acate1
20.07.08, 13:47
Sporo jest na forum uwag na temat pilotów i rezydentów. I chyba trzeba się z tym zgodzić, bo skoro dla biur ważna jest kasa zarobiona na takich wyjazdach a dobro klienta to trudno.To zależy naprawdę też od was, my piloci często jeździmy tam gdzie się można "załapać", gdzie w miare dobrze i bez problemów płacą.A kiedy zdarza się tak iż pilot, albo rezydent ma odwagę wprowadzić coś od siebie do programu, bez narażania biura na dodatkowe koszta,w odpowiedzi słyszymy " mamy biuro tyle lat i nie będzie żadnych zmian".Jeśli jednak coś tam uda nam się dodatkowo pokazać, zaprowadzić, wdzięczność uczestników trwa jedynie do powrotu do kraju.Żadnego podziękowania, poinformowania,że sprawiło to wam ogromną przyjemność do biura. Te słowa słyszymy tylko w czasie trwania wycieczki, potem zapominamy o wszystkim. Inna sprawa, że za osobę "odważną" poczytuję sobie rezydentkę jadącą na obsługę do kraju, którego języka nie zna i myśli,że komunikatywny angielski załatwi sprawę. Biuro o tym wie,ale kieruje się innymi celami. Kasa!!
Triada , której klientem byłam wielokrotnie jest tego przykładem. I wiele innych biur.Jeśli wreszcie zaczną jeździć piloci i rezydenci,dobrze znający język i obyczaje kraju do którego jadą poprawi się ta strona, dlatego,że nasza praca polegająca na rozwiązywaniu i niestety często załatwianiu niedociągnięć biura pozwoli rozwiązać problemy i sprawić, aby urlop był udany.