Dodaj do ulubionych

Miasta do kitu

12.02.07, 00:40
W Anglii wychodzi cieszaca sie spora popularnoscia ksiazka Crap Towns (miasta
do d...) i obejmuje 50 najgorszych - zdaniem autorow - miast w Anglii.
Pomijam ze w Polsce taka ksiazka nie moglaby sie ukazac (bo zaraz bylaby
oprotestowana przez wszystkie rady miejskie), ale proponuje zabawe
europejska. Moje typy:

SF Lahti - nieciekawe, schematyczne i po prostu nudne
UK - sporo tego... Hull - miasto zaraza, Slough, Bracknell, Southampton,
Northampton (wielka sypialnia) Taunton - zmarnowana szansa na naprawde
ciekawe miasto
NL - Amsterdam (strach chodzic noca, balem sie strasznie)
D - Schwedt - miasto - potwor, postsowiecki betonburg
PL - Pila (za caloksztalt, od politykow przez czaerony klimat az po brak
pomyslu wladz na miasto) Bytom (po 2 dniach myslalem ze sie udusze), Lubin -
w domach z betonu nie ma wolnej milosci...
its...
Obserwuj wątek
    • Gość: bulbul Re: Miasta do kitu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.02.07, 13:34
      PL - zdecydowanie Tarnobrzeg i Konin - miasta kiedyś "wojewódzkie"...... -
      blokowiska
      CG - Podgorica - miasto bez żadnego charakteru
      MK - Skopje - wiem, że zniszczone przez trzęsienie ziemi, ale nieciekawe i
      niezbyt bezpieczne
      LV - Liepaja (Lipawa) - chaotyczne, nieciekawe - choć czyste
      • Gość: PL Re: Miasta do kitu IP: *.imz.pl 13.02.07, 12:46
        Bytom, Chorzów, Katowice.
        Majorka: Can Picafort - śmiech na sali, multum szwabów
        Maroko: Agadir - syf totalny
        Cypr: Limassol - absolutnie do bani
        Rodos z jej wszystkimi pipidówami
        Gran Canaria: Playa del Cura - śmiechu warte
        • Gość: oranjefanka Re: Miasta do kitu IP: *.spray.net.pl 23.02.07, 11:09

          dolaczam sie chociaz na wstepie zaprotestuje:
          lahti nie jest do kitu (a wrecz przeciwnie) jesli uzywa sie biegowych nart:)
          super trasy
          amsterdam z tysiaca powodow nie jest do kitu; nie wiem czego sie balas...

          moje typy natomiast
          niemcy: gotha
          wegry: miasta poza budapesztem
          slowacja: bratyslawa
          lotwa: sigulda latem, chyba ze ktos jedzie zeby robic bungee jumping
          litwa: wilno, jesli sie nie chce biegac jak wyciceczki szkolne, sladami poetow i
          historii
          wlochy: rimini 15 sierpnia zwlaszcza
          wyjatkowo do kitu jest tez wenecja jesli sie ja z jej mieszkancami a nie
          przewodnikiem oglada, poza scislem centrum turystycznym, ktore jest w miare
          czyste i nie smierdzi; poza nim jest syf wyjatkowy, a drogie prawie jak scisle
          centrum
          turcja: ankara, choc to juz w zasadzie azja, wiec nie ten watek;

          moze to dziwne, alewiecej miast do kitu nie spotkalam w europie,
          choc fakt, w typowo turystycznych kurortach, to raczej nie bylam;
    • Gość: Kasia Szczecin IP: 213.17.180.* 01.03.07, 14:47
      PL: Szczecin - tramwaje jak z glębokiej komuny, szaro, budynki odrapane,
      nieodnowione, nawet porządnego starego rynku nie ma tylko kilka kamieniczek na
      krzyż.
      RUS: Kaliningrad - śmierdzi wszędzie spalinami, syf na targach, rynkach, nie ma
      co zwiedzać, pomnik Lenina na placu. Ble!
      • medea50 Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam 20.03.07, 12:12
        przede wszystkim co to znaczy do kitu,nalezaloby to sprecyzowac.Rozumiem,ze
        moze nam sie cos niepodobac nawet w najbardziej okrzyczanych miejscach ale
        napiszmy co.Bo pisanie ,ze Amsterdam jest do kitu czy Wenecja to calkowity
        nonsens.Wszystkozalezy od tego co tam zobaczyliscmy ,kiedy i wjakich
        okolicznosciach.Jezeli wybierzemy sie na wycieczke stazkiem kanalami
        Amsterdamu,to z pewnoscia bedzie nam sie podobalo,muzeum Van Gogha czy muzeum
        narodowe sa poprostu super.Ale jezeli spacerujemy w okoloicach dworca
        kolejowego,to z pewnoscia nic nam tam nie moze sie podobac.Wenecja robi
        wrazenie,niesamowite.Jedyne w swoim rodzaju miasto na wodzie.Samo juz
        przyplyniecie do miasta statkiem pozostawia wrazenie.Poruszanie sie gondola po
        Wenecji to sama przyjemnosc - kosztowna ale atrakcyjna.Miasto jest jedyne w
        swoim rodzaju i chociazby dlatego warte zobaczenia.Nie polecam zwiedzania
        latem.Ja bylam tam wiosna.Zwiedzanie duzych miast najlepiej planowac wiosna lub
        we wrzesniu.
        • Gość: chichot Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam IP: 213.17.172.* 21.03.07, 11:28
          Masz rację. Jak ktoś nie znajdzie nic ciekawego w Wenecji, Mediolanie,
          Amsterdamie czy Wilnie, to nie znajdzie też gdzie indziej. Chyba, że chodzi o
          plaże, fastfoody i centra handlowe. Ogólnie można zauważyć, że atrakcje
          kulturalne dla wielu forumowiczów nic nie znaczą, w odróżnieniu od informacji,
          gdzie i co tanio kupić, czy w danym mieście są lumpeksy, a główną atrakcją
          krajów basenu Morza Śródziemnego są wyłącznie plaże (nawet nie ciepłe morze, bo
          plaża ważniejsza). Smutne i żenujące.
          • kicior99 Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam 22.03.07, 15:44
            Troche sie nie zgodze. Mozna nie znalezc nic ciekawego w Amsterdamie a
            zachwycac sie np. zimowym Kuopio czy skapanym w wiosennych winoroslach
            Riquewihr czy zapomnianym Truro. Miasta do kitu to dla mnie miasta nie tyle
            nieatrakcyjne turystycznie, ale po prostu meczace dla turysty czy mieszkanca. I
            tak - nigdy nie nazwalbym "miastem doi kitu" Bridgwater, z przepiekna panorama
            East Quay, najwiekszym festiwalem Guya Fawkesa w Anglii, mimo ze jest fatalnie
            rozwiazane komunikacyjne a wypadek na skrzyzowaniu Eastover - Broadway
            paralizuje ruch prawie w calym miasteczku na co najmniej godzine. Crap town to
            dla odmiany Taunton - mimo ze stolica Somersetu i przyjemne dla oka - ale
            smiertelnie nudne i sztampowe. Do kitu bedzie dla mnie Amsterdam - na moj gust
            zaniedbany i zbyt halasliwy, ale dla odmiany to samo nie bedzie mi
            porzeszkadzalo w Wenecji. Umowmy sie ze - tak jak w przypadku kazdej oceny -
            chodzi o wrazenia subiektywne.
          • Gość: oranjefanka Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam IP: *.spray.net.pl 25.03.07, 19:59
            chichocie, obsmiewasz tych, ktorzy szukaja plazy fast foodow i centr handlowych,
            broniac 'wielkiej kultury'; choc osobiscie nei cierpie plazy i fast foodow (w
            przeciwienstwie do centr handlowych), nie uwazam ze jest smutne i zenujace, jak
            ktos tam a nie gdzie indziej odpoczywa, bo ciezka haruje albo zaciagna go dzieci;

            za smutne i zenujace uwazam natomiast komentarze wyglaszane przez zaliczajacych
            wszystkie 'atrakcje kulturalne'; przeciez jesli nie masz pojecia o malarstwie,
            to w rijks znudzisz sie najdalej po godzinie; to po co tam isc, zeby sie
            pochwalic, ze byles? zeby patrzec na obrazy, ktore mozesz ogladac w albumie? po
            roku nie bedziesz nic pamietac i tak; w rijks i w paru innych miejscach sporo
            takich 'zaliczajacych atrakcje kulturalne' widzialam, (choc fanka muzeow nie
            jestem, i ide tam tylko jesli naprawde chce);

            eh, chichocie, czy tak trudno uwierzyc, ze nie znalazlam nic fascynujacego w
            wilnie i wenecji? (w przeciwienstwie do mediolanu i amsterdamu zreszta, ktore
            uwielbiam); jesli sie od kogos tu dowiem, co takiego super znalazl w tych
            miastach, to byc moze wpadne tam raz jeszcze... napisz, co cie tam zauroczylo,
            chetnie poczytam:) moze w przyszlym roku roku wybiore sie na finskie trasy,
            ktore zaproponowal kicior, choc nie podobalo mu sie lahti, ktore ja swietnie
            wspominam;

            mam wrazenie, ze to chec czarnobialego widzenia wszystkiego - albo idziesz na
            plaze poodpoczywac albo o centrum handlowego na zakupy (i to jest zle) albo
            zwiedzasz muzea i inne atrakcje kulturalne (i to jest dobrze)...
            • kicior99 Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam 29.03.07, 17:12
              Kazdy szuka takich atrakcji na jakie go stac (doslownie i w przenosni) i tu masz swieta racje. Nie przepadam za zatloczonymi muzeami, jak i centrami handlowymi - dla mnie najwieksza kara jest robic zakupy, nawet w tak zdawaloby sie atrakcyjnym niejscu jak TESCO24 czy SUPER ASDA.Natomiast lubie miasta dobrze zorganizowane i "z jajem" - niezaleznie od ich wielkosci.
        • Gość: oranjefanka Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam IP: *.spray.net.pl 25.03.07, 19:38
          precyzuje dlaczego wenecja jest do kitu;
          wedlug mnie of course;
          owszem, pierwsze wrazenie jest super; ale tylko pierwsze;
          potem - czym dalej, tym gorzej;
          po pierwsze - poza scislym centrum, poza sezonem, kiedy jeszcze jako tako dba
          sie bo pieniadze od turystow plyna, potwornie smierdzi; nie jest to jedyne
          miasto, ktore ma kanaly, ale nie spotkalam sie nigdzie az z takim narzekaniem
          mieszkancow na fetor;
          po drugie - wiele osob kocha wlochy za tamtejsza kuchnie, a w wenecji za
          pieniadze, za ktore w pozostalych, takze duzych i drogich miastach wloch mozna
          zjesc swietna kolacje, w wenecji dostanie sie marna; a w dodatku serwis
          tamtejszy jest taki, ze w polsce za prlu byl lepszy; i to zarowno w stosunku do
          turystow, jak i do mieszkancow;
          warto tam przyjechac, bo szkoda tego nie zobaczyc, ale najlepiej na krotko, bo
          dluzszy pobyt nie odslania kolejnych ciekawostek miasta, a wrecz przeciwnie,
          robi sie coraz bardziej irytujaco-dziwnie, zwlaszcza jak sie poznaje jej
          mieszkancow; odnioslam wrazenie, ze dziela sie na tych, ktorzy zyja z turystyki
          i chca z turystow wycisnac jak najwiecej traktujac ich jak najgorzej i na tych,
          ktorzy zyja z czegos innego, sa przesympatyczni, ale potwornie zmeczeni tym
          miastem i jego uciazliwosciami;

          myslenie, ze wenecja jest do kitu nie jest medeo calkowitym nonsensem, zwlaszcza
          jak porozmawiasz z wlochami;
          rozumiem, natomiast ze moze byc fantastyczna na jednodniowa wycieczke;
          • deoand Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam 26.03.07, 22:44
            warto tam przyjechac, bo szkoda tego nie zobaczyc

            dokładnie ... tam trzeba pojechac i zobaczyc ... to kanon tostandart
            to obowiązek ....
            w przeciwienstwie do takich na przykład LLangnollen czy LLangdulno

            piekne miasteczka czy nawet miasta - ale kto tam był ????

            Wilno -odbudowane na nowo tzn starówka ...
            a cmentarz na Rossie - a serce Wodza - a Ostra Brama

            bez jaj ... nie ma takiego Polaka by mu serce nie zadrzało ...

            ... chyba , że Chińczyk albo ..... ????

            pzdr deo
            • Gość: oranjefanka do deoand IP: *.spray.net.pl 27.03.07, 13:51
              widzialam wilno, choc nie powiem ze super dokladnie
              spedzilam tam 2 razy po tygodniu
              wszystkie wymienione przez Ciebie miejsca odwiedzilam, jak i wiele innych
              jednak nie wspominam tego wyjazdu jako szczegolnie fascynujacego, a wrecz
              przeciwnie, choc byc moze to wina tego, ze jezdzilam troche na slepo, wg tego,
              co pisza przewodniki, zabraklo mi znajomych, ktorzy spedzili tam na tyle duzo
              czasu, zeby wiedzieli co jeszcze podpowiedziec i polecic; stad bylo 'ksiazkowo'
              i moze dlatego wspominam tak sobie te wyjazdy;
              podrozuje, zeby zobaczyc jak ludzie zyja gdzie indziej, poznac inne zwyczaje,
              inne mentalnosc, inna kuchnie, poprobowac rozmawiac w lokalnym jezyku:)
              pociaga mnie roznorodnosc a nie wycieczki "sladami historii", nic na to nie
              poradze; byc moze tych drugich za duzo urzadzano mi w szkole stad niechec do nich;

              a jesli llangnollen albo cos rownie malego okaza sie wyjatkowo ciekawymi
              miastami, to tam pojade:)
              a kanon jest po to, zeby pomagac, a nie wytyczac trase obowiazkowa:)
              • Gość: deo Re: do deoand IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 14:20
                ależ ja nie mam do Ciebie pretensji ... każdy ma swój sposób
                podróżowania ... są tacy co to w ogóle za granice nie jeżdżą ...

                bo Polska najładniejsza ...

                Ja niestety nie mam czasu na rozdrabnianie się ... a zagranicę lubie
                jeździć ... jak juz nie ma dokąd to chocby na Słowację

                zwiedzam najpierw standarty a potem .. jak sie da ...
                choć uczciwie mówiąc pipidówki mnie nie podniecaja

                płn Walia łacznie ze Snowdonią jest naprawdę piękna ... polecam
                deo
            • kicior99 Re: nie ze wszystkim sie tutaj zgadzam 29.03.07, 17:16
              LLadudno i niedaleka Snowdonia to absolutny kanon i must see dla kazdego turysty odwiedzajacego Wyspe. A na pytanie - kto tyam byl? - masz juz odpowiedz w tym watku. Poza tym kazdy ma swe kanony piekna i nie ma sensu nikogo zmuszac do ogladania np,. Wenecji. Czy przez to ze jej nie widzialem - i nie zamierzam - jeztem jakos ubozszy? Nie sadze.
              • kicior99 Ps 29.03.07, 17:23
                Mieszkam na pólnocnymn skraju plw. Kornwalijskiego i zazwyczaj obwoze moich gosci po Kornwalii i okolicach. Zwiedzamy rozne miejsca - Torquay, Glastonbury, St. Ives, Truro, Newquay, Minehead, Land's End itd. Pierwsza reakcja jest zawsze taka sama - przeciez tu nic nie ma, to takie angielskie lubelskie. Natomiast juz po takim wypadzie kazdy - absolutnie kazdy moj gosc twierdzi, ze Kornwalia jest zdecydowanie niedoceniana przez turystow i kreujacych mode tour operatorow. Zatem moze czasem warto wystawic ns poza Wenecje i inne kanony i pojechac zupelnie gdzie indziej?
                • deoand Re: Ps 29.03.07, 20:50
                  Kicior .... no robisz turystyke zawodowo ....

                  i oczywiscie , że warto promowacswój region ...i chwała ...
                  jak bym tam byl w pobliżu to tez bym zobaczył ...

                  Ciesze się , że tez doceniasz Snowdonie ... ale bądźmy uczciwi ...
                  za wiele tam osób nie było ... tez byłem dlatego , ze mieszkałem
                  dwa tygodnie w Buckley niedaleko Chester i były takie jednodniowe
                  wycieczki po Walii ....

                  a wenecje trzeba zobaczys kicior .... bez tego jestes po prostu
                  uboższy turystycznie ....

                  nie będzie inaczej ....

                  pzdr deo

                  • kicior99 Re: Ps 29.03.07, 22:20
                    Postaram sie wybrac - na razie nieaktualne bo mam grype a pozniej wypad na Jersey, ktory wisi nade mna jak miecz Damoklesa. Moze na jesien albo w przyszlym roku.
                    • medea50 Re: do kitu? 31.03.07, 21:49
                      Jezeli wybieram sie na zwiedzanie miasta,to znaczy ze musi byc tam cos
                      interesujacego.W kazdym duzym miescie europejskim znajdziesz nedzne
                      dzielnice,brod i ubostwo. Ale nie na tej podstawie oceniamy tutaj powyzsze
                      miasta. Zgadzam sie ze male miasteczka i wsie czasami sa bardziej urokliwe i to
                      wlasnie one wplywaja w duzej mierze na nasza ocene innego kraju.Bo im mniejsza
                      roznica kulturowa miedzy wsia a duzym miastem tym wyzszy standard zycia danego
                      narodu.
        • liloom Re: Miasta do kitu 04.04.07, 20:22
          Nie bede rzucac konkretnych przykladow, ale miasta do kitu to dla mnie miasta
          przemyslowe, albo bez starego miasta, albo bez specjalnych zabytkow, z mala
          iloscia zieleni i zero natury, zagubione na plaszczyznie ani rzeki, ani gor...
          Staram sie w takich nie bywac turystycznie bo i po co.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka