30.05.03, 21:58
mam problem, mam romans ze swoją asystentką, jest OK ale mimo wszystko..
Ona jest sama i ja też, chcę jej załatwić pracę w innej firmie (lepiej
płaconą) ale się nie zgadza na to, chce być ze mną. Co robić?
Zależy mi na niej.Jako na osobie, którą darzę wielką sympatią i jako swego
pracownika. Zachowałem się nieprofesjonalnie i nie wiem co robić.
Czy może mi ktoś poradzić?

val

PS. Lew, Ty mi lepiej nie radź, Ty masz problemy sam ze sobą


Obserwuj wątek
    • Gość: zaba Re: romans IP: *.e-lider.pl 30.05.03, 22:03
      jako jej szef, mozesz decydowac, wiec ja wywal, a nastepnie zalatw inna robote.
      widziec te osobe w pracy, z ktora sie ma romans, to rzyg jest:)
      p.s.
      lew, ty sluchaj pana:)
    • Gość: emi Re: romans IP: *.atol.com.pl 30.05.03, 22:18
      valmont, problem to ma Twoja asystentka, Ty masz tylko romans, a ona chce byc z
      Toba, ciekawe, co to znaczy? Jak jej zalezy, no to MA PROBLEM.
    • egoiste2 Re: romans 30.05.03, 22:19
      dobre:))) dupczys na swoim podworku ha ha lew by lepiej nie wymyslil zwolnij
      ja za qrwienie sie z szefem:)))
    • Gość: ewka Re: romans IP: *.chelmnet.pl 31.05.03, 13:51
      lomatko, toz to takie proste: Ty sie z nia ozen i w chwile po slubie powiedz,
      ze nepotyzmu w firmie tolerowal nie bedziesz! Na etyke mozesz sie powolac. I
      sprawa zalatwiona! hahahaha
      ewka_z_uproszczeniem
      • valmont11 Re: romans 31.05.03, 14:00
        no, wiele rad nie ma:(.

        Ewo, ja nie chce cukierni kupowac aby zjesc ciastko:).
      • Gość: emi Re: romans IP: *.atol.com.pl 31.05.03, 15:39
        ewka, to by bylo nawet smieszne, tyle, ze o zywa kobiete chodzi, az sie zimno
        robi
      • Gość: rybka Re: romans IP: *.nat1.tvknet.pl 31.05.03, 21:46
        ROMANS - TO BRZMI DUMNIE!
    • Gość: lew_ Re: romans IP: *.proxy.aol.com 31.05.03, 14:03
      val ..to ty chyba wiesz lepiej niz ja ??..mimo wszystko ci
      doradze..wykorzystac ile sie da...i zwolnic:)
      • Gość: binka Re: romans IP: *.gdynia.mm.pl 31.05.03, 17:05
        znaczy się przewidujesz ,że kiedyś się to skończy i może być nieciekawie?
        bo poważnych zamiarów nie masz?
        jej przejście do innej firmy pomogłoby uniknąć w przyszłości niezręcznych
        sytuacji?
        hmmmm
        ja tam nic poradzić nie mogę ,bo problemy mi zupełnie obce;-)
    • Gość: kruszyna Re: romans IP: *.turek.sdi.tpnet.pl 31.05.03, 17:09
      wytłumacz tej lasce,że tamta praca jest lepiej płatna.A jeśli nawet nie
      bedziecie mogli pracować razem to bedziecie mogli byc ze sobą w inne dni!
      pozdrawiam ! :-)
    • Gość: lew_ Re: romans IP: *.proxy.aol.com 31.05.03, 17:15
      ..w ogole to trzeba byc porabanym zeby sie zadac z kobieta zalezna od
      siebie.Co to ma byc??..moze poszla do lozka i szeptala ci ze jestes "dobry"
      ze wzgledu na prace??..a tak naprawde to sie potem smiala z kolezankami z
      ciebie jakis nieporadny byl??Pozatym to jest wykorzystywanie pozycji
      sluzbowej...bardzo ,bardzo zalosne..na nic innego cie pewnie nie
      stac:)..gdzie twoje meskie poczucie dumy ze zdobyczy ??..no coz pewnie tego
      nie znasz.Latwe nigdy nie cieszy i ma sie potem zle sumienie bratku..ze
      jest sie petakiem:)..nigdy bym czegos takiego nie zrobil..Feministke
      poderwac to jest to!!!:)
      • nauta_ Re: romans 31.05.03, 19:46
        lew "poza tym" piszemy osobno to po pierwsze a po drugie zaczynam sadzic ze Ci
        sie od upalow w dupie juz calkiem poprzewracalo
        • Gość: lew_ Re: romans IP: *.proxy.aol.com 31.05.03, 21:51
          Droga nautko..:)przyszla nauczycielka z ciebie wyszla:)..a pozatym:) nie od
          upalow:) mi sie wdupie poprzewracalo:))..lubie cie nautko.za to ze jestés
          taka bezposrednia i nie zaklamana:)
    • Gość: oranje Re: romans IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.03, 12:25

      Moja rada jest taka:
      Zamien sie z ta twoja ukochana miejscami w firmie i poczekaj tydzien. Ten
      eksperyment pozwoli ci na poznanie prawdy o sobie i prawdy o zwiazku.
      Po drugie: z nickiem valmont (pomimo tego, ze dopiero nr 11) mozesz wicehrabio
      zostawic jak jest i nie sciemniac towarzystwa.
      kra_patrzacy_na_nicki_i_spodnicki


      >
      >
    • Gość: smok_telesfor Re: romans IP: 62.65.141.* 01.06.03, 16:44
      wyslij ja na stypendium, albo w sam na nie wyjedz. pol roku powinno wystarczyc,
      ale dla pewnosci zrob minimum rok.

      smok_telesfor
    • echinacea Re: romans 01.06.03, 17:39
      Tyle dobrych rad... I nikt poza emi nie zastanowil sie, ze udziela dobrych rad
      w zlej sprawie...

      To juz tak nisko...?

      pozdr.

      echi
    • egoiste2 Re: romans 01.06.03, 18:54
      ...Zachowałem się nieprofesjonalnie i nie wiem co robić?
      zwolnic sie po co komu taki pracownik:)))
    • Gość: margie Re: romans IP: *.acn.pl / 10.68.3.* 01.06.03, 19:25
      rosjanie maja takie przyslowie: nie jiebiosz, gdzie rabotajesz.. ale skoro juz
      sie stalo: powinieens laseczce wytlumaczyc nestosownosc sytuacji i zasugerowac
      przejscie jednak do innej firmy.. wyobrazam sobie, jakie plotki chodza po
      firmie.... to nieetyczne, niemoralne i wysoce nieprofesjonalne. nie ma nic
      gorszego niz romans biurowy, a w sytuacji zaleznosci pracowniczej to juz
      ponizej wszelkiej krytyki i godnosci szefa. Swoja droga lew ma duzo racji.
      jesli chcesz ten romans utryzmac, to powiedz jej ze albo sie pzreniesie, albo
      sam ja zwolnisz, bo to psuje twoja reputacje, albo zakoncz ten romans.. Nie
      rozumiem, jak wogole przyszlo ci do glowy to zaczynac, a ju text ze nie
      bedziesz kupowal calego tortu zeby zjesc kawalek tylko swiadczy o tym, z enie
      zachowales sie jak facet uczciwy, dorosly i odpowiedzialny, ze o szefie nie
      wspomne... Troche mnie zniesmaczyl twoj wpis, takie to plaskie i niskie,
      samcze, fuj
    • Gość: agni_me Re: romans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.03, 21:48
      Jedynym honorowym wyjściem jest samobójstwo, ale wcześniej podaj jej tucizne,
      żeby mogła być z tobą zawsze i nie musiała życ w niesławie.
      Możesz także tylko jej podać trucizne, co definitywnie rozwiąże problem, a
      tobie zapewni ładne ubranko oraz wieloletni brak trosk o przyszłość.
      Możesz także zająć się jakimś prawdziwym problemem.
      I bardzo proszę zmień nicka, Valmont nie był idiotą, więc całkiem do ciebie ten
      nick nie pasuje.
      agni_me

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka