Dodaj do ulubionych

Z poradnika ksenofoba

IP: 213.134.143.* 26.11.02, 19:49
Cierpiąc ostatnio na nadmiar wolnego czasu, zajrzałam na dolne półki mojej
biblioteczki, w to miejsce gdzie stoją książki kiedyś otrzymane w prezencie
lub nabyte z bliżej niesprecyzowanego powodu i gdzie zazwyczaj „wzrok nie
sięga”. I oto obok takich perełek jak „Nauka pływania w week-end” czy „ZET w
walce o niepodległość i budowę państwa”, natrafiłam na maleństwo o
przyciągającym oko tytule „Poradnik ksenofoba” (cena 5,80 zł).

Wbrew pozorom nie jest to publikacja Ligi Polskich Rodzin, tylko dowcipne i
ciepłe studium przywar Szwajcarów. Autor, Paul Bilton, który – jak sam pisze –
został ostatnio kimś, kto dosyć ozięble nazywany jest <papierowym
Szwajcarem> (najpierw należy ożenić się ze Szwajcarką, potem mieszkać w tym
kraju przez 5 lat, wypełnić odpowiednie druki, odczekać następne 18 miesięcy
i na koniec wpłacić kilkaset franków szwajcarskich gotówką na ręce
listonosza, który wraz z pocztą przyniesie pisemne zaświadczenie o przyznaniu
szwajcarskiej narodowości), wraz ze swoją szwajcarską żoną wiedzie sielankowe
życie nad brzegiem Jeziora Zuryskiego, gdzie on kolekcjonuje wieczka od
pojemników na śmietankę do kawy, a ona artystycznie haftuje samochodowe
poduszeczki. Wiele wysiłku wkłada, by bardziej się przejmować, lecz wciąż nie
rozumie, dlaczego krzywo na niego patrzą, kiedy chce sam odmalować swój
schron przeciwatomowy.

Oto krótki cytat z tej książeczki: „ Różnorodność Szwajcarów ujawnia się w
rozmaitym stopniu ich zatroskania. Szwajcarzy niemieckojęzyczni, poza
martwieniem się, robią niewiele. Szwajcarzy francuskojęzyczni są wielkimi
wizjonerami i filozofami, ogarniętymi szlachetnymi ideami i marzeniami o
skali globalnej. Martwią się, że ich niemieckojęzyczni rodacy nie podzielają
tych marzeń. A Szwajcarzy włoskojęzyczni przejawiają okropną skłonność, by
nie martwić się prawie wcale. Na szczęście stanowią oni tylko 10%
społeczeństwa.”

A teraz zadanie konkursowe: może ktoś z Szanownego Grona pokusiłby się o
przyczynek do takiego studium? Napisać o polskich wadach narodowych w sposób
nieobraźliwy i kulturalny, a zarazem dowcipny. Majątku się na tym nie zbije
(przypominam cenę książeczki), ale samo wyzwanie intelektualne wydaje mi się
ciekawe. Można by też pociągnąć rzecz dalej i opisać w ten sposób inne nacje.
Dla najcelniejszej wypowiedzi jestem gotowa nawet ufundować nagrodę (cholerka
w co ja się pakuję?)

Znajdziecie na to chwilę czasu w codziennym zabieganiu?
Nawet jeśli nie, chwila refleksji to już coś :)
Dziękuję za uwagę
Ze schabowym pozdrowieniem
jen

P.S. Szczególne uściski dla Helwetów :)
Obserwuj wątek
    • poola_ Re: Z poradnika ksenofoba 27.11.02, 07:59
      Jenny,a mapę Polski wg warszawiaka to widziałas?czy tez moze
      przesłac?:)))))))))))))))))
      ...zawsze to jakiś pooczątek
      poozdrawiam:))
      • Gość: jenny Re: Z poradnika ksenofoba IP: 213.134.143.* 27.11.02, 19:44
        Widziałam, widziałam, autor mapy ma duże szanse na wygranie głównej nagrody w
        moim konkursie, zwłaszcza w kategorii: przedstawienie stosunku warszawiaków do
        nie-warszawiaków w sposób ciepły i nieobraźliwy :)
        jen

        P.S. A tak po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że Polacy nie mają żadnych wad.
        I jak już wejdziemy do tej Unii, to ta Unia niech się od nas uczy! O!
    • Gość: sirius Re: Z poradnika ksenofoba IP: proxy / 210.193.252.* 27.11.02, 08:02
      Ja moze przeskocze od razu gdzies dalej i w bardziej
      egzotyczne miejsce. Taki eskimos na przyklad, wydawac sie moze
      laikowi nieobeznanemu (nie mylic z nieobrzezanym) z realiami
      zycia w chlodnym i surowym klimacie czlowiekiem nie majacym zadnych wad
      i przywar. Nic bardziej mylnego! Wprost przeciwnie!
      Bardzo go gryzie gdy sasiad ma wieksze badz lepiej polozone iglo,
      kiedy zauwazy ze lowiacy obok w przerebli ciagnie duza rybe
      odwraca jego uwage - "zobacz, ta znowu w ciazy" i podcina mu linke
      "zawsze mowilem zebys tak nie szarpal bo sie urwie",
      i tak dalej i tak dalej...
      • runek he he he :) 27.11.02, 08:29
        a na Grenlandii mają swoje knajpy "tylko dla eskimosów".
        Jakiś muzyk wspominał,że im tam kiedyś przygrywał - ale musiał
        przebywać w specjalnym pomieszczeniu za szybką :)
        • Gość: margit Re: he he he :) IP: *.stacje.agora.pl 27.11.02, 14:57
          W Kanadzie to nawet zrobili taki hotel z lodu, runiu, w którym się można przespać na lodowym łóżku i zjeść śniadanko
          w knajpie z lodowymi stołami i krzesłami. Tylko za Boga nie umiem sobie wyobrazić brania prysznicu w lodowej
          łazience, brrrrr, hyhyhy.
          margit_co_zimna_nie_lubi
          (no, chyba że w postaci lodów bakaliowych) ;-)
          • runek Re: he he he :) 27.11.02, 15:17
            ale zawsze możesz skorzystać z krioterapi (terapia na krze)
            • sirius1 Re: he he he :) 28.11.02, 01:17
              A te eskimosy to na sztuczne futra przejsc powinny wreszcie,
              nieekologiczne to jakies uparte, postepu im trzeba,
              fabryke im postawic tworzyw sztucznych z duzym kominem co by wiedzieli
              z ktorej strony wiatr wieje, miejsca dosyc i te smieci
              co sie tam walaja przerobili by na swetry z anilany zamiast
              rozrywek sobie szukac i na ryby chodzic.
              a tak w ogole to knuja cos pewnie, jakas inspekcje im wyslac,
              bo wiadomo co takiemu po glowie z nudow chodzi? co w tych iglach maja
              pochowane? moze jakas bron majstruja z tych ruskich lodzi
              podwodnych co sie tam pozatapialy? mnie sie zdaje ze Danie chca
              podbic albo jakis cieplejszy kraj bo od tego zimna kompleksy maja faceci.
              Sirius fobicznie
              • runek Re: he he he :) 28.11.02, 09:00
                Pewnie planują desant na Legoland. Pewnie odczuwają braki na odcinku zabawek.
                Czy uczciwy człowiek może żyć w zimnie ?
                Odpowiem -'nie'. I myślę,ze będę wyrazicielem wiekszości miłośników ciepła
                i domowego ogniska .Niech nasze kobiety wyrzekną się raz na zawsze ubrań z
                foczych skór i futer z misia polarnego.
                • sirius1 Re: he he he :) 28.11.02, 09:03
                  tak... string tylko czy to futerko to sztuczne czy swoje?
                  • Gość: pul_mruffki Re: he he he :) IP: *.ae.poznan.pl 28.11.02, 09:25
                    no właśnie:
                    a czy eskimosi płacą podatki???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka