Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zrób to sam, czyli kurs enologiczny

    02.09.02, 14:59

    Kilkakrotnie pojawiały się pytania o "nauczenie się" wina. Poniżej obszerne
    fragmenty artykuliku z najnowszego numeru "CITY" (edycja warszawska; nie wiem
    czy ukazał się w innych miastach), który może być pomocny w indywidualnych
    poszukiwaniach. Jeżlei macie pomysły na inne "pomoce naukowe" albo uważacie,
    że proponowane przez autora wyrobią wśród kursantów same złe nawyki,
    podzielcie się swoimi doświadczeniami. Miłej lektury:

    "Niestety, niełatwo w Warszawie znaleźć sensowny kurs wiedzy o winie. W tzw.
    krajach cywilizowanych enologia jest przedmiotem uniwersyteckim, z którego
    pisze się doktoraty. U nas jest tylko kurs sommelierów i do tego tylko na
    Uniwersytecie Jagiellońskim. To może dotkliwszy dowód prowincjonalizmu naszej
    stolicy niż rachityczne metro i bazary. W Anglii czy Francji popularna jest
    też prywatna inicjatywa: kilkoro miłośników wina umawia się na cotygodniowe
    spotkania, każdy przynosi butelkę, odbywa się wyluzowana degustacja i
    dyskusja, ewentualnie wspomagana fachową literaturą. W Warszawie istnieje
    kilka takich klubów - ich członkowie biorą udział w grupie dyskusyjnej
    portalu Gazeta.pl (www.gazeta.pl/forum)."

    Ha, tu nas mają! A tak przy okazji: kiedy się zbieramy na najbliższą
    degustację?

    "Proponuję czytelnikom "City" kurs Zrób To Sam. Ekskluzywny, bo jednoosobowy.
    Cena kursu podstawowego: 115 zł. Należy wyposażyć się w kieliszek Schott Diva
    Bordeaux-Pokal (20 zł, sklep na Kredytowej 6). W czasie kursu poznajemy
    cztery najważniejsze szczepy winogron: Cabernet Sauvignon (chilijskie
    Frontera, 25 zł), Pinot Noir (Bourgogne Club des Sommeliers, 25 zł),
    Chardonnay (Gato Blanco, 28 zł) i Sauvignon Blanc (Vin de Pays d'Oc bez
    nazwy, ciemnozielona kapsuła, etykieta z kiścią, 17 zł). Wszystkie te wina są
    w Geancie. Korkociąg pożyczamy od sąsiada, wina czerwone lekko, a białe mocno
    ochładzamy. Nalewamy do wysokości 1/8 kieliszka, notujemy w zeszycie kolor,
    wąchamy, skupiamy się na zapachu, notujemy, co nam to przypomina, to samo po
    wzięciu wina do ust. Najważniejsze to nauczyć się myśleć o winie, dostrzegać
    podobieństwa i różnice. Jako pomoc naukową polecam fachową książeczkę Eda
    McCarthy'ego i Mary Ewing-Mulligan "Wino dla opornych", w księgarniach za 35
    zł. Drugi poziom kursu pozwoli nam dołączyć do znawców win włoskich (Zenato
    Valpolicella Classico 50 zł), hiszpańskich (Castano Pozuelo 49 zł),
    austriackich (Freie Weingartner Riesling Federspiel 52 zł) i węgierskich
    (Szeremley Szurkebarat 46 zł) - kupimy je w Piwnicach Prohibicji na Siennej
    23. Czekają nas doznania, które pomogą ustalić, co lubimy, a to wiedzy o
    winie cel podstawowy." (tekst: Wojciech "Nerwal" Bońkowski)

    I to by było na tyle. Pozdrawiam


    Obserwuj wątek
      • hania_76 Zaraz, zaraz... 02.09.02, 15:05
        JEDEN kieliszek do WSZYSTKIEGO???
        Brrr....

        Ps. No właśnie, co z tą degustacją?
        • Gość: Joe_Stru Re: Zaraz, zaraz... IP: *.prw.pl 02.09.02, 15:21
          Ale myty co jakiś czas chyba...A tak w ogóle , to co on proponuje można pić
          spokojnie z jednego kieliszka bez obaw raczej ze się straci jakieś subtelności.
          Można za te pieniądze skompletować lepszy zestaw degustacyjny , tzw, "starter
          kit":)))
          • hania_76 Re: Zaraz, zaraz... 02.09.02, 15:27
            Gość portalu: Joe_Stru napisał(a):

            > Ale myty co jakiś czas chyba...A tak w ogóle , to co on proponuje można pić
            > spokojnie z jednego kieliszka bez obaw raczej ze się straci jakieś
            subtelności.
            > Można za te pieniądze skompletować lepszy zestaw degustacyjny , tzw, "starter
            > kit":)))

            O myciu nic nie było ;)
            Co do zestawu - faktycznie...
          • miszka44 Re: Zaraz, zaraz... 02.09.02, 15:30
            Gość portalu: Joe_Stru napisał(a):

            > Można za te pieniądze skompletować lepszy zestaw degustacyjny , tzw, "starter
            > kit":)))

            No właśnie, np. jaki?
            • shuriken Re: Albo taki 02.09.02, 19:27
              1. Co do kieliszków, to też obstawiam te z Ikei :-)
              2. Jako interesujące Chardonnay typuję Fleur du Cap (28 zł) - cóż, mam słabość
              do Afryki :-)
              3. W roli CS zdecydowanie dobrym wyborem jest Diabelska Piwnica, choć jeśli
              ktoś woli oszczędzić parę złotych, to polecam również Fleur du Cap (38 zł). Zaś
              w zbliżonej cenie (48 zł) polecam Caberneta o nazwie Alto. Taak, Afryka rulez :-
              )
              4. Rzadko przeze mnie pijane Sauvignon Blanc uwiodło mnie w nietuzinkowej, acz
              sympatycznej postaci o nazwie Samson rodem z Izraela (30 zł).
              5. Pinot Noir może spokojnie pochodzić z Chile - Rapel Valley za 28 zł. Wydaje
              mi się, że niezgorzej reprezentuje ów szczep trudny...

              W sumie wina - do kupienia w ulubionym przeze mnie K&M - kosztują 124 zł (ceny
              kieliszków nie pomnę ;-). Oczywiście degustacja wówczas ma charkter wybitnie
              nowoświatowy <:-)
              • giorgio_primo Re: Albo taki TAK TAK 02.09.02, 22:36
                shuriken napisał:

                > 1. Co do kieliszków, to też obstawiam te z Ikei :-)

                No niech bedzie - faktycznie ksztalt OK, ale te wyzsze, a nie te "balony")))
                Choc tu mnie serce boli!

                > 2. Jako interesujące Chardonnay typuję Fleur du Cap (28 zł) - cóż, mam
                słabość
                > do Afryki :-)

                Kiedy ktos zrobil zapasy z Hita, to nawet po 12,90 zl! Zapomnialem o tym
                Chardnnay - jest OK - pewnie '99?

                > 3. W roli CS zdecydowanie dobrym wyborem jest Diabelska Piwnica, choć jeśli
                > ktoś woli oszczędzić parę złotych, to polecam również Fleur du Cap (38 zł).

                Lub tez z z Hita za 19,90 FdC CS, pewnie tez '96!

                Zaś
                >
                > w zbliżonej cenie (48 zł) polecam Caberneta o nazwie Alto. Taak, Afryka
                rulez :
                > -
                > )
                > 4. Rzadko przeze mnie pijane Sauvignon Blanc uwiodło mnie w nietuzinkowej,
                acz
                > sympatycznej postaci o nazwie Samson rodem z Izraela (30 zł).
                > 5. Pinot Noir może spokojnie pochodzić z Chile - Rapel Valley za 28 zł.
                Wydaje
                > mi się, że niezgorzej reprezentuje ów szczep trudny...
                >
                > W sumie wina - do kupienia w ulubionym przeze mnie K&M - kosztują 124 zł
                (ceny
                >
                > kieliszków nie pomnę ;-). Oczywiście degustacja wówczas ma charkter wybitnie
                > nowoświatowy <:-)
                • giorgio_primo Re: Merlot mi sie przypomnial! 02.09.02, 22:55
                  Na Merlota proponuje tez Atrium Torres! Ktos o nim pisal... Joe? To
                  podrecznikowy Merlot! ...no moze Lamaione od Frescobaldich moze lepiej
                  go "nauczyc", ale caly budzet "zje" przy jednej flaszce - tyle ze warto!

                  Cos ostatnio niespojne posty wysylam. Nie wiem czemu.

                  )))
      • Gość: AST Re: Zrób to sam, czyli kurs enologiczny IP: *.dialo.tiscali.de 02.09.02, 15:36
        Oby takie obyczaje dotarly rowniez "pod strzechy"!

        Pozdrawiam
        AST
        • Gość: Joe_Stru Na przykład taki: IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 02.09.02, 16:24
          1. Kieliszek ok. Lubię Schott-Zweisel.

          2.Chardonnay Los Chaclos , Chile , 2001 , 18 złotych. Nic wielkiego , ale moim
          zdaniem cechy Chardonnay są w nim wyrazistsze niż w leciutkim Gato B.

          3. Cabernet Sauvignon Casillero Del diablo Concha Y Toro , 2000. 37 złotych.
          Cabernet musi od razu zachwycić. Frontera raczej nie może zwalić z nóg -
          Casillero początkującego - owszem:)

          4.Bergerac z serii własnej Nicolasa , czyli mamy Sauvignon Blanc , całkiem
          fajny za 20 złotych. Tu wymiennie może być Frontera Sauv. B.

          5.Caves D'Tain Hermitage , Crozes-Hermitage 1999 , 34 złote. Całkiem solidny
          Syrah w wydaniu owocowym. To zamiast Pinot Noir , bo ten za 25 złotych po
          prostu nie może być dobry , choć przyznam ze tego proponowanego nie piłem.

          Z kieliszkiem wychodzi 140 złotych , niewiele drożej a dużo ciekawiej.
          Wasze propozycje? pzdr.

          • hania_76 Re: Na przykład taki: 02.09.02, 16:37
            Gość portalu: Joe_Stru napisał(a):

            > 1. Kieliszek ok. Lubię Schott-Zweisel.

            Moje z IKEA sie sprawdzaja - mozna kupic 6, na wypadek, gdyby 1 Schott-Zwiesel
            stlukl sie przy pierwszym myciu ;)

            >
            > 2.Chardonnay Los Chaclos , Chile , 2001 , 18 złotych. Nic wielkiego , ale
            moim
            > zdaniem cechy Chardonnay są w nim wyrazistsze niż w leciutkim Gato B.

            Chardonnay - Jacob's Creek. Drozsze, bo za okolo 40 zlotych, ale moim zdaniem
            warto.

            >
            > 3. Cabernet Sauvignon Casillero Del diablo Concha Y Toro , 2000. 37 złotych.
            > Cabernet musi od razu zachwycić. Frontera raczej nie może zwalić z nóg -
            > Casillero początkującego - owszem:)

            Tu sie zgadzam - bardzo lubie Casillero Del Diablo. 2000 jest calkiem udane!
            >
            > 4.Bergerac z serii własnej Nicolasa , czyli mamy Sauvignon Blanc , całkiem
            > fajny za 20 złotych. Tu wymiennie może być Frontera Sauv. B.
            >
            > 5.Caves D'Tain Hermitage , Crozes-Hermitage 1999 , 34 złote. Całkiem solidny
            > Syrah w wydaniu owocowym. To zamiast Pinot Noir , bo ten za 25 złotych po
            > prostu nie może być dobry , choć przyznam ze tego proponowanego nie piłem.
            >
            > Z kieliszkiem wychodzi 140 złotych , niewiele drożej a dużo ciekawiej.
            > Wasze propozycje? pzdr.
            >

            Co do 4 i 5 musialabym sie dluzej zastanowic.
          • winoman Re: Na przykład taki: - Pinot Noir 02.09.02, 16:50

            > 5.Caves D'Tain Hermitage , Crozes-Hermitage 1999 , 34
            złote. Całkiem solidny
            > Syrah w wydaniu owocowym. To zamiast Pinot Noir , bo
            ten za 25 złotych po
            > prostu nie może być dobry , choć przyznam ze tego
            proponowanego nie piłem.

            Po pierwsze Twojego Syraha nie ma w Geancie, a domyslam
            się, że jedną z myśli przewodnich autora listry było to,
            żeby wina łatwo dało się kupić, a po drugie akurat
            Bourgogne z Geantowskiej serii Club des Sommeliers na
            ogól jest całkiem udany, za tę cenę lepszego Pinot Noir
            się nie kupi! Dotyczy to również ich Medoca czy St.
            Emilion, a nawet Chateauneuf_du_Pape (piłem tylko 1998,
            za ok 50 zł i był całkiem, całkiem, choć z tych
            zdecydowanie lżejszych). Miałem okazję porównywać tego
            burgunda z chilijskimi Pinot Noir Cono Sur (również z
            Geanta) i z Pinot Noir Casillero del Diablo i muszę
            przyznać, że wygrywał bez problemu, nawet gdy się
            zapomniało o cenie.

            Napisałem, że się nie kupi, ale muszę przyznać, ze
            kiedyś, dawno, piłem kupione za kilkanaście zł. rumuńskie
            Pinot Noir i też było niezłe.

            Pozdrawiam
            • Gość: Joe_Stru Re: Na przykład taki: - Pinot Noir IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 02.09.02, 17:00
              Crozes Hermitage , o którym piszę jest dostępny we wrocławskim Nicolasie, więc
              myślę ,że w każdym innym też.
              A co do Pinota , cóż , do Geanta mam dość daleko , ale skoro tak , to podjadę:)
              pzdr
              • giorgio_primo Re: Na przykład taki... 02.09.02, 18:53
                Mialem szczery zamiar dopisac i swoj "starter kit", ale z przykroscia
                stwierdzam, ze sie cos mi sie nic nie chcialo zmiescic w wymienianej kwocie juz
                na etapie drugiego wina (rezygnujac ze szkla). Nie z "zepsucia" mojej osoby
                drozszymi winami, ale przy takim ograniczeniu kwotowym odkrylem, ze nasz
                potencjalny adept wypije wina bez charakterystycznych cech danych win. Jedyna
                oszczednosc jaka mi przyszla do glowy, to moze Caberneta S. i Merlota dac by z
                jakichs dobrych "bułgarów" - zdarza sie, ze trzymaja cechy szczepu. Poleglem
                calkowicie na Pinot Nero (Noir - jak pisza niektorzy))) ). Jesli naprawde cechy
                dobrego Pinot Noir ma wino za 25zl, to ja czegos nie rozumiem: niby
                takie "trudne winogrono" a sie da!

                Wiec powiedzcie mi: da sie, czy sie nie da? Szczerze prosze!

                Jak czas pozwoli to sprobuje kiedys stworzyc "starter kit" wloski (drogi ale
                dobry!), bo idea wydaje mi sie ciekawa. Na razie pozdrawiam.
                • hania_76 Pinot Noir 02.09.02, 18:59
                  giorgio_primo napisał:

                  > Jesli naprawde cechy
                  >
                  > dobrego Pinot Noir ma wino za 25zl, to ja czegos nie rozumiem: niby
                  > takie "trudne winogrono" a sie da!
                  >
                  > Wiec powiedzcie mi: da sie, czy sie nie da? Szczerze prosze!

                  Ostatnio piłam Pinot Noir z terenów byłej Jugosławii (kupione na miejscu za
                  równowartość 10-11 złotych). Przyjemny soczek bez charakteru. Wypić się dało,
                  bo towarzystwo było przemiłe, nieprzyjemnych wrażeń nie dostarczało, ale żebym
                  miała ochotę powtórzyć... Raczej nie.

                  Pozdrawiam.
                • winoman Re: Na przykład taki... 02.09.02, 23:24

                  > Poleglem
                  > calkowicie na Pinot Nero (Noir - jak pisza niektorzy)))
                  ). Jesli naprawde cechy
                  > dobrego Pinot Noir ma wino za 25zl, to ja czegos nie
                  rozumiem: niby
                  > takie "trudne winogrono" a sie da!
                  >
                  > Wiec powiedzcie mi: da sie, czy sie nie da? Szczerze
                  prosze!

                  Hmm, ja nie powiedziałem, że wino za 25 zł ma cechy
                  dobrego Pinot Nero ;-) Chodziło mi tylko o to, że to
                  wino jest wystarczająco dobre, żeby można było uchwycić
                  podstawowe różnicę między PN a Cabernet Sauv. czy
                  Merlotem. A przy okazji: można znależć dobre Pinot Nero
                  za takie pieniądze, niestety nie w Polsce. Rok temu na
                  campingu w Dolomitach z wielką przyjemnością pijałem
                  Pinot Nero Aloisa Lagedera czy też St. Pauls (oba z
                  Górnej Adygi)! Nie kosztowały więcej. Tylko proszę nie
                  szukać nazwy Pinot Nero czy Pinot Noir na etykietach win
                  z Południowego Tyrolu, bo tam (i wszędzie w Niemczech i w
                  Austrii) szczep ten nosi śliczną nazwę Blauburgunder :-))
                  Pozdrawiam!
      • stas_75 Re: Zrób to sam, czyli kurs enologiczny 02.09.02, 16:13
        miszka44 napisał:

        > >
        > "Niestety, niełatwo w Warszawie znaleźć sensowny kurs wiedzy o winie. W tzw.
        > krajach cywilizowanych enologia jest przedmiotem uniwersyteckim, z którego
        > pisze się doktoraty. U nas jest tylko kurs sommelierów i do tego tylko na
        > Uniwersytecie Jagiellońskim. To może dotkliwszy dowód prowincjonalizmu naszej
        > stolicy niż rachityczne metro i bazary. W Anglii czy Francji popularna jest
        > też prywatna inicjatywa: kilkoro miłośników wina umawia się na cotygodniowe
        > spotkania, każdy przynosi butelkę, odbywa się wyluzowana degustacja i
        > dyskusja, ewentualnie wspomagana fachową literaturą. ">

        Wszystko pieknie! ;) ale ... w tejze o to cywilizowanej Anglii zdazylo mi sie w
        marcu roku biezacego uczestniczyc w zorganizownaym wieczorku degustacyjnym.
        Notabene miejsce wybrano dosyc ciekawe - odrestaurowany Szekspirowski teatr
        Globe. I na tym skonczyly sie ciekawe atrakcje wieczoru. Zestaw degustacyjny
        wybrano powiedzmy ... niedbale i nieusprawiedliwia organizatorow zabawowy
        charakter wieczoru, towarzystwo zostalo zagonione do stolow "na glodnego" i "o
        suchym pysku" co zakonczylo sie totalnym "ubzdryngoleniem" znaczacej jego
        czesci po pierwszych 15 min. Konwencja poznawczo naukowa ;) tego wieczoru
        ograniczyla sie do wypelniania (zgadywania) tabeli w ktorej nalezalo
        przypisywac nazwy, szczepy i kraj pochodzenia do kolejnych
        prezentowanych "numerkow". Najmilszym akcentem wieczoru byla tylko nagroda
        glowna - naprawde sporej wielkosci butelka "wdowki". Jezeli wiec mialbym
        wybierac w wiekszej ilosci wieczorkow degustacyjnych w cywilizowanych krajach
        a "samopomoca" w ramach wlasnych skromnych mozliwosci i kontakcie z forum,
        wybiore to drugie! :) Z serdecznymi pozdrowieniami,
        >
      • docg Re: Zrób to sam, czyli kurs enologiczny 03.09.02, 08:39
        Kochani! nie każcie początkującym miłośnikom win czy też dotychczasowym
        koneserom sophii kupować win za 40 zł! Pan Bońkowski oscyluje z cenami swoich
        propozycji w okolicach 25 zł i to jest moim zdaniem właściwa granica,
        pozwalająca zrobić sobie chwilę niezłej zabawy za ok. 100 zł. Przypominam, że
        chodzi tu o zestaw na pierwszy raz.
        Co do zestawu - a może by spróbować win od jednego producenta? Pomocny może byc
        choćby Barton&Guestier (niegdysiejsza rekomendacja Winomana), produkujący
        dostępne M, CS i Ch. (może 3 wystarczą?). Kieliszki z IKEI 2 duże po 10 zł do
        białego i do czerwonego. Razem 3w + 2k wychodzi poniżej 100 zł.
        pozdrawiam
        p.s. po ponownym przeczytaniu tego postu doszedłem do wniosku, że chyba sobie
        sam zrobię taką degustację :)))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka