie sosnowym (las państwowy, na drewno, a sosny z Kanady i grzyby też).
              • tapatik Re: W czym rzecz 27.11.22, 22:13
                A ja kiedyś spotkałem na wycieczce Rosjankę i nam się dobrze rozmawiało.
                • boomerang Re: W czym rzecz 27.11.22, 22:29
                  bo widzisz, samiec z samiczką ma łatwiej
              • borrrka Nigdy nie stwierdziłem 28.11.22, 09:22
                Może głupieją od mojego radzieckiego na poziomie native speakera.
                A może (jak w opisanym przez Ciebie wypadku) od chodzenia do góry nogami w Down under.
              • stefan4 Re: W czym rzecz 28.11.22, 10:55
                boomerang:
                > Spotkanie ruskiego z Polakiem wygląda inaczej. Ruski jak się dowie że
                > z Polakiem ma do czynienia, to zaraz traci ochotę do rozmowy i ucieka.
                > Spotkało mnie to na grzybobraniu [...]

                Nie uogólniaj na ,,narody''. To nie z powodu spotkania Rosjanina z Polakiem, tylko z powodu spotkania tego Rosjanina z tym Australopolakiem w tych czasach. Widać, nie podpasowaliście sobie.

                A ja kilkanascie lat temu samotnie łaziłem po Uralu, korzystałem z pomocy i zaproszeń miejscowych, i nigdy nie ukrywałem, skąd jestem. Tak, o polityce również rozmawialiśmy. Pokazywali mi np. miejsce masakry zbuntowanych zeków w czasach późno-stalinowskich.

                - Stefan
                • vermieter Re: W czym rzecz 28.11.22, 11:56
                  stefan4 napisał:


                  >
                  > Nie uogólniaj na ,,narody''.


                  A jak to jest z refugees?
                  Wiadomo, że oni wszyscy, jak jeden mąż, tylko po świadczenia socjalne, seks z naszymi dziewczynami i jeszcze chcą Europę zislamizować. Ja myślę, że tak nie jest, ale jestem odosobniony. :(
                  • stefan4 Re: W czym rzecz 28.11.22, 12:17
                    vermieter:
                    > A jak to jest z refugees?
                    > Wiadomo, że oni wszyscy, jak jeden mąż, tylko po świadczenia socjalne, seks z
                    > naszymi dziewczynami i jeszcze chcą Europę zislamizować. Ja myślę, że tak nie
                    > jest, ale jestem odosobniony. :(


                    Jeśli jesteś odosobniony, to żyjesz w jakimś dziwnym zakątku. Jakoś mam wrażenie, że ludzie wokół mnie mają inne problemy i brednie o napaściach uchodźców na nasze dziewczyny w ogóle nie przychodzą im do głowy.

                    A co do islamizacji, to ociupinkę by nam się przydało, ale tylko tyle, żeby Polska przestała być tak silnie skatolicyzowana. Jeśli w życiu publicznym w ogóle muszą działać jakieś religie, to z dwojga złego lepiej, żeby to było kilka konkurujących ze sobą niż jedna wszechogarniająca.

                    - Stefan
                    • borrrka Polemizowałbym, w każdym razie co do Rajchu 28.11.22, 12:30
                      Trzymam w Berlnówku czteroosobową rodzinę.
                      Spokojną, nie jakąś asocjalną.
                      Z tych czterech osób trzy były przedmiotem agresywnej napaści ze strony nowych, cennych obywateli.
                      W Charlottenburgu, a więc czymś w rodzaju Wilanowa, czy może starego Mokotowa.
                      I były to trzy napaści, nie jedna zbiorowa.
                    • polski_francuz Od pijaczka do podatkow 28.11.22, 12:53
                      stefan4 napisał:

                      " Jeśli jesteś odosobniony, to żyjesz w jakimś dziwnym zakątku. Jakoś mam wrażenie, że ludzie wokół mnie mają inne problemy i brednie o napaściach uchodźców na nasze dziewczyny w ogóle nie przychodzą im do głowy.

                      A co do islamizacji, to ociupinkę by nam się przydało, ale tylko tyle, żeby Polska przestała być tak silnie skatolicyzowana. Jeśli w życiu publicznym w ogóle muszą działać jakieś religie, to z dwojga złego lepiej, żeby to było kilka konkurujących ze sobą niż jedna wszechogarniająca."


                      Najsamwpierw, wyrazy szacunku, ze rozmawiasz z tym pijaczkiem spod budki z piwem. Ja juz stracilem do jego wyzwisk cierpliwosc.

                      Slowo wyjasnienia. W Niemczech, kilka lat temu, imigranci zaatakowali kobiety podczas grudniowych swiat na placu w Kolonii. I to pozostalo w mentalnosci mieszkancow i Kolonii i Niemiec. A nawet tych pijackich wynajemcow.

                      Po drugie wiara niemiecka (czy raczej jej organizacja) jest rozna od tej polskiej. W Polsce klerycy mysla i dzialaja jak "mentalni wladcy" i staraja sie narzucic innym swoj punkt widzenie. W Niemczech jakzes wierzacy to placisz podatki koscielne (Kirchensteuer) i tak wiara staje sie przeliczalna. Inna mentalnosc i inne podejscie do wiary.

                      Czy islamizacja Polsce by pomogla? Ja juz widze partie Islam i Sprawiedliwosc, ktora bedzie walczyla o wladze uzywaja rownania Polak= Katolik. I pewnie wygralaby wybory:)

                      Pozdro

                      PF
                    • vermieter Re: W czym rzecz 28.11.22, 13:39
                      stefan4 napisał:

                      > vermieter:
                      > > A jak to jest z refugees?
                      > > Wiadomo, że oni wszyscy, jak jeden mąż, tylko po świadczenia socjalne, s
                      > eks z
                      > > naszymi dziewczynami i jeszcze chcą Europę zislamizować. Ja myślę, że tak
                      > nie
                      > > jest, ale jestem odosobniony. :(

                      >
                      > Jeśli jesteś odosobniony, to żyjesz w jakimś dziwnym zakątku. Jakoś mam wrażen
                      > ie, że ludzie wokół mnie mają inne problemy i brednie o napaściach uchodźców na
                      > nasze dziewczyny w ogóle nie przychodzą im do głowy.
                      >
                      >

                      uderzyłem w stół i moi wierni czytelnicy szybko się odezwali, a tak się zaklinali, że mnie nie widzą hehehe
                      ... teraz widać, kto dotarł do Niemiec: imigranci oraz nowi cenni obywatele, którzy w grudniowe święta (???) na placu zaatakowali kobiety :)
                      nie ma też 80 mln obywateli Niemiec, są mieszkańcy Kolonii i reszty Niemiec, tudzież pijani wynajemcy...
                      nadal uważasz, że to są brednie? przecież to napisały gwiazdy forumowe
                • szczypawka.jadowita Re: W czym rzecz 01.12.22, 09:22
                  Pełna zgoda. Warto byłoby powiedzieć o psychicznej przemianie, jaka na ogół dokonuje się, kiedy ze spraw życia codziennego przechodzimy na politykę. Ale to albo sprowadziłoby się do banałów, albo wymagało bardzo gruntownego przemyślenia. Nie w poście pisanym ad hoc.
          • tapatik Re: Kłamstwo w genach 27.11.22, 22:14
            prze.nick napisał:

            > a mnie szczerze dziwi rusofilia Polaków wychowanych w PRL

            Dlaczego?
        • stefan4 Re: Kłamstwo w genach 28.11.22, 01:55
          borrrka:
          > Kłamstwo w genach

          No ale przecież wiesz, że skłonność do kłamania nie jest uwarunkowana genetycznie. Powtarzanie takich przenośni prowadzi do jakiejś haplo-pleple-planiny i innych bredni godnych ,,Protokołów mędrców Syjonu''. W genach można mieć kolor naskórka, wrażliwość na choroby, typ budowy ciała, a i to tylko z pewnym prawdopodobieństwem — ale nie kłamstwo.

          Kłamstwo w życiu publicznym jest w Rosji uwarunkowane kulturowo. U nas zresztą również, chociaż zapewne nie w takim samym stopniu. U nas również polityk nie traci w sondażach tylko dlatego, że został przyłapany na kłamstwie.

          - Stefan
          • borrrka Popularny zwrot i nic więcej 28.11.22, 09:19
            I dotyczy raczej propagandystów, a nie populacji.
            • stefan4 Re: Popularny zwrot i nic więcej 28.11.22, 11:03
              borrrka:
              > Popularny zwrot i nic więcej

              Wolałbym, żeby ten zwrot był mniej popularny, bo w niektórych mózgach utrwala się jak artykuł wiary. I stąd może wyrosnąć szatan. Kłamstwo w genach, kłamstwo w genach, kłamstwo w genach, ... genów nie możemy zmienić, ale możemy zniszczyć razem z ich nosicielami. Precedensy już bywały i lepiej, żeby już się nie powtórzyły.

              - Stefan
          • felusiak1 Re: Kłamstwo w genach 28.11.22, 18:15
            Upierdliwa wesz, wygłaszajaca swoje mądrosci z potrzeby zabłyśniecia swoim intelektem.
            Kiedy ktoś mówi "zabiję tego skurwysyna" to nie znaczy, ze wyraza chec zabicia kogoś i nie znaczy, ze matka tego kogoś jest qrwą. Kłamstwo w genach nie oznacza, że kłamstwo jest uwarunkowane genetycznie lecz, że ktoś jest niewiarygodny. "Franek zabalował wczoraj i nie ma go w pracy" nie oznacza, ze Franek byl na balu ale faktycznie nie ma go w pracy bo gdyby przyszedł to bylby wczorajszy co nie oznacza, ze Franek porusza się w czasie.
        • haen2010 Re: Kłamstwo w genach 28.11.22, 12:53
          Niestety, totalne załganie, prymitywne, zawsze działa na prymitywne pomyślunki - wbrew faktom.

          Na naszym podwórku - kłamstwo smoleńskie. Dużo tych wypranych z procesu przetwarzania danych.

          Nie ma się czym chwalić, że Rosjanie są głupsi.
    • felusiak1 Re: Apokalipsa 27.11.22, 19:26
      Co jakiś czas ogladam na youtube podadanki Edwarda Radziskiego. Radzinski pisze historyczne ksiazki i lubi opowiadać. I potrafi opowaidać.
      To jest z 3 marca 2022. Radzinski opowiada o 1939 "kiedy podzieliliśmy Europę, co jemu, co nam towarzyszowi Wssarionowiczowi przyszlo do głowy, ze Finlandia też nasza".




      Jednak nauka rosyjskiego w PRLu nie poszła na marne. Sam się dziwię, że tyle rozumiem. Gorzej z mówieniem a z czytaniem bardzo kiepsko.
      • stefan4 Re: Apokalipsa 28.11.22, 11:59
        felusiak1:
        > Radzinski opowiada o 1939 "kiedy podzieliliśmy Europę, co jemu, co nam towarzyszowi
        > Wssarionowiczowi przyszlo do głowy, ze Finlandia też nasza".

        A dokładniej on mówi tak:
            В тридцать девятом году, после этого, как мы заключили с Гитлером
            этот пакт о ненападении, когда разделили Европу, что ему, что нам,
            Иосиф Виссарионович решил забирать то, что ему как бы полагалось
            и это была Финландия.

        Więc nie ,,przyszło do głowy, że Finlandia też nasza'', tylko ,,postanowił zabierać to, co jemu jak gdyby się należało, a to była Finlandia''. Kiedy przekładasz i stawiasz cudzysłów, to czytelnik oczekuje dosłowności. Omówienie własnymi słowami należy oznaczać inaczej.

        Zaraz potem Radzinskij wyjaśnia, dlaczego wg Stalina ,,Finlandia jak gdyby się należała'': a dlatego, że stamtąd rzekomo mogło przyjść uderzenie na ZSRR ze strony bloku franko-angielskiego.

        felusiak1:
        > Jednak nauka rosyjskiego w PRLu nie poszła na marne. Sam się dziwię, że tyle
        > rozumiem.

        Znaczy, że tak mało precyzyjnie rozumiesz? Nie przejmuj się, to i tak lepiej niż z angielskim, w którym ciągle nie możesz ustalić, co to znaczy ,,I don't think it's really my place to comment '' z 28.11.22, 01:03.

        - Stefan
        • felusiak1 Re: Apokalipsa 28.11.22, 17:54
          Niesamowicie upierdliwa wesz.
          Ale obejrzałeś fragment co zaliczam ci na plus.
          Jesteć człowiekiem, ktory widzi drzewa a nie widzi lasu. Ubolewam.
          • stefan4 Re: Apokalipsa 28.11.22, 18:30
            felusiak1:
            > Niesamowicie upierdliwa wesz.
            [...]
            > Jesteć człowiekiem

            No to zdecyduj się, czy owad czy ssak. Albo też zrezygnuj ze zgadywania, kim ja jestem, bo tematem tego forum jest świat, a nie ja.

            felusiak1:
            > Jesteć człowiekiem, ktory widzi drzewa a nie widzi lasu.

            A Ty odróżniasz las od pogorzeliska albo efektu działania przedsiębiorstwa Lasy Państwowe? Skoro nie dostrzegasz drzew, to nie odróżnisz...

            - Stefan
    • mateusz572 Re: Apokalipsa 08.12.22, 16:17
      Polecam :


      Przy okazji pytanie do lepiej zorientowanych w temacie może nawet na miejscu : czy rzeczywiście z moskiewską armią jest aż tak źle w temacie pijaństwo. Przy wycofywaniu się z Chersonia ( 8 minuta z sekundami ) ograbili z koniaków wszystkie sklepy monopolowe w tym mieście co świadczy, że w moskiewskiej armii trwa wieczna dyskoteka.
      Od 36 minuty z sekundami Niewzorow mówi o smutnym losie Białorusi. Rzeczywiście jakoś mało na tym forum mówi się o tym kraju, a właściwie o tej części Rosji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka