Dodaj do ulubionych

Lizbona mi się marzy....

21.01.04, 17:35
Czy Portugalia odkąd jest w strefie Euro stała się drogim krajem ? Byłam tam
jakieś 10 lat temu i wtedy wydawało mi się,że to jeden z najtańszych krajów
świata !

Czy ktoś próbował może powiedzmy ostatniego lata lub we wrześniu (2003)
zwiedzać ten kraj na własną rękę ?
Ja wyobrażałam sobie to mniej więcej tak, że lecimy (tanio!!) najlepiej do
Lizbony lub Faro (tylko do Faro lata Air Berlin, do Lizbony trzeba mieć po
prostu farta z promocją) i generalnie docelowo zatrzymujemy się na jakies 2
tygodnie (tylko tyle będę miała urlopu) w samej Lizbonie, skąd zwiedzać
będziemy okolice - bliższe i dalsze, które pamiętam i wspominam z wielkim
sentymentem z tego pierwszego pobytu.
Proszę mnie nie zniechęcać do samej Lizbony, gdyby ktoś chciał napisać, że
za długo jak na to miasto, że jest brudno, moloch itp. Nie ma takiego
argumentu, ktory by mnie zniechęcił, ponieważ w Lizbonie zakochana jestem od
ładnych kilku lat, a dokładniej od ostatniego roku studiów, kiedy na moim
wydziale turystyki popełniłam anglojęzyczną pracę dyplomową na temat
najstarszych dzielnic Lizbony. Zabawne, że byłam tam tylko raz, a mam
wrażenie, jakbym pewne miejsca znała na wylot, jakbym widziała je
codziennie... Może częsciowo zawdzięczam to filmowi Wendersa "Lisbon story",
który widziałam chyba ze 20 razy :) Częściowo też wszystkim ksiązkom,
broszurom, przewodnikom, jakie połknęlam w całości wielokrotnie, kiedy
pisałam swoją pracę :)

No więc wracając do Lizbony. Boję się, że nawet jesli uda nam się załatwić
tani samolot, to zbankrutujemy na noclegach.. W końcu 2 tygodnie to nie
mało. Z góry informuję, że w grę nie wchodzi wykupiony w biurze wyjazd do
Algarve (choć zapewne cenowo wyszłoby znacznie korzystniej !) , nie cierpię
takich miejsc, a dokładniej ich klimatu, bo klify i wystające z oceanu skały
osławione przez wszystkie przewodniki z miła chęcią bym obejrzała ;) Nie
mamy oczywiście w planach nocować w 4 czy 5 * hotelach, ba, nawet na 3*
pewnie nie będzie nas stać. Z drugiej strony schroniska to też już nie
"nasz standard" ;) Myślę że jakiś miły pensjonacik z własną łazienką,
czysty, spokojna okolica, miły właściciel, dobre śniadania - to chyba
właśnie to. No właśnie, tylko jakich sum się spodziewać ? Znacie coś
takiego?

Ile może kosztować w samej Lizbonie wynajęcie auta powiedzmy na tydzień ?

Heh, pewnie miałabym jeszcze wiele pytań, ale nie chciałabym, żeby wyszło
ich na 2 dni czytania ;) W googlach znalazłam trochę postów, ale w
większości dotyczą podróży własnym samochodem.
No to na razie tyle,
czołem
Kasia
Obserwuj wątek
    • chiara76 byłam... 21.01.04, 18:12
      Byłam w Lizbonie w listopadzie w zeszłym roku. Była to jedna z
      najcudowniejszych podróży, jakie odbyłam, i wiem, że wrócę tam na pewno.
      W prywatnych forach w "Polska i Świat" jest dział Portugalia i Portugalski, tam
      umieściłam moje wspomnienia z podróży jeśli jesteś zainteresowana. Jeśli masz
      pytania pisz na adres gazetowy, choć wiem, że on u mnie niestety różnie
      działa.Albo podaj jakiś namiar do siebie i wtedy chętnie odpowiem na Twoje
      pytania, o ile oczywiście będę w stanie. Pozdrawiam.
      • Gość: corrina_f1 Re: byłam... IP: *.maqs.com 22.01.04, 09:40
        Chiara, wielkie dzięki za namiary, zaraz sobie tam zajrzę, jak nie znajdę, to
        się jeszcze do Ciebie uśmiechnę ;)

        pozdrawiam
        Kasia
        • chiara76 wysłałam Ci link 22.01.04, 13:32
          Corrina, wysłałam Ci link do moich wspomnień z innego adresu na Twój gazetowy,
          daj znać, jak dostaniesz, bo te adresowe konta to tak pracują, że lepiej nie
          mówić. Pozdrawiam!
          PS.w razie co wkleiłam jeszcze tu, ale wolę na ewent. pytania odpowiadać na
          prywatne adresy.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10239
          • corrina_f1 Re: wysłałam Ci link 22.01.04, 14:01
            Tak, właśnie odebrałam pocztę i straaasznie Ci dziękuję !
            Wydrukowałam sobie i mysle, że wieczorem czeka mnie naprawde super lektura :)
            Jeszcze raz dzieki, komentarze po przeczytaniu ;)

            pozdrawiam
            Kasia
    • urkho Byłem tam w kwietniu ... 21.01.04, 18:22
      ... tu muszę zaznaczyć, że Lizbona to najobrzydliwsze duże miasto jakie
      widziałem w Europie. Już chyba tylko stolice państw Ameryki Środkowej są
      wstrętniejsze - tyle, że ludzie są tam ciekawsi ...
      ... ale ci pomogę - na Restauradores jest informacja turystyczna znakomicie
      obsługująca turystów. Załatwią ci naprawdę miły pensjonacik dosłownie w pięć
      minut za około dwadzieścia eurosów za dwójkę - pewnie nie na Alfamie, ale
      możesz mieć szczęście. Ceny są obecnie nie niższe, ale nawet powiedziałbym, że
      nieco wyższe niż w Hiszpanii - tania Portugalia to już przeszłość ...
      • mojito Bylem w lipcu. 21.01.04, 18:45

        Witaj Kasiu,

        bedzie sie Tobie/Wam podobalo. Ciekawy kraj. Przyjaznie turystycznie.
        Samochod w Lizbonie na tydzien ok.35/40 eur dziennie.
        Rezerwacje mozesz zrobic w Polsce w Avisie lub Hertz. Sprawdz promocje
        letnie dla Lizbony w Avis. Rezerwujcie najtanszy samochod. W lecie
        sa najpopularniejsze i byc moze na miejscu wypozyczalnia nie bedzie juz
        ich miala. Dostaniecie wowczas drozszy za cene rezerwacji.

        Poszukaj na forach turystycznych z lata. Oglaszala sie z tanimi noclegami
        dziewczyna mieszkajaca w Lizbonie. Chyba Beata?

        Zastanowcie sie nad Algarve. W lecie rozdeptane przez turystow i
        nieportugalskie.
        Moze do Porto na dwa/trzy dni? Droga dobra (ok. 400km). Interesujace miasto.
        Jezeli jestescie bardzo religijni to Fatima po drodze.

        Boa viagem,
        mojito.
        • peter2715626 Bylem cztery razy 21.01.04, 20:37
          Uwielbiam Lizbone.

          Bylem tam cztery razy, zawsze na jesien i bylo fantastycznie.

          Piekne miasto, doskonale jedzenie. Pod starym mostem, w tzw dokach sa
          rewelacyjne knajpy. Nigdy nie zapomne tez pewnego lokalu, gdzie miejscowi
          przychodza zjesc i posluchac fado.

          Polecam rejon na zachod. Sintry nie mozna nie zobaczyc - rewelacyjne zamki i
          palace. Urocze Cascais nad morzem. Cabo da Roca - przyladek na koncu Europy.
          Troche dalej Nazare - wioska rybacka niesamowicie polozona nad oceanem - jedna
          czesc na dole przy pieknej plazy, a druga tuz obok wysoko na skale. Obidos -
          urocze miasteczko otoczone sredniowiecznym murem obronnym. Batalha -
          niesamowity nieukonczony kosciol w fantastycznym stylu plomiennego gotyku.
          Mafra - majestatyczny kompleks barokowych budowli.

          Ech....

          Rozmarzylem sie przy tych wspomnieniach.
          • urkho Takie są właśnie nasze gusta ... 21.01.04, 21:01
            ... a właściwie różnice pomiędzy nimi - ja widziałem Portugalię na przełomie
            kwietnia i maja zeszłego roku. Przywitala mnie upałem i świńskimi uszami w
            jarzynach w knajpce po drodze do stolicy. Lizbony organicznie nie cierpię -
            ludzie ponurzy i niegrzeczni (oni mówią o sobie, że są melancholijni od
            wpatrywania się w morze, ale i Idi Amin mówił o sobie, że nie jest krwiożerczy
            a jedynie waleczny), jedzenie wyjątkowo obrzydliwe z wyjątkiem przesympatycznej
            knajpy u podnóża zamku - pyszota, tyle, że prowadzona przez jakichś
            obcokrajowców - nie pamiętam jakich; brud niewyobrażalny nawet na Białorusi -
            przez Rossio - jeden z centralnych placów stolicy przetaczały się w biały dzień
            po prostu góry śmieci jak meksykańska trawa na westernie; niesamowita wręcz
            ilość różnego rodzaju żulii zaczepiającej kogo się dało (nas nie zaczepiali -
            najmniejsi nie jesteśmy). Tylko Belem rzeczywiście piękne - i jest tam jedyny w
            całej stolicy budynek który jest utrzymany w należytym stanie - Centrum Kultury
            Belem przy samym klasztorze - reszta zabudowań łącznie z tymi w centgrum miasta
            odrapana i odarta z tynków. Ale tak naprawdę najbardziej uderzył mnie
            niesamowity że tak powiem deficyt radości - oni się chyba w ogóle nie śmieją -
            zupełnie jak Szwedzi lub Meksykanie - ponurzy i nieprzyjemni. Za to interior
            piękny i jedyny w swoim rodzaju - lasy iberyjskie zrobiły na mnie niesamowite
            wrażenie - "trawniki z dębami" - naprawdę cudowność - raj dla turystów
            rowerowych ...
          • Gość: corrina_f1 Re: Bylem cztery razy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 21:54
            Witam
            Cabo da Roca na pewno, znam bardzo dobrze, ale wciąż tylko ze zdjęć - wg mnie
            miejsce genialne. Batalha - byłam, powaliła mnie ! Na pewno pojadę jeszcze raz !
            W Nazare też byłam - tam pierwszy raz kąpałam się w Oceanie - woda zimna jak
            cholera, ale za to jakie fale ! Niezapomniane wspomnienia...
            Sintra jakoś mnie w ogóle nie pociąga, słyszałam, że można sobie darować i tak
            chyba zrobię. Myślałam też o Porto ze słynnym mostem.

            > Ech....
            >
            > Rozmarzylem sie przy tych wspomnieniach.

            Właśnie, Portugalia, a Lizbona w szczególności ma coś takiego, że tylko marzyć
            i marzyć i zatracać sie we wspomnieniach... :)

            pozdrawiam
            Kasia
          • mojito Restauracja Conventual w Lizbonie. 21.01.04, 22:13

            G`day Peter/Mate,
            byc moze byles w restauracji Conventual (Praca das Flores 45).
            Jezeli nie - odwiedz koniecznie.
            Jedzenie niesamowite. Z nog zwalajace. Sobremesas rowniez.
            Lista win grubosci ksiazki telefonicznej.
            Jezeli bedziesz rozczarowany - zwracam pieniadze :))).
            Mam zamiar zajrzec do niej w lecie,
            pozdrowionka,
            mojito.
        • Gość: corrina_f1 Re: Bylem w lipcu. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 22:05
          Cześć Mojito,

          Wiem, że będzie, w końcu już tam byłam ! :)
          Pocieszyłeś mnie bardzo z tą ceną auta. Na Krecie płaciliśmy po 80 albo 90
          EUrosów za seicento za 3 dni ! (4 łaskawie gratis). Zawsze obawiałam się, że
          ceny przez pośredników, zwłaszcza z polski będą wysokie, ale może to nie zasada.

          Czytałam o Beacie z Lizbony, ale jakoś mnie to nie przekonało... Nie będę się
          zagłebiać w temat.

          Fatima.. Oczywiście ! (nie żebyśmy strasznie religijni byli;) Byłam równiez i
          na pewno tam zajrzę. Znam polskich księży prowadzących tam hotel. Właściwie
          jednego ale obawiam się, czy jeszcze żyje.Był dość leciwy, wyemigrował do
          Portugalii w czasie wojny.W Fatimie bawiłam sie do łez, kiedy zaglądaliśmy do
          przepełnionych niesamowitą odpustową tandetą sklepów z dewocjonaliami. Butelki
          z Matką Boską na wodę ze źródełka rozumiem, obrazy, figurki (nawet te
          fosforyzujące!) też, ale zapalniczki, popielniczki i 100 000 rodzajów różańców -
          kapitalne !! :)))) Czegoś takiego nie ma nawet u nas w częstochowie :)

          O rany, zaraz dostanę szału jak jeszcze trochę powspominam !!

          pozdrawiam
          Kasia

          PS Mojito, czytałeś już moją Dominikanę ? ;)
          www.wakacje.pl/wsp_info2.phtml?id_wspomnienia=394
          • mojito Re: Bylem w lipcu. 21.01.04, 22:30

            Witaj powtornie,
            Fatima zyje tymi dewocjonaliami i jest ich zatrzesienie.
            Nic sie od Twojego pobytu pewnie nie zmienilo.
            Wyjezdzajac z miasta uwazajcie na bramke na autostradzie i wezcie
            ticket. Ja jakim niewyjasnionym sposobem przeoczylem.
            Koszt przeoczenia w Porto ok. 40 euro.
            Samochody nie sa drogie. W zeszlym roku Avis mial VW Polo za ok. 30 euro.
            W promocji. W sumie mialem Punto za ok. 50 poniewaz chcialem automatyka.
            Zainteresujcie sie Avisem. Oni nie maja posrednikow. To olbrzymia firma.
            Mozesz poszukac na avis.com. Z kosztem samochodu bedzie lepiej niz sie
            obawiasz. Bedzie super...
            Twoja strone dominikanska obejrze wieczorem.
            Pozdrowionka,
            mojito.
    • Gość: chris Re: Lizbona mi się marzy.... IP: 217.97.149.* 17.06.04, 11:31
      Hej corr ....
      Mam podobny plan do twojego.
      Ale chcialbym wyleciec z Krakowa.
      Napisz czy i jak udalo Ci sie zwiedzic Portugalie !

      Chris
      • Gość: Kuba Re: Lizbona mi się marzy.... IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 30.06.04, 16:21
        Może jednak ze zwiedzaniem na rowerze? Przelot tam i z powrotem samolotem lub
        przejazd autobusem, a samo zwiedzanie rowerkiem. Tak zwiedziłem w ub. roku
        Irlandię. Było super!
        Pozdrawiam i zapraszam!
        Kontakt: krakus.krakus@interia.pl
    • chiara76 Re: Lizbona mi się marzy.... 17.06.04, 11:46
      no właśnie, byłaś? jedziesz? daj znać. Pozdrawiam!
    • Gość: ron5 Re: Lizbona mi się marzy.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 06:34
      Jadę do Lizbony na weekend w Sierpniu.Mam pytanie-czasu będzie baardzo mało i w
      związku z tym chcę(m.in.) objechać miasto autobusem z przewodnikiem.Czy wiecie
      gdzie coś takiego znaleźć w Lizbonie??Np w Hamburgu takie objazdy rozpoczynają
      się na placu przed dworcem kolejowym.Będę wdzięczny za podpowiedzi.
      • Gość: Gośka Re: Lizbona mi się marzy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 07:32
        Zwiedzaliśmy samopas Lizbonę w długi weekend majowy. Nasza relacja:
        alpha.mini.pw.edu.pl/~buba/lizbona.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka