05.12.06, 22:23
Słówko arabskie, używane w mowie potocznej. Używamy go zazwyczaj zwracając się
do ludzi, których znamy i lubimy, jesteśmy z nimi w pewnym stopniu zażyłości.
Może być używane zamiennie ze słowkami : "gever" tudzież "ahi". Izraelczyk
używa również tego słowa na początku zdania w sytuacji, gdy chce podkreślić
coś ważnego w swojej wypowiedzi, jeśli chce, by brzmiała serio, np.: 'habibi,
ze lo oleh la'avod'..

Piszę o tym nie dlatego, żeby dać komuś lekcję, tylko po to, by wyjaśnić pewną
sprawę. Otóż pewien człowiek o nicku 'arap1', który podaje się za Izraelczyka
uparcie twierdzi, że Izraelczycy w mowie potocznej używają tego słowa jako
synonim (cytuję): "tępaka", "łazęgi" i "idioty" - źródło:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=53415643&a=53419404

Przyznaję szczerze, że w ciągu swojej wieloletniej przygody z językiem
hebrajskim jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim użyciem tego słowa.

Czy ktoś z Państwa mógłby wyjaśnić tą sprawę na forum?
Obserwuj wątek
    • tut_ets Re: habibi 06.12.06, 14:37
      Habibi moze byc uzywane "ironicznie" jak "achi" czy "gever". Ale blazare, wiesz
      dobrze, ze to raczej rzadkosc. I jak znasz arapa z FS - nie ma sie co przejmowac
      jego "polotem", ktorego niestety mu brakuje.

      Moze on mysli, ze jak ktos mowi "habibi", to go chce obrazic. Ale to jego
      prywatny problem.
      • blazare Re: habibi 06.12.06, 14:45
        tut_ets napisała:

        > Moze on mysli, ze jak ktos mowi "habibi", to go chce obrazic. Ale to jego
        > prywatny problem.

        Nie lubię, gdy ktoś próbuje mi wmówić brak znajomości hebrajskiego i usiłuje
        mnie ośmieszyć, choć sam nie ma bladego pojęcia o tym języku. To wszystko.
        • tut_ets Re: habibi 06.12.06, 17:49
          no, to znasz odpowiedz... smile Habibi znaczy w sumie "kochanie" z arabskiego, a
          'habub" to milosc... smile)
          • leeqs Re: habibi 11.12.06, 16:24
            "Habub" oznacza "miłość" po hebrajsku? Myślałem, że raczej "gość, "kochany" (jak
            w przykładzie sklepowym: "kochaniutki, czego sobie życzysz?"; )
            A wyraz oczywiście też z arabskiego حبوب = Habbuub (z dwoma "b", i długim u).

            Przy okazji - czy po hebrajsku też używa się takich zwrotów jak w arabskim
            (dialekcie):

            ja: قديش الساعة, معلم؟ [addesz is-saa'a m'allim?] = Która godzina, szefie?
            (dosł. "która godzina, nauczycielu?")

            przechodzień: ...الساعة... يا حبيب قلبي [is-saa'a /pauza i spoglądanie na
            zegarek/ yaa Habiib albii.../godzina/] = Kochany (Proszę Ciebie?*), jest
            godzina... ... (dosł. "Jest godzina... ukochany mojego serca...")

            * tak chyba w Polsce by się powiedziało. No, chyba, że znowu do tego
            "kochaniutkiego" trzeba by wrócić przy tłumaczeniu : )

            pozdrawiam serdecznie
            LeeQS
            • tut_ets Re: habibi 12.12.06, 09:01
              Po arabsku mialo oznaczac milosc nie po hebrajsku...
            • tut_ets Re: habibi 12.12.06, 09:11
              Nie, nie uzywa sie tego wyrazenia w takim sensie, jak w arabskim... smile
              Jest raczej uzywane, jak hebrajskie "achi" (bracie = cos jak amerykanskie "yo,
              man!") czy "motek" (slodziutki).

              Arabskie zwroty czesto uzywane w hebrajskim to m.in.:
              - ahlan (na powitanie)
              - challas (przestan, dosyc!)
              - yalla! (naprzod)
              • leeqs Re: habibi 12.12.06, 11:39
                Po arabsku też mówi się "achi" (choc chyba to bardziej religijne ma
                zabarwienie), a "motek" znam - po raz pierwszy uslyszalem to w filmie (o
                Izraelu, nie pamietam tytulu) w odniesieniu do... psa.

                > Arabskie zwroty czesto uzywane w hebrajskim to m.in.:

                a "ya'ni"? ; )

                > - yalla! (naprzod)

                dzieki za odpowiedz:

                (hebr.) "yalla baj" ("yalla bye") ; )

                pzdrv
                przmk
                • tut_ets Re: habibi 14.12.06, 10:16
                  Ya'ni - doprawdy (czy cos w tym stylu)
                  Yalla, baj - w polskim to cos jak: "nara, pa!" czy "dobra, lece". smile)
              • 666kgb Re: habibi 13.12.06, 19:45
                tut_ets napisała:

                > Nie, nie uzywa sie tego wyrazenia w takim sensie, jak w arabskim... smile
                > Jest raczej uzywane, jak hebrajskie "achi" (bracie = cos jak amerykanskie "yo,
                > man!") czy "motek" (slodziutki).
                >

                > - yalla! (naprzod)

                co w takim razie znaczy "kadima" ??
                np.
                "yalla ! kadima!"
                smile
                • tut_ets Re: habibi 14.12.06, 10:21
                  Polaczenie "yalla" i "kadima" to powtorzenie tego zamego slowa, tyle ze w 2
                  jesykach. Bo znacza to samo. Znaczy to tyle co w polskim "dawaj, naprzod", czy
                  co rosyjskie "dawaj, dawaj".

                  Motek do psa - nie dziwi mnie. Niektorzy wlascisiele traktuja swoich czworonogow
                  jak dzieci. W Polsce tez. Wiec mowia do nich "kochaniutki, slodziutki" i w
                  ogole. W Izraelu takze. smile)
    • 666kgb Re: habibi 13.12.06, 19:42
      jesli mówisz do kogoś "kochaniutki" w negatywnym kontekście to jest to sewgo
      rodzaju obraza, ale to raczej żart .
      • tut_ets Re: habibi 14.12.06, 10:22
        To zastosowanie ironii. Ale ten "kochaniutki" czy "kochas" musi byc
        wypowiedziany z odpowiednia intonacja, oczywiscie. smile) Zdarza mi sie to robic.
        smile) Szczegolnie w odpowiedzi na wkurzajacych sprzedawcow, ktorzy chca ci wcisnac
        cos, szego nie chcesz. smile)
        • 666kgb Re: habibi 22.12.06, 19:23
          no właśnie , kochaniutki, no właśnie....
          smile
          • tut_ets Re: habibi 22.12.06, 23:20
            smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka