binka
18.07.03, 09:51
kwitną lipy. jedne już przekwitły ,inne jeszcze w pełni. ten zapach jest
zniewalający. uwielbiam stanąć pod drzewem i z zamknietymi oczami chłonąć go.
lipy często sadzono alejami- można iść i być zanurzonym w tym zapachu.
zastanawiałam się czemu ten zapach jest dla mnie taki wyjątkowy. oprócz
tego ,że jest niewątpliwie piękny.
chyba dlatego ,że w dzieciństwie często spędzałam wakacje u babci, a obok jej
domu przy ulicy rosły lipy. często grałyśmy pod nimi z kuzynką w kometki.
wspomnienie chłodnego domu babci. starego łóżka, które miało zagłębienie w
środku i zawsze się w nie wpadało w nocy. gruba pierzyna. rozgrzana
weranda ,gdzie marzyłam o romantycznej miłości. ogród pełen dobra wszelkiego.
truskawki najpyszniejsze ,bo prosto z krzaczka. maliny pod murem splątane.
nauka jazdy na rowerze...........płynie strumień pięknych wspomnień.
nie ma już babci ,ani wujka. dom został sprzedany i ktoś zburzył piękną
werandę. ale we mnie będzie zawsze.
moja magdalenka lipowa.