marzenek30
08.01.10, 17:26
Drogie Panie, byłam gościem tego forum ponad rok temu, w czasie
kiedy jeszcze się leczyłam, byłam pacjentką dr Gizlera z
wrocławskiej kliniki Invimed. Według tego lekarza powinno się
przejść tylko 3 inseminacje, ponieważ przy kolejnych próbach spada
znacznie prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku, nastawiliśmy się
więc, że do 3 razy sztuka, ale bardzo źle pod względem psychicznym
znosiłam leczenie. Po kolejnych nieudanych próbach przechodziłam
załamanie. Teraz wiem, że źle podchodziłam do tych zabiegów.
Powinnam choć trochę się zdystansować. IUI to nasza jeyna szansa, in
vitro wykluczamy. Rok temu w lutym przeszłam ostatnią 3 próbę IUI.
Potem zdecydowaliśmy zakończyć ten etap w życiu, zdecydowaliśmy się
na adopcję, ukończyliśmy nawet szkolenie na rodzicow adopcyjnych w
ośrodku adopcyjno - opiekuńczym. Mimo to jest jedno ale..., wydawało
się, że wszystko się poukładało, że człowiek podjął już ostateczną
decyzję. Aż nagle poczułam, że może za szybko się poddałam, że chyba
nie wykorzystaliśmy z mężem wszystkich możliwości. Teraz
zastanawiamy się czy po rocznej przerwie moglibyśmy spróbować
przejść jeszcze jeden taki cykl inseminacji, czy to ma jeszcze jakiś
sens...