Dodaj do ulubionych

TU AMBASADA USA

IP: 194.92.239.* 11.06.02, 15:41
Szanowni Państwo,

W związku z krytycznymi uwagami dotyczącymi złego traktowania osób ubiegających
się o wizy amerykańskie przez personel polski i amerykański (w wątku „Chamstwo
w Ambasadzie USA”) Konsulat USA w Warszawie zwraca się do Państwa z prośbą o
podanie bardziej szczegółowych informacji, które mogłyby pomóc zidentyfikować
te osoby, które według Państwa zachowały się niegrzecznie i niekulturalnie.
Uwagi mogą Państwo przesyłać na adres:

Ambasada USA
Al. Ujazdowskie 29/31
00-540 Warszawa
Attention: Michael Kirby

Prosimy o podanie, kiedy zdarzenie miało miejsce, w jakich godzinach, czy
niegrzeczny był pracownik polski czy amerykański, jak ta osoba wyglądała.

Ambasada USA dokłada wszelkich starań, aby wszystkie osoby ubiegające się o
wizę amerykańską zostały obsłużone w sposób grzeczny i kulturalny. Będziemy
wyciągać konsekwencje służbowe (włącznie ze zwolnieniem z pracy) w stosunku do
tych pracowników, którzy swoim zachowaniem przynoszą nam wstyd.

Chcę też Państwa poinformować, że w związku z publikacją niektórych wypowiedzi
w papierowym wydaniu Gazety Wyborczej (dodatek „Turystyka” z 7-8 czerwca br.)
Konsulat w najbliższym czasie wystosuje do Gazety Wyborczej obszerniejsze
pismo, w którym ustosunkuje się do kwestii poruszanych w Państwa postach.

Z poważaniem,

Michael Kirby
Konsul Generalny
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: TU AMBASADA USA IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 11.06.02, 17:01
      Cieszy taka rakcja Ambasady na poruszany w wielu postach
      problem. Mam nadzieje, że nie będzie to jednorazowa akcja.

      Niepokoi mnie jednak trochę sposób działania. Obawiam się, że
      petenci Ambasady mogą zaniechać składania informacji w obawie
      przed wciągnięciem na ich czarną listę (tak jak o tym ktoś pisał).
      Może Ambasada ze swojej strony też przeszkoliła by pracowników
      w sposobie załatwiania petentów. I aby odmowa była przedstawiona
      w sposób kulturalny, a przede wszystkim aby petent wiedział
      dokładnie jak i dlaczego tak się stało.
    • Gość: j Re: TU AMBASADA USA IP: *.pl 11.06.02, 22:08
      Szanowny Panie Kirby,
      Może zaczelibyscie od sprawdzenia i kontroli Waszych
      urzędników. Przecież macie wszelkie możliwosci i srodki!
      Namawianie ludzi do zgłaszania skarg i reklamacji w
      dużym stopniu mija się z celem. Przeważa obawa przed
      wpisaniem na CZARNĄ LISTĘ. Gwarantuje Pan, że to nie
      nastąpi ?
      Nawet Pańska wzmianka o publikacji w GW wyraźnie
      sugeruje groźbę, przynajmniej tak można ją odczytać.

      Życzę powodzenia w szybkim uporządkowaniu swojego
      podwórka. Proszę pamiętać, że nic tak nie demoralizuje,
      jak nadmierna władza, w tym wypadku możliwosć swobodnego
      decydowania o cudzym losie, i brak wszelkiej
      odpowiedzialnosci i kontroli.


      > Ambasada USA
      > Al. Ujazdowskie 29/31
      > 00-540 Warszawa
      > Attention: Michael Kirby
      >
      > Prosimy o podanie, kiedy zdarzenie miało miejsce, w
      jakich godzinach, czy
      > niegrzeczny był pracownik polski czy amerykański, jak
      ta osoba wyglądała.
      >
      > Ambasada USA dokłada wszelkich starań, aby wszystkie
      osoby ubiegające się o
      > wizę amerykańską zostały obsłużone w sposób grzeczny i
      kulturalny. Będziemy
      > wyciągać konsekwencje służbowe (włącznie ze
      zwolnieniem z pracy) w stosunku do
      > tych pracowników, którzy swoim zachowaniem przynoszą
      nam wstyd.
      >
      > Chcę też Państwa poinformować, że w związku z
      publikacją niektórych wypowiedzi
      > w papierowym wydaniu Gazety Wyborczej (dodatek
      �Turystyka� z 7-8 cz
      > erwca br.)
      > Konsulat w najbliższym czasie wystosuje do Gazety
      Wyborczej obszerniejsze
      > pismo, w którym ustosunkuje się do kwestii poruszanych
      w Państwa postach.
      >
      > Z poważaniem,
      >
      > Michael Kirby
      > Konsul Generalny

    • dyszkin Re: TU AMBASADA USA 13.06.02, 12:41
      Dzwonilem przedwczoraj do Ambasady USA (628 30 41), tj. 11.06 i chcialem sie
      dowiedziec o warunki i koszty wizy tranzytowej, Pani ktora odebrala telefon w
      dosc niegrzeczny sposob powiedziala ze nie udzieli mi zadnych (!!!) informacji
      i mam dzwonic na linie 0700 (oplata za min polaczenia 4 zl + VAT!!!). Pani ta
      stwierdzila tez ze nie po to maja ta linie zeby ona udzielala jakichkolwiek
      informacji. Sprobowalem przez ta linie ale po prawie 10 min dalem sobie spokoj
      bo nic sie nie dowiedzialem, zreszta koszta takiej rozmowy zaczynaly przybierac
      absurdalne rozmiary. Sprobowalem zadzwonic do Krakowa do konsulatu ale telefon
      (429 66 55) jest wylaczony (?) i pojawia sie komunikat "abonent czasowo
      niedostepny". Szanowny Panie Ambasadorze, jestem osoba ktora zwiedzila juz
      troche swiata i w niejednej ambasadzie juz goscilem, ale nigdzie nie spotkalem
      sie z tak niemila obsluga i z taka bariera informacyjna. Przeciez Stany
      Zjednoczone uwazane za ostoje demokracji nie moga w taki sposob traktowac
      obywateli innych panstw. Ja odnioslem wrazenie ze jestem obywatelem II
      kategorii i natretem, ktory osmiela sie czegos dowiedziec o Waszym kraju. O
      samej platnej infolini nawet sie nie bede wypowiadal, bo to jest po prostu
      zenujace. Na dzien dzisiejszy w dalszym ciagu nic nie wiem o wizie tranzytowej,
      jedyne co udalo mi sie dowiedziec to to ze mam osobiscie udac sie do ambasady i
      na miejscu zasiegnac informacji (wg pracownika konsulatu na ul. Panskiej).
      Niestety nie jestem z Warszawy ani Krakowa i takie rozwiazanie jest
      ostatecznoscia. Pozdrawiam
    • Gość: member Re: TU AMBASADA USA IP: *.dwi.uw.edu.pl 13.06.02, 16:40
      Szanowny Panie,

      Prosze, w imieniu jak mi sie wydaje wielu urazonych traktowaniem Polakow w
      ambasadzie USA obywatli Polski o wyjasnienie nastepujacych kwestii:

      1) Dlaczego ambasada daje zarobic firmie zewnetrznej i wszystkie informacje
      dotyczace spraw wizowych zalatwiane sa przez numer 0-700 (na ktory nota bene albo
      nie mozna sie dodzwonic, albo telefonistki w zenujacy sposob przeciagaja
      rozmowy) ?
      USA jest krajem bogatym i wierze, iz nie musi stosowac tak niewdziecznych i
      ponizajacych chwytow dla zarobienia pieniedzy. Nonsensem jest bowiem to, ze
      czlowiek bedacy pod ambasada odsylany jest do domu zeby dzwonil na numer za 1 $
      za 60 sekund.

      2) Jak to jest mozliwe, ze o aktach nieprzyjaznego traktowania wnioskujacych o
      wize, o sytuacjach wbijania odmowy wydania wizy do paszportu, i wreszcie o
      ponizajacych i pelnych bledow formularzach dla obywateli polskich lecacych do USA
      (miedzy innymi pytanie, "czy zamierzasz sie w USA prostytuowac ?") dowiaduje sie
      pan z prasy, czyzby w ambasadzie nie dzialal zaden sytsem nadzoru i cala sytuacja
      wymknela sie spod kontroli ?

      3)Dlaczego osoby strajace sie o wizy nie otrzymuja uzasadnienia decyzji odmownej,
      a jesli juz nie stac ambasady na taki wysilek, czemu osoby probujace taka
      informacje uzyskac sa wpisywane na czarne listy ?

      4) Czy wierzy Pan, ze po tym wszystkim co dzieje sie i dzialo w ambasadzie
      ktokolwiek bedzie w inny niz anonimowy sposob informowal o aktach
      nieuprzejmosci ? Ci ktorzy maja w USA rodziny z ktorymi chca sie jeszcze zobaczyc
      napewno takiej nieroztropnosci nie popelnia.

      ...i na koniec bardzo dziekuje, ze zajal sie Pan cala sprawa, zywie nadzieje, ze
      w stosunku do osob winnych zostana wyciagniete surowe konsekwencje, a to, ze
      wielu Polakow jedzie do USA w celach nielegalnego zarobkowania nie wplynie na to
      jak traktuje sie te uczciwa czesc naszego spoleczenstwa.

      member


      • cree Re: TU AMBASADA USA 13.06.02, 19:41
        Powtarzam swoj post z wczesniejszego watku, poniewaz uwazam, ze tutaj jest dla
        niego lepsze miejsce...:)
        Mysle, ze mozemy sie tylo cieszyc, iz na nasze posty doczekalismy sie reakcji
        ze strony przedstawicieli amerykanskich w Polsce.
        Sadze , ze jest to skutek podania ich w papierowym wydaniu GW, nie wpadam wiec
        zanadto w zachwyt nad skutecznoscia tutaj prezentowanych wypowiedzi.
        Ale... jest to jakby posrednio dowod na moja wczesniejsza teze, ze chamskie
        zachowanie spotyka nas ze strony (no coz, taka niestety jest prawda) polskich
        pracownikow tych placowek. Sam urzednik konsularny na pewno takze bedzie
        oceniany zle przez tych, ktorzy otrzymali odmowe wydania wizy, mimo ze
        zachowywac sie bedzie przyzwoicie, chociaz .... no coz.. bezwglednie. Zwlaszcza
        wtedy, kiedy ktos NAPRAWDE zamierzal pojechac turystycznie i szybko wrocic. Ja
        akurat mam za soba starania o wize, wyjazd, piekna podroz przez poludniowo -
        wschodnie stany i powrot. A przed soba ogromna chec powtornej podrozy w tamte
        rejony swiata...
        Za soba mam oczywiscie doswiadczenia z wizyty w konsulacie w Warszawie, ktore
        wczesniej juz wyartykuowalam. Wobec ochoty pana konsula do poprawy sytuacji w
        tej placowce mam propozycje nakazania pracownikom, aby juz od DZIS zachowywali
        sie grzecznie wobec tzw. petentow. WSZYSCY! Nie jest to propozycja zbyt daleko
        idaca, ale ja przede wszystkim odczulam zly KLIMAT wobec starajacych sie o wize.
        Gdyby mnie potraktowano po chamsku tych pare miesiecy wczesniej, zareczam - pan
        konsul o tym wiedzialby tego samego dnia, najpozniej nastepnego.
        Nie sadze, ze jakimkolwiek usprawiedliwieniem dla chamskiego zachowania
        pracownikow tych placowek moze byc zamiar wyludzenia wizy turystycznej dla
        wcale nie turystycznych celow. Jak zdazylam zauwazyc przez kilka godzin
        oczekiwania na wielkiej sali na 2-minutowa potem rozmowe w sprawie wizy, tam,
        wewnatrz, nikt nie zachowywal sie po chamsku. Ani Polacy, ani amerykanscy
        urzednicy, chociaz ci ostatni odmowili wizy chyba 80 procentom tego dnia
        oczekujacych.
        Moze nas nadal denerwowac system przyznawania wiz, dla nas dlugotrwaly i
        kosztowny. Ale nasz rzad (bo to sprawa dla tego szczebla) chyba nie protestuje,
        a amerykanscy urzednicy konsularni z kolei wykonuja polecenia swojego.
        Oczywiscie konsul i ambasador moga jakies zmiany w procedurze proponowac, ale
        czy to robia? Tez nie wiem.
        Natomiast teraz mamy okazje swoje konkretne uwagi do konkretnych osob przekazac
        do wlasciwego zrodla. Skorzystajmy z tego, zamiast stosowac wykrety w
        stylu: "moze mam jeszcze podac nazwisko?". Jak widac, nie zada sie od nas
        nazwisk (bo czy ktos zachowujacy sie po chamsku swoje nazwisko podaje...?), ale
        jakiegos opisu. Jedyna okazja, zeby klimat stworzony wobec Polakow w
        amerykanskich przedstawicielstwach poprawic, z korzyscia dla siebie w
        przyszlosci i dla innych.
    • Gość: orka Re: TU AMBASADA USA IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 18:16
      Polecam Państwa uwadze ten wątek założony przeze mnie kilka tygodni temu.
      Wysłałam osobiscie list do Pana Patricka Whrite'a z opisem całego zdarzenia, a
      dostałam jedynie lakoniczną odpowiedż, ze mam dokładnie napisac, co zaszło.
      prawdę mówiąc pierwszy raz spotykam się z odpowiedzią pisemną na list w formie
      pytania. Czy pytanie to odpowiedz? Poza tym poddaje pod wątpliwośc czy
      cokolwiek uzyskacie kierując pisemną skargę. Ja to zrobiłam i efekt był
      ŻADEN.Może na łamach tego forum uzyskam odpowiedż, bo dotychczas próbowano mnie
      spławić, jakoby niezbyt dokłądnie opisałam przypadek. Załaczam link dla pana
      Ambasadora. Pozdrawiam



      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=61&wid=1459398&aid=1459398&pole=podpis&sort=podpis&sioTytul=fin
      der+forum&tekst=orka&la=AND&max=50&forum=REGIONALNE&xx=828836
    • Gość: jam Re: TU AMBASADA USA IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 16.06.02, 01:51
      Szanowny Panie Konsulu.
      Niezmiernie cieszy Pańska incjatywa ucywilizowania zachowania pracowników
      placówek USA w stosunku do obywataeli polskich.Moje uwagi dotyczą wyłącznie
      pracowników będących obywatelami USA od których zależy przyznanie wizy. Polacy
      po 11.09.2001 r. dali wyraz solidarności z USA.Jednak z treści zamieszczonych
      postów wynika, że jesteśmy traktowani jako obywatele niższych kategorii, ba
      jesteśmy traktowani gorzej jak potencjalni terroryści. ( bo nawet Polak jak
      pojedzie nielegalnie pracować w USA to na pewno nie będzie terrorystą, co jest
      dla Was lepsze ?)
      Skoro większość skarg dotyczy Waszej placówki w Krakowie, to sądze że wiadomo
      kto z pracowników tego konsulatu jest odpowiedzialnym za decydowanie komu można
      wizę przyznać, a komu nie.
      Jest bowiem niezrozmiałym,że osoby oczekujace przed Konsulatem USA, od osób
      wychodzących dowiadują się, że w tym, a tym okienku to wizy nie dostaje nikt
      bez wzgldu na wiek, płeć itd. Tak zwana "rozmowa " polega na zadawaniu przez
      pracownika Konsulatu kilku pytań typu: do kogo się chcemy jechać,na jak długo,
      czy byliśmy za granicą?! ( Europa koniec XX wieku!!!). Ale odpowiedzi wcale nie
      są wysłuchiwane. Tak wyglada "tak zwana rozmowa" z urzędnikiem konsularnym
      USA.Pomimo wczesniejszych informacji o rozmowie i wniosku o przedstawieniu
      stosownych dokumentów. Gdy Wasz pracownik stwerdził, że wizy mi nie da ( bo nie
      dał wcześniej nikomu) i wręczył mi świstek z którego wynikło, że nie"wykazałem
      silnych więzy rodzinnych i ekonimicznych z Polską" to zapytałem dlaczego? To
      pytanie okazało się brzemienne w skutkach w przyszłośći, o czym później.
      Sądze,że pracownik konsularny USA powinien wiedzieć coś o Polsce. Nikt nie
      zrezygnuje z 20 - 30 lat pracy i nie pojedzie do USA szorować przysłowiowe gary
      czy wychodki. Bo jak chce jechć na dłużej to nie dostanie tyle urlopu i np. nie
      zrezygnuje z pracy na kierowniczym stanowisku. Jeżeli chce zostać dłużj, to
      niestety musi zwolnić się z pracy na zawsze.Takie są prawa rynku także w
      Polsce. A tego nikt o zdrowym umyśle nie zrobi.Bo co po dalej? Przelicznik USD
      w Polsce nie jest już tak dory jak dawniej bywało. O tym pracownik konsularny
      wiedzieć powinien. Każda rodzina w Polsce posiada kogoś w USA( to są potencjani
      wyborcy u Was). USA to kraj emigrantów. Nasi bliścy w USA zapraszaja nas na
      rodzinne uroczstości: śluby, urodziny, I Komunie ŚW. Chcemy ich odwiedzać na na
      2, 3 tygodne, po prostu żeby normalnie zobaczyć jak żyją.I jest to już coś
      normalnego. Muszą to zrozumieć Wasi pracownicy, bo świat się zmienia. Nie każdy
      chce u Was zostać za wszelką cenę i zacząć nielegalną pracę za byle jaka płacę,
      bo za wiele straci w Polsce.
      W bieżącym roku moje kilkunastoletnie dziecko ubiegało się o wizę do USA .
      ( wiza, dziecko, to już chyba przesada). Jednak miało pecha. Trafiłem na tego
      samego urzędniczynę. Po stwierdzeniu, że jest to samo nazwisko i że ja rok
      wcześniej wizy nie otrzymałem, zawołał swojego kolegę ( też pracownika
      amerykanina ) i zaczęli mnie i moją żonę na zmianę "przesłuchiwać". Pytania
      typu: do koga dziecko jedzie, na jak długo ( wiadomo że w wakacje), czy mam
      samochód ?! itp. idiotyzmy. Na końcu stwierdzili, że w myśl prawa USA dziecko
      nie może do tego kraju pojechać. Wręczyli mi kartkę, z której pomimo że jestem
      prawnikiem niewiele mogę zrozumieć. Jedynie to, że kilkunastolenie dziecko po
      wyjeździe do USA nie daje gwarancji powrotu do Polski. Wyraźnie wynika z tego,
      że to pracownicy Konsulatu USA dewalują prawo Waszego kraju i traktują to prawo
      jak przepraszam za wyrażenie "rozkład jazdy pociągów". Jak chcemy to wizę
      dziecku przyznamy, a jak chcemy to nie. I tak nam nikt nic nie zrobi.
      Oczywiście wcześniej także musiało wypełnić idiotyczne ( przepraszam za
      określenie )druki wizowe z pytaniami: o prostytucji, terroryźmie, narkotykach
      itp. Nie trzeba chyba komentarza do takiej oceny posępowania pracowników
      Konsulatu.Myślę, że zasada odpowedzialności zbiorowej i wykorzystywaniu
      niewiadomych informacji zapisanej bez wiedzy zainteresowanego w przy nazwisku
      danej osoby w komputerze (o czym dana osoba nie wie i nie jest uprzedzona tzw.
      niepoprawne zachowanie, czarna lista itp.) nie mieści w zasadch demokracji.
      Jeżeli dotyczyłoby to obywatela USA to byłaby wrzawa na cały świat. Oczywiście
      na koniec tej tzw. rozmowy dowiedziałem sie, że ani ja ani moja rodzina wizy do
      USA nigdy nie dostaną. Nie wiem co na to moi bliscy już( obywatele USA, którzy
      tam płacą podatki powiedzą). Jeżeli posiadacie tak znakomity system
      informatyczny, który zapisuje nawet zachowanie danej osoby, to dlaczego
      wbijacie pieczęcie do polskiego Paszportu o nieprzyznaniu wizy. Przecież
      nieprzyznanie przez Was wizy to nie jest przestępstwem, a stanowi istotna
      przeszkodę w ubieganiu sie o wizę do nielicznych krajów, które od nas wizy
      wymagają.
      I na zakończenie. Gdy drugie moje dziecko ( wtedy uczennica podstawówki)
      ubiegła sie o wizę w Krakowie cztery lata temu , to rozmowa z pracownikiem była
      uprzejma, grzeczna i kulturalna,bez nerwów.Zostałem wypytany dokładnie gdzie
      dziecko i do kogo jedzie. Ale wtedy w Białym Domu Prezydentem USA był
      demokrata.
      I na koniec: pracownicy konsularni w Krakowie przey okienku:
      1/ wysoki, młody, czarne włosy, krótko ostrzyżony, w ubiegły roku z zarostem w
      bieżącym nie,
      2/ niższy, w okularach, grubszy, łysiejący.
      PZDR.
      • Gość: xxx Re: TU AMBASADA USA IP: 195.187.253.* 02.07.02, 14:06
        Gość portalu: jam napisał(a):

        > Szanowny Panie Konsulu.
        > Niezmiernie cieszy Pańska incjatywa ucywilizowania zachowania pracowników
        > placówek USA w stosunku do obywataeli polskich.Moje uwagi dotyczą wyłącznie
        > pracowników będących obywatelami USA od których zależy przyznanie wizy......

        Do goscia portalu jam (dot wiadomosci z 16.06.2002
        Bardzo prosze o telefoniczny kontakt na nr 022 628 30 41 w.2322 po 7 lipca 2002 w
        godz.9:00 - 12:00 lub 14:00 - 16:30

        >


        • Gość: up Re: TU AMBASADA USA IP: *.proxy.aol.com 03.11.02, 18:10
          up
          • aniutek Re: TU AMBASADA USA 03.11.02, 18:28
            up
    • rune_ Re: Tu Polka w USA 05.11.02, 17:38
      no to fajnie. Ja mam te same problemy w konsulacie...polskim.
      Nikt nie odbiera telefonu. Nikt nie odpowiada na e-mail...
    • Gość: wacko jacko Re: TU AMBASADA USA IP: *.nyc.rr.com 05.11.02, 19:14
      Hej wszyscy naiwni z tego forum, czy naprawde wierzycie, ze ten post jest z
      konsulatu?
      Gdyby bylo to stanowisko konsula, to wybralby on bardziej oficjalna droge i
      poprosil, zeby to byl post od redakcji, ktory nie wzbudzalby zadnych
      watpliwosci.
      Naiwnych nie sieja jak mawial moj ojciec.
      • cree Re: TU AMBASADA USA 05.11.02, 21:03
        Wacko, wiesz, są rozmaite możliwości sprawdzenia IP. Siedzisz przy komputerze,
        poszukaj sam w internecie jakiejś prostej stronki, która ci takie poszukiwania
        umożliwi.
        Ja sprawdziłam, ten wątek załozono pisząc z ambasady USA w Polsce. I mnie się
        to wcale nie wydaje takie dziwne. Po pierwsze dlatego, że była to odpowiedź na
        inny wątek, TUTAJ wcześniej założony i ambasady dotyczacy. Po drugie dlatego,
        że wybrano do bezpośredniej i najszybszej komunikacji to samo medium, czyli
        internet. To logiczne, prawda? I nawet eleganckie - powiedziałabym - wobec
        piszących, skarżących sie działalność ambasady, niemile ich dotykającą. Taki
        mały gest wobec przykrych doświadczeń wielu Polaków w tej instytucji obcego
        państwa.
        BTW, przegapiłam zapowiadany artykuł - odpowiedź w papierowym wydaniu GW. Był,
        czy nie? Ciekawa jestem.
        • Gość: wacko jacko Re: TU AMBASADA USA IP: *.nyc.rr.com 05.11.02, 22:21
          Kazdy moze wierzyc w co tylko chce.
          Konsulat jako nizszy szczeblem organ Departamentu Stanu musi unikac
          niedomowien i niejasnosci. To ze ktos pisal z komputera w ambasadzie nie jest
          wcale takie pewne. Istnieja rozmaite sposoby na to aby zamaskowac IP.
          W dalszym ciagu nie jest jasne czy post rzeczywiscie pochodzi od konsula.
          I nikt nie jest w stanie potwierdzic 100% prawdziwosc.
          Jest to sytuacja w amerykanskim systemie niewyobrazalna.
          Gdyby pan konsul skontaktowal sie z GW w sprawie zamieszczenia takiego postu
          to nie mielibysmy zadnych watpliwosci co do jego autentycznosci.
      • pradziadek Jak uniknac starania sie o wize USA? 05.11.02, 21:13
        Zamiast uskarzac sie (i slusznie) na traktowanie polskich petentow
        w Konsulatach USA, moze warto by pomyslec, co zrobic aby USA zniosly wizy dla
        Polakow. Wystarczy spelnic warunki objete Visa Waiver Program,
        travel.state.gov/vwp.html , ktore spelnilo juz 28 krajow na swiecie.
        Najtrudniejszym warunkiem do spelnienia - a zarazem koniecznym dla objecia VWP -
        jest turystyczne traktowanie turystycznych podrozy do USA przez wiecej, niz 97%
        turystow z Polski.
        (Refusal rate: In order to qualify for VWP participation, the nonimmigrant
        visitor ("B-1/B-2" visa category) refusal rate for nationals of a country who
        have applied at a U.S. Embassy or Consulate in that country must average less
        than 3% for the previous fiscal year.)
        Wedlug oficjalnych danych Urzedu Imigracyjnego (z 1996 r.) liczba Polakow
        przebywajacych nielegalnie na terenie USA wynosi 70 tysiecy osob. Gdyby udalo
        sie ich "zawrocic" do Polski i nie wysylac kolejnej "zmiany", to w ciagu
        nastepnych 2-ch lat wiza amerykanska dla Polakow stalaby sie historia.
    • Gość: Kasia Re: TU AMBASADA USA IP: *.bphpbk.pl 06.11.02, 10:02
      Dla mnie wszyscy byli bardzo mili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka