Dodaj do ulubionych

ksiazka na lato

25.07.03, 00:20
A moze podacie wasze ulubione 'cos' do poduszki, kiedy prad wylacza i nie da
sie poczatowac ?:) (oczywiscie prosze o podawanie innych 'cos' niz ukochany
On albo ukochana Ona ;)))
Obserwuj wątek
    • mietowe_loczki Re: ksiazka na lato 25.07.03, 00:51
      ja powiem ja ja ja :-)
      W czasie ostatniej wizyty w City zaopatrzyłam się w to i owo:
      Dzisiaj przeczytałam Królewnę Śnieżkę Donalda Barthelme'go, żeby zerknąć, jak
      ją przetłumaczył mój Pan od Literatury, książka jest prześmieszna - Śnieżka to
      prawdziwa femme fatale, która 'przyjaźni' się ze wszystkimi krasnoludkami bez
      wyjątku. Znudzona swoją rolą kury domowej, czeka na swojego księcia, który
      niestety umiera po wypiciu zatrutego wina przeznaczonego dla Królewny,
      krasnoludki pracują w fabryce zupek chińskich, a zła wiedźma chodzi do
      psychoterapeuty :-)

      będę czytać Wojnę i pokój i Braci Karamazow - na ten luksus mogę sobie pozwolić
      jedynie w wakacje

      mam też Diaboliadę, ale to mała książeczka, no i ponownie wydaną biografię
      Bułhakowa pt Mistrz i diabeł. Rzecz o Bułhakowie - Drawicza

      do skończenia Przygody dobrego wojaka Szwejka :-)

      i nie wiem, czy przebrnę przez the Anatomy of Melancholy Burtona

      zaglądam do Norwida i Rilkego

      napewno przeczytam Eugeniusza Oniegina, Wykłady o literaturze rosyjskiej
      Nabokova, Doktora Faustusa Manna (czekam na tańsze wydanie), Pale Fire
      Nabokova, ponownie the New York Trilogy Paula Austera, a potem pewnie się
      skończą wakacje

      pozdrawiam,
      loki :-)
      • Gość: zaba Re: ksiazka na lato IP: *.e-lider.pl 25.07.03, 11:11
        latem sie czyta biesy oraz zbrodnie i kare, bo to lekkie lektury, takie
        wakacyjne.
      • Gość: smok_telesfor Re: ksiazka na lato IP: 62.65.141.* 25.07.03, 11:30
        mrowa, dodaj do tego "Dziady", bo na "Psychoanalize" juz za pozno
        • mietowe_loczki Re: ksiazka na lato 25.07.03, 12:34
          Gość portalu: smok_telesfor napisał(a):

          > mrowa, dodaj do tego "Dziady", bo na "Psychoanalize" juz za pozno

          hm jakoś nie trudno zauważyć, że czytanie czegokolwiek tak bardzo niektórych
          razi, a te osobiste komentarze, smoku_telesforze, są jak najbardziej w twoim
          stylu, tylko nie potrafię zrozumieć, co tobą powoduje, może z tym "Wstępem do
          psychoanalizy" (korekta tak już zupełnie przy okazji i za darmo) to nie jest
          wcale taki głupi pomysł,
          pozdrawiam
    • mietowe_loczki Re: Rosee 25.07.03, 12:42
      Rosee,
      sama chętnie dowiedziałabym się, co ludzie czytają w wakacje, ale chyba po
      tym 'głasku' smoka_telesfora nikt tu się już nie wpisze, a szkoda,
      pozdrawiam,
      loki :-)))
      • maggy Re: Rosee 25.07.03, 15:02
        co ludzie czytają w wakacje, loczku? :) hmmm... ja tam coś lekkiego, bo na
        ciężkie to miejsca w plecaku nie starcza, więc żadni tam Bracia Karamazow się
        do niego nie mieszczą (zwłaszcza w komplecie z ojcem) ;-)
        ostatnio czytałam 'fizykę nurkowania' - służbowo ;-) i 'alterland' Wolskiego -
        bo nie było co robić na plaży; teraz zabieram się za opowiadanka 'de amor con
        humor', ale trudno będzie, bo język nie-lengłidż ;-) i przyjdzie wysilać
        mózgowe zwoje translacyjne nad zwyczajową miarę ;-)
        potem pewnie znów przyjdzie mi zakupić coś na lotnisku celem spędzenia podróży
        ale planowo - nic nie przewiduję, bo mi pisać znów każą miast czytać ;-)))
        hipek_nie-po-czyt(al)ny? ;-)
        • Gość: smok_telesfor Re: Rosee IP: 62.65.141.* 25.07.03, 15:15
          A propos Wolskiego to polecam "Agenta Dolu"

          smok

          • Gość: margit Re: Rosee IP: *.orasoft.net.pl 27.07.03, 00:55
            czytawszy :-))))) usmialam sie po pachy ;-))
            m.
      • Gość: smok_telesfor Jasnowidz jaki czy co? IP: 62.65.141.* 25.07.03, 15:35
        No i jednak sie ktos wpisal, jasnowidztwo ci nie wychodzi, wiec sie tym nie
        paraj. A cel mojego postu zostal osiagniety, sadzac po ilosci komentarzy,
        jakimi nan raczylas odpowiedziec.

        smok

        ps. a tak nawiasem to ty sie chyba zmuszasz do czytania. jak mi sie ksiazka
        spodoba to cala noc bede czytal, az skoncze, jak nie to jej nie czytam. Skoncze
        jedna, zaczynam kolejna. Ty dla odminany czytasz siedemnascie ksiazek na raz,
        zapewne majac zakladki na szostej stronie kazdej z nich. Bardzo pasjonujace. Ze
        tez ci sie postaci i wydarzenia nie pomyla. Chociaz pewnie to tlumaczy dlaczego
        niektore czytasz po kilka razy.
        • mietowe_loczki Re: Jasnowidz jaki czy co? 25.07.03, 19:43
          Gość portalu: smok_telesfor napisał(a):
          > No i jednak sie ktos wpisal, jasnowidztwo ci nie wychodzi, wiec sie tym nie
          > paraj. A cel mojego postu zostal osiagniety, sadzac po ilosci komentarzy,
          > jakimi nan raczylas odpowiedziec.
          >
          > smok
          >
          > ps. a tak nawiasem to ty sie chyba zmuszasz do czytania. jak mi sie ksiazka
          > spodoba to cala noc bede czytal, az skoncze, jak nie to jej nie czytam.
          Skoncze jedna, zaczynam kolejna. Ty dla odminany czytasz siedemnascie ksiazek
          na raz, zapewne majac zakladki na szostej stronie kazdej z nich. Bardzo
          pasjonujace. Ze tez ci sie postaci i wydarzenia nie pomyla. Chociaz pewnie to
          tlumaczy dlaczego niektore czytasz po kilka razy.

          siedemnaście książek naraz? uginam się pod ciężarem twojej inteligencji, cały
          ten twój wywód jest po prostu żenujący, panie frustracie
    • urszulka_ma Re: do poczytania i pośmiania...:))) 25.07.03, 16:28
      Jakoś tak burzowo dziś...
      Może wakacyjnie pośmiejemy się z humorków zeszytowych naszych milusińskich?
      Były już publikowane te humorki..więc pewnie niektóry je znają..ale zawsze
      warto się pośmiać..znajomość literatury uczniów jest rozbrajająca..

      Życzę wszystkim uśmiechu i miłej lektury:)))


      "Humorki zeszytowe"

      Borany śpiewał w chórze ale tylko partie solowe.

      W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończona
      szczęśliwie.

      Rudym spuścił manto Dyziowi w karecie, bo mu się spocił.

      U Zeromskiego ludzie dzielili zapałkę na czworo i tez im się zapalała.

      Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.

      Antek ciężko pracował rękami, a Borany językiem.

      Zenon kochał Elżbietę, mimo, że był w ciąży z Justyna.

      Justyna jest mądrzejsza od Marty - nie gardzi chłopem.

      Ziebowicz wyrzucał sobie to, że popełnił samobójstwo.

      Wokulski zakupił klacz od Krzeszowskiego, aby później prosić o jej rękę.

      Zygier miał ospowata sylwetkę kulturysty a jego wyłupiaste oczy ładnie
      przylegały do twarzy.

      Latarnik tak się zapalił do Pana Tadeusza, ze nie zapalił latarni.

      Jak Baska uciekała przed Tatarami, to piana leciała jej z pyska, nozdrza miała
      rozdęte, a uszy odłożyła po sobie.

      Krzyżacy mordowali, palili, i gwałcili starców, kobiety i dzieci.

      Twórców okresu pozytywizmu nazywano organistami.

      Robinson znęcał się nad kozami dojąc je.

      Robinson nie był na wyspie sam, ponieważ żył z papuga.

      Zaleta pobytu Robinsona na wyspie: poznał tajniki kuchni kanibali.

      Matka ze znachorka wsadzily Rozalke do pieca, a ona zamiast im pomoc umarła.

      Jacek Soplica mial wyrzuty po mordzie.

      Wokulski był prawdziwym pozytywista, bo ciągle trzymał rękę na swoim interesie.

      Konopnicka była czuła na dole.

      Do uprawy roli Barbara nie nadawała się, wiec Bogumił sam ja uprawiał.

      Dabrowska pisała cale noce dnie.

      Poeta urodził się częściowo w Zaosiu, a częściowo w Nowogrodku.

      Mickiewicz pisał poezje, a Słowacki wiersze.

      Mickiewicz spotykał wielu ludzi, od których zawsze cos wynosił.

      Słowacki był wątły, bo odziedziczył po ojcu płuca.

      Aleksander Fredro napisał komedie pt. "Wielki człowiek z małym interesem".

      Pan Szekspir opisał Hamleta i Ofermę.

      Molier napisał komedie pod tytułem "Świntuszek".

      Najwybitniejszym polskim satyrem był Ignacy Krasicki.

      Na lace leżała Zosia, a przez jej środek płynął strumień...

      Mieszkała w kamienicy pani Kolichowskiej, która była stara, trzypiętrowa i
      obdrapana.

      Slimakowi na Placowce umarła żona ale on wytrwał na niej jeszcze 2 lata...

      Po wejsciu do pokoju w oczy rzucał się Kosciuszko z szabla w ręku.

      Borany obudził się martwy.

      W czasie wakacji widzialam opere, ale z wierzchu.

      Gdy zabrakło kolejek to umarło życie towarzyskie na mrozie.

      W miastach ekologie zatruwają ludzie rurami wydechowymi.

      Stosunek chlopa do ziemi byl przywiazany.

      Obraz tego chlopa byl bardzo nedznie odziany.

      Zamozni chlopi nigdy nie wychodzili za mąż za biednych tylko za siebie.

      Eliza Orzeszkowa pisala o chlopach w calosci, jak leci bez ogródków.

      W czasie mgly latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okrety.

      Konopnicka bardzo tesknila za chlopami.

      W "Weselu" panowie tanczyli z chlopami.

      " Chlopi " sa epopeja, ktora nalezy do grubych.

      Jagna wyszła za Boryne, bo miał pasujące do niej morgi.

      Obecnie mie ma juz przywiazania do ziemi i chlop do poludnia moze byc nawet
      robotnikiem.

      Jontek na swoim zegarze w chalupie znalazl wskazowki do zycia.

      Chlopi byli biedni, bo nie mieli pieniedzy ani ziemi i tylko lezeli ugorem.

      Dawniej chlop byl bity przez panow, a teraz juz nie ma panow.

      Religijnosc chlopow wzrasta w zaleznosci od pogody, zwlaszcza w czasie burzy.

      Chlopi pracowali na panskich polach od switu do rana.

      Na chlopa padaly ranne rosy i nie pytaly, czy mu zimno.

      Chlop strzelal, a Pan Bog nosil te kule, gdzie mu się zywnie podobalo.

      Olenka była sierota, poniewaz zmarl jej dziadek.

      Skawinski rozwinal paczke i zobaczyl lezacego pana Tadeusza.

      Skawinski nie zapalil latarni, poniewaz tak go zaciekawil "Pan Tadeusz", ze
      usnął.

      Wiadomo, ze medaliony sa pamiatka po osobach bliskich, najczesciej noszonych na
      szyjach.

      Przerazony pilot poczuł, ze ma obcięty ogon.

      Na tle szczekajacych psow poeta ukazuje milosc dwu kochajacych się osób płci
      odmiennej.

      Zagloba mial konia, pod ktorym się uginal.

      Doktor Obarecki byl jednostka, ktorej opadly rece.

      Nie mogac strawic czarnej polewki, Jacek ozenil się.

      Mickiewicz przebywajac w Paryzu z trudem usilowal powiekszyc swoja rodzinę.

      Jagna cale zycie robila na pierzyne.

      Janko Muzykant ledwie zipal, ale zipal.

      Sklodowska była kobieta niespotykanie wytrwała, o czym świadczy zatruwanie się
      radem przez lat.
      Kochanowski tworzył pod grusza, gdzie mieszkał.

      Kochanowski stara się uderzyć w najczulsze miejsce szlachcica.

      Po śmierci Urszulki Kochanowski od trenu IX zaczyna powątpiewać w jej cnotę.

      • Gość: Jo Re: do poczytania i pośmiania...:))) IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 16:48

        Nie będzie to tak wyśmienite poletko dla kształtowania mięsni wokół ust,
        ale
        mam nadzieję ,ze będzie prawdziwym epizodem z życia licealistki.

        Moja przyjaciółka, zdaje sie pani doktor n.m w Wawie,
        i ja zafasynowane biologią w klasie biol-chemu
        i wszystkimi istotkami ,żywymi rozmawiamy sobie grzecznie ,tak ,bo tamte czasy
        grzeczne były, jak to
        jesteśmy wrażliwe bo zahaczałyśmy przecież o tamaty filozoficzne ,
        wiec ja mówie ,ze nie zabijam pająków ,jedynie wynoszę /wyrzucam je na
        zewnątrz,
        Ona na to,'że tez w pokoju ma pajęczyne ,pozbywa sie jej ,ale generalnie
        współżyje za pająkiem'

        nic dodać nic ująć.


        Wiolu pozdrawiam:-)


        urszulka_ma napisała:


        > Robinson nie był na wyspie sam, ponieważ żył z papuga.
        • Gość: Jo Re: do poczytania i pośmiania...:))) IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 16:49
          za=z
    • tortugo Re: ksiazka na lato 25.07.03, 18:26
      goraco polecam "V" Pynchona, ale tylko jesli komus jeszcze niewystarczajaco
      cieplo jest (jak mnie) no i dla jaj tez. a jak pomysle nad jakas dobra ksiazka
      dla ochlody, to tez powiem ;)
    • rosee Re: ksiazka na lato 25.07.03, 23:47
      Hmm... ostatnie wakacje przeminęły mi jakoś bardzo w towarzystwie Amosa Oza
      (jeśliby ktoś nigdy nie miał przyjemności to polecam "Nie mow noc" - będzie
      letnio i spokojnie). Na te obecne szukam jeszcze natchnienia, niby przy
      łóżku "Weronika postanawia umrzeć" i jeszcze jedna z książek popularnego
      ostatnio w szerokich kręgach czytelniczych Paulo Coelho, niby lekki na plaże
      zabrałam dziś "Teren prywatny", ale nie ma to jak drogowskazy innych w drodze
      przez dżunglę literatury ;) Z przyjemnością więc nieskrywaną czytam o tym co
      czytacie :)
    • Gość: rzulw Re: ksiazka na lato IP: *.sd.sd.cox.net 26.07.03, 00:47
      aha, jeszcze polecam "nagi lancz" burroughsa oraz "kompleks portnoya" rotha,
      krotkie i wesole, w sam raz do czytania w pekaesie. (oba te dziela, nota bene,
      sa prawie na pewno autorstwa zaby, jeno opublikowane pod pseudonimami.)
      • Gość: zaba Re: ksiazka na lato IP: *.e-lider.pl 29.07.03, 09:13
        nie, nie, nie, nie ja to pisalem. to non:)
    • mietowe_loczki Re: ksiazka na lato 26.07.03, 09:48
      tortugo widzę, że mamy te same gusta he he, skoro w wakacje jest zakaz na
      czytanie pewnego typu literatury, polecam Pocztę literacką i Rymowanki Wisławy
      Szymborskiej, Pamiętniki Adriana Mole'a, ale czy to jest lekka lektura,
      sprzeczałabym się, wszystkie części Mikołajka, chociaż Mikołajek na wakacjach
      nie jest już taki zabawny, Buddę z przedmieścia Hanifa Kureishi, to taka
      angielska wersja Buszującego w zbożu, może Maga Johna Fowlesa, o dojrzewaniu do
      miłości, ale, znowu, nie wiem, czy się kwalifikuje, bo i Szekspir tam i Kafka
      i, tfu, Dostojewski,
      pozdrawiam,
      loki :-)
      • Gość: słonecznik Re: ksiazka na lato IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 10:04
        Nigdy nie planuję i nie zakładam z góry co przeczytam w wakacje. Scenariusz
        raczej jest taki, że wyszukuję różne rzeczy (czasami dziwolągi) w małych
        księgarenkach na szlaku wakacyjnych podróży. W czasie wakacji raczej wracam do
        niektórych ksiązek. Polecam J.Irvinga (np. "Pasje utajone"), P.Cohelo (do
        wyboru:-).

        pozdrawiam

        Sun

        P.S
        Aaaa, zapomniałabym. Jedyną lekturą planowaną w te wakacje będzie "Samotność w
        sieci". Dostałam i obiecałam, że przeczytam ( mimo wewnętrznego buntu:-))) i
        parę pozycji dotyczących Iraku ( ale to już zupełnie inna historia...)
    • nauta_ Re: ksiazka na lato 26.07.03, 17:15
      a ja czytam "Mistrza i Malgorzate":)))))))
    • Gość: agni_me Re: ksiazka na lato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.03, 11:55
      No proszę Bracia Karamazow i Samotność w sieci w jednym stali wątku :-)
      Ja na wakacje zabieram syna w wieku lat ośmiu. Będę oglądać popisy pływackie,
      dostarczać mu niezliczonej ilości lodów, cieszyć sie z nim z tego, że zjechał z
      najwyższej zjeżdżalni i odpowiadać na pytania: - mamo, a co to jest to zielone
      co tam pływa, podnieś się to zobaczysz. Poza tym w najgorszy upał będę
      sprawdzać, czy przypadkiem nie utonął (mimo, że pływa milion razy lepiej ode
      mnie), smarować go blokerami, marudzić żeby zakładał chustkę na głowę i marzyć
      o tym, żeby wreszcie usnął. W hotelowym kiosku kupię pewnie InStyle albo
      innego "vołka" i będę czytać o luksusowo nieszczęśliwych kobietach, co na
      jachtach w otoczeniu służby przeżywają męki depresji z powodu tego, że są
      dopiero na dziesiątym miejscu listy najseksowniejszych ludzi świata
      czasopisma "People" oraz rozmyślać w skupieniu nad dramatycznymi pytania typu "
      co robić, by usta wydały się pełniejsze?" albo " czy pod jasne spodnie należy
      zakładać stringi białe czy cieliste?". Wieczorami będę czytać Igorowi do snu
      Puchatka i rechotać z tego, jak to Królik wykorzystał nogi Puchatka do
      wieszania ręczników kuchennych (czytałam to setki razy i zawsze to uprzejme "
      czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, że użyję twoich tylnych łapek zamiast
      wieszaka na ręczniki? Po co mają tak sterczeć bez żadnego pożytku?" doprowadza
      mnie do głośnego śmiechu). I wiecie co? Bracia Karamazow razem z wszystkimi
      nieprzeczytanymi książkami nie są warte ani jednego, najgłupszego nawet dnia
      moich wakacji. Książki poczytam w spokoju jak wróce.
      agni_me_sierpień_w_sido
      • mietowe_loczki Re: ksiazka na lato 27.07.03, 12:30
        Gość portalu: agni_me napisał(a):

        > No proszę Bracia Karamazow i Samotność w sieci w jednym stali wątku :-)
        > Ja na wakacje zabieram syna w wieku lat ośmiu. Będę oglądać popisy pływackie,
        > dostarczać mu niezliczonej ilości lodów, cieszyć sie z nim z tego, że zjechał
        z
        >
        > najwyższej zjeżdżalni i odpowiadać na pytania: - mamo, a co to jest to
        zielone
        > co tam pływa, podnieś się to zobaczysz. Poza tym w najgorszy upał będę
        > sprawdzać, czy przypadkiem nie utonął (mimo, że pływa milion razy lepiej ode
        > mnie), smarować go blokerami, marudzić żeby zakładał chustkę na głowę i
        marzyć
        > o tym, żeby wreszcie usnął. W hotelowym kiosku kupię pewnie InStyle albo
        > innego "vołka" i będę czytać o luksusowo nieszczęśliwych kobietach, co na
        > jachtach w otoczeniu służby przeżywają męki depresji z powodu tego, że są
        > dopiero na dziesiątym miejscu listy najseksowniejszych ludzi świata
        > czasopisma "People" oraz rozmyślać w skupieniu nad dramatycznymi pytania
        typu "
        >
        > co robić, by usta wydały się pełniejsze?" albo " czy pod jasne spodnie
        należy
        > zakładać stringi białe czy cieliste?". Wieczorami będę czytać Igorowi do snu
        > Puchatka i rechotać z tego, jak to Królik wykorzystał nogi Puchatka do
        > wieszania ręczników kuchennych (czytałam to setki razy i zawsze to uprzejme "
        > czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, że użyję twoich tylnych łapek
        zamiast
        >
        > wieszaka na ręczniki? Po co mają tak sterczeć bez żadnego pożytku?"
        doprowadza
        > mnie do głośnego śmiechu). I wiecie co? Bracia Karamazow razem z wszystkimi
        > nieprzeczytanymi książkami nie są warte ani jednego, najgłupszego nawet dnia
        > moich wakacji. Książki poczytam w spokoju jak wróce.
        > agni_me_sierpień_w_sido

        agni :-))
        jak Ci zazdroszczę tych wakcji w sierpniu, i syna w wieku lat ośmiu, i tych
        lodów i popisów pływackich, i cierpliwości do czytania tych wołków i innych
        pipolów, i Kubusia Puchatka czytanego do snu, ale bez żadnej zawiści, tylko
        tak, po prostu po ludzku :-)) a po wakacjach zazdroszczę tych wolnych
        wieczorów, i październikowych sobót i tych ponurych listopadowych niedziel, ale
        pięknych, bo spędzonych w domu, przy kominku, na fotelu pod kocykiem, i tych
        książek, które będziesz mogła sobie wtedy czytać, w spokoju :-))

        pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszych wakacji pod słońcem,
        :-))
        • agni_me Re: ksiazka na lato 28.07.03, 09:46
          loki :-) już zaczynam liczyć dni, w ogóle sierpień wydaje się mniej paskudny
          niż mógł być, pozdrawiam serdecznie zazdroszcząc tak całkiem miło i po ludzku
          lektur wielu, kiedyś wreszcie i ja przeczytam te stertę nieprzeczytanego, co
          rośnie w mojej sypialni :-)))
          agni_me_co_liczyć_dni_zaczyna
      • runek Re: ksiazka na lato 28.07.03, 08:02
        he he he agni konsument kolorowych gazet dla pań :)
        • nonstop Re: ksiazka na lato 28.07.03, 09:30
          he he he runek, a myślałeś, że dla panów?

          • agni_me Re: ksiazka na lato 28.07.03, 09:49
            nonik, a ty co teraz czytasz? jej zestolatalboiwięcej nie gadaliśmy o
            książkach :-)
        • agni_me Re: ksiazka na lato 28.07.03, 09:53
          :-) wydało się
    • feministka0.75 agni popieram 27.07.03, 22:37
      Taaaa z doswiadczenia wiem, ze te wszystkie zaleglosci ksazkowe w czasie urlopu
      ni jak nadrobic sie nie da. Przez lat kilkanascie dzielnie zabieralam wielkie
      tomiska ksiag ze soba taszczacc to dzielnie (a papier ciezki jak...) i
      oczywiscie nigdy nic z tego nie bylo. tak wiec nie zawracaj sobie glowy, to co
      tu wypisali zapisz skrupulatnie, napewno przyda sie po urlopie jak wpadniesz w
      zwykly rytm dnia codziennego.

      Pozdrawiam
      Fem3/4
    • runek Re: ksiazka na lato 29.07.03, 07:31
      "Przygoda fryzjera damskiego" - w miarę fajne :) ale trzeba się czasem skupić :)
      • mietowe_loczki Fryzjer 29.07.03, 23:04
        a Fryzjer damski zbiera pochlebne recenzje na Forum o Książkach, a ja,
        naturallement, nie wiem, o co chodzi :)))
    • Gość: zaba Re: ksiazka na lato IP: *.e-lider.pl 29.07.03, 09:17
      no i rankina "najwieksze przedstawienie zza swiata", "poszukiwacze zaginionego
      parkingu" oraz "antypapiez".
      nie wiem czy to non czy gong pisal, ale obaj mogli, bo bohatery ciagle siedza w
      knajpach i sa lumpami, ktorzy maja problemy z kosmitami i silami
      nadprzyrodzonymi. zatem do obu w/w pasuje:)
      • nonstop Re: ksiazka na lato 29.07.03, 09:27
        e tam i tak wiadomo, że zaby czytają tylko programy meczowe tudzież periodyki
        podające czasy ochronne dla zab ("Młody wędkarz", czy cuś)
        hehe

        P.S.
        zaba, a ten gong to chto?
        :)
        • Gość: zaba Re: ksiazka na lato IP: *.e-lider.pl 29.07.03, 10:04
          gong to debil w skorupie, wiadomo:)
          • tortugo Re: ksiazka na lato 29.07.03, 17:50
            gong to deblon ze slomko w dupie, wiadomo :)
        • jonit77 no nie.. sprosto _wa_nie. 30.07.03, 15:58
          nonstop napisał:

          > e tam i tak wiadomo, że zaby czytają tylko programy meczowe tudzież periodyki
          > podające czasy ochronne dla zab ("Młody wędkarz", czy cuś)
          > hehe
          >
          > P.S.
          > zaba, a ten gong to chto?
          > :)

          Nonku ,z całym maleńkim zawstydzeniem, piszę
          że wspominałeś pewnie o 'okresach ochronnych żab'bądź o 'okresach godowych żab'
          ochronie podlegają :kumaki(wszystkie gatunki),ropuchy(wszystkie gatunki),
          i żaby (wszystkie gatunki)przy czym:żaba jeziorkowa ,wodna ,śmieszka ,podlegają
          ochronie w okresie od 1 marca do 31 maja'

          i o to pewnie chodziło .hihi


          ;-)))

          Jo.














          • nonstop Re: no nie.. sprosto _wa_nie. 31.07.03, 09:05
            jonit77 napisała:

            > Nonku ,z całym maleńkim zawstydzeniem, piszę
            > że wspominałeś pewnie o 'okresach ochronnych żab'bądź o 'okresach godowych
            żab
            > '
            > ochronie podlegają :kumaki(wszystkie gatunki),ropuchy(wszystkie gatunki),
            > i żaby (wszystkie gatunki)przy czym:żaba
            jeziorkowa ,wodna ,śmieszka ,podlegają
            >
            > ochronie w okresie od 1 marca do 31 maja'
            >
            > i o to pewnie chodziło .hihi
            >
            >
            > ;-)))
            >
            > Jo.

            Mię to słowo "okres" widocznie spod palców nie chciało wyjść.
            :)
    • Gość: L3pp4 Re: ksiazka na lato IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 30.07.03, 16:20
      Nie powiem nic nowego jak stwierdze, ze od ksionzkow to sie ino oczy psujom.

      Ale jak juz sie maja psuc, to polecilbym "Cztery (? - bo do tytulow, twarzy i
      imion pamieci nie mam) roze dla Lucienne" R. Topora bodaj.

      Troche specyficzne i nie kazdemu sie spodoba, ale objetosciowo w sam raz na
      wieczor :)))

      Pzdrw
      L3pp4
      • Gość: cucurrucucu_paloma Re: ksiazka na lato IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.07.03, 21:30
        W Zielonej Górze jest klub "4 róże dla Lucienne", więc pewnie tak dokładnie
        brzmi tytuł książki.
        Kiedy tylko mam okazję, a ten wątek takową stanowi :), polecam moją ukochaną
        książkę "Jak wilk w głuszy" Astera Berkhofa (w niektórych bibliotekach można ją
        jeszcze dostać :)). Choć przyznam, że lepszą porą na jej czytanie jest jesień...
        • Gość: tortugo Re: piosenka na lato IP: *.sd.sd.cox.net 30.07.03, 23:21
          a dla tych co nie majo wakacji... stare to ale ech, jakie dobre na lato ;)

          www.songexpressions.net/dayo.html
          • nonstop Re: piosenka na lato 31.07.03, 09:37
            rzulw, już Cię kocham!
            tak długo szukałem tego calypso!
            :-)))
            uwielbiam tę piosenkę dzieki niezapomnianej scenie tańca w "Beetlejuice"
            :-)))
          • klasa_homotopii Re: piosenka na lato 31.07.03, 11:53
            rzuffio, hehe, ty moj gadzie ulubiony :-))) dziś cały moj pokoj w pracy tanczy
            sobie w rytm bananka ;-)))
            masz wiecej takich pomyslow na nudne czwartki?? ;-)
            hipek_uchachany
            • runek Re: piosenka na lato 31.07.03, 12:22
              hipek - poszukaj na tej stronce - tam jest pełno hitów :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka