Dodaj do ulubionych

W labiryntach Okawango. Biwak z hipopotamem

IP: *.devs.futuro.pl 28.05.07, 16:47
żenada,
niunia pojechała na wycieczkę do tej "strasznej i dzikiej Afryki" a teraz
wspomina jak to się bała hipcia albo inne pierdoły, zamiast wskazac konkretne
informacje: ile zapłacila za wynaęcie samochodu, czy nie ma możliwości
doostania wizy na lotnisku, jakie są ceny na miejscu (nocleg, jedzenie,
browar), czy się targowała czy może to 50 usd/dzień to była "first price"
którą jak typowa "muzungu" zabuliła, jakie są różnice pomiędzy wymienionymi
przez nią częściami Okawango. Tymczasem w artykule nie ma żadnej wartościowej
informacji, tylko jakieś teksty jak z imienin u Cioci. Po co to pisać i po co
publikować?
Obserwuj wątek
    • Gość: czytelnik przeczytalem Twoja wypowiedz IP: *.telprojekt.pl 30.05.07, 16:08
      i daruje sobie czytanie artykulu skoro tak on wyglada
      • tetlian Re: przeczytalem Twoja wypowiedz 30.05.07, 17:53
        Fajne zwierzątka. Przypominają mi trochę moją niedoszłą teściową :)
    • Gość: Ede Re: W labiryntach Okawango. Biwak z hipopotamem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 19:40
      Wycieczki do Botswany Namibii organizuje Logos Tour. Czy ktoś był i jakie
      opinie. Ja planyuję wyprawę w październiku. Pozdrawiam.
      • Gość: hipopotam nie bylem ale IP: *.telprojekt.pl 30.05.07, 21:22
        ale wiem cos o tym bo mam tam znajomą hipopotamicę
    • Gość: mockturtle Re: W labiryntach Okawango. Biwak z hipopotamem IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 30.05.07, 21:19
      Facet, grubo pomyliłeś chyba adres. To jest artykuł w gazecie. Jeśli chcesz
      informacji, zainwestuj przynajmniej w Lonely Planet, a jeśli żal ci pieniędzy -
      daruj sobie i siedź w domu. Poza tym w necie jest mnóstwo forów podróżniczych,
      oczywiście najlepsze po angielsku. Jeszcze raz, jeśli nie znasz języków, lepiej
      siedź w domu. Tak czy owak, planowanie podróży do Afryki w oparciu o artykuł z
      gazety - oto jest żenada. Artykuł jest ok i całkiem fajne zdjęcia.
    • Gość: niunia Re: W labiryntach Okawango. Biwak z hipopotamem IP: *.aster.pl 30.05.07, 21:48
      M, cześć, tu niunia.

      Owszem, nie napisałam, ile kosztuje browar, bo browaru nie piję, cen noclegów
      też nie podałam, bo nie wiem, czy zauważyłeś(aś), że spaliśmy pod namiotem w
      dziczy, różnice pomiędzy poszczegółnymi fragmentami Delty przynajmniej pokrótce
      starałam się opisać, o wizie na granicy nie wspominałam, bo wizyta w Okawango
      była tylko drobnym ułamkiem dużej podróży przez Namibię i Botswanę do Zimbabwe;
      jak rozumiesz, w takiej sytuacji postaraliśmy się o wszystkie wymagane wizy,
      zanim wyjechaliśmy z Polski, żeby nie narażać się na kłopoty i opóźnienia. Ale
      dziękuję za cierpkie słowa. Krytyka odświeża umysł! Pozdrawiam,

      niunia
      • Gość: chudzielec a słonie IP: *.telprojekt.pl 31.05.07, 01:36
        jakieś chude te słonie na moje oko
        • Gość: dzidka Re: hipopotamy IP: *.fbx.proxad.net 31.05.07, 08:15
          A propos hipopotamow, kiedys spalam na kempingu kolo jeziora (w Kenii)i w nocy
          odwiedzilo nas co najmniej 20 hipopotamow. To byla dopiero zabawa :)))
          Fajna tez byla przejazdzka lodka po jeziorze z ktorego co chwile wynurzaly sie
          olbrzymie geby hipopotamow. Ach Afryka dzika :)))
      • Gość: Miś Niunia, nie przejmuj się! Artykuł fajny! IP: *.ext.ti.com 31.05.07, 08:32
        Gość portalu: niunia napisał(a):
        > M, cześć, tu niunia.
        >
        > Owszem, nie napisałam, ile kosztuje browar, bo browaru nie piję, cen noclegów
        > też nie podałam, bo nie wiem, czy zauważyłeś(aś), że spaliśmy pod namiotem ...

        Mi artykuł podobał się. Jedynie przydałaby się mapka pokazująca gdzie to
        Okavango Delta jest zlokalizowane. Cenę zauważyłem - około $800 za noc pod
        namiotem. Chętnie zobaczyłbym pustynię Kalahari. Mieszkają tam meerkats, o
        których życiu oglądałem sporo filmów nakręconych przez BBC. Meerkats mają 30 cm
        wzrostu gdy stoją na tylnych nogach. Jedzą owady i robaki, m.in. skorpiony.

        W tej delcie za dużo niebezpieczeństw - osobiście nie lubię nawet komarów,
        które mogą w Teksasie gdzie mieszkam wszczepić człowiekowi gorączkę nilową
        powodującą czasem paraliż, a w Afryce malarię.
      • Gość: m. Re: W labiryntach Okawango. Biwak z hipopotamem IP: *.devs.futuro.pl 31.05.07, 09:13
        niunia,
        poczytaj jak są sporządzane relacje innych sób z takich wypraw i zabierz potem
        głos,
        w "dziczy" nie spalaś cały czas, a więc nie opowiadaj głodnych kawałków,
        ja nie porzebuję opisów Twoich strachów przed hipciem, potrzebuję konkretnych
        informaci z pierwszej ręki, LP czy inne wydawnictwa są robione z opóźnieniem i
        nie o każdym konkretnym miejscu,
        moge pytać na TTF (i pytam) ale jak widzę artykul w GW w dodatku Turystyka to
        też zaglądam, a tam NIC.
        Napisanie takich pseudoimpresji to kwadrans przed kompem, napisanie konkretnej
        informacji wymaga znacznie więcej.
        Dlatego, bedąc leniwym z natury, ja przynamniej nie wygłupiam się pisaniem
        artykułów z trekkingów, co najwyżej wymieniam sie KONKRETNYMI informacjami z
        danego kraju.
        Pozdrawiam,

        • Gość: M - idź na piwo Bełkot m IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 31.05.07, 13:16
          Gość portalu: m. napisał(a):
          > niunia,
          > poczytaj jak są sporządzane relacje innych sób z takich wypraw i zabierz
          > potem głos ..

          M - idź na piwo do baru na rogu. Tam spotkasz znajomych, którzy będą chcieli
          słuchać twego bełkotu. Nie potrafisz napisać zdania używając poprawnej
          polszczyzny, tylko używasz uliczny żargon, a czepiasz się Bogu ducha winnej
          dziennikarki.
          • Gość: m. Re: Bełkot m IP: *.devs.futuro.pl 31.05.07, 15:43
            "tylko używasz uliczny żargon" - taa,
            "a czepiasz się Bogu ducha winnej
            dziennikarki." - to niunia jest dziennikarką GW?
    • tomekzlasu W labiryntach Okawango. Biwak z hipopotamem 31.05.07, 15:48
      te same wrażenia z lutowego i kwietniowego(br) pobytu w Botswanie . Dla nas to
      raj dla koneserów dzikiej przyrody .Pozdrawiamy i zapraszamy na nasze fotki z
      Botswany : afryka.blox.pl/html . Miesiąc luty i kwiecień wprawdzie
      upalny ale łąki cudownie zielone. My mieliśmy to szczęscie mieć jeszcze lwy i
      słonie koło namiotu a hipcie tuz przed mokoro .Wrażeń mnóstwo zero turystów
      PS. może w końcu nasz rząd podpisał by stosowną umowę o ruchu bezwizowym z
      Botswaną?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka