Dodaj do ulubionych

biura podrozy

IP: *.sandusky.lib.oh.us 22.08.01, 21:29
Czesc witam wszystkich.
Ponizej zamieszczam mail jaki wyslalem do biura podrozy.
Do tej pory nie uzyskalem odpowiedzi.
Czy wszystkie polskie biura podrozy maja swoich klientow w du...?



Szanowna Pani Anno

Jestesmy uczestnikami oferowanego przez
panstwa firme programu Work & Travel.
Biurem organizujacym nasz wyjazd jest
odzial Almaturu w Krakowie.
Chcilibysmy poruszyc kilka do tej pory
nie wyjasnionych spraw. Beda to
ubezpieczenie i bilety lotnicze.

Ubezpieczenie:
Do tej pory nie wiemy jakie sa warunki
naszego ubezpieczenia zdrowotnego podczas
pobytu w Stanach Zjednoczonych. Miala
Pani przeslac informacje na konto Marcina
#########, jednak do tej pory nie
otrzymalismy ich. Obecnie jedno z nas
jest chore i nie wiemy jak mamy rozwiazac
sprawe zwiazana z pokryciem kosztow
leczenia. Czy rachunek ma byc wystawiony
na Almatur Polska?
Ponadto, chcemy wiedziec co sie dzieje z
naszymi kartami telefonicznymi, ktore
Pani obiecala przeslac na wczesniej
wskazany adres. Mija juz drugi miesiac
naszego pobytu, a kart do tej pory nie
otrzymalismy.

Bilety lotnicze:
Bilety zamowilismy na pazdziernik, a
dostalismy na 2 listopada. Pani Dorota, z
oddzialu w Krakowie, powiedziala nam, ze
pierwsza zmiana daty wylotu nic nas nie
kosztuje, a nastepna 25 USD.
Chcielismy dokonac rezerwacji na dzien 11
wrzesnia, niestety FINNAIR poinformowal
nas, ze jesli chcemy wyleciec przed 16
wrzesnia kazdy z nas musi zaplacic 100
USD, co jest nie do pomyslenia przy
takiej cenie biletow (ponad 600 USD).
W miejsu gdzie obecnie przebywamy mamy
zapewniona prace i zakwaterowanie do 10
wrzesnia. Tego dnia musimy opuscic
mieszkanie. W zwiazku z tym przez
nastepne 5 dni bedziemy musieli nocowac w
hotelu.
Czy Almatur dokona dla nas rezerwacji
biletow na dzien 11 wrzesnia, a tym samym
pokryje koszty tej operacji, czyt tez,
zamierza zaplacic za nasz pobyt w hotelu
w oczekiwaniu na mozliwosc wylotu ze
Stanow Zjednoczonych?

Czy Panstwo mysla, ze jestesmy
dwudziestolatkami, ktorzy nie znaja
swoich praw?
Mamy nadzieje na szybkie wyjasnienie tej
sprawy, gdzyz w przeciwnym wypadku
bedziemy zmuszeni poinformowac Izbe
Turystyki o calej nieprzyjemnej dla nas
sprawie, a w najgorszym wypadku spotkac
sie w sadzie.
Czekamy na telefon dnia 22.08.01 o
godzinie okolo 15:30 czasu polskiego na
numer ###########

Z wyrazami szacunku

Obserwuj wątek
    • jorn Re: biura podrozy - Oasis 28.05.02, 15:36
      Witam, chciałbym się podzielic wrażeniami z wakacji z biurem podróży Oasis
      Tours i przestrzec Was przed nimi. Problemy zaczęły się już na litnisku z
      Warszawie - nie dostarczyli jakiejś listy i musieliśmy czekać, aż odprawią się
      inni i dopiero wtedy mogli odprawić tacy nieszczęśnicy, jak my. Na miejscu w
      Hurgadzie pani "rezydent" oświadczyła, że nie ma dla nas czasu i na pierwsze
      wiadomości o miejscu, w którym sie znaleźliśmy musieliśmy czekać półtora dnia.
      Okazało sie też, że hotel, za który zapłaciliśmy jako za czterogwiazdkowy w
      rzeczywistości ma 3 gwiazdki, tylko jeden budynek ma 4 (otoczenie hotelu i
      wyżywienie na poziomie 3 gwiazdek). Rejs po Nilu opóźniono o 2 dni, przez co
      wpadlismy w burzę piaskową, która wg słów przewodnika pojawia sie co roku z
      zadziwiającą regularnością (pewnie w czasie burzy jest taniej). Wycieczka do
      Abu Simbel się nie odbyła, bo podobno policja nie pozwoliła (Francuzi jednak
      pojechali). Następne dni byłu mniej więcej wg planu, z tym że przez zabytki
      przewodnik przeganiał nas w rekordowym tempie po to, żebyśmy mieli więcej czasu
      na zakupy w sklepach, z których przewodnik zbierał dolę. Kolejny skandal miał
      miejsce w okolicach Kairu - hotel zamiast w Kairze (tak było w programie
      wycieczki) zakwaterowano nas w hotelu ok. 10 km za piramidami, na przeciwko
      którego stał drogowskaz z napisem "Cairo 18 km". Program wycieczki mówił, że w
      Kairze mamy jeden dzień zwiedania z przewodnikiem i jeden dzień wolny z
      mozliwością wykupienia wycieczek fakultatywnych. Tu przewodnik nas postanowił
      zaszantażować: kupujecie wycieczki (35 USD od osoby) albo wyjeżdżamy o 12.00.
      Tu już przegiął pałę, wycieczka sie zbuntowała, wywalczyła wyjazd o 16.30 i
      zbojkotowała wycieczki fakultatywne. Wracamy do Hurgady. Wcześniej "rezydentka"
      zapewniała nas, że załatwi nam pokoje od strony basenu i, że będzie na nas
      czekał kolacja. Do hotelu dojechaliśmy ok. godz. 23.30 i okazało się, że
      obsługa hotelu nic nie wie o naszym przyjeździe. Po godzinie użerania się z
      recepcjonistami dostalismy swoje pokoje (podobno ludzie z innego hotelu musieli
      czekać do 4.30). "Kolacja" składała się z dwóch suchych bułek przełożonych
      nędznymi kawałkami sera. Przeczytaliśmy jeszcze raz regulamin i wyczytalismy,
      że zażalenia należy składać do rezydenta, który ma potwierdzić przyjęcie ich do
      wiadomosci i wręczyć nam formularz reklamacyjny. Pani "rezydent" powiedziała że
      pierwszy raz słyszy o takich formularzach. Na szczęście podróż powrotna
      przebiegła bez komplikacji.

      Pozdrawiam

      Jorn

      P.S. Jechali z nami też Litwini, którzy mieli zagwarantowanego przewodnika
      rosyjskojęzycznego dla grupy co najmniej ośmioosobowej (było ich dwunastu)-
      ludzie Oasisu na miejscu też nic o tym nie słyszeli.

      P.P.S. Opisana wyżej wycieczka miała miejsce w marcu 2002 r. Zgodnie z
      regulaminem wszyscy uczestnicy mieszkający w tym hotelu złożyli reklamacje w
      terminie 7 dni od powrotu, po czym mieli 30 dni na rozpatrzenie. Obecnie mamy
      koniec maja i cisza. Jedyne, co otrzymaliśmy, to pismo z Polskiej Izby
      Turystyki, do któjej wysłalismy kopię reklamacji, informujące nas o fakcie, że
      centrala PIT-u przesłała sprawę do warszawskiego oddziału regionalnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka