Dodaj do ulubionych

clonówkowa przygoda część XIII

31.03.10, 08:26
Zakładam nową część bo się będziemy szybciej po niej na już poruszać.Tam
pisałam ostatnia więc tu tylko dodam że w poniedziałek na USG w 15dc mój
pęcherzyk miał 23mm więc najpóźniej w środę miałam owulkę.W piątek jadę na
podglądanko czy pęcherzyk pekł.Oby tylko ten 1plemniczek się szybki znalazł...
Obserwuj wątek
    • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 09:08
      Dziewczyny, opuszczam wątek clonówkowy na jakieś 3 miesiące. Byłam
      w sobotę u ginekologa i lekarka zapisała mnie na kauteryzację
      jajników (laparoskopowo). 28 czerwca będę miała robiony zabieg.
      Wcześniej, żeby nie tracić czasu, już mnie wstępnie zapisała na 26
      kwietnia nie mówiąc mi o tym, jednak ja nie mogę w ten dzień, bo 24 siostra ma wesele, a ja świadkuję, natomiast w klinice musiałabym pojawić się w niedzielę o 11. Siostra wesele ma raz w życiu (mam nadzieję smile ) a zabieg można przełożyć, więc nawet się nie wahałam. Tak więc przez 2 miesiące raczej w ciążę nie zajdę, a co będzie potem? Nie wiem, ale jestem pełna nadziei smile
      • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 10:36
        Chantal zycze ci powodzenia i trzymam mocno kciuki! Ale zagladaj do nas, pisz co
        u ciebie, bedzie nam milo smile
        Anulka to super wiesci!!! Oj na pewno znajdzie sie jakis "przystojniak" co
        zaatakuje twoje cudne jajeczko smile Nie moze byc inaczej, prawda?
        Olivka a co u ciebie?
        • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 11:01
          A pewno, że będę tu zaglądać i pisać co u mniesmile Anulka trzymam kciuki za
          jajeczko, za plemniczki i za wszystko!
          Darunia i Olivka - piszcie co u Was?
          • olivka1976 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 11:18
            Podczytuję Was regularnie, ale nic nie pisałam, bo czekałam na @.
            Przyszła w poniedziałek, 31 dni po zabiegu (więc myślę, że nie jest źle). Może
            to zasługa castagnusa, hmmm... Bo pamiętam, ze po pierwszej stracie czekałam na
            @ ok. 60 dni i w końcu brałam Duphaston, żeby ją dostać.
            Chciałam zarejestrować się na wizytę do gina, ale wciąż nie mam wyniku z
            histopatologii. To jakiś skandal, czekam już ponad miesiąc i wciąż mnie zbywają.
            Tym razem mam dzwonić w tej sprawie po Świętach.
            Jak już coś do Was piszę, to wykorzystam moment, żeby się poskarżyć na inna
            sytuację. Otóż po moim powrocie do pracy, okazało się, że zamierzają mnie
            zwolnić. Uciekłam wobec tego na ponowne L4 (do końca m-ca), co opóźni moje
            wypowiedzenie o miesiąc. No, ale na koniec kwietnia już tego raczej nie uniknę.
            Biorąc pod uwagę fakt, że mam miesięczny okres wypowiedzenia (czyli potencjalnie
            maj), mam dwa miesiące na znalezienie nowej pracy.
            Grunt to pracodawca, który przejmuje się losem swoich pracowników, prawda?
            Smutne to... sad
            Ta sytuacja opóźni moje kolejne starania o dziecko o ładnych kilka miesięcy sad
            Ale widzę, że u niektórych z nas pęcherzyki dojrzewają jak po wiosennym deszczu.
            Super, Anulka...
            Chantal, co to jest ta kauteryzacja? Chyba pierwszy raz o tym słyszę.
            Darunia, a na jakim etapie cyklu Ty jesteś?
            Fajnie, że jest nowy wątek, bo po tamtym już ciężko się buszowało, hehe. Ten
            pozwoli od nowa usystematyzować wieści o Was smile
            • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 11:44
              Oj kurcze, Olivka, to kiepsko z tą pracą uncertain Nie ma szans, że się uchowasz? A jak
              nie, to mam nadzieję, że szybko znajdziesz dobrą i satysfakcjonującą pracę! Ja
              na swoją bardzo narzekam, ale w gruncie rzeczy cieszę się, że ją mam,
              przynajmniej mam za co rachunki zapłacić i leczyć się.
              Kauteryzacja jajników to jedna z metod leczenia pco. Polega na nakłuwaniu
              jajników, przez co stają się bardziej wrażliwe na zarówno hormony własne jak i
              te, które się przyjmuje. Jednak efekt zabiegu jest przemijający, a największe
              prawdopodobieństwo zajścia w ciążę występuje w ciągu pierwszych 3 - 4 miesięcy
              po zabiegu, więc będzie to okres bardzo zintensyfikowanych starań smile
          • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 11:24
            darunia69 oj chciałabym by tak właśnie było ale gdzieś w głębi się boję mieć
            nadzieję bo im większa nadzieja tym większe potem rozczarowanie przy @.
            chantal10 masz szczęście że będziesz zaglądać do nas a może i u Ci8ebie będzie
            niespodzianka po weselnej nocy?Tak było u brata M 9miesięcy po weselu kuzynki
            był poród.Mam nadzieję ze te 3miesiące szybko Ci miną.
            • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 11:46
              No raczej nie sądzę, żebym miała zajść, ponieważ aktualnie nie przyjmuję nic na
              stymulację, a natura poskąpiła mi pęcherzyków uncertain Stałam nie w tej kolejce, kiedy
              pęcherzyki rozdawali big_grin
              • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 14:10
                Z tym staniem w nie tej kolejce to mogę Ci podać rękę bo ja też bez leków zero
                owu.No i mnie też pewnie czeka laparo.
                • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 20:32
                  hej dziewczyny, u mnie w poniedziałek w 8dc pęcherzyki dwa ładne po stronie
                  gdzie ma uszkodzony jajowód a po dobrej stronie też dwa na 18 i 14mm, wczoraj
                  zaaplikowałam ovitrelle i jutro zobaczymy, niestety endo tylko 5mm, jak nie
                  podrosło to d..a, tylko że ja mam zamiar pomóc naturze, podchodzę do iui
                  oczywiście jak warunki pozwolą
    • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 20:53
      Cześć dziewczyny. Ja dziś mam 8 dc i pierwszy raz od dawna czuję pracę jajników
      a dokładniej lewego. Brałam w końcu Clo jak mi lekarz zalecił więc zaledwie 1/2
      tabletki dziennie przez 5 dni i kto wie, może wystarczyło. Teraz mierzę
      temperaturę i na razie jest na poziomie 36,5 - 36,8, biorę Brtomergon i jestem
      dobrej myśli!

      Tak przy okazji spytam - jak wyraźny ma być ten skok temperatury?

      Kto wie, może się w końcu uda.
      • olivka1976 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 21:03
        Mówiłam, że wiosna coś pęcherzykom sprzyja smile
        Oby tak dalej dziewczyny, oby...
        • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 21:28
          Może wątek założony przez Anulkę przyniesie wiele dobrych wieści smile
          • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 21:41
            przydały by się dobre wieści, od razu się lepiej człowiek czuje jak komus się
            uda, wiara wraca
        • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.03.10, 22:44
          dziubek-4 to nie zostaje nic innego jak zacisnąć kciuki bo faktycznie
          obiecująco się to zapowiada.
          olivka1976 oby tylko te pęcherzyki zamieniły się w 9miesięczne szczęścia.
          pola260 dobrze że wiosenne słonko wzbudza nadzieje.Trzymam kciuki by się udało.
          A wiecie co to jest 13 część więc może skoro tak pięknie pęcherzykowo się
          zaczęło to i koniec będzie piękny???
          • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.04.10, 00:03
            Olivka mnie wlasnie zwolnili z pracy w listopadzie po poronieniu...ale na razie
            jestem na zasilku do maja a pozniej zobaczymy. Zycze powodzenia w poszukiwaniach
            pracy i oczywiscie abys jak najszybciej zaczela nowe starania smile
            Anulka ja wiem, ze nie chcesz sie nastawiac, znam to doskonale. Ale szanse sa
            wiec ja bede myslala za ciebie pozytywnie wink
            Dziubek super wiesci smile
            A u mnie czekanie, we wtorek po Swietach usg i zobaczymy co tam sie dzieje?
            • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.04.10, 08:44
              darunia69 wiem że wiesz co czuję bo pewnie nie raz sama to przerabiałaś i ja
              gdzieś w tam w sobie żyję nadzieją-święta słoneczko to też nastawia pozytywnie
              trochę się boję bo jutro USG więc się dowiem czy ten pęcherzyk pękł czy nie.Gin
              myśli o wymazie przed inseminacją ale raczej nie jutro a raczej po świętach go
              będzie robił więc na razie o tym nie myślę.Trzymam kciuki za wtorkowe USG.
              • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.04.10, 21:11
                ja już po inseminacji, pęcherzyki pękły, teraz czekanie, ale raczej ciężko się
                nastawiać przy pierwszym
                anulka koniecznie zrób posiewy bo to ważne, ja robiłam i wyszły bakterie, ale
                wyleczyłam
                • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.04.10, 21:12
                  Trzymamy kciuki !!!!!
    • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.04.10, 23:08
      Ja jutro mam pierwszy dzień monitoringu - to będzie 10 dc, denerwuję się, czy
      pęcherzyki lub chociaż jeden w ogóle będą? Dziś znów pobolewały mnie jajniki a
      szczególnie lewy więc może.
      Bardzo trzymam za Was wszystkie kciuki, idzie wiosna więc kurcze, w końcu musi
      się udać smile
      • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 02.04.10, 06:47
        dziubek-4to trzymam kciuki właśnie też się cały czas zastanawiam dlaczego te
        pierwsze inseminacje tak rzadko się udają.Wiem że posiew muszę zrobić mój gin
        zresztą by nie podszedł do inseminacji gdyby nie był pewny że z plemniczkami nic
        nie pożądanego mi wstrzykuje.
        pola260trzymam kciuki i czekam na pomyślne wiadomości-jak już tu tak sypnęło
        pęcherzykami to może i dla Ciebie jest jakiś przewidziany?
        • pola260 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 02.04.10, 21:33
          Dziewczyny dziś byłam na USG - 10 dc i ... pęcherzyk w lewym jajniku 15,2 mm a w
          prawym 11 mm smile Chyba to Clo pomogło mimo takiej małej dawki smile Albo powrót do
          Bromergonu, grunt, że jest nieźle smile Endometrium 8,5 mm więc mogłoby być lepiej
          ale źle też nie jest. Kolejne USG dopiero we wtorek z racji świąt więc może się
          okazać że będzie już po owulacji. Tak się cieszę, że coś się ruszyło. Co prawda
          miałam lekką nadzieję na więcej pęcherzyków i tym samym większą szansę ale
          myślę, że taki wynik jaki mam jest i tak bardzo ok. Jak się nie uda to w
          kolejnym miesiącu można by zwiększyć dawkę Clo do 1 tabletki dziennie ale to już
          muszę z lekarzem obgadać.
          Pozdrawiam smile
          • chantal10 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 03.04.10, 10:30
            To bardzo dobre wiadomości smile Gratuluję pieknych pęcherzyków i
            ładnego endo smile
            • pola260 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 03.04.10, 12:19
              Wiosna chyba jednak działa, i Clo smile Dziewczyny dołączajcie szybko z wynikami
              pęcherzykowymi a potem, kurcze może nawet z pozytywnymi testami ciążowymi? Tego
              Wam życzę świątecznie i sobie też smile
              • darunia69 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 03.04.10, 13:04
                Pola w 10dc takie pecherzyki i endo to Skarb!!! smile my tu czasem sie cieszymy z
                jednego pecherzyka i z mniejszego endo he he wiec naprawde super. Tylko
                pogratulowac. Teraz trzymam kciuki za pozytywny test!
                • dziubek-4 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 03.04.10, 21:16
                  na mnie to leki na stymulację działają konkretnie bo w 8dc już miałam pęcherzyk
                  18mm a w 11dc już inseminacje, tylko co z tego jak nigdy efektów nie ma, nawet
                  jak mam 4 pęcherzyki, ale moze kiedys, Wesołych Swiąt wszystkim zycze no i żeby
                  bociany dla nas w tym roku były łaskawe
                  • pola260 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 03.04.10, 21:46
                    Ale to nie za późno? Skoro w 8 dc 18 mm to przecież prawdopodobnie owulacja
                    występowała dzień później a w 11 dc już było z pewnością po? Tak na mój chłopski
                    rozum...
                    • dziubek-4 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 04.04.10, 21:25
                      a bo ja wiem? ale skoro rosną po 2mm na dzień a pękają przy około 25mm to chyba
                      ok, mam przynajmniej taką nadzieję
                      • pola260 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 04.04.10, 21:41
                        Z tego co wiem to większość pęcherzyków pęka w okolicy wielkości 20 mm a nie 25
                        mm. Co więcej pod wpływem Clo pęcherzyki często rosną szybciej więc jeśli
                        jednego dnia pęcherzyk ma 18 mm to owulację zakładałbym na następny dzień, 3 dni
                        po to raczej jest już po owulacji.
                        • dziubek-4 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 06.04.10, 17:41
                          no różnie to na ten temat się wypowiadają, mam nadzieję że lekarz wie co robi
                          • darunia69 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 08.04.10, 16:59
                            Co tam u was dziewczynki? Ja jutro mam usg, 9dc i ostatni dzien clo. Trzymajcie
                            kciuki uncertain
                            • anulka59 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 08.04.10, 19:39
                              pola260 mi się wydaje że Ty masz endo rewelacyjne w stosunku do dnia cyklu ja
                              nigdy nie miałam takiego.Co do pęcherzyków to w sumie właśnie pękają między 20 a
                              25-przynajmniej u mnie tak bywa-raczej te 23mm pękały niż te 20mmTrzymam kciuki
                              za Twoją owu.
                              . darunia69 oczywiście że trzymam kciuki nawet nie tak za USG jak za działanie
                              clo.Oby było tak jak u poli...
                              dziubek-4 co do pęcherzyków to mi się wydaje że to sprawa indywidualna.mam
                              nadzieję że bocian w końcu znajdzie drogę do Twojego brzusia.
                              A co u mnie?Jestem 2razy dziennie na luteinie czuję się raczej jak przed @ niż w
                              ciąży a dziś 25dc więc w przyszłym tygodniu pewnie wizyta u gina-mam brać
                              luteinę do terminu @ zrobić test i albo czekać na @ albo pędzić do gina z 2kreskami
                              • dziubek-4 Re: 10 dc - pęcherzyk 15 mm :-) 08.04.10, 20:29
                                anulka mam nadzieję że Ty pierwsza rozpoczniesz dobrą passę i wszystkie
                                pójdziemy Twoją drogą i zaciążymy, co do bocianów to lekarz śmiał się do mnie ze
                                bociany przyleciały i On widział jak leciało 13, a ja na to że to chyba prędzej
                                do niego. ja też mam luteinę 2*1 i duphaston 2*1
    • lisek78 witam:) 08.04.10, 23:43


      Wiem,że pewnie mnie nie pamiętacie.To nieważne.Byłam na tym forum i na"tym
      wątku",kiedy walczyłam o swoje dziecko.Dziś synek ma prawie 1,5 roku,a ja ciągle
      tu do was zaglądam.Wszystkim wam bardzo kibicuję,wierzę,że się w końcu każdej z
      was uda,że będziecie miały wielkie brzuchy,spuchnięte nogi,nabrzmiałe
      piersi,rozstępy w miejscach,w których się tego zupełnie nie
      spodziewacie,zachcianki w środku nocy i sto milionów innych "dolegliwości". A to
      wszystko i tak nie będzie miało dla was najmniejszego znaczenia,nie będzie
      problememsmile

      Wiem,że to,co napisałam to stek bzdur i banałów,a wy przecież myślicie poważnie
      o dniach cyklu,badaniach,usg,tabletkach,zastrzykach,seksie jak w zegarku..itp.
      itd. Wiem,naprawdę wiem.I choć nie mogę pomóc...myślę o was,modlę się o wasze
      szczęście.

      pozdrawiam ciepło i życzę dużo siły w każdym momencie

      ps. jestem jednym z nielicznych dowodów na to,że pierwsza inseminacja może się
      udaćsmile
      • anulka59 Re: witam:) 09.04.10, 07:13
        dziubek no to jedziemy na jednym wózku z lekami.Wiesz co do bociannów to ja
        gdzieś w sercu na dnie mam miłe uczucie do jednego bociana mającego gniazdo na
        wysokim kominie niedaleko wiaduktu kolejowego-przeleciał nade mną tak nisko że
        się wystraszyłam(sierpień a w marcu już miałam 2kreseczki na teście) więc może
        one faktycznie coś w sobie mają?
        lisek78 ja Cię pamiętam bo dużo się napisałyśmy w poprzednich częściach.Jak ten
        czas szybko leci.Ja myślę o tym co napisałaś o dolegliwościach dokładnie tak
        samo jak Ty to nic nie będzie znaczyć bo liczyć się tylko będzie ten KTOŚ w
        brzuchu.Pozdrawiam Cię mocno i życzę zdrówka dla Ciebie i małego.
        • pola260 Re: witam:) 09.04.10, 10:24
          Witajcie,

          Anulka, ja też bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki i wierzę w Ciebie smile

          Ja dziś mam 17dc, jeśli jakakolwiek owulacja miała być to już pewnie była, czy z
          lewego czy z prawego. Temperatura mi nie rośnie, a raczej trzyma się w górnym
          pułapie 36,8 i ani rusz wyżej ale lekarz powiedział mi że przy stymulacji to nie
          należy się tą temperaturą sugerować.

          Zmniejszyłam dawkę Bromergonu do pół tabletki bo wyszło, że miałam 4,2 ng/ml a
          po obciążeniu 8,02 ng/ml więc spadła aż za bardzo.

          Luteinę mam zacząć brać w sobotę, to będzie 18 dc a to na wypadek jakby się
          okazało że owulacja była z tego mniejszego pęcherzyka w prawym jajniku, który w
          15 dc miał 17 mm.

          Ja obstawiam jednak, że owulacja była w 12 dc - 5 dni po zakończeniu Clo z
          pęcherzyka na lewym jajniku który w 10 dc miał 16,2 mm i rósł jak szatan, co
          czułam na maxa. W 12 dc miałam silne skurcze i kilka kropel krwi, pierwszy raz
          tak mocno przeszłam owulację. Jedyne co mnie martwi to ten brak skoku
          temperatury mimo wszystko.

          Acha! W lany poniedziałek widziałam dwa bociany smile Oba pokazał mi mąż bo bym je
          przegapiła ale też się liczy nie? smile 4 lata temu w sierpniu widziałam w drodze
          nad morze kilka bocianów i we wrześniu byłam już w ciąży (swoją drogą jak wtedy
          wszystko u mnie przebiegało bezproblemowo, teraz mogę tylko pomarzyć).

          Ale się rozpisałam, dziewczyny, podsumowując wierzę w to Clo, co do siebie mam
          takei przeczucie że w przeciągu 3 miesięcy na tej kuracji - Clo, Bromergon,
          Luteina) zajdę w ciążę. I Wy też smile Trzymam kciuki zbiorowo smile
          • pola260 Re: witam:) 09.04.10, 10:26
            "kilka kropli krwi" oczywiście a nie "kropel" smile
            • darunia69 Re: witam:) 10.04.10, 00:28
              A u mnie 9dc i dzis dopiero ostatnie clo biore. W obu jajnikach mam pecherzyki
              ale najwieksze maja po 10mm wiec nie za wielkie. Ale do owu jeszcze troche wiec
              moze podrosna? Najgorsze jest endo 3mm wiec od jutra estrofem...do tego pije
              wino, jem orzechy itp. Nastepne usg we wtorek. Dziekuje za kciuki.
              Anulka ja za ciebie tez mocno trzymam i wierze, ze wreszcie teraz sie uda smile A
              kiedy (nie)powinna byc @, ile jeszcze do testu?
              Pola bedzie dobrze, owu byla na pewno wiec teraz oby do testu smile
              Za reszte tez trzymam kciuki i az zacieram raczki bo sie widze szykuje obfity
              miesiac w II kreseczki smilesmilesmile
              • anulka59 Re: witam:) 10.04.10, 08:18
                pola260 to jednak w tych bocianach coś jest.Oby tylko ten pęcherzyk był
                pełnowartościowy skoro tak Ci się dał we znaki.
                darunia69 masz szanse na owu bo skoro pęcherzyki rosną po 2mm to akurat w 15dc
                będą miały po 20 więc szanse są.Trzymam kciuki by u Ciebie tez było dobrze.@ mam
                co 32-33dni więc w przyszłym tygodniu chyba koło środy to wypadnie.
                • dziubek-4 Re: witam:) 11.04.10, 13:36
                  anulka mam pytanie do Ciebie, czy po luteinie nie odczuwasz żadnych skutków
                  ubocznych? odkąd zaczęłam ją przyjmować to odczuwam swędzenie, nie wiem czy ma
                  to coś wspólnego z luteiną czy po prostu złapałam jakiś stan zapalny
                  • anulka59 Re: witam:) 11.04.10, 19:29
                    to może być po luteinie(większy poziom progesteronu powoduje swędzenie) mam tak
                    samo najczęściej przed @ właśnie mnie swędzi i nawet kiedyś pytałam oto gina i
                    powiedział że to wina progesteronu.
                    • dziubek-4 Re: witam:) 11.04.10, 21:27
                      dzięki anulka, jutro zadzwonię do swojego gina i zobaczę czy powie mi to samo
                      czy będę go musiała odwiedzić
                    • pola260 Re: witam:) 11.04.10, 21:43
                      Anulka napisz mi proszę co miałaś na myśli mówiąc o pełnowartościowym pęcherzyku
                      w kontekście silnego bólu owulacyjnego ok? dzięki.
                      PS. Ja po luteinie nie odczuwam żadnych skutków ubocznych - biorę podjęzykową 2 x 1.
                      • malwes Re: witam:) 11.04.10, 22:00
                        Lisku,
                        Ja też Ciebie świetnie pamiętam bo zaciążyłaś chyba 2-3 m-ce zanim ja
                        trafiłam na ten wątek.

                        Ja też tu czasem zaglądam...i też zwykle nic nie piszę bo nie mam
                        odwagi i jakoś tak...nie wiadomo co napisać, żeby nie było banalnie i
                        głupio. Ja też bardzo liczę na to, że każda z piszących tu mam będzie
                        miała szansę spełnić swoje marzenia.
                        • lisek78 malwes... 12.04.10, 22:20
                          ja też się boję banalizowania,ale cóż... po prostu czasem nawet banały są
                          potrzebne.I przepraszam jeśli którąś z was dotknęło to,co napisałam lub
                          piszę.Mam jednak nadzieję,że tak nie jest.

                          Powtórzę jeszcze raz - mocno wierzę,że każdej z was się uda!

                          ps. a tak w ogóle to ja już chciałabym starać się o rodzeństwo dla synkasmile Na
                          razie jednak muszę czekać
                • pola260 Re: witam:) 11.04.10, 19:25
                  A to jak się tak owulacja daje we znaki to może znaczyć, że z pęcherzykiem coś
                  nie tak?

                  Jakoś im bliżej terminu @ tym bardziej tracę nadzieję. Jutro 20 dc i wracam do
                  pracy po urlopie sad.
                  • anulka59 Re: witam:) 12.04.10, 07:21
                    pola260 co do pęcherzyka pełnowartościowego to napisałam tak bo tak na prawdę
                    pewnym objawem owulki jest ciąża jak pewnie sama wiesz więc nie miałam na myśli
                    bólu przy owulacji bo ja go miałam może raz a właśnie ciążę.Co do swędzenia przy
                    luteinie poza swędzeniem ja nigdy nie miałam innych objawów a swędzenie przy @
                    ustępowało więc po konsultacji z ginem doszłam do wniosku że to wina
                    progesteronu.Ja mam dostać @ koło piątku więc jeszcze 5dni ale też mam wrażenie
                    że raczej przyjdzie niż zobaczę 2kreseczki.
                    malwes mi się wydaje że dziewczyny się nie pogniewają za słowa pocieszenia
                    które faktycznie czasem mogą się wydać głupie nie na miejscu ale my same
                    nawzajem się pocieszamy choć żadna z nas nie ma pewności czy następny cykl
                    będzie tym szczęśliwym.
                    • darunia69 Re: witam:) 12.04.10, 11:29
                      Co do swedzenia to ja mam tak zawsze przed @ wiec to chyba rzeczywiscie objaw
                      progesteronu.
                      Anulka ja wiem, ze ci ciezko uwierzyc, ze akurat w tym cyklu moglabys ujrzec II
                      kreski - po tylu latach! staran - ale przeciez ktorys w koncu musi byc tym
                      szczesliwym wiec czemu nie TEN? Ja jestem dobrej mysi i powiem ci, ze to wlasnie
                      moze byc TEN cykl bo mialas przerwe w lekach, bo poprawily sie wyniki meza, bo w
                      tym cyklu byla ladna owu smile
                      Takze nie moge sie doczekac piatku i trzymam mocno kciuki!
                      • natasza-n1 Re: witam:) 12.04.10, 18:03
                        hej..Właśnie dostałam receptę na clo bo w tym cyklu nici z naturalnej owulki.
                        15dc a pęcherzyki drobne więc raczej nic z tego. Mam brać od 3 do 7 dc po 1
                        tabletce. Też tak bierzecie?
                        • chantal10 Re: witam:) 12.04.10, 20:05
                          Ja najpierw brałam od 5 do 9 DC a później od 3 do 7 DC. Niestety bez
                          pożądanego rezultatu uncertain
                          • anulka59 Re: witam:) 13.04.10, 07:51
                            darunia69 wiem wiem ja sobie też tak ciągle powtarzam ale no właśnie tempka
                            spada brzuch pobolewa jak na @ więc chyba znów nic z tego.Mam jeszcze femary na
                            2 cykle i jesli się nie uda to raczej rezygnuję z leczenia-wiem wiem napiszecie
                            mam walczyć dalej ale to już nie dla mnie jak długo można?Na in vitro nas nie
                            stać może ta inseminacja przyniesie jakiś efekt ale nie wiem czy ją będę w ogóle
                            miała.

                            natasza-n1 trzymam kciuki by clo zadziałało tak jak na dziewczyny i
                            spowoduje że zobaczysz śliczne pęcherzyki.Ja brałam od 5-9 lub od 4-8dc.
                            • darunia69 Re: witam:) 13.04.10, 21:41
                              Dzis bylam na usg. Pecherzyki troche podrosly ale to chyba nie najlepszy
                              wynik...w prawym jajniku 17mm a w lewym 14mm, endo 6,5mm - dzis 13dc. W czwartek
                              znowu usg.
                              Anulka ja nie chce slyszec, ze rezygnujesz! Musi byc dobrze i nie ma innej
                              opcji.Koniec.
                              • pola260 Re: witam:) 13.04.10, 22:19
                                To nie jest zły wynik, akurat ten 17 mm na dzień dwa max na podrośnięcie i
                                pęknięcie. Endometrium ciut poniżej granicy ale do owulacji czyli do za dwa dni
                                może jeszcze podskoczy akurat do 8 mm, pij winko i jedz duuużo orzechów
                                włoskich, one naprawdę pomagają z dnia na dzień.Kciukasy trzymam mocno smile
                                • anulka59 Re: witam:) 14.04.10, 08:20
                                  darunia69 myślę tak jak pola-ten 17mm za 2dni będzie miał 21-oby tylko rósł
                                  prawidłowo i może będzie owu-może to endo trochę małe ale też jeszcze może
                                  "podrosnąć"i będzie dobrze.Co do tego że myślę o rezygnacji jak teraz wróciłam
                                  do leków to czuję jak mnie to męczy-od 4lat leki wizyty u gina leki gin i tak w
                                  kółko.Mam wspaniałego gina świetny z nim kontakt wspiera mnie M który ma nadal
                                  nadzieję że się uda ale ja już chyba nie mam siły-ciężko znoszę leki i jestem
                                  zmęczona-jeszcze może ze dwa cykle ale co do dalszego leczenia to raczej już
                                  nie dla mnie.
                                  • pola260 Re: witam:) 14.04.10, 09:30
                                    Anulka jak potrzebujesz przerwy to ją sobie zrób. Ile jest historii gdzie
                                    właśnie po odpuszczeniu kobiety zachodziły w ciążę. A kto wie, może jednak teraz
                                    się uda smile
                                    • dziubek-4 Re: witam:) 15.04.10, 06:43
                                      u mnie klapa ale może Wam się uda, trzymam kciuki
                                      • anulka59 Re: witam:) 15.04.10, 08:28
                                        pola260 ja miałam właśnie przerwę i ten cykl dał się mi nie źle we znaki
                                        jeśli chodzi o uboczne działanie leków więc dlatego twierdzę że już jestem zbyt
                                        mocno tym wszystkim zmęczona a po 1 cyklu znów zrobić przerwę to chyba nie ma sensu.
                                        dziubek-4 a dlaczego???
                                        • dziubek-4 Re: witam:) 15.04.10, 08:40
                                          anulka wczoraj zrobiłam test i jedna krecha a poza tym dziś już od
                                          rana zapowiada się @, po lekach zawsze cykle mi się skracaja, bez
                                          leków 28-29dni jak w zegarku
                                          • darunia69 Re: witam:) 16.04.10, 12:16
                                            Anulka postaraj sie wytrzymac jeszcze ten rok. Moja sytuacja jest bardzo podobna
                                            do twojej i dalam sobie ostateczny czas do konca roku. Wczoraj rozmawialam z
                                            moja ginka i tez powiedziala, ze jeszcze ten rok powinnam powalczyc. Moze bys mi
                                            potowarzyszyla? A zarazem kto wie...moze zajdziesz juz w tym cyklu albo w
                                            nastepnym i nie trzeba takich decyzji podejmowac smile tego ci zycze!!!
                                            Dziubek bardzo mi przykro, naprwade. Wiem jakie to rozczarowanie...sad
                                            Ale ja do ciebie dolaczam bo moj cykl tez juz wiadomo, ze nieudany. Wczoraj na
                                            usg wyszlo, ze pecherzyk nie urosl, wchlonal sie wiec moge zapomniec o ciazy crying
                                            Kolejny cykl bede miala na zwiekszonej dawce clo. Tez juz mam dosc tego wszystkiego.
                                            • dziubek-4 Re: witam:) 16.04.10, 22:00
                                              darunia mnie tez przykro, wiem ze już dużo przeszłaś, ale powalcz z nami jeszcze
                                              i Ty anulka też, anulka dawaj znać co u Ciebie
                                              • anulka59 Re: witam:) 17.04.10, 08:35
                                                dziubek-4 przykro mi że znów zobaczyłaś upartą 1kreskę.Oby w następnym cyklu
                                                Ci się udało.
                                                darunia69 oby zwiększona dawka była szczęśliwsza a pęcherzyk nie zrobił
                                                psikusa przez wchłonięcie tylko pękał.
                                                A ja też niestety dołączam ten cykl do straconych bo dziś miałam dostać @ więc
                                                zrobiłam test i 1krecha odstawiam więc luteinę i czekam aż @ się rozkręci no i
                                                myślę znów o wizycie u gina.Może i darunia masz rację z tym walczeniem do końca
                                                roku nie wiem pomyślę no i zdanie gina też dla mnie będzie miało znaczenie więc
                                                pewnie pochopnie decyzji o zrezygnowaniu z leczenia nie podejmę.
                                                • dziubek-4 Re: witam:) 17.04.10, 08:53
                                                  anulka mnie też przykro że dołączyłas do nas, znów musimy zebrać
                                                  siły i dalej walczyć, razem jakoś raźniej
                                                  • pola260 Ja też nic :-( 17.04.10, 14:58
                                                    Dziś 25 dc i rano zrobiłam test - czułość 25, i nic sad Moje cykle na lekach są
                                                    krótkie - 26 - 27 dni wiec już powinno coś być.
                                                    W tym cyklu na Clo niby wszystko było tak pięknie, dwa pęcherzyki, super
                                                    endometrium i co z tego? Skoro znów nic.

                                                    Wiecie, mam taki jeden objaw, wydaje mi się, że jest zły. Od kilku miesięcy (po
                                                    poronieniu) w ogóle nie widzę śluzu płodnego a 2-3 dni po owulacji jednorazowo w
                                                    łazience mam taki jakby czop ze zbitego śluzu, ciągnącego się i podbarwionego na
                                                    brązowo - jest gęsty i taki galaretowaty. Zawsze to jest tylko jeden raz, jakby
                                                    jakiś korek się odetkał. Mnie to zawsze niepokoi bo kojarzy mi się z tym, że
                                                    podczas owulacji tam wszystko było tym korkiem właśnie zatkane. Nie miałam
                                                    czegoś takiego 5 lat temu gdy zachodziłam w ciążę... Kilku już lekarzy mówiło
                                                    mi, że to jest ok objaw a ja czuję że nie, głupie prawda?
                                                    Macie coś takiego?
                                                    Dodam, e jeszcze u mnie w pracy się źle dzieje, firma ledwo zipie i będę chyba
                                                    musiała pomyśleć o zmianie pracy. No i oczywiście jak zmienię pracę będę musiała
                                                    na jakiś czas zarzucić starania. Wszystko co złe dzieje się naraz sad Taki mam
                                                    dzisiaj słaby dzień sad Jadę do apteki wykupić Clostilbegyt, Bromergon i
                                                    Luteinę. A miałam nadzieję, że nie będę musiała...
                                                  • darunia69 Re: Ja też nic :-( 17.04.10, 17:11
                                                    Anulka przykro mi, ze jedna krecha sad ale ja zawsze dopoki nie mam @ to
                                                    mam nadzieje, ze moze jednak...wiem, ze to glupie ale juz tyle historii
                                                    slyszalam, ze testy nie zawsze pokazuje w dniu @ II kreski. Dlatego zawsze tli
                                                    sie we mnie iskierka. Natomiast jesli chodzi o walke do konca roku to mysle, ze
                                                    to dobry pomysl bo czas tak szybko leci a moze akurat sie uda? Pomysl o tym.
                                                    Pola jesli chodzi o test w 25dc to u mnie na 100% nic by nie wyszlo ale
                                                    skoro twierdzisz, ze u ciebie juz powinno cos byc bo masz krotkie cykle to w
                                                    takim razie przytulam. Jesli chodzi o ten sluz to ja mam podobnie po
                                                    poronieniach. Moze nie jest to czop ale mam bardzo gesty, galaretowaty sluz
                                                    czasem podbarwiony ale tez jest jakis inny niz kiedys. Doslownie taka gesta
                                                    galareta. I mam tak tylko przy owu bo sie zgadzalo z usg wiec moze to
                                                    rzeczywiscie sluz plodny?
                                                  • dziubek-4 Re: Ja też nic :-( 17.04.10, 19:59
                                                    kurcze coś te bociany nas delikatnie mówiąc olały, szkoda że żadnej się nie
                                                    udało, ale walczymy dalej, ja narazie czekam na @, jak już chce to jej nie ma
                                                  • pola260 Re: Ja też nic :-( 17.04.10, 20:32
                                                    No to może Darunia z tym śluzem jest jednak wszystko ok...
                                                    Oczywiście jakaś mini iskierka się tli ale maleńka. Dziś ostatnia luteina
                                                    wieczorem i czekam na @ lub na cud. W ciąży z Julkiem test mi wyszedł ok 4 dni
                                                    przed @ ale to był ten czuły o czułości 10. W ciąży którą poroniłam rok temu
                                                    wyszedł mi ok 2 dni przed @ test o czułości 25. I to nie z porannego moczu. No
                                                    nic, nie każda sytuacja jest taka sama ale już się nie nakręcam, czekam na @,
                                                    dziś w aptece zaopatrzyłam się w dwa kolejne pudełka Clo, Bromka i Luteiny. Mam
                                                    nadzieję, ze ten arsenał mi wystarczy...Zamówiłam też żel pre seed przez net. I
                                                    w poniedziałek zapisuję się na Histeroskopię, mam już skierowanie. Może mam
                                                    jakieś zrosty, w końcu te okresy po poronieniu zrobiły się takie skąpe. Muszę
                                                    wyjaśnić wszystko.
                                                    Dziewczyny powalczmy razem w przyszłym miesiącu ok? A może jeszcze i wtym się
                                                    okaże, że jakiś bocian się spisał smile
                                                  • darunia69 Re: Ja też nic :-( 17.04.10, 21:48
                                                    He he he Pola ja tez dzis zaopatrzylam sie w clo, bromka i luteine smile) dokladnie
                                                    taki sam zestaw! i tez mam skape @ po zabiegach. Ale moja ginka mnie pocieszyla,
                                                    ze mozna ladnie odbudowac sluzowke i w tym cyklu bralam dodatkowo estrofem.
                                                    Troche mi pomoglo bo w poprzednim cyklu endo mialam zaledwie 3mm a w tym juz
                                                    6,5mm wiec troche podroslo. Mozna jesc orzechy, pic wino czerwone i to tez
                                                    pomaga. Nie martw sie wszystko wroci do normy. Ja mam nadzieje, ze w kolejnym
                                                    cyklu bedzie jeszcze lepiej wink
                                                    No walczymy walczymy dziewczynki smile nam tez w koncu musi sie udac cholerka no!!!!!!
                                                  • pola260 Re: Ja też nic :-( 17.04.10, 21:58
                                                    Tylko wiesz, u mnie te skąpe okresy to nie wiem skąd bo ja mam zwykle całkiem ok
                                                    endometrium w granicach 8,5 mm (w najgorszym cyklu) aż po 15 mm (w najlepszym
                                                    cyklu pod tym względem). Ostatni cykl z Clo - 13 mm.

                                                    A co rozumiesz przez skąpe okresy po poronieniu? U mnie przed poronieniem to
                                                    było 5 dni z czego 3 pierwsze max, a dwa kolejne słabsze ale też jeszcze
                                                    konkret, szósty dzień to już było takie brudzenie wkładki. Obecnie to są 3 dni
                                                    wszystkiego, pierwszy i drugi takie no powiedzmy ok a trzeci TO już takie
                                                    kapanie. Więc różnica jest spora. I teraz są mało bolesne a przed poronieniem
                                                    były bolesne, zawsze musiałam brać lek przeciwbólowy. A to już ponad rok od
                                                    poronienia minął.
                                                  • anulka59 Re: Ja też nic :-( 18.04.10, 09:56
                                                    dziubek-4 oj tak razem raźniej.Co do bocianów to ja jeszcze nie widziałam w
                                                    tym roku więc tak myślałam że to nie ten cykl.A @ wczoraj w południe zawitała
                                                    więc juz się nie łudzę.
                                                    darunia69 widzę ze tryskasz optymizmem to dobrze może i nas zarazisz...Ja mam
                                                    33dniowe cykle i jak zaszłam w ciążę to w dniu @ były 2kreseczki więc raczej
                                                    wierzę w ich czułość.Ja mam z śluzem podobnie-tylko że ja mam najpierw typowo
                                                    płodny a potem dokładnie jak u Ciebie.
                                                    pola260 mi się wydaje ze skąpe okresy to związane są z śluzówką macicy
                                                    Zresztą pewnie ciąża i poronienie pewnie zmieniły Twoje hormony i to też może
                                                    mieć znaczenie bo u mnie np po ciąży i karmieniu jest gorzej niż było.A bolesne
                                                    @ jak miałam tak miałam.
                                                  • pola260 Re: Ja też nic :-( 18.04.10, 15:22
                                                    Dziewczyny a kiedy po Luteinie powinien pojawić się okres? Dziś mam 26 dzień
                                                    cyklu i wczoraj ostatni raz wzięłam luteinę, brałam ją przez 8 dni od 18 dnia
                                                    cyklu. Ostatni okres był 26 dniowy więc gdyby ten miał być taki sam to jutro
                                                    powinnam dostać okres ale czy luteina tego jakoś nie wydłuża?
                                                  • anulka59 Re: Ja też nic :-( 18.04.10, 22:35
                                                    Mi nie wydłużyła do przedwczoraj brałam luteinę a już wczoraj @ dostałam ale
                                                    bywało różnie jak brałam przez 10dni to dostawałam od 2-6dni od odstawienia.
                                                  • pola260 Re: Ja też nic :-( 18.04.10, 22:57
                                                    A teraz bierzesz przez ile dni? Ja brałam przez 8 dni.
                                                  • anulka59 Re: Ja też nic :-( 19.04.10, 08:08
                                                    Teraz brałam do @ od po owu stwierdzonej na USG więc przez 13dni
                                                  • pola260 Re: Ja też nic :-( 19.04.10, 14:05
                                                    Dlaczego tak za każdym razem inaczej masz brać? W ogóle myślałam, ze póki się
                                                    bierze luteinę to @ nie przychodzi, i że konieczne jest odstawienie, żeby
                                                    progesteron spadł, żeby @ przyszła.Ciągle się uczę smile
                                                  • anulka59 Re: Ja też nic :-( 19.04.10, 15:39
                                                    Brałam tak długo bo mam bardzo niski progesteron więc branie do terminu @(robię
                                                    test)i albo odstawiam albo biorę dalej.Teraz odstawiałam i juz parę razy w sumie
                                                    tak miałam że brałam do @ i dostawałam ją mimo brania.
                                                  • dziubek-4 re 19.04.10, 19:19
                                                    u mnie niestety nie wszystkie pęcherzyki pękły i jest torbiel jak to u mnie w
                                                    zwyczaju, więc teraz miesiąc przerwy żeby się jej pozbyć, jak mnie to wszystko
                                                    wkurza brrr
                                                  • darunia69 Re: re 20.04.10, 00:48
                                                    Co do @ to ja tez mam 3 dni i po wszystkim. Tyle, ze nawet przez te 3 dni
                                                    niewiele mi leci ale w sumie jak ma leciec skoro endo 3mm!!!!! Ale u ciebie Pola
                                                    to nie rozumiem dlaczego tak sie dzieje skoro endo masz ladne? Pewnie tak jak
                                                    pisze Anulka jakies hormony u ciebie szwankuja.
                                                    Co do luteiny. Ja zawsze bralam duphaston ale on dziala podobnie. Teraz wlasnie
                                                    pierwszy raz mam brac luteine dopochwowo i wlasnie chcialam spytac jak wy
                                                    bierzecie? Ja mam 2 tabl.zaaplikowac na noc.
                                                    Dziubek ale piszesz, ze nie wszystkie pekly wiec jakies pekly tak? Ja mam
                                                    kolezanke ktora miala kilka pecherzykow i wlasnie z jednego zrobila sie torbiel
                                                    ale z tych co pekly zaszla w ciaze i urodzila zdrowego dzidziusia smile
                                                  • dziubek-4 Re: re 20.04.10, 07:20
                                                    darunia ja brałam luteinę 2*1, jedna na noc, druga rano, a co do
                                                    pęcherzyków pękły mi przed inseminacją dwa po stronie gdzie mam
                                                    dobry jajowód więc było ok ale w drugim jajniku też były dwa i nie
                                                    pękły. Dlatego nie mogę brac nic na stymulację dopóki tamte są
                                                  • anulka59 Re: re 20.04.10, 07:41
                                                    dziubek-4 ja bym zrobiła USG przy miesiączce bo może się okazać że się już
                                                    wchłonie ta torbiel-nie jest powiedziane ze zostanie na kolejny cykl.Skoro pękły
                                                    2 to masz szansę na ciążę mimo torbieli-ja miałam torbiel 4cm i wchłonęła sie
                                                    dopiero po 12tyg ciąży .Trzymam kciuki.
                                                    darunia69 ja zawsze brałam 1 rano i 1 wieczorem a miałam i luteinę i
                                                    duphaston brany jednocześnie i nigdy gin mi nie kazał brać 2na raz.
                                                  • pola260 Re: re 20.04.10, 22:16
                                                    Dziewczyny a ja mam dziś 27 dc cyklu, luteiny nie biorę już trzeci dzień a @
                                                    sani widu ani słychu. Dziś rano zrobiłam test i w zasadzie to wyszła druga
                                                    kreska ale mega blada i jakby niżej niż powinna więc spisałam ten test na straty
                                                    no bo co jak co ale ona powinna wyjść wyżej a moja jest na samym dole tego testu
                                                    jakby 2 mm od krawędzi dolnej pola testowego. Jutro pewnie już przyjdzie @ i
                                                    kolejny cykl na lekach. ja już nie wierzę, że mogę być w ciąży, chyba mam jakieś
                                                    przejściowe załamanie. Już mam dość tych starań, tego czekania, tych zawodów,
                                                    nerwy mi już puszczają.
                                                  • dziubek-4 Re: re 21.04.10, 06:53
                                                    anulka ja własnie robiłam usg w czasie miesiączki,na jednym jajniku
                                                    popękałay przed iui ale na drugim są chyba dwa a że mój lekarz jest
                                                    bardzo ostrożny to stwierdził że nie można stymulowac jak coś
                                                    jeszcze jest, ja w sumie też nie chce ryzykowac
                                                    pola zrób jeszcze jeden test
                                                  • anulka59 Re: re 21.04.10, 07:45
                                                    pola260 zrób jeszcze 1test za 2dni może akurat-mi zawsze wychodzi 1krecha
                                                    nigdy nie miałam wątpliwego testu.Mam nadzieję ze się pozbierasz i będziesz
                                                    dalej walczyć o maleństwo.Trzymam kciuki.Pomyśl że my wszystkie przeżywamy to
                                                    samo co Ty każdy nie udany cykl to dla każdej z nas przykre i to bardzo
                                                    doświadczenie.
                                                    dziubek-4 myślałam że to miałaś USG sprawdzające czy pękły pęcherzyki ale skoro
                                                    przy @ coś tam na jajniku jest to ja bym też nie ryzykowała i zawsze tak robił
                                                    mój gin(leki tylko przy czystych jajnikach).Szkoda że masz przymusową przerwę.
                                                    Ja dziś mam 5dc w poniedziałek byłam u gina na USG OK więc od dziś zaczynam
                                                    femarę i na 10dni zwiększona dawka dexametazonu.W 14dniu cyklu kolejne USG to w
                                                    następny piątek.
                                                  • pola260 Re: re 21.04.10, 12:16
                                                    Dziś zrobiłam kolejny test co by się nie nakręcać niepotrzebnie i nic. Jest 28
                                                    dc i @ też brak, niech już wreszcie przyjdzie.
                                                    Nie kupujcie testów ciążowych w firmie sprzedającej Femifertil - są
                                                    beznadziejne, to właśnie na nich wyskakują takie dziwne wybarwienia które mogą
                                                    wyglądać jak niby druga kreska. Szkoda nerwów.
                                                  • darunia69 Re: re 21.04.10, 21:55
                                                    Pola ale trzymasz w napieciu smile ja ci zycze aby kolejny test wyszedl jednak z II
                                                    grubymi krechami!
                                                    Anulka oczywiscie wiesz, ze bardzo ci kibicuje wiec bede z wielkim przejeciem
                                                    sledzic ten twoj cykl za ktory oczywiscie trzymam kciuki. I pisz koniecznie o
                                                    kazdym usg itp...
                                                    Dziubek to ktory dzien cyklu u ciebie?
                                                    A u mnie czekanie na @...ale jeszcze sporo czasu bo dzis dopiero 21dc. Takze mam
                                                    jeszcze ponad tydzien. Od nowego cyklu bede brala 2x clo czyli zwiekszona dawka.
                                                    Ech...zycie...
                                                  • dziubek-4 Re: re 22.04.10, 06:42
                                                    darunia u mnie dziś 5dc, od dziś mam brać orgametril do 26dc a potem
                                                    przed @ sprawdzić czy się wszystko wchłonęło i wtedy walka od nowa.
                                                    Trzymam za Was wszystkie kciuki
                                                  • anulka59 Re: re 22.04.10, 09:12
                                                    pola260 nie martw się na zapas może faktycznie na test za wcześnie-może tym
                                                    razem luteina Ci wydłużyła cykl?

                                                    dziubek-4 mam nadzieję ze 1cykl wystarczy by wszystko wróciło do normy.Tego Ci
                                                    życzę.
                                                    darunia69 ja Tobie również kibicuję-oby ten tyudzień szybko minął a zwiększona
                                                    dawka pomogła.
    • pola260 U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 09:24
      Żeby już zamknąć moją historię - dzisiaj dostałam ten parszywy okres. Dla
      pociechy - pierwszy raz od ponad roku czyli pierwszy raz od poronienia obudził
      mnie silny ból i dopóki dwa apapy max nie zaczęły działać, zwijałam się
      dosłownie z bólu. Czyli tak jak kiedyś, za dobrych czasów przed poronieniem tak
      wyglądały moje okresy i wtedy bez problemu zaszłam w dwie ciąże (z jednej mam
      syna, druga poroniona). Czyli może leki przywróciły mi równowagę, może teraz się
      uda. Zobaczę jeszcze ile będzie trwał ten okres, mam nadzieję, że skoro wracam
      na właściwe tory to będzie długi jak trzeba czyli min 5 dni i intensywny.
      Trzymajcie za mnie kciuki proszę w kolejnym cyklu bo już mi energii brakuje i co
      więcej, przez kiepską sytuację w firmie będę musiała zmienić pracę i jak się nie
      uda to będę musiała zarzucić starania na jakiś czas sad

      Ja za Was dziewczyny trzymam kciuki mocno, w końcu którejś musi się udać prawda?
      • olivka1976 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 11:04
        Jak to czasami życie potrafi skomplikować nam sytuację...
        W lutym straciłam ciążę, w czerwcu chcieliśmy rozpocząć ponowne
        starania o dziecko, ale niestey, chyba przyjdzie nam to odłożyć.
        Dzisiaj jestem w pracy i spodziewam się wypowiedzenia sad
        Siedzę i ubolewam nad tym, jak przekorny jest mój los...
        Mam już 34 lata, a znowu muszę odłożyć na później decyzję o dziecku.
        I jak mam znosić kolejne komentarze lekarzy: "czas ucieka, musimy
        szybko działać..."
        • darunia69 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 11:14
          Pola ciesze sie, ze wyciagasz pozytywne wnioski z tej jakby nie bylo nie za
          milej sytuacji. Ale powiem ci, ze cos w tym jest bo ja tez zawsze zachodzilam w
          ciaze wtedy, kiedy @ byla obfita i mialam okropne bolesci. Moze tu sprawa idzie
          wlasnie o blone sluzowa?
          Oivka nie martw sie kiss Widzisz czasem zycie przynosi nam takie zaskakujace i
          niemile sytuacje ale rowniez potrafi zaskoczyc pozytywnie. Takze moze nie ma
          tego zlego co by na dobre nie wyszlo? Moze los szykuje dla ciebie inna lepsza
          prace? Ja ci tego zycze!!!!
          • anulka59 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 11:50

            pola260 to zaczynasz kolejny cykl starań i oby był ostatni.Wierzę że gdzieś
            tam w sobie masz dużo siły bo my chyba wszystkie ją mamy tylko czasem wydaje nam
            się że już jej nam brak a jednak dajemy sobie kolejny cykl szans.
            darunia69 pewnie z tą błoną to masz rację ale za ból odpowiadają wytwarzane w
            macicy jakieś prostaglandyny czy jakoś tak -gin mi tak kiedyś tłumaczył bo aż
            mdlałam z bólu przy @.
            olivka1976 a ja bym starała się mimo sytuacji z pracą-masz ponad miesiąc na
            znalezienie nowej to raz nie musisz się w 1miesiącu ciąży w pracy przyznawać że
            jesteś w ciąży jeśli będziesz miała na czas określony w noewej pracy umowę to
            jeśli się okaże że gdy ona się będzie kończyć ty będziesz w 12tyg ciąży
            przedłużą Ci ja do czasu porodu więc sama widzisz że nie tak strasznie to
            wygląda jak nad tym wszystkim pomyślisz-głowa do góry zbieraj się w sobie i do
            dzieła jak i w szukaniu pracy tak i w starankach o dzieciątko.
            • pola260 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 12:01
              Dokładne Olivka. A jeżeli zajdziesz w ciążę już po wypowiedzeniu ale jeszcze
              będąc w tej pracy czyli na ostatnim miesiącu wypowiedzenia, wypowiedzenie traci
              moc. I pracujesz dalej jak pracowałaś. Czyli jeszcze masz 1 miesiąc szansy w tej
              pracy. Jak będziesz miała wątpliwości to pisz, wszystko Ci wyjaśnię.

              Co do starań w nowej pracy, pewnie masz jak ja - ja zakładam, że jak zmienię
              pracą to na fajną i głupio mi będzie tak od razu stawiać pracodawcę przed faktem
              dokonanym, że jestem w ciąży i musi kontynuować zatrudnienie. Niby to w zgodzie
              z prawem pracy a jednak ja czuję pewien niesmak do tej sytuacji. Chociaż może
              bez sensu, trzeba dbać przecież o swoje dobro. Anulka dobrze pisze.

              Co do bólu w czasie okresu, skąd by nie był, mi się dobrze kojarzy - z moimi
              zdrowymi starymi cyklami. Dzięki dziewczyny, w tym cyklu biorę dalej Clo po pół
              tabletki na dzień i Bromergon i luteinę ale bez monitoringu. Dawka jest
              identyczna jak w zeszłym miesiącu i wszystko wtedy ładnie samo popękało więc w
              tym mam nie monitorować i wyluzować trochę. Potrzebuję się wyluzować i nie
              kochać pod dyktando USG.

              Dzięki dziewczyny za dobre słowa, z Wami naprawdę raźniej smile
              • olivka1976 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 12:25
                No i stało się... własnie podpisałam wypowiedzenie ;-(
                • pola260 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 13:02
                  Nic się nie martw, takie życie. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia choć dzisiaj
                  pewnie Ci się wydaje, że to koniec świata. Masz miesięczny okres wypowiedzenia?
                  Nie odpuszczaj ostatniego miesiąca starań, tak jak Ci pisałam wcześniej - jeśli
                  zajdziesz w ciążę, wypowiedzenie straci moc. Ciąża liczy się od ostatniego okresu.

                  A dziś zrelaksuj się i pamiętaj, ludzie tracą pracę i to nie znaczy, że są
                  gorsi, tak po prostu jest. Znajdziesz nową, lepszą. Ja jestem w podobnej
                  sytuacji, jak wrócę do firmy po urlopie to pewnie też dostanę wypowiedzenie.
                  • darunia69 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 23.04.10, 20:32
                    Olivka z tego co kojarze to ty mialas dopiero zaczac sie starac? Teraz pewnie
                    pojdziesz sie zarejestrowac? W kazdym razie na razie masz chyba prawo do zasilku
                    a w miedzyczasie szukaj pracy. Moze uda ci sie znalesc cos na zasadzie "na
                    razie" aby sie zachaczyc i w razie ciazy miec swiadczenia? Pamietaj, ze to nie
                    koniec swiata. Mnie zwolnili w listopadzie i jakos zyje. Ciezko ale zyje. Tez
                    szukam czegos na przeczekanie ale tak nie nerwowo. smile
                    • anulka59 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 24.04.10, 09:14
                      Olivka przykra sytuacja ale jak widzisz dziewczyny w sumie potwierdzają to co
                      napisałam-ja też nie pracuję a się staramy więc to nie jest może łatwe ale jeśli
                      się chce to można to jakoś pogodzić nie masz pewności kiedy się uda więc póki co
                      ja bym leczenia nie odkładała.Z tego co ja wiem to tylko 3miesięczna ciąża
                      powoduje konieczność przedłużenia umowy przez pracodawcę więc raczej nie będzie
                      tak jak pisze pola ale w nowej pracy no cóż trudno latka Ci uciekają będziesz na
                      zasiłku więc chyba jakieś świadczenia dostaniesz a jak nie to z ubezpieczenia M
                      załatw że będziesz na takim samym ubezpieczeniu co on bo to jest korzystniejsze.
                      • pola260 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 24.04.10, 09:38
                        Olivko jest dokładnie tak jak piszę, dla potwierdzenia zajrzyj do kodeksu pracy.
                        Jeżeli w starej pracy zajdziesz we ciążę nawet kilka dni po wypowiedzeniu ale
                        ostatnia @ będzie jeszcze przed ostatnim dniem świadczenia pracy to możesz
                        anulować wypowiedzenie i pracodawca musi przywrócić cię do pracy.

                        Jeżeli zaczniesz pracę w nowym miejscu i będziesz miała okres próbny 3 miesiące
                        i w momencie zakończenia tego okresu będziesz co najmniej w 12 tygodniu ciąży
                        czyli zajdziesz w nią na samym początku nowej pracy to też muszą przedłużyć z
                        tobą umowę tyle, że do momentu porodu.

                        Tak więc warto póki co kontynuować starania.
                        • olivka1976 Re: U mnie okres dziś przyszedł. 24.04.10, 12:46
                          Dziewczyny, dziękuję Wam za słowa pocieszenia.
                          Dziś już lepiej się czuję, jestem pełna wiary i nadziei, że będzie tylko lepiej.
                          Może po prostu tak miało być... smile
                          Od poniedziałku zaczynam intensywne poszukiwania nowej pracy i chyba zamierzam
                          zdać się na los, nie odwlekając starań. W maju mijają mi trzy miesiące od
                          zabiegu, więc od czerwca znowu rozpocznę wycieczki po lekarzach wink)) Oby tylko
                          ten dzisiejszy nastrój mnie nie opuszczał...
    • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 25.04.10, 10:45
      Dziewczyny dziś mam 3ci zień @ i już praktycznie się kończy, nie wie co jest.
      Niby w tym cyklu endo było super 13 mm, była owulacja , był początek okresu
      bolesny więc liczyłam, że będzie obfity jak kiedyś a tu lipa. Trzeci dzień i już
      prawie koniec, co może być nie tak? Już wszystkie hormony zbadane, owulacja
      monitorowana, już mi pozostaje tylko ta histeroskopia w maju z tym, że będę
      musiała wtedy odpuścić cykl starań a nie chciałabym bo może uda się zajść w
      ciążę jeszcze w starej pracy - ułatwiłoby mi to życie.
      A może nie ma się czym martwić, lekarz mówi, że @ 3dniowy nie jest za krótki
      jeśli dwa dni są z żywa krwią i leci sporo krwi i trzecie tez nie najgorszy. No
      już sama nie wiem.

      W tym cyklu znowu Clo od 5 dnia więc już za dwa dni. Może organizm się rozpędził
      w poprzednim cyklu i teraz zaskoczy smile
      • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 25.04.10, 15:28

        pola260 wiesz co ja przy normalnym endo też mam 2dni mocnego krwawienia a
        kolejne 3już dużo mniejsze więc myślę że u Ciebie też OK.Maj już tuż tuż więc
        nie będziesz wieki czekała na kolejne staranka a może po histero łatwiej zajdziesz?.
        olivka1976 i oby takie nastawienie się utrzymało-a może pochłonie Cię
        poszukiwanie pracy i będzie niespodzianka w postaci 2kreseczek?Może to głupie
        ale jak się pewnie naczytałaś to często się tak zdarza że jak się myśli zajmie
        czymś innym to ciąza się tafia.
        Ja mam dziś 9dc kończę femarę czuję się strasznie źle bóle głowy nerwowość brak
        koncentracji już nie mogę normalnie momentami wytrzymać a tu trzeba funkcjonować
        więc nie zdziwcie się dziewczyny jak po jeszcze 1cyklu odpuszczę staranka nie
        wiem czy całkiem czy tylko na 2cykle ale tylko o tym myślę.
      • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 26.04.10, 22:14
        Witajcie dziewczyny smile czytuje Was od ok. 3 m-cy, gdy jeszcze w ogole nie
        wiedzialam nawet, co clo oznacza wink w kwietniu gin zalecil mi stymulacje clo,
        wiec dowiedzialam sie w koncu co to za specyfik. Moja dawka to 1 tab. od 3 do 6
        dc. Wszystko wskazuje na to, ze w 1 stymulowanym cyklu nie udalo nam sie poczac
        malenstwa, bo odczuwam te wszystkie okropne objawy nadchodzacej @... upewnilam
        sie oczywiscie robiac test i faktycznie nic z tego sad a przez moment mialam
        wreszcie wrazenie, ze to naprawde mozliwe... zwlaszcza, ze te wszystkie
        uporczywe objawy mocno nasilily sie po leku i wprowadzily mnie w blad - o wiele
        wieksza bolesnosc piersi, a najbardziej sutkow, obfitszy sluz, uczucie ucisku w
        podbrzuszu - tez tak odczuwacie? Mam nadzieje, ze stymulacja kolejnego cyklu
        będzie dla nas szczesliwa, czego i Wam wszystkim Dziewczyny goraco i szczerze
        zycze smile
        Pola, ja jeszcze nie przeszlam okresu po clo, ten bedzie pierwszy i jest choc
        pocieszajaca mysl, ze moze byc krotki jak u Ciebie, choc taki pozytyw w tej
        calej dolujacej sytuacji sad
        Pzdr!
        • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.04.10, 11:48
          Cześć, witaj u nas.
          Ja dziś zaczynam znowu Clo, dalej po pół tabletki z tą małą różnicą względem
          poprzedniego cyklu, że teraz biorę od 5 dc a wtedy było od 3 dc. Tym razem
          będzie już bez monitoringu z tą samą dawką Bromergonu i Luteiny. W kolejnym
          miesiącu będzie Histeroskopia a w jeszcze kolejnym jak się nic nie uda,
          decydujemy się z mężem na inseminację. Czyli 3 najbliższe cykle mam zaplanowane,
          potem już sama nie wiem, mam nadzieję, że już nie będę musiała myśleć o dalszych
          planach bo w końcu się uda.
          Co u Was dziewczyny?
          PS. Pisałam w innym wątku o dobroczynnym działaniu czerwonej koniczyny, polecam
          do picia, podobno świetnie alkalizuje środowisko pochwy i pomaga plemnikom
          przetrwać. Ja piję mniej więcej dwa razy dziennie, jest smacznasmile
        • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.04.10, 11:49
          Witaj Anne_eve mam nadzieje, ze dlugo tu nie zagrzejesz i szybciutko uda ci sie
          zajsc w ciaze smile
          U mnie dzis 27dc i juz nie moge sie doczekac kiedy przyjdzie @ zeby zaczac nowy
          cykl. Troche sie boje tej zwiekszonej dawki clo (2tabl) ale skoro po 1-ej nie za
          bardzo rosna mi pecherzyki to moze po 2 bedzie lepiej? A co u was dziewczynki?
          • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.04.10, 14:03
            hej dziewczyny, u mnie 10dc ale teraz bez starań bo biorę leki na
            wchłoniecie torbieli, z jedej strony spokojny i nie nerwowy cykl ale
            z drugiej strony wolałabym działac, to czekanie też jest trudne
            • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.04.10, 19:11
              anne_eve witaj i życzę Ci byś długo nie musiała być na clo.Niestety clo może
              tak dziłać bo ja tez tak miałam więc tu chyba cię pocieszę.
              pola260 a gdzie kupujesz tę czerwoną koniczynę?Dobrze że masz konkretny plan
              bo to motywuje i daje pewność że cos działsz w tym kierunku.Trzymam kciuki.
              darunia69 strach ma wielkie oczy co prawda skutki uboczne też mogą Ci się dać
              we znaki ale mam nadzieję że ta zwiększona dawka zadziała.Oby @ szybko przyszła.
              dziubek-4 ja bym na Twoim miejscu "działała" w połowie cyklu bo torbiel na
              jednym jajniku nie musi oznaczać braku owu z drugiego.a przerwa czasem dobrze
              robi psychicznie odpoczniesz.
              a ja w piątek idę do gina na USG i zobaczymy co tam jajniki powiedzą.
              • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.04.10, 19:32
                Anulka koniczynę dostaniesz tylko w dobrych zielarniach. Jeżeli jesteś z
                Warszawy to na pewno jest w zielarni na Puławskiej za stacją metra Wilanowska w
                stronę Piaseczna, po lewej stronie w takim starym domu. Jutro będę obok zielarni
                na placu Trzech Krzyży i podejrzewam, że tam też jest. Nie ma jej w ogóle w
                aptekach. Acha, i na opakowaniu jest napisane, że służy do robienia naparów do
                kąpieli ale można też ją normalnie pić. Koniczyna wzmaga wytwarzanie Estrogenów
                przez organizm więc jest mega pozytywna właśnie przy stymulacji Clostilbegytem
                bo pomaga pęcherzykom pęknąć.
                • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.04.10, 22:57
                  Pola a jest jakis przepis jak tą koniczyne parzyc (jaka ilosc itp)? Ja z Lodzi
                  ale bede szukac po calym miescie, chyba gdzies dostane?
                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 07:14
                    pola poczytałam w necie o koniczynie i będę szukać bo nie jestem z Warszawy może
                    gdzieś dostanę.Darunia parzyć pod przykryciem 2-3łyżeczki przez 10min tak pisało
                    w necie ale pewnie pola ma swój przepis.
                    • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 08:35
                      Anulka jak chcesz to Ci kupię i wyślę, będę jutro w zielarni po południu to daj
                      znać.
                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 08:37
                    Darunia, tak jak pisałam Anulce, jak nie znajdziecie to Wam kupię i wyślę. Ja
                    parzę dwa razy dziennie za każdym razem dwie kopiaste łyżki tak mi kazała
                    zielarka, parzyć pół godziny pod przykryciem.
                    • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 13:31
                      Ok fajnie smile to jak nie dostane to cie poprosze zebys mi kupila. A czy to nie
                      sprawi ci klopotu?
                      • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 15:19
                        Zero problemu jakby co.
                        • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 21:15
                          Hej Dziewczyny big_grin dzieki za mile powitanie wink
                          czy dlugo juz bierzecie clo? bo gin powiedzial mi, ze sprobujemy przez 3 cykle,
                          a w miedzyczasie albo po - badanie hsg, test wrogosci sluzu i jesli nadal nic to
                          iui... chyba sensownie, jak myslicie? oczywisice poza clo biore od wrzesnia
                          dostinex i euthyrox, po ktorych hormony mi sie ladnie wyrownaly smile czyli
                          teoretycznie u mnie i meza wszystko w najlepszym porzadku, ale mimo to blisko 2
                          lata staran...
                          Co do koniczyny to sobie o niej poczytam i moze tez sprobuje - co nas nie zabije
                          to wzmocni, prawda hehe choc pmietam, ze kupilam jakis czas temu ziola o. Sroki,
                          bardzo polecane przez wszystkich i skonczylo sie to tak, ze pilam je w ciagu 1
                          tylko cyklu. Stosowalyscie te mieszanke? pobudzaja prace jajnikow i powoduja
                          silna owulacje. mozna je kupic nawet przez neta. Chyba z tego wszystkiego
                          odszukam je gdzies w szafce i znowu zaczne stosowac, bo w grupie zawsze razniej
                          wink pozdro smile
                          • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 21:34
                            poczytalam sobie wlasnie watek zielarski zalozony przez Pole i widze, ze juz
                            stosowalyscie ziola ks. Sroki i to z dobrym skutkiem, przynajmniej u Ciebie Pola
                            smile nakrecilam sie strasznie i przyrzeklam sobie, ze zaczne je regularnie pic big_grin
                            • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.04.10, 22:43
                              No tak, w pierwszą ciążę zaszłam w pierwszym miesiącu tych ziółek ale teraz w
                              tych staraniach próbowałam ich już kilka razy przez kilka miesięcy, próbowałam
                              też mieszanki Klimuszki ale teraz sprawa jest poważniejsza i bez leków ani rusz,
                              nie ma owulacji a prolaktyna szaleje. A ziół nie powinno się łączyć z hormonami.
                              Właśnie ta znajoma zielarka powiedziała mi, że owszem, koniczynę mogę popijać bo
                              to jak herbatka i nie koliduje z hormonami, jednak te zioła Soroki mają już taki
                              skład, że kategorycznie odradziła łączenie.
                              • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 29.04.10, 07:38
                                pola260 na juz dziękuję na przyszłość będe pamiętać bo u nas jest jeden taki
                                zielarski sklepik bardzo dobrze zaopatrzony więc tam popytam a jak nie będzie to
                                Cię poproszę.Co do ziół to ja też trochę bym się bała brać razem z lekami te
                                mieszanki.Nigdy nie wiemy jak zadziałają na nas zioła a do tego leki i może być
                                nie wesoło.
                                anne_eve w sumie sensowne te plany choć może bym jeszcze troszkę poczekała z
                                tą IUI skoro u M OK.Po 3cyklach to chyba za szybko ale to moje zdanie więc skoro
                                gin tak sugeruje to może i to ma sens.
                                • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 29.04.10, 18:37
                                  Bylam dzis w sklepie zielarskim i pytalam o ta koniczyne. Kobitka zapisala sobie
                                  na kartce i jutro ma sie wyjasnic czy bede miala czy nie. Ona ma jechac do
                                  jakies hurtowni czy cos...
                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 29.04.10, 23:59
                                    Tylko kupcie dziewczyny od razu dwie paczki bo to szybko schodzi.
        • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 05.05.10, 17:46
          A ja w 9dc po clo mam 3 duże pęcherzyki. Największy 1,65cm a najmniejszy 1,2 cm.
          Tylko endo!!!! 0,48cm sad(((( dziubek-4 Ty jesteś w podobnej sytuacji - miałaś
          usuwanego mięśniaka tą samą metoda? Jest szansa że podrośnie? Z tej złości już
          się poryczałam..
          • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 05.05.10, 21:36
            To masz podobnie jak ja z pęcherzykami, to mnie pociesza. Ja w 8 dc miałam trzy
            - 18 mm, 15 mm i 10 mm i jakieś mniejsze. Lekarz mówił, że bardzo ok. Endo słabe
            masz faktycznie, ja po raz kolejny powtórzę, mnie niesłychanie pomagają orzechy
            włoskie, czerwone wino i lody a dodatkowo czerwona koniczyna zaparzana dwa razy
            dziennie.Tak więc do dzieła smile
            • olivka1976 Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.05.10, 15:48
              A ja tak bardzo chciałabym dołączyć już do Was i znowu obserwować swoje cykle. A
              tymczasem... wciąż czekam na drugą @ po lutowym zabiegu. Pierwsza przyszła
              książkowo po 31 dniach od zabiegu, a drugiej ani widu ani słychu. Zaczynam już 3
              (i ostatnie) opakowanie Castagnusa. Czyżby to on tak nabroił i zamiast
              wyregulować cykle, rozregulował je? Czy może winę upatrywać w zaprzestaniu
              brania Norprolacu? Hmmm, może znowu ta prolaktyna poszła w górę i Castagnus
              sobie z nią nie radzi.
              Trochę z zazdrością czytam o tych waszych pęcherzykach smile
        • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.05.10, 16:49
          Hej..U mnie 11 dc po clo. Na jednym jajniku pęcherzyk 1,6cm. Na drugim nie wiem
          bo się jajnik schował a w w 9dc był 1,65cm. Wizytę kolejną mam w poniedziałek,
          wiadomo - weekend. Będzie co oglądać w poniedziałek (15dc) ? czy raczej będzie
          już po..?Test LH dziś ujemny
          • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.05.10, 17:48
            Testy LH ujemne czyli w ogóle nie ma drugiej kreski czy jest ale słabsza niż
            kontrolna?
        • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.05.10, 17:44
          W 11 dc pęcherzyk miał 16mm. Dziś 12 dc, test LH ujemny. Kiedy mogę spodziewać
          się owulacji?
      • lady_groszek Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 10:59
        dziewczyny, sorry że się wetnę, możecie napisać w skrócie, na co bierze się clostilbegyt?
        rozumiem przejrzawszy net i ten wątek, że ma coś wspólnego ze stymulowaniem owulacji, skoro będę mieć iv to pewnie też go dostanę?
        za wszystkie clonówki kciuki trzymam, jasna sprawa smile
    • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.04.10, 16:46
      Cześć dziewczyny. Byłam dziś na USG - 8 dc, bardziej żeby sprawdzić, czy z
      poprzedniego cyklu nie zostały jakieś torbiele czy coś. Nie zostały, więc super
      ale ...moje pęcherzyki dziś miały jeden 18 mm, drugi 15 mm i było kilka po 10
      mm. Nie spodziewałam się w tym dniu takich rozmiarów, zrobiłam dziś test
      owulacyjny i nie pokazuje drugiej kreski więc jeszcze jest sporo przed pikiem
      LH. Czy możliwe, że te duże nie pękną, wchłoną się itp a te mniejsze
      przyatakują? Owulację powinnam mieć 14 dc, nawet jeszcze nie wzięłam ostatniej
      dawki Clo, jutro ostania tabletka. Sama już nie wiem czy ją brać skoro jest taki
      przyrost. Co robić? Do lekarza idę za tydzień.
      • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.05.10, 18:45
        pola a to Ty masz monitoring u innego gina nie tego który ustala leczenie?Dziwne
        bo przypuszczam ze gin kazałby Ci przestać brać clo bo te 10mm to też duże jak
        na 8dc i do tego jest ich kilka.Ja bym chyba nie wzięła już kolejnej tabl.
        Ja byłam wczoraj i mam piękny pęcherzyk 24cm na lewym jajniku który najpóźniej
        pewnie dzis pęknął-w poniedziałek na ekstra wizytę jestem umówiona z moim
        ginem-specjalnie na moje USG do gabinetu przyjedzie więc się okaże czy pękł czy nie.
        • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.05.10, 21:06
          Tak to inny gin i już za późno, wzięłam...Ja się leczę w Limie i tam nie da rady
          zapisać się na kilka usg w krótkim odstępie czasu do jednego lekarza, na USG
          chodzi się do różnych. Dziś wzięłam ostatnią porcję Clo, ten gin od USG
          ostatniego mówił, że wszystko jest jak najbardziej ok i szykuje się ładna
          owulacja. Dziś robiłam test owu i druga kreska bardzo słaba więc owulacja będzie
          pewnie za jakieś 4 dni - ok 13 dc. Już mam mętlik w głowie, mnie też się
          wydawało, że to nie jest super, że w 8 dc jeden z pęcherzyków ma już 18 mm ale
          lekarz zapewniał, że jest super, że jak na stymulowany cykl to bardzo ok i żeby
          kontrolę jeszcze pod koniec cyklu zrobić.

          Zaczęłam czytać w necie i wyczytałam, że przy stymulacji często jest tak, że
          jest kilka pęcherzyków w miarę dużych ale niektóre nagle stopują i się
          wchłaniają. Może więc i u mnie z tych mniejszych coś będzie a ten duży, hmm,
          zniknie. Dodam, że nigdy nie miałam żadnej torbieli i zawsze pęcherzyki mi
          pękały a progesteron zawsze miałam wysoki w drugiej fazie także wcześniej bez
          luteiny.

          Teraz dodatkowo piję tą czerwoną koniczynę pobudzającą wytwarzanie estrogenów i
          oczywiście kończę cykl luteiną więc kurcze, może będzie ok. Boję się
          przestymulowania ale jak na razie nic mnie nie boli, nawet takiej zwykłej pracy
          jajników nie czuję a w zeszłym cyklu czułam.
          • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 01.05.10, 23:02
            Anulka super!!! ciesze sie, ze taki piekny pecherzyk ci urosl big_grin pisz koniecznie
            w poniedzialek jak bedziesz po usg jakie wiesci smile
            Pola wiesz...tak naprawde nie jestesmy w stanie powiedziec jakie te twoje
            pecherzyki beda? Czy puste i sie wchlona czy pelne i dojdzie do pieknej owu jak
            mowi gin. Nasz organizm to jedna wielka tajemnica. Czasem z cykli
            beznadziejnych, gdzie lekarz twierdzi, ze nic nie bedzie wychodzi piekna zdrowa
            ciaza a czasem z pieknych, dorodnych pecherzykow NIC. Nie wiadomo. Ale jedno
            jest pocieszajace...ze masz sporo dobrze zapowiadajacych sie pecherzykow a to
            daje nadzieje, ze ktorys bedzie ok. Lepiej jest miec wiecej niz nic. Widzisz u
            mnie w poprzednim cyklu niby byly dwa ale male i dupa sad Dzis mam 1dc. Od srody
            zaczynam 1,5 tabl. clo. Takze wydaje mi sie, ze nie musisz sie martwic na zapas,
            poczekaj spokojnie do owu i usg, zobaczymy co peklo i ile. A pozniej bedziemy
            trzymac kciuki smile
            • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 02.05.10, 10:11
              Racja. To trzymam kciuki za większe pęcherzyki w tym cyklu. Anulka, nie
              napisałam Ci, super masz ten pęcherzyk, daje mega szanse, może cel tuż tuż smile
              • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.05.10, 13:51
                pola260 dla mnie to dziwne z tymi pęcherzykami bo to dla mnie to
                przestymulowanie gdyż 10mm to wcale nie małe pęcherzyki ale ja lekarzem nie
                jestem więc się nie wypowiadam.Nie miałam u siebie takiego czegoś.Przy większej
                liczbie pęcherzyków większe szanse na owu więc trzymam kciuki.Szkoda ze nie masz
                możliwości u jednego gina prowadzić cyklu bo mi się wydaje ze to akurat ważne
                gdyż on Cię zna wie czego sie spodziewać a tak jak co chwilę inny to potem to u
                jednego niby OK a drugi stwierdzi że jest źle.
                darunia69 to nie zostaje mi nic innego jak czekać na wieści od Ciebie o
                wspaniałym tym razem działaniu clo na Twoje jajniki.
                Ja czekam na telefon od gina na którą mam się wybrać do gabinetu
                • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.05.10, 14:27
                  Masz rację anulka, dlatego od następnego cyklu zapisuję się do kliniki
                  niepłodności na monitoring i leczenie. Dodam, że poza tymi 15mm i 18 mm było też
                  kilka 10 mm więc na nie liczę, ale jakoś w tym miesiącu nie czuję owulacji a to
                  już 11 dc. Za Was niezmiennie trzymam kciuki!
                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.05.10, 17:07
                    pola260 mam tylko nadzieję ze jakoś sprawdziłaś lekarza do którego idziesz bo z
                    nimi niby w klinikach ale bywa różnie. Ja co prawda mam gina nie pracującego w
                    klinice niepłodności ale robi to co nie jeden z kliniki nie proponuje
                    pacjentkom.A ja już po USG owu była więc czekanie teraz na @ albo na....same wiecie
                    • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.05.10, 17:28
                      Ale super Anulka smile mam nadzieje, ze to bedzie TEN cykl bo pecherzyk byl piekny
                      i wszystko jak na razie idzie pieknie. Trzymam mocno kciuki!!! A ja od jutra
                      zaczynam clo po 1,5 tabletki. Ciekawe czy tym razem cos w koncu ruszy?
      • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.05.10, 20:35
        Dziewczyny! ledwo zyje po tym dlugim weekendzie sad W piatek dostalam @ po
        pierwszym cyklu z clo i myslalam, ze skonam z bolu. Przez 2 dni mialam bardzo
        silne skurcze w podbrzuszu, ktore nie ustepowaly nawet po srodkach
        przeciwbolowych. @ ogolnie mniej obfita niz normalnie, ale bol po prostu nie do
        zniesienia. Jutro mam wizyte u gina i zobaczymy co powie. W 22 dc. badalam
        progesteron i wyniosl 20 ng/ml - czy ten wynik jest ok? tzn. wiem, ze jest w
        normie fazy lutealnej, ale moze potraficie cos na jego podstawie powiedziec...
        pozdrawiam wink
        • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.05.10, 21:34
          Anne_eve progesteron masz bardzo ładny. Dla pocieszenia - mnie po pierwszym
          cyklu z Clo też straszliwie bolał okres mimo, że nie był bardzo obfity.

          Dziś dużo czytałam o Clo i wyczytałam, że rzadko udaje się w pierwszym cyklu z
          Clo zwłaszcza, gdy wcześniej nie było owulacji przez kilka cykli bo zalążki
          (jakoś mądrzej to było nazwane ale o to chodzi) przyszłych pęcherzyków sięgają
          ok 60-70 dni przed owulacją dlatego stymulacja Clo musi trwać te 3 miesiące. I
          to mnie bardzo pocieszyło.
          • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 04.05.10, 10:35
            anne_eve wiesz aż Ci zazdroszczę tego progesteronu bo ja mam mega niski i
            norma w dolnej granicy to u mnie dużo.Oby juz kolejna @ nie była już taka
            dokuczliwa.
            pola ja jestem przykładem tego że z clo dopiero w 2cyklu miałam pęcherzyk więc
            coś w tym jest a pęcherzyki owszem potrzebują właśnie tyle jak napisałaś a leki
            tylko przyśpieszają chyba ten proces.
            darunia69 ja nie oczekuję cudu po tych moich owulkach bo nasienie M jeszcze
            dużo do życzenia pozostawia więc troche się wstrzymuję z tym optymistycznym
            nastawieniem bo nie chcę się rozczarować zbyt mocno.
            • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 04.05.10, 17:46
              A ja słuchajcie dostałam właśnie ofertę pracy i w maju ostatniego dnia składam
              wypowiedzenie w starej pracy, tak więc mam 2 cykle szans. Jak nie zajdę w ciążę
              na okresie wypowiedzenia czyli do końca czerwca to już sama nie wiem. Niby z
              moimi problemami nie powinnam się wstrzymywać ze staraniami ale z drugiej strony
              w nowej pracy tak głupio by było od razu zajść w ciążę...może zdarzy się cud i
              zajdę w tych dwóch miesiącach jeszcze w starej pracy. Nowa praca jest bardzo
              fajna ale ciąża jest teraz dla mnie ważniejsza. Trzymajcie więc kciuki jeszcze
              mocniej!
              • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 04.05.10, 22:51
                Anulka, progesteron wysoki, ale z efektu nici, zreszta jak zwykle i niezmiennie
                od 2 lat sad przyczyna wciaz nieznana mimo, ze i M i ja wyniki mamy bardzo dobre...
                ale wiecie co, czuje, ze to juz niedlugo wink choc potem przychodzi powazny moment
                zwatpienia... pocieszam sie jednak tym, ze tak powaznie za leczenie (czyli
                doprowadzenie hormonow do normy) wzielam sie dopiero od wrzesnia 2009, czyli w
                sumie starania nie tak dlugie.
                Pola, wierze, ze Ci sie uda do czerwca, a jesli i nawet pozniej, to i tak
                malenstwo najwazniejsze! ja tez probowalam sie dopasowac do pracy i od ciazy
                uzaleznialam jej zmiane, ale ostatecznie 2 lata przeczekalam i zmiana wyszla mi
                na lepszesmile teraz juz wcale nie chcialabym jej zmieniac. takze malenstwo chyba
                wie najlepiej kiedy sie ma pojawic big_grin
                bylam dzis u gina, szczesliwie zadnych torbielek sie nie dorobilam i znowu mam
                sie pojawic za pare dni na zastrzyku na pekniecie pecherzyka, tak, aby stworzyc
                jak najlepsze warunki do zajscia... mam nadzieje, ze sie uda, czego i Wam
                wszystkim dziewczyny zycze smile
                • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 05.05.10, 08:12
                  pola260 niby byłoby głupio ale z drugiej strony dlaczego się przejmujesz
                  pracodawcą-Twoje życie prywatne to Twoja sprawa-pracodawca na rozmowie nie
                  powinien pytać o planowanie dziecka a pyta więc dlaczego My kobiety wszystko
                  podporządkowujemy pracy?Zastanówcie się dziewczyny nad tym.
                  anne_eve wiesz co do progesteronu to on ma raczej znaczenie przy utrzymaniu
                  ciąży więc chyba z owulka to on nie ma zbyt dużo wspólnego-tylko tyle że po owu
                  wzrasta znacznie jego poziom a drożność jajowodów miałaś sprawdzaną?Trzymam
                  kciuki za pękające pęcherzyki.
    • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.05.10, 13:06
      Dziewczyny aż się muszę z Wami podzielić tą wiadomością, dziś 15 dc cyklu, robię
      testy owu od 8 dc i od 4 dni taka niby druga kreska jest ale słaba a
      dziś...druga kreska max ciemna! Już nie pamiętam kiedy tak miałam ostatnio,
      chyba 5 lat temu gdy zaszłam w pierwszą ciążę i wszystko było ok smile Jest też
      śluz, a nie było go od ponad roku. Oczywiście czy coś z tego będzie to się okaże
      ale tylu dobrych znaków jeszcze nie miałam smile To Clo i Bromergon i Luteina
      zdziałały cuda, przywróciły mi pełną owulację, oby pełną bo na USG idę za kilka
      dni i się okaże czy wszystko popękało.
      Co u Was?
      • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.05.10, 19:59
        Pola, fajno, ze wszystko u Ciebie na dobrej drodze do uzyskania upragnionego szczescia smile 3ymam kciuki za powodzenie calej akcji wink
        A u mnie dol i deprecha po tych wszystkich hormonach, jestem nerwowa, rycze z byle powodu i czuje sie jak tykajaca bomba, choc to dopiero 8 dc... za 6 dni ide do gina poogladac pecherzyki i zaaplikowac zastrzyk, ktory spowoduje ich pekniecie. Pierwszy raz dostane taki zastrzyk brrr uncertain a jak tam Wasze cykle i staranka? Pzdr smile
        • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.05.10, 22:31
          Pola to swietnie! teraz do roboty aby nie przegapic owu i czekamy na wynik smile
          U mnie 7dc wiec 3 dzien clo. We wtorek lece na usg na podgadanie czy cos uroslo.
          Powiem wam ,ze juz mnie to meczy wszystko...
          Wczoraj bylam u kolezanki co ma blizniaki 3 miesieczne - 2 dziewczynki. Sa cudne
          az do schrupania!!! Ale wyszlam z placzem sad Ryczalam jak bóbr. Tak mi bylo
          przykro, ze ja nie moge miec chocby jednego crying
          • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.05.10, 09:16

            natasza-n1 coś mi się dziwne to z tym schowaniem jajnika wydaje bo mój gin
            zawsze znajdzie więc to chyba od sprzętu i gina zależy mam nadzieję że jednak
            będzie dobrze w tym cyklu.Przy tej wielkości pęcherzyka to może już być po owu
            ale wtedy będzie pęknięty pęcherzyk na jajniku i płyn za macicą.Trzymam więc
            mocno kciuki.
            olivka1976 mi się wydaje że to naprolak bo castagnus jest słaby i nawet
            zbytnio nie wpływa na poziom prolaktyny(nieznacznie)a raczej działa objawowo.
            pola260 to optymistycznie wygląda więc trzymam kciuki.
            anne_eve zastrzyk to nic strasznego ja nwet ne poczułam że na mnie działał
            ale przy clo czułam się dokładnie tak jak ty koszmar a przy femarze jest jeszcze
            gorzej ale są lepsze efekty więc nie mam innego wyjścia tylko to znosić.
            darunia69 ja też mam takie odczucia zmęczenia to chyba normalne bo leki ciągłe
            wizyty wszystko podporządkowane jednemu.Co do dzieci oj wiem coś o tym-koleżanka
            mieszkajaca 3domy ode mnie w ciąży moja przyjaciółka w ciąży jedna koleżanka
            urodziła 4miesiące temu a sąsiadka miesiąc temu.Trzymam się przed nimi ale jak
            nikt nie widzi ocieram łezki.Takie jest niestety nasze poplątane życie.
            • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.05.10, 09:51
              Dalej mnie jajnik kłuje. Dziś 13dc. Wzrostu temperatury brak. Test LH zrobię po
              południu, wczoraj był ujemny. USG tam gdzie robią naprawdę mają dobre. Może
              dlatego że w ciągu 2 dni wypiłam butelkę wina i zjadłam dwa opakowania migdałów.
              Sama czułam że mam rewolucję w brzuchu wink Lekarka powiedziała ze mi jelita buzują smile

              U mnie castagnus bardzo obnizył poziom prolaktyny!! Biorę profilaktycznie bo
              jestem nerwus i mam problem z tarczycą. Obniżył mi aż do 4!!
              • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.05.10, 09:57
                13 dc to jeszcze za wcześnie na skok temperatury, ona skacze dopiero po
                owulacji nie w trakcie. Ponadto wielu lekarzy twierdzi, że leki stymulujące
                zaburzają temperaturę i mój lekarz kazał wstrzymać się z mierzeniem żeby sobie
                nerwów nie robić. Ja i tak mierzę, na razie nie ma skoku. No ale u mnie owulacja
                pewnie jest dziś więc skok może być najwcześniej, jeśli będzie - jutro.
        • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.05.10, 09:54
          Słuchaj, u mnie też 8 dc cyklu były duże pęcherzyki a jeszcze w 14dc słaby test
          owu więc i humor kiepski. Aż tu niespodzianka, mocna krecha na teście owu w 15
          dc. Przy stymulacji jest tak, że wcale nie koniecznie te duże pęcherzyki z
          początku cyklu są tymi które pękają. Gin mi mówił, że na jego oko szanse na moją
          owulację dają te które były 10 mm w 8 dc cyklu. I to by się zgadzało - do 15 dc
          miały szansę podrosnąć. Te duże albo przestały rosnąć albo się wchłonęły, bo mam
          nadzieję, że nie pozamieniały się w torbiele. Nie poddawaj się i ro” testy owu
          dzień w dzień aż do 20 dc cyklu, powinno się już coś wydarzyć. Głowa do góry i
          zero stresu smile
          • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.05.10, 13:22
            Myślałam że skok temp wskazuje bardziej że akurat owulka się odbyła..A nie już
            długo po..
            • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.05.10, 22:01
              Skok temperatury jest po okolo dobie po owu. Mierze tempke ponad rok i
              przynajmniej tyle zaobserwowalam u siebie. Czyli np. jesli mam owu wieczorem to
              na 100% rano nie mam skoku dopiero kolejnego dnia rano. Natomiast jesli owu jest
              rano to zdarza sie ze juz kolejnego ranka tempka idzie do gory. Ale moze u
              kazdego inaczej?
              • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 09:34

                natasza-n1 tempka tuz przed owu może spaść(do 12godz)a po owu najczęsciej
                następnego dnia wzrasta więc jest tak jak pisze darunia69.Mój gin przez USG
                dopochwowe czasem ma problem ze znalezieniem jajnika ale zawsze go znajduje.
                pola260 co lekarz to inne zdanie a u mnie akurat leki ślicznie wyregulowały
                tempkę mam wzrost po owu a spadek tuż przed.U mnie więc tempka wiele mówi.
                • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 09:47
                  Pewnie tak anulka. Tak czy siak u mnie dziś 17 dc cyklu, owulacja była
                  najpóźniej wczoraj bo w 15 dc cyklu była mega krecha na teście owulacyjnym więc
                  temperatura powinna już rosnąć, no najpóźniej jutro powinna a dziś rano miałam
                  36,35 czyli nawet spadek bo wczoraj była 36,45. Denerwują mnie te moje
                  temperatury, może znów nic z tego a taką miałam nadzieję w tym cyklu z powodu
                  tych dobrych objawów sad
              • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 09:45
                Dokładnie jak pisze Darunia, doba po a nie przed czy nawet w trakcie więc w 13
                dc to jeszcze za wcześnie no chyba, że masz ekstremalnie krótkie cykle.
                • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 10:15
                  Cykle mam książkowe 28- max 30 dni. Tylko moja normalna temp jest trochę wyższa
                  36,6 lub 36,7 - przynajmniej tak mam na zmianę od kilku dni. Dziś jest mniej
                  36,5. To 14dc. Aż się boję zrobić test. Ale jakby owulacja miała być dziś to
                  test wczoraj nie powinien być dodatni? Jutro rano mam usg..
                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 11:35
                    Zrób dzisiaj test owulacyjny, LH skacze często nagle (czasem rano nic albo
                    niewiele a po południu ciemna kreska), może owulacja szykuje się jutro czy
                    pojutrze a wtedy ta temperatura jest jak najbardziej ok. Nie stresuj się tylko smile
                    • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 15:32
                      Zrobiłam ten cholerny test. I jak nic ta druga kreska jest ciut jaśniejsza,
                      czyli test ujemny. Czy ja WOGÓLE będę miala owulkę?? A miałam w planach
                      wieczorne przytulanie..
                      • annajustyna Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 15:35
                        Przytulaj sie, jak planowalas, a test powtorz jutro. Tylko nie z pierwszego moczu!
                        • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 16:00
                          Jesli masz druga kreske ale jasniejsza to byc moze szykuje sie owu jutro,
                          pojutrze. U mnie kiedys tak wlasnie bylo, ze druga jasniejsza byla az 3 dni
                          przed owu az w koncu 3 dnia zrobila sie mocna jak testowa smile I ta tempka tez
                          niska wiec wszystko wyglada jakby owu dopiero sie szykowala ale jutro sie
                          wszystko wyjasni smile
                      • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.05.10, 20:55
                        Tylko ciut jaśniejsza w 13 dc? To bardzo dobrze! U mnie nawet w 14dc była ciut
                        jaśniejsza a w 15dc zrobiłam test tylko dlatego, że została mi ostatnia sztuka i
                        nie było sensu jednego testu zostawiać. I co? Mega mocna druga krecha, Ty się
                        dziewczyno nie stresuj bo wszystko może jeszcze przed Tobą smile
                        • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 10.05.10, 11:37
                          Jak mam się nie stresować?? Byłam na usg..Gdzie się podziały moje duże
                          pęcherzyki?? Zostały drobne i jakiś 18mm. Po minie lekarki widziałam że lipa.
                          Kazała mi przyść w środę. Dziś 15sc, po jaką cholerę w środę, moim zdaniem za
                          późno..Szkoda mojego czasu, nerwów i pieniędzy..Co do testu. Dziś dwie kreski o
                          jednakowej barwie. Ale przy takim małym pęcherzyku to chyba raczej nic z tego crying
                          • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 10.05.10, 11:39
                            poza tym bolą mnie jajniki..
                          • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 10.05.10, 17:02
                            Boże dziewczyno...co Ty piszesz. Dwie kreski na teście owu w 15dc, pęcherzyk 18
                            mm i bolą cię jajniki - toż to idealna sytuacja, pęcherzyk pęka między 18 - 22
                            mm, test owu mówi, że owulacja będzie za 24 - 36 godzin co oznacza, że Twój
                            pęcherzyk będzie miał ok 20 - 22 mm w momencie pękania czyli owulacji. Jeśli do
                            tego endometrium masz dobre to masz sytuację idealną, poczytaj co piszą
                            dziewczyny, Ty nie masz się czym martwić i przepraszam ale panikujesz bez sensu
                            i bez powodu. Po co Ci te nerwy? Sama się nakręcasz, szukasz dziury w całym.
                            • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 10.05.10, 17:18
                              Może i się nakręcam ale to przez to że nerwus jestem i już brakuje mi sił.
                              Staramy się już 3 lata. A sceptycznie jestem nastawiona dlatego że widziałam
                              minę lekarki. I jak podkreślała to że drobne pęcherzyki..A cykle mam zwykle
                              28-29 dniowe. Poza tym jeśli nawet test jest dodatni to wcale nie musi oznaczać
                              że owulacja się odbyła, prawda? Pęcherzyk może nie pęknąć...A wkurzam się
                              dlatego że w 9dc były 3 pięknie zapowiadające się pęcherzyki...A teraz tak
                              wygląda że te większe chyba się wchłonęły..
                              • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 10.05.10, 19:24
                                Ale jak test LH wyszedł pozytywnie to mega duża szansa, że owulacja się odbędzie
                                po ok dobie bo ten test wykrywa pik LH a wysokie i nagle rosnące LH powoduje
                                właśnie pęknięcie pęcherzyka. Więc możesz raczej być dobrej nadzei a to, że przy
                                stymulacji Clo część pęcherzyków może się wchłonąć to tez normalne.
                                • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 10.05.10, 21:06
                                  Natasza posluchaj (przeczytaj wink)
                                  Pola ma duzo! racji ale wytlumacze ci jeszcze raz po kolei:
                                  przede wszystkim zacznijmy od tego, ze kazdy organizm jest inny i kazdy cykl
                                  jest inny. Uwierz, ze przez ponad 3 lata moich staran i codzienne siedzenie w
                                  necie! bylo wiele takich sytuacji gdzie beznadziejny cykl, ktory przez gina
                                  uznany byl za stracony i bez owulacji konczyl sie ciaza i odwrotnie. Jak byla
                                  piekna owulacja, piekne endo i seks w odpowiednim terminie NIC. Takze nie spisuj
                                  na straty cyklu ktory tak naprawde wcale nie wyglada zle a wrecz przeciwnie smile
                                  W moim poprzednim cyklu rowniez byly 3 piekne pecherzyki w 9dc i bylam pewna ze
                                  ktorys peknie i bedzie owu. A tu Zonk w 13dc i 16dc okazalo sie, ze pecherzyki
                                  sie wchlonely sad Takze te twoje piekne z poczatku cyklu tez mogly sie wchlonac
                                  ale za to masz piekny, owulacyjny pecherzyk 18mm. Jesli dzis wyszedl ci test z
                                  dwoma pieknymi krechami to jak najbardziej bierz sie do dzialania a nie gderaj
                                  wink Jest dokladnie jak pisze Pola. Dzis test oznacza ze owu bedzie do 48h a przez
                                  ten czas pecherzyk urosnie. Malo tego, 18mm to piekny i jak najbardziej
                                  owulacyjny pecherzyk!!! Znam przypadki, ze i 15mm starczylo. Wazne aby byl
                                  dojrzaly, pekl i zeby bylo co go zaplodnic. Wiec jeszcze raz mobilizuje cie do
                                  staran!!!!!!
                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 11.05.10, 17:14
                                    Dziękuję za słowa otuchy!! Wczoraj przytulanko było i dziś też nie podaruję,
                                    chociaż u nas plemniczki słabe crying Byłam u lekarza, niestety nie swojego (ten
                                    jest z innej miejscowości i przyjmuje tylko rano a mnie już z pracy nie puszczą)
                                    i wizyta okazała się porażką. Facet NIC nie wiedział. Powiedział że pęknięty
                                    pęcherzyk nie musi świadczyć o owulce!! USG miał przedpotopowe na którym nie
                                    było widac żadnego pęcherzyka! Więc nie wiem czy się wchłonął czy pękł, czy może
                                    jest dalej.Nic nie wiedział nawet o progesteronie..

                                    Testu Lh chyba już nie muszę robić?
                                    • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 11.05.10, 17:28
                                      i od następnego cyklu mam brać po 2 tabl.
                                      • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 11.05.10, 18:33
                                        Bierze któraś 2 tabl? Mam je brać 2 na raz czy 2 razy dziennie?
                                        • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 11.05.10, 21:39
                                          Natasza kurcze, idz kochana do jakiegos porzadnego gina!!! Przede wszystkim
                                          bardzo dobrze, ze byl seks smile A jak temperatura? Skoczyla?
                                          Jesli chodzi o clo to ja bralam kiedys 2 tabletki i mnie ginka kazala brac jedna
                                          rano a druga wieczorem. A tobie lekarz nie powiedzil jak i co?
                                          A u mnie...dzis bylam na usg 11dc i w prawym jajniku pecherzyk 19x17mm wiec
                                          nawet ladny a w lewym jakis maly 14mm sad Endo oczywiscie male bo tylko 5,5mm W
                                          czwartek kolejne usg i albo dostane pregnyl albo znowu sie wchlonie i po
                                          zawodach sad Dostalam plastry Climara 50 na endo. Znacie to?
                                          • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 12.05.10, 08:03
                                            e nakręcaj się tak bo tylko pogorszysz swój stan psychiczny-p pola260 a może
                                            test się pośpieszył i ten spadek tempki to był ten tuż przed(do 12godz po spadku
                                            następuje owu).Trzymam kciuki.Ja jakos nie mam przekonania do tych testów bo
                                            różnie z nimi bywa.
                                            natasza-n1 nie podchodź do tego wszysktiego tak emocjonalnie bo skoro
                                            pęcherzyk w 15dc miał 18mm to na drugi dzień ma 20 i może pękać więc dlatego
                                            dziś masz mieć USG i podany może być pregnyl-lekarki mina?Dziewczyno przestań
                                            się przejmować miną lekarki i zacznij mimo wszystko jeździć na USG do jednego
                                            gina a nie skacz po ginach ja po kwiatkach motyl bo to do niczego nie
                                            prowadzi.USG zawsze powinno być przez pochwę bo wtedy wyraźnie widać
                                            pęcherzyki.Co do tego że masz np w 16-17dc owu a cykle 28dniowe top może znaczyć
                                            że masz krótką fazę lutealną więc powinnaś dostać progesteron.Mam nadzieję że
                                            Cię nie uraziłam tym co napisałam ale ja się leczę już drugi raz i to dość
                                            długo więc trochę już przeszłam.Ja brałam nawet 3tabl clostilbegytu jednorazowo.
                                            darunia69 no to trzymam kciuki za ten duży pęcherzyk i jutrzejsze USG.
                                            Ja dziś 25dc więc jeszscze tydzień czekania ale raczej znów nici z tego
                                            cyklu.Nasienia M się troszkę poprawiło.
                                            • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 12.05.10, 17:34
                                              Nie gniewam się. próbuję to jakoś wszystko zorganizować. Mam lekarza w innym
                                              mieście, jadę tam prawie 2,5 godz (w jedną stronę). Badanie trwa chwilkę a muszę
                                              brać cały dzień urlopu, którego i tak nie ma wiele.Potem powrót. Męczące.
                                              Skoro i tak w tym cyklu nie miało być ineminacji to pomyślałam żeby się już w
                                              pracy nie narażać i sprawdzę gdzieś u siebie czy pęcherzyk pękł.To był zły
                                              pomysł. Zadzwoniłam do lekarki a tu się okazało że i tak miało jej nie
                                              być!!Tylko tego mi wcześniej nie powiedziała! Mam spore zaległości w pracy.
                                              Pomyślam, że w następnym cyklu pojadę troszkę później na 1 dzień usg, teraz
                                              jeździłam od 9dc. Od którego myślicie, wystarcz od 12dc. Wolalabym od 13dc ale
                                              boję się że przy dawce 2 tabl to troszkę późno.Wczoraj rano miałam nieduży skok
                                              temp do 36,8. Dziś 36,9, myślę żeby od jutra brać luteinę, lekarka mówiła żeby
                                              od piątku, ale chyba już po owulce (jeśli była)..Co myślicie?
                                            • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 12.05.10, 18:29
                                              Anulka kurcze, może masz rację. Test owu wyszedł mega ciemny w 15dc więc
                                              założyłam owu w 16 lub 17 dc, starania były oczywiście w tych dniach. W 16 i do
                                              południa w 17dc czułam na maxa pracę jajników, wieczorem 17dc był już spokój. W
                                              18 dc odnotowałam mały skok temperatury i zaczęłam brać luteinę ale kurcze,
                                              może za wcześnie... A temperatura wyglądała tak:

                                              13dc - 36,38
                                              14dc - 36,35
                                              15dc - 36,51 (test owu pozytywny)
                                              16dc - 36,41
                                              17dc - 36,35
                                              18dc - 36,64 (niby skok i zaczęłam brać luteinę)
                                              19dc - 36,80
                                              20dc - 36,80
                                              No i jeszcze jedno, mam mnóstwo białego śluzu, nie ciągnącego się, jak mleko.
                                              Nie pamiętam czy w zeszłym cyklu też tak miałam, może to luteina tak działa? Mam
                                              ten śluz właśnie od ok 3 dni.
                                              Czy Waszym zdaniem nie za wcześnie zaczęłam brać luteinę?
                                              • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 12.05.10, 19:32
                                                A od kiedy powinno się brać luteinę? Chodzi mi od którego dnia podwyższonej temp...
                                                • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 00:59
                                                  Pola ja taki sluz mialam w ciazy smile takze kto wie...? A jesli chodzi o luteine
                                                  to są rozne opinie. Ja zazwyczaj biore 3 dni po owu czyli jak mam owu w 16dc to
                                                  zaczynam brac lutke od 19dc ale naprawde sa rozne szkoly.
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 07:18
                                                    natasza-n1 wydaje mi się że wystarczy ten 12dc na 1 USG a co do lekarki to
                                                    faktycznie źle że Ci nie powiedziała że jej nie będzie to jej obowiązek przy
                                                    takim leczeniu A może znalazłabyś jakiegoś dobrego gina gdzieś bliżej?Co do
                                                    luteiny to tak jak pisze darunia po owu się ja powinno brać i u mnie to było od
                                                    18dc .Najczęściej gini każą brać od 16 ale przy leczeniu to czasem za wcześnie i
                                                    hamuje owulację.
                                                    pola260 wiesz co jak dla mnie to owu była w 17dc i chyba faktycznie za
                                                    wcześnie zaczełaś brać luteinę a śluz to wiesz co to wynik pewnie luteiny jeśli
                                                    bierzesz dopochwową bo ona jak się rozpuści to włąśnie takie daje objawy.
                                                  • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 09:00
                                                    natasza dzien 1 usg zależy od tego jak reagujesz na leki, ja np. już
                                                    w 11dc miałam inseminację, bo w 8dc duże pęcherzyki miałam, tak mam
                                                    zawsze. A co do luteiny czy dupka to jak miałam iui na pękniętym
                                                    już pęcherzyku to od następnego dnia lekarz kazał brac
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 10:09
                                                    Ojej, czyli jeśli np. doszło do owulacji to uniemożliwiłam zapłodnienie? Lekarz
                                                    kazał mi brać od 18 dc, kurcze...i znowu do chrzanu. Najgorsze, że postanowiłam,
                                                    że jak się nie uda w tym miesiącu to zmieniam pracę od czerwca i trochę się
                                                    wstrzymuję ze staraniami chociaż na 3 miesiące dlatego tym bardziej mi przykro sad
                                                    Darunia, biorę luteinę podjęzykowo 2x1.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 16:18
                                                    Pola nic sie nie martw, sama wiesz, ze to wszystko roznie moze byc...my tu sobie
                                                    piszemy..gdybamy...a zycie robi swoje. Dzis pytalam ginke od kiedy powinno brac
                                                    sie luteine to mi odpowiedziala, ze najlepiej 3 dni po owulce ale nic sie nie
                                                    stanie jak bedzie roznica 1 dzien w tą czy w tamtą, grunt zeby nie brac do owu i
                                                    w czasie owu!
                                                    A u mnie piekne 2 pecherzyki jeden 24mm, drugo 21mm i dostalam pregnyl ale
                                                    niestety endo nadal 6mm sad takze ginka troche zalamana bo przy 6mm zarodek ma
                                                    marne szanse na zagniezdzenie...Eeeeech powiem wam, ze jak nie urok to sr...
                                                  • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 18:32
                                                    Hej dziewczyny smile chciałabym móc coś dorzucić od siebie i jakoś w ten sposób pomóc, ale niestety moja wiedza w którym dc brać jaki lek jest bardzo nikła... dlatego pozostanę raczej słuchaczem Waszych dobrych rad wink
                                                    Miałam dziś wizytę u gina, miał być zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka, ale obyło się bez (na szczęściebig_grin), bo pękł naturalnie wczoraj albo dzisiaj... tak szczerze, to nie czułam wczoraj żadnego wyraźnego kłucia, bo po clo od pierwszych dc czuję bez przerwy jajniki. Endo ma 12 mm (czy to dobrze czy źle?) mam nadzieję, że się uda... przytulanko było przedwczoraj i dziś, ale wczoraj sobie odpuściliśmy, może niesłusznie... ech, szkoda byłoby zmarnować kolejny cykl... pozdrawiam wszystkie staraczki smile
                                                  • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 21:18
                                                    hej dziewczyny, dzis byłam na usg, torbiel się wchłonęła i teraz czekanie na @ i
                                                    zaczynam stymulację po miesiącu przerwy
                                                    darunia śliczne pęcherzyki, może endo jeszcze ciut podrośnie
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 13.05.10, 21:50
                                                    Endo bardzo ładne anne_eve i starania jak należy co dwa dni więc życzę SUKCESU! smile

                                                    Z mojego wyczucia owulacja była najpóźniej 17 dc rano (i test owulacyjny
                                                    zrobiony w 15 dc o godz. 13.00 by to potwierdzał - owulacja powinna być max do
                                                    36 godzin po pozytywnym teście) więc zaczęłam brać luteinę całą dobę później
                                                    więc może, może... smile
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 14.05.10, 09:17
                                                    dziubek-4 dobre wiadomości więc trzymam kciuki by w kolejnym cyklu nie było
                                                    torbieli a śliczny pęcherzyk.Mam nadzieję że długo nie będziesz czekać na @.
                                                    pola260 luteina może tylko hamować owu a nie ma związku z zapłodnieniem do
                                                    którego jajeczko zdolne jest 12godz.Oby Ci się udało.
                                                    darunia69 gratuluję ślicznych pęcherzyków.Oby dały efekt.A endo może
                                                    pozostawia dożyczenia wiele ale może akurat się uda?
                                                    anne_eve endo super tylko czeka na zapłodnioną komórkę.Trzymam kciuki za to
                                                    by wszystko nadal szło tak dobrze.
                                                    A ja mam 27dc test pokazał 1krechę więc odstawiam luteinę i czekam na @.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 14.05.10, 17:12
                                                    Luteinę bierze się do pojawienia się miesiączki czy do dnia spodziewanej miesiączki?
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 14.05.10, 19:09
                                                    sNajczęściej bierze się ją przez 10dni-czasem do dnia spodziewanej @ robi się
                                                    test i jeśli jest 1krecha to się ją odstawia.
                                                  • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 14.05.10, 20:12
                                                    anulka przykro mi, trzymaj sie kochana i walcz z nami dalej
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 14.05.10, 20:46
                                                    Anulka a nie za wczesnie ten test?
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 14.05.10, 21:40
                                                    Anulka jeśli to był test tradycyjny o czułości 25 zrobiony w 27 dc to jest
                                                    jeszcze nie jest super pewny wynik. Trzymaj się!
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 15.05.10, 09:00
                                                    Dziewczyny dziękuję pola tak zwykły test to był i wiem ze jeszcze za wcześnie
                                                    mogło być na 2kreskę więc czekam do terminu @ i jak jej nie dostanę w danym dniu
                                                    to powtórzę test ale raczej się znów nie udało niestety.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 15.05.10, 17:23
                                                    Raczej, raczej, raczej...Raczej to zrob test w dniu @ wink a poza tym ja jestem
                                                    dobrej mysli. Ostatnio wokol mnie zachodza w ciaze dzieczyny ktore nie mialy w
                                                    ogole szans a Ty kochana masz szanse wiec czemu nie? kiss no trzymam kciuki!
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 12:05
                                                    Anulka co u ciebie?
                                                    A u mnie nie ma skoku temperatury (a to juz 3/4 dzien kiedy powinno byc po owu
                                                    bo mialam pregnyl) wiec chyba te pecherzyki nie pekly tylko sie wchlonely...albo
                                                    co gorsza porobily sie torbiele crying
                                                    Szkoda bo byly takie ladne. Ja to mam pecha na maxa.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 12:35
                                                    Darunia, uszy do góry, pamiętaj, że przy stymulacji Clo temperatura jest
                                                    zachwiana, nie musi być skoku. Spokojnie poczekaj.

                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 12:41
                                                    darunia69 to pozostaje tylko czekać do @ i albo mimo braku skoku będzie coś
                                                    albo nie.Trzymam kciuki mimo wszystko.
                                                    A ja nawet nie musiałam robić testu bo @ dziś przyszła nawet przed terminem.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 13:51
                                                    A mnie wyszedł dziś rano - 25 dc - pozytywny test. Denerwuję się, wiem, że do
                                                    terminu @ nie ma nawet co się cieszyć bo wszystko może się zdarzyć. Trzymajcie
                                                    za mnie kciuki mocno dobrze?

                                                    Dziś idę do lekarza żeby mi powiedział, co z Bromergonem, jak go odstawiać. No i
                                                    jak z kontynuowaniem luteiny. Czy dawka taka sama itp.

                                                    Jeśli się okaże, że to ciąża na 100% i się utrzyma to śmiało będę mogła
                                                    powiedzieć, że to prawdopodobnie Clo pomogło - w drugim cyklu zwiększona dawka i
                                                    jest jak jest smile

                                                    Dziś odbiorę też badania na przeciwciała antyfosfolipidowe, nawet dobrze nie
                                                    wiem co to jest ale mam nadzieję, że wyniki będą ok.
                                                    Anulka, nie poddawaj się, chociaż wiem jak to ciężko jak @ jednak przychodzi
                                                    mimo, że człowiek niby jest już na to przygotowany. Ale zobaczysz, w końcu
                                                    kiedyś nie przyjdzie smile

                                                    Ja mam nadzieję, że do mnie tym razem nie przyjdzie bo będzie mi jeszcze gorzej
                                                    niż zwykle.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 14:22
                                                    Pola a jaka dawke mialas tego clo bo nie pamietam?
                                                    Anulka przytulam. Powiem ci jednak, ze jestes juz coraz blizsza szczescia smile
                                                    Niestety nawet zdrowe pary czekaja czasem na II kreski okolo roku. Sama to sobie
                                                    wciaz powtarzam.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 14:32
                                                    Miałam w pierwszym cyklu pół tabletki od 3-7 dzień a w drugim od 5 - 9 dnia w
                                                    pierwszych dwóch dniach 3/4 tabletki a w kolejnych trzech po całej już. Mój
                                                    organizm mocno i prawidłowo zareagował na Clo więc to zwiększanie dawki było
                                                    takie minimalne. A czy skuteczne, to się okaże, mam nadzieję, że jednak ciąża
                                                    się utrzyma bo to że teraz jest to pewne jednak aby z @ nie poszła sobie...
                                                  • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 20:44
                                                    Pola, moje serdeczne usciski, wiadomosc wprost wspaniala i ku pokrzepieniu serc smile 3ymam kciuki za potwierdzenie, choc to z pewnoscia ciaza, ktora pieknie donosisz! co do bromka, to powinnas odstawic jak najszybciej, tak przynajmniej mi zalecal lekarz.
                                                    ja mam testowac 28, to moj drugi cykl z clo, ale tym razem postaram sie nie nakrecac, bo rozczarowanie boli podwojnie uncertain a te przeciwciala antyfosfolipidowe to robilas na wlasne zyczenie czy lekarz Ci zlecil? a jesli lekarz, to z jakiego powodu? mialas wczesniej poronienie? ja wlasnie zamierzam zrobic te przeciwciala plus przeciwjadrowe i przeciwplemnikowe z krwi. Sama postanowilam sie tym zajac, choc moj gin mowi, ze to, ze one sa, to nic nie wnosi. Inny lekarz z kolei powiedzial, ze jesli przeciwplemnikowe sa we krwi, to iui nie ma sensu (a iui mam planowane na za ok. 2 m-ce). Takze planuje zrobic te badania dla wlasnego spokoju, tym bardziej, ze mam hashimoto i przeciwciala przeciw tarczycy...
                                                    Anulka, glowa do gory, badz dobrej mysli, bo nowy cykl juz sie rozpoczal i wkrotce znowu nadarzy sie okazja na spelnienie marzen smile
                                                    Pozdrowienia i usciski dla wszystkich staraczkow!
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 17.05.10, 23:04
                                                    Patrzę i patrzę na ten test dziś cały dzień i ta krecha po prostu jest. Boję się
                                                    jutra rana, tzn. tego, że krechy na kolejnym teście nie będzie i czar pryśnie.

                                                    Anne_eve kazał mi te badania zrobić lekarz, dziś odebrałam i wyszły ok. Tak mam
                                                    za sobą poronienie i to z tego powodu.

                                                    Bromergon biorę po połówce a od dziś lekarka kazała przez tydzień po ćwiartce a
                                                    jak się ciąża potwierdzi to po tygodniu odstawić.

                                                    Odezwę się jutro tak czy siak. Dzięki dziewczyny, jakoś z forum łatwiej się
                                                    znosi zdenerwowanie.
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 18.05.10, 10:53
                                                    pola260 po cichutku gratuluję i trzymam kciuki by jednak było tak jak na teście
                                                    bo na inne oznaki ciąży to za wcześnie.

                                                    darunia69 chciałabym by tak było jak piszesz ale jak wiesz im dłużej trwa
                                                    leczenie tym trudniej wierzyć że się uda.Trzymam kciuki za Ciebie.
                                                    anne_eve ja bym te przeciwplemnikowe zrobiła przed IUI tym bardziej że masz
                                                    jeszcze 2miesiące. do iui.A może nie będzie trzeba tego IUI?
                                                    A ja nie wiem co mam robić 2dni leciutko plamiłam i dziś nic więc to nie @
                                                    chyba będę dzwonić do gina bo już nie wiem co robić.Najgorsze jest to że u nas
                                                    topi i gin nie ma jak dojechać do gabinetu bo droga która jeździ zalalana
                                                    podobnie jak i sąsiednie drogi.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 18.05.10, 14:29
                                                    Anulka to moze jestes w ciazy big_grin a robilas test????? ZROB!!!
                                                    A u mnie po dzisiejszym usg:
                                                    owulacja byla z jednego pecherzyka, drugi sie wchlania sad
                                                    niestety endo maleje z 6mm dzis bylo juz 4mm
                                                    sznase na ciaze ZEROWE
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 18.05.10, 18:15
                                                    Anulka właśnie, może?

                                                    Darunia, zerowe to będą jak przyjdzie @.

                                                    Trzymam kciuki tak czy siak!
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 19.05.10, 23:21
                                                    No niestety wczoraj popołudniu @ się rozkręciła dziś byłam u gina brak torbieli
                                                    więc od 5dc znów leki.Niepojące jest to że mam oba jajniki powiększone.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 20.05.10, 00:23
                                                    A co to moze oznaczac, ze sa jajniki powiekszone?
                                                  • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 21.05.10, 19:25
                                                    Pola, nadszedł juz chyba czas na oficjalne gratulacje - BARDZO SERDECZNIE GRATULUJĘ smile przeslij troche fluidkow i dla nas wink
                                                    Anulka, Darunia - ja Wam tu jeszcze pewnie jakis czas potowarzysze... niby wszystko u nas ok, hormony w normie, wyniki M bardzo dobre, endo i prg tez, monitorowany cykl, owulacja jest i co - i nic, zupelnie nic... najbardziej wkurza mnie to, ze przyczyna jest niewyjasniona. Intuicja mi mówi, że to problem immunologiczny, ale zauwazylam, ze moj gin podchodzi do tego sceptycznie. Mimo to, tak dla wlasnej spokojnosci, zrobie te przeciwciala ASA (tzn. zrobie, gdy bede miala wolna kaske, bo u nas w klinice taka przyjemnosc kosztuje 170 zl). pzdr
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 21.05.10, 23:51
                                                    Ślę fluidki! Ja mimo wszystko bardzo wierzę w stymulację, często jest tak, że
                                                    działa za drugim czy trzecim razem, ma to związek z rezerwą jajnikową. U mnie to
                                                    na bank pomogło, to nie przypadek. No i ta koniczyna, pijcie ją. Moja zielarka
                                                    mówiła, że czerwona koniczyna to niedoceniany lek na niepłodność.
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 22.05.10, 08:14
                                                    darunia69 nie pytałam gina więc nie wiem a teraz się martwię czy to tak może być.
                                                    anne eve no niestety te badania i w ogóle leczenie to pochłania tyle kaski że
                                                    szok.Ja tobie przesyłam kciukaski.
                                                    pola260 popijam popijam tylko chyba za krutko.Trzymam kciuki by wszystko było OK
                                                    u Ciebie.
                                                    Ja mam jeszcze na ten cykl femary a co dalej to nie wiem jeśli się nie uda to
                                                    pewnie zdecydujemy z ginem o 2miesiącach przerwy ale ja nie wiem co będzie dalej
                                                    bo czuję po sobie coraz większe zmęczenie tym wszystkim.
                                                  • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 22.05.10, 09:50
                                                    Skąd taką koniczynę mogę wziąć ?
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 22.05.10, 11:16
                                                    Tylko w zielarniach ją dostaniesz, kup kilka torebek od razu bo szybko schodzi.
                                                    Zaparzasz dwa razy dziennie dwie kopiaste łychy i parzysz przez 30 minut pod
                                                    przykryciem. I tak od 1 dc do owulacji, potem odstawiasz.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 24.05.10, 16:51
                                                    A skąd masz takie dawkowanie, żeby pić 2 razy dziennie i do owulacji? Nigdzie
                                                    nie znalazłam dawkowania..
                                                    Czy nie przerywając brania luteiny mam szansę opóźnić @? Zależy mi na min 2
                                                    dniach, 3 to by było super..
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 24.05.10, 18:15
                                                    natasza mi się udało przesunąć kiedyś @ o 5dni właśnie luteiną ale ostatnio
                                                    dostałam mimo brania luteiny więc nie wiem jak będzie u ciebie.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 25.05.10, 00:30
                                                    Jak pisałam, od zielarki.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 26.05.10, 16:54
                                                    Nie udało mi się być w ciąży sad Taki tylko plus że udało mi się przesunąć @,
                                                    dziś lekkie (brązowawe) plamienie więc 1 dc liczę od jutra?
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 26.05.10, 17:07
                                                    Licz od jutra jeśli wystąpi krwawienie a nie plamienie.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.05.10, 22:44
                                                    Czesc dziewczyny smile Co u was?
                                                    Ja czekam na @ i zaczynam od nowa sad
                                                    Ta wredota ma przyjsc okolo niedzieli, poniedzialku wiec juz niedlugo. Powiem
                                                    wam, ze juz sil mi brakuje...Anulka ty wiesz cos o tym, prawda?
                                                  • chantal10 Re: clonówkowa przygoda część XIII 27.05.10, 23:04
                                                    Darunia, głowa do góry smile Nowy cykl - nowe szansesmile
                                                  • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 06:50
                                                    darunia dużo siły bo naprawde jest nam potrzebna w tej walce
                                                    ja wczoraj miałam drugą iui ale jestem strasznie nastawiona na nie,
                                                    nie wiem co się ze mną dzieje, nastrój mam już taki jakbym @
                                                    dostała, sama jestem zła na siebie że nie potrafię trochę optymizmu
                                                    wykrzesać
                                                  • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 17:37
                                                    U mnie nastrój tez kiepski, a po clo to zespol napiecia mam juz 2 tyg przed @ sad
                                                    powinnam dzis byla dostac @, nie przyszla, testowalam - i tez nic sad pewnie @
                                                    dostane w niedziele, kiedy wyjezdzam, bo tak wlasnie przekornie to bywa...
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 18:08
                                                    A u mnie @ rozkręciła się na calego. Jutro zaczynam brać clo, 2 tabl. Tylko nie
                                                    wiem czy na raz, czy 2 razy dziennie. Nie chcę lekarce głowy zawracać w weekend,
                                                    może coś znajdę w necie. W Wy jak brałyście? Do tego rano i po południu
                                                    koniczyna, wieczorem ziółka nr 3 o. Sroki.Może uda mi się mieć inseminację w tym
                                                    cyklu..Tylko te dojazdy w związku z tym konieczny urlop w pracy mnie wykończą.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 18:34
                                                    Natasza! Nie można łączyć koniczyny z ziołami ojca Soroki a już tym bardziej
                                                    ziół ojca Soroki ze stymulacją Clo. Bardziej sobie zaszkodzisz niż pomożesz,
                                                    możesz kompletnie rozregulować cykl. Poczytaj o takich połączeniach trochę. Tu
                                                    nie działa zasada, że im więcej to lepiej.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 18:44
                                                    No to mnie zaskoczyłaś..Siedzę trochę na wątku zielarskim i nie dopatrzyłam się
                                                    przeciwskazań..
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 18:49
                                                    przecież czerwona koniczyna nie jest na owulkę..
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 28.05.10, 19:36
                                                    Koniczynę można łączyć z Clo ale broń boże silne zioła Soroki. To tak jakbyś
                                                    stymulowała się podwójnie dwoma różnymi środkami. Ziół nawet ze słabszym
                                                    Bromergonem nie powinno się łączyć a już co dopiero mówić o Clo.
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 29.05.10, 07:58
                                                    darunia69 Oj wiem wiem niestety ale cóż musisz jakoś te siły zebrać i walczyć
                                                    dalej.
                                                    dziubek-4 trzymam kciuki by było dobrze bo tyko tyle mogę zrobić-może akurat
                                                    taki czas na Ciebie przyszedł z tym samopoczuciem-pogoda leki stres....
                                                    anne_eve skąd ja to znam że @ przychodzi gdy trafia się wyjazd u mnie to już
                                                    chyba można nazwać normą.A może mimo wszystko nie przyjdzie?
                                                    natasza-n1 myślę podobnie jak pola zbyt dużo specyfików może zaszkodzić a nie
                                                    pomóc gdyż różnie działają.Wiem ze zioła zbyt mocno nie zaszkodzą gdyż mają
                                                    słabe działanie i aby dały efekty trzeba je pić jakiś czas ale byłabym
                                                    ostrożna.Życzę by plany z iui się spełniły.
                                                    pola260 myślę podobnie jak Ty co do łączenia ziół Sroki z clo ja bym się bała
                                                    choć ja np miałam też takie myśli by pić ziółka razem z clo ale ja na clo słabo
                                                    reagowałam i może to by było dobre nie wiem bo nie wypróbowałam.
                                                    A już po feamarze w poniedziałek 14dc i USG więc zobaczymy co tam będzie się
                                                    działo w tych moich jajnikach.Ja się w tym cyklu nie uda to nie wiem co
                                                    dalej-myślę raczej o przerwie w lekach.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.05.10, 00:55
                                                    Anulka a nie myslałas o zmianie lekow? Ja wiem, ze ladnie reagujesz na femare
                                                    ale czasem ladne pecherzyki nie swiadcza o komorkach jajowych, rozumiesz? Ja na
                                                    pewno zmienie clo ale jeszcze nie teraz, moze po wakacjach. Ale o czym ja pisze,
                                                    przeciez teraz musi sie udac!!!! smile
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.05.10, 09:43
                                                    darunia69 zostałaby mi zmiana tylko na gonadotropiny a na to nie chc się na już
                                                    zgodzić ze względu na ryzyko przestymulowania większe niż przy clo i femarze)no
                                                    i na już ma dla mnie znaczenie ich cena.A co do komórek to tylko ciąża jest
                                                    oznaką pięknej owu i tego jestem świadoma.No i nie wiem co gin na taką
                                                    ewentualność bo w sumie w klinice niepłodności to on nie pracuje ale gdyby mi
                                                    gonado zaproponował to nie wiem czy bym się zdecydowała i tak.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.05.10, 11:04
                                                    A Puregon to tez gonadotropina? Akurat nie bardzo sie znam na tych "ciezszych"
                                                    gabarytach. W kazdym razie mnie ginka proponuje Puregon pomimo, ze tez nie jest
                                                    z kliniki nieplodnosci. Fakt, ze jest drogi (okolo 600zl jeden cykl) ale ponoc
                                                    sa dobre efekty. Wiem, ze sa jeszcze inne jakies leki. Ale przeciez spytac mozesz.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.05.10, 13:22
                                                    Mówię o łączeniu clo z ziolami bo kiepsko się stymuluję. Po 1 tabl kiepsko.
                                                    Teraz mam dwie. Byłam nawet stymulowana ciężkim ,,sprzętem" do in vitro.
                                                    Rewelacji też nie było. Było co prawda dużo pęcherzyków, ale z tych konkretnych
                                                    udało się ,,wydobyć" tylko 3 dojrzałe komórki..
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.05.10, 13:26
                                                    Acha.. Ja też byłam stymulowana puregonem. Pobrano 6 komórek (właśnie
                                                    sprawdziłam) a dojrzałe były tylko 3...
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 30.05.10, 16:59
                                                    darunia69 tak puregon to właśnie ten cięższy gabaryt czyli gonadotropina i
                                                    jak znam mojego gina to dla niego to nie jest to problemem spróbować tylko że ja
                                                    się zbyt boję przestymulowania a to jak widać u nataszy jest możliwe-nie w
                                                    wypadku in vitro bo w tym przypadku głównie chodzi o większą ilość komórek-ja
                                                    mam małą macicę i ciąża mnoga u mnie nie wchodzi w grę a przy gonado na to
                                                    szanse wzrastają-wiem że zależy to od dawki reakcji organizmu ale jednak muszę
                                                    to wszystko przemyśleć.
                                                    natasza na zioła i clo to i owszem mogę iść ale na już na nic innego.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.05.10, 11:32
                                                    Aha, rozumiem. Ale mnie ginka wlasnie powiedzala, ze ten Puregon jest lagodny,
                                                    ze dziala podobnie jak clo z tym, ze nie uposledza endo. Juz dawno bym go
                                                    zastosowala tylko ta cena mnie odstrasza. Ale zbieram sobie na niego smile Moze po
                                                    wakacjach juz bede miala cala kwote i wtedy sprobuje.
                                                    Pola jak sie czujesz, jak twoja ciaza? Bylas na usg? Chwal sie smile
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.05.10, 14:11
                                                    Ja sobie was podczytuję ale chwalić się jeszcze nie chwalę bo to dopiero 5ty
                                                    tydzień a na USG idę w 8ym. Nie chcę stresu , boję się tego USG strasznie więc
                                                    odsuwam jak mogę. Biorę nadal Bromergon - 1/4 tabletki dziennie i luteinę
                                                    podjęzykowo. Co ma być to będzie. Czuję się dobrze ale poprzednio też czułam się
                                                    dobrze a skończyło się źle.
                                                    Dzięki za pamięć smile
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.05.10, 16:36
                                                    darunia69 dla mnie gonado to gonado i nie wiem jak ginka może twierdzić ze
                                                    działa tak samo jak clo które z gonadotropinami nie ma nic wspólnego.Nie wiem co
                                                    dalej zrobię.Dziś po USG już jestem następne w środę bo jest śliczny
                                                    pęcherzyk-24mm więc szykuje się owulka dziś lub jutro.potem przerwa w następnym
                                                    cyklu i solidniejsze leki dla M na nasionko.
                                                    pola ja myślami jestem z Tobą i moooocno zaciskam kciuki.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 31.05.10, 23:35
                                                    Moze zle sie wyrazilam, ze Puregon tak samo dziala jak clo (chcialam to
                                                    uproscic) ale dokladnie ginka wyrazila sie w ten sposob, ze powinnam tez miec po
                                                    nim pecherzyki jak po clo. Bo oczywiscie mam obawy czy na mnie podziala bo
                                                    femara nie dzialala sad
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 02.06.10, 08:45
                                                    darunia69 nie wnikam w to co mówi ginka bo w sumie jeśli się ecyduje na
                                                    zastosowanie u ciebie gonadotropin to chyba wie co robi tym bardziej że to
                                                    trzeba dokładniej monitorować niż clo.Ja dziś popołudniu na USG zobaczyć jadę
                                                    czy pęcherzyk pękł.Brzuch boli dalej więc się trochę boję.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 02.06.10, 09:50
                                                    Oj to trzymam kciuki za piekna owulke!!!! Napisz koniecznie jak wrocisz. Bede
                                                    zagladac.
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.06.10, 08:13
                                                    No i d...a blada owu nie było pęcherzyk jest nadal i ma 29 na 28mm więc cykl
                                                    stracony.Niestety.Gin o przerwie w leczeniu nie mówił więc czekam do @ i
                                                    kolejnej wizyty i wtedy będziemy pewnie decydować co dalej.
                                                  • dziubek-4 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.06.10, 09:44
                                                    anulka a brałaś zastrzyk na pęknięcie?
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.06.10, 11:52
                                                    Nie brałam ani pregnylu bo braki w aptekach ani orvitrelle bo drogi a z resztą
                                                    nie miałam problemu przy femarze z pękaniem więc nie przypuszczałam że tym razem
                                                    będzie problem.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.06.10, 13:33
                                                    Strasznie mi przykro sad
                                                    Anulka u nas w Lodzi nie ma problemu z Pregnylem wiec jak bys przyslala mi
                                                    recepte to moge ci kupic. Szkoda, ze wczesniej nie wiedzialysmy - kurcze!!!!!! -
                                                    taki ladny pecherzyk.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 03.06.10, 22:22
                                                    Dziewczyny, przepraszam, że się tak wtrącam już będąc w ciąży ale czy pijecie
                                                    koniczynę? Ona wzmaga produkcję estrogenów i w naturalny sposób wpływa na
                                                    pękanie pęcherzyków, to właśnie estrogeny są za to odpowiedzialne. U mnie
                                                    wszystko popękało bez leków na pęknięcie, zarówno pierwszym, nieudanym razem i
                                                    drugim, tym udanym mam nadzieję.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 04.06.10, 00:20
                                                    Pola ja sie bardzo ciesze ze do nas zagladasz i o nas nie zapomnialas kiss W
                                                    zasadzie zazwyczaj tak jest, ze jak ktoras zaciazy to znika sad Ja bede pila
                                                    koniczyne na 100% teraz od nowego cyklu. Natomiast napisz koniecznie jak sie
                                                    czujesz? Jakie masz objawy? Czy ty mialas juz jakiekolwiek usg? Pamietam, ze
                                                    pisalas, ze idziesz w 8tc ale ciekawa jestem czy juz jakies mialas?
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 04.06.10, 08:25
                                                    darunia69 gdyby z tym pregnylem to było takie proste ale jego przecież trzyma
                                                    trzeba w lodówce i nawet gdy wyślesz priorytetem to może się okazać że i tak to
                                                    będzie trwało 2-3dni znając naszą pocztę.
                                                    pola widać mi jakoś w tym cyklu ta koniczyna psikusa zrobiła i nie pomogła bo
                                                    popijam ale pewnie róznie działa.Ja sie też cieszę że zaglądasz do nas i miło
                                                    się czyta Twoje posty.
                                                  • pola260 Re: clonówkowa przygoda część XIII 04.06.10, 20:24
                                                    Już się do Was przywiązałam, więc będę zaglądać i liczę że i Wam się szybko uda smile
                                                    Ja nie byłam jeszcze na USG, idę 19 czerwca w 8 tygodniu ciąży, nie chcę
                                                    wcześniej. Ale wczoraj byłam u ginekologa i Pani doktor po badaniu powiedziała,
                                                    że macica jest znacznie powiększona więc na pewno ciąża jest w macicy a nie
                                                    gdzieś obok i że warto zobaczyć czy to nie bliźniaki bo macica jak na szósty
                                                    tydzień to jest odczuwalna w badaniu znacznie ale tak pozytywnie smile Uspokoiła
                                                    mnie, wierzę, że będzie dobrze. W tej poronionej ciąży nie czułam nic a w tej,
                                                    jak i w pierwszej zresztą, czuję regularnie delikatne bóle jak na okres, taki
                                                    rozciąganie macicy, nie są to bóle męczące, nawet trudno je bólami nazwać,
                                                    raczej coś czuję. I piersi szaleją, rosną na potęgę. W poronionej ciąży tak nie
                                                    było, w pierwszej - nie pamiętam. Musi być dobrze, wyczerpałam limit
                                                    niepowodzeń. Dam znać po USG. Mam nadzieję, że do tego czasu któraś z Was albo
                                                    może wszystkie, dołączycie do mnie smile
                                                    Trzymam kciuki i jakby co mam jeszcze jedną paczkę koniczyny, jakby któraś z Was
                                                    nie mogła znaleźć.
                                                  • darunia69 Re: clonówkowa przygoda część XIII 05.06.10, 11:12
                                                    Pola to super!!! Bardzo sie ciesze smile Gdyby byly blizniaki to by dopiero bylo
                                                    wydarzenie big_grin Niedlugo pewnie zaczna ci sie mdlosci wink
                                                    Tez bym chciala zeby wszystkim nam sie udalo i zebysmy do ciebie szybko dolaczyly.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 05.06.10, 14:51
                                                    Ja piję koniczynę, za dobrą radą koleżanek piję dwa razy dziennie. Zaopatrzyłam
                                                    się w kilka opakowań bo trudno dostać. Jutro jadę na usg zaglądnąć jak tam
                                                    pęcherzyki.Pozdrawiam w ten piękny letni dzionek..
                                                  • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 10:21
                                                    Dzis moj 9 dc i 3 cykl z CLO. Jak zwykle czuje sie fatalnie i trzyma mnie tylko mysl, ze moze w tym cyklu cos zaskoczy... jutro mam wizyte u gina, wiec bede miala juz pewnie jakis obraz dzialania. Nie daje mi spokoju to, ze wlasciwie nie ma konkretnej przyczyny niepowodzen, bo wyniki oboje z M mamy b. dobre. Ostatnio wymyslilam, ze to moze jakies bakterie i postanowilam zrobic badania w tym kierunku? A Wy dziewczyny przechodzilyscie badanie biocenozy pochwy i np. w kierunku chlamydii?
                                                    Ja mialam zawsze tylko zwykla cytologie, bez tych badan, wiec moze warto sprobowac. A do tego oczywiscie herbatka z koniczyny wink Pzdr smile

                                                    --
                                                    https://lt3f.lilypie.com/zfTWp2.png
                                                  • lady_groszek Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 11:00
                                                    dziewczyny, sorry że się wetnę, możecie napisać w skrócie, na co bierze się clostilbegyt?
                                                    rozumiem przejrzawszy net i ten wątek, że ma coś wspólnego ze stymulowaniem owulacji, skoro będę mieć iv to pewnie też go dostanę?
                                                    za wszystkie clonówki kciuki trzymam, jasna sprawa smile
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 15:47
                                                    pola to na już wszystko idzie dobrze -oby tak dalej.
                                                    darunia69 kiedyś pewnie dołączymy do poli jeśli tylko starczy nam ił na walkę.
                                                    natasza-n1 to trzymam kciuki i czekam na wieści-mam nadzieję ze pomyślne.
                                                    anne_eve faktycznie moż u Ciebie maja znaczenie bakterie-ja nie raz miałam
                                                    posiew przed HSG się go robi bo wtedy musi być jałowy ale może faktycznie zrób
                                                    to badanie skoro wszystko inne OK.
                                                    lady_groszek nie wiem jak jest przyczyna IV u Ciebie czy wcześiej miałaś
                                                    owulację sprawdzaną USG ale do IV raczej dają lekarze silniejsze leki bo
                                                    wcześniej najczęsciej dziewczyny właśnie na clo próbowały zajść w ciążę bo
                                                    stymuluje on owulację,jest najtańszy ma najmniejsze ryzyko przestymulowania.

                                                  • lady_groszek Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 16:32
                                                    anulka, dzięki za odpowiedź! iv bo męża spermiogram b. słabo wyszedł. miała owulację wg wyniku hormonalnego dobrą. nie brałam nigdy leku na stymulację owu.

                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 18:31
                                                    lady-groszek - co rozumiesz przez iv? In vitro (ivf) czy inseminację (iui) ? Bo
                                                    do inseminacji clo jest ok ale przy in vitro to już nie..
                                                  • lady_groszek Re: clonówkowa przygoda część XIII 06.06.10, 21:44
                                                    natasza-n1 napisała:

                                                    > lady-groszek - co rozumiesz przez iv? In vitro (ivf) czy inseminację (iui) ? Bo
                                                    > do inseminacji clo jest ok ale przy in vitro to już nie..

                                                    ivf, konkretnie icsi. o inseminacji też się mówi in vitro? to dziwnie, nie? przecież nie jest na żdnym etapie w szkle...
                                                    to pewnie nie będę mieć clo.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 07:09
                                                    lady-groszek. Po prostu Cię nie zrozumiałam (a raczej Twojego fragmentu skrótu).
                                                    Do in vitro clo jest za slabe. Dostaniesz coś mocniejszego w zastrzykach (ja tak
                                                    miałam). Chodzi o to żeby było więcej pęcherzyków
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 07:10
                                                    i o inseminacji nie mówi się in vitro wink
                                                  • anulka59 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 07:32
                                                    lady_groszek to raczej dostaniesz gonadotropiny by było więcej pęcherzyków
                                                    choć nie wykluczam zupełnie clo bo kiedyś gdzieś czytałam ze było clo +
                                                    gonadotropiny ale to pewnie już zdecyduje lekarz.A czy M brał coś na
                                                    nasienie-salfazin i witaminy-wit E C to u nas poprawiło nasienie.
                                                  • lady_groszek Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 11:30
                                                    m. bierze właśnie teraz witaminy. do ICSI chyba w sierpniu lub wrześniu podejdziemy, jeszcze na razie robimy hormony itd u M., jutro androlog.

                                                    oo nieeee, tych zastrzyków się boję, miałam nadzieję, że nie są już przy stymulacji tylko ew. później (i że mnie jakoś ominą). to są te zastrzyki w brzuch? buuuuu
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 17:53
                                                    To zastrzyki w brzuch ale nic nie boli. Igła cieniutka że sama sobie zrobisz
                                                    zastrzyk. Dostaniesz jeszcze dodatkowo zastrzyki żeby pęcherzyki nie popękały.
                                                    Ja miałam codziennie w brzuch i co drugi domięśniowo (tego już nie dałam rady
                                                    zrobić sobie sama)
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 17:55
                                                    Zdam relację po wizycie. 12dc. Dwa pęcherzyki 2,41cm (??? nie za duży???) i 1,82
                                                    cm. Endo trochę słabo 7mm crying ale może jeszcze urośnie do owulki? Test LH ujemny.
                                                  • anne_eve Re: clonówkowa przygoda część XIII 07.06.10, 19:31
                                                    Hej dziewczyny smile ja wlasnie jestem po wizycie w 10 dc - endo 7 mm, 2 pecherzyki
                                                    na prawym - 15 i 13 mm, i 2 mniejsze na lewym, czyli chyba calkiem w porzadku,
                                                    prawda?
                                                    Natasza, nie znam sie na tym wszystkim az tak bardzo, ale faktycznie, ten
                                                    pecherzyk moze byc za duzy... ale nie mozna niczego przekreslac, bo przeciez i
                                                    tak sie moze udac smile
                                                    Anulka, a wiec powiadomilam lekarza, ze nie mialam tego badania biocenozy, ale
                                                    spojrzal tak na mnie jakos podejrzliwie, powiedzial, ze badanie nie jest
                                                    koniczene, wiec nie kontynuowalam moich wywodow. Mam wrazenie, ze pomyslal
                                                    jakbym go chciala pouczac, a ja tylko chcialam po prostu poinformowac go o tym i
                                                    tyle. Potem sie juz zamknelam i wyszlam z gabinetu ogolnie jakas taka zdolowana
                                                    sad zalecil mi zastosowanie w tym cyklu lactovaginalu ze wzgledu na zapalenie w
                                                    poprzednim. Kurcze, czy to wszystko musi tak dlugo trwac?!! brakuje mi juz
                                                    cierpliwosci, a wkurza - nierozpoznanie konkretnej przyczyny...
                                                    Pola, 3ymam kciuki za Ciebie i malenstwo!!!
                                                  • romashka Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.06.10, 13:14
                                                    Cześć, dziewczyny smile
                                                    Chciałam się przywitać - rozpoczynam właśnie branie clo po raz pierwszy (oby
                                                    ostatni - nieskromnie sobie tego życzę tongue_out Ale i Wam też big_grin).
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 08.06.10, 16:39
                                                    Myślałam że dziś wyjdzie test dodatni (przy taakim pęcherzyku) ale nie. jest co
                                                    prawda druga kreska ale jaśniejsza...Więc może jutro. jadę też jutro na
                                                    monitoring, ciekawe co z tym pęcherzykiem.
                                                  • natasza-n1 Re: clonówkowa przygoda część XIII 09.06.10, 07:19
                                                    Zrobiłam rano test LH, jest dodatni...Tylko nie rozumiem jak to jest z tą temp,
                                                    dziś też był skok. Myślałam że skok jest PO owulce...Sama nie wiem. A ja na dziś
                                                    wieczór odłożyłam starania (nie chciałam wczoraj bo test był ujemny).Jadę też
                                                    dziś na usg...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka