Dodaj do ulubionych

Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzenie ?

02.07.06, 19:03
Mi zdarzyło się to 3 razy
raz w Norwegii..przemierzałem jakis japońskim autem z dziwczyną góry
pomiędzy bergen a oslo kierwca w tym czasie kręcił lolka hehe
dwa z krakowa do skarżyska polonezem trackiem kierowca był krańcowo
wykończony 3 dni bez snu tak więc posadził mnie za kółkiem przy okazji
przyplatały się 2 zakonnice autostopowiczki to była jazda!!!
trzy ,krótki odcinek koło żywca kierowca był totalnie narąbany ale sie
zatrzymał podwiozłem go do domu do bielska choś w sumie co sprawiło wielka
radośc oczekującej rodzinie heheh
czekam na wasze wspomnienia
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 02.07.06, 23:31
      mi sie zdarzylo dwa razy.

      Raz kolo Nowego Sacza. Stalem sobie w Tegoborzu i zajechał powolutku peugot
      partner. Zaparkowal i poszedl do hotelu, ale za chwile wrocil i zapytal, czy mam
      prawo jazdy i czy zawioze go do krakowa. Bylo mi po drodze, wiec ok. Okazalo sie
      ze facet mial taka impreze, ze nie wie jakim cudem znalazl sie w Krynicy, byla
      niedziela rano, a on na poniedzialek mial byc we Francji. Ktos go zawiozl do
      Sacza, tam zaczal sam jechac, ale stwierdzil, ze jest zbyt pijany. Nawet
      planowalismy ze go zawioze gdzies do polowy niemiec i sobie wroce, a on pojedzie
      dalej, ale musielismy jego matke odwiedzic, a ona malo co nie dostala zawalu, bo
      dzwonila na jego komorke, a tam sie ruscy odzywali wiec niezle sie nastrachala.
      Powiedziala, ze go nigdzie nie pusci, wiec dal mi na taksowke zebym sobie
      pojechal na wylot na Katowice :-)

      Teraz ostatnio zlapalem furgonetke ze Swiebodzina do Belgii i zmienialismy sie
      po drodze. Bardzo sympatyczny chlopak, mam nawet do niego telefon ;-)

      A jeszcze poniewaz mam prawko kat. C to zaczalem prowadzic w papierach - za
      kolko w ciezarowce mnie nie wpuszczaja, ale tarczke wypisuja na mnie i jada
      podwojnie :-)
      • tomek854 Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 02.07.06, 23:32
        A, zapomnialem. Jeszcze cale lata temu jak bylem swiezym kierowca, to mnie facet
        zabrał jakąś olbrzymią amerykańską landarą. I rozmawialiśmy o tym, że nigdy nie
        jechałem z automatem, to ten mnie zaraz przesadził i kazał jechać. Ale
        sięstrachu najadłem - byłem dopiero początkujący ;-)
      • maliniakx Dał prowadzić łodzią!!! 18.07.06, 16:44
        Nie mi osobiście,alekumplowi z ktorym równolegle wracalismy z francji.podszedl
        w niemczech koles (polak)widzial koszulke z napisem polska), zapytal czy ma
        prawojazdy. Zaproponowal jade samochodem osobowym który ciągnął lawetę z łodzia
        motorową.Tamten Polak jechal samochodem terenowym którym ciągnął łódź żaglową.
        A wsz dlatego ze zoba polaka-pływaka , miela kurzą ślepotę i nie mogla jeździc
        w nocy. I tak oto kolega mój dostal sie do Polski,prowadzil praweie przez cale
        niemcy.
      • gorias Fascynujące, jak by powiedział pan Spock! 12.08.06, 11:53
        Stalem sobie w Tegoborzu i zajechał powolutku peugot partner. Zaparkowal i
        poszedl do hotelu, ale za chwile wrocil i zapytal...

        Boże, też mam peugeota! Czy czeka mnie równie bliskie spotkanie trzeciego
        stopnia z moim samochodem...??? ;-)))
    • spike23 Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 03.07.06, 01:49
      ja jechalem od algeciras az pod lyon, ponad 1000km, zabrała nas kobieta z
      dzieckiem w foteliku, zabrala znaczy sie mnie, mojego brata i koleznake, ona
      spała a ja jechalem i tak zrobilismy wycieczke stopem do maroka i z powrotem
    • jaro-84 Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 18.07.06, 20:36
      wracalem z kumplem z oktoberfestu. w norymbergii zabral nas polak na
      niemieckich blachach. poniewaz bylo juz pozno po drodze zatrzymalismy sie w
      jednym z berlinskich hoteli (mimo ze mielismy ze soba namiocik, kierowca nie
      chcial slyszec o takim rozwiazaniu, ze on za wszystko zaplaci). w hotelu krotki
      dialog:
      -masz prawo jazdy przy sobie?
      -mam
      -pojedziesz rano?
      -pojade
      -bo ja mam ochote sie dzis napic...
      jeszcze ciekawiej bylo nastepnego dnia. przekraczajac granice, celnik zwrocil
      sie do naszego kierowcy: -panie XY! jest pan aresztowany! pan pozwoli z
      nami!...
      no to ladnie! pewnie jeszcze kradzionym wozem jade. no w koncu nie co dzien,
      kierowca z ktorym jade ma szanse trafic za kratki:). okazalo sie ze cala ta
      sytuacja wynikla z powodu kilkuset(!) euro niezaplaconych mandatow. po ich
      zaplaceniu i pamiatkowym zdjeciu w kajdankach ruszyslismy dalej:). dzisiaj sie
      z tego smieje, ale wtedy na granicy nie bylo az tak wesolo.
      pzdr i oby waszych kierowcow nie chcieli zamykac:P
      • oursonette Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 12.08.06, 11:10
        Raz wiozła nas starsza para holender i polka tam zasiedziała, na oko 60. Złapała
        nas policja i okazało się ze facet nie ma ani prawa jazdy ani zadnych dokumentów
        na samochód, Najpierw para pytała czy nie mamy prowo jazdy i czy moglibyśmy
        poprowadzic dalej, potem policjant także nas o to pytał z nieszczęśliwą miną .
        Po wręczeniu mandatu wypisanego na 50 zl puścili ich dalej. Ale trzeba przyznać
        ze jechał bardzo wolno i ostrożnie.
        A raz kierowca wielkiego tira miał migrenę i pytał nas 2 studentki czy nie mamy
        parawa jazdy na to i czy nie moglibyśmy go wyręczyć.
        • mail.ru Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 06.01.07, 12:12
          oursonette napisała:

          > Raz wiozła nas starsza para holender i polka tam zasiedziała, na oko 60. Złapał
          > a
          > nas policja i okazało się ze facet nie ma ani prawa jazdy ani zadnych dokumentó
          > w
          > na samochód,
          Mnie to nie dziwi, bo w Holandii tak jezdza. Prawo jazy w szufladzie lezy, a
          paiery do samochodu obok niego. To norma, za to sie mandatu nie dostaje. Ale z
          twojego listy rozumiem, ze to bylo w PL wiec policjant byl nie przyzwyczajony:)
    • beduinka Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 14.12.06, 17:35
      rumcajs77 napisał:

      > Mi zdarzyło się to 3 razy
      > raz w Norwegii..przemierzałem jakis japońskim autem z dziwczyną góry
      > pomiędzy bergen a oslo kierwca w tym czasie kręcił lolka hehe
      > dwa z krakowa do skarżyska polonezem trackiem kierowca był krańcowo
      > wykończony 3 dni bez snu tak więc posadził mnie za kółkiem przy okazji
      > przyplatały się 2 zakonnice autostopowiczki to była jazda!!!
      > trzy ,krótki odcinek koło żywca kierowca był totalnie narąbany ale sie
      > zatrzymał podwiozłem go do domu do bielska choś w sumie co sprawiło wielka
      > radośc oczekującej rodzinie heheh
      > czekam na wasze wspomnienia

      tak... bardzo często w Niemczech
      a z bardziej odległych zakątków - na południu Libii...
    • camel_3d 2 razy... 18.12.06, 09:46
      tylko, ze nie mielem wtedy prawajazdy:))) wiec nei moglem skorzystac.
    • kalafiores5 Re: Czy po zabraniu ktoś proponował wam prowadzen 26.07.07, 22:43
      Tak zdarzyło mi się to raz wsumie chciałem przejechać całą polske stopem od
      morza do tatr i udało mi się z małą przsiadką w domu w celu przepakowania się bo
      pużniej chciałem wejśc na kozi a nie chciałęm zabierać ciuchów tam i z powrotem
      i od gdanska do mławy dał mi gosć niezłe auto porwadzićfakt sam jestem dobrym
      kierowcą spoko gosć i wielkie dzięki dla niego:-))
    • camel_3d :))) 06.11.07, 11:18
      W Niemczech... jechalem do Francji. Kierowca juz byl zmeczony i poprosil o
      poprowadzenie. No poprowadzilem jakiejs 130 km po aotostradzie:) Dobrze ze o
      prawo jazdy nie zapytal:) bo nie mialem:) zrobilem dopiero 4 lata temu:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka