Godzinę temu wróciliśmy z tegorocznej wyprawy na południe.
Plan zwiedzania udało się zrealizować mniej więcej w 80%, co biorąc pod uwagę
jego ambicje uważam za rewelacyjny wynik

Zanim zdam relację, chciałbym ogromnie podziękować (kolejność chronologiczna)
Sylwii - przede wszystkim za przemiły czas, jaki dzięki niej spędziliśmy w
Kalamacie, a także za oliwę, Krzyśkowi i Bożenie za całokształt na Kithirze
oraz Bachuli, za Metsovo i czas, jaki nam poświęciła - obiecujemy, że wrócimy
w Twoje rejony, w tym roku po prostu brakło czasu
Zabieram się najpierw za zdjęcia, później zaś wrzucę jakieś praktyczne
wskazówki czy też informacje z trasy Wrocław-Ancona i dalej po Elladzie