Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ XXXIII

IP: 62.233.178.* 04.02.03, 10:08
dzień świstaka dla mnie nastał...
Obserwuj wątek
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.03, 12:46
      ROAD (Nick Drake)

      you can say the sun is shining if you want to;
      I can see the moon and it looks so clear.
      you can take the road that leads you to the stars now;
      I can take a road that'll see me through.
      I can take a road that'll see me through.
      see me through...
      hey...

      • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 13:13
        kolejna bezsenna noc spędzona nad książkami o fascynujących
        tytułach... "ewolucja pożądania"... "atrakcyjność wzajemna"... tylko dlaczego
        naukowe prawdy z książek nijak sie mają do rzeczywistości? a rzeczywistość taka
        dziwna...

        i tu powinien być wiersz... więc jest:

        Edward Stachura

        Ratuj, słoneczko

        Słoneczko, śliczne oko,
        Dnia oko pięknego,
        Nie jesteś ty zwyczajów
        Kochania mojego.

        Ty lubisz mnie,
        A ona nie;
        Czemu, słoneczko,
        Czemu tak jest?

        Słoneczko, śliczne oko,
        Dnia oko pięknego,
        Nie jesteś ty zwyczajów
        Kochania mojego.

        Ty lubisz mnie,
        Ja lubię cię;
        Za nią szaleję
        jak dziki zwierz.

        Słoneczko, śliczne oko,
        Dnia oko pięknego,
        Nie jesteś ty zwyczajów
        Kochania mojego.

        Ty widzisz mnie,
        A ona nie;
        Ratuj, słoneczko,
        Bo tylko śmierć!

        Słoneczko, śliczne oko,
        Dnia oko pięknego...
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 04.02.03, 13:35
          Wg późnego Kanta moralne jest to co jest czynione z obowiązku, a to co się
          czyni z własnej ochoty jest albo obojętne moralnie (jeśli nie stoi w
          sprzeczności z naszymi obowiązkami) albo naganne (jeśli stoi).

          hm..



          • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.03, 14:58
            czy za postepowanie naganne czeka mnie kara? jaka?
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 04.02.03, 15:03
              Zarówno Kant późny jak i wczesny nie wypowiadają się w materii kar (a może się
              wypowiadają, ale ja nie znalazłem)

              mądrzę się, jakbym przeczytał co najmniej "Krytykę czystego rozumu", a ja tylko
              błądzę oczami po stronicach tatarkiewiczowej księgi :-(
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 62.233.178.* 04.02.03, 15:05
            Charles Baudelaire
            "przemiany wampira"


            niewiasta,ust czerwienią znaczona zuchwałą,
            niby żmija na węglach w skrętach prężąc ciało,
            trąc o łoże pierś pełną żądz nieujarzmionych,
            potok słów wylewała piżmem nasyconych:
            -"w wilgotnych moich wargach wiedza upojenia;
            umiem w łożu zatopić skrupuły sumienia;
            suszę łzy;krwi stygnącej bić każę goręcej
            i starczym ustom uśmiech przywracam dziecięcy-
            a kogo do nagości mej dopuszczę łaski,
            zastąpię mu księżyca,gwiazd i słońca blaski!
            bo,mój mędrcze,w pieszczotach ja tak wyćwiczona,
            gdy owijam wybrańca w wężowe ramiona,
            lub do hojnych mych piersi puszczam głodne usta-
            i skromna,i rozpustna,i groźna,i pusta-
            że dla mnie za otchłanie takie upieszczenie
            anioły by w niemocy szły na potępienie!"
            (...)

          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.kask.net.pl 04.02.03, 16:25
            głodna życia jestem znów
            wciąż apetyt na nie mam
            dzis przegrałam
            jutro dalej gram...
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.kask.net.pl 04.02.03, 19:51
              J.Przybora
              >>uśmiechnij się<<

              Uśmiechnij się,kochanie!
              Nim powiesz pierwsze zdanie
              nim rękę mi podasz
              uśmiechnij się! to wszystko
              za imię i nazwisko
              wystarczy,gdy mnie muśnie
              twój uśmiech.
              Uśmiechnij się,bo ładniej
              z uśmiechem to wypadnie!
              Jak ja,się uśmiechaj.
              Znajomość ta niechaj
              uśmiechem rozpoczęta
              wciąż będzie uśmiechnięta!
              Uśmiechnij się!
              Uśmiechnij się!
              O,tak!


              ***********

              znajomość uśmiechem rozpoczęta...
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.03, 19:59
      I'm going slightly mad
      I'm going slightly mad
      It finally happened - happened
      It finally happened - ooh oh
      It finally happened - I'm slightly man
      Oh dear
      I'm one card short of a full deck
      I'm not quite the shilling
      One wave short of a shipwreck
      I'm not my usual top billing
      I'm coming down with a fever
      I'm really out to sea
      This kettle is boiling over
      I think I'm a banana tree
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 04.02.03, 21:17
        PIELGRZYM


        I
        Nad stanami jest i stanów-stan,
        Jako wieża nad płaskie domy
        Stércząca w chmury...

        II
        Wy myślicie, że i ja nie Pan,
        Dlatego że dom mój ruchomy,
        Z wielblądziej skóry...

        III
        Przecież ja aż w nieba łonie trwam,
        Gdy ono duszę mą porywa
        Jak piramidę!

        IV
        Przecież i ja ziemi tyle mam,
        Ile jej stopa ma pokrywa,
        Dopókąd idę!...

        ________
        Jeden z najlepszych wierszy, jakie istnieją!...(oczywiście to moja prywatna
        opinia)
        Pamiętam jak z pewnym kolegą dość uparcie śpiewaliśmy piosenkę opatrzoną tymi
        słowami - przy fragmnencie:"..z wielbłądziej sóry..." należało śpiewać najniżej
        jak się tylko da - czasem aż ciekły mi łzy wysiłku :-) (ech, licealne czasy...)
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.03, 22:54
      I'm Free Now (Sandman)

      I'm free now to direct a movie
      Sing a song or write a book about yours truly
      How I'm so interesting I'm so great I'm really just a fuck-up
      And It's such a waste to burn down these wall around me
      Flexing like a heartbeat we don't like to speak
      Don't talk to me for about a week I'm sorry it just hurts to explain
      There's something going on that makes my guts ache
      I got guilt I got fear I got regret
      I'm just a panic stricken waste I'm such a jerk
      I was honest I swear the last thing I want to do
      Honest I swear the last thing I want to do
      Is ever cause you pain
      Oh
      I'm free now
      Free to look out the window
      Free to live my story
      Free to sing along
      Oh (x4)

      ....taki przyjemny glos nie pozwala mi sie skupic na.... brrr
      alez mi dobrze ;-)
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 04.02.03, 22:59
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=502&w=4507518&a=4510157
        zastanów się, czy na pewno jest Ci tak dobrze :-)
        • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.03, 23:06
          She painted a bull's eye on my mind.
          No matter how I moved her aim was never high.
          I guess that was what I needed at the time.

          A good woman is hard to find. A good woman is hard to find.
          A good woman is hard to find. A good woman is hard to find.
          [M.S.]

          jestem zla
          postepowanie niemoralne napawa mnie radoscia
          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 04.02.03, 23:13
            Przejdzie Ci niebawem i chwila ta może nieść ze sobą dość nieprzyjemne wrażenia.
            Życzę jednak jak najdłuższego trwania w dobrym samopoczuciu :-D
            • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.03, 23:21
              "That's not to say whether it's right or wrong.
              It's not right or wrong. It's not right or wrong."

              "Early to bed and early to rise
              Makes a man or woman miss out on the night life
              Early to bed so you can wait
              For three buses a trolley and a train
              I think it's worth it for you to stay awake
              Maybe tomorrow you'll be a little late"
              [M.S]
              • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 05.02.03, 03:19
                Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;
                Jest taki wiatr.
                Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;
                Jest taki mróz.
                Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,
                Ani też "czuła pod miesiącem chwila" -
                Lecz ciemny wiatr,
                Lecz biały mróz.
                [...]

                S.Grochowiak


    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.03, 13:13
      [Sandman]

      I was once sitting on top of the world
      I really had things in my hand
      But something went wrong I'm not sure what
      And now I'm sitting here at home alone
      People they want to give you free advice
      Well that's something that I always try
      But you get what you pay for that's what I say
      And now I'm paying and paying and paying
      I lost everything I had
      I'm starting over from scratch
      I lost everything I had
      I'm starting over from scratch

      Everything I wanted cooking on the stove
      Everything I needed right in the home
      I had the best thing you can have
      You can have it you can have it now
      I lost everything I had
      I'm starting over from scratch
      I lost everything I had
      I'm starting over from scratch

      It's just a fact (?)
      Wiped that smile off my face
      Put me down in my proper place
      But the world just keeps on spinning around
      And I'm still hanging around in this world
      I lost everything I had
      I'm starting over from scratch
      I lost everything I had
      I'm starting over from scratch
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 62.233.178.* 05.02.03, 13:20
        ...a kiedy przyjdzie godzina rozstania,
        popatrzmy sobie w oczy długo,długo
        i bez jednego słowa pożegnania
        idźmy-ja w jedną stronę,a ty w drugą.

        Bo taka nam już pisana jest dola,
        że nigdy dla nas jutro się nie ziści,
        wiecznie nam w poprzek staje tajna wola,
        co tkliwość mieni w podmuch nienawiści
        (...)

        T.Boy-Żeleński
        • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.03, 13:32
          ... A kiedy przyjdzie godzina spotkania.....

          minie niezauwazona

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=502&w=4366983&a=4413474
          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 05.02.03, 18:01
            Rabindranath Tagore
            ***

            Zdawało mi się, że mam jej coś do
            powiedzenia, kiedy oczy nasze się zetknęły po drodze.
            Lecz odeszła, i oto kołysze się dniem
            i nocą
            Jak próżnująca łódź na fali każdej
            z godzin
            To co miałem jej do powiedzenia.

            Jak gdyby się unosiło w chmurach jesiennych
            w niekończącym się poszuki-
            waniu,
            Jak gdyby się rozchylało w wieczornych kwiatach.
            Jakby tych zgubionych słów szukało
            w świetle zachodu.

            Jak świetliki pełga mi w sercu i znaczenie
            swe próbuje dojrzeć
            W zmierzchu rozpaczy
            To co miałem jej do powiedzenia.


            • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.03, 18:20
              Gone For Good

              Sandman

              I'm never going back never going back to you
              I'm never going to see you again
              I'm never going to dig out your picture
              I'm never going to look you up someday
              Life is very short
              You don't love me anymore
              So I'm never going to see you again
              I'm never going to write you a letter
              Never going to call you on the phone
              I'm never going to drive by your house
              I'm never going to catch you coming outside
              Never going to walk up your walk
              And ring your bell
              And feel you fall into my arms
              I'm never going to see you (x2)
              I'm never going to see you again
              Your gone for good

              • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 05.02.03, 21:32
                R.M.Rilke
                ***

                Spójrz, jak możliwości te same
                układają się w dwa różne zestroje,
                jakby szły dwa czasy nie te same
                przez dwa te same pokoje.

                Każda mniema, że podpiera drugą,
                gdy opiera się na niej zmęczona;
                i nie może jedna drugiej być sługą,
                bo krew kładą na krew ich ramiona,

                i łagodnie ku sobie skłonione
                wciąż tak samo, gdy próbują wzdłuż alei
                prowadzić i być prowadzone:
                ach, lecz krok nie ten sam je dzieli.

                ___
                dedykuję siostrom, z których jedna nie chciała zrobić drugiej herbaty ;-)
                u.
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.kask.net.pl 05.02.03, 23:42


            > ... A kiedy przyjdzie godzina spotkania.....

            "hyhy", wiem,że ten wiersz niedawno był... zapodałam [fragment]po raz
            kolejny,bo czuję go teraz w sobie....mocno...
    • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 18:34
      Nikołaj Stefanowicz

      Spójrz! Posępny dom po tamtej stronie
      ulicy i ten naprzeciwko niego –
      przekrzywiły się, sczerniały oba domy
      od uczucia zapamiętałego.

      Okna w okna zerkają ukradkiem,
      kiedy dzień, a rozwartym okiem w nocy.
      Ale jak się zbliżyć? Nie ma rady,
      tylko wiedzieć i pragnąć bez mocy.

      Odurzeni tym, co się nie ziści,
      pozbawieni rozumu, jak one –
      teraz oto skamienieliśmy,
      nawet bardziej niż te biedne domy.
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 05.02.03, 21:11
        Gość portalu: farolito napisał(a):

        > Nikołaj Stefanowicz

        A gdzie nazwisko tego pana? Nie znam go wprawdzie, ale wydaje mi się, że czegoś
        brakuje.

        __________________

        W. Broniewski

        [Dzień dobry, kochana!]


        Dzień dobry, kochana! Śniegi
        świat niedługo zawieją.
        Aż po jeziora brzegi
        bieli się wszystko - nadzieją.

        Mnie - cóż? Kieliszek koniaku,
        pióro, kawałek papieru,
        myślę i "w braku laku",
        (znaczy natchnienia) - papieros.

        Pomyślę jeszcze: kocham,
        pomyślę dłużej: w płacz...
        Chciałem szczęścia choć trochę,
        a teraz płaczę - patrz.




        • Gość: axamitka Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 23:28
          Paryż i noc i Notre Dame
          i wiatr - na pustym placu sam
          odprawiam modły do Madonny

          Trzy gwiazdki nad wieżami brzęczą i drżą
          ...

          Gdy wróci noc znów pójdę tam
          na pusty plac przed Notre Dame
          i cień mój pomknie za mną tam
          z wielką walizką rozpaczy


          KIGałczyński
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.kask.net.pl 05.02.03, 23:49
            witaj axamitko ponownie w >>bezsennościach<< :)

            ********

            świtem zapłakanym obudziłaś mnie
            i powiedziałaś, wstań -już pora;
            kwiaty jeszcze spały przedjesiennym snem
            a my przytuleni,senni.
            do widzenia-mówiliśmy,mówili...
            do widzenia-i zadzwoń,proszę,tak
            zadzwonię,nie płacz,wróć do łozka,
            przeziębisz się,na dworze pada deszcz...

            **********
            dziwny ten samczy gatunek...
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 06.02.03, 01:33
              C. Norwid

              OBOJĘTNOŚĆ

              Jeśliś zdradzony w życiu kilka razy,
              Och! jakiż wielki to ból...
              Współczuję skargę twą ponad wyrazy:
              Łez moich tyś Pan! tyś król!

              Lecz skoro w roku zdradzili cię ludzie
              Trzysta-sześćdziesiąty-raz?...
              Serca mi nie stać i byłbym w obłudzie,
              Nie będąc głuchym, jak głaz.

              Im mniej kto zdradzan, tym srożej zdradzony! -
              Lecz kto nie doznał, jak zdrad,
              Męczeńskich nie dość mu palm i korony,
              Nad które - cóż? dawa świat...
        • Gość: f-lito Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:47
          Gość portalu: uhm napisał(a):

          > > Nikołaj Stefanowicz
          >
          > A gdzie nazwisko tego pana? Nie znam go wprawdzie, ale wydaje mi się, że
          czegoś
          >
          > brakuje.

          nie, nie brakuje niczego. wedle mojej najlepszej wiedzy nikołaj stefanowicz ma
          na nazwisko stefanowicz właśnie.
    • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 06.02.03, 10:46
      STUFEN

      Wie jede Blüte welkt
      und jede Jugend dem Alter weicht,
      blüht jede Lebensstufe,
      blüht jede Weisheit auch und jede Tugend
      zu ihrer Zeit und darf nicht ewig dauern.

      Es muß das Herz bei jedem Lebensrufe
      bereit zum Abschied sein und Neubeginne,
      um sich in Tapferkeit und ohne Trauern
      in andre, neue Bindungen zu geben.

      Und jedem Anfang wohnt ein Zauber inne,
      der uns beschützt und der uns hilft zu leben.

      Wir sollen heiter Raum um Raum durchschreiten,
      an keinem wie an einer Heimat hängen,
      der Weltgeist will nicht fesseln uns und engen,
      er will uns Stuf' um Stufe heben, weiten.

      Kaum sind wir heimisch einem Lebenskreise
      und traulich eingewohnt, so droht Erschlaffen,
      nur wer bereit zu Aufbruch ist und Reise,
      mag lähmender Gewöhnung sich entraffen.

      Es wird vielleicht auch noch die Todesstunde
      uns neuen Räumen jung entgegensenden,
      des Lebens Ruf an uns wird niemals enden...

      Wohlan denn, Herz, nimm Abschied und gesunde!


      Hermann Hesse

      • wilk_stepowy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII 06.02.03, 23:45
        Krankheit

        Willkommen Nacht! Willkommen Stern!
        Mich duerstet nach Schlaf, ich kann nimmer wachen,
        Ich kann nimmer denken, nimmer weinen und lachen,
        Nur schlafen moecht ich gern,
        Schlafen hundert, tausend Jahr,
        Und ueber mir gehen die Sterne hin;
        Meine Mutter weiss, wie ich muede bin,
        Beugt sich laechelnd herab, hat Sterne im Haar.

        Mutter, lass nimmer tagen,
        Lass keinen Tag mehr zu mir herein!
        So boese, so feind ist sein weisser Schein,
        Ich kann es nicht sagen.
        So viel lange heisse Strassen bin ich gegangen,
        Mein Herz ist ganz verbrannt -
        Oeffne mir, Nacht, fuehr mich in Todes Land,
        Ich habe kein andres Verlangen,
        Ich kann keinen Schritt mehr gehen,
        Mutter Tod, gib mir die Hand,
        Lass mich in deine unendlichen Augen sehen!

        ---------
        Illness

        Welcome night! Welcome star!
        I am thirsty of sleep, I can wake no more,
        I can think no more, cry no more, laugh no more,
        I would like only to sleep,
        Sleep a hundred, thousand years,
        And above me the stars go by;
        My mother knows, how I am tired,
        Bows smiling down, has stars in her hair.

        Mother, let it no more be day,
        Let no day come in to me!
        So evil, so hostile is its white shine,
        I cannot say.
        So many long hot streets have I walked,
        My heart is entirely burned -
        Open to me, night, lead me into death's land,
        I have no other longing,
        I can walk no further step,
        Mother death, give me your hand,
        Let me look into your infinite eyes!

        Hermann Hesse


        Czy ktoś ma po polsku?
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.biol.uni.wroc.pl 06.02.03, 12:59
      Miron
      "Leżenia"

      1
      naprzeciw nocnych szpar
      ciemno-ja
      mieszkanio-ja
      leżenio-ja

      2
      leżenie
      w wydłużanie się
      bez jednej poprzeczki złości która skraca
      idzie się tylko na długość idzie się idzie
      puszcza się w dobrze sobie bycie
      nie kończy się

      3
      kiedy leżę nie nadaję się do wstania
      leżenie zapuszcza korzenie
      nie wierzę w poruszanie się
      zawsze do wyrwania zielony

      4
      takie leżenie-myslenie jak ja lubię
      to jest niedobre z natury
      bo niech ja w naturze
      tak sobie leżę-myślę
      to zaraz napadnie mnie coś i zje

      5
      leżąc w łóżku chcę być dobrym
      przez sen rożnie dużo dobroci
      leżenie dobroć wygrzewa
      ale wstanie ją zawiewa

    • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:23
      kolejne dzieło Nikołaja Stefanowicza

      Zew trąby, złowieszczy dźwięk metalu,
      doszedł nas – głos niechybnego sądu.
      Lecz wokół nas wszystko ma formę stałą.
      Z dworca odchodzą, jak zawsze się działo,
      ciągi zgodnych z rozkładem pociągów.

      W kramach idzie handel, wieże głoszą wieczność,
      siąpi deszcz, a ja do domu biegnę
      w jesiennej mgle, na pamięć znaną ścieżką,
      nie wiedząc, że dokonał się Sąd Ostateczny
      i już wszystko – wszyscyśmy w piekle.

      [choć nie znam się na tym, to myślę, że nikołaj stefanowicz potrafił pisać
      wartościowe wierszyki]
    • Gość: minister_kóltóry Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.156ce.scvmaxonline.com.sg 06.02.03, 23:38
      Ihr saht den weisen Salomon
      Ihr wisst, was aus ihm wurd.
      Dem Mann war alles Sonnenklar
      Er verfluchte die Stunde seiner Geburt
      Und sah, dass alles eitel war.
      Wie gross und weis war Salomon!
      Und seht, da war es noch nicht Nacht
      Da sah die Weld die Folgen schon:
      Die Weisheit hatte ihn so weit gebracht!
      Beneidenswert, wer frei davon!

      Ihr saht den kühnen Cäsar dann
      Ihr wisst, was aus ihm wurd.
      Der sass wie'n Gott auf dem Altar
      Und wurde ermordet, wie ihr erfuhrt
      Und zwar, als er am grössten war.
      Wie schrie der laut: Auch du, mein Sohn!
      Denn seht, da war es noch nicht Nacht
      Da sah die Welt die Folgen schon:
      Die Kühnheit hatte ihn so weit gebracht!
      Beneidensweit, wer frei davon!

      Ihr kennt den redlichen Sokrates
      Der stets die Wahrheit sprach:
      Ach nein, sie wussten ihm keinen Dank
      Vielmehr stellten die Oberen böse ihm nach
      Und reichten ihm den Schierlingstrank.
      Wie redlich war des Volkes grosser Sohn!
      Und seht, da war es noch nicht Nacht
      Da sah die Welt die Folgen schon:
      Die Redlichkeit hatt' ihn so weit gebracht!
      Beneidensweit, wer frei davon!

      Der heilige Martin, wie ihr wisst
      Ertrug nicht fremde Not.
      Er sah im Schnee einen armen Mann
      Und er bot seinen halben Mantel ihm an
      Da frorn sie alle beid zu Tod.
      Der Mann sah nicht auf irdischen Lohn!
      Und seht, da war es noch nicht Nacht
      Da sah die Welt die Folgen schon:
      Selbstlosigkeit hatt' ihn so weit gebracht!
      Beneidensweit, wer frei davon!

      Hier seht ihr ordentliche Leut
      Haltend die zehn Gebot.
      Es hat uns bisher nichts genützt:
      Ihr, die am warmen Ofen sitzt
      Helft lindern unsre grosse Not!
      Wie kreuzbrav waren wir doch schon!
      Und seht, da war es noch nicht Nacht
      Da sah die Welt die Folgen schon:
      Die Gottesfurcht hat uns so weit gebracht!
      Beneidensweit, wer frei davon!

      ______________________________________________


      You saw sagacious Solomon
      You know what came of him,
      To him complexities seemed plain.
      He cursed the hour that gave birth to him
      And saw that everything was vain.
      How great and wise was Solomon.
      The world however did not wait
      But soon observed what followed on.
      It's wisdom that had brought him to this state.
      How fortunate the man with none.

      You saw courageous Caesar next
      You know what he became.
      They deified him in his life
      Then had him murdered just the same.
      And as they raised the fatal knife
      How loud he cried: you too my son!
      The world however did not wait
      But soon observed what followed on.
      It's courage that had brought him to that state.
      How fortunate the man with none.

      You heard of honest Socrates
      The man who never lied:
      They weren't so grateful as you'd think
      Instead the rulers fixed to have him tried
      And handed him the poisoned drink.
      How honest was the people's noble son.
      The world however did not wait
      But soon observed what followed on.
      It's honesty that brought him to that state.
      How fortunate the man with none.

      [...]

      Here you can see respectable folk
      Keeping to God's own laws.
      So far he hasn't taken heed.
      You who sit safe and warm indoors
      Help to relieve our bitter need.
      How virtuously we had begun.
      The world however did not wait
      But soon observed what followed on.
      It's fear of god that brought us to that state.
      How fortunate the man with none.
    • Gość: hhhh Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 08:36
      Venus In Furs

      Shiny, shiny, shiny boots of leather
      Whiplash girlchild in the dark
      Comes in bells, your servant, don't forsake him
      Strike, dear mistress, and cure his heart
      Downy sins of streetlight fancies
      Chase the costumes she shall wear
      Ermine furs adorn the imperious
      Severin, Severin awaits you there

      I am tired, I am weary
      I could sleep for a thousand years
      A thousand dreams that would awake me
      Different colors made of tears
      ...
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.kask.net.pl 07.02.03, 11:31
        nie umrę
        będę żyć!
        w blasku śniegów
        w szumie morza
        będę żyć!
    • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 07.02.03, 14:25
      Panegirik für Martynas Mažvydas
      Stich in der Medaille von Petras Repšys
      zum Andenken an das erste litauische Buch

      Žvaigždės prašo lietaus, o žmogus – amžinybės
      Rožės vasaros karšty
      Be žodžių
      Maldauja vandens.
      Žodžiai – per darbą ir maldą – sugula
      Klusniai į knygą,
      To kas per Dievą suguldė –
      Laukia šlovė amžina.

      Die Sterne bitten um den Regen, und der Mensch um die Ewigkeit
      Die Rosen in der Sommerhitze
      Ohne Worte
      Flehen um Wasser.
      Die Wörter - durch Arbeit und Gebet - legen sich
      Gehorsam in das Buch
      Auf den, wer durch Gott zusammengelegt hat
      Wartet der ewige Ruhm.
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 21:58

      So keep on looking for that rainbow
      Start again
      I hope you find the rainbow
      Rainbow's end

    • Gość: minister_kóltóry Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.156ce.scvmaxonline.com.sg 07.02.03, 23:41
      Tak wolno płynie czas
      Gdzieś poza nim nasz sekret
      Nie ma nic, nawet ptaków nie ma już
      Tam, gdzie był nasz raj

      To nie był tylko sen
      Pamiętam każdy dzień

      Donikąd pragnę iść
      Tam, gdzie zza chmur aksamit
      Ciepły deszcz zaplątany w moim śnie
      Raj odnajdzie nasz

      To nie był tylko sen
      Pamiętam każdy dzień...
    • Gość: hhhh Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.03, 00:00
      Pytają wszyscy, skąd jesteś i co robisz
      To im wystarczy, że imię jakieś masz
      nie musisz odpowiadać i mówić im o sobie
      Bo zamiast ciebie oni widzą twarz.

      Myślałam wtedy, że nie ma na co czekać
      Czas szybko mija, a życie jedno jest
      To nie był łatwy gest, mówili, że uciekam
      Z biletem w dłoni, w jedną stronę rejs

      Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
      I przypomina dziecinne twoje sny
      Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
      I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.
      Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
      I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.

      Zostałam sama, więc piszę długie listy
      Pieniędzy nie mam, zbyt mało jeszcze wiem
      Poznaję dużo słów, rozumiem pawie wszystko
      A świat wygląda, jakby był za szkłem.

      Gdy obojętnie mijają mnie przechodnie
      Próbuję wierzyć, że przetrze się ta mgła
      Że będę mogła znów naprawdę czegoś dotknąć
      I cud się stanie - zniknie tafla szkła

      Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
      I przypomina dziecinne twoje sny
      Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
      I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.
      Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
      I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.


    • Gość: h Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.03, 04:10
      Teraz śnię, po prostu śnię
      W zmęczonej wyobraźni
      W ogrodzie wewnątrz mnie
      Skulony w moim śnie
      Tylko to mi się zdarza naprawdę.
      Dobrze wiem, gdy zbudzę się
      Zobaczę znów to samo
      Odejdź już, nie budź mnie
      Ja szukam w moim śnie
      Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
      Ogrodów pełnych kwiatów
      Pełnych kwiatów
      Po deszczu...

      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 62.233.178.* 08.02.03, 04:35
        to jest już koniec
        nie ma już nic
        jesteśmy wolni
        możemy...
    • Gość: Minister Zła Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 200.52.4.* 08.02.03, 11:10
      Jest taka biel, jest taka czerń, jest taki szał, jest taka płeć.
      Jest taka śmierć. Patrz...

      Do końca bez drogi w dół, do końca na jednej z lin.
      Bezpieczniej nie mówić nic, przestrzenią oplatać ból.

      Reakcje, reakcje, reakcje
      Chcę wiedzieć, co czeka mnie.
      Arkana przykładam do ust, a tarot już wie.

      Panna - czystość, Skorpion - śmierć,
      Lew to duch, a Wodnik światło Boga.
      Głupiec brnie w przepaści wir.
      Bez wiary wierzy tylko w słowa.
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 11:54
        PRZESZŁOŚĆ


        1

        Nie Bóg stworzył przeszłość i śmierć, i cierpienia,
        Lecz ów, co prawa rwie,
        Więc nieznośne mu - dnie;
        Więc, czując złe, chciał odepchnąć spomnienia!


        2

        Acz nie byłże jak dziecko, co wozem leci,
        Powiadając: "O! dąb
        Ucieka!... w lasu głąb..."
        - Gdy dąb stoi, wóz z sobą unosi dzieci.


        3

        Przeszłość jest i dziś, i te dziś daléj:
        Za kołami to wieś
        Nie - jakieś tam... cóś, gdzieś,
        Gdzie nigdy ludzie nie bywali!...




        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 11:57
          Gość portalu: uhm napisał(a):

          > 3
          >
          > Przeszłość jest i dziś, i te dziś daléj:

          powinno być tak:
          Przeszłość - jest to dziś, tylko cokolwiek dalej:

          [lenistwo (wklejanie z internetu) nie popłaca]
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 08.02.03, 14:05

      Hyhy, sama chciałaś ;)
      To będzie fragment poematu, nad którym siedzę od jakiegoś czasu i mam go już
      szczerze dość (ale potrzebny mi do egzaminu).

      (...)
      Zostawiwszy panienkom przykład znaczny w sobie,
      Żeby nie w tej powierzchnej, ale się ozdobie
      Swojej inszej kochały, miekkie fatygująć
      Pracą członki i nigdy zgoła nie próżnując -
      Czym Wenus w nich ostydnie, która, jako z łodzi,
      Z żartów, śmiechów i kartek pisanych się rodzi;
      Nade wszystko oczema szafować umiały,
      Gdyż tam welnie napierwej Kupidynek mały,
      Toż w serce się zakrada i topi swe strzały,
      Rzadko nie przyłomione, ile w piersi białej.
      Więc kiedy go po puszkach pieszczonych poznają
      I pojźrzeniu zuchwałym - niech mu nie ufają,
      Ale w soko do cylicyj i inszych ostrości,
      W czym nie zaraz upadną w takiej ostrożności.

      "Nadobna Paskwalina" Samuel Twardowski
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 14:35
        Isolation
        John Lennon



        People say we got it made
        Don't they know we're so afraid?
        Isolation
        We're afraid to be alone
        Everybody got to have a home
        Isolation

        Just a boy and a little girl
        Trying to change the whole wide world
        Isolation
        The world is just a little town
        Everybody trying to put us down
        Isolation

        I don't expect you to understand
        After you've caused so much pain
        But then again, you're not to blame
        You're just a human, a victim of the insane

        We're afraid of everyone
        Afraid of the sun
        Isolation
        The sun will never disappear
        But the world may not have many years
        Isolation



        • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.03, 15:15
          They tell me you're searching for a new place,
          They tell me tomorrow will have a true face.
          They say that I don't understand,
          When you speak of your summertime land -
          Just slow yourself down, I'm coming along.

          They tell me your past often hurt you,
          And even your friends, they would desert you.
          But now you are beginning to see,
          The same things have happened to me -
          Just slow yourself down, I'm coming along.

          You tell me your dreams have been broken,
          And not enough words have been spoken.
          The time has come to see it through.
          Slow down 'coz I'm coming with you -
          Just slow yourself down, I'm coming along


          -------

          "it's an illusion of life, the whole cause of our demise"
          • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 08.02.03, 15:31
            Sonet XXVIII

            Jakże powracać mam pełen radości,
            Gdy brak miłego spoczynku mnie dręczy?
            A noc mi po dniu ulgi nie przynosi,
            Lecz mnie dzień w nocy, a noc za dnia męczy?
            Choć są wrogami, lecz dręczą mnie razem;
            Zgodę zawarli i zadają męki:
            Jedno znużeniem, a drugie nakazem,
            Bym żył od ciebie z dala wśród udręki.
            Chcąc dzień ugłaskać, mówię, że go zdobisz,
            Kiedy blask niebios zakryją obłoki;
            A smagłej nocy powiadam, że złocisz
            Niebo bezgwiezdne i rozjaśniasz mroki.
            Jednak dzień, co dzień, me smutki przedłuża.
            A noc w cierpienie, co noc mnie zanurza.

            William Shakespeare
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 15:46
              C. Norwid

              AERUMNARUM PLENUS


              1

              Czemu mi smutno i czemu najsmutniéj,

              Mamże Ci śpiewać ja - czy świat i czas?...

              Oh! bo mi widnym strój tej wielkiej lutni,

              W którą wplątany duch każdego z nas.



              2

              I wiem, że każda radość tu ma drugą,

              Poniżej siebie, przeciw-radą łzę,

              I wiem, że każdy byt ma swego sługę,

              I wiem, że nieraz błogosławiąc, klnę.



              3

              Czemu mi smutno? - bo nierad bym smucić

              Ani przed sobą kłamstwa rzucać cień,

              By skryć, jak czego nie można odrzucić,

              By uczcić, czego wyciąć trudno w pień.



              4

              Więc to mi smutno - aż do kości smutno -

              I to - że nie wiem, czy ten ludzi stek

              Ma już tak zostać komedią-okrutną

              I spać, i nucić śpiąc: "To, taki wiek!"



              5

              Więc to mi smutno i tak coraz gorzéj,

              Aż od-człowiecza się i pierś, i byt;

              I nie wiem, czy już w akord się ułoży,

              I nie wiem, czy już kiedy będę syt...!



              6

              I nie wiem - czy już będę mógł nie wiedzieć,

              Że coraz Żywot mniej uczczony tu -

              Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,

              Ze snu się budząc: "Wróćmyż znów do snu."



    • Gość: wolvin Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 200.52.4.* 08.02.03, 17:21
      You turn out the lights and sit alone,
      trying to pretend that it's anguish,
      start at the ring of a telephone,
      throw down all your food at the banquet,
      keep a close eye on all you own,
      while leaving it all to languish....
      Is this what makes you happy?
      Is this what brings you joy?
      Your excuses are so crappy...
      silly boy.

      You take all the love and throw it aside
      to wallow in your sorrow,
      expect everyone to know how you feel inside,
      to forgive and forget come tomorrow;
      repaying all your debts with uncommon pride
      but denying that you ever borrowed....
      Is this what makes you perfect?
      Is this what makes you free?
      Just how long did you rehearse it,
      or does it just come naturally?

      Crying wolf from the depth of your sheep's heart,
      crying fire from the depth of the well
      in an endless parade of repeat starts,
      just how long will it last - can you tell?

      Until all your friends and lovers
      are simply bored with the pretence?
      It'll be too late then to discover
      just exactly what you meant
      and what was true
      and what was false...
      the wolf turned into human,
      the killer with remorse.

      Crying pain as though that should be pleasure,
      crying anger as though that should be revenge,
      crying sorrow as though that were a treasure -
      your treasure will find you in the end.

      When all of your friends have gone away,
      unwilling to put up with the danger
      that lies in each spiteful word you say,
      you'll be left, a greying wolf in a manger
      and when you've raised your last howl
      and destroyed all that you can
      with rotting teeth an slack jowls
      you'll be left a lonely man.
      And when it's nearly finished
      and you know the end is near
      with true sorrow undiminished
      there'll be no-one left to hear....
      Your desperate cries,
      they all come out as bleats:
      you thought you were a wolf-man,
      but you're really
      just a sheep.
      • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 08.02.03, 17:48
        Potichu

        Netreba veľa slov
        Pre lásku sebou istú.
        Kvapôčka po kvete
        a zákmit jeho listu.

        Netreba, netreba.
        Len čiara, ale čiara
        jakby ju vyniesol
        z krásneho kalendára,

        čo veki slinili
        jej drsno nežné prsty,
        vždy plné pukliniek
        po nemej ornej prsti.

        Stíš, básnik, fanfáru
        A nekľaď svojho slova.
        Potichu trafíme,
        Potichu do domova.
        Zhasínaj ohňostroj,
        Stlm dúhu z morskej peny.
        Spamäti tfrafíme,
        I slozou oslepení.

        Milan Rúfus
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 19:00
          .../\
          ../..\
          ./....\
          <><><><>
          \.o.o./
          .\.|./
          ..\./
          ..|@|


          kolejna wariacja pierrota
          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 19:13
            wyszedł jak zwykle fatalnie...
            ;-(
          • Gość: latający_cholęder Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.156ce.scvmaxonline.com.sg 08.02.03, 19:27
            ________________________________________
            ___________________##___________________
            ___________________##___________________
            __________________####__________________
            ____#_____________####_____________#____
            ____###___________####___________###____
            _____####_________####_________####_____
            ______#####_______####_______#####______
            _______######_____####_____######_______
            ________#######___####___#######________
            __________######___##___######__________
            _##_________#####__##__#####_________##_
            __#######______###_##_###______#######__
            ______########___##__##___########______
            _________#########_##_#########_________
            _______________###____###_______________
            ____________####________####____________
            ___________#________________#___________
            ________________________________________
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 19:36
              Chcesz mnie pognębić?
              • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 08.02.03, 21:36
                Jaka róża, taki cierń

                Była zła, gdy zatrzasnął drzwi,
                w środku płacz, w oczach suche łzy,
                pomyślała, no tak,
                znów ten schemat się pcha.
                Oto był ten ich słynny ląd,
                dwa na trzy, wynajęty kąt,
                może śmiesznie to brzmi,
                lecz w tej chwili nie miała już nic,
                trzy tuziny swych lat,
                to, co bolało znikło już,
                mimo to
                ból.

                Jaki ranek, taki dzień,
                nie dziwi nic,
                jaka woda, taki brzeg,
                nie dziwi nic,
                jaka pościel, takie sny,
                nie dziwi nic,
                nawet to co jest.
                Jakie serce, taki lęk,
                nie dziwi nic,
                jaka słabość, taki grzech,
                nie dziwi nic,
                jaka kieszeń, taki gest,
                nie dziwi nic,
                nawet to co jest.
                Jaka róża, taki cierń,
                nie dziwi nic,
                jaka zdrada, taki gniew,
                nie dziwi nic,
                jaki kamień, taki cios,
                nie dziwi nic,
                jakie życie, taka śmierć.

                Różo, różo, nasz jest świat,
                zostaniemy wciąż młode,
                noc wiruje wokół nas,
                spójrz, uśpiłam już trwogę.
                Miłość durna, miłość zła
                nie ma władzy nade mną,
                włosy me pochwycił wiatr,
                dziesięć pięter i ciemność.

                Jakie życie, taka śmierć,
                nie dziwi nic,
                jaka zdrada, taki gniew,
                nie dziwi nic,
                jaki kamień, taki cios,
                nie dziwi nic,
                nawet to co jest,
                co wyrywa z nas
                cały zapas słów,
                cały spokój serc.
                Jakie życie, taka śmierć,
                nie dziwi nic,
                jaka zdrada, taki gniew,
                nie dziwi nic,
                jaki kamień, taki cios,
                nie dziwi nic,
                nawet to co jest.
                • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 08.02.03, 22:32
                  zgodnie z sugestią - dedykuję stukniętej Mimi ;-)



                  Miron B.

                  "Szumię (dwa)"

                  co ja słyszę?

                  pisze(ę)
                  się

                  bo
                  szumi(ę)

                  • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 08.02.03, 23:29
                    Im Nebel
                    Seltsam, im Nebel zu wandern!
                    Einsam ist jeder Busch und Stein,
                    Kein Baum sieht den andern,
                    Jeder ist allein.

                    Voll von Freunden war mir die Welt,
                    Als noch mein Leben licht war;
                    Nun, da der Nebel fällt.
                    Ist keiner mehr sichtbar.

                    Wahrlich, keiner ist weise,
                    Der nicht das Dunkel kennt,
                    Das unentrinnbar und leise
                    Von allen ihn trennt.

                    Seltsam, im Nebel zu wandern!
                    Leben ist Einsamsein.
                    Kein Mensch kennt den andern,
                    Jeder ist allein.


                    Hermann Hesse
                  • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 08.02.03, 23:33
                    Gość portalu: uhm napisał(a):

                    > zgodnie z sugestią - dedykuję stukniętej Mimi ;-)

                    Dziękuję - to miłe, myślałam że jestem tylko wredna :)

                    Jeszcze coś w moim ulubionym języku:

                    Rozlúčenie

                    Mám ústa plné tvojich úst.
                    Mám dlane plné tvojich dlaní.
                    V lebke jak vietor v roklinách
                    Mi šumí hlas tvoj rozvzlykaný.

                    Odpusť, tak odpusť. Skončené.
                    Stud ostrúčepeľ vo mne tasí .
                    Vo chvíli toľko tušenej,
                    že kríž môj vidieť musela si.

                    A hoci teplom záludným
                    Nás plachá nádej vo snách hreje,
                    Ten, kto ti povie: zabudni,
                    Je pravdivejší od nádeje.

                    Deň, ktorý tepe do zmyslov,
                    Jak rozvíril, tak stíši boje.
                    Z úst zlíže penu horkých slov
                    A z tváre oheň slzy tvojej.
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 09.02.03, 01:12
      Jeżeli kochać, to nie indywidualnie
      Jak się zakochać, to tylko we dwóch
      Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie
      Niech w uczuciu wspiera wierny cię druh

      Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
      Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz
      Więc ty drugiego sobie dobierz amatora
      I wespół w zespół, by rządz moc móc zmóc


      I wespół w zespół, wespół w zespół
      By rządz moc móc zmóc
      Bo kiedy sam w zmysłów trwasz zawierusze
      To wszystek czas ci pochłonie i zdrowie
      Lecz gdy z oddanym kolegą, to tuszę
      Że tylko w połowie - wniosek:


      Jeżeli kochać, jeżeli kochać, jeżeli kochać...
      Jeżeli kochać, to dlaczego nie z kolegą
      Dziewczynę wespół uwielbiać jest lżej
      Co niebezpieczne dla mężczyzny samotnego
      To z kolegą niebezpieczne jest mniej


      Jeżeli kochać, jeżeli kochać, jeżeli kochać...
      Jeżeli kochać, to nie indywidualnie
      Jak się zakochać, to tylko we dwóch
      Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie
      Niech w uczuciu wspiera wierny cię druh


      I wespół w zespół, by rządz moc móc zmóc
      I wespół w zespół, wespół w zespół
      By rządz moc móc zmóc
      A kiedy rzuci cię w szczęścia południe
      Kobieta z pięknym, bezdusznym obliczem
      Dla samotnego to cios, aż zadudni
      Dla dwóch zaś to prztyczek


      Jeżeli kochać, jeżeli kochać, jeżeli kochać...

      śpiewa: W. Michnikowski
      • Gość: uhm ku pokrzepieniu IP: *.media4.pl 09.02.03, 01:21
        Do was dziś należy cały świat,
        na trzy księżyce klnę się, moi drodzy -
        0, świerszcz na moście kwili, a ten wiatr
        oddech wasz z oddechem łączy nocy.

        Tyle gwiazd zaczęło swe spadanie!
        Jak mały bąk zza węgła sierpień patrzy.
        Rzućcie kwiat, choćby najmniejszy, dla niej.
        Rzućcie kwiat, ta noc dziś dla was tańczy.

        k.i. g.

        • Gość: hyhy Re: ku pokrzepieniu IP: 200.52.4.* 09.02.03, 13:48
          Gość portalu: uhm napisał(a):

          nie podoba mi sie
          nie pokrzepia
          przytlacza
          klamie


          > Do was dziś należy cały świat,

          on mysli, ze ma prawo swiat rozdzielac?
          latwo na innych zrzucic odpowiedzialnosc


          > na trzy księżyce klnę się, moi drodzy -
          > 0, świerszcz na moście kwili, a ten wiatr
          > oddech wasz z oddechem łączy nocy.
          >
          > Tyle gwiazd zaczęło swe spadanie!

          szczescie spadlo
          a my nawet nie zauwazylismy kiedy
          to jest ten optymizm?

          > Jak mały bąk zza węgła sierpień patrzy.
          > Rzućcie kwiat, choćby najmniejszy, dla niej.
          > Rzućcie kwiat, ta noc dziś dla was tańczy.

          sam przyznales, ze to tandetne, hyhy
          nie bede okrutna
          pozdrawiam
          >
          > k.i. g.
          >
          • Gość: uhm Re: ku pokrzepieniu IP: *.media4.pl 09.02.03, 13:57
            Phi!
            • Gość: uhm Re: ku pokrzepieniu IP: *.media4.pl 09.02.03, 14:07
              to "phi" to nie jest przyznanie sie do porazki, nie ma nic wspólnego z tamtym
              szczerym "Chcesz mnie pognębić?"
              nie jest przykryte pod plaszczykiem obojetnosci, tylko doskonale obojętne
          • Gość: hyhy Re: ku pokrzepieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.03, 16:53
            Gość portalu: hyhy (?) napisał(a):

            > Gość portalu: uhm napisał(a):
            >
            > nie podoba mi sie
            > nie pokrzepia
            > przytlacza
            > klamie
            >
            >
            ty szakalu, odczep sie od mojego hyhy i tym bardziej uhm!
      • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 09.02.03, 12:55
        Der Rabe und der Fuchs
        Auf einem Baume Meister Rabe hockt,
        im Schnabel hält er einen Happen Käse.
        Vom Käseduft herbeigelockt,
        spricht Meister Fuchs so fein, als ob er läse:
        Ei, guten Morgen, Herr von Rabe,
        was seid Ihr hübsch, welch stattliches Gehabe!
        Nein, ohne Lüge, Eurer Stimme Pracht,
        wär sie so schön wie Dero Federpracht,
        des Waldes König wäret, ohne Zweifel, Ihr!
        Der Rabe schnappt fast über vor Begier;
        gleich soll der Wohllaut seiner Stimme schallen:
        Er reißt den Schnabel auf und läßt den Käse fallen;
        den schluckt der Fuchs; es schmunzelte der Heuchler
        und sprach: Mein Herr, ein jeder Schmeichler
        lebt gut und gern von dem, der auf ihn hört:
        die Lehre ist doch wohl ein Stückchen Käse wert!
        Der Rabe wütend und verdrossen,
        schwor ab, jedoch zu spät, für immer solchen Possen.



        Jean De La Fontaine
        • Gość: cuervo Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 200.52.4.* 09.02.03, 13:19
          > Jean De La Fontaine

          Kruk i lis

          Bywa często zwiedzionym,
          Kto lubi być chwalonym.
          Kruk miał w pysku ser ogromny;
          Lis, niby skromny,
          Przyszedł do niego i rzekł: "Miły bracie,
          Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię!
          Cóż to za oczy!
          Ich blask aż mroczy!
          Czyż można dostać
          Takową postać?
          A pióra jakie!
          Szklniące, jednakie.
          A jeśli nie jestem w błędzie,
          Pewnie i głos śliczny będzie."
          Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił,
          Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił.

    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 09.02.03, 14:58


      Ostatnia niedziela

      Teraz nie pora szukać wymówek,
      Fakt, że skończyło się.
      Dziś przyszedł drugi, bogatszy
      l lepszy ode mnie,
      l wraz z tobą skradł szczęście me!
      Jedną mam prośbę, może ostatnią...
      Pierwszą od wielu lat:
      Daj mi tę jedną niedzielę, ostatnią niedzielę,
      A potem niech wali się świat!

      To ostatnia niedziela,
      Dzisiaj się rozstaniemy,
      Dzisiaj się rozejdziemy
      Na wieczny czas.
      To ostatnia niedziela,
      Więc nie żałuj jej dla mnie,
      Spojrzyj czule dziś na mnie
      Ostatni raz.
      Będziesz jeszcze dość tych niedziel miała,
      A co ze mną będzie, któż to wie?
      To ostatnia niedziela,
      Moje sny wymarzone,
      Szczęście tak upragnione
      Skończyło się!

      Pytasz co zrobię i dokąd pójdę.
      Dokąd mam iść? Ja wiem!
      Dziś dla mnie jedno jest wyjście,
      Ja nie znam innego,
      Tym wyjściem jest... no, mniejsza z tym.
      Jedno jest ważne, masz być szczęśliwa,
      O mnie już nie troszcz się.
      Lecz zanim wszystko się skończy,
      Nim los nas rozłączy ,
      Tę jedną niedzielę daj mi.


      • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII 09.02.03, 22:46
        ponoc byli tacy co sobie od tej "Ostatniej niedzieli"
        zycie odbierali ...
        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 62.233.178.* 10.02.03, 01:01


          > ponoc byli tacy co sobie od tej "Ostatniej niedzieli"
          > zycie odbierali ...

          i nadal są... wrażliwcy nieprzystosowani do dzisiejszych popapranych
          emocjonalnie czasów...
    • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 09.02.03, 23:24
      Du musst das Leben nicht verstehen

      Du musst das Leben nicht verstehen,
      dann wird es werden wie ein Fest.
      Und lass dir jeden Tag geschehen
      so wie ein Kind im Weitergehen von jedem Wehen
      sich viele Blüten schenken lässt.

      Sie aufzusammeln und zu sparen,
      das kommt dem Kind nicht in den Sinn.
      Es löst sie leise aus den Haaren,
      drin sie so gern gefangen waren,
      und hält den lieben jungen Jahren
      nach neuen seine Hände hin.



      Rainer Maria Rilke
      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 10.02.03, 00:08
        W małym kinie

        Mieliśmy pójść do kina
        wybacz, nie pójdę dziś.
        W mroku zasiądę do pianina
        w przeszłość pobiegnie myśl.

        Małe kino
        czy pamiętasz małe, nieme kino?
        Na ekranie Rudolf Valentino
        a w zacisznej loży ty i ja...

        Na ekranie
        on ją kocha i umiera dla niej.
        My wierzymy, bośmy zakochani
        dla nas to jest prawda, a nie gra.

        To jakby o nas był film
        więc my wpatrzeni
        ach, jak wzruszeni miłością swą.

        W małym kinie
        nikt już nie gra dzisiaj na pianinie.
        Nie ma już seansów w małym kinie.
        W małym niemym kinie "Petit Tria-non".

        Nic tak nie przypomina
        dawnych odległych chwil
        jak muzyczka z niemego kina
        rzewna jak stary film.

        **********************

        Dobranoc :)
    • Gość: waiting_phase_ii Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.156ce.scvmaxonline.com.sg 10.02.03, 00:26
      czekam trzeci dzień
      patrzę na drzwi
      czy przyjdzie ktoś od ciebie
      czy przyjdziesz ty
      czy wiesz, że twoje oczy
      spalają mnie jak ogień
      gdy patrzę w twoje oczy
      zaczyna się dzień

      ja czekam czwarty dzień
      patrzę na drzwi
      czy przyjdzie ktoś od ciebie
      czy przyjdziesz ty
      czy wiesz, że gdy odjeżdżam
      umieram dziewięć razy
      umieram stojąc w oknie
      na korytarzu

      tak bardzo, bardzo kocham cię
      tak bardzo potrzebuję cię
      tak bardzo, bardzo kocham cię
      tak bardzo potrzebuję cię
      tak bardzo, bardzo, bardzo kocham cię
      tak bardzo potrzebuję...
      to przecież wiesz!
    • Gość: Darrow Post Office Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 200.61.6.* 10.02.03, 08:08
      Waldo Jeffers had reached his limit.
      It was now mid-August which meant that he had been separated from Marsha for
      more than two months.
      Two months, and all he had to show were three dog-eared letters and two very
      expensive long-distance phone calls.
      True, when school had ended and she'd returned to Wisconsin and he to Locust,
      Pennsylvania she had sworn to maintain a certain fidelity.
      She would date occasionally, but merely as amusement.
      She would remain faithful. But lately Waldo had begun to worry.
      He had trouble sleeping at night and when he did, he had horrible dreams.(...)

      And the thing was, they wouldn't understand who she really was.
      He, Waldo, alone, understood this.
      He had intuitively grasped every nook and cranny of her psyche.

      He had made her smile, and she needed him, and he wasn't there. (Awww.)
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 10.02.03, 09:50
        "Cząstka pracy wykonana
        i znów cząstka, i znów cząstka,
        i znów noc, i znów od rana
        do cząstki dodana cząstka." kig

        tere fere...

    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 10.02.03, 11:44
      ________________________##______________________________________________________
      _______________________####_____________________________________________________
      ______________________######____________*_______________________________________
      _____*_______________########___________________________________________________
      __________*_________##########_________________________*________________________
      ___________________############_____*_________*_________________________________
      __________________##############________________________________________________
      _________________################___________________*___________________________
      ________________##################______________________________________________
      _______________####################_______*_____________________________________
      ___*___________####################__________________________*______#___________
      _______________####################________________________________###__________
      _______________####################_________________*______________###__________
      ________________#################___________________________________#___________
      _________________###############____________________________________#___________
      _________________###############____________________________________#___________
      #________________###############________________##__________________#___________
      ##_______________#####_____#####_______________####_________________#___________
      ###______________#####_____#####______________######_______________ #___________
      ####_____________###############_____________########_______________#___________
      ####_____________###############____________###########_____________#___________
      ####_____________###############___________##############___________#___________
      ################################__________######################################
      ################################_________#######################################
      ################################________########################################
      ################################_______#########################################
      ################################################################################
      ################################################################################
      ################################################################################



      nocna panorama miasta Istambuł
      • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 10.02.03, 12:31
        Hoffnung


        Es reden und träumen die Menschen viel
        Von bessern künftigen Tagen;
        Nach einem glücklichen, goldenen Ziel
        Sieht man sie rennen und jagen.
        Die Welt wird alt und wird wieder jung,
        Doch der Mensch hofft immer Verbesserung.

        Die Hoffnung führt ihn ins Leben ein,
        Sie umflattert den fröhlichen Knaben,
        Den Jüngling locket ihr Zauberschein,
        Sie wird mit dem Greis nicht begraben;
        Denn beschließt er im Grabe den müden Lauf,
        Noch am Grabe pflanzt er die Hoffnung auf.

        Es ist kein leerer, schmeichelnder Wahn,
        Erzeugt im Gehirn des Toren;
        Im Herzen kündigt es laut sich an:
        Zu was Besserm sind wir geboren.
        Und was die innere Stimme spricht,
        Das täuscht die hoffende Seele nicht.



        Friedrich von Schiller
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 10.02.03, 12:37
        ____________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@___________________
        __________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@________________
        ________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@_____
        _______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@________@____
        ______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@_______@____
        ______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@______@_____
        ______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@______
        ________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@______________
        __________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@_______________
        ____________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@_________________
        #########################################################
        #########################################################


        miedziany dzbanek na dębowym stole
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: *.media4.pl 10.02.03, 12:45
          Gość portalu: uhm narysował(a):

          > ____________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@________________________________________
          > __________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@_____________________________________
          > ________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@__________________________________
          > _______________@@@@@@@@@rudy102@@@@@@@@@@@@@__________________________________
          > ______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@____________________________@@@@@
          > ______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
          > ______________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
          > ________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@_____________________________@@@@@
          > __________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@____________________________________
          > ____________________@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@______________________________________
          > ##############################################################################
          > ##############################################################################
          > ##############################################################################
          > ##############################################################################
          > ##############################################################################

          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 62.233.178.* 10.02.03, 13:19
            Ja nie będę z tobą piła wina,
            boś ty chłopak swawolny i zły.
            wiem ja,że dla ciebie nie nowina
            pod księżycem się całować z byle kim.
            (...)

            A.Achmatowa

            • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 10.02.03, 13:29
              ZIELONO MAM W GŁOWIE

              Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
              Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
              Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
              I które mi świeci bez trosk i zachodu.

              Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
              Rozdaję wokoło i jestem radosną
              Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
              Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.

              K. Wierzyński
            • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIII IP: 80.48.114.* 10.02.03, 13:33
              A to na złagodzenie ostatnich przygnębiającyxh wierszy i piosenek.
              I na dodatek z morałem na końcu;-)
              Pozdrawiam:)

              ***************************
              Paweł i Gaweł

              Paweł i Gaweł w jednym stali domu
              Paweł na górze, a Gaweł na dole;
              Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
              Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
              Ciągle polował po swoim pokoju:
              To pies, to zając - między stoły, stołki
              Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
              Strzelał i trąbił, krzyczał do znoju.
              Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
              Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
              - Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
              Bo mi na górze szyby z okien lecą. -
              A na to Gaweł:
              - Wolnoć, Tomku
              W swoim domku. -

              Cóż było mówić? Paweł ani pisnął,
              Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
              Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
              A tu z powały coś mu na nos kapie.
              Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
              Stuk! Puk! - Zamknięto. Spogląda przez dziurę
              I widzi... Cóż tam? Cały pokój w wodzie,
              A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
              - Co waćpan robisz - Ryby sobie łowię.
              - Ależ, mośpanie, mnie kapie po głowie!
              A Paweł na to:
              - Wolnoć, Tomku
              W swoim domku.

              Z tej powiastki morał w tym sposobie:
              Jak ty komu, tak on tobie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka