Dodaj do ulubionych

dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów?

20.07.08, 13:47
Sporo jest na forum uwag na temat pilotów i rezydentów. I chyba trzeba się z tym zgodzić, bo skoro dla biur ważna jest kasa zarobiona na takich wyjazdach a dobro klienta to trudno.To zależy naprawdę też od was, my piloci często jeździmy tam gdzie się można "załapać", gdzie w miare dobrze i bez problemów płacą.A kiedy zdarza się tak iż pilot, albo rezydent ma odwagę wprowadzić coś od siebie do programu, bez narażania biura na dodatkowe koszta,w odpowiedzi słyszymy " mamy biuro tyle lat i nie będzie żadnych zmian".Jeśli jednak coś tam uda nam się dodatkowo pokazać, zaprowadzić, wdzięczność uczestników trwa jedynie do powrotu do kraju.Żadnego podziękowania, poinformowania,że sprawiło to wam ogromną przyjemność do biura. Te słowa słyszymy tylko w czasie trwania wycieczki, potem zapominamy o wszystkim. Inna sprawa, że za osobę "odważną" poczytuję sobie rezydentkę jadącą na obsługę do kraju, którego języka nie zna i myśli,że komunikatywny angielski załatwi sprawę. Biuro o tym wie,ale kieruje się innymi celami. Kasa!!
Triada , której klientem byłam wielokrotnie jest tego przykładem. I wiele innych biur.Jeśli wreszcie zaczną jeździć piloci i rezydenci,dobrze znający język i obyczaje kraju do którego jadą poprawi się ta strona, dlatego,że nasza praca polegająca na rozwiązywaniu i niestety często załatwianiu niedociągnięć biura pozwoli rozwiązać problemy i sprawić, aby urlop był udany.
Obserwuj wątek
    • Gość: balajanek Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.08, 14:30
      Wlasnie wrócilem z wyjazdu do Tajlandii wycieczka byla zorganizowana
      na chybcika bo mnie ITAKA zrobila w konia z wyjazdem do Brazylii na
      miejscu okazalo sie ze jestesmy tylko my dwoje ale mielismy opieke
      doskonalego rezydenta.Który wszedzie z nami jezdil arobilismy wypad
      do Bangkoku i Kambodzy.Polecam faceta dla wyjazdów zorganizowanych i
      dla poczatkujacych indywidualnych.E mail do niego:
      tomasz.anczewski.małpa.gmail.com
      • bodozec dlaczego narzekamy ? bo nic nie robią 20.07.08, 21:48
        jasne ze są wyjątki ale większość się opie...
        Inna sprawa ze to nie ich wina tylko biura podrozy ktore ich wysyła,
        rewelacyjny był moj pierwszy wyjazd do tajlandii ( ecco holiday ),
        nowy rezydent leciał razem z nami, zresztą bardzo sympatyczny, 2
        lata pracował w hiszpanii, awansowali go i wysłali do tajlandii,
        chłopak przestraszony był, pojęcia bladego nie miał o kraju,
        szczęście ze miałem przewodnik pascala to mu pozyczyłem i się
        douczał.
    • lena575 Ale o ssso chozi .... 20.07.08, 15:08
      Przeczytaj sam siebie, łącznie z tytułowym pytaniem... po czym
      jeszcze raz i jeszcze i zgadnij co chciałes nam powiedzieć ...
    • Gość: balajanek Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.08, 20:04
      Własnie wróciłem z Tajlandii miałem swietnego rezydenta.
    • Gość: marek Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: 77.208.102.* 20.07.08, 21:12
      ja nie mam na co narzekac, wlasnie wrocilismy z objazdowki hiszpania
      i portugalia i z pobytu na costa del sol, pilotka p. kasia byla
      naprawde niesamowita, duzy zasob wiedzy, sympatyczna i w pelni
      profesionalna, na czesci pobytowej w torremolinos rezydent
      p.krystian tez spisal sie na medal, zawsze mily i usmiechniety, poza
      tym wszystko potrafil zalatwic. mysle ze oni po prostu lubia swoja
      prace i to caly sekret ich sukcesu. pozdrawiam
    • Gość: arka3 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.acn.waw.pl 21.07.08, 08:43
      A, czy ja jestem dzieckiem żeby mnie rezydent oprowadzał za rączkę i był
      codziennie na moje zawołanie. Po diabła mi on ??? Wróciliśmy 3.07 z Tunezji.
      Rezydent był nam potrzebny żeby nas zawieźc do hotelu, tam mu grzecznie
      podziękowaliśmy i powiedzieliśmy żeby się do nas nie fatygował na dyżury, do
      zobaczenia za dwa tygodnie. Wycieczki fakultatywne od lat wykupujemy w
      miejscowych biurach podróży prowadzonych przez Polaków. w Tunezji polecam Sahel
      Voyages.
      Rezydent praktycznie nie jest do niczego potrzebny, mógłby chyba jedynie słuzy
      za tłumacza gdyby ktoś nie umiał nic w ząb po angielsku. I tyle
      • lena575 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 21.07.08, 11:01
        Gorzej jak się coś dzieje - okradna cię np. w hotelu i hotel nie
        jest zainteresowany ściągnięciem policji, zachorujesz a juz nie daj
        bóg coś poważnego np. z dzieckiem. jak ledwo potrafisz się dogadać
        po angielsku to możeez miec problem - czego oczywiście, nie życzę.
        Dlatego tez zwykle turyści latają na wczasy gdzie jest rezydent i
        jak potrzebują to oczekują pomocy.
        Do tego rezydent zjawi się na pewno by sprzedać swoje wycieczki.
        gorzej, gdy jest wyłacznie tym zainteresowany.
        Jeżdżę bez biura i rezydenta lub z niemieckich biur i znaduję zawsze
        biura miejscowe (wcale nie prowadzone przez Polaków), pozyczam
        somochody nawet w egzotycznych ktrajach i da się. Trzeba znać
        angielski i jakos to leci. Ale nie każdy ma tak. Jak już ten
        rezydent jest i bierze za swoją pracę pieniądze to niech robi to co
        do niego nalezy.
        Autor wątku bełkocze i tak w ogóle nie wiadomo o co mu chodzi ...
        wygląda na to,ze turyści sami są winni, bo pazerny rezydent biegnie
        tam gdzie kasa a oni tej kasy mu nie dają. Zanim coś sie napisze
        dobrze byłoby się zastanowić. Albo wypic jedno piwo mniej :))))
        • wojtek37k Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 21.07.08, 12:17
          Ja tylko dwa razy miałem uwagi do pracy rezydenta , to niewiele bo
          wyjazdów było 13-14 . Bardzo często praca rezydenta , to praca
          niewdzięczna , turysta wylewa na niego swoje frustracje , zupelnie
          nie rozumiejąc na czym praca rezydenta ma polegać . Do rezydenta
          dzwonią bo kran cieknie w łazience , żarówka się przepaliła , czy
          zabrakło papieru toaletowego , samolot się opóźnił o godzinę , lub
          (sam byłem świadkiem takiego telofonu) były dwa loty do Warszawy i
          klient nie wiedział w której kolejce stanąć do odprawy , numer lotu
          dla niego był rzeczą nieistotną . Jedziemy na wycieczki odpocząć ,
          rezydent powinien nam slużyć podstawowymi informacjami o destynacji
          (spotkanie organizacyjne) , odebrać nas z lotniska , rozwieść po
          hotelach , odebrać z hotelu , zawieść na lotnisko , przedstawić-
          sprzedać ofertę wycieczek fakultatywnych i przede wszystkim służyć
          pomocą w nagłych wypadka jak kradzież czy choroba . My pracujemy w
          Polsce w większość po 8h dziennie , od rezydernta wymagamy żeby nam
          pomagał 24h na dobę - sąsiedzi w hotelu balują za głośno o 1.00 w
          nocy , dzwonimy do rezydenta niech coś z tym zrobi .

          Pozdrawiam Wojtek
          • escada92 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 21.07.08, 12:43
            Ja zawsze miałam styczność z bardzo miłymi rezydentkami TUI. Bardzo
            sympatyczne, zawsze były na dyżurach, nie można było złego słowa na
            nie powiedziec. Pozdrawiam :)
    • yrec61 Re: do acate1 21.07.08, 15:00
      zawsze chwalę organizatora i ludzi z obsługi imprezy(jak jest za co).
      i zawsze twierdzę, że świetnie napisany program zwiedzania kiepski
      pilot może spier... i całkiem przeciętną trasę dobrze zorganizowany
      pilot potrafi świetnie poprowadzić.
      a to jedna z naszych pochwał

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=66026343&a=66026343
    • Gość: grys bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.gprs.plus.pl 22.07.08, 21:19
      trochę się się orientuję.Piloci są najlepiej zarabiającą grupą
      pracowników turystyki, zarabiają zwykle 3-4 razy więcej niż
      pracownicy biur zajmujający się sprzedażą czy organizacą impez.
      Srednia płaca w turystyce nie przekracza 2.000 zł brutto, a pilot
      zarabia za dzień pracy 150-300 zł na rękę i ma zapewnione bezpłatnie
      wszystkie te świadczenia które otrzymują turyści. Do tego mogą dojść
      dodatkowe korzyści. A mimo to ciągle opowiadają, że mało zarabiają
      i za takie pieniądze to pracować im się nie chce.
      • Gość: anty-grys Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.icpnet.pl 23.07.08, 02:09
        Grys, rozumiem, ze zazdrość przez ciebie przemawia -pracujesz w biurze podróży i nie możesz strawić, ze pilot (twoim zdaniem) zarabia więcej niż ty. Prosta rada; jeśli uważasz, że życie pilota jest takie bajkowe, to weź się, zdobądź odpowiednie kwalifikacje, licencję i zamiast siedzieć za biurkiem te 7-8 godzin a potem wracać do mężusia do domku czy też do mamusi na obiadek tułaj się po świecie po kilka-kilkanaście dni, mając pod opieką 24 godziny na dobę kilkadziesiąt osób, bądź dla nich przewodnikiem (teoretycznie nie musisz,ale nawet nie oprowadzając po jakimś mieście, musisz znać trasy, kraje, do których jeździsz - w najszerszym znaczeniu - być kopalnią wiedzy, która sama nie przychodzi, trzeba ja zdobywać ucząc sie praktycznie całe życie - turyści potrafią zasypywać cię setkami pytań a ty powinnaś umieć na nie odpowiedzieć), świetnym organizatorem, często zdarzają się trudne czy bardzo trudne sytuacje, w których musisz sobie radzić - jesteś setki czy tysiące kilometrów od biura, kraju, domu, zdana wyłącznie na swoja wiedzę, refleks czy nawet intuicję, bo nikt ci nie pomoże i nie doradzi, a odpowiadasz za ludzi, którzy z tobą jadą. Musisz być świetnie zorganizowana, bo programy wycieczek są bardzo napięte i to twoje zmartwienie i obowiązek, aby je zrealizować.
        W przeciwieństwie do ciebie pilot nawet kiedy ma 38 st gorączki, skręca go z bólu, "wysiada" to czy owo, nie idzie do lekarza po L4, tylko łyka jakieś medykamenty i robi wszystko, żeby wytrwać, i normalnie pracuje, bo kogo obchodzi, że jest chory i kto ma go zastąpić?
        To takie panienki "biurowe" jak ty układają często programy wycieczek bezmyślnie, nie znając realiów kraju, nie uwzględniając warunków, w jakich przychodzi nam podróżować, nie umiejąc policzyć czasu niezbędnego na przemieszczanie się, załatwiając hotele o kiepskim standardzie lub w miejscach, do których nie może dojechać autokar - i długo by wymieniać - i to pilot musi odkręcać wasze niedoróby, ratować program i zbierać cięgi od turystów za nie swoje winy...
        A po całym dniu harówki zdarza się, że jeszcze trzeba kogoś zawieźć do lekarza, bo dostał uczulenia, poparzenia, zatrucia, coś sobie skaleczył lub złamał (i oby tylko!)- i pół nocy z głowy, albo kochani turyści sie popili - rozróba na całego i trzeba interweniować, albo dzieje się coś innego - i tak mijają czasem nocki tym nic nie robiącym - w przekonaniu niektórych - pilotom.
        Piszesz, że zarabiają 150-300 zł za dzień? Napisz raczej za dobę pracy, bo tak jak lekarz na nocnym (płatnym) dyżurze - niby śpi w dyżurce, ale w każdej chwili może być postawiony na nogi, tak i pilot musi być "zwarty i gotowy" przez 24 godziny na dobę. To teraz policz: 150 : 24 = 6,25 zł/godz, nawet przy 200 zł wychodzi 8,30/godz.(gdzie płacą 300 zł - w twoim biurze? to jakieś wyjątkowe biuro!!!)
        Podczas wyjazdu pracujemy w świątki, piątki i niedziele za te same pieniądze, żadnych nadgodzin, żadnych płatnych podwójnie godzin za niedziele i święta...
        Pracuje się przez kilka miesięcy w ciągu roku (i to nie 30 dni w miesiącu, bo zawsze są jakieś przerwy między imprezami) - a żyć trzeba cały rok...Ty mając 2000 i pracując 40 godzin/tydzień zarabiasz ponad 10 zł/godz, przez cały rok.
        Więc jeżeli uważasz, że piloci tak dobrze zarabiają, to cóż stoi na przeszkodzie, żebyś też zamieniła fotelik za biurkiem na fotel w autokarze, zapewniam cię - mało wygodny, zwłaszcza podczas nocnych przejazdów...aaaach, trzeba dodać, że po nieprzespanej nocce w autokarze musisz być sprawna fizycznie i myśleć logicznie, bo cały dzień będziesz biegać z turystami, opowiadać, często oprowadzać i po prostu normalnie funkcjonować do późnego wieczora....
        Musisz być niańką, matką, pielęgniarką, powiernikiem, omnibusem, chodzącą encyklopedią a przy tym mediatorem, psychologiem, tłumaczem i - niestety - często również przysłowiowym "chłopcem do bicia", bo np. pani w biurze naobiecywała turyście jakichś bzdur, które nijak się mają do programu i świadczeń oferowanych przez organizatora.
        Już widzę odpowiedzi pełne oburzenia i złośliwości...ale tak naprawdę wygląda "od podszewki" nasza praca, czy komuś to się spodoba, czy nie...
        Szkoda tylko, że ktoś pracujący w biurze podróży nie potrafi zrozumieć, że to przede wszystkim piloci pracują na dobre imię biura.
        Grys, może znasz pilotów, którym pracować się nie chce. Ale tak jest w każdym zawodzie, jednemu się chce, drugiemu nie. Ja natomiast znam (i pracuję wśród nich) pilotów z bardzo długim stażem pracy, ludzi, którym zawsze się chciało i chce (bo ci, którym sie nie chce szybko się wykruszają), którzy są pasjonatami i dają z siebie wszystko... bo po prostu tę pracę kochają
        • Gość: RoxanneA Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 05:24
          Popieram! Wielkie BRAWA !!!
        • Gość: Sumite Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.07.08, 00:50
          Istnieje w Polsce coś takiego w kodesie pracy jak równoważny system
          pracy i niewiele zawodów ma płacone za soboty i niedziele coś wicej-
          chyba,ze mają ukłądy zboirowe.
          Dla mnie pissanie,ze jest się jak lekarz na dyżurze to ... zenada
          kompletna. Nie decydujesz człowieku o cudzym życiu, o niczym nie
          decydujesz !!! Może masz tylko dyskomfort z tego powodu,ze cię
          obudzą !!!
          M.ógłbyś jeszcze dodać - jak górnik, jak marynarz na wahcie :)))
          Dodałoby dramatyzmu ale i... tej żenady .
          • Gość: anty-grys Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.icpnet.pl 25.07.08, 01:27
            No cóż, niewiele zrozumiałe(a)ś z mojej wypowiedzi...
            Równoważny system pracy, na który sie powołujesz, istnieje i bardzo wyraźnie mówi:
            "W tym systemie czasu pracy pracownik po okresie wykonywania pracy powinien mieć zagwarantowany równoważny okres odpoczynku przez czas odpowiadający co najmniej liczbie przepracowanych godzin. Bezpośrednio po okresie pracy wynoszącym np. 24 godziny pracownik powinien więc mieć zagwarantowane co najmniej 24 godziny wolne od pracy. Niezależnie od tak udzielanego odpoczynku zastępującego odpoczynek dobowy pracownikowi przysługuje odpoczynek tygodniowy. Podobnie jak w systemie równoważnego czasu pracy także i w tym przypadku odpoczynek tygodniowy obejmie odpoczynek dobowy (co najmniej 24 godzinny) oraz dodatkowe 24 godziny. Zatem odpoczynek tygodniowy powinien objąć co najmniej 48 godzin...." itd.
            Więc może daj sobie spokój z tym tematem, bo chyba nie bardzo jest on "na temat".
            Jeśli zrozumiałe(a)ś tylko tyle, że mam dyskomfort, ze mnie obudzą, to naprawdę szkoda mi czasu na dalszą dyskusję
            • Gość: Sumite Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.07.08, 08:31
              Oczywiście, ze ci szkoda jak nie po twojej myśli. Jeszcze nie
              spotkałem jednego rezydenta w hotelu, zwykle jest ich kilku i
              pracują w określone dni. To,ze rezydent dorabia sobie jako pilot czy
              opiekun to jego problem. Nikt nie pyta pracownika pracującego w
              równoważnym systemie pracy co robi w wolnym czasie.
              Porównywanie swojej pracy z dyżurem lekarza to ogromne naużycie.
              Raczej z pracą rolnika - jak jest praca to robimy, jak nie ma to nie
              robicie.
              Jeśli chodzi o dyskomfort związany z budzeniem to tak, rezydenci
              skarżą się głównie na to,że ludzie duperelami zajmują im czas.
              Turyści natomiast skrżą się na to,ze do niczego innego rezydent się
              nie nadaje, jak są poważne kłopoty to rezydent pojęcia nie ma co
              zrobić. Ale poczucie misje jak widzę u ciebie ma spore.
              • Gość: Sumite Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.07.08, 08:35
                Dokładnie to pokazuje co potrafią rezydenci
                www.tvn24.pl/-1,1558465,0,1,wakacyjny-horror,wiadomosc.html
                dokładnie, nic.
              • Gość: anty-grys Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.icpnet.pl 25.07.08, 13:00
                Sumite, nadal podtrzymuję to, co powyżej - niczego nie zrozumiałeś i co więcej - nie potrafisz lub nie chcesz zrozumieć. Twoje prawo, są ludzie, do których nic nie dociera, zresztą nie zamierzam tu opisywać sytuacji, jakie się zdarzają w naszej pracy - i tak masz zakodowane, że do niczego sie nie nadajemy.I jeżeli to cię dowartościowuje i poprawia twoje samopoczucie, to szczęść Boże, trwaj w tym przekonaniu :)
                Poza tym zauważ, że pilot i rezydent to dwie różne osoby, ich praca różni sie zasadniczo, pilot jeździ na wycieczki objazdowe i jest sam jeden,"na dobre i na złe", przez cały czas. Rezydentów spotykałeś zwykle, jak piszesz, kilku, tylko że rezydenci maja na ogół pod opieką po kilkaset osób w turnusie, rozmieszczonych w wielu hotelach, często w różnych miejscowościach, więc siłą rzeczy musi być ich kilku, najczęściej dyżurują w określone dni w danym hotelu - ty oczywiście sądzisz, że jak ich nie widzisz, to nic nie robią?
                W każdym zawodzie są ludzie lepiej lub gorzej wykonujący swoje obowiązki - z żarliwej obrony dyżurów lekarzy wnioskuję, że jesteś jednym z nich, więc powinieneś wiedzieć, że tylko niektórzy zostali nimi z tzw. powołania, że niektórzy tylko są prawdziwie oddanymi swojej pracy, a wielu po prostu odwala pańszczyznę, o czym my, jako pacjenci często mamy okazję się przekonywać . Ale ja nie będę ich tutaj (ani gdzie indziej) obrażać, tak jak wy, turyści, robicie to w stosunku do pilotów czy rezydentów.
                • Gość: Sumite Re: bo zarabiacie, a się nie staracie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.07.08, 14:40
                  Nie odzywałbym się, bo wasze spory to tzw.wewnątrzfirmowe spory o to
                  czyja praca "lepsza": pracownika biura czy rezydenta. I na tym
                  poprzestańcie. Natomiast jeśli pracę rezydenta porównujesz z dyżurem
                  lekarza to uprzejmie sprowadzam cię na ziemię. Konsekwencji zachowań
                  złego pilota czy rezydenta nie ma najmniejszych. A to tylko jeden
                  punkciek.
                  Bywałem na "wczasach" z rezydentem i zwykle taki był dostępny raz na
                  tydzień (góra 2 razy a czasem raz on a raz inny) na godzinę w danym
                  hotelu. Zwykle po to by sprzedać wczasy. Odróżniam rezydenta od
                  pilota i nie potrzebuję ani jednego ani drugiego z polskich biur.
                  Bywałem na "objazdókach" z polskich, niemieckich i francuskich biur
                  i widzę przepaść w kompetencjach i zachowaniach rezydentów i pilotów.
                  Może dlatego,ze ludzie w wielu krajach robią to co lubią a w Polsce
                  pracują jakby za karę. Nie poprawia mi samopoczucia nieprofesjonalne
                  zachowanie rezydenta czy pilota, nie poprawia mi poczucia własnej
                  wartości niegrzeczne zachowania w polskich biurach i naciągactwo. Co
                  niby miałoby mi poprawić lub dowartościować?
                  Nikt cie człowieku nie obraż, to ty czujesz się obrażony,ze robisz
                  to co robisz. To dziwne ale tak jest.
          • miriam_73 Re: bo zarabiacie, a się nie staracie 25.07.08, 10:17
            przede wszystkim Sumite, mało który pilot pracuje na umowę o pracę. A jak nie
            jest pracownikiem, to mozesz sobie Kodeks pracy w buty wsadzić. To tak gwoli
            ścisłości.

            Potwierdzam wszystko, co napisała przedmówczyni - bycie pilotem to cięzka
            fizyczna praca, często bardzo niewdzięczna. I nie jest tak, że przyjedziesz do
            hotelu, rozkwaterujesz ludzi i masz święty sposób. Przy 30-40 osobowej grupie
            zawsze znajdą się "rodzynki", wymagające szczególnej troski, swiątek piątem w
            nocy o pólnocy. Są turyści bardzo mili, grzeczni, potafiący docenić wysiłek i
            starania pilota, ale sa i tacy, że ręce opadają. I wystarczy 1-2 osoby w grupie.
            Trzeba miec bardzo grubą skórę i nerwy jak postronki, bo inaczej się nie da. Ja
            po pieciu latach w zawodzie zrezygnowałam, bo wypaliłabym sie totalnie.

            Natomiast jeżdżąc "po drugiej stronie barykady", staram się nie być kłopotliwa,
            natomiast nie oznacza to moim zdaniem z rezygnacji z pewnych oczekiwań w
            stosunku do pilota czy rezydenta. Mają okreslone zadania i obowiązki, z których
            powinni sie wywiązać. M. in. za to płacę w cenie wycieczki. Jeżeli rezydent
            zostawia mnie w środku nocy na łaske i niełaskę recepcjonistów, uważając że
            zrobił swoje, wreczając mi klucz do pokoju, który jest brudny, nieposprzątany i
            niezgodny z umową, to chyba jest coś nie tak i mam prawo rezydenta skrytykować?
            oczywiście - ja sobie dam radę, bo barier komunikacyjnych nie mam, ale co z
            ludźmi nie mówiącymi np. po angielsku? Podobnych sytuacji jest wiele i nie można
            usprawiedliwiać pewnych zachowań. Podobnie jest z niekompetentnymi i nie
            przygotowanymi pilotami. Miałam przyjemnośc podróżowac z kilkoma świetnymi
            ludźmi, wymieniałam ich i polecałam z imienia i nazwiska wielokrotnie, miałam
            tez pecha do hmmm... niedouków i uprzejmych inaczej. Skargę na pilota złozyłam
            raz w zyciu, po każdym udanym wyjeździe chwalę tych, z których byłam zadowolona.
            • Gość: wsx Re: bo zarabiacie, a się nie staracie lenie jedne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 19:05
              Jak Pilotom i Rezydentom tak ciężko pracuje się z tymi okropnymi
              turystami, ktorzy mają nieprawdopodobne wymagania ( śniadanie i
              czysty pokoj )to może niech zwolnią się z tej strasznej i zle
              płatnej pracy i zatrudnią się w np kopalni albo mpo gdzie godziny
              pracy są z góry ustalone i nie trzeba meczyć sie z wymagającym
              klientem ?
              • Gość: anty-grys Re: bo zarabiacie, a się nie staracie lenie jedne IP: *.icpnet.pl 25.07.08, 22:38
                I vice versa : zanim zaczniecie sie wypowiadać na temat pracy, której nie znacie
                z tej drugiej strony, to może zróbcie odpowiednie kursy, zdajcie egzaminy
                państwowe - również z obcych języków, zdobądźcie uprawnienia i odpowiednią
                wiedzę o wielu krajach i miastach, do których i przez które będziecie jeździć
                itd., a potem pojeźdźcie chociaż raz z turystami... Wtedy będziemy równymi
                partnerami do dyskusji na czym polega praca pilota.
                Nie wiem, gdzie w moich wypowiedziach dopatrzyłeś się, że "tak ciężko się
                pracuje z okropnymi turystami", niczego takiego tam nie ma, lubię swoją pracę -
                nawet z tymi naprawdę "okropnymi turystami" :) - niestety i tacy sie zdarzają,
                na szczęście niezbyt często...
                Wyobraź sobie, że ja też uważam, że klient powinien dostać to, za co zapłacił i
                staram się, żeby tak było, jednak klient powinien być świadomy za co naprawdę
                zapłacił, bo, niestety, często wydaje mu się, że powinien otrzymać i domaga się
                dużo więcej - ma w umowie np. hotel klasy turystycznej a robi awanturę
                (dosłownie!), że nie ma klimatyzacji i telewizora... itp.
                A co powiesz na takich "wymagających" klientów: przyjeżdża się późnym wieczorem
                do hotelu na kolację i nocleg, rano rusza w dalszą drogę, jak to na objazdówce,
                na dworze ciemno a tu komuś "widok" za oknem nie odpowiada i domaga się zmiany
                pokoju... Albo: była kiedyś na zbiórce przed wyjazdem pani, która nie chciała
                wsiąść do autokaru, bo jej "wystrój zewnętrzny" autokaru nie odpowiadał, tak!
                (autokar był nowy, porządny, wyposażony w to, co powinien). Odróżniajcie,
                proszę, wymagania od "wymagań" a nie będzie często zupełnie niepotrzebnych
                problemów.
                Myślę, że często wiele spraw dałoby sie rozwiązać i załatwić na spokojnie i
                grzecznie, niestety, większość turystów od razu zachowuje się agresywnie
                traktując (zwłaszcza młodego) pilota czy rezydenta jak śmiecia, nierzadko
                obrzucając wyzwiskami (wystarczy na tym lub innym forum poczytać, co niektórzy
                potrafią)- nie dziwcie sie więc, że odechciewa mu się wtedy wszystkiego.
                Pomyślcie jak wy byście się czuli w waszej pracy będąc tak potraktowanymi i
                stykając sie z takimi zachowaniami?
    • magdalaena1977 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 23.07.08, 11:04
      Co do chwalenia pilotów - to ja jeszcze nie trafiłam na kogoś, kto byłby tak
      dobry, że zasługiwałby na specjalną pochwałę. Trafiali mi się bardziej i mniej
      kompetentni , bardziej lub mniej sympatyczni, ale najlepsze co spotkałam to
      sensowna kompetencja - tj. ogólna znajomośc kraju, sprawne prowadzenie ...

      Żeby pochwalić pilota musiałby naprawdę robić coś ekstra - np. dobrze znać
      historię i kulturę tego kraju (a nie tylko tyle, ile piszą w pascalu), sprawnie
      organizować czas (punktualność !) i dostarczać dodatkowych atrakcji.
      • wojtek37k Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 23.07.08, 11:12
        Ja nie jeżdżę na wycieczki objazdowe , bo nie lubie zwiedzac w
        grupie , ale moge napisać , że my często niedoceniamy czyjejś
        pracy .

        Pozdrawiam Wojtek
        • Gość: maciek Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.08, 08:19
          wojtek37k napisał:
          "Ja nie jeżdżę na wycieczki objazdowe , bo nie lubie zwiedzac w grupie , ale
          moge napisać , że my często niedoceniamy czyjejś pracy ."

          To, że zdajesz sobie z tego sprawę, to już pierwszy krok ku lepszemu. Tak więc,
          zmieniajcie to w sobie, Wojciechu, zmieniajcie !! Pracuj nad sobą i czekaj na
          efekty !!
      • Gość: ewcia Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.chello.pl 24.07.08, 10:51
        Boś była z tanimi biurami, to i tani z łapanki piloci ci się pewnie zdarzali. Wyjedź z CT Poland, Logostour, Logos TRavel, MK Tramping, Opal Travel to odczujesz różnicę.
        Chyba żeś z gatunku "wiecznie narzekającego i niezadowolonego ze wszystkiego Polaka', a takich u nas w pixdziołku między Odrą a Bugiem przeważająca większość niestety.
      • Gość: ola Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:40
        Popieram anty-grys .BRAWO .Turyści sami nie wiedzą czego chcą ,na
        każdej wycieczce znajdą się tacy ,co im nic nie odpowiada .Ja miałam
        szczęście mieć wspaniałych pilotów ,rezydentów -i to właśnie z
        tej ;opluwanej; Triady .Pozdrawiam zadowolonych .
    • Gość: jizefa1 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: 80.51.237.* 23.07.08, 11:40
      Ja za to jeżdżę przeważnie na wycieczki zorganizowane i od rezydenta
      nie oczekuję opieki i prowadzenia za rączkę, chyba że zdarzy się
      jakaś sytuacja ekstremalna. Niestety najczęściej rezydent nie
      potrafi udzielić podstawowych informacji na temat organizacji w
      hotelu, okolicy itp, a przede wszystkim smutno mi to powiedzieć,ma
      nas w nosie z wyjątkiem wciskania wycieczek fakultatywnych
      np.rezydentka Itaki zapomniała powidzieć, że w hotelu (mimo
      wykupionych przez nas HB)serwują 3 posiłki,rezydentka Triady wysłała
      nas piechotą do aquaparku, który był w odl.20km, Neckermanna wysłała
      na wycieczkę wodolotem, który okazał się promem itd
    • Gość: marzena Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.pronet.lublin.pl 24.07.08, 11:22
      Świetnym przykładem jest pan Jan Partyka przewodnik
      Selectoursa,kompetentny na zwiedzanie Jordanii i Izraela,człowiek o
      duzej wiedzy i będący przykładem świetnego organizatora,zwiedzanie z
      nim to prawdziwa frajda.
    • sana Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 24.07.08, 11:42
      Mnie denerwują piloci, którzy na siłę ciagaja turystów po sklepach.
      W Egipcie mieliśmy bardzo napięty program, przy różnych obiektach
      przewodnik dawał nam po 15-30 minut na zwiedzanie a w sklepach z
      papirusem, olejkami i alabastrem czas się zatrzymywał .Totalnym
      przegięciem było wyganianie nas spod Sfinksa, przy którym
      spędziliśmy zaledwie 20 minut bo przewodniczka spieszyła sie do
      sklepu z olejkami. Tak spedziliśmy prawie 2 godziny!!!! Byłam
      wściekła! Wiem od znajomych przewodników, że dostaja pieniadze od
      włascicieli sklepów albo przynajmniej prezenty i dlatego za nic mają
      to, że turyści jadą na wycieczkę żeby zobaczyć zabytki a nie zrobić
      zakupy we wskazanych przez nich sklepach. To jest zwyczajnie
      nieuczciwe.
    • Gość: wsx pouczający artykuł o "znakomitym" pilocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:14
      www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5486933,Koszmarne_warunki_wycieczki___turysci_zadaja_odszkodowania.html

      Generalnie z pilotem łatwo sobie poradzić, wiadomo nie ucieknie, ale
      rezydenci to prawdziwa plaga
    • turecky Ile bierzecie za wprowadzenie wycieczki do sklepu? 24.07.08, 13:30
      W każdym kraju na świecie, testowane w ponad 10 państwach na 4 kontynentach
      (Ameryka, Azaj, Afryka, Europa), rezydent, opiekun, czy jak go tam zwać,
      wprowadzał mnie do specjalnego sklepu. Wspólną cechą było to, że ten sklep był
      znacznie droższy od innych i wprowadzający dostawał działkę od moich zakupów.
      Przykład w Polsce: przewodnik po Gdańsku, za wprowadzenie wycieczki do sklepu z
      bursztynem bierze 20-30% od łącznej sumy zakupów całej grupy!
      • Gość: anty-grys Re: Ile bierzecie za wprowadzenie wycieczki do sk IP: *.icpnet.pl 25.07.08, 02:37
        1) Nie myl pilota z lokalnym przewodnikiem.
        2) Często, zwłaszcza w krajach poza europejskich, wycieczki do sklepów są żelaznym punktem programu. "Zwiedzanie wytwórni wyrobów z alabastru", "Zapoznanie sie z produkcja dywanów", "Zwiedzanie szlifierni diamentów" itp., itd. Jest to napisane w programach wycieczek fakultatywnych, organizowanych przez lokalne biura (które są również organizatorem miejscowych wycieczek dla turystów z naszych biur podróży) a te z kolei (lub hotele) mają swoje powiązania ze sklepami lub są to po prostu ich własne sklepy. Wiadomo więc, że przecież nie będą odsyłać turystów do konkurencji.
        I najczęściej to nie przewodnik lokalny jest inicjatorem takich zakupów, tylko wymusza to na nim program konkretnego biura, a on jest z wykonania tego programu rozliczany. Jadąc na taką wycieczkę wiesz, co cię czeka, zakupów przecież jeśli nie chcesz robić nie musisz, a czasami nawet warto zobaczyć, jak wyrabia się np. papirus lub inne lokalne produkty i w jakich warunkach (nieraz aż przykro patrzeć) pracują tam ludzie... Oczywiście te wizyty pochłaniają trochę czasu, który można by spożytkować inaczej - też mi się zdarza jeździć turystycznie i też szkoda mi marnować czas w sklepach kosztem zwiedzania... Jednak cóż, wiadomo: "co kraj, to obyczaj" i tego raczej nie uda się zmienić.
        3) Z tym Gdańskiem mnie zdziwiłeś, ciekawe skąd ty masz takie informacje
        • Gość: A. Re: Ile bierzecie za wprowadzenie wycieczki do sk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 20:56
          Na większości tras europejskich piloci mają ustalone sklepy, do
          których ciągają turytów, bo rzekomo jest taniej i tylko tu się kupi
          oryginalne produkty, a po wyjściu ze sklepu całej wycieczki mozna
          zauważyć pilota z prezentem w ręce. Przykłady:
          - Chorwacja 2006 - supersklep z alkoholami na jakimś zadupiu -
          pilotka wychodząca z zaplecza z 2 butelkami w reklamówce,
          - Portugalia 2008 - sklep z markowymi winami - pilot oferuje w
          autokarze butelkę wina do sprzedaży, bo on takiego nie pija...

          Zwiedzanie fabryk i pryzakładowych sklepików to już inna sprawa.
    • magda19853 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 25.07.08, 11:27
      No cóż.
      Jeżeli zajęcie pilota polega na sprzedaży piwa w autokarze, nie umie
      się dogadać z autriacką policją, że nie jesteśmy "liniówkami" tylko
      wracamy z Włoch to trzeba na takiego nadawać .
      Pilot a Atlasu
      • Gość: majka Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.08, 13:03
        Dlaczego narzekamy na pilotów, rezydentów? Tak , jak w pierwszym
        poście: zarzucam im brak kompetencji, brak znajomości języka kraju,
        w którym rezydują, brak umiejętnosci organizacyjnych, opieszałość,
        nastawienie wyłącznie na zarobek (to, co wyżej-ze sklepami i
        wytwórniami papirusów, alabastru, perfum, bizuterii, porcelany,
        itp), a nie na realizację programu wycieczki
        Tacy piloci i rezydenci oraz panienki z biura podróży, głównie z
        Triady, powodują złą opinię o pracy BP. Klienci- wszędzie znajdą się
        dobrzy, pogodni, zgodni i naiwni oraz wymagający, realiści, którzy
        nie pozwalają robic się w konia. Do której grupy zaliczysz się?
        Najlepiej po środku- ale do czasu, kochani, do czasu!!!
        • Gość: chwila refleksji Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.08, 14:13
          te uwagi sa dla mnie zenujace, a jaki jest klient biura
          podrozy? Tylko pilot jest zly? a co z wiecznie
          niezadowolonym klientem, probujacym swoje frustracje z powodu
          roznych osobistych brakow wyladowac na pilocie.
          Klient, ktory placi 1500 zl za wyjazd na dwa tygodnie a
          oczekuje luksusow i padania przed nim na kolana. Klient,
          ktory wyrywa bagazowemu przed hotelem walizke, by nie dac
          mu jednego dolara czy euro napiwku, ale siebie uwaza za
          wielce swiatlego. Klient w krajach egzotycznych wyzywajacy -
          na szcescie po polsku- tubylcow od ograniczonych badz
          ptrzacy na nich z gory z powodu ich koloru skory. Klient,
          ktory podcza s kolacji nie zamowi nic do picia, bo jest
          to dodatkowo platne, a wynosi butelke wody, ktora
          postawiono na stole. Klient, robiacy stosy kanapek na
          szwedzkich bufetach i pakujacy je do serwetek, podstawiajacy
          pod dystrybutor z kawa termos i uwazajacy, z e to normalne.
          Wreszzcie klient otwierajacy konserwy w w autokarze z
          cieknacym tluszczem po siedzeniach, a potem narzekajacy ze
          ten autokar taki zuzyty, niemozliwe, ze ma dopiero trzy lata.
          Klient, ktory wypisuje na temat sklepow i zyskow pilotow,
          choc tak naprawde rzadko kupuje w tych sklepach. Coz kazda
          praca ma jakies przywileje, jeden ma bilety kolejowe za
          darmo inny ma prowizje ze sklepow.
          Warto sie zastanowic jaki jest obraz nas turystow, a
          poetem krytykowac innych. nie mowie, ze piloci sa idealni,
          bo nie, niejednokreotnie podejmuja sie tej pracy ludzie
          kompletnie nieprzygotowani, na dodatek z duzym tupetem i
          arogancja, ale nie generalizujmy, ponadto pilot jest
          wykonawca uslugi programu, jak ktos swietnie zauwazyl,
          napisanego przez panienke siedzaca za biurkiem, czy musi
          zawiezc do hotelu, ktory organizator wybral tnac koszty
          itd.... Nie tlumaczy to oczywiscie braku kompetencji ale ile
          razy pilot musi borykac sie z " naszym watpliwie
          przyjemnym turysta i to w wielu przypadkach. Kazdy kij ma
          dwa konce, zastanowmy sie nad tym zanim rozpoczniemy jakas
          dyskusje z pozycji atakujacego
          • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 27.07.08, 14:53
            Oczywiście niektóre zastrzeżenia do biur czy piotów/rezydentów są
            zasadne, ale 90% to dziwaczenie klientów. Sama jestem klientką
            dużych biur na wycieczkach objazdowych.
            Za taką cenę nie zorganizowałabym sobie 10-12 dni w takich hotelach
            z przelotem/przejazdem i poza tym nie zobaczyłabym aż tyle w tak
            krótkim czasie.
            Większość narzekań dotyczy tanich biur. Ludzie płacąc mało oczekują
            luksusu.
            • Gość: Lilla Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: 83.143.103.* 27.07.08, 17:42
              Popieram. dziwactwa wymyslane przez współtowarzyszy podrózy potrafią
              uprzykrzyc życie. Lubie jeździć z dobrymi biurami bo lubię posłuchać
              o historii, obiektach itp. W 99% przypadków trafialam na wspaniałych
              pilotów. Niestety, szlag trafia wrażenia gdy za soba masz
              wspołpasazera który poł wycieczki przechodzi w jednej koszulce, lub
              wywala kopyta bez butów po 7 godzinach zwiedzania w upale - na
              środek przejscia w autokarze. Ciekawe ze człowiek na wczasach nad
              bałtykiem potrafi sobie załatwic wymianę żarówki czy brakujący
              papier toaletowy, a na wczasach zagranicznych juz mu rozum odejmuje.
              Jak sie nie zna języka - bierzesz tutkę z papieru, drepczasz do
              recepcji i z uśmiechem pokazujesz - na bank dostaniesz zapas. Nie
              potrzeba do tego rezydenta.
              • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 27.07.08, 18:33
                Ja tez trafiam na dobrych pilotów. Raz zdarzył sie taki
                z "łapanki". Biuro nie miało po prostu tylu swoich pilotów na dany
                kraj. Język znał średnio, ale parę miejsc znał na pamieć i to typ
                pasjonata raczej- nie perfekcjonisty. I to też było piękne. Zawiózł
                nas do wielu miejsc poza programem.
                Często bywa, że wycieczkowicze czepiaja się naprawde bzdur. Np
                wytykanie wszystkiego u młodych, ładnych pilotek przez panie w
                średnim wieku. I durnowate pytania na sprawdzenie wiedzy. Zazdrość?
                Niezrealizowanie pedagogiczne?
                Wynoszenie jedzenia ze śniadania to powszechność. Współczuję tym
                pilotom , którzy z następna wycieczką wracają do danego hotelu. I
                świecą oczami przed personelem.
                Na pewno zdarzają sie słuszne uwagi , ale to czego czepiają się
                ludzie to w 90% ich dziwactwa . Skoro wszyskie biura są do niczego,
                a piloci i rezydenci też to przeciez w dobie internetu niech sobie
                każdy zarezerwuje hotele i jedzie na własna rękę. Tyle tylko, że
                kwota jaka płaci w biurze może starczyć na samo przemieszczanie sie
                na własna rękę:)I trzeba tez zarezerwować kwotę 3-4 razy wiekszą, by
                spać w hotelach i jeść posiłki. No, ale nie będzie pilota i nie
                ponarzeka sie na biuro:) I czasem żeby znależć jakis obiekt zejdzie
                dłuuuga chwila, bo "głupi" pilot nie poprowadzi za rączkę. Wróci się
                zmęczonym podróżą(własnym samochodem), zobaczy połowę mniej niz na
                zorganizowanym wyjezdzie, ale nie będzie na kogo ponarzekać.
                • Gość: Sumite Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.07.08, 10:10
                  Następne brednie. Jeżdżę sam i jeżdżę z biurem. Jeśli chodzi o
                  objazdówki to są one dużo droższe od stacjonarnych wczasów i w
                  polskich biurach też. Jeśli porównamy stacjonarne wczasy w Tridzie
                  do objazdówki którą chcemy sobie sami zrobić to pewnie i wypadnie
                  nam to 3-4 razy. Problem tylko w tym,zeby porównywać podobne.
                  Szczerze powiedziawszy porównuję ceny tych wycieczek np. w Meksyku,
                  na Dominkanie, w Turcji, na Krecie, na Bali do tego co można sobie
                  samemu pozyczając samochód lub biorąc taksówkarza i wolę sam z żoną
                  i znajomymi wziąć samochód lub taksówkarza. Wypada to taniej i
                  poznajemy kraj i ludzi. Oczywiście,że do tego trzeba się
                  przygotować, wiedzieć cos o kraju, wiedzieć co się chce zobaczyć.
                  • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 28.07.08, 12:31
                    A gdzie porównywałam wczasy do objazdówki? Napisałam o sobie czyli
                    objazdówki z biurem porównałam do objazdówki na własna rękę.
                    • Gość: Sumite Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.07.08, 13:12
                      No to nijak nie wyjdzie ci 3-4 razy drożej a wręcz przeciwnie.
                      Zwykle nie urządza się objazdówek w pojedynkę, wyjeżdża się z
                      rodziną lub znajomymi a to już daje dużo mniejsze koszty, często
                      powiedziałbym, mniejsze niż w biurze. Przy dwóch kierowcach w
                      samochodzie spojkojnie da się zrobić całkiem niezły program bez
                      tego "dodatku" w postaci czekania w restauracjach, na siusiu, na
                      zakupy, po swoich "kaplicach" gdzie przewodnik ma "obrywy".
                      • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 28.07.08, 13:27
                        Oczywiście, że koszty będą porównywalne, ale... wtedy gdy będziesz
                        spał pod drzewem:)
                        Na ostatnich dwóch wyjazdach spałam w naprawdę dobrych hotelach w
                        tym 2 razy (chyba przypadkiem) dostalismy apartament.
                        Koszty objazdówki robionej na własną rękę są ogromne. Te pieniadze
                        starczyłyby może na samolot w obie strony(o ile udałoby sie
                        załatwiec miejsca w tanich liniach).
                        Oczywiscie mozna dojechać samochodem, ale wtedy nie można porównywać
                        z komfortem, jaki daje dotarcie do zwiedzanego kraju samolotem, a
                        potem objazd autokarem.
                        Więc jesli chce sie porównywać ceny objazdówka organizowana
                        samodzielnie kontra przez biuro to przyjmując taki sam standard.
                        Byłam na takim organizowanym samodzielnie(znajomy i paczka ludzi)
                        objezdzie kiedyś. Było super, ale spalismy na kempingach lub na
                        dziko, jedliśmy posiłki robione samodzielnie i wyszło drozej niż
                        objazd z biurem(hotele, posiłki).
                        • Gość: Sumite Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.07.08, 15:59
                          Szcezgólnie po Europie istnieją tanie linie i w opcji fly&drive da
                          się taniej niż ci się wygaje. Można naprawdę niedrogo wynająć cos na
                          miejscu wcale nie kempingi. Można też tanio zjeść na miejcu. Można
                          nawet na Bali polecieć i miec taniej niż z biurem. Trzeba tylko się
                          do tego przygotować. I standard w byle jakich polskich biurach
                          trudno przebić często w dół.

                          Oczywiście, mozemy też porównywać - w czym mam doświadczenie -
                          obajzdówki np. niemieckie z polskimi. Gdyby ktoś na takie jeździł z
                          niemieckim biurem to z polskim już by nie chciał.
                          I dokładnie o to chodzi. By kto s kto organizuje ci wyjazd nie
                          naciągał mówiąc,ze jak sam sobie coś zorganizujesz to będziesz miał
                          drożej. Ale fajniej :)
                          • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 28.07.08, 16:23
                            Bali jest małe. Szukasz w miarę taniego przewoznika, jeden hotel
                            jako baza wypadowa wystarczy Ci, by wracać codziennie.
                            Idealnym miejscem do samodzielnego zwiedzania jest Paryż. Jedynym
                            problemem jest wyszukanie sobie taniego przewozu i hoteliku nawet z
                            dala od miasta, ale blisko RER lub metra, które jest doskonałe. Cena
                            porównywalna(ale jednak wyższa niz w biurze), ale satysfakcja na
                            pewno wieksza niz zwiedzanie z grupą.
                            Ale jeśli chcesz zwiedzić wiekszy kraj to nie zakwaterujesz się
                            raczej w jednym miejscu, które byłoby baza wypadową. A juz na pewno
                            za taka kwotę jaka płacisz za wycieczkę nie uda się spać w takich
                            hotelach, mieć za to posiłki .
                            Ty piszesz o wynajęciu CZEGOŚ. A ja piszę jednak o uczciwym
                            porównaniu. Gdybym chciała zapłacic za takie pokoje (lub nawet
                            apartamenty) w wiekszosci hoteli to cena wyjazdu zorganizowanego
                            indywidualnie byłaby 4 -krotnie lub wiecej wyższa niz to co
                            zapłaciłam w biurze.
                            • Gość: Sumite Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.07.08, 00:10
                              Nie byłaby, szukaj np. apartamentów u osób z lokalnych biur. Są
                              duuuzo lepsze i fajniejsze od hoteli.
                              • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 29.07.08, 01:11
                                Chyba nie do końca rozumiemy się . Apartamenty w **** hotelu są
                                dość kosztowne. Na objazdówce śpi się 8-10 noclegów, każdy w innym
                                miejscu/hotelu. Gdybym miała wykupić te miejsca w hotelach , w
                                których spałam na objazdówkach samodzielnie cena byłaby 3-4 krotnie
                                wyższa. Nikt nie da Ci upustu na nocleg na 1 noc dla 2-4 osób .
                                Wierze w to, że mozna taniej i przyjemniej zorganizować sobie
                                wakacje samodzielnie, bez biura, ale póki co takie jak lubie czyli
                                objazd dużych przestrzeni dośc drogich krajów, noclegi codziennie
                                gdzie indziej- jest to trudne.
                                Jeśli chodzi o przelot+ zakwaterowanie w jednym hotelu wierzę, że
                                tak jest, ale nie interesują mnie takie wyjazdy. Pisałam o
                                objazdówkach. Czyli wyjazdach, na których wstajesz o 6, jedziesz,
                                zwiedzasz, docierasz do hotelu o 20. Każdego dnia budzisz sie w
                                innym miejscu.
                                Kiedy będę mieć zastane kości to jak skuszę się na wypoczynek i
                                wygrzewanie owych kości to nie myśle o pośrednictwie biura tylko
                                znalezieniu hotelu pod swój gust w internecie. Ale to naprawdę inny
                                rodzaj wyjazdu niż objazdówki.
                      • magdalaena1977 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 29.07.08, 00:06
                        Gość portalu: Sumite napisał(a):
                        > Zwykle nie urządza się objazdówek w pojedynkę, wyjeżdża się z
                        > rodziną lub znajomymi
                        Dlaczego - jeździłam sama na objazdówki z biurem i na każdej było kilkoro takich
                        singli.
                        A jadą z biurem a nie samemu bo taniej i bezpieczniej.
                        • Gość: Sumite Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.07.08, 00:11
                          Tak, dla singla teniej i bezpieczniej ale większość ludzi to nie
                          single i do tego jeżdżą grupą :))
          • Gość: wsx Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 15:34
            Co za piękna litania
            Tylko jest jedno ale : złe zachowanie klientów ma niby
            usprawiedliwiać lenistwo i niekompetencję pilotów/rezydentów ? LOL

            To właśnie klient płaci pilotom i rezydentom. Więc nic im do jego
            zachowania bo to on płaci za ich pracę a nie oni jemu. Jeśli praca z
            ludzmi meczy pilotów/rezydentów zawsze mogą zrezygnować z takiego
            zatrudnienia, i mając tak wysokie kwalifikację na 100% znajdą
            spokojniejszą i lepiej płatną pracę
            • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 27.07.08, 15:44
              I podejrzewam, że wielu rezygnuje. Nie przyszło Ci do głowy, że może
              ci najlepsi mają dosć i trudno pozyskać nowych?
              • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 27.07.08, 15:55
                Na moich objazdówkach byli piloci władajacy biegle 2-3 jezykami(w
                tym kraju zwiedzanego), mieli wystarczajacą wiedze na temat kultury
                kraju( niektórzy znakomitą). Niestety częsć wycieczkowiczów żąda od
                pilota być wybitnym historykiem sztuki plus poliglotą plus niańką
                plus enologiem plus...w jednym. Tym bardzo dobrym to sie dziwiłam,
                że tkwią w tym.
                I "dzięki" takim klientom niezadowolonym ze wszystkiego najlepsi
                piloci będą odchodzić:)
                • liczek Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 27.07.08, 18:56
                  Właśnie wróciłam z kolejnej objazdówki..... i nikt, dosłownie nikt nie narzekał
                  na nic - bo nie było na co. Jeżeli pilot jest OK, hotele są ok, jedzenie jest
                  ok, autokar jest ok, plan wycieczki w miarę sensowny, to główne komentarze grupy
                  dotyczą przekomarzania się, które miejsce było ładniejsze i dlaczego... To była
                  bardzo milutka wycieczka i wszystkim tylko takich życzę.
                  Jednocześnie była to moja kolejna wycieczka bez żadnych narzekań (moich lub
                  kogoś z grupy), więc widać da się... nawet z polskimi turystami.
                  Uważam, że pilot to najważniejszy element wycieczki objazdowej. Po każdym
                  wyjeździe osobę pilota wstawiam sobie do mojej indywidualnej klasyfikacji. Ten z
                  ostatniej wycieczki ma 5 miejsce, a i tak był niezły...
                  Na pierwszym miejscu jest pilotka, co do której zdarzyło mi się wykupić
                  wycieczkę pod tytułem: "Tam i wtedy, gdzie jedzie pani Mariola", nie zważając na
                  własne preferencje...
                  Jeszcze dodam, że jako turysta wolę pilotów nawet mniej doświadczonych, ale
                  takich, którym się chce - od tych, po których widać, że już mają dość...
                  • Gość: x Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.pronet.lublin.pl 27.07.08, 21:14
                    A gdzie byłaś jeżeli można spytać?
                    • Gość: majka Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 00:28
                      w pełni popieram WSX . Jeśli BP oferują usługę, za którą my płacimy,
                      mamy nawet obowiazek tego żądać, nie tylko oczekiwać. Przed nami
                      było wielu, którzy przyzwalali na bylejakość, nicnierobienie,
                      dlatego teraz my zbieramy po nich żniwo. Przeważnie jest tak, ze ten
                      kto wymaga od innych, dużo też wymaga od siebie.Nie ważne, czy
                      wycieczka jest za 1000,-, czy za 3000,-zł; jeśli w ofercie jest
                      codzienne sprzatanie pokoju, to tak powinno być. Nie wyobrażam
                      sobie, abym miałą chodzić do recepcji i upominać sie o papier
                      toaletowy, czy ręcznik...To BP rezerwuje nam miejsca i od ceny, jaką
                      zapłaci zależy jakość, świadczonych przez hotele, usług. Nauczmy sie
                      wreszcie żądać tego, za co płacimy.!
                      • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 28.07.08, 00:41
                        Gość portalu: majka napisał(a):

                        >To BP rezerwuje nam miejsca i od ceny, jaką
                        zapłaci zależy jakość, świadczonych przez hotele, usług. Nauczmy sie
                        wreszcie żądać tego, za co płacimy

                        Żądać można, ale tez trzeba będzie wiecej zapłacić. Nie biuro za
                        Ciebie tylko Ty.
                        Biura tną ceny, bo chcą przyciągnąć klientów , którym szkoda na
                        wakacje wydawać większe pieniądze. Stąd tak wielką popularnością
                        cieszą się tanie kraje(Tunezja, Egipt, Turcja). No i niestety za
                        1500 zł nie można oczekiwać wielkiego komfortu plus super jedzenia
                        plus 15 metrów od plaży. Jest tylko jedno z tego. Jeśli chcesz mieć
                        wszystko trzeba zapłacic 7000 i wtedy mozna kaprysić i wymagać.
                        • Gość: Sumite Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.07.08, 08:34
                          Piszesz bzdety. Nie strasz ludzi,że za to by mieć sprzątane
                          codziennie, dobre jedzenie i blisko plaży trzeba zapłacić 7000!!!!
                          Wystarczy pojechać na taki sam "komfort" z niemieckiego biura.
                          I nagle okazuje się,ze za porównywalną cenę da się przyzwoicie.
                          Wymagać należy zawsze. Wymagać tego co nam obiecano.
                        • Gość: wsx Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 09:05
                          ines --> trudno się z tym zgodzić.
                          Ządać mozna od chwili podpisania umowy, no chyba ze z katalogu
                          wyraznie wynika ze pokoj bedzie brudną, zagrzybioną norą, 10km od
                          plazy , a do jedzenia bedą resztki po turystach ktorzy zapłacili
                          wiecej
                          Cena nie ma tu nic do rzeczy, określa ją biuro i jest odpowiedzialne
                          za swoją ofertę. Zresztą ceny ktore podajesz to jakiś kosmos, bo za
                          cenę proponowaną przez polskie biura mozesz kupić wycieczki z
                          niemieckich biur, o wyzszym standardzie
                          • Gość: ines Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? IP: *.rzeszow.mm.pl 28.07.08, 12:49
                            Czytając masę wątków , w których narzeka się na wszystkie polskie
                            duze biura organizujące wypoczynek mozna dojść jednak do wniosku
                            jednoznacznego: ludzie mają wygórowane oczekiwania za niewielkie
                            pieniądze.Na pewno część tych zażaleń jest słuszna i pisałam o tym.
                            Jest to jednak jakieś 10 % ogólu skarg. Pozostałe to wydumane
                            dziwactwa.
                            Chyba ludzie oprócz ogladania zdjęc hotelu nie potrudzą sie
                            przeczytać umowy stąd wieczne zdziwienie, że zostali wykwaterowani
                            rano, a samolot wieczorem i to jeszcze opózniony. Albo że pilot na
                            objazdówce nie jest przewodnikiem.
                        • magdalaena1977 Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 29.07.08, 00:12
                          Gość portalu: ines napisał(a):
                          > Biura tną ceny, bo chcą przyciągnąć klientów , którym szkoda na
                          > wakacje wydawać większe pieniądze.
                          Dlaczego "szkoda" ? może nie mają więcej kasy ? i wolą wyjazd za 1000 zł niż
                          siedzenie w domu.

                          > No i niestety za 1500 zł nie można oczekiwać wielkiego komfortu
                          > plus super jedzenia plus 15 metrów od plaży.
                          Ale jest mnóstwo rzeczy , których można oczekiwać niezależnie od ceny wycieczki
                          - np. punktualność, sprawne działanie, uprzejmość, realizowanie programu,
                          wypełnienie warunków umowy ...
                          Nie zależy mi na 5 gwiazdkach czy AI, ale chcę dostać to, za co zapłaciłam.
                    • liczek Re: dlaczego narzekacie na pilotów i rezydentów? 28.07.08, 11:02
                      Gość portalu: x napisał(a):

                      > A gdzie byłaś jeżeli można spytać?

                      To była akurat objazdówka po Szwajcarii, z Orbisem.
                      Ciekawe jest też to, że Orbis według oferty na tej imprezie kwateruje w hotelach
                      klasy turystycznej, a w rzeczywistości są to hotele 3* o bardzo przyzwoitym
                      standardzie (łącznie 5 hoteli)... Było to bardzo miłe zaskoczenie, zwłaszcza, że
                      niektóre miały świetną lokalizację w centrum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka