Hej Dziewczyny!
10 dni temu miałam laparoskopię i jak zwykle po różnych badaniach
mam głowę pełną pytań.
Mam (miałam) niedrożne jajowody stąd to skierowanie na laparo
podczas której usunięto drobne zrosty w okolicy przydatków prawych,
jajowód lewy okazał się niedrożny, był wodniak więc zrosty
ponacinano.
Jajowód prawy drożny, prawidłowej budowy. Lekarz powiedział, że jest
szansa na ciążę z jednym jajowodem.
Ja jednak od tygodnia jestem na huśtawce nadziei i beznadziei.
Jednego dnia myślę, ok, świetnie mam zdrowy jajowód, uda nam się,
drugiego popadam w czarnowidztwo. Bo już teraz szanse są jednak o
50% mniejsze niż gdyby moje oba jajowody były sprawne. Samą laparo
zniosłam dobrze, brzuch mnie w ogóle nie bolał, raczej skutki
narkozy i wdmuchanego we mnie gazu mi dokuczały.
Zwoolenienie dostałam aż na miesiąc. Brak mi ruchu, czy wiecie kiedy
można zacząc ćwiczyć po laparo? Mam na myśli lekki fintess (nigdy na
ciężki nie chodziłam

taki step basic czy coś?
Od tego siedzenie i nic nie robienia mam głupie myśli, a ćwiczenia
zawsze mi poprawiały nastrój.
Mam jeszcze jedno spostrzeżenie. Otóż najpierw we wrześniu miałam HSG
(które to właśnie wykazało niedrożność), strasznie bolesne, ale po
nim ustąpiły mi plamienia przedmiesiączkowe, które to miałam już z 2
lata.
Nie wiem czy jedno z drugim jest powiązane, zwłaszcze, że wszyscy
lekarze wmawiali mi, że to z przyczyn hormonalnych. A jednak po HSG
te plamienia ustąpiły. U mnie zaczęły się one kiedyś jeden dzień
przed okresem, potem były już 2,3 dni przed.
Nie uważałam tego za normalne. Mam takie odczucie, że HSG coś mi
jednak tam udrożniło i teraz okres jest okresem a nie jakimś
tam...papraniem.
Lekarze często bagatelizują pewne rzeczy. Z drugiej strony ja niegdy
nie chorowałam na zapalenie przydatków, nie miałam żadnych bakterii -
a tu niedrożność. Bo ponoć część chorób prydaktów przechodzi się
bezobjawowo, lub są to tak mało odczuwalne objawy, że my kobiety je
bagatelizujemy. Cóż ciało ludzkie niezbadane jest....
Nastraja mnie ta cała sytuacja filozoficznie...i podsyca moją
ciekawość. Nawet na youtubie obejrzałam sobie jak wygląda taka
operacja, jaką miałam, jajowody, zrosty, laparoskop, itp...
Mąż mówi, że byłabym idealną pacjentką doktora Housa
Pozdrawiam wszystkie starające się