Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    2 pytania na temat win

    IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 30.10.04, 13:20
    Jak zrobić wino,które im dłużej będzie leżało tym będzie stawało się leprze?


    Czy wino z pigwy można zakorkować na lata czy ma jakieś ograniczenie?


    Obserwuj wątek
      • Gość: !BLADY Re: 2 pytania na temat win IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 15:20
        przypominam że wino to sfermentowany sok z winogron i niczego więcej, więc wino
        z pigwy???????? nie istniej może napój alkoholowy jak Sangria Solisa która
        między innymi robiona jest z pigwy, ale czy warto tego próbować????
        • spol Re: 2 pytania na temat win 02.11.04, 08:23
          Gość portalu: !BLADY napisał(a):

          > przypominam że wino to sfermentowany sok z winogron i niczego więcej, więc
          wino
          >
          > z pigwy???????? nie istniej

          wino n III,
          Ms. winie; lm D. win
          1. «napój alkoholowy otrzymywany w wyniku fermentacji alkoholowej miazgi lub
          soku z winogron (wino gronowe), a także z innych owoców, np. porzeczek, jabłek
          (wino owocowe)» (Słownik Języka Polskiego PWN)

          Co prawda na tym forum mówiąć "wino" mamy na myśli zwykle "wino gronowe", ale
          nie powinniśmy odmawiać racji bytu różnym jabłecznikom itp. zwłaszcza, że są
          ludzie, którzy wkładają dużo serca i wysiłku w wytwarzanie swoich domowych win
          owocowych i to czasem z niezłym skutkiem. Vide: <a href"www.wino.org.pl"
          target="_blank">www.wino.org.pl</a>

          Pozdrawiam!
          • massom Re: 2 pytania na temat win 02.11.04, 08:58
            Ale niestety słownik języka polskiego nie uwzględnia Europejskiej ustawy o
            winie, którą zacytował kolega blady. Wiec napój alkoholowy z pigwy nie jest
            winem. Proste. A uczmy sie odróżniać alkohole, bo może zaczniemy na whisky
            mowic wódka...

            PZDR
            • Gość: cz Re: 2 pytania na temat win IP: *.chello.pl 02.11.04, 09:15
              technicznie whisky to jest wodka wlasnie!!!
            • Gość: docg ustawa a logika IP: 212.160.147.* 02.11.04, 09:23
              każdy, kto choć trochę interesuje się winem, z pewnością zauważył, że istnieje
              taka kategoria jak "wino gronowe importowane". Z samego faktu istnienia
              takiego pojęcia wynika, że może również istnieć "wino niegronowe" oraz "wino
              nieimportowane", a więc na przykład "wino owocowe krajowe", zresztą nie trzeba
              żadnego filozofowania, żeby istnienie tej ostatniej kategorii zauważyć.
              Proszę więc nikomu nie mydlić oczu słownikami i ustawami unijnymi, bo Polacy
              nie gęsi, i swój rozum mają. Czasem wystarczy zwykły zdrowy rozsądek, żeby
              wyjaśnić na pozór skomplikowane problemy.
              Tyle chciałem zauważyć we wtorkowy poranek po długim weekendzie ;-)
              pozdrawiam
            • spol Re: 2 pytania na temat win 02.11.04, 09:30
              massom napisał:

              > Ale niestety słownik języka polskiego nie uwzględnia Europejskiej ustawy o
              > winie (...)

              Za to ustawa ta nie uwzględnia, jeśli nie polskiej tradycji, to przynajmniej
              przyzwyczajeń językowych :o) Skoro w zdecydowanej większości Polacy nazywają
              winem zarówno wina gronowe, jak również napoje powstałe z owoców innych niż
              winogrona, ale w wyniku podobnego procesu technologicznego, to żadna ustawa
              tego nie zmieni.

              Gdybyśmy natomiast chcieli te nasze wina owocowe (nie mówię tu o "jabolach",
              żeby była jasność ;o) ) sprzedawać w pozostałych krajach UE, to co innego.
              Trzeba by wtedy się dostosować, choć niekoniecznie - przykład uznania marchewki
              jako owocu na liście unijnych norm dotyczących produkcji dżemów. Ale u nas
              możemy sobie mówić, jak nam się podoba.

              Przy okazji - na Słowacji widziałem wino jeżynowe z wyraźnym napisem na
              etykiecie "víno". Widać nie tylko my mamy podobne przyzwyczajenia.

              Pozdrawiam!
              • massom Re: 2 pytania na temat win 02.11.04, 11:00
                Mi chodzi o to, żeby zmieniać ciemnogrodzką polske (ktora kocham ponad zycie -
                zeby nie bylo niejasnosci - z ktorej nie mam zamiaru emigrowac). Czy
                przyzwyczajenie pt. noszenie skarpet w sandałach, siatkowych podkoszulek, picie
                winopodobnych napojów alkoholowych, kretaczenie na kazdym kroku - te cechy
                trzeba wykorzenic!!

                Oczywiscie taka akademicka dyskusja nie do konca ma sens - zdaje sobie z tego
                sprawe - ale w moim slowniku wino to napoj alkoholowy z sfermentowanych
                winogron. I nic poza tym. A sprowadzenie alkoholi (czy czegokolwiek innego) do
                jednego poziomu - jak mowienie ze whisky to wodka - powoduje w moim odczuciu
                taka sytuacje - nazywajmy cokolwiek co zawiera alkohol - alkoholem własnie. I
                wyobrazmy sobie taka sytuacje - kochanie czego sie napijesz do tej przepiorki -
                Alkoholu, najdrozszy. I on serwuje jej Single Malt Whisky.

                Niech mi nikt nie odbierze tego jako przytyk, po prostu dosadnie chce
                zaakcentowac ze nalezy prawidlowo zaznaczac roznice.
                • Gość: darq Re: 2 pytania na temat win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:45
                  No to konstruktywnie - jakie nie-ciemnogrodzkie nazwy proponujesz dla tych
                  pozostałych napojów? Może np. taka: "napój alkoholowy otrzymany w wyniku
                  fermentacji alkoholowej miazgi lub soku z pigwy"?

                  I dlaczego jest źle, jeśli "wino" == "wino gronowe", a wino z przymiotnikiem to
                  już jakiś inny napój? Tak cię bardzo mierzi, że istnieją gdzieś tam ludzie,
                  których kubki smakowe nie rozróżniają rodzaju owoców poddanych fermentacji? I
                  myślisz, że zmienisz ten fakt poprzez zabieg terminologiczny?
                  • massom Re: 2 pytania na temat win 02.11.04, 16:14
                    Gość portalu: darq napisał(a):

                    > I dlaczego jest źle, jeśli "wino" == "wino gronowe", a wino z przymiotnikiem
                    to
                    > już jakiś inny napój? Tak cię bardzo mierzi, że istnieją gdzieś tam ludzie,
                    > których kubki smakowe nie rozróżniają rodzaju owoców poddanych fermentacji? I
                    > myślisz, że zmienisz ten fakt poprzez zabieg terminologiczny?

                    To nie kwestia kubków smakowych, ale nazewnictwa. Nie nazwę malucha autem
                    sportowym, choć są i tacy, co tak uważają. Skoro jestem wyklęty, bo mam własne
                    zdanie i tak ubodło Wielkich Panów Znawców, to ręce opadają. A bez kitu, powoli
                    zaczynam wątpić w Osoboby-Będące-Autorytetami.

                    Napój alkoholowy z pigwy to pigwówka. A spiryt z pigwą to nalewka pigwowa.
                    Proste?????

                    PZDR

                    PS. Dear Spol, schodzmy sobie z drogi, bo nie mam nastroju na przekomarzanie
                    się. Ja temat z Tobą ucinam, bez przytyków itepe.
                    • Gość: docg nomenklatura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 18:04
                      massom napisał:
                      > Napój alkoholowy z pigwy to pigwówka. A spiryt z pigwą to nalewka pigwowa.

                      • massom Re: nomenklatura 02.11.04, 18:33
                        Oki, lubie cie za rozsądek. Dzięki. Humor mi wraca.

                        PZDR
                • spol Re: 2 pytania na temat win 02.11.04, 11:49
                  massom napisał:

                  > Mi chodzi o to, żeby zmieniać ciemnogrodzką polske (ktora kocham ponad zycie -
                  > zeby nie bylo niejasnosci - z ktorej nie mam zamiaru emigrowac). Czy
                  > przyzwyczajenie pt. noszenie skarpet w sandałach, siatkowych podkoszulek,
                  picie
                  > winopodobnych napojów alkoholowych, kretaczenie na kazdym kroku - te cechy
                  > trzeba wykorzenic!!

                  Najlepiej przy pomocy jakiejś ustawy albo dyrektywy - natychmiastowy i trwały
                  skutek gwarantowany.

                  > Oczywiscie taka akademicka dyskusja nie do konca ma sens - zdaje sobie z tego
                  > sprawe - ale w moim slowniku wino to napoj alkoholowy z sfermentowanych
                  > winogron. I nic poza tym.

                  Masz zatem mocno niedoskonały słownik. Wpisz sobie w google "fruit wine"
                  albo "vin de fruits" i poszperaj w wynikach. Z ciekawszych informacji, które
                  znalazłem, wynika, że np. w 1997 r. w Europie, zwłaszcza północnej,
                  wyprodukowano 64,3 mln litrów win owocowych, z czego 40 mln litrów w Niemczech.
                  Przykład można zobaczyć tu Trochę źle widać, ale na
                  etykiecie jest bez wątpienia napisane "Vin de framboise". Ale widać Szwajcarzy,
                  Niemcy czy Belgowie to też ciemnogród...

                  > Niech mi nikt nie odbierze tego jako przytyk, po prostu dosadnie chce
                  > zaakcentowac ze nalezy prawidlowo zaznaczac roznice.

                  Prawidłowo, czyli wg. Twojego widzimisię? Jeśli chcesz kogoś instruować,
                  najpierw sprawdź czy przystaje ono do rzeczywistości. I to akurat potraktuj
                  jako przytyk.
                  • massom No jeszcze 2 slowa do spol'a 02.11.04, 16:19
                    spol napisał:
                    >
                    > Najlepiej przy pomocy jakiejś ustawy albo dyrektywy - natychmiastowy i trwały
                    > skutek gwarantowany.

                    ŚMIESZNE... POCZEKAJ, ZARAZ SIĘ ZACZNĘ ŚMIAĆ...
                    Chodzi o zmiane podejscia tego narodu do niektorych kwestii. Jendak UPARTYM
                    BARDZO - wino to produkt produkcji alkoholowej winogron. vin de fruits - to nic
                    innego jak zaakcentowanie braku wodki i wielkie uogolnienie. Wybacz, jesli moj
                    radykalizm cie tak razi.

                    > > Oczywiscie taka akademicka dyskusja nie do konca ma sens - zdaje sobie z
                    > tego
                    > > sprawe - ale w moim slowniku wino to napoj alkoholowy z sfermentowanych
                    > > winogron. I nic poza tym.
                    >
                    > Masz zatem mocno niedoskonały słownik. Wpisz sobie w google "fruit wine"
                    > albo "vin de fruits" i poszperaj w wynikach. Z ciekawszych informacji, które
                    > znalazłem, wynika, że np. w 1997 r. w Europie, zwłaszcza północnej,
                    > wyprodukowano 64,3 mln litrów win owocowych, z czego 40 mln litrów w
                    Niemczech.
                    >
                    > Przykład można zobaczyć tu Trochę źle widać, ale na
                    > etykiecie jest bez wątpienia napisane "Vin de framboise". Ale widać
                    Szwajcarzy,
                    >
                    > Niemcy czy Belgowie to też ciemnogród...
                    >
                    > > Niech mi nikt nie odbierze tego jako przytyk, po prostu dosadnie chce
                    > > zaakcentowac ze nalezy prawidlowo zaznaczac roznice.
                    >
                    > Prawidłowo, czyli wg. Twojego widzimisię? Jeśli chcesz kogoś instruować,
                    > najpierw sprawdź czy przystaje ono do rzeczywistości. I to akurat potraktuj
                    > jako przytyk.

                    NIE WG MOJEGO WIDZIMISIE. TAK WIDZISIE PARU OSOBOM OPROCZ MNIE. TO JEST WINNY
                    RADYKALIZM. TO WYJEDZ JESZCZE Z DOSLADZANIEM WINA W KIELISZKU, A ZWATPIE W TO
                    FORUM (KTOS JUZ O DOSALADZANIU WSPOMNIAL W TYM TYGODNIU, WCIAZ NIE MOGE WYJSC Z
                    SZOKU).
                    • spol Re: No jeszcze 2 slowa do spol'a 03.11.04, 08:34
                      massom napisał:

                      > Chodzi o zmiane podejscia tego narodu do niektorych kwestii. Jendak UPARTYM
                      > BARDZO - wino to produkt produkcji alkoholowej winogron. vin de fruits - to
                      nic
                      > innego jak zaakcentowanie braku wodki i wielkie uogolnienie.

                      Nie za bardzo zrozumiałem, zwłaszcza ostatnie zdanie. W sprawach nomenklatury
                      bardzo jasno wypowiedział się Deo, a ja go z przyjemnością zacytuję, bo w 100%
                      podzielam jego zdanie:

                      docg napisał:

                      > Pigwówka to według mnie byłby
                      > destylat "wina pigwowego", czyli sfermentowanych owoców (soku) z pigwy z ew.
                      > dodatkiem cukru i wody. Nalewka pigwowa to oczywiście spirytus + pigwa +
                      > cukier, chociaż produkcja tego trunku nie jest taka prosta, jak by się mogło
                      > wydawać (właśnie jestem w trakcie).
                      > Jeśli chodzi o wino, to bez odwoływania się do słowników i ustaw, myślę, że
                      > słowo "wino" (samo) oznacza wino zrobione z winogron. Natomiast "wino"
                      zrobione
                      > z innych owoców powinno się nazywać albo ogólnie "wino owocowe", albo
                      > konkretnie "wino gruszkowe", "- śliwkowe" itd. Tego nie przeskoczysz, bo nie
                      ma
                      > jak inaczej nazwać takiego trunku, który powstaje poprzez fermentację soku
                      > owocowego. Nie jestem konsumentem takich produktów, ale to nie oznacza, że
                      one
                      > nie istnieją.
                      > pozdrawiam

                      :-)

                      > NIE WG MOJEGO WIDZIMISIE. TAK WIDZISIE PARU OSOBOM OPROCZ MNIE. TO JEST WINNY
                      > RADYKALIZM.

                      A po co od razu tak krzyczeć...? To nie manifestacja, ani pikieta. ;-) Uważam,
                      że radykałowie są potrzebni, choćby jako punkt odniesienia.

                      > TO WYJEDZ JESZCZE Z DOSLADZANIEM WINA W KIELISZKU, A ZWATPIE W TO
                      > FORUM (KTOS JUZ O DOSALADZANIU WSPOMNIAL W TYM TYGODNIU, WCIAZ NIE MOGE WYJSC
                      Z SZOKU).

                      Moja nieboszczka babcia tak robiła - radykał by ją zastrzelił, ja byłem pewnie
                      zbyt pobłażliwy :P

                      Pozdrawiam!
                      • Gość: bubu Re: No jeszcze 2 slowa do spol'a IP: *.chello.pl 03.11.04, 19:45
                        Ja bym się pokusił o nazwanie tego trunku nie "winem owocowym" a
                        raczej "napojem alkoholowym na bazie owoców" to jest trafniejsze określenie
                        tego płynu.
                        A określenie "wino" jak już ktoś trafnie napisał jest sfermentowanym sokiem z
                        winogron i nie można urzywać tego słowa w odniesieniu do inny produktów.
                        Co do nalewki z pigwy to zgadzam się zarówno co do składników jak ido tego że
                        strasznie ciężko się ją robi :P .
                • Gość: docg człowieku! (O/T) IP: 212.160.147.* 02.11.04, 12:32
                  massom napisał:
                  Czy
                  > przyzwyczajenie pt. noszenie skarpet w sandałach, siatkowych podkoszulek...

                  • massom Re: człowieku! (O/T) 02.11.04, 16:26
                    Odpowiem poważnie, chociaż wrze we mnie - widziałem gościa w takiej właśnie
                    podkoszulce - zajechał rozwalonym maluchem pod makro, z poltora miesiaca temu.
                  • panowca Re: człowieku! (O/T) 06.11.04, 09:35
                    Gość portalu: docg napisał(a):

                    > massom napisał:
                    > Czy
                    > > przyzwyczajenie pt. noszenie skarpet w sandałach, siatkowych podkoszulek.
                    > ..
                    >
                    >
                • panowca wiono owocowe 06.11.04, 09:40
                  zgadzam się z powyższym ale i zgadzam się z poniższym - niestety poddałem się w
                  tej walce już dawno - szkoda kruszyć kopię z każdym klientem który pyta o wino
                  jeżynowe, różane itd
                  wczoraj pytano mnie o wino śliwkowe z Japonii - widziałem takie coś w Niemczech
                  i nawwet piłem i mam etykiete - PLUM WINE - - z taką etykieta sprzedawane jest
                  w UE więc nie sa do końca konsekwentni
          • panowca Re: 2 pytania na temat wina co z tym cydrem? 06.11.04, 09:36
            spol napisał:

            > Gość portalu: !BLADY napisał(a):
            >
            > > przypominam że wino to sfermentowany sok z winogron i niczego więcej, wię
            > c
            > wino
            > >
            > > z pigwy???????? nie istniej
            >
            > wino n III,
            > Ms. winie; lm D. win
            > 1. «napój alkoholowy otrzymywany w wyniku fermentacji alkoholowej miazgi
            > lub
            > soku z winogron (wino gronowe), a także z innych owoców, np. porzeczek, jabłek
            > (wino owocowe)» (Słownik Języka Polskiego PWN)
            >
            > Co prawda na tym forum mówiąć "wino" mamy na myśli zwykle "wino gronowe", ale
            > nie powinniśmy odmawiać racji bytu różnym jabłecznikom itp. zwłaszcza, że są
            > ludzie, którzy wkładają dużo serca i wysiłku w wytwarzanie swoich domowych win
            > owocowych i to czasem z niezłym skutkiem. Vide: <a href"<a
            href="www.wino.org.pl"" target="_blank">www.wino.org.pl"</a>
            > target="_blank">www.wino.org.pl</a>
            >
            > Pozdrawiam!
      • qmp1 Re: 2 pytania na temat win 03.11.04, 22:33
        Najszanowniejsi! Wg norm UE rzeczywiście tylko produkt z winogron /ze szczepów
        pochodnych od vitis vinifera/jest winem, ale jeśli udało nam się obronić
        produkt pod nazwą "polskie wino gronowe" /czyli kup co chcesz, gdzie chcesz i
        zrób z tym co chcesz a potem nazwij to winem - to jakby już
        prościej /.Poprawnie owocowe produkty winny się nazywać /wg Polskiej Normy /
        cocktail alkoholowo - owocowy albo napój alkoholowo - owocowy. tylko kto by to
        kupił ? Prościej jest nazwać owocowe produkta np. Sovietskoje igristoje i nie
        pisać co to jest. Ostatnio spotkałem wiele takich wynalazków które na
        kontretykiecie miły napis "Skład - wino owocowe, woda ,cukier ,CO2,tlenek
        siarki itd".Pozdrawiam qmp1
        • Gość: bubu Re: 2 pytania na temat win IP: *.chello.pl 03.11.04, 23:05
          No wreszcie ktoś kto złapał o co mi chodziło!!! Pozdro
          "Polskie wino" i "British wine" są to dwa wyjątki które można sprzedawać
          właśnie z takim napisem na etykiecie- uzasadnione jest to tym że skupują
          moszcz!!!
          PS. qmp1 wiesz może z konkretnie z której vitis vinifery robi się wino?
          Pytam z czystej ciekawości? Skąd wiesz o "polskim winie"?
          • 1blady Re: 2 pytania na temat win 05.11.04, 20:35
            widze że nie zła dyskusja się rozwinęła vitis vinifera moi drodzy została
            pożarta przez takie małe robadztwo co sie zwie filoksera nie pamiętam kiedy
            dokładnie bo były jakieś dwie tego dziadostwa fale, ale ostania plaga
            zniszczyła całą europę, i vinitis vinifera uchowała się jeszcze gdzieniegdzie
            po greckich wyspach i podobno gdzieś tam we francji, natomiast teraz dominuje
            vinitis labruska która jest odporna na filokserę i może sobie rosnąć gzie tam
            chce, poprostu zaszczepino viniferę labruską i tak zamiast trzech palcy na
            listku mamy pięc, proszę sprawdzić nawet u siebie w ogródku, ja mam pięć.
            • Gość: bubu Re: 2 pytania na temat win IP: *.chello.pl 08.11.04, 20:52
              Filoksera została przywieźiona na statkach z Ameryki w 1857r na sadzonkach
              Vitis Labrusca.
              Vitis Vinifera Sativa (cała nazwa winorośli szlachetnej) jest teraz sadzona a
              raczej szczepiona na korzeniach Vitis Labrusca (Labruski winiec nie rusza bo mu
              nie smakuje). Jeśli masz Vitis Viniferę w ogródku to szczerze gratuluję- moja
              dobra rada posadź sobie w ogródku różę bo jeśli winiec do Ciebie przyjdzie to
              najpierw zeżre właśnie ją.
              Vitis Vinifera przetrwała atak Filoksery na terenach suchych (gleba
              piaszczysta) i skalistych, ponieważ winiwc jest cholernie delikatnym
              stworzonkiem i w takich warunkach po prostu ginie.


              Pozdrawiam.
              • Gość: ela.tu-i-tam Historia wina IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 09.11.04, 09:22
                www.polytechnique.fr/eleves/binets/xpassion/articles/xp22vin.pdf
                Absolutnie fantastyczny artykul o historii wina, od Armenii i Georgii przez
                Mezopotamie i Egipt faraonow do wschodniej czesi morza Srodziemnego, Turcji i
                Palestyny. Pozniej Grecy znad morza Egejskiego, i Grecy kolonizujacy kraje nad
                morzem Srodziemnym. A jeszcze pozniej Rzymianie. A jeszcze pozniej wplywy dwoch
                religi, chrzescijanskiej waloryzujaca wino, i islam tepiacy.
                Pelno zdjec, trzy plagi wina w XIX wieku, Pasteur, narzedzia w winnicach, itd
                itd.
                Ten artykul jest po francusku, przez oenologa.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka