Dodaj do ulubionych

Podobno ma to byc forum zawodowe, pomoc...

01.10.08, 09:53
...wiec zastanawia mnie skad tyle jadu i niecheci w wypowiedziach części
osób, jeden ocenia drugiego nie znajac osoby, krytyka, ironia. Krytyka ok,
jeżeli jest konstruktywna i coś wnosi, a nie na zasadzie, żeby komuś dowalić.
Czy to zawiść, niecheć, czy wręcz podłośc? Podejrzewam że zaraz odezwie sie
kilka osób krytykujacych mnie, ale naprawdę nie interesuje mnie to. Poprostu
jest to przykre i niezbyt dobrze świadczy o osobach wykonujących nasz zawód.
Zaglądajac poraz pierwszy na to forum liczyłam, ze czegoś się dowiem, nauczę.
I fakt dowiedziałam sie i nauczyłam, ale nie tego co chialam.
Obserwuj wątek
    • bolwoj62 Re: Podobno ma to byc forum zawodowe, pomoc... 01.10.08, 11:29
      Z żalem stwierdzam, że masz rację!

      Prawie za każdym razem, przy dowolnym temacie jest taka sytuacja. Często też tematy, które mogłyby być pomocne, to po prostu - strefa milczenia. Nie uważam, że trzeba dzielić się całą wiedzą, bo czasami pytania są na tyle śmieszne, ze od razu widać, że zadająca je osoba nie ma zielonego pojęcia o naszej robocie, więc, jeżeli nawet jest pilotem to albo jeszcze bardzo dużo musi się samodzielnie nauczyć (nikt za nią tego nie zrobi) albo zmienić fach.
      Pozdrawiam.
      • olevos Re: Podobno ma to byc forum zawodowe, pomoc... 01.10.08, 12:45
        Spotkalam w kraju N. pilotke grupy polskojezycznej,ktora to
        przebywala w tym samym miescie i osrodku co i moja grupa. Coz moge
        powiedziec o kontakcie z nia? Zadnego kontaktu,zadnego
        zainteresowania rozmowa, dzielenie sie doswiadczeniem,zadnej checi
        zycia. Grupa miala przewodnika miejcowego. Wiec pilotka pelnila
        tylko funkcje opiekuncze nie wiecej. Skad to wiem. Nie od niej
        oczywiscie,a od pań z jej grupy. Zalily sie ze prawie nic im nie
        opowiada i jest malo kontaktowna. Zal mi bylo tej grupy. Ale coz,
        nasza prace jak kazda inna trzeba kochac. Nie kazdego na to
        stac,niestety.
        A forum ten zamiast pomagac w rozwiazywaniu problemow staje sie
        arena do niepotrzebnych potyczek. Solidarnosci,przyjazni i
        serdecznosci koledzy i kolezanki po fachu! Badzcie normalni,zycie
        jest zakrotkie zeby z nego zartowac. I nie psujcie ogolnego
        wizerunku calej rzeszy pilotow. Jestesmy rozni,ale jedno w nas
        powinno byc wspolne-zyczliwosc wobec kolegow i klientow.

        Dopóki jestem...a przecież będe...i
        Ordnung muss sein
        O!Lena
        • turdoradca NIE STRESUJ SIĘ SWOJĄ CZAPKĄ PILOTKĄ 02.10.08, 01:11
          Dołączę się również w swoich próbach powysławiania się nad paroma
          fragmentami tej dyskusji.

          kasia.grecja22 napisała:
          > ...wiec zastanawia mnie skad tyle jadu i niecheci w wypowiedziach
          części
          > osób,

          Mnie ten problem już przestał zastanawiać - tak jest po prostu w
          nieformalnych wolnych dyskusjach. Najlepiej po prostu omijać osoby,
          które są chamskie. Nie jest to proste, ale pomaga.


          > Czy to zawiść, niecheć, czy wręcz podłośc? Podejrzewam że zaraz
          odezwie sie
          > kilka osób krytykujacych mnie, ale naprawdę nie interesuje mnie to.

          Internet i różnego rodzaju "rynsztoki" w nim są najlepszym
          przykładem praktycznej realizacji "zawiści,niechęci,a wręcz
          podłości" i pewnie nie tylko ja mam wrażenie, że niejedna dyskusja
          tutaj też :( Prosta sprawa, jak sama K. pisze, najlepiej jest
          rzeczywiście kiedy "nie interesuje mnie to". Gorzej, że przez to
          można nabrać całościowego takiego stosunku do tematu, jak wiele
          osób, które tu po prostu nie zaglądają bo naprawdę ich to co tu w
          99% się pisze nie interesuje. W pewnym sensie szkoda, ale we własnym
          wymiarze pewnie bardzo dobrze robią, że nie tracą czasu na pierdoły.


          bolwoj62 napisał:
          > Prawie za każdym razem, przy dowolnym temacie jest taka sytuacja.
          Często też te
          > maty, które mogłyby być pomocne, to po prostu - strefa milczenia.

          To można próbować zmieniać przez równoległe pisanie na Dobrej
          Turystyce, choć to w pewnym sensie niszowa półka w porównaniu do tej
          wolnej amerykanki zwykle mniej lub bardziej wąskiego i
          rozemocjonowanego grona na forum ogólnym (bo zauważcie ile w danym
          miesiącu osób jest aktywnych). Poza tym np. w moim przypadku i
          pewnie jeszcze paru osób, które mogłyby czasem konkretnie
          odpowiedzieć na konkretny problem, często pojawia się naturalny
          problem braku czasu do czytania większości wątków.


          olevos napisała:
          > Spotkalam w kraju N. pilotke grupy polskojezycznej,ktora to
          > przebywala w tym samym miescie i osrodku co i moja grupa. Coz moge
          > powiedziec o kontakcie z nia? Zadnego kontaktu,zadnego
          > zainteresowania rozmowa, dzielenie sie doswiadczeniem,zadnej checi
          > zycia.

          To może brzmieć nieco trywialnie, ale duża część nas wielokrotnie
          się spotyka czy raczej bardziej mija i wiadomo, że to miło kiedy się
          czuje, że drugi/a "pilot/ka" to ktoś do kogo można się uśmiechnąć, a
          nie, że to powietrze którego się "wyraźnie nie widzi". Wydaje mi się
          jednak, że pewien "etos" współpracy rozumianej jako przyjazna
          relacja nieznajomych sobie osób wykonujących tę samą pracę (NASZĄ)
          to raczej domena już w części odchodząca do lamusa w tym
          sympatycznym zawodzie i oczywiście fajnie jak ktoś go (ów rzeczony
          etos) stara się pielęgnować. Choć trzeba przyznać, że nieraz z
          przyczyn subiektywnych nie jest to łatwe.

          Za jeden z takich dość istotnych subiektywnych powodów uważam
          ZESTRESOWANIE. Więc proponuję do realizacji hasło z tytułu "NIE
          STRESUJMY SIĘ SOBĄ". Wtedy o wiele łatwiej swobodnie będzie podać
          rękę nieznajomej / nieznajomemu po fachu np. czekając na lotnisku na
          bagaże kiedy przecież nie trzeba być ciągle obwieszonym turystami
          (przepraszam za określenie jeśli kogoś ukłuł być może rzekomy brak
          szacunku do klienta). Albo tak czekając - przynajmniej spojrzeć co
          się dzieje wokół, że ktoś też z tego samego kraju jest w tym samym
          miejscu z grupą (a to takie trudne do zauważenia raczej nigdy nie
          jest). Mi na przykład już nie chce się podchodzić do
          takich "niewidomych" i jeszcze jak z innej planety tłumaczyć o co mi
          chodzi... I nie trzeba od razu robić misia :)


          > wizerunku calej rzeszy pilotow.Jestesmy rozni,ale jedno w nas
          > powinno byc wspolne-zyczliwosc wobec kolegow i klientow.

          Co do życzliwości, na pewno nie sprawdza się za bardzo w praktyce
          bezpośrednie tłumaczenie chamowi, że jest chamem. A chyba prawie
          wszyscy wiemy, że działa to nawet wręcz przeciwnie. Ale niestety do
          życzliwości zmuszać można tylko siebie samego.


          la_lunna napisała:
          > A tak w ogóle to niezbyt udany pomysł aby "brudy pilotów"prać na
          otwartym forum
          > na które zaglądają też turyści.....co zresztą teraz robię.

          Jakoś mam wrażenie, że generalnie nikt nikogo nie zmusza by tu
          cokolwiek prał, ani by się w jakichkolwiek "brudach" przeglądał. Za
          to można zauważyć, że niektórzy to rzeczywiście robią z lubością.
          Ale to w końcu wolny kraj, otwarty internet, "prywatne" forum. Więc
          róbta co chceta.


          > Często słyszy się w biurach że mają pilota za 150 zł.I więcej nie
          muszą
          > płacić.I taki pilot ignorant wskakuje na forum ,chce otrzymać info
          na które
          > inny ,doświadczony , sam zapracowywał np fundując sobie wycieczkę
          aby przetrzeć
          > szlak i dowiedzieć się niuansów.

          To też jest częste zdanie. I czy trafnie z tych ostatnich słów
          wywnioskuję, jeśli zinterpretuję je pytaniem - jak rozumieć tę
          sugestię jeśli nie w brzmieniu nad którym lamentujemy: nie dzielmy
          się, patrzmy na siebie wilkiem, wyzywajmy od ignoratnów i innych,
          obgadujmy się i podgryzajmy mówiąc "ja jeżdżę za taką kasę na super
          imprezy a ty odwalasz chałturę za grosze i psujesz rynek"...?
    • la_lunna Re: Podobno ma to byc forum zawodowe, pomoc... 01.10.08, 13:48
      Prosta odpowiedź
      Często słyszy się w biurach że mają pilota za 150 zł.I więcej nie muszą
      płacić.I taki pilot ignorant wskakuje na forum ,chce otrzymać info na które
      inny ,doświadczony , sam zapracowywał np fundując sobie wycieczkę aby przetrzeć
      szlak i dowiedzieć się niuansów.I jak myślisz?Ile ta wiedza kosztuje?I to jest w
      porządku ze ignorant godzi sie jezdzić za małe stawki?Całe szczęście ze są
      jeszcze biura które odrzucają takich bo wiedzą ze małe wymagania równają się
      totalnej ignorancji pilota.
      A tak w ogóle to niezbyt udany pomysł aby "brudy pilotów"prać na otwartym forum
      na które zaglądają też turyści.....co zresztą teraz robię.
      • smerv Re: Podobno ma to byc forum zawodowe, pomoc... 02.10.08, 00:44
        Zwrócenie komuś uwagi na brak umiejętności posługiwania się
        ojczystym językiem czy ogólną niekumatość to też forma pomocy dla
        młodych adeptów tej profesji. Ukończenie kursu i zdanie egzaminu to
        jeszcze nie wszystko, do każdego zawodu trzeba mieć pewne
        predyspozycje. Powiem więcej - zestaw tych predyspozycji jest na
        tyle szeroki, iż trudno je spotkac wszystkie na raz. Jeśli z
        wypowiedzi na formum wynika, że ich autor się do pracy z ludźmi nie
        nadaje, to trzeba mu to uświadomić. Inaczej sam się będzie męczył,
        torturując przy okazji ludzi, z którymi mu przyjdzie pracować. W
        końcu jest całe mnóstwo innych, ciekawych zawodów, w których
        niedoszli piloci mogą sie realizować do woli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka