IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 13:37
Co sądzicie o podróży poślubnej do Maroka.
Czy koś może podzielić się opinią o tym kraju?

Pozdr.
Slawek
Obserwuj wątek
    • alinaw1 Re: Maroko 11.01.04, 16:44
      Jestem ZA. Przepiękny kraj, fantastyczni ludzie, magia!
    • beduinka Re: Maroko 11.01.04, 23:17
      warto.... kraj niesamowity - krajobrazy, zabytki, ludzie...
    • Gość: Ewa Re: Maroko IP: *.chello.pl 12.01.04, 11:33
      Zależy co chcesz naprawdę robić w podróży poslubnej - jeżeli obojgu z Was
      zalezy na wspaniałej przygodzie, niezapomnianych wrażeniach, obejrzeniu
      cesarskich miast, liźnięciu egzotyki, spotkaniu na plazy z czarownikiem ( sic),
      dreszczyku emocji- to polecam. Jeśli natomiast chcecie nacieszyc się soba(
      wreszcie razem) w ciszy, spokoju, dobrych warunkach i bez ryzyka np. biegunki -
      odradzam i proponuję bardziej cywilizowane miejsce.
      Maroko jest cudowne i nieprzewidywalne, egzotyczne i fascynujace musisz się
      liczyć praktycznie ze wszystkim. Jeśli jednak zdecydujesz sie na Maroko nie
      ograniczaj się do plaży w Agadirze i wycieczce na wielbłądach Maroko to także
      suk, góry Atlasu i duzo, dużo więcej.
      Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
      • Gość: krafla Re: Maroko IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 12.01.04, 11:49
        mysle, ze w przypadku Maroka powinienes zapytac swoja nowo poslubiona malzonke
        co ona na to. Bylam w kilku krajach arabskich (jak rowniez np. w latynoskich)
        i przykro mi ale Marokanczycy na widok bialej kobiety zachowuja sie jak dzicy.
        Oczywiscie, w Twoim towarzystwie Twoja zona bedzie kobieta niewidoczna bo
        przyporzadkowana ale jesli np. sama chcialaby sie przejsc po ulicach Marakeszu
        musi przygotowac sie na niezliczona ilosc zaczepek, atakow, propozycji etc.
        Ich zachowanie nie jest agresywne, nie zrozum mnie zle, zadnego obmacywania
        (choc to tez sie zdarza, ale rzadko) tylko nieustanne "hello, how are you,
        where are you from, do you want to see my house, do you want to have a maroccan
        tea with me, do ytou want maroccan lover" etc. Nie bylam w Agadirze,
        podrozowalam wokol Maroka, podobno w Agadirze jest inaczej.

        Poza tym polecam Maroko calym sercem, wbrew temu co pisze przedmowczyni jest
        bardzo cywilizowane, podrozuje sie szybko i wygodnie, hotele sa dobrej jakosci
        etc. Wydma w Merzudze i miasta cesarskie oraz wyparawa w Atlas warte byly
        nieustannego napastowania marokanskich macho. Poza tym Ty sie z tym
        napastowaniem nie spotkasz a Twoja zona rowniez nie jesli bedziecie caly czas
        razem.

        Zycze udanego pobytu
        • Gość: Ewa Re: Maroko IP: *.chello.pl 12.01.04, 20:14
          Czy Maroko jest krajem cywilizowanym? Nie do końca moge sie z Toba zgodzić,
          choc mnie raczej nie zaczepiano na ulicy ( fakt byłam cały czas z męzem i
          syem). Hotele też widziałam w swoim zyciu lepsze, chociaż w przypadku Maroka
          może nie hotel i cywilizacja sa tu najważniejsze. Znam Arabów, znam ich
          mentalność- moi rodzice pracowali jakiś czas w Algierii, byłam tam kilkakrotnie
          nie jako turystka. Bylam takze w Tunezji i Maroku i Egipcie i jedno wiem
          kultura arabska jest odmienna i cywilizacja inna niz europejska. Może ona komuś
          odpowiadać lub nie.
          • Gość: krafla Re: Maroko IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 13.01.04, 11:37
            mysle, ze to kwestia tego jak definiujemy "cywilizowane". Jezeli bylas kiedys
            w Czarnej Afryce, szczegolnie w tych krajach biedniejszych, to Maroku
            zdecydowanie blizej do Hiszpani niz np. Etiopii. Jest to kraj, ktory ma
            biezaca wode w kranach, asfaltowe drogi, komunikacje publiczna, elektrycznoc w
            miastach etc. Sklepy i banki sa wlasciwie wszedzie, wchodzisz do knajpki i
            dostajesz posilek. Ten wydawaloby sie podsatwowy standart jest niedosptepny w
            ogromnje czesci naszego globu. W Maroku nie ma malarii, zoltej febry a jakos
            wody, jakkolwiek pozostawia duzo do zyczenia (podobnie jak np. w Warszawie) nie
            zabija jednak ameba. Jezeli ktos podrozowal tylko po Europie i ewentualnie
            Afryce Pln. to rzeczywiscie Maroko wydaje sie byc moze krajem nie do konca
            cywilizowanym, w skali globalnej jest to jednak kraj bardzo zblizony do
            standartow europejskich. W sensie tego co oferuje turyscie, nie mowie tu o
            stosunkach spolecznych, religijnosci etc. Mowie tylko o tym co dotyczy
            turysty, ktory przyjezdza i chce przez pare tygodni pojezdzic po kraju. A co
            do hoteli i ich jakosci to nei wiem czy mialas kiedy watpliwa przyjemnosc
            zatrzymac sie w jedynym hotelu w miescie, w malym, prowincjonalnym polskim
            miasteczku. Teraz juz jest lepiej ale np. hotel w dowolnym, nieturytycznym
            miejscu w Polsce, na przelomie lat 80 i 90 - to byl dopiero hardcore.
            Marokanskie hotele przy tym to sheratony.
            Pozdrawiam i zachecam do wiekszej rezerwy przy okreslaniu tego
            co "niecywilizowane". Moze trzeba zobaczyc ludzi mieszkajcych w lepiankach i
            zyjacych za dolara na miesiac, zeby nabrac tej rezerwy ale sadze, ze jednak
            ogolna wiedza o swiecie powinna wystarczyc.
          • Gość: krafla Re: Maroko IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 13.01.04, 11:47
            i jeszcze jedno - piszesz, ze kultura arabska jest odmienna. Oczywiscie, ze
            tak, kompletnie rozna od naszej aczkolwiek Maroko jako byla kolonia francuska i
            tak jest bardziej zeuropeizowane niz niektore kraje Plw. Arabskiego - i czy w
            zwiazku z ta odmiennoscia wywodzisz teze o "niecywilizowaniu"? Trudno mi w to
            uweirzyc, ze glosisz teze, ze to co nieeuropejskie jest niecywilizowane.
            Naprawde to chcialas powiedziec?
            • Gość: Ewa Re: Maroko IP: *.chello.pl 13.01.04, 19:57
              Chyba nie do końca mnie zrozumiałaś. Zjeździłam całą Europę w górę i w dół ( z
              Rumunią lat 70 włącznie). Byłam w kilku krajach arabskich - od
              pięciogwiazdkowego hotelu w Egipcie po to co wiedziałam w Algierii pod koniec
              lat 70 gdy pracowali tam moi rodzice. Bylam w Azji - w biedniutkim Uzbekistanie
              i zamożnej Japonii ( przełom lat 70 Uzbekistan i końcówka 90) więc coś tam
              niecoś w życiu wiedziałam.
              Każdy z nas pod pojęciem "cywilizacja" rozumie coś innego - ja osobiście jestem
              zdania, że mimo wszystko Maroko, przy wszystkich urokach tego kraju, do
              najbardziej cywilizowanych nie należy. Czy widziałas warunki, w których
              mieszkają Berberowie? Czy widziałaś prawdziwy suk, albo uliczkę przedmieść
              Agadiru?
              Arabowie mają inną kulturę. Kilkanaście lat temu miałam przyjemność być
              lekarzem na koloniach dla algierskich dzieci. Przyjechała "elita"- dzieci
              pracowników tamtejszych linii lotniczych. Był to horror dla nich i dla nas.
              • Gość: krafla Re: Maroko IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 15.01.04, 12:17
                Ewo, widzialam i suk i uliczke na przedmiesciach (akurat nie Agadiru bo tam nie
                bylam ale np. Marakeszu, Casablanki, Ourzazatu etc.), bylam i na pustyni i w
                Atlasie. Widzialam w jakich warunkach zyja Berberowie. Ale wiesz co?
                Widzialam tez np. w jakich warunkach zyja w Arizonie niektorzy Indiania Navaho.
                Widzialam warunki na ukrainskiej wsi. Widzialam jak wyglada przecietna wioska
                w biednym panstwie Am Pld. Nie mowiac o warunkach, w jakich zyje wiekszosc
                mieszkancow Czarnej Afryki. I wlasnie znajac skrajnosci (np. Etiopia z jednej
                strony, doskonale mi znana Skandynawia z drugiej) uwazam, ze Maroko jest krajem
                o dosyc wysokim stopniu "cywilizacji" w skali globalnej. Krajem bardzo
                zeuropeizowanym. Rozumiem, ze Twoje doswiadczenia sa inne. Mowisz, ze
                Arabowie maja inna kulture. Co do tego sie zgadzamy. Ale Japonczycy tez maja
                inna kulture. Latynoska kultura i styl zycia tez sie roznia od naszej, moze
                mniej drastycznie niz np. Japonczykow ale jednak. A Chinczycy? Odmiennosc
                kulturowa jest tu duzo wieksza moim zdaniem od odmiennosci kultury arabskiej.
                Ale przeciez to o niczym nie siwadczy w kontekscie naszej dyskusji. Odmiennosc
                kulturowa nie moze przesadzac o braku cywilizacji. Tak sadzi zapewne George
                Bush, no ale coz... nie sadze abys podzielala takie poglady. O Japonczyckach
                na pewno nie powiesz, ze niecywilizowani bo maja odmienna kulture. Obawiam
                sie, ze Cie nie rozumiem ani w kwestiach definicji cywilizacji jako dostepu do
                dobr ani w kwestii kultury. W mojej opinii i w swietle moich doswiadczen
                podrozniczych Maroko zdecydowanie zaliczam do krajow cywilizowanych i tzw.
                bardzo latwych do podrozowania.
                Pozdrawiam
                • Gość: Ewa Re: Maroko IP: *.chello.pl 16.01.04, 11:45
                  Mamy inne doświadczenia pordóznicze - nie byłam w biednych rejonach Stanów
                  Zjednoczonych ( USA znam raczej jako uczesniczka zjazdów naukowych i widziałam
                  to co organizatorzy chcieli mi pokazać- więc jak sie domyślasz nie była to
                  bieda), Ameryki Połudnowej ani Czarnej Afryki nie znam osobiście, chociaz mój
                  ojciec widział biedę Ugandy- i to sądzę, że nie tę największą, gdyz osoby mu
                  towarzyszące także nie były zainteresowane przedstawianiem swojego kraju w złym
                  świetle). Nie byłam także na Ukrainie. Nie podziejam poglądów GIIB.
                  Obawiam się, że w naszej dyskusji o cywilizację zaczynamy trochę bawic się w
                  filozofki- co jest jeszcze cywilizacja a co już nie. Proponowałabym salomonowe
                  rozwiązanie, ze każdy z tych krajów biednych czy bogatych ma s w o j ą
                  cywilizacje, do której przywyknął.
                  My, Polacy , uważamy sie za kraj cywilizowany, ale czy tego samego zdania byłby
                  np. bardzo zamożny Japończyk, Anglik czy Amerykanin gdyby wywieśc go na
                  popegeerowska polska wieś? Odpowiedzi na to pytanie nie jestem wstanie udzielić.
                  Pozdrawiam. Ewa
    • Gość: beduin-fuj! Re: Maroko IP: *.chello.pl 12.01.04, 14:29
      To zlezy kidy?
      Teraz to zalane i nieprzejezdne drodi/napewno w g.Atlas/.
      Gówno osła z trawą /to z tego te zabytki/.
      Pustynia jak sama nazwa wskazuje raczej do oglądania się nie nadaje.
      Jak koniecznie Maroko w podróży poślubnej to Kasablanka lub Agadi./chyba żeś
      masochista/
      A tak ogólnie to tyle jest pięknych miejsc na świecie i gdzie cię cholera
      niesie?
      • saint-agnes Re: Maroko 13.01.04, 13:54
        jest taki piękny film z Kate Winslet właśnie o Maroku. Tytuł oryginalny
        to 'Hideus Kinky' a polskie tłumaczenie to zdaje się 'W stronę Marakeszu'.
        Jeśli cały czas nie jestes pewien czy Maroko to odpowiedni pomysł - radzę
        obejrzec film - po części oddaje atmosferę tego najwspanialszego kraju, jaki
        do tej pory udało mi się zobaczyć.
      • Gość: kajak75 Re: Maroko IP: *.240.81.adsl.skynet.be 17.01.04, 01:39
        Casablanke omijaj dużym łukiem, Agadir zreszta tez
    • Gość: krzaczor1@o2.pl Re: Maroko IP: *.ghnet.pl 14.02.04, 08:32
      Byłem osobiście rok temu,brat wrócił przed tygodniem z kolejnej miesiecznej
      podrózy.Jeśli lubisz chodzić po niezwykłych miastach o wąskich uliczkach,jechać
      na suk do np.Marakeszu gdzie można znależć wszystko od dobrego jedzenia po
      bardzo tanie ciuchy markowych firm,uwielbiasz ludzką życzliwość i
      uśmiech,chcesz odwiedzić nieziemską łażnię(osobno jest damska osobno dla
      mężczyzn),usłyszeć od marokańczyka czy nie masz polskiej wódki,zjeść pyszności
      i wiele wiele przeżyć to jedzcie.Tylko nie pić mi nie przegotowanej wody!!i nie
      całować się intymnie na ulicach(tam tylko faceci to robią),no i nie trzymać się
      non stop za ręce ale na pewno się pilnować.Pozdrowienia
      • Gość: pazdzioch Re: Maroko IP: *.chello.pl 14.02.04, 22:22
        Krzaczor,to ciekawy kraj,fajni ludzie,fantastuczne zapachy na suku lub
        garbarni,ale na miłość Boską nie teraz i nie po ślubie!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka