Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wątek infantylny , głupkowaty

    IP: gil:* / 192.168.0.* 23.10.02, 11:38
    Witam! Prosze sobie wyobrazić, że razu jednego przybywa do Was Dobra Wróżka i
    powiada,że za Waszą dzielną obecnośc na forum i w pokoju Winoamania spełni
    jedno życzenie. Zyczenie ustala wróżka i mówi ,że oto macie możliwość wybrać
    sobie trzy dowolne butelki wina. Jakie chcecie. Na decyzję macie kwadrans. co
    wybieracie???

    Tu , z moimi propozycjami opieram się oczywiście na książkach i tego rodzaju
    wiedzy , no bo jak inaczej? Ale mam takie wina w głowie:

    1.Ch. Mouton - Rotschild 1945.Legenda.

    2.Krug Clos de Mesnil 1982. Podobno najlepszy szampan wszechczasów.

    3.Quinta do Noval Nacional , któryś z wielkich roczników sprzed wojny , lub
    lat 60tych. Chciałbym wiedzieć , jak takie coś smakuje.

    Pozdrawiam:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 212.160.147.* 23.10.02, 12:00
        Gość portalu: Joe_Stru napisał(a):

        > Witam! Prosze sobie wyobrazić, że razu jednego przybywa do Was Dobra Wróżka i
        > powiada,że za Waszą dzielną obecnośc na forum i w pokoju Winoamania spełni
        > jedno życzenie. Zyczenie ustala wróżka i mówi ,że oto macie możliwość wybrać
        > sobie trzy dowolne butelki wina. Jakie chcecie. Na decyzję macie kwadrans. co
        > wybieracie???
        >
        > Tu , z moimi propozycjami opieram się oczywiście na książkach i tego rodzaju
        > wiedzy , no bo jak inaczej? Ale mam takie wina w głowie:
        >
        > 1.Ch. Mouton - Rotschild 1945.Legenda.
        >
        > 2.Krug Clos de Mesnil 1982. Podobno najlepszy szampan wszechczasów.
        >
        > 3.Quinta do Noval Nacional , któryś z wielkich roczników sprzed wojny , lub
        > lat 60tych. Chciałbym wiedzieć , jak takie coś smakuje.
        >
        ja chce to samo, tylko wszystko w magnum !!! :-)))
        pozdrawiam
        • spol Re: Wątek infantylny , głupkowaty 23.10.02, 12:08
          Ja to samo, co poprzednicy, tylko że tego kruga to w nabuchodonozorze i z
          dostawą do rąk własnych w, dajmy na to, 2070 r. (żeby nie było, że chcę za
          długo żerować na solidarności społecznej wyrażanej comiesięcznymi przekazami z
          ZUS...)
          • Gość: docg Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 212.160.147.* 23.10.02, 12:34
            no nie, ja bym jednak pertraktowal, zeby sobie te butelki wsadziła ... do szafy
            a w zamian za to spowodowała zdjęcie cła i obnizenie akcyzy na wino. PANIE
            KOŁODKO, SŁYSZY PAN?????????
            :))))) pozdrawiam
            • amsti Re: Wątek infantylny , głupkowaty 23.10.02, 12:39
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > no nie, ja bym jednak pertraktowal, zeby sobie te butelki wsadziła ... do
              szafy
              >
              > a w zamian za to spowodowała zdjęcie cła i obnizenie akcyzy na wino. PANIE
              > KOŁODKO, SŁYSZY PAN?????????
              > :))))) pozdrawiam

              Te, tu jest poważne forum. I wątek też jes poważny


              • Gość: monia Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 217.97.138.* 23.10.02, 12:41
                No...a ten tu Kołodkę pozdrawia!
                • Gość: docg Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 212.160.147.* 23.10.02, 12:56
                  wcale go nie pozdrawiam, tylko pytam, czy słyszy
                  • Gość: Grzegorz_Kołodko Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 212.160.147.* 23.10.02, 12:57
                    słyszę, słyszę!
                    :)))))
                    p.s. do tropicieli nicków i IP: to tylko raz, więcej już nie będę :-)
                    pozdrwiam, docg
        • hania_76 Re: Wątek infantylny , głupkowaty 23.10.02, 14:09
          > >
          > > 1.Ch. Mouton - Rotschild 1945.Legenda.

          To na pewno! A poza tym Dom Perrignon rocznik bodajże 1958 - chodzi mi o
          dokładnie ten, który w Bondach z lat 60-tych i początku 70-tych zamawia dzielny
          agent Bond, żeby oczarowywać czarowne damy. A trzecie - rosso di Monatalcino
          serwowane na dzbanki w pewnej czarownej trattorii niedaleko fortecy, pochodzące
          z winnicy szwagra właściciela.
        • Gość: docg Re: Wątek infantylny na poważnie IP: 212.160.147.* 24.10.02, 09:29
          my tu sobie (przynajmniej niektórzy) żartujemy, a temat jest fajny. dorzuce
          swoje typy; oczywiście, jak rozumiem, wybieram z tych, o których wiem, że są
          dostępne w sprzedaży, bo gdybym mógł wybierać z wszystkich, które kiedykolwiek
          istniały, to pierwsze byłoby wino pite podczas Ostatniej Wieczerzy a drugie -
          coś z piwnicy pana Rothschilda (Lafite)
          1. Ch. Yquem 1865
          2. Ch. Margaux 1934
          3. Petrus 1989
          Yquem był najstarszy z dostępnych, Margaux - drugie najstarsze (był jeszcze
          1918 ale podejrzanie tani) , a Petrus - najdroższy z dostępnych. Czwartym typem
          byłby jakiś zacny czerwony burgund sprzed wojny.
          pozdrawiam
        • Gość: docg Re: Wątek infantylny na poważnie IP: 212.160.147.* 24.10.02, 09:29
          my tu sobie (przynajmniej niektórzy) żartujemy, a temat jest fajny. dorzuce
          swoje typy; oczywiście, jak rozumiem, wybieram z tych, o których wiem, że są
          dostępne w sprzedaży, bo gdybym mógł wybierać z wszystkich, które kiedykolwiek
          istniały, to pierwsze byłoby wino pite podczas Ostatniej Wieczerzy a drugie -
          coś z piwnicy pana Rothschilda (Lafite)
          1. Ch. Yquem 1865
          2. Ch. Margaux 1934
          3. Petrus 1989
          Yquem był najstarszy z dostępnych, Margaux - drugie najstarsze (był jeszcze
          1918 ale podejrzanie tani) , a Petrus - najdroższy z dostępnych. Czwartym typem
          byłby jakiś zacny czerwony burgund sprzed wojny.
          pozdrawiam
        • Gość: docg Re: Wątek infantylny na poważnie IP: 212.160.147.* 24.10.02, 09:34
          my tu sobie (przynajmniej niektórzy) żartujemy, a temat jest fajny. dorzuce
          swoje typy; oczywiście, jak rozumiem, wybieram z tych, o których wiem, że są
          dostępne w sprzedaży, bo gdybym mógł wybierać z wszystkich, które kiedykolwiek
          istniały, to pierwsze byłoby wino pite podczas Ostatniej Wieczerzy a drugie -
          coś z piwnicy pana Rothschilda (Lafite)
          1. Ch. Yquem 1865
          2. Ch. Margaux 1934
          3. Petrus 1989
          Yquem był najstarszy z dostępnych, Margaux - drugie najstarsze (był jeszcze
          1918 ale podejrzanie tani) , a Petrus - najdroższy z dostępnych. Czwartym typem
          byłby jakiś zacny czerwony burgund sprzed wojny.
          pozdrawiam
          • Gość: docg 3 x to samo poszło, sorry (n/t) IP: 212.160.147.* 24.10.02, 09:47
      • spol Re: Wątek infantylny , głupkowaty 23.10.02, 12:50
        Zmieniłem zdanie - poproszę zamiast tych 3 butelek trzy kieliszki, a dokładnie
        tre bicchieri... z Poznania! Ale jestem lizus, nie? ;o)
        • Gość: gaga Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 62.211.54.* 23.10.02, 13:30
          Ja bede skromna i nawet Berlusconiego nie bede wzywac do magicznego
          podwyzszenia mojego konta bankowego.

          1. vide Joe
          2. Turriga'95 Agriolas
          3. Picolit, Rodaro.
          • _miszka44 Re: ......głupkowaty 23.10.02, 13:42
            zapowiada sie chyba dobry rocznik jak nam tak sie forum rozbudowuje martwi mnie
            tylko, ze ten pies gonczy ciagle tu weszy
            miejmy nadzieje, ze niedlugo dostanie zadyszki


            • gagapisa Re: ......głupkowaty 23.10.02, 13:49
              Miszka, a czym Ty sie przejmujesz? Poweszy, poweszy, moze jakies trufle
              znajdzie, Giorgio risotto ugotuje, Hania zrobi pecorino, Winoman zapoda jakies
              wino, a my bedziemy ucztowac i jak mowia w bajkach "pozyjemy jeszcze dlugo i
              szczesliwie". A poniewaz zaraz ktos bedzie nam wytykal "bigos" w watkach,
              wiec jest szansa na druga uczte i z polskimi, mocnymi akcentami.
              • joe_stru miszka to nie miszka... 23.10.02, 13:56
                gaga! Mam nadzieję ,że zwróciłaś - i wszyscy inni też- uwagę , że to nie
                miszka44 , tylko jakiś dupek , który podkrada mu nika i , jak to tenże właśnie
                wszyscy-wiemy-kto ma w zwyczaju , usiłuje coś bredzić niepotrzebnie...Eh , jaki
                to smutny gość jest...pzdr.
                • gagapisa Re: miszka to nie miszka... 23.10.02, 14:02
                  Dzieki za zwrocenie mi uwagi, rzeczywiscie dalam sie nabrac. Jak ja nie lubie
                  klonow...wrrr! tu chyba nawet pogonic z korkociagiem sie nie da. Przestane sie
                  logowac.

                  Gaga
                  • amsti Re: miszka to nie miszka... 23.10.02, 14:40
                    gagapisa napisała:

                    > Dzieki za zwrocenie mi uwagi, rzeczywiscie dalam sie nabrac. Jak ja nie
                    lubie
                    > klonow...wrrr! tu chyba nawet pogonic z korkociagiem sie nie da. Przestane
                    sie
                    > logowac.
                    >

                    No coś Ty. Sołtys skończył orać pole to nie ma co robić. Mógłby się zająć
                    słomą, ale pewnie teraz poszedł łyknąć pastylki, coby się nie wcielić w
                    Napoleona




                • _miszka44 Re: miszka to nie miszka... 23.10.02, 14:08
                  musialem sie mocno zalac bo naprawde nie pamietam zesmy razem chlipali to winko
                  joe_stru tobie tez wycieka woda z mozgu to musialo byc mocne wino a juz sie
                  balem ze tylko mnie to sie przytrafilo ten wachcz tez pil z nami he ?
                  • gagapisa Re: miszka to nie miszka... 23.10.02, 14:32
                    Jak juz Ci sie znudzi udawac i Miszke i Joe i wszystkich po kolei, to daj znac.
                    • joe_stru ja to ja... 23.10.02, 14:37
                      gaga!!!Zalogowany Joe z małych liter to ja , naprawdę! Jezus Mario , czyżbym
                      miał podobny styl do tego tam...? Od dzis się będę zawsze logował , bo
                      widzę ,że na to forum nadleciały postaci z innych , które zawsze mnie żenowały.
                      Wejdź po południu , jak dasz radę , to pogadamy.pzdr.
                      • hania_76 do joe 23.10.02, 14:42
                        joe_stru napisał:

                        > gaga!!!Zalogowany Joe z małych liter to ja , naprawdę! Jezus Mario , czyżbym
                        > miał podobny styl do tego tam...? Od dzis się będę zawsze logował , bo
                        > widzę ,że na to forum nadleciały postaci z innych , które zawsze mnie
                        żenowały.
                        >
                        > Wejdź po południu , jak dasz radę , to pogadamy.pzdr.

                        joe, a czy grzegorz kolodko na czacie to Ty?
                        • gagapisa Re: do joe 23.10.02, 14:46
                          Wiesz Joe to jest ogolna paranoja, bo nie wiadomo, komu wierzyc, nigdy sie nie
                          logowales. Napisz cos w ciagu pol godziny niezalogowany, bo ja juz we wlasny
                          nick zaczynam watpic.
                          • Gość: Joe_Stru Piszę niezalogowany... IP: gil:* / 192.168.0.* 23.10.02, 14:53
                            ...w ciągu pół godziny , Haniu , Grzegorz na czacie to nie ja , masz tam
                            fulopa , więc widzisz numer IP , możesz go porównać z moim. Fajnie się dziś
                            gada o winach marzeń...Eh..Ci , których pozdrawiam , wiedzą o tym.
                            • gagapisa Re: Piszę niezalogowany... 23.10.02, 15:00
                              Joe, wielkie dzieki, uratowales moje zdrowie psychiczne...
                      • Gość: monia Re: ja to ja... IP: 217.97.138.* 23.10.02, 14:43
                        Jejku..teraz się dopiero szaleństwo zacznie. Udowadnianie innym, że jest się
                        sobą, a nie nim...Ciekawe, czy zrobił to celowo, czy też wyszło mu przypadkiem.
                        Pozdrawiam was - nie dajcie się!
                        • amsti Eee tam 23.10.02, 14:52
                          Gość portalu: monia napisał(a):

                          > Jejku..teraz się dopiero szaleństwo zacznie. Udowadnianie innym, że jest się
                          > sobą, a nie nim...Ciekawe, czy zrobił to celowo, czy też wyszło mu
                          przypadkiem.
                          > Pozdrawiam was - nie dajcie się!

                          Looknie się na logi. Niektórym się zdawało, że jak piszą zalogowani to są
                          anonimowi.

                          Poza tym styl jest niepowtarzalny. Wystarczy, że pacjent pisze jedno zdanie.





                          • hania_76 Re: Eee tam 23.10.02, 15:05
                            amsti napisał:

                            > Gość portalu: monia napisał(a):
                            >
                            > > Jejku..teraz się dopiero szaleństwo zacznie. Udowadnianie innym, że jest s
                            > ię
                            > > sobą, a nie nim...Ciekawe, czy zrobił to celowo, czy też wyszło mu
                            > przypadkiem.
                            > > Pozdrawiam was - nie dajcie się!
                            >
                            > Looknie się na logi. Niektórym się zdawało, że jak piszą zalogowani to są
                            > anonimowi.
                            >
                            > Poza tym styl jest niepowtarzalny. Wystarczy, że pacjent pisze jedno zdanie.
                            >
                            >

                            A propos stylu, zajrzyj do skrzynki.
                            Pozdrawiam.
                            H.
                            >
                            >
                            >
                            • gagapisa jak wyzej (n/txt) 23.10.02, 15:45
                              • Gość: hania_76 Re: jak wyzej (n/txt) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.10.02, 15:50
                                Pisze niezalogowana i potwierdzam, ze ja to ja!
          • giorgio_primo Re: Wątek infantylny , głupkowaty 24.10.02, 00:28
            Gość portalu: gaga napisał(a):

            > Ja bede skromna i nawet Berlusconiego nie bede wzywac do magicznego
            > podwyzszenia mojego konta bankowego.
            >
            > 1. vide Joe
            > 2. Turriga'95 Agriolas
            > 3. Picolit, Rodaro.


            No to ja mam propozycje mojej "trojcy":

            najlepiej 3 butelki magnum, Giorgio Primo 97.

            ...a na Turrige 95 zapraszam do mnie))) Ty przywieziesz Giorgio Primo a ja daje
            Turrige!

            Troche mnie dziwi twoj wybor tego wina - to same garbniki i "drewno" - jak w
            Brunello, albo raczej jak w Sassicai... wydawalo mi sie, ze nie lubisz tego.

            pzdr
            • Gość: gaga Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: *.pool80116.interbusiness.it 24.10.02, 08:12
              giorgio_primo napisał:

              >
              > No to ja mam propozycje mojej "trojcy":
              >
              > najlepiej 3 butelki magnum, Giorgio Primo 97.
              >
              > ...a na Turrige 95 zapraszam do mnie))) Ty przywieziesz Giorgio Primo a ja
              daje
              >
              > Turrige!
              >
              > Troche mnie dziwi twoj wybor tego wina - to same garbniki i "drewno" - jak w
              > Brunello, albo raczej jak w Sassicai... wydawalo mi sie, ze nie lubisz tego.
              >
              > pzdr
              Daj mi troche czasu, moze jeszcze beda ze mnie ludzie (hahaha!), powoli sie
              przekonuje. Czy piles albo ktokolwiek pil Picolit?
              Pozdrawiam o swicie,

              Gaga
      • Gość: AST Re: Wątek infantylny , głupkowaty IP: 62.246.3.* 23.10.02, 14:33
        A ja sobie marze sprobowac wina ktore znaleziono na tym rzymskim statku, ktory
        kiedys wylowiono z dna Morza Srodziemnego.
        Ciekawe, jak takie dwutysiacletnie wino smakuje.
        • anna_wu Re: Wątek infantylny , głupkowaty?! 23.10.02, 15:07
          Chcialam tylko dodac, ze marzenia nie sa ani infantylne ani glupkowate.
          Amen;)
          • joe_stru Re: Wątek infantylny , głupkowaty?! 23.10.02, 16:05
            anna_wu napisała:

            > Chcialam tylko dodac, ze marzenia nie sa ani infantylne ani glupkowate.
            > Amen;)

            Zgadzam się zupełnie. Tyle , że wątek ten dotyczy , o czym wspominałem, li
            tylko wizyty Dobrej Wróżki:))pzdr
      • Gość: Dr.KrisK Wątek infantylny, głupkowaty - w sam raz dla mnie! IP: *.eng.fsu.edu 23.10.02, 16:06
        Ja bym tylko chciał jedną butelkę. Pierwszą butelkę prawdziwego wina, wypitą
        wiele lat temu we Włoszech, gdym jako ubogi (bardzo) student po raz pierwszy
        wychnął na szeroki świat. Było to tanie stołowe Lambrusco, nic wielkiego, ale
        jego smak pamiętam do dzisiaj.
        Potem już wiele razy piłem Lambrusco, ale nigdy smak ów nie wrócił....
        Tak to jest.
        KrisK Wspomnieniowy
        • ducale Re: Wątek infantylny, głupkowaty - w sam raz dla 23.10.02, 16:13
          a ja troche z innej beczki -bardziej słodkiej
          chateau d'Yquem -moze być 1959( a najlepiej 1855)
          chateau Coutet Cuvee Madame j.w
          i moze coś blizszego:
          Eszencia Disznoko 1993
          wytrzymaja do nastepnej wrózki,pozdr
          • amsti Re: Wątek infantylny, głupkowaty - w sam raz dla 23.10.02, 16:24
            ducale napisał:

            > a ja troche z innej beczki -bardziej słodkiej
            > chateau d'Yquem -moze być 1959( a najlepiej 1855)

            Może być i 1990 ;)

            potem Chablis Le Clos Domaine Laroche 1996

            A za Moutona niech będzie Latour też 1990







        • hania_76 Syndrom bułeczek wańkowiczowskich? n/t 23.10.02, 16:13
          • ruda_102 Re: Syndrom bułeczek wańkowiczowskich? n/t 23.10.02, 21:21
            Hania, to nie były bułeczki tylko babeczki śmietankowe.
            Pozdr.
          • Gość: Dr.KrisK Raczej magdalenek... IP: *.eng.fsu.edu 24.10.02, 15:11
            Ale chyba zaczynam coś wspomnieniowo mamlasić, a to dla mnie raczej nietypowe.
            Jeszcze wino czerwone, krajowe marki Polonez a' 21 zł/but mnie się przypomni i
            wywalą mnie z tego forum na zbity pysk (i słusznie).
            Wczoraj wmusiłem w siebie trochę porto. Może wrócę do zdrowia.
            KrisK
            • giorgio_primo Re: Raczej magdalenek... 24.10.02, 15:26
              tia... Polonez powiadasz... bylo tez Okęcie! Kto pamięta???

              )))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka