Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fajny felieton

    IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.02.11, 17:24
    Dobrze się czyta, wreszcie ktoś napisał coś co nawet taki laik jak ja może zrozumieć. Polecam.
    Felieton
    Obserwuj wątek
        • ducale Re: Fajny felieton 07.02.11, 10:11
          ot kolejny miłośnik MPK, :
          cyt:
          "Jeśli przy naszej piwnicy przebiegają tory tramwajowe lub ruchliwa ulica niestety nie będzie ona najlepszym miejscem dla wina, ponieważ wibracje (szczególnie stałe) mogą mieć niekorzystny wpływ na nasze butelki."

          Skąd oni to przepisują ???



          • Gość: Blend Re: Fajny felieton IP: *.acn.waw.pl 07.02.11, 15:46
            Oczywiście drogi ducale, w swiecie nadal funkcjonuje wiele przesądów (oddychanie wina przez korek czy pory w dębinie itp.) natomiast większość ludzi zajmujących się zawodowo tematem zgodnie twierdzi że stałe wibracje mogą źle wpływać na wino (wzburzanie osadu, rozszczelnianie się korków w skrajnie ekstremalnych przypadkach itp.), skoro mogą to warto o tym pamiętać jeśli kładziemy butelki za kilkadziesiąt czy kilkaset euro.
            Sam mieszkam przy ruchliwej dwupasmówce gdzie przebiega linia tramwajowa, pomimo tego że mieszkam na 4 piętrze to w mieszkaniu czuję wibracje gdy przejeżdża tramwaj, w piwnicy jest to o wiele bardziej odczuwalne.
            Czy słyszałeś o jakimś banku win czy składzie celnym gdzie latami dojrzewają wina położonym w bezpośrednim sąsiedztwie metra czy płyty lotniska?
            Oczywiście nie można w żadnym wypadku popadać w przesadę i paranoję, natomiast należy brać to pod uwagę.
            Wiem że są na tym świecie osoby które z przekory nie liczą się z opiniami większości, zapewne hołdują zasadzie "I'am not a sheep to follow" lub "nikt nam nie wmówi że czarne jest czarne".
            • Gość: star Re: Fajny felieton IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.11, 19:23
              Gość portalu: Blend napisał(a):

              > Oczywiście drogi ducale, w swiecie nadal funkcjonuje wiele przesądów (oddychani
              > e wina przez korek czy pory w dębinie itp.) natomiast większość ludzi zajmujący
              > ch się zawodowo tematem zgodnie twierdzi że stałe wibracje mogą źle wpły
              > wać na wino (wzburzanie osadu,

              no i co się stanie z winem, jak się osad wzburzy?

              > Sam mieszkam przy ruchliwej dwupasmówce gdzie przebiega linia tramwajowa, pomim
              > o tego że mieszkam na 4 piętrze to w mieszkaniu czuję wibracje gdy przejeżdża t
              > ramwaj, w piwnicy jest to o wiele bardziej odczuwalne.

              napisz co Ci się z winami stało, to bardzo ciekawe

              > Czy słyszałeś o jakimś banku win czy składzie celnym gdzie latami dojrzewają wi
              > na położonym w bezpośrednim sąsiedztwie metra czy płyty lotniska?

              czy tu piszą sami lotnicy? celnicy? bankowcy?

              pzdr bez popadania w paranoję,
              star
              • Gość: Blend Re: Fajny felieton IP: *.acn.waw.pl 07.02.11, 20:21
                > no i co się stanie z winem, jak się osad wzburzy?
                Temat dotyczył optymalnych warunków dojrzewania. Możesz raz na jakiś czas wino "wyszejkować" lub wsadzić np. Lafite co jakiś czas do pralki na wirowanie by po 20 latach podzielić się z nami wrażeniami z degustacji:) Ja mając takie etykiety wolałbym nie ryzykować.

                > napisz co Ci się z winami stało, to bardzo ciekawe
                Z uwagi na to lecz bardziej na fakt że jak mówił klasyk "naród kradnie na potęgę" win z potencjałem nie trzymam w swojej piwnicy tylko w pracy gdzie warunki mam.

                > czy tu piszą sami lotnicy? celnicy? bankowcy?
                Nie chodzi o to kto tu pisze, tylko o czym. Skoro firmy zajmujące się profesjonalnie przechowywaniem win starając się stworzyć optymalne warunki biorą wibracje pod uwagę to może warto to przemyśleć?

                • vintrips Re: Fajny felieton 07.02.11, 20:48
                  > to może warto to przemyśleć?

                  Nie . Nie warto.
                  Warto natomiast obrzucać się błotem i wykpiwać. To zawsze warto. Tutaj w tym cyrku.

                  Będąc zaiste pod wrażeniem przenikliwości, wiedzy enologicznej, jak i nad wyraz wyrafinowanemu poczuciu humoru "miłośników" wina pokroju star, ducale i docg wykonałem dziecinnie prostą czynność, a mianowicie wpisałem do googla frazę:

                  vibrations in wine cellars

                  pozostaje tylko żałować, iż "prawdziwi miłośnicy wina" z tego forum, nie potrafią nawet tego.

                  Niech zacytuję pierwszy z brzegu wpis:

                  Traffic rumbling across the top of the cellar is detrimental to the wine. Understanding this requires a little insight into the way in which wine develops. Put simply, the chemical processes in the wine produce larger and more complex molecules that eventually fall out of the solution as sediment. Under stable conditions, these are able to settle along the bottom of the bottle or barrel, allowing the wine to develop fully. Movement disrupts this process, stirring the sediment and mixing it throughout the wine.

                  Źródło: DIY Custom Wine Cellar

                  v.

                  KU PAMIĘCI
                    • vintrips Re: Fajny felieton 07.02.11, 21:48

                      > Dziwnym jest dla mnie fakt, że nie przyczepili się do temperatury czy wilgotności.
                      > Przecież to też mogą być tylko frazesy powtarzane od lat.


                      A ja znowusz, osobiście słyszałem sensacyjnym obaleniu pokutującemu od lat frazesowi, iz jakoby 2 x 2 to jest 4.

                      Otóż w świetle ostatnich badań nałukowych, ostatecznie i nieomylnie potwierdzonych przez nasze rodzime ałtorytety typu. star, samsa, cerretalto, ducale i docg wyszło na to, iż 2 x 2 to jest 5.

                      A to Ci nowina. Prawdaż....?

                      v.

                      PRZECHOWYWANIE WIN / INWESTOWANIE W WINA
                    • cerretalto1 Re: Fajny felieton 07.02.11, 22:42
                      ehhh, nikt nie neguje, że winom MOGĄ szkodzić na przykład: za mała wilgotność, za niska czy za wysoka temperatura, przechowywanie w pozycji pionowej przez czas dłuższy, transport, wystawienie butelki na parę godzin na słońce czy wytrząsanie butelki w samochodzie itp itd.

                      Dla wszystkich kategorycznie wierzących w Do It Yourself, 12 stopni czy 70-80% wilgotności polecam parę zasad związanych ze zdrowym rozsądkiem. Zasady te zgromadziłem m.in. na podstawie szczerych i otwartych rozmów z PRODUCENTAMI WIN na temat co oni zalecają, co uważają za dopuszczalne i niedopuszczalane i jak sami wina przechowują.

                      Jeśli chcesz by wina przeleżały parę lat w dobrej formie, to:

                      - zadbaj nie tylko o to by temperatura była w zakresie z grubsza 10-18 stopni, ale przede wszystkim zadbaj o to by była STABILNA (nie zmieniała się o więcej niż 2-3 stopnie w ciągu doby)

                      - zadbaj by wilgotność nie pozwalała wysychać korkom (przeważnie jest to jakieś 55-70%) i ABSOLUTNIE nie dopuszczaj do gwałtownych zmian wilgotności

                      - pilnuj by butelki leżały poziomo, chyba że chcesz je otworzyć w najblizszych dniaczh czy tygodniach

                      - pilnuj by w piwniczce było dość ciemno

                      - nie wystawiaj win nawet na krótko na słońce czy wyższe temperatury np. powyżej 30-35 stopni

                      - jesli chcesz by wina przeleżały w dobrej formie dłużej niż kilka lat, to powyzsze wymagania lepiej zaostrzyć

                      Dla wielbicieli maksymalnego ograniczania wibracji kwestia do przemyslenia - czy większy wpływ na wina w piwniczce mogą mieć tory tramwajowe w odległości kilkadziesięciu metrów czy zamontowany w piwniczce klimatyzator typu okiennego (czyli nie typu split) zalecany przez wielu sprzedawców rozwiązań DIY dla początkujących kolekcjonerów win? :). Dla uproszczenia - piwniczka to coś co ogólnie jest nieco pod ziemią :)
                      • vintrips Re: Fajny felieton 07.02.11, 23:29
                        > Dla uproszczenia - piwniczka to coś co ogólnie jest nieco pod ziemią :)

                        Bzdura. Widać, że się w ogóle nie znasz na temacie, a swoje > na podstawie szczerych i otwartych rozmów z PRODUCENTAMI WIN , po prostu ściągnąłeś z PIWNICE NA WINA / INWESTOWANIE W WINA..

                        Już Ci proponowałem w równoległym wątku żebyś zabierał głos dopiero wtedy, kiedy trochę podrośniesz i nieco się dokształcisz.

                        Piwnice na wina mogą być dwóch rodzajów, a mianowicie:

                        1. Aktywne, tzn takie, które są budowane na powierzchni gruntu. Wymagają one wówczas efektywnej izolacji wszystkich ścian i otworów, a także zastosowania specjalnych klimatyzatorów AC. Specjalnych, tzn. przeznaczonych dla piwnic na wina, a nie do zwykłych domów.

                        2. Pasywne, to takie jak pseudo dowcipnie piszesz >coś co ogólnie jest nieco pod ziemią: . Takie piwnice nie wymagają z reguły ani klimatyzatorów, ani izolacji. O ile temperatura i wilgotność nie "skaczą' zbyt mocno.

                        Dla Twojej wiadomości np. słynne Puligny-Montrachet jest w całości położone na twardej skale, która uniemożliwia budowanie tam piwnic pasywnych. Innymi słowy wszystkie one są tam piwnicami aktywnymi.

                        v.
                        • cerretalto1 Re: Fajny felieton 07.02.11, 23:46
                          zadałem pytanie związane z kontekstem "pod ziemią" - jak nie umiesz czytać, to mogę Ci tylko współczuć. Jest bardzo bardzo mało piwniczek na świecie, które wykorzystują klimatyzację bo to:
                          1) drogie
                          2) zawodne
                          3) bardzo często wymaga dodatkowego nawilżania co jeszcze podnosi koszty.

                          Większość piwniczek to piwniczki naturalne, nawet jak niektóre są nad ziemią (dzięki specjalnym warunkom geologicznym). Ergo nikt z wyjątkiem Ciebie nie słyszał o takim absurdalnym podziale o jakim piszesz (aktywne nad ziemią i pasywne pod ziemią). Poszukaj podręczników, porozmawiaj ze specjalistami - DOUCZAJ SIĘ!

                          A jak nie chcesz się douczać to wymądrzaj się dalej na tym forum (wciąż pewnie nie przeczytałeś regulaminu i nadal nie rozumiesz, że to forum nie jest przeznaczone do reklamowania czy narzekania na świat i twoich adwersarzy) w poszukiwaniu naiwnych, którym "roztworzysz wrota jakiejś mitycznej stodoły" :).
                          • vintrips 2x2 = 5 08.02.11, 00:09
                            > nikt z wyjątkiem Ciebie nie słyszał o takim absurdalnym podziale o jakim piszesz (aktywne nad ziemią i pasywne pod ziemią)

                            Zapytaj o to Olivier'a Leflaive. To taki dosyć znany winiarz z Puligny-Montrachet. On Cię w tej materii uświadomi. Możesz się powołać na Twoją ze mną nad wyraz zażyłą przyjaźń.

                            Ale teraz na poważnie.
                            Te Wasze 2x2=5 to fantastyczne. Ciekaw jestem, czy Ty i Twoi przyjaciele, dysponujecie stosownymi badaniami żeby to nam wszystkim udowodnić.

                            v.
                            • Gość: greg Czeskie służby specjalne znowu coś mu dolały. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 00:40
                              vintrips napisał:

                              > Zapytaj o to Olivier'a Leflaive.

                              Tego lepiej nie pytaj o nic. Prawie wszystkie wina jakie sprzedaje ten "winiarz" są zepsute z powodu złych warunków w jego piwnicy (przede wszystkim potworny brud na każdym etapie produkcji i przechowywania!).

                              Nikt ze zwolenników bredni o szkodliwych wibracjach nie przytoczył żadnego wyjaśnienia ani tym bardziej dowodu na taką szkodliwość.

                              Natomiast ktoś kto uważał na choćby kilku lekcjach chemii i fizyki w szkole podstawowej, wie że kwestia temperatury może mieć bardzo istotny wpływ na zmiany fizykochemiczne wina przechowywanego w butelce.

                              Jak na razie to umysłowy kaleka stankiewicz nie potrafi podać ANI JEDNEGO przykładu wina jakiemu zaszkodziły wibracje. I nie poda nigdy takiego przykładu. Bo taki nie istnieje choćby wszystkie służby specjalne świata włamały się mu do poczty e-mail.
                              • wein-r Re: Czeskie służby specjalne znowu coś mu dolały. 08.02.11, 04:11
                                Ja tam wolę żeby moje butelki nie wibrowały. Co się mamy zastanawiać nad sensownością tego czy innego zalecenia w temacie właściwego przechowywania wina, lepiej dmuchać na zimne. No nie? Ja wiem. Jestem w uprzywilejowanej sytuacji. Mam dom, a pod nim piwnice. Jest mi łatwiej. To prawda. W Dziczy tramwaje są spotykane bardzo nieczęsto...

                                Co nie zmienia faktu, że chcę być razem z DOCG, SSTAREM, CERRETALTO, DUCALE i innymi w jednym timie. Adam jest głupi.

                                Zapiszesz mnie do grona najbardziej krytycznych wobec Twojego Dostojeństwa? Wielkiego Fana Wielkiego Winiarza? Nieomylnej Wyroczni znad Łachy? Postbrazylijskiego hamakowca? Ojca Ewy, która jest naprawdę miła (PZDR!)?

                                Dzięki. Z tymi poradami prawnymi to był żart. Co? Nie zakumano? Biedactwo... To ja k Ty się obronisz, jak by co? Eh...

                                Też mieszkam w Józefowie (05-410). A z pochodzenia jestem Czechem. Lub Chińczykiem, co pewnie zmyli nasze (polskie) służby specjalne. Mam taką nadzieję.

                                A wina nie mają wibrować, i tu się ze Stankiewiczem zgadzam.
                                • vintrips 2x2 = 5 08.02.11, 07:13
                                  > Adam jest głupi.

                                  Wein-r,

                                  Żenada..
                                  Twój list dowodzi faktu, iż kiedy go pisałeś, byłeś nawalony jak przysłowiowy messerschmitt, albo iż Twoje IQ jest na poziomie IQ samsy, grega, ducale, stara itp. Na ich poziomie tzn. bliskie zeru, albo jeszcze niżej.

                                  A może i jedno, i drugie ?

                                  Twoja, z kolei próba zbagatelizowania faktu, iż mnie szantażowałeś i zastraszałeś dowodzi, iż sprawa jest poważna.

                                  v.

                                  PS: Olivier [Leflaive] jest jedynym burgundzkim winiarzem trzykrotnie wymienianym w ostatniej książce Kevina Zraly'ego. Wystarczy ?
                                  • bzikowiec Re: 2x2 = 5 12.02.11, 03:01
                                    Nooo... Sprawa jest poważna. Szantaż i zastraszanie to poważne oskarżenia! I poważne wykroczenia. Tu się zgodzę. Ale czy tak na 100% było w tym przypadku? Wątpię. Nikt nie bada IQ (w sposób poważny:), nikogo na tym forum. To forum, a nie cyrk jak byś tego chciał. Proponowanie komukolwiek czegokolwiek i gdziekolwiek tzw. treści pedofilskich jest zabronione, i tu wein-r miał rację, więc nie wiem dlaczego się wkarwiasz bez sensu. Kij przecież ma dwa końce! Oj Adam, Adam. Nie wzbudzasz sympatii.

                                    PZDR

                                    Witkiewicz Szymon
                                    • vintrips Re: 2x2 = 5 12.02.11, 07:34
                                      > PZPR
                                      > Witkiewicz Szymon


                                      Pozwolisz, mój drogi Szymonie, iż o tym zdecyduje Prokuratura. Kij przecież ma
                                      dwa końce!


                                      To chyba bardziej logiczne. Prawda ?

                                      Całuję.

                                      v.
                                      • wein-r Re: 2x2 = 5 13.02.11, 02:28
                                        Mam niskie IQ, ale za to zerowe poczucie humoru. Albo na odwrót.

                                        Ty zaś Adamie tryskasz i jednym, i drugim we wszystkie kierunki; twój żarcik z prokuraturą jest doskonały, nieźle się ubawiłem. Na prawdę!!! Super kawalarz z Ciebie! Pozazdrościć...

                                        A tak na poważnie, to chętnie się zobaczę z kim kolwiek z wymiaru sprawiedliwości, w sprawie Twoich problemów. Zapraszam! Postaramy się je rozwiązać. Obiecuję!

                                        Nie chciałem Cię urazić pisząc, że "Adam jest..." (dalej nie zacytuję). Tak mi się wyrwało... Ale piszesz głupstwa, nie o winach, ale o ludziach; na których (pewnie w przeciwieństwie do win) nie znasz się wcale.

                                        Czekam na prokuratora z niecierpliwością. Śmiech to zdrowie! A Twoje "pedofilskie" nie nabrały jeszcze "biegu"? Gratuluję! Jak widać nikt z tego "cyrku" nie ma nic przeciwko Tobie :)

                                        PZDR

                                        wein-r


                                        PS Tak. Boję się strasznie.
                                        • vintrips Re: 2x2 = 5 13.02.11, 09:17

                                          > Czekam na prokuratora z niecierpliwością. Śmiech to zdrowie! A Twoje "pedofilskie nie
                                          > nabrały jeszcze "biegu"? Gratuluję!
                                          > Jak widać nikt z tego "cyrku" nie a nic przeciwko Tobie !
                                          PZPR
                                          > wein-r
                                          > PS Tak. Boję się strasznie.

                                          Twoje smętne próby zbagatelizowania sprawy dowodzą do jakiego stopnia opisana sytuacja może stać się groźna dla Ciebie.
                                          Pozwolisz, Drogi Mecenasie, iż jako moją odpowiedź na Twoje uwagi, zacytuję poniżej, post z równoległego watka HOTEL DLA WINA:

                                          Re: A teraz skup się, żałosna, tłusta kreaturo:
                                          > stul ten swój tępy, tłusty ryj. Najlepiej na zawsze.
                                          > PS: Twoja matka ani córka pod latarnię się nie nadają. Nie zarobiły by nawet na
                                          > dostęp do internetu dla ciebie, śmieciu.


                                          Urocza Samso,
                                          Imaginuj sobie, iż dzisiaj rano, na Twojej ulubionej stronie internetowej POD LATARNIĄ , ukazał się następujący komentarz (jako, iż bardzo Cie polubiłem, więc przytaczam go bez żadnych skrótów):
                                          Nie pisaliśmy ostatnio wiele, bowiem jesteśmy wszyscy pod wrażeniem faktu zdarzenia jakie miało miejsce w ostatni piątek (11/02/11).
                                          Otóż z w dzień rzeczony, a ściśle mówiąc o godz. 16:00, nasz RN (Adam Stankiewicz), został poddany wielogodzinnemu przesłuchaniu przez oficera policji na stosownym do miejsca zameldowania posterunku policyjnym.
                                          Oczywistą oczywistością zdaje się być fakt, iż został on zobowiązany do nie ujawniania szczegółów rzeczonego śledztwa, dla jego dobra. Śledztwa przypomnijmy prowadzonego w sprawie dokonania przestępstwa polegającego na włamaniu się do cudzej skrzynki email, rozsyłaniu w jego imieniu nieprawdziwych w swojej treści emaili, podszywanie się pod inna osobę, stosowanie zastraszania i szantażu, a także rozsyłaniu materiałów o treści pornograficznej.
                                          Dla dobra więc toczącego się śledztwa nie możemy pisać o żadnych jego szczegółach, natomiast śmiało możemy napisać o naszych wrażeniach, a raczej, żeby być do końca precyzyjnym, to o wrażeniach naszego RN.
                                          Otóż wrażenia takowe właściwie sprowadzają się jedynie do dwóch impresji. Pierwsza z nich to taka, iż oficer (podoficer ? - nie znamy hierarchii służbowej naszej policji) prowadzący sprawę, okazał się być osobą nad wyraz kompetentną. Kompetentną, tak w sprawach podobnych przestępstw, jak i w branży internetowo-informatycznej. Ponadto nasz RN odniósł nieodparte wrażenie, iż na posterunku panuje atmosfera na tyle poważnego potraktowania sprawy, aby Prokuratura Okręgowa nie miała najmniejszych wątpliwości w rozpoczęciu ścigania opisywanego przypadku "z urzędu".
                                          Trzymamy kciuki i będziemy na bieżąco informować..............
                                          Komitet Redakcyjny Zjednoczonych Blogów VINTRIPS

                                          Jesteś na pewne tego samego zdania jak ja, iż nic z tego co powyżej zostało zacytowane nie zrozumiesz ani Ty sama, ani Twoi przyjaciele typu gregor, janek, gp, wein-r, docg, ducale, cerretalto, winniczka, parski, bzikowiec, młot na debili itp.. Proponuję więc żeby o wytłumaczenie Wam wszystkim tego czego dotyczy sprawa, jaki może być jej dalszy bieg i konsekwencje zapytać nie tyle lubianych, co znanych specjalistów od informatyki tego forum, nijakich mwi i sstar.
                                          Całuję
                                          v.


                                          Mój drogi win-r, wychodząc na przeciw twoim oczekiwaniom, przekazałem właśnie cały Twój post do prowadzącego dochodzenie. Jestem więcej niż pewien, iż przychyli się do Twojej prośby, w miarę szybko, spotka się z Tobą.

                                          v.
                                            • vintrips Re: 2x2 = 5 13.02.11, 12:53

                                              > Super!

                                              Ktoś anonimowy, na handyblogu POD LATARNIĄ, napisał taki komentarz:

                                              [b]Żarna sprawiedliwości mielą wolno, ale skutecznie.[/b]

                                              SUPER !

                                              v.
                                              • wein-r Re: 2x2 = 5 13.02.11, 14:06
                                                Gdzie Ty składasz te zawiadomienia? W Józefowie policja nawet o Tobie nie słyszała. Sam się zgłoszę :), po co trwonić pieniądze podatników na ustalanie mojej tożsamości tylko dlatego, że masz jakąś "fazę". Oczywiście jeśli ta cała historyjka jest prawdziwa...
                                                • vintrips Re: 2x2 = 5 13.02.11, 14:50
                                                  > Gdzie Ty składasz te zawiadomienia? W Józefowie policja nawet o Tobie nie słyszała

                                                  Oczywiście drogi przyjacielu, iż należy Ci się rzetelna informacja w tej materii.
                                                  Spiszę donieść, iż zawiadomienie o przestępstwie przekazałem do:

                                                  1. Komenda Głowna Policji w Warszawie
                                                  2. Komenda Powiatowa Policji w Otwocku
                                                  3. Rzecznik Praw Obywatelskich w Warszawie.


                                                  Czy prosisz mnie również, mój drogi przyjacielu, żebym opublikował na tym forum treść rzeczonych zawiadomień ?.

                                                  Przyda Ci się to na pewno w dalszym węszeniu, ale równie przydatne będzie dla innych pokrzywdzonych przez osoby Twojego pokroju.

                                                  v.

                                                  • wein-r Re: 2x2 = 5 14.02.11, 21:37
                                                    Zawiodłem się na Tobie Adamie. Błędnie założyłem, że masz chłopie "jaja". A ty zmyślasz jak przedszkolak. W biurze RPO popukali się w czoło, w Komendzie Głównej byli nad wyraz cierpliwi, zaś w Komendzie Powiatowej w Otwocku obiecali, że odezwą się jak tylko wpłynie jakiś donos od Ciebie. Oj Adam, Adam.. Kiedy Ty wreszcie dorośniesz? Kończę zabawę, bo jesteś nudny jak flaki z olejem.

                                                    wein-r
                                                    • vintrips Re: 2x2 = 5 15.02.11, 07:09
                                                      > Oj Adam, Adam.. Kiedy Ty wreszcie dorośniesz?

                                                      Innymi słowy, mój drogi Mecenasie, zadałeś sobie aż tyle trudu dla mojego zgoła niewinnego żarciku ?

                                                      TY to jesteś dopiero "chłop z jajami". Ho, ho, ho..........

                                                      Całuję

                                                      v.
                                                    • made-lon Re: 2x2 = 5 23.02.11, 00:12
                                                      Przykro mi to stwierdzać, bo dotychczas nie widziałam całej sprawy w takich barwach.

                                                      Niestety jest to strasznie żenujące:/

                                                      Forum faktycznie umiera i żeby wyłowić coś konkretnego trzeba siedzieć godzinami, przeczesując wątki.

                                                      Przykro po urlopie (spędzonym w Polskich górach, a propos rozważań o milionach turystów we Włoszech) czytać takie idiotyzmy na forum.
                                                      Monopol zawsze szkodzi:/
                                    • wein-r Re: 2x2 = 5 13.02.11, 02:32
                                      Spoko Szymku. Czytaj i MYŚL!!! Nie bądź naiwniak. Tu twarda walka o EGO się rozgrywa.

                                      Z wyrazami szacunku i dzięki za wsparcie (ale kogo?!;)

                                      wein-r
      • jeepwdyzlu Re: Fajny felieton 08.02.11, 12:00
        no no
        mały żarcik, link na komercyjną stronkę
        mały artykulik nic ciekawego nie wnoszący
        ot - jeden z tysięcy

        a tu awantura o wibracje w piwnicach
        Napiszcie
        ILU z Was ma piwnice???
        Pasywne czy aktywne?
        Ilu z Was ma wina warte starzenia?
        Jakiej części winomaniaków to dotyczy???
        Sam mam dwie lodówki a dom niepodpiwniczony.
        I może z 10 butelek wartych potrzymania dłużej
        99% win piję szybko
        w ciągu kilku miesięcy, góra roku od zakupu

        I założę się, że tak jak ja robi większość z Was
        Czemu?
        Bo i mnie i Was NIE STAĆ na wina, które są warte PIWNIC.
        A jeśli stać - to na jedną butelkę.
        Może dwie.
        Nie uwierzę, że w Polsce - poza kilkoma multimilonerami - ktokolwiek kupuje SKRZYNKAMI wina po 100 euro za butelkę. A najczęściej DUŻO droższymi!
        jeep
        • vintrips Re: Fajny felieton 08.02.11, 12:40
          Jeep,

          Oczywiście, że masz rację i to wszystko jest bicie piany, po to tylko żeby bić pianę. I tak dookoła Wojtek. Jak skończą z wibratorami to przesiadają się na piwnice w ziemi, albo ponad nią, kiedy tylko z tym skończą to odpalają taniny z dębu. A na koniec w tym temacie: 2x2=5.

          I tak bez końca.............

          Piszę moje blogi na tematy kultury wina, nie dlatego, żeby mnie było stać na piwnicę win z prawdziwego zdarzenia, nie dlatego żeby móc kupować najdroższe butelki szlachetnych win o największym potencjale starzenia, nie dlatego żeby móc kupować en primeur itp itd.

          Piszę dlatego bo odczuwam taką potrzebę. Piszę dlatego bowiem wolę widzieć niż nie wiedzieć.

          O ile ktoś jest innego zdania, może przecież tego w ogóle nie czytać.

          v.

          PS: prawdopodobnie tłem tej całej awantury, jest fakt, iż "prawdziwi miłośnicy wina" jadąc po zakupy do Biedronki posługują się z reguły tramwajem
          • jeepwdyzlu Re: Fajny felieton 08.02.11, 12:43
            prawdopodobnie tłem tej całej awantury, jest fakt, iż "prawdziwi miłośnicy wina" jadąc po zakupy do Biedronki posługują się z reguły tramwajem
            ------------
            :-)
            który powoduje w piwnicy większe wibracje niż na górnych piętrach
            pozdrawiam
            jeep
            • sstar Re: Fajny felieton 08.02.11, 17:34
              Ja do Biedronki na wszelki wypadek chadzam pieszo. Od dziś nie wsiądę już z żadną butelką do tramwaju;) A nie niepokoi Was to, że lodówka też zwykle lekko wibruje, zupełnie jak trawmaj;)
              Pzdr,
              star
        • cerretalto1 Re: Fajny felieton 08.02.11, 13:05
          Nie wszyscy tu są teoretykami, niektórzy mają doświadczenia całkiem praktyczne :), włącznie z przechowywaniem przez parę ładnych lat różnych win, także tych niezbyt drogich (choćby takich po kilkanaście euro za butelkę z roczników na przykład 1998-2001).

          To co ewidentnie "morduje" wina to nadmierna temperatura i za mała wilgotność. Możesz to bez trudu sprawdzić w paru restauracjach gdzie wina leżą miesiącami i latami na półkach - latem temperatura osiąga pewnie jakieś 30 stopni, zimą wilgotność spada pewnie do 20% :). Podobnie bywa z butelkami przechowywanymi w tapczanach, szafach w dobrze ogrzewanych mieszkaniach. Wina tak przechowywane nawet przez niezbyt długi czas stają się nieciekawe lub wręcz niedobre.

          Więc zacząłbym przywiązywać uwagę do wibracji powodowanych przez odległe tramwaje, pociągi, samochody czy agregat chłodziarki do win :) dopiero wtedy gdy wyeliminowałbym inne zagrozenia.

          Ale nie dajmy się zwariować - rok-dwa przechowywania w temperaturze 18-22 stopni przy wilgotnosci powyżej 50% nie zaszkodzi za bardzo wielu winom, nawet niedrogim. Trochę może za bardzo przyśpieszy ich dojrzewanie ale raczej ich nie zniszczy.

          W tym sensie się z Tobą zgadzam, że z kulturą przechowywania win jest faktycznie słabo, podobnie jak z kulturą dyskutowania :).

        • ducale Re: Fajny felieton 08.02.11, 13:22
          jeepwdyzlu napisał:

          > no no
          > mały żarcik, link na komercyjną stronkę
          > mały artykulik nic ciekawego nie wnoszący
          > ot - jeden z tysięcy

          zawsze piętnować trzeba takie teksty i przepisywanie nie sprawdzonych , zasłyszanych informacji

          > a tu awantura o wibracje w piwnicach

          temat ciekawy, wart zastanowienia się czy fakt bliskości linii tramwajowej ma wpływ na wino, jak wielki czy tylko margines nie wart uwagi
          > Napiszcie
          > ILU z Was ma piwnice???
          > Pasywne czy aktywne?
          > Ilu z Was ma wina warte starzenia?
          > Jakiej części winomaniaków to dotyczy???
          > Sam mam dwie lodówki a dom niepodpiwniczony.

          ja mam lodówkę side by side ale to nie ma nic do rzeczy kto co i ile ma

          > I może z 10 butelek wartych potrzymania dłużej
          > 99% win piję szybko
          > w ciągu kilku miesięcy, góra roku od zakupu
          >
          > I założę się, że tak jak ja robi większość z Was
          > Czemu?
          > Bo i mnie i Was NIE STAĆ na wina, które są warte PIWNIC.
          > A jeśli stać - to na jedną butelkę.
          > Może dwie.
          > Nie uwierzę, że w Polsce - poza kilkoma multimilonerami - ktokolwiek kupuje SKR
          > ZYNKAMI wina po 100 euro za butelkę. A najczęściej DUŻO droższymi!
          > jeep
          Jeep nie mierz własną miarą i swojego otoczenia innych , zapewniam Cię iż wielu /nawet tutaj kiedyś zaglądających/ stać na to i posiadają znaczne zbiory
          pozdr
          • jeepwdyzlu @ducale 08.02.11, 15:08
            Sam mam dwie lodówki a dom niepodpiwniczony.

            ja mam lodówkę side by side ale to nie ma nic do rzeczy kto co i ile ma
            -----------------
            pisałem o lodówkach NA WINA
            nie na masło....

            jeep
          • vintrips Re: Wina warte przechowywania 08.02.11, 15:21
            docg, star, greg, ceretalto, samsa itp,

            Żeby oszczędzić wszystkim Wam dalszego wypisywania tych wszystkich bzdur i dalszego dawania dowodów zupełnego dyletanctwa, niech któryś w Was łaskawie się pofatyguje i przytoczy chociaż jeden przykład badania naukowego, które jednoznacznie stwierdziło, iż wibracje nie maję negatywnego wpływu na jakość przechowywanych win, a w szczególności nigdy nie hamuje polimeryzacji garbników ( w co raczy wątpić docg).

            Mam nadzieję, że nie będziecie mi mieli tego za złe, ale taki drobiazg oszczędzi tak Wam, jak i nam wszystkim dalszej straty cennego czasu.

            W każdym innym przypadku będziemy rozumieli, iż jednak, dla Was, ekpertów enologicznych na dowolny temat:

            2x2=5

            v.
            • Gość: greg Proponuję odrobić zaległości ze szkoły. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 16:54
              Jeśli jakąkolwiek szkołę ukończyłeś, bo to co piszesz wskazuje raczej że kłopoty masz nie tylko z podstawami logicznego myślenia, ale i czytania. Natomiast doskonale opanowałeś umiejętność przepisywania cytatów których niestety nie rozumiesz.

              Po pierwsze:

              Ciężar dowodzenia jakiegokolwiek twierdzenia spoczywa na głoszącym je, a nigdy na tym kto poddaje je w wątpliwość. Ergo: to Ty MUSISZ pokazać dowody na swoje twierdzenie a nie oczekiwać że ktoś wykaże jego fałszywość.

              W tym konkretnym wypadku nawet nie byłoby to możliwe, bo nie podajesz nie tylko przykładów ale i nie jesteś w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytanie: jakiego rodzaju zmiany (i dlaczego podobno są złe) zachodzą w winie pod wpływem wibracji o dowolnym natężeniu. Nie odpowiada też na to pytanie żaden z przywołanych autorów publikacji, mimo że mają one charakter rozrywkowy i teoretycznie nie musieli by oni trzymać się żadnych zasad logiki ani podejmować wysiłku dowodzenia.

              Po drugie:

              Próbujesz stosować dedukcję w dowodzeniu swoich twierdzeń. To błąd, ponieważ dedukcja by miała logiczny sens musi opierać się na niefałszywych przesłankach. Tych nie tylko nie podajesz, ale uznajesz je a priori jako prawdziwe poprzez argument "z autorytetu" (argumentum ex auctoritate). W dydaktyce dopuszcza się tego typu argumenty w dyskusji. Lecz nigdy jako dowody twierdzeń, i nigdy w nauce.

              Po trzecie:

              Falsyfikacjonizmu (hipotetyzmu) nie stosuje się nigdy w wypadku twierdzeń z zakresu nauki jaka mogłaby dowieść lub obalić twierdzenie o wpływie wibracji na przechowywanie sfermentowanego soku z owoców. To działa tak: Jeśli ja stwierdzę że woda zamarza na poziomie morza w 100 stopniach Celsjusza, to każde stwierdzenie że moje twierdzenie jest fałszywe jest uprawnione i PRAWDZIWE, do momentu aż to ja nie wykażę że mylą się moi oponenci. Nie ma potrzeby szukania dowodów na mój fałsz, do czasu podania przez mnie weryfikowalnego dowodu na taka temperaturę zamarzania.

              Widzę z ilości słów jakie pracowicie wpisujesz na wszystkich możliwych blogach i nieblogach, że masz bardzo dużo czasu. Proponuję przed kolejnym palnięciem sobie w stopę o krótkie korepetycje z zakresu kluczowego dla kwestii formułowania jakichkolwiek twierdzeń. Ponieważ większość swoich "mądrości" przepisujesz z internetu, więc zamiast kolejnego wylewu jadu i frustracji prześledź sobie kilka takich kwestii i dopiero zacznij pisać cokolwiek:

              - Arystoteles i jego zasady naukowego myślenia
              - rozumowanie indukcyjne
              - rozumowanie dedukcyjne
              - justyfikacjonizm
              - kryterium demarkacji
              - tautologia
              - argumentum ex auctoritate
              - racjonalizm Kanta i Kartezjusza
              - empiryzm (Locke i Hume)
              - racjonalizm krytyczny Poppera

              Powinieneś trafić w internecie na jakieś ściągi dla tępawych studentów pierwszego roku, które łopatologicznie zaprezentują Ci dlaczego i jakie popełniasz błędy niemal w każdym zadaniu jakie piszesz. Przy odrobinie wysiłku zrozumiesz może dlaczego popperowski falsyfikacjonizm nie nadaje się do dowodzenia zjawisk takich jak zmiany fizykochemiczne zachodzące w butelce wina.
      • Gość: Butla Re: Fajny felieton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 15:04
        Przepis na burzę w szklance wody:
        1.weź szklankę
        2.nalej wody do 3/4 objętości
        3.dodaj kroplę czystego testosteronu
        4.umieść szklankę w piwnicy położonej w odległości nie mniej niż 10 m od torów tramwajowych (jestem szczęśliwym posiadaczem takowej)
        5.wróć do domu i wypowiedz się na "forum wino" GW
        10 stopni w skali beauforta gwarantowane!
        Koszt - 1gr, wrażenia - BEZCENNE!
      • jeepwdyzlu Re: Fajny felieton 08.02.11, 18:06
        brak poczucia humory i wycieczki osobiste - greg
        czy zaufanie do moderowanego forum -butla
        jest zaskakujący
        Z Adamem każdy ma prawo się nie zgodzić
        ale po co go bez sensu i związku obrażać???
        greg - napisz z mniejszym zadęciem o winach - najlepiej burgundach - wartych przechowywania w piwnicy - chętnie dowiem się co proponujesz...

        jeep
        • cerretalto1 Re: Fajny felieton 08.02.11, 19:13
          Drogi Jeep, chyba nie chcesz nas przekonać, że "jak vintrips obrażać innych to dobrze a jak vintripsa obrażać to źle"? :). Prześledź może ten wątek od początku i na spokojnie i pokaż mi proszę:
          - kto pierwszy wypowiedział się niemerytorycznie
          - kto rozpoczął pyskówkę
          - kto pierwszy obraził kogoś innego

          Jeśli wyjdzie Ci, że ktoś inny niż vintrips, to znaczy, że inaczej rozumiemy słowo pisane.

          Przeczytaj jeszcze raz starannie post Grega - pokazał on bardzo trafnie i elegancko jakiego rodzaju argumentacji używa vintrips :)
          • vintrips Re: Fajny felieton 08.02.11, 19:50
            > - kto pierwszy wypowiedział się niemerytorycznie
            > - kto rozpoczął pyskówkę
            > - kto pierwszy obraził kogoś innego


            Przytocz stosowne cytaty, bo inaczej wszyscy zobaczą, iż znowu bijesz pianę.

            Innymi sprawy sprowadzasz wszystko, mój drogi cerretalto, do dyskusji czy 2x2=5 czy może 2x2=7 ?

            v.
              • vintrips Re: Fajny felieton 08.02.11, 20:32
                Nie mój drogi cerretalto, nie zrobię tego.

                Pozwolę sobie tylko wyrazić zdumienie, iż cytaty, które byłeś łaskaw przytoczyć uważasz za niemerytoryczne (podaj stosowny przykład), iż pierwszy rozpocząłem pyskówkę (podaj stosowny przykład), a także iż pierwszy obraziłem kogoś innego (podaj stosowny przykład)

                Rozumiem, iż jeszcze nie nauczyłeś się nawet czytać, ale o ile opanowałeś już tą trudną sztukę, to powinieneś wiedzieć, iż pierwszą, niemerytoryczną wypowiedzią w tym wątku, był post nijakiego docg na temat tramwaju. Dla Twojej wiadomości docg to jeden zawsze nieomylnych "miłośników" wina w tym cyrku.

                Przykro mi to powiedzieć, ale jesteś w równym stopniu śmieszny co nudny.

                v.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka