Dodaj do ulubionych

zapytanie o opinię

08.01.10, 17:26
Drogie Panie, byłam gościem tego forum ponad rok temu, w czasie
kiedy jeszcze się leczyłam, byłam pacjentką dr Gizlera z
wrocławskiej kliniki Invimed. Według tego lekarza powinno się
przejść tylko 3 inseminacje, ponieważ przy kolejnych próbach spada
znacznie prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku, nastawiliśmy się
więc, że do 3 razy sztuka, ale bardzo źle pod względem psychicznym
znosiłam leczenie. Po kolejnych nieudanych próbach przechodziłam
załamanie. Teraz wiem, że źle podchodziłam do tych zabiegów.
Powinnam choć trochę się zdystansować. IUI to nasza jeyna szansa, in
vitro wykluczamy. Rok temu w lutym przeszłam ostatnią 3 próbę IUI.
Potem zdecydowaliśmy zakończyć ten etap w życiu, zdecydowaliśmy się
na adopcję, ukończyliśmy nawet szkolenie na rodzicow adopcyjnych w
ośrodku adopcyjno - opiekuńczym. Mimo to jest jedno ale..., wydawało
się, że wszystko się poukładało, że człowiek podjął już ostateczną
decyzję. Aż nagle poczułam, że może za szybko się poddałam, że chyba
nie wykorzystaliśmy z mężem wszystkich możliwości. Teraz
zastanawiamy się czy po rocznej przerwie moglibyśmy spróbować
przejść jeszcze jeden taki cykl inseminacji, czy to ma jeszcze jakiś
sens...
Obserwuj wątek
    • pudelek09 Re: zapytanie o opinię 08.01.10, 22:17
      PEWNIE,ZE MA SENS!!!Ja mialam w czerwcu dwie inseminacje(1-
      dr.Wickiewicz,2-dr.Gizler),we wrzesniu i pazdzierniku(obie
      dr,Gizler).Razem 4.W grudniu miala byc 5-ale pecherzyk nie rosl,po @
      podchodze.Niektore kliniki robia do 6.Moj lekarz prowadzacy chcial 4
      i koniec,ale ja chciala ta 5.
      Teraz masz ten komfort,ze w razie czego masz krok do przodu z
      adopcja!Ze bedziesz miala dziecko.Ale jak masz je wychowywac i nie
      daj Boze gryzc Cie bedzie sumienie,ze moze przez szybka decyzje o
      adopcji nie wykorzystalas szans do konca i nie masz biologicznego
      dziecka,to obawiam sie ze moze to sie negatywnie odbic na tym
      adoptowanym.SPROBUJ INSEMINACJI!Bedziesz wiedziala,ze walczylas do
      konca,ze zrobilas co sie dalo.A moze sie uda?
      • iga.77 Re: zapytanie o opinię 09.01.10, 17:17
        Marzenek, podpisuje sie pod tym co napislala Pudelek. Jesli masz
        takie mysli to znaczy, ze w glebi duszy chcesz dac sobie jeszcze
        szanse. 3 IUI to jeszcze nie tak duzo. Jesli bywalas na tym forum to
        pewnie wiesz, ze dziewczyny czesto przechodza przez wiecej prob
        zanim sie uda. Jesli zaczelas proces adopcyjny to tym bardziej nie
        masz teraz nic do stracenia - tzn. nie bedziesz miala uczucia, ze
        tracisz czas. Ja jestem za inseminacja! smile
        • iga.77 Re: zapytanie o opinię 09.01.10, 17:46
          Mnie zawsze podnosza na duchu pozytywnie zakonczone historie innych
          z podobnym problemem.... Zajrzyj tu:

          www.4krokidocudu.pl/inseminacja.html
          • pudelek09 Re: zapytanie o opinię 09.01.10, 21:37
            Wlasnie wpadlam,zeby podac ta strone!Jednak przezywamy to samo to i
            myslimy podobnie.
            A niedlugo my sie dopiszemy ze nas tez spotkalo to szczescie!a
            autorka watku niech decyduje sie na inseminacje i dolacza do juz!
            szczesliwych w najblizszym czasie!
            • pudelek09 Re: zapytanie o opinię 11.01.10, 18:56
              Starania o dziecko 9,5 roku!Miesniaki pousuwane,jajowody
              udroznione,owulacje sa,tylko u meza slabe nasienie,ale dlatego
              podchodzimy do inseminacji(5raz),wiec sama niewiem jaki
              problem...tzn gdzie go jeszcze szukac
    • katarzyna.br Re: zapytanie o opinię 11.01.10, 17:16
      A jaki jest u Was problem?
      • pudelek09 Re: zapytanie o opinię 11.01.10, 18:58
        wyzej mi weszla odpowiedz,nad twoja wypowiedzia.
        A i jeszcze-pchnelysmy Cie choc troszeczke do decyzji o inseminacji?
        • marzenek30 Re: zapytanie o opinię 11.01.10, 23:00
          Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za wsparcie i każdą radę,
          rzeczywiście podzielenie się z kimś, kto ma podobny problem, dodaje
          wiary i motywacji do działania. Pudelku, dziękuję za ciekawą stronę,
          daje do myślenia i pociesza. Jesteśmy z mężem bliscy podjęcia
          decyzji o ponownej próbie IUI. Zdecyduję się na pewno w lutym na
          wizytę u lekarza, bo weszłam ponownie z nim w kotakt i zapytałam o
          jego opinię, stwierdził, że można wznowić leczenie. W lutym wyjadę
          na krótki urlop, nabiorę sił i nadziei. Nie chciałabym, żeby mnie
          ktoś potępiał i źle myślał o tym, że zmieniam decyzję, że mam
          wątpliwość co do adopcji. Uwieżcie,że adopcja jest niezwykle trudna,
          że ośrodki i sądy działają bardzo opieszale. Sam Bóg wie, że mam w
          sobie ogromne pokłady miłości i jeśli okaże się, że jest dziecko
          przeznaczone nam do adopcji , nie będziemy się zastanawiać ani
          chwili. Natomiast stwierdziłam, że możemy jeszcze ten czas
          wykorzystać i spróbować, po co ma iść na marne. Trzeba walczyć.
          Pozdrawiam Was i dziękuję za ciepłe słowa. Odpowiem jeszcze na
          pytanie co nam dolega. Po prostu typowa niepłodność męża, brak
          plemników, dlatego korzystamy z banku, a u mnie trudności w hodowli
          pęcherzy.
          • szklanapulapka2 Re: zapytanie o opinię 18.01.10, 07:52
            Hej! A czemu, w razie niepowodzenia (nie daj Boże), nie chcesz
            spróbować in vitro?
            Ja walczyłam o dzieci 10 lat, w tym 5 lat byłam uczestniczką tego
            forum. Przeszłam w sumie 11 inseminacji. W wyniku szóstej mam synka,
            który w czerwcu skończy 6 lat.
            Potem było kolejne 5 lat prób, badań, inseminacji itd... Po szóstej
            nieudanej zrezygnowałąm. Poidjęliśmy decyzję o in vitro i... nasza
            najukochańsza córeńka - Kasia, w przyszłym miesiącu skończy
            roczeksmile.Nie wolno sie poddawać, pamiętaj! Nie po 3 inseminacjach!
            Zrób WSZYSTKO, ale ABSOLUTNIE WSZYSTKO, aby mieć dziecko. I uwierz,
            ze masz szansę. Trzymam bardzo mocno kciuki!. Pozdrawiam, pa!
            • pudelek09 marzenek30! 18.01.10, 11:06
              Nikt Cie nie bedzie tu potepial!Wiemy jaka to trudna i niestety
              psychicznie wyczerpujaca walka,jaka to hustawka nastrojow-
              nadzieja,czekanie,rozczarowanie i tak w kolko.Poprostu wykorzystaj
              wszystkie metody,zebys byla fer wobec siebie!Zeby nie bylo sytuacji
              ze zaadoptujesz dziecko a bedziesz sie bic ciagle z myslami-a moglam
              sprobowac jeszcze tego czy tego.To naprawde moze odbic sie na dziecku
              (mozesz nieswiadomie je trzymac na dystans),ktore i tak duzo
              przeszlo i potrzebuje rodzicow ktorzy pragna go w 100%.To nic
              zlego,ze chcesz biologicznego dziecka.Zycze,zeby Ci sie udalo!
              Dam Ci 2przyklady:1.moja ciotka wykorzystala wszystkie
              metody,leczyla sie tez za granica,gdy zaszla w ciaze-
              pozamiczna,poszla do lekarza,nie zauwazyl nic,wyszla z
              gabinetu,rozlala sie ciaza,wszystkie narzady rozrodcze
              usuneli.Zdecydowali sie na adopcje-maja corke i syna.Sa wspaniala
              kochajaca sie rodzina.
              2.kolezanka stracila kilkuletnie dziecko.starali sie kilka lat o
              drugie i nic.Zdecydowali sie na adopcje.po krotkim czasie okazalo
              sie ze jest w ciazy(adoptowane dziecko bylo juz z nimi),wiec maja
              dwojke bardzo fajnych dzieciakow.Tylko,ze matka rozroznia je na
              kazdym kroku.Adoptowanej potrafi pow-ty bachorze,oddam Cie do domu
              dziecka,potrzebny mi byl klopot,te cholerne geny to masz po swojej
              matce,potrafi uderzyc ja w twarz,ma we wszystkim ustepowac
              siostrze,ciagle slyszy,ze jest glupia.
              Nie mowie,ze bylabys zla matka!Zakladam,ze jak wykorzystalabys
              wszystko,a jednak...wtedy Ty bedziesz miala czyste sumienie i
              dziecka nadal bedziesz pragnela.Mysle,ze wtedy bedziesz gotowa na
              przyjecie malenstwa adoptowanego,ze pokochasz je w 100% i ze
              bedziecie szczesliwi,ze macie siebie wzajemnie!
              ale narazie przygotujcie sie do inseminacji i mam nadzieje,ze bedzie
              wszystko wporzadku.Glowa do gory!Pozdrawiam!
              • edytka8080 Re: marzenek30! 18.01.10, 13:27
                witaj szklanapułapko ! pamiętam cie serdeczne pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka