Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ostatnio próbowane 4

      • rurale Juliusspital sylvaner 02.07.07, 09:01
        Kolejne wino z cyklu złam stereotyp, pozbądź się uprzedzeń, napij się czegoś
        nowego. Sylvaner zamknięty w tej śmiesznej okrągłej butelce z winnic
        Juliusspital. Czyste, żywe, porządne mineralne wino (zaczynam się powtarzać, ale
        takie wina strasznie mi się obecnie podobają i nie zamierzam się nimi nudzić :).
        Prostolinijne, bez ekscesów, pozbawione jakiejkolwiek aury i głębi należnej
        pewnie rieslingom, ale co tam. Bardzo fajne. Zachęcam, tym bardziej że to
        wydatek rzędu ok. pięciu euro (tam).
        No i ta historia o szpitalu. Ty tu w deszczu nad Narwią czekając na ziemniaka w
        ognisku, wspierasz seniorów, którzy tam grają w szachy po porannym obchodzie. To
        zdaje się jest społeczna odpowiedzialność biznesu :)

        pozdrawiam
        • Gość: star Re: Juliusspital sylvaner IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 02.07.07, 09:33
          niedobrze rurale, niedobrze ... wspieracie obcych, a nasi strajkuja;-)
          www.juliusspital.de/html/index.htm
          pzdr
          star
          • sofanes Off-topic... 02.07.07, 17:54
            A może to jest pomysł, przy każdym szpitalu winnica? I aukcję win na rzecz
            szpitala można zrobić, i pacjentów z nadciśnieniem leczyć...zdrowsi mogliby
            przechadzać się wzdłuż rzędów winorośli (cóż za kojący efekt!), lekarze mieliby
            w czym topić swoje smutki...same zyski widzę...
            Tyle tylko, że przy obecnej władzuni naszej kochanej winogrona nie mogłyby się
            nazywać np. "Gewürztraminer" (a fuj!), tylko "Białe Piastowskie", albo jakoś
            tak...
            ;-)
            • Gość: star Re: Off-topic... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 20:14
              sofanes napisał:

              > A może to jest pomysł, przy każdym szpitalu winnica? I aukcję win na rzecz
              > szpitala można zrobić, i pacjentów z nadciśnieniem leczyć...zdrowsi mogliby
              > przechadzać się wzdłuż rzędów winorośli (cóż za kojący efekt!), lekarze mieliby
              > w czym topić swoje smutki...same zyski widzę...

              lekarze nawet trzezwi sa grozni wiec moze jednak nie ... cos wiem na ten temat
              przy zabiegach operacyjnych z moim udzialem w uzyciu byla pila do metalu (bo
              zgubili i szczesliwie hydraulik mial jakas) i kombinerki (tez szczypce sie
              zapodzialy), ech...

              > Tyle tylko, że przy obecnej władzuni naszej kochanej winogrona nie mogłyby się
              > nazywać np. "Gewürztraminer" (a fuj!), tylko "Białe Piastowskie", albo jakoś
              > tak...
              > ;-)

              a czerwone by byly zakazane;-)

              pzdr
              star
          • rurale Re: Juliusspital sylvaner 02.07.07, 19:49
            Czy wybierając wino, wybieramy też kontekst, źródło, system? Ciekawe pytanie...

            Nie wiem. I to wcale nie jest zabawne.

            pozdrawiam

            • sofanes Off-topic, powazniej 02.07.07, 22:08
              > Czy wybierając wino, wybieramy też kontekst, źródło, system? Ciekawe
              pytanie...
              > Nie wiem. I to wcale nie jest zabawne.

              Mysle, ze raczej doszukiwanie sie wszedzie "kontekstu, zrodla, systemu", to
              rzecz, z ktorej mozna kpic. Cieszenie sie winem jest w pelni apolityczne i
              wpisuje sie raczej w przyjemnosci zycia, a nie jakiekolwiek konteksty.

              Jednak, kazdy ma prawo zartowac sobie nawiazujac do spraw wpisujacych sie w
              aktualnosc tego, co wokol nas, zarowno czyniac cienkie (czy grube) aluzje,
              piszac wprost, czy uzywajac humoru skojarzeniowo-absurdalnego. W koncu to
              forum, prawda? Jasne, to forum o winach, i wokol tego watku powinny sie rozmowy
              koncentrowac, ale nie przesadzajmy, bo trzeba bedzie wazyc kazde slowo. Ludzie
              roznia sie pogladami na wiele spraw, i chyba dobrze - w koncu nikt z nas chyba
              nie zamierza uzywac tego forum do prowadzenia sporow swiatopogladowych,
              politycznych, czy innych.

              Dla jednych pewne rzeczy sa zabawne, dla innych nie. I nie widze w tym nic
              zlego. Poza tym w tytule swojego postu napisalem "off-topic", tak na
              marginesie...
              • rurale Re: Off-topic, powazniej 02.07.07, 23:56
                Kontekstu nie szukam zawsze. Czasem tylko. Nie przejmowałbym się tym zbytnio. Ostatecznie, jak ten
                złodziej poezji, i tak ślizgam się tylko po powierzchni głębokości. I na tym, jeżeli pozwolicie, zakończmy
                te dywagacje.

                pozdrawiam

            • spol Re: Juliusspital sylvaner - kontekst 02.07.07, 22:12
              U nas póki co można wspierać w sposób analogiczny jedynie kluby piłkarskie. Ale
              bynajmniej nie kupując wino:
              gornikzabrze.pl/obrazki/cms//2990.obrazki.jpg
              albo nieco lepiej:
              browar-czarnkow.pl/browar/images/kolejorz.jpg
              :-)

              Pozdrawiam!
      • spol Re: Ostatnio próbowane 4 02.07.07, 22:33
        Golden Wine, Cabernet Sauvignon, NV, Vinařství Zaječí, Czechy. Znajomi
        przynieśli na grilla - pasowało. Skosztowałem i zdziwiłem się lekko. Takie
        chilijskie wino z Czech - pomyślałem. Jednak oglądając dokładniej etykiety
        natrafiłem na taki oto nadruk:
        "ZP (czyli chyba "země původu" - kraj pochodzenia) Španielsko, obl. ("oblast" -
        region) la Mancha"
        img518.imageshack.us/img518/6990/goldenwine1yl5.jpg
        Wychodzi więc na to, że wino jest z Hiszpanii... Producent nic o tym nie
        wspomina na swoich stronach www. Gupio, nie...?
        • Gość: star Re: Ostatnio próbowane 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:27
          14% alk też nieczęsto znajdziesz w czeskim winie

          pzdr
          star
          • medid Re: Ostatnio próbowane 4 03.07.07, 09:04
            Merlot 2005 Vladimir Tetur 2005 - 14%
            Aurelius 2002 Popela Perna - 13,9%
            Cabernet Sauvignon 2005 Dvoracek Mikulcice - 14%
            Rulanské sede 2003 Kosut Prusanky - 14,1%
            Rulanské modre 2005, barrique Stepan Manak Zadovice -13,9%
            Palava 2003 Blatnicka - 13,75%
            Svatovavrinecke 2005 Lubomir Dvoracek Mikulcice 14%
            To tylko kilka win z którymi obcowałem w ciągu ostatnich kilku tygodni. Jako
            miłośnik morawskich win nie potwierdzam tezy kolegi cyt. "14% alk też nieczęsto
            znajdziesz w czeskim winie" a może wybieram wino kierując się "voltarzem" :-)
            To żart a na poważnie polecam kolegom i koleżankom by w drodze do winnic
            włoskich zatrzymali się na popas np. na zamku w Valticach i spędzili kilka
            godzin w Narodowym Salonie Win. Zdażyć się może, że ktoś zrezygnuje z dalszej
            podróży szczęście znalazwszy właśnie na Morawach.
            • Gość: star Re: Ostatnio próbowane 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:47
              ano wlasnie - widac nie zaadoptowalem sie do nowych czasow; zwroc uwage ze
              gro(s) win pochodzi z goracych 2003 i 2005 - niezbyt typowych wczesniej

              pzdr
              star
              • shogun_smutku Callabriga, Clerico, Coto, Batailley 03.07.07, 13:37
                Witam,
                ostatnio kilku win spórobwałem ale chciałem się podzielić wrażeniami o winach
                producentów wymienionych w temacie.
                Zacząć mogę od portugalskiej Callabrigi, nowe wino w ofercie PeWuWu, która
                "niestety" (czemu niestety o tem potem) zrobiła na mnie dobre wrażenie. Wino
                pochodzi z Douro, mieszanka Tinta Rotiz i dwóch Tourig: Nacional i Francy,
                spędziło rok w dębie a piłem roczik 2003. Wino jest ciemne, głębokie, ciągle
                żywe i młode.
                Nos bardzo ekspresyjny, aromatyczny od otwarica, pełny czerwonych owoców z
                korzennością i lakierowością w tle. Po chwili wychodzi nuta kawowo-czekloadowa,
                za nią kunfiturowa. Przewinął mi się też ziemniak<?!>;> Po zamieszaniu bucha
                jeszcze bardziej, początkowo ciut siarkow, choć w przyjemnym wydaniu, czegoś
                takiego jeszcze nie trafiłem, niby siarka ale na przyjemnie, szybko mija.
                Zmienia się w bardziej ujmujący, wędzony, balsamiczny, konfiturowy. Usta jak
                nos, pełne i po prostu smaczne. Dość długie, ciała też trochę ma. Podoba mi się
                w nim to, że potwierdza aromaty z nosa i dodatkowo w ustach mamy wrażenia z
                każdej strony:owocowość, kwasowość, trochę tanin, fajny balans. Jeśli damy mu
                pooddchać nabierze "zielonej" świeżości a usta będą jeszcze pełniejsze ale
                słodycz też bardziej się uwydatni.
                Napisałem wcześniej "niestety" ponieważ wcale nie chciałem, żeby mi to wino
                smakowało;> pamiętam jak czytając w parku MW a dokładniej "Notatki spod... o
                Małpowaniu kangurów" całym sercem byłem z Panem Bieńczykiem ,już sobie
                wyobrażałem co oni tam wychodowali, jakie to będzie sztuczne i "naszpikowane" no
                i klops;> Wszystkie te atuty Callabrigi urzekły mnie jak wizerunek Dody, może
                nie do końca naturalne, może żadna głębsza myśl za tym nie stoi ale mnie się
                podoba;>

                Na pocieszenie (samego siebie, że nie jest ze mną "aż tak źle") pragnę podzielić
                się też wrażeniami z degustacji win Domenico Clerico, które, hura!, nie
                przypadły mi już tak do gustu;> chyba, że w nowej edycji Win Europy Panowie B i
                B spórują już nowych roczników, umieszczą opisy win Domenica i będą to opisy
                pozytywne, wtedy wpadłem po raz drugi;>
                Próbowałem Dolcetto, z 2005 i 2006, nawet smaczne, Barbery, dość ciekawa, Barolo
                z "typowego";> 2002 i Barolo Pajana z '03. Wina, niektóre, były smaczne, były
                długie, gęste, oblepiające, z potencjałem ale przez opisy przewijają się głównie
                słowa, żywe, świeże, owocowe, i nuta chleba, wiadomo, młode jeszcze ale ich styl
                jakoś mnie nie przekonał, zobaczymy za kilka lat. Choć jak mówi Domenico dla
                niego już są do picia, a spytany o stosunek do tradycji odparł, że robi wina
                tradycyjne poniważ opiera się na tradycyjnych szczepach pochodzących z
                tradycyjnie wydzielonych winnic a kwestia przetworzenia samego wina, rezygnacja
                z dużych beczek itp uznaje, że technika idzie na przód, On chce wyraźny owoc w
                winie, chce, żeby wąchający, próbujący je widział skąd są a sam nie przepada za
                "smrodkiem" dawnych Barolo. No cóż ... miły człowiek, rolnik, taką ma filozofie,
                takie ma wina...

                Szczerze... i na dziś od win Domenica wolałbym Coto de Imaz, ktoś powie, że to
                przesada ale choćby Crianzę i już byłoby mi lepiej na duchu:> Coto to klasyk, od
                lat na naszym rynku ale choć krótki opis zrobię, może ktoś się jeszcze nie
                spotkał a warto. Crianza 2003 - El Coto czerwone - jest to czyste Tempranillo
                po rocznym pobycie w dębie amerykańskim, wino przejrzyste i ciągle żywe w barwie
                o przyjemnych, uwodzących aromatach lawendy, wiśni i wanilli do której po
                zamieszaniu dochodzi korzenność. W ustach daje pełne wrażenie, długie i
                aromatyczne, taniny są miekkię a wino wydaje się być krągłe i smaczne. Bardzo
                pozytywnm zaskoczeniem było dla mnie El Coto Blanco (rocznik 2006) ponieważ
                poprzedni rocznik nie dość, że droższy to i nie tak pijalny jak obecny, teraz
                otrzymujemy wino może i bledziutkie ale za to o przyjemnych owocowych nutach,
                żeby nie było nudno pojawia się też agrest. W ustach pełne, ponawia aromaty
                nosa, bezpretensjonalne, do picia, szczególnie, że jest to wino w przedziale
                cenowym 25-30zł. Jeszcze większą przyjemność sprawiła mi degustacja Reservy
                (2001r.) i Gran Reservy (1996). Pierwsze z nich o barwie ciut już wskazującej n
                posunięcie w wieku bucha korzenno-goździkowym aromatem. Z drugim nosem dochodzi
                maślaność połączona z cynamonem, serio pociąga;> Usta pełne, zbalansowane,
                długie. Jeśli damy mu pooddychać w karafce dojdzie nam aromat pistacji,
                czekolady, bardziej wyjdzie balsamiczność. Co do Gran Reservy, wino najdroższe
                ze wszystkich 4 przeze mnie opisywanych ale nie bez powodu bo i najlepsze moim
                zdaniem;> Bukiet już na wstępie jest ujmujący, czekoladowo-muszkatołowy, wyraźna
                porzeczka, masło, pełny. Drugi nos jest bardziej balsamiczno-korzenny. Po kilku
                godzinach w karafce czaruje tylko jeszcze bardziej;> A usta, będę się powtarzał,
                pełne, smaczne, długie, to Gran Reserva własnie w ustach najbardziej bucha
                aromatami, takie tempranillo moge pijać, pycha!:> Mam nadzieje, że Domenico nie
                kupi winnicy w Rjosze;>

                Na koniec klasyka, żeby odpowiednio się skalibrować na przyszłość, Chateau
                Batailley '97, szkoda, że nie inny rocznik ale darowanemu wino w rocznik się nie
                patrzy. Wiem, że jest to piąte cru classe więc proszę niektórych o wyrozumiałość
                ale z ubolewaniem stwierdzam, że rzadko mam okazję wypić całą butelkę choćby
                5-tego c_c więc tak czy siak jestem pod wrażeniem. Wino w barwie ciągle dobrze
                się trzyma, jest pełne i dopiero zaczyna dawać oznaki starości. Nos pełn,
                aromatyczne, kwiatowo-krwisto-mięsny, trochę żelazawy. Drugi nos ujmuje jeszcze
                bardziej, wychodzi owoc, pojawia się balsamiczność. W ustach daje wrażenie
                pełni, jest zajmujące, ma miękkie już ułożone taniny, przyjemne aromaty, prawie,
                że różane. Dla mnie bomba. Po kilku godzinach w karafce staje się bardziej
                wyraziste, nos zmienia się na kawowo-cyanmonowy, dochodzi zielona nuta w tle,
                fasolka/pomidor?. Zrobiłem eksperyment zostawiłem trochę na drugi a anwet na
                trzeci dzień, na szczęście nie żałowałem bo wino ma klase i wytrzymało ale
                najlepiej smakowało chwile po otwarciu, usta dawały wtedy najlepszy efekt.

                To tyle z tygodnia różnych, nowoczesnych i klasycznych, pozytywnych i nie,
                wrażeń. Pozdrawiam, udanych degustacji i do poczytania
                Robert, lat 23 (wiek podaje bo to wiele tłumaczy jeśli chodzi o Małpowanie
                kangurów;>)
                • docg Coto Gran Reserva 1996 03.07.07, 14:01
                  Miałem przyjemność pić Coto de Imaz GR '96 i potwierdzam, świetne wino
                  (niestety bez szczegółów typu żelazawa pylasta pistacja w pierwszym nosie, bo
                  piłem dawno, a notatek nie robię) co prawda inni szatani są czynni przy
                  imporcie i jest dość drogie - ok. 160 o ile dobrze pamiętam - ale z czystym
                  sumieniem polecam
                  • shogun_smutku Re: Coto Gran Reserva 1996 03.07.07, 14:47
                    ha!:> u nas ostatnia butelka w promocji za 91;> promocja do jutra, ale o
                    importerze wypowiadał się nie będę bo szkoda;>
                  • mer75 Re: Coto Gran Reserva 1996 09.01.08, 14:56
                    To co dzieje się z cenami Coto w Polsce zakrawa na drwinę z klienta.
                    Nie ma sensu się rozpisywac, bo temat cen był wielokrotnie
                    wałkowany, ale Coto GR 1996 kosztuje w Hiszpanii 14 euro.
                • Gość: aero Re: Callabriga, Clerico, Coto, Batailley IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 16:09
                  Na koniec klasyka, żeby odpowiednio się skalibrować na przyszłość, Chateau
                  > Batailley '97,

                  Zrobiłem eksperyment zostawiłem trochę na drugi a anwet na
                  > trzeci dzień, na szczęście nie żałowałem bo wino ma klase i wytrzymało ale
                  > najlepiej smakowało chwile po otwarciu, usta dawały wtedy najlepszy efekt.

                  wynik tego eksperyment jest dla mnie bardzo dziwny. Piłem sporo win
                  bordowskich, nawet kilka z rocznika 1997 i mogę powiedzieć że do tej pory tylko
                  jedno wino na drugi dzień smakowało lepiej albo porównywalnie do dnia
                  pierwszego.
                  Wszystkie inne Bordeaux na drugi dzień miały wyraźnie słabszą nutę owocową, za
                  to bardziej szorstkie grabniki i wyższą kwasowość. Jak piszesz że to Batailley
                  1997 na drugi i na trzeci trzymało klasę dzień to brzmi to trochę dziwnie. Nie
                  nie jest to winnica wybitnej klasy ani rocznik taninowy, co więcej wiele win z
                  1997 ma rozwodniony smak, trudno przypuszczać aby po otwarciu mogły wytrzymać
                  bez dużego uszczerbku 24 czy 48 godzin.
                  • sstar Re: Callabriga, Clerico, Coto, Batailley 03.07.07, 17:33
                    Gość portalu: aero napisał(a):

                    > Na koniec klasyka, żeby odpowiednio się skalibrować na przyszłość, Chateau
                    > > Batailley '97,
                    >
                    > Zrobiłem eksperyment zostawiłem trochę na drugi a anwet na
                    > > trzeci dzień, na szczęście nie żałowałem bo wino ma klase i wytrzymało al
                    > e
                    > > najlepiej smakowało chwile po otwarciu, usta dawały wtedy najlepszy efekt
                    > .
                    >
                    > wynik tego eksperyment jest dla mnie bardzo dziwny. Piłem sporo win
                    > bordowskich, nawet kilka z rocznika 1997 i mogę powiedzieć że do tej pory tylko
                    >
                    > jedno wino na drugi dzień smakowało lepiej albo porównywalnie do dnia
                    > pierwszego.

                    shogun pisze ze wytrzymalo, ale nie pisze, ze bylo lepsze; przeciwnie
                    najbardziej mu smakowalo zaraz po otwarciu - wiec chyba macie podobne wrazenia;

                    jako rzecze Parker w 2000 i daje 84pkt:
                    Notes of herbs, tobacco, and currant fruit mixed with damp soil aromas can be
                    found in this traditionally made Pauillac. With medium body, grip, and tannin,
                    it is more evolved and softer than expected for this generally age-worthy wine.
                    Give it 1-2 years of cellaring, and consume it over the next decade.

                    pzdr
                    star

                  • Gość: M.I. Re: Callabriga, Clerico, Coto, Batailley IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 17:57
                    Shogun napisał:

                    > najlepiej smakowało chwile po otwarciu, usta dawały wtedy najlepszy efekt

                    Gość portalu: aero napisał(a):

                    > wynik tego eksperyment jest dla mnie bardzo dziwny.

                    Jest adekwatnie dziwny do twojej całkowitej nieumiejętności czytania i
                    rozumienia tekstu, imć "aero".
                • rurale Callabriga 03.07.07, 21:48
                  Próbowałem. Rzeczywiście bodźców generuje mnóstwo. Taki rollercoaster. Kolorowe, precyzyjne wino
                  (niestety nie potrafię posługiwać się takim językiem jak shogun przy opisie, czego mu oczywiście
                  zazdroszczę). Za pięć dych masa wrażeń. Pamiętać trzeba o wietrzeniu. Jest konieczne.

                  pozdrawiam
                  • shogun_smutku Re: Callabriga 04.07.07, 17:27
                    to się ciesze, że się nie zawiodłeś po moim wpisie;> A powiedz, wyczuwałeś nutę
                    "siarkową"? bo serio jak dotąd nigdy nie miałem takiego wrażenia, w
                    portugalskich winach też nie, ciekaw jestem czy to kwestia butelki czy może
                    mojego takiego a nie innego dnia i akurat tak to zintepretowałem ...
                    a z językiem, prawda, czasem mnie ponosi;>
                    Pozdrawiam!
                    • rurale Re: Callabriga 05.07.07, 21:17
                      Wpisem się nie zawiodłem (wręcz odwrotnie :) a wino próbowałem wcześniej :) O siarce nic nie wiem,
                      poza tradycyjnym wpisie na etykiecie. Wolę jednak inne Douro. Nie sięgając obłoków, fajne są butelki z
                      Lavradores czy CARM. Bardzo mi się podobały.

                      pozdrawiam
      • buka007 Białe wino hiszpanskie.. 15.07.07, 18:01
        Sanz Sauvignon Blanc, 2006, - niezwykłe wino o zapachu mango, ananasa..
        niespotykane.. bardzo polecam.
        Probowalam dwa z tej winnicy. Drugie to Sanz Clasico i choć nie miało tak
        niezwykłego aromatu i było znacznie tansze, smakowało mi bardziej.. nie wiem
        dlaczego, moze przez to, ze było bardziej kwaskowe.. ?
        Wino balkonowe, świetne na upały :)
        Wina z rejonu D.O. Rueda, lezącego w Kastylii.
        Pozdrawiam
        • Gość: josef108 wino z biedronki... IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.07, 13:05
          ...robi się tak: nałapać biedronek 10 tysięcy, wycisnąć sok...

          A poważnie - czy ktoś ma opinię na temat win z tego festiwalu portugalskiego w
          rzeczonej Biedronie? Vinho verde już wiem, ale te inne? Czerwone?
          • Gość: star Re: wino z biedronki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 15:01
            czerwonych (ani zreszta bialych) nie pilem - kupilem VV i Dao, no i Porto Tawny
            za 15PLN pod ktorym podpisala sie rodzina Symingtonow ... jedan rzecz nie ulega
            watpliwosci - na pewno wina sa tanie:-)
            pzdr
            star
            • Gość: josef108 Re: wino z biedronki... IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 22:16
              fajnie by było jakbyś się, szanowny, napił tego Dao (Terras da Feira za 9,99, tak?)
              i wrzucił notkę.
              Nie chodzi o to, że to jakieś super wino, ale dla nauki żółtodziobiej
              porównałbym ze swoimi doznaniami...
              • Gość: star Re: wino z biedronki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:59
                Gość portalu: josef108 napisał(a):

                > fajnie by było jakbyś się, szanowny, napił tego Dao (Terras da Feira za 9,99, t
                > ak?)

                do picia tego Dao sie nie pale, lato jest - pije biale,
                ostatnio Seagull Mountain - naprawde przyzwoite wino mimo, ze to Bartex
                jak sprobuje to napisze - poki co spoczywa w cieplym mieszkanku mojej mamy w
                pieknym miescie Skierniewice:-)

                pzdr
                star
                • Gość: j108 Re: wino z biedronki... IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.07, 14:12
                  noo tak... rozumiem...
                  No to czekamy na ulewy i chłody... :-)
                  ja piję białe w dzień, a wieczorem trochę czerwonego...

                  Hurra, udało sie jeszcze dostać 5 butelek tego vinho verde z biedronki, koło
                  domu już nie było, bo tu okolica menelska a to nawet dla nich tanio...
      • Gość: star koszerne czeskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.07, 22:22
        members.lycos.co.uk/sstarlet/sample.php?inc=note.php¬e=2668
        pzdr
        star
        • sstar i klasyczne Martinon 23.07.07, 21:29
          members.lycos.co.uk/sstarlet/sample.php?inc=note.php¬e=2670
          pzdr
          star
          • josef108 Portugalczyk 23.07.07, 21:40
            upał zelżał.
            Otworzyłem tego Portugalczyka czerwonego z Biedronki i to mi wyszło:

            Terras da Feirra, Dao DOC
            reserva 2004
            touriga nacional, jaen, tinta roriz, alfrocheiro
            13%, 9,99zł

            Barwa zwyczajna, "winna", może leciutko przełamana brązem. Noc mało intensywny
            nawet po zakręceniu, raczej owocowy. W smaku całkiem przyjemnie podchodzi
            beczką, trochę tytoniu, pewna ostrość – chyba z alkoholu, garbniki całkiem
            zdecydowane. Wino jest jakby trochę rozchwiane, owoc osobno a beczka osobno, ale
            ma charakterek i za tę cenę świetne na lipcowego grila. Wydaje się bardzo
            portugalskie...


      • fefik77 Re: Ostatnio próbowane 4 01.08.07, 14:19
        Witam:)))
        Piłem ostatnio bardzo dobre francuski wino - BARON DE LESTAC Bordeaux rouge.
        Polecam. Pyszne wino beczkowe. Takie właśnie wina lubię. Piękny rubinowy kolor.
        Bukiet, pełny i owocowy. W smaku, tak jak lubię, wyczuwa się wanilię, suszone
        owoce i lekki posmak korzenny. Polecam, pychotka.
        • Gość: j108 dla paddierżania IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.07, 21:35
          Monte Yerga cosecha 2006 Rioja DOC 12%, 13 zł, z koszyka z przecenami w jednym
          takim sklepie
          Nic takiego, zbieranka róznych tempranillo, wino czerwone z wyraźnym owocem,
          kupione do obiadu.
          Wpisuję tylko po to, żeby coś się działo, bo forum zdechło w tych upałach i
          ulewach...

      • ggreg71 Château Leboscq 2004 13.08.07, 13:48
        Château Leboscq 2004 Cru Bourgeois AOC Médoc Bordeaux Francja: alk.
        13,5%; kolor głęboki, rubinowy, z odcieniem bordowym; słaby aromat,
        z ledwo wyczuwalną owocową nutą, ziemisty niuans; surowy smak, słaby
        owoc, kiepski balans – taniny i kwasowość obok siebie, finisz
        płytki, lekko gorzki; cena 51 zł – Makro Cash & Carry.
      • Gość: josef108 Re: Ostatnio próbowane 4 IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.07, 13:17
        Ha! Jak tylko zobaczyłem że jest nowy post w wątku, wiedziałem, że to
        "wineport". Zgłaszam post do kasacji i ogłaszam bezterminowy bojkot tego sklepu!
      • mdobro Giuseppe Cortese 03.09.07, 12:16
        Barbaresco Rabaja Giuseppe Cortese '99
        wypite chyba za szybko ale świetne aromaty wiśni i czekolady, długi
        finisz, genaralnie jest to wino zrównoważone. To co mnie zaskoczyło
        to kolor, przy wlewaniu do kieliszka byłem przekonany że coś z nim
        nie tak. Dwukolorowe - z zewnątrz czerwone, w środku wręcz
        pomarańczowe. Tak wygląda jakby miało ze 20 lat. Do tego jeszcze
        osad. I do polędwicy pasowało idealnie.
      • fefik77 Re: Ostatnio próbowane 4 11.09.07, 11:29
        Witam,
        wczoraj popijałem i delektowałem się czerwonym winkiem wytrawnym z
        Hiszpanii, Castillo Estables. Była to crianza z 2003, z okręgu La
        Mancha, zrobiona z Tempranillo i Cabernet Sauvignon. Wino miało
        bardzo ładny rubinowy kolor, a w bukiecie było wyśmienite.
        Dojrzewało 12 miesięcy w beczce, więc można było swobodnie wyczuć
        moją ulubioną nutę wanilii. W degustacji niestety zabrakło dobrego
        pleśniowego sera. Teraz napewno spróbuję Reservę.
        Pozdrawiam:)
      • buka007 ja tam nie umiem, tak jak wy, ale 21.09.07, 23:13
        to mi smakowało:

        Marques de la Concordia 2005
        Rioja
        Szczep: 100% Tempranillo
        w beczkach trzymane 6 miesiecy
        Piękna, rubinowa barwa, delikatny, owocowy zapach, w smaku, gęste,
        bardzo owocowe, ja wysmakowałam owoce lesne:), przechodzi w łagodną
        cierpkosc w ktorej czuc rodzynki i wanilię, takie "skorzane"
        smaki :) bardzo harmonijne w smaku, o! :)))
      • tebe Re: Ostatnio próbowane 4 25.11.07, 10:26
        Il Grillesino Morellino - ca 60 pln w Centrum Wina. Jak zwykle nie wiem co
        napisać o elementach składowych smaku i zapachu poza tym, że były wyjątkowo
        korzystne dla mojego samopoczucia. Kupiłem kilka różnych butelek z okazji rabatu
        okolicznościowego ale do tej wrócę na pewno.
        • Gość: Peyotl Portugalczyk i Hiszpan IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.08, 22:54
          w jednym stali domu i wczoraj zostali wypici :-)

          Meandro, douro DOC 2004, Quinta do Vale Meão (Olazabal & Filhos),
          touriga nacional, t.franca, tinta roriz – po 30%, tinta barocca, tinta amarela –
          po 5%
          14,5% alk.
          Kolor ciemny, śliwkowy. W nosie poważny owoc, korzenie, nieco likierowo
          (alkohol), cień pomarańczy. Usta mocne, z lekką, ściągającą chininową goryczką
          jakby z szypułek, mocna struktura, trochę brak „drugiego dna” i finisz dość
          szorstki. Robi wrażenie, choć burkliwe - pewnie powinno postać trochę.
          Druga etykieta tej quinty.

          Na kontretykiecie napisali "engarrafado em julho 2006", to chyba znaczy, że
          rozlewane po 2 latach od zbioru. Nie wiem, co ono robiło przez te 2 lata, bo
          beczki nie czuję jakoś...
          Proszę o komentarze zarówno do wina jak i do mojego opisu.
          -------------
          LZ 2004, Joven, rioja doc, Telmo Rodriguez, 100% tempranillo, 13%.
          Owoc, owoc, owoc. Prawie jakby się jadło, w nosie jeszcze trochę zmiękczony,
          jakby z kompotu (ale nie rozgotowany), w ustach sama soczystośc. Pełne,
          sympatyczne i symptomatyczne tempranillo. Lubię cię, panie TR :-)



          • mwi_net Re: Portugalczyk i Hiszpan 08.01.08, 23:30
            Doskonale oceniasz wina. Spróbuj ocenić je u mnie, tam będą one bardziej usystematyzowane:

            www.mojewino.pl
            Marek
            • Gość: star Re: Portugalczyk i Hiszpan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 00:36
              www.mojewino.pl/mwi_8491397818
              nie wiem gdzie Ty slońce w tym winie zobaczyłeś
              wg mnie zbyt to wszystko usystematyzowane

              pzdr
              star

              ps. a wino dobre rzeczywiście - chyba najlepsze z tańszych Glaetzera
              • Gość: peyotl Re: Portugalczyk i Hiszpan IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.08, 11:56
                dzięki za komplement, Marku.
                Tak jak mówi star, dla mnie tez jest to za bardzo "usystematyzowane", wręcz
                posiekane. Jak w aptece - a wino to poezja...

                PS. Star, znasz te wina? any comment?
                • sstar Re: Portugalczyk i Hiszpan 09.01.08, 12:49
                  tych iberów nie piłem

                  pzdr
                  star
                • mwi_net Re: Portugalczyk i Hiszpan 09.01.08, 13:53
                  Gość portalu: peyotl napisał(a):
                  > Tak jak mówi star, dla mnie tez jest to za bardzo
                  > "usystematyzowane", wręcz
                  > posiekane. Jak w aptece - a wino to poezja...

                  Toteż jest możliwość opisania tego co czujesz słowami. Idea usystematyzowania i
                  wyboru ocen z zamkniętej listy służy możliwości porównania różnych ocen i
                  wyciągnięcia na koniec wniosków. Wyobraź sobie konieczność porównywania opisów
                  słownych - jesteś w stanie przejrzeć kilkanaście, kilkadziesiąt ocen. Mając obok
                  opisu oceny usystematyzowane automat odrzuci Ci większość profili ludzkich
                  totalnie nie pasujących do Ciebie (tych co lubią Carlo Rossi i tych, co od
                  wielkiego święta kupią w hipermarkecie wino za 12 zł). Podobnie Oni nie dostaną
                  Twojego profilu, bo chyba by zeszli, gdyby dostali propozycje win po stówie.
                  Oczywiście zakładam, że ocen będzie tysiące czy setki tysięcy.

                  Stąd uważam, że te usystematyzowane oceny mimo aptecznego podejścia mają sens

                  mwi
                  ---
                  www.mojewino.pl
      • mer75 Re: Ostatnio próbowane 4 11.01.08, 12:57
        Próbowałem jakiś czas temu Terrunyo Carmenere 2004 od Concha y
        Torro, wino bogate, z potencjałem, niezaleznie od 95-punktowej oceny
        Parkera, kolejna butelka zawędrowała do piwnicy, do poczekania.
        Widziałem jednak, że pojawił się już rocznik 2005 - czy ktoś może
        próbował i może podzielić się wrażeniami? Czy tak samo dobre jak
        2004? Wiadomo, że np Casillero del Diablo trudno rozróżnić po
        rocznikach, a Nowy Świat jest mistrzem w "standaryzowaniu" efektów
        kolejnych winobrań, ale czy dotyczy to również takich etykiet, które
        próbują reprezentować jakieś tam "terrunyo" (co ma językowo
        odpowiadać "terroir")?
        • mer75 Re: Ostatnio próbowane 4 11.01.08, 15:00
          Ale żeby nie było tak, że tylko pytam, więc ostatnio próbowane:
          Juan Gil 2004. 100% monastrell (Jumilla), 14,5% alkoholu (tak już ma
          ten szczep). W Hiszpanii 9 euro, u nas - Marek Kondrat - 49 zł, więc
          relacja euro/złoty do przyjęcia. Guia Penin 2008 dał temu winu 91
          pkt i chyba zasłużenie. Głęboka barwa, nos złożony, dominuje
          konfitura z czarnej porzeczki, ale absolutnie bez mdłych akcentów.
          Zharmonizowane, dobra kwasowość, nie przytępione beczką, mimo że
          dużo alkoholu - ten nie dominuje. Jakość tanin sugeruje, że wino
          parę lat jeszcze wytrzyma i pójdzie mu to na dobre. 1 w zapasie na
          za rok i 1 na za dwa lata.
      • Gość: guru_29 Re: Ostatnio próbowane 4 IP: 195.94.201.* 15.01.08, 16:51
        Kupiłem ostatnio w carrefourze niesamowite cudo (przynajmniej dla
        mnie). Wino nosiło nazwę CAHORS z 2000 r. Niesamowity bukiet, kolor
        smak, dla mnie rewelacja. Dziwne było to, że francuskie wino miało
        etykietę w języku hiszpańskim,kosztowało 14 zł. Chciałbym dowiedzieć
        się jak najwięcej o tym trunku.
      • mer75 Re: Ostatnio próbowane 4 16.01.08, 10:54
        Infinitus Syrah 2006, vino de la tierra Castilla (poza systemem
        denominacion de origen). W Hiszpanii 4 euro, w Polsce - od 17 do 21
        zł (wiele marketów), a więc akceptowalna relacja. Guia Penin 2008
        daje temu winu 86 pkt i całkiem zasłużenie. Bardzo perfumowany nos,
        przyjemnie żywe, owocowe na podniebieniu, lekka goryczka w finiszu,
        ale absolutnie nie jest gorzkie. Do codziennego picia, za tą cenę -
        bardzo dobre. Infinitus Tempranillo 2006 (też dostępne) już im tak
        dobrze nie wyszło. Czy to jest typowe syrah - o tym mógłby
        kompetentnie wypowiedzieć się star. Pasuje do kategorii "godne
        polecenia do 30 zł".
      • wineguru Re: Ostatnio próbowane 4 28.01.08, 11:24
        Właśnie z myślą o dzieleniu się opiniami o ostatnio próbowanych i sprawdzonych winach powołałem do życia inicjatywę www.wineguru.pl. Jest to miejsce gdzie można bez problemów polegających na kończeniu się wątku dodawać i oceniać wina.
        Dla przykładu - ja bardzo polubiłem to wino:
        www.wineguru.pl/content/view/1033/47/Zapraszam!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka