Dodaj do ulubionych

DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI

29.06.09, 20:42
Czesc, ostatnio w Rzymie trafila mi sie przewodniczka lokalna,
ktorej poziom byl ponizej wszelkiej krytyki. I mam dylemat ; czy nie
powinnismy sobie zrobic takiej czarnej listy ? Zeby nikt wiecej nie
musial sie wstydzic za platnego lokalnego przewodnika. Co o tym
sadzicie ? Pozdrawiam. G.
Obserwuj wątek
    • bluemar Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 29.06.09, 21:30
      Jasne,że powinniśmy podaję pierwsze inicjały: AM-to oczywiście moje
      zdanie.
      • bluemar Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 29.06.09, 22:03
        oczywiście dotyczy to Rzymu i dodam Wilno: DK - obie panie są miłe
        tylko co z tego?
      • lumen Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 30.06.09, 16:29
        Potwierdzam AM a do tego dodaje kompletnie beznadziejna Marzanne,
        jesli nie chcecie sobie zepsuc nerwow i swiecic oczami przed
        ludzmi :-( G.
    • pptys Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 29.06.09, 21:40
      Witaj lumen !
      Od dwóch dni mam podobny dylemat z lokalnymi przewodnikami . W
      sobotę rano wróciłem z Budapesztu , gdzie na piątek miałem zamówioną
      przewodniczkę lokalną po Budapeszcie i ta "pani" na 14 godzin przed
      spotkaniem z grupą napisała mi sms że niestety nie przyjdzie
      pomimo ,że 6 tygodni wcześniej się zgodziła . Przed 24.00
      zostałem "na lodzie" . Myślę , że powinniśmy zrobic taką czarną
      listę lokalnych przewodników , których należy unikac , gdyż ich
      poziom jest poniżej krytyki albo są niesolidni i niesłowni . Czekam
      na sugestie Koleżanek i Kolegów . Pozdrawiam PIOTR PTAŚ
      P.S Na dobrej turystyce jest lista z lokanymi przewodnikami ,
      których Koleżanki i Koledzy polecają /sam wynająłem w marcu w
      Londynie Darka i było ok/ ZRÓBMY ANTY-LISTĘ ! CO WY NA TO ? PIOTR
      PTAŚ
      • bluemar Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 29.06.09, 22:08
        I uważam ,że powinniśmy porozmawiać o stawkach branych z kosmosu-ta
        rekordowa z jaką się spotkałam w tym sezonie to...skromne 1 euro
        za...minutę i wcale nie w Kaliforni tylko w Dyneburgu.
        • lisaejotz Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 30.06.09, 09:46
          Troche chyba sie zagalopowalismy i ...
          Ad rem.
          Zadania i obowiazki pilota wynikaja z ustawy i rozporzadzeń.
          Niektórzy piloci pojadą na kazda imprezę i za każde proponowane
          pieniadze.
          A moze lepiej zróbmy ranking "turoperatorów", którzy aby sprzedac
          impreze wymyślaja program trudny do realizacji i zatrudnia kazdego?
          Poruszyłam kilka tematów. Ale moze warto sie zastanowić?
          i podyskutować...
          • bluemar Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 30.06.09, 10:00
            wątek dotyczy przewodników lokalnych nie pilotów
        • helio-trop Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 30.06.09, 10:50
          Niestety stawka 1 eur za minutę jest coraz bardziej popularna wraz z
          ze wzrostem ilości grup z Polski. Standard usług przewodnickich
          także wydaje się coraz gorszy. Miałem przewodnika, który między
          jednym omawianym miejscem a drugim (ok. 200 m ) dzwonił do kolegów i
          to bynajmniej nie w ważnych sprawach życiowych (mówił głośno i po
          polsku). Po prostu jest zbyt mała konkurencja. Dlatego bardzo
          popieram stworzenie wątku o jakości usług przewodnickich lub
          uporządkowanie istniejącego i rozszerzenie go nasze opinie.
          • smerv Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 01.07.09, 13:17
            A ja z uporem maniaka będę walczył z obowiązkiem wynajmowania
            lokalnych przewodników. To najlepsza konkurencja. Wróciłem właśnie
            z "mojego" Budapesztu. Pod kościołem Macieja stała grupa z
            polskojęzyczną (?) przewodniczką. Taka pani w wieku powyżej
            średniego, tuszy powyżej normatywów unijnych - charakterystyczny
            znak - kolorowa dłoń na patyku (oczywiście nie własna - bez
            makabresek). Duka po "polsku" - "to jest taki kościół ..
            zabytkowy ... gotycki (!!!)... bardzo piękny, historyczny." Dalej
            nie miałem siły słuchać.
            Przecież to obowiązek korzystania z usług lokalnych przewodników
            powoduje, że jakość się obniża, a koszty wycieczek rosną. Na
            Węgrzech euro też wystrzeliło w górę. I co - stawki w euro się
            trzymają, czyli zarobki takich "opowiadaczy" liczone w forintach
            wzrosły o 40%.
            • bluemar Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 01.07.09, 14:56
              No niezupełnie mogę się zgodzić.Prawdopodobne dlatego,że sama
              jestem jednym i drugim.
              Pilotem jestem m in dlatego,że funkcja ta nakłada na mnie zupełnie
              inne obowiązki niż przewodnictwo w moim mieście.Wszelkie propozycje
              typu :piloto-przewodnik jeżeli mają dobrze funkcjonować musiałyby
              ograniczyć kompetencje pilota do konkretnego kierunku (lub najwyżej
              kilku) np omawiane Węgry.
              Natomiast w moim pojęciu dobrze przygotowany do pracy pilot to ktoś
              kto wykona każdy program w każdym pkt mapy i dlatego uważam,że z
              usług przewodników lokalnych należy korzystać - tylko jak w każdej
              branży należy eliminować buble i rozbój cenowy co ostatnio
              zrobiłam -rezygnując z pazernego przewodnika miejscowego (kupiłam
              przewodnik-poświęciłam pół nocy w hotelu i wykorzystując nabytą
              rutynę oprowadziłam sama-ze zwykłej złośliwości żeby się opamiętał
              zanim na następnej grupie będzie próbował wymusić nierealną cenę
              ale było to oprowadzanie pobieżne i nie miało tej jakości jakiej
              oczekujemy od przewodnika lokalnego).
              Po to zostałam pilotem żeby od czasu do czasu nie być
              przewodnikiem.
              • lumen Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 01.07.09, 20:44
                Popieram Cie Blumar, pewnie dlatego, ze tez jestem przewodnikiem i
                kurde zawsze sie staram zeby bylo jak najlepiej. A wiec wkurzaja
                mnie tacy beznadziejni, a poza tym rozwalaja mi cala impreze ! Mysle
                co by tu zrobic zeby ich wyeliminowac oficjalnie, a z drugiej strony
                co mamy zrobic w takim rzymie gdy musimy kogos miec lokalnego.
                Ostatnio juz mnie wyprowadzili z grot watykanskich wiec wolalabym
                nie ryzykowac. Pozdrawiam. G.
      • pilociwycieczek.pl LISTA PRZEWODNIKÓW 16.07.09, 13:08
        Generalnie obecnie powolutku (brak czasu, za dużo pracy, powiększenie obowiązków
        domowych o jedną małą lecz zajmującą osóbkę) zabrałem się za porządkowanie listy
        przewodników lokalnych - zaznaczając, że pojawiały się przy danej osobie opinie
        pozytywne, neutralne i negatywne (z odniesieniem do loginu autora takiej
        laurki). Oczywiście dość pracochłonne ale sporo już zrobione, chcę to jednak
        puścić w nowym wątku typu "PRZEWODNICY LOKALNI - lista wg krajów" na raz z
        możliwie wszystkimi odniesieniami, które się pojawiły na forum.

        Postaram się by to było zrobione rzetelnie - na zasadzie krajów i miast z
        przyporządkowanymi nazwiskami przewodników. I wtedy jasne - każdy będzie mógł
        powiedzieć jak się z daną osobą pracuje.

        I niech wtedy dana opisana osoba pyta kto i dlaczego ją tak ocenia, co na
        przykład zrobiła wspomniana AM na jakiś tam rzucony na forum negatywny sygnał
        pod jej adresem ze strony Bluemar.

        Tak więc oczywiście zgadzam się, że po to są fora by informacjami się wymieniać,
        by ewentualnie nie wchodzić na miny, ale i również by starać się przedstawiać
        opinie obiektywne, lub patrząc z boku obiektywnie starać się wyciągać wnioski.

        W dwóch słowach na koniec w kwestii listy: będzie zrobiona : ) Ale lista będzie
        zawierała pozytywy jak i ewentualnie negatywy.


        • bluemar Re: LISTA PRZEWODNIKÓW 16.07.09, 14:15
          No tak Piotrze po pierwsze nie wiem czy można wymieniać
          przewodników z nazwiska o ile nie jest ono przekopiowane z ich
          własnego ogloszenia w sieci -być może tak.
          Wspomnianą Panią wymieniłam nie tylko ja-co już jest pewnym
          sygnałem,że coś nie tak ale mogę swoja opinię rozszerzyć jeżeli
          taka zasadę przyjmiemy.
          Moje kryteria oceny:
          -punktualność-kto przeżył czekanie z grupa na spóźniającego się
          przewodnika wie o co chodzi
          -wykonanie bez zbędnej dyskusji i tracenia czasu programu
          zwiedzania żądanego przez pilota nawet jeżeli chodzi o mniej
          popularne zabytki (przewodnik licencjonowany musi być przygotowany
          do oprowadzania w dowolnym pkt miasta,na które posiada licencję)
          -nie podejmowanie prób przekonania turystów do czegokolwiek bez
          konsultacji z pilotem
          -rzetelna wiedza i umiejętność jej dawkowania i modyfikowania
          sposobu przekazu w zależności od grupy
          -metodyka oprowadzania tzn operowanie głosem,mówienie do grupy a
          nie w przestrzeń ,narzucenie właściwego tempa itd
          -ucinanie zbędnych dyskusji typu :jak długo tu pani/pan
          mieszka ,czy ma dzieci,ile kosztuje chleb itp-bo czas ucieka a tego
          typu sprawy interesują zwykle jedną osobę w grupie - zwykle tą
          najbardziej uciążliwą.
          Ja przyjęłam taka "zasadę ufności" :) : jeżeli nawet nieznany mnie
          osobiście pilot sygnalizuje żeby jakiegoś przewodnika nie brać - to
          nie ryzykuję-oczywiście nie mam gwarancji ,że ten "inny" nie
          będzie taki sam :)
          Pozdrawiam :)
          • turdoradca Re: LISTA PRZEWODNIKÓW 16.07.09, 23:56
            Jasne

            Chodzi mi o to, że jak mam złą opinię po współpracy z daną osobą, którą mam
            zarekomendować lub nie, to po to funkcjonujemy tu pod imieniem i nazwiskiem by
            się nim podpisywać zarówno pod pozytywnymi jak i negatywnymi opiniami. Pewnie
            dzięki temu te negatywne będą albo bardziej konkretne albo bardziej zdawkowe -
            typu "ja nie polecam" czy "mam złe doświadczenia", choć to zapewne zobaczymy.

            Natomiast chodziło mi w skrócie o to, że taką listę porządkuję w kontekście
            opinii, które się na forum już pojawiały i tyle.
          • lumen Re: LISTA PRZEWODNIKÓW 18.07.09, 10:56
            Do tych kryteriow blumar dodalabym jeszcze :
            - brak znajomosci topografii miasta podczas objazdu autokarem (bo
            jak stwierdzila local "ja jezdze na skuterku, to nie wiem gdzie
            mozna wwjechac takim kolosem...")
            - braki merytoryczne, np. "nie znam zadnego Borrominiego , a on tu
            cos w ogole zrobil w tym Rzymie ?"
            - cos, co trudno mi ujac w kryterium : "tego zabytkunie lubie wiec
            go pominiemy" (chodzi o bazylike sw. Jana na Lateranie !)
            - brak naglosnienia i mowienie do siebie glownie, bo "przeciez nie
            bede krzyczec, a jak ktos nie slyszy, to trudno ... " (grupa 50
            osob - Praga - local odwraca sie tylem do grupy i pokazuje cos tam
            stojac tylem ...
            - dodalabym tez brak szacunku dla grupy np. opowiadanie z papierosem
            w "gebie", co mnie osobiscie doprowadza do szalu ...
            Niestety, powyzsze sytuacje mnie spotkaly wiec wiem o czym mowie.
            Potem byla czesc dalsza, bo po prostu im nie zaplacilam za to cos ,
            co i tak w koncu zrobilam sama. Dlatego naprawde dobrze bedzie miec
            taka liste. Nie wiem tylko jak wybrnac z sytuacji w ktorej wszyscy
            przewodnicy w rzymie sa juz zajeci a ty takiego miec musisz, chocby
            pro forma :( Pozdrawiam . G.
            • bluemar Re: LISTA PRZEWODNIKÓW 18.07.09, 11:25
              Z Rzymem rzeczywiście tak jest jak pisze Lumen,ze często bierze się
              przewodnika "byle był" bo mamy go w programie i grupa żąda-nie ma
              szans przekonać grupę ,że "ja zrobię to lepiej" -dopiero jak mają
              porównanie słyszę -po co braliśmy tego przewodnika?
              Ja znam tylko trzech przewodników -może nie idealnych ale
              z "osobowością" i do przyjęcia.
              Ten słaby poziom jest chyba wynikiem boomu pielgrzymkowego lat
              ubiegłych-brano każdego a wymagano jedynie bazylik patriarchalnych
              i Koloseum. Mnie kiedyś przewodniczka (akurat nie ta) odmówiła
              oprowadzenia po San Luigi dei Francesi-bo "tam się nie chodzi"-
              musiałam robić sama mimo,że nie znam go dobrze (w końcu nie jestem
              autoryowanym przewodnikiem rzymskim) bo grupa była specjalistyczna
              i chciała m in właśnie ten kościół i inne "nietypowe".
    • smerv Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 01.07.09, 17:49
      A ja właśnie dlatego ograniczam zakres działania tylko do kilku
      kierunków, żeby mnie krew nie zalewała, jak słucham jąkania jakiegoś
      miejscowego opowiadacza, który jeszcze w dodatku narzuca sufitowe
      ceny. Co wcale nie znaczy, że nie mogę pojechac w dowolne miejsce
      jako pilot i posłużyć się usługą lokalnego przewodnika.
      • malediwypiotrs Re: DYLEMAT - PRZEWODNICY LOKALNI 01.07.09, 22:27
        lumen napisała:
        > Ostatnio juz mnie wyprowadzili z grot watykanskich wiec wolalabym
        > nie ryzykowac. Pozdrawiam. G.

        Nie ma obowiązku zwiedzania grot watykańskich w obecności lokalnego
        przewdonika. W tym przypadku wystarczy mieć tego świadomość i umieć
        odpowiedni się zachować, i nie myślę w tym przypadku wyłącznie o
        pilocie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka