apodemus
04.07.05, 10:11
Po pierwsze witam na Forum.
A teraz do rzeczy:
Raz po raz jeżdżę po Polsce tu i tam, raz po raz kogoś "na stopa" zabiorę.
Różni ludzie się zdarzają, pierwsza weryfikacja łapacza (niestety) jest po
wyglądzie, a tu się można naciąć.
Zdarzył mi się ostatnio pasażer... na pozór normalny, ale wyglądał (nie, złe
słowo...) po prostu śmierdział tak, jakby mimo upału nie mył się i nie
zmieniał ubrań co najmniej od tygodnia! Na szczęście miał niedaleko...
Jak na to reagować? Wywalić było głupio, a smród starego potu był potworny!
Przeczekałem jakoś jego odcinek podróży, ale potem przez parę minut jechałem
z oknami otwartymi na oścież :-)
Pozdrawiam i może - do zobaczenia gdzieś na drodze...