januszz4 Wieżowce na Pl. Grunwaldzkim 29.12.07, 00:41 "W wieżowcach na pl. Grunwaldzkim miał być biały beton, drewno i zieleń wypływająca falą z głębokich donic ustawionych między oknami a owalnymi otworami. Jest przygnębiająca szarość" Ten eksperyment architektoniczny odbył się kosztem lokatorów, którzy nie mając specjalnego wyboru zmuszeni byli w latach 70. zamieszkać w tych wieżowcach płacąc za własnościowe mieszkania horrendalną jak na tamte czasy kwotę. Znajomi mieszkali kiedyś na 14 piętrze w jednym z tych cudów architektonicznych. Pamiętam, jak byłem u nich z wizytą w czasie jesiennej wichury połączonej z ulewą. Parapety za oknami, w których według wyobraźni pani architekt miały znajdować się "głębokie donice z wypływającą falą zieleni" szybko zalane zostały wodą deszczową. Nie było z tych wgłębień w parapetach żadnych odpływów. Właściciele mieszkania latali ze szmatami i wiadrem wybierając wodę z tych niecek. Wyobrażam sobie tę bujną zieleń rozszarpywaną przez wichury, a w lecie wysychającą z braku wody. To chora wyobraźnia architekta wymyśliła takie dziwolągi. Nie móiąc już o rozkładzie samych mieszkań. Pokoje 5 m, podobnej wielkości kuchnie-laboratoria nasłonecznione przez wielkie okna balkonowe (przez to nieustawne) z wadliwą wentylacją. Znajomi już dawno się wyprowadzili i do dzisiaj mają koszmarne wspomnienia. W latach 80., gdy wyłączano prąd, w tych wieżowcach nie dało się normalnie mieszkać. Korytarze wewnątrz nie mają okien, oświetlane są tylko elektrycznością (brak oświetlenia awaryjnego), windy nie działały, wody nie było (hydrofory nieczynne), kaloryfery przestawały grzać, do mieszkań można się było dostać tylko ciemną klatką schodową (np. na 15 piętro zasuwało się ze świeczką w ręku). Potencjalne zagrożenie pożarem powiększał brak wody i nieczynne hydranty. Te wieżowce powinny zostać albo wyburzone (mieszkańcom dać w zamian normalne mieszkania w normalnych domach), albo przebudowane tak, żeby usunąć te wszystkie mankamenty i zagrożenia. Powinno się także przebudować same mieszkania, ale wiem, że nie będzie to łatwe a nawet możliwe ze względów własnościowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Wieżowce na Pl. Grunwaldzkim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.07, 14:34 >zieleni" szybko zalane zostały wodą deszczową. Nie było z tych > wgłębień w parapetach żadnych odpływów. Rozmawiamy o architekturze, a Ty podajesz, ze argumentem na minu jest brak odplywu wody...? > oświetlenia awaryjnego), windy nie działały, wody nie było > (hydrofory nieczynne), kaloryfery przestawały grzać, do mieszkań Tutaj podobnie. Sposób wykonania i prowadzenia instalacji ma się nijak do jakości architektury. > powinny zostać albo wyburzone (mieszkańcom dać w zamian normalne > mieszkania w normalnych domach), albo przebudowane tak, żeby Tak dać, wszystkim. Za darmo! Ja też chcę... Ehh. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Re: Wieżowce na Pl. Grunwaldzkim 30.12.07, 23:19 Gość portalu: Maciek napisał(a): > >zieleni" szybko zalane zostały wodą deszczową. Nie było z tych > > wgłębień w parapetach żadnych odpływów. > > Rozmawiamy o architekturze, a Ty podajesz, ze argumentem na minu jest brak odpl > ywu wody...? > Maciek, to nie tak. Przecież co do projektu architektonicznego w sensie formy nie mam zastrzeżeń. Forma jest oryginalna i gdyby tylko o nią chodziło, te wieżowce mogły by stać tam 500 lat i dłużej. Mnie chodzi o coś innego. Sama forma to nie wszystko. To nie jest pomnik do podziwiania, ale domy mieszkalne. W ich projekcie są ewidentne wady, których nie da się usunąć, albo było by to zbyt kosztowne (tak jak w przypadku Poltegoru). Przypuszczam, że także według dzisiejszych przepisów p.pożarowych ten projekt nie zostałby zatwierdzony. Czy chciałbyś mieszkać w takim wieżowcu i być narażony na te wszystkie atrakcje o których pisałem? Co do "dania dotychczasowym właścicielom nowych mieszkań" - jest to problem inwestora, który będzie musiał zapewnić takie mieszkania co najmniej równorzędne o takim samym statusie własnościowym. Przecież tak się te sprawy załatwia. Sądzę, że wcześniej czy później dojdzie do tego, tym bardziej, że okres eksploatacji takich budynków już w chwili kiedy powstawały przewidziany był na ok. 50 lat. Pierwszy z nich oddany został do użytku na początku 1973 r. A więc zostało jeszcze 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.e-wro.net.pl 29.12.07, 10:18 Wszyskich specjalistów od architektury uznać za zabytek nie chroniony, każdy ma obowiązek odstrzelić choćby jednego. Proszę oglądnąć pierwszą lepszą starówkę, tam nie było architektów, kazda kamieniczka jest inna, istna pstrokacizna, i to są piękne rzeczy, prawdziwe zabytki, nie szopki ustawione pod sznurek w pionie i w poziomie, dlatego wywalić to towarzystwo, co nie pozwala właścicielowi budować na swoim terenie tego co jemu jest potrzebne, i co jemu się podoba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.mm.pl 29.12.07, 22:15 przebrnelam! przebrnelam przez 78 komentarzy ludzi, ktorych nienawisc do PRL-u bedzie trwala jeszcze dlugo. nienawisc do kolejek, braku coca-coli, braku mozliwosci wyrazania swojej niezadowolonej opinii! bardzo mi sie podoba pomysl ze zrobieniem takiej wlasnie listy wroclawskich zabytkow. bo ludzie, ktorzy zaprojektowali te obiekty zasluguja na szacunek i przez to, ze zostaly wybudowane w "zlym" okresie nie mozna skazywac owych na smierc. a do panstwa niezadowolonych - poczytajcie o modernizmie, czemu go zaprzestano... moze bedziecie miec argumenty w dyskusji. pozwiedzajcie inne kraje, zobaczcie jak to sie tam robi. dlaczego do nas nikt nie chce przyjezdzac, a tam tak... jeden pan pisal o historii. czy nalezy ja negowac? chyba, nie... chociaz jest pan pewnie zdania, ze nalezy odbudowac palac przy Wita Stwosza przy okazji zamykajac go dla zwiedzajacych... przeciez, to byl taki piekny palac... taki historyczny, historyzujacy... histeryzujacy... pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_barto Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.as.kn.pl 29.12.07, 22:45 zaluzyli na szacunek po prost ustawiajc klocek taki sam jak inne ? I ta piekna gra slow :historyzujacy histeryzujacy - i od rauz wydaje nam sie ze jestesmy madrzy i nasze zdanie jest niezywkle madre - niczym z serialu jakiegos. Nie wiem jakie sa Pani gusta, ale to nawet nie chodzi o gusta tylko o pewne poczucie estetyki i piekna - przeciwnikom tej listy a przynajmniej niektorycj obiektow z niej jak mnie nie podoba sie to ze budynki te zachwiewaja wrecz burza ciag zabudowy, lub architektoniczny niektorych miejsc - taki np nowy targ . lub bloczki przy wita stwosza ,szewskiej czy np nozowniczej- jak dla mnie to szanowni panstwo arcitekci oraz Pani możecie sobie wpisac do rejestru zabytkow nowy dwor, kozanow , popowice ,kosmonautow i wszystkie te inne takie samo kartonowe zlewajace sie betoniarnie albo przemalowac na wszsytkie kolory teczy a z wszsytkim budnykom lacznei z katedra i ratusze modebrac status zabytku , ale wybiore zabudowe taka jaka prezentuja pierzeje rynku glownego czy placu solnego (ktore notabene nie sa oryginalami tylko budowlami HISTORYZUJACYMI !) niz zabudowe tego oblesnego nowego targu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartollommeo Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.07, 23:35 Gratuluję bezsensownego wielkiego wysiłku!!! Tylko co ma wspólnego nienawiść do PRL, z architekturą? Tu nie chodzi o okres w którym powstawała, tu chodzi o to jaka ona jest, jeżeli krytykuję jakiś budynek, niewiele mnie obchodzi kiedy on powstał, ważne jak wygląda i jak wpisuje się w otoczenie. Teraz w większości wypadków, nie buduje się wcale lepiej, ale nie o to, tu chodzi. Jakbyś czytała uważnie, zauważyłabyś, że ludzie głównie krytykują jakieś konkretne, wybrane przez siebie budynki. Jaki dorobek stanowią np. te bloki na Nowym Targu? Widziałaś przedwojenne zdjęcia? Jak już pisałem poza wschodnią i zachodnią stroną, te budynki są beznadziejne, nie da się nawet przerobić parteru pod usługi. Nie da się nic do nich dobudować. Nie ważne kiedy powstały. Po prostu ten plac jest za cenny, żeby stało tam coś takiego. Zgadzam się, że jest wiele budowli z "tamtego okresu" wartych zachowania. Co do modernizmu, to chyba widać, że nasze miasto niespecjalnie umie zadbać o przedwojenne budynki np. z wystawy Wu Wa, a tu już chcą wpisywać na listę nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
to Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek 29.12.07, 23:24 i jeszcze do zwolennikow odtworzenia zabudowy historycznej. pamietajmy niemcy rozwijajac miasto nie mieli oporow przed wyburzaniem historycznych kamienic. na miejscu czego stoja kamienice w "kiczowatym" stylu secesyjnym na rynku? moze pustyni? oczywiscie naszym zadaniem nie bedzie wybuzanie barokowych kamienic, a syfu z PRLu. nie trzymajmy sie ortodoksyjnie koncepcji odbudowy historycznej zabudowy (atrap!). pozbawiamy Wroclaw przyszlosci waznego swiadectwa architektonicznego z naszych czasow. tak, jestesmy zrazeni do socjalistycznego budownictwa postepowego, czy prostackich drapaczy chmur, ale naprawde jest mozliwe zbudowanie nowoczesnych, estetycznych i przyjaznych ludziom budynkow, pasujacych w rownym stopniu do sasiadujacej zabudowy, co np dom handlowy braci Brasch (Feniks) do reszty rynku. potrzeba nowej hali stulecia, nowego domu handlowego Petersdorf! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartollommeo Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.07, 23:48 Niepecjalnie mnie interesuje co robili Niemcy. Ale robili to głównie dlatego, że nie istniało jeszcze wtedy pojęcie zabytku, w takim sensie, w jakim znamy je teraz, a także dlatego, że Rynek i Stare Miasto stanowiło centrum, w troszkę innym sensie niż teraz, miasto było mniejsze i trzeba było je rozwijać, teraz Rynek i okolice nie stanowią już centrum handlowo-finansowego, a raczej rozrywkowe. Miasto się powiększyło, żeby zbudować coś nowego w prestiżowym miejscu, niekoniecznie trzeba burzyć starą kamieniczkę na rynku. Pzrypominam o ciekawym pomyśle Berga, postawienia wieżowca w miejse bloku śródrynkowego. Było wiele innych koncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
to Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek 30.12.07, 12:54 pojecie zabytku jest rzeczywiscie dosyc świeżej daty, ale starsze niż mogłoby wynikać z Twojego postu. jak budowano Wroclaw przed wojna jest o tyle ważne, że jest to pewna tradycja urbanistyczna do której się należy odnieść. można zachować, można odrzucić, ale znać trzeba. centrum moze i pelni nieco inne funkcje, ale mimo wszystko jest duzo do wyburzenia gniotów (nie baroku) i duzo wolnego miejsca w centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartollommeo Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.08, 22:56 Jakbyś przeczytał uważniej, zauważyłbyś, że nie pisałem o tym kiedy powstało pojęcie "zabytek", tylko o tym, jak wtedy do niego podchodzono. Poza tym, niespecjalnie mi się podoba to co Niemcy wtedy robili, nie musimy wcale tego kontynuować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartollommeo Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.08, 23:01 Tylko, że kiedyś ścisłe centrum prawie wszystkiego, to był rynek i okolice, teraz miasto jest większe, centrum jest rozleglejsze i o to mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_barto Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.as.kn.pl 30.12.07, 00:10 nie trzymajmy sie ortodoksyjnie koncepcji odbudowy historycznej > zabudowy (atrap!). pozbawiamy Wroclaw przyszlosci waznego swiadectwa > architektonicznego z naszych czasow. tak, jestesmy zrazeni do > socjalistycznego budownictwa postepowego, czy prostackich drapaczy > chmur, ale naprawde jest mozliwe zbudowanie nowoczesnych, > estetycznych i przyjaznych ludziom budynkow, pasujacych w rownym > stopniu do sasiadujacej zabudowy, co np dom handlowy braci Brasch > (Feniks) do reszty rynku. > potrzeba nowej hali stulecia, nowego domu handlowego Petersdorf Bardzo dobry sposob myslenia -tu nie chodzi o to aby na sile odbudowywac stare i tak dalej-urok zabytkow polega na tym ze sa stare itd . Chodzi o stworzenie czegos co bedzie pasowac-osobisice akurat do nowego targu nei widze kompromisu i tam powinno byc absoultnei budownictwo nawiazujace zabudowy przedwojennej, chocby z racji ze to pierwszy rhistoryczny rynek wroclawski, ale nei zapominajmy ze to nie o sam plac chdoz itylko o mysl urbanistyczno- architektoicza-co z tego ze odbudujemy nowy targ jesli bedzie to np stara zabudowa tylko samego placu a wszsysko wokol- ul sw katarzyny,wita stwosza,kotlarska,nozownicza, wiekszosc szewskiej i kuzniczej beda straszyc tymi komuchowskimi koszmarami ? Tu potrzebna jest wizja i neikoniecznie chodzi tu o zabudowe historczyna itd tylko o cos pasujacego. Nie trzeci juz solpol, albo te koszmary jak helios czy pasaz, ale chocby taki budynek jak ta plomba na olawskiej obok kameleona-budynek nowy ale jak wspaniale odwolujacy sie do historycznej zavudowy i od razu lepiej to wylgada !szkoda ze nie wyburza polnocnej pierzei olawskiej i tam nei przywroca takich budynkow zamiast tych pudelek po zapalkach ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: 209.245.22.* 31.12.07, 23:15 Przeczytalem wszystkie komentarze. Sa dla mnie bardzo ciekawe gdyz jestem jedynym tutaj piszacym ktory pamieta Wroclaw przedwojeny. Mam juz 89 lat i jeszcze zdazylem zaczac studiowac architekture w 1939 roku na politechnice wroclawskiej. Doskonale pamietam architekture Nowego Targi , placu grunwaldzkiego i piekne ciagi zabudowy dzisiejszej starowki. W 1945 roku Nowy targ nie byl az tak zniszczony zeby nie udalo sie go odbudowac. Niestety cegla do Warszawy byla bardziej potrzebna. Noim zdaniem nalezy usunac z Nowego Targu te wstretne klocki i wybudowac budynki nawiazujace do przedwojennej zabudowy i oczywiscie ozywic to miejsce poprzez male sklepiki, knajpki itd. To miejsce kwitnelo zyciem nawet po wojnie a teraz jest calkowicie martwe. Plac Gronwaldzki calkowicie pusty dawal nieograniczone mozliwosci koncepcji architektonicznej. I co zrobiono? Zaczeto od niesczesliwych koszarowych domow studenckich przeslaniajac je jeszcze bardziej koszmarnym budynkiem skonczywszy na 20-latce i teraz na wstretnej galeri. Jedna naprawde udana zabudowe przeprowadzono przy zabudowie PKWN-u. To jest jedyna moim zdaniem zabudowa powojena ktora warto we wroclawiu chronic. Jest tez kilka pojedynczych obiektow jak budynek Panoramy czy Linowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architetto Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.08, 21:49 To jakis zart, jakis glupi dowcip, ratowac te wszystkie koszmary ? zakrawa na skandal albo na "nieczysty interes", to wszystko musi byc wyburzone, lacznie z ta "radosna tworczoscia " z lat '90, wyciapane tandetne "plomby" i inne ohydztwa. Cala komisja powinna OBOWIAZKOWO przebywac 1 rok w Paryzu,1 rok w Rzymie i 1 np. w Londynie czy Madrycie i po powrocie podejmowac te MOCNO KONTOWERSYJNE DECYZJE.Te budynki nie maja NIC wspolnego z architektura , to zwykle szkaradztwa. ( wspolczesne tez sa niewiele lepsze, poza malymi wyjatkami) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kijek Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: 62.233.177.* 05.01.08, 20:03 www.ronet.pl/impresje_Sladami-Le-Corbusiera-Indie_28.html modernizm też trzeba czasem remontować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Architektura z czasów PRL jak cenny zabytek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.08, 01:37 Autor artykułu słabo po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś