Gość: Aggie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.06, 18:38
Czytam to forum regularnie i zdecydowana wiekszość skarg to skargi klientów na
biura. Z niektórymi postami sie zgadzam, jak sie płaci za hotel 4*, to
niedopuszczalne jest zakwaterowanie klienta w 2*. Z kolei ja jako pracownica
biura podróży mogłabym też dorzucic trochę historii o samych klientach. Moim
przebojem jest ojciec dwóch dziewczyn, które rok temu pojechały na wakacje do
Włoch. Rezydentka i właściciel hotelu, z którym współpracujemy od lat
opisywali mi szczegółowo, jak dziewczyny wrzeszczały na rezydentkę podczas
posiłków, używajć przy tym wyrazów typu k****. Po powrocie dziewczyn
przyleciał do nas ojciec i dosłownie mnie zwyzywał, twierdząc, że córcie sa
przyzwyczajone do luksusowych warunków, itp... a na koniec zażądał faktury,
ale bez pisania, że były to wakacje za granica. Mniej zorientowanym
podpowiadam, że tego typu faktury sa dla ludzi, którzy jada na wakacje za
granicę, a potem ubiegają sie o dofinansowanie z funduszu zakładowego czy
socjalnego - refundowane sa tylko wyjazdy krajowe. Po raz pierwszy odczułam
POGARDĘ względem klienta. Na szczęście tacy ludzie to może 1 % wszystkich
odwiedzającyh nasze biuro, ale słucham opowiadań rezyentów i pilotów.
Obwinianie ich o to, że jest zła pogoda albo na drodze korek, bo zdarzył sie
wypadek i nie mozna tego korku objechac to juz norma.
Może dla odmiany odezwą sie teraz pracownicy biur podróży?