Dodaj do ulubionych

Pomysl na to forum

28.02.04, 12:43
Z jednej strony calkowicie rozumiem uczucia Elf. Ja tez jestem teraz w takim
momencie, ze ciazowe posty mnie dobijaja, nie potrafie sie szczerze z nich
cieszyc i nie ma co tego udawac. Uwazam jednak, ze dziewczyny, ktore tutaj z
nami byly powinny jak najbardziej dzielic sie z nami wiadomoscia o ciazy,
objawami, swoja historia. Bo to daje innym nadzieje. Niemniej jednak, jestem
za tym, ze kiedy juz pierwsza radosc minie, powinny przechodzic na forum
Ciaza. Lub jakies nowo stworzone forum "Wyczekana ciaza", jesli nie znajduja
zrozumienia na zwylym ciazowym forum. Nic nie stoi na przeszkodzie, by takie
stworzyc. Wtedy, kiedy ktoras z nas, starajacych sie, bedzie ciekawa, co
slychac u kolezanek, bedzie mogla wejsc na takie forum. Zrozumcie mnie:
czytanie o fikajacych raczkach i nozkach albo bijacych serduszkach
zaciazonych po prostu lamie mi serce. I podejrzewam, ze wielu innym
dziewczynom tez. Szczerze im pogratuluje wiadomosci o ciazy, ale niech potem
uszanuja moje uczucia.
Osobna sprawa jest to, ze na to forum trafia coraz wiecej zupelnie zdrowych
dziewczyn, ktore po prostu staraja sie o ciaze. To jest ich trzeci czy piaty
cykl, zachodza szybko w ciaze, a my ciagle tutaj siedzimy bez efektow. To
naprawde moze dobic - podczas mojego pobytu na tym forum bylo juz takich osob
wiecej niz kilka. Moze powinny one miec wlasne forum pt. "starania", a nasze
w naglowku mialoby pewne kryteria, np. starania powyzej 12 miesiecy lub
krotsze, ale przy stwierdzonych problemach medycznych. To mi sie wydaje dosc
salomonowym wyjsciem. Co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ellf Re: Pomysl na to forum IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.02.04, 13:20
      Femalespirit, dziękuję za zrozumienie. Mi też chodziło jedynie o wzajemne
      uszznowanie swoich uczuć. Rozumiem radość z powodu zajścia w ciążę ale proszę
      też o zrozumienie co czuje ktoś, któremu "nie udało się" już tyle razy ...

      Trzeba dużo dobrej woli żeby się dogadać. Nie wiem, jak to się ułoży. Bałam
      się, że mój post utonie w morzu niezrozumienia.

      Wydzielenie forum "starania" to dobry pomysł. "Niepłodność" chyba nie zagraża
      komuś, kto stara się - tak jak piszesz - 3 czy 5 raz, chociaż daleka jestem od
      bagatelizowania przezyć tej osoby. "Niepłodność" to raczej forum dla dziewczyn,
      które już zaczynają czuć to jakieś fatum nad sobą. Przyznajmy, że inaczej jest
      na początku, a inaczej po jakimś dłuższym czasie.

      Muszę to wszystko jeszcze przemyśleć
    • Gość: Sever Re: Pomysl na to forum IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 28.02.04, 13:21
      Absolutnie się z Tobą zgadzam. Aż mi się czasem słabo robi, gdy ktoś
      zrozpaczony pisze, że raptem od kilku miesięcy stara się o ciążę, podczas gdy
      ja jestem już siedem lat po ślubie i nic... Z dugiej jednak strony rozumiem, że
      dla tego kogoś brak ciąży też może być problelmem i dlatego właśnie napisał o
      tym na tym forum... Myślę jednak, że taki podział forum jaki proponujesz jest
      całkiem dobrym pomysłem i zasługuje na rozpatrzenie.
      Pozdrawiamsmile
      • Gość: Tina Re: Pomysl na to forum IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.02.04, 14:15
        A ja myślę, że forum jest takie, jakie jest życie. Wiele nie zyskamy izolując i dzieląc te nieszczęśliwe od tych szczęśliwych. Tak po prostu jest i zawsze będzie. Nie widzę sensu w tworzeniu osobnego wirtualnego świata dla tych nieszczęśliwych, chociaż przyznam, że mimo iż staram się zaakceptować fakt, że dzieci mieć nie będę, często tu zaglądam, bo tu jestem rozumiana, o co w realnym (i nie tylko) życiu jest trudno. Ale już wczoraj pisałam i dzisiaj powtórzę - uważam, że nic mi nie da udawanie, że nie widzę, że inne mogą zajść w ciążę. Muszę jakoś sobie poradzić z zaakceptowaniem tego faktu, również z zaakceptowaniem siebie, jako osoby niepłodnej, ale również mającej swoją własną wartość. A to nie jest łatwe i jest bardzo bolesne, czego żadnej z Was nie muszę tłumaczyć. Ale walczę o to. Bo uważam, że tylko akceptując ten stan rzeczy (nie udając, że problem w postaci kobiet w ciąży nie istnieje) odzyskam mocno nadszarpnięte poczucie własnej wartości.
        I nie chcę, abyście potraktowały to jako wymądrzanie się z mojej strony, ale jesteśmy 11 lat po ślubie, od 7 lat na poważnie próbujemy (my poważnie, bo niestety nie wszyscy lekarze na poważnie) zajść w ciążę. Wierzcie mi - przechodziłam już chyba wszystkie etapy (choć muszę przyznać, że nigdy nie miałam etapu - każda kobieta w ciąży to wróg, choć miałam etap - każda kobieta w ciąży to dołek) i też czasem jak czytam posty od dziewczyn, które starają się 6 cykl i rozpaczają - opadają mi ręce. Ale się nie odzywam, bo wiem, że tego się nie zrozumie, dopóki się nie przerobi na sobie. Bo sama to przerobiłam. Życie niestety (albo stety) uczy pokory. Mnie nauczyło. I nie ubliżają mi opowieści o fikających rączkach na USG. Bolą, ale nie ubliżają. Bo już wiem, że po prostu tak ma być.
        I życzę Wam wszystkim, żebyście zanim dojdziecie do takiego samego wniosku, mogły opisywać komukolwiek jak pięknie wyglądają fikające nóżki na USG. I nie tylko.
        I proszę - nie dzielmy się same na te lepsze i gorsze. To forum jest po to, byśmy mogły się wzajemnie wspierać, a nie wytykać sobie niedelikatność. W którąkolwiek ze stron.
    • sylwiakrol Re: Pomysl na to forum 28.02.04, 14:58
      A ja wogóle nie rozumiem czym kierują się dziewczyny, które starają się parę
      cykli i już wchodzą na forum niepłodność. Czyżby już czuły że mają problemy z
      płodnością? Przecież normą jest zachodzenie 3 do 6 miesięcy.
      Jeżeli po kilku miesiącach starań delikatnie wpadają w panikę to co mają mówić
      dziewczyny starające się rok, dwa, trzy lata i więcej? Ja nie staram się zajść
      w ciążę, jedno dziecko po wielu problemach już mam, Wasze forum czytam z
      sentymentu, ale takie posty mnie wkurzają. Poprostu.
      Wydaje mi się,że normalne powinno być że starające się idą na forum ciąża. A
      jak zaczynają się problemy to na forum niepłodność i tyle.
    • avia29 Re: Pomysl na to forum 28.02.04, 14:59
      Femalespirit podpisuję się pod tym co napisałaś obiema rękami.Pojawiły się
      dziewczyny być może wystraszone kilkumiesięcznym staraniem o dzidziusia i
      uznały że forum "Niepłodność" to forum dla nich.Wszystko OK, ale jest nas tu
      kilka które mają naprawdę poważne kłopoty i długą drogę za sobą w walce o
      dziecko.Mamy różne nastroje,chwile zwątpienia,depresji czasem złości.Liczę na
      to że osoby którym udało się szczęśliwie zaciążyć postarają się zrozumieć
      zmienne nastroje tych które nadal są "w drodze" i nie będą się
      narzucać.Faktycznie szukając kontaktu z dziewczynami które są w ciąży można
      skorzystac z Forum dla ciężarówek i tam się podnieść na duchu.Ja osobiście
      oprócz informacji że się UDAŁO na razie nie oczekuję niczego więcej...Tak
      właśnie teraz się czuję...
      • Gość: majka Re: Pomysl na to forum IP: *.ne.client2.attbi.com 28.02.04, 17:02
        Tak czytam te dyskusje, ktore wywolaly ogromne emocje, ale widocznie siedzialy
        one mocno i w koncu posypaly sie jak lawina. To dziwne, ale podobne dyskusje,
        toczyly sie na angielsko-jezycznym forum ciazy pozamacicznej do ktorego naleze.
        Tak wszystkie kobiety laczy jedno, sa po jednej lub kilku ciazach
        pozamacicznych i czasami na dobitke po jednym lub wielu poronieniach. Forum, to
        jest prowadzone przez organizacje, jest podzielone na kilka podforow: glowne,
        dla starajacych sie naturalnie po ciazy pozamacicznej, tych w trakcie programu
        in vitro, tych juz zaciazonych, i pare innych. Kobiety z forum dla starajacych
        sie, kiedy zachodza w ciaze to oczywiscie oznajmiaja na tym forum o ciazy, moze
        sa na tym forum jeszcze do czasu pierwszego USG, ktore po ciazach
        pozamacicznych jest kamieniem milowym, zeby ustalic GDZIE sie nowa ciaza
        umiejscowila. Pozniej jakos naturalnie dryfuja do forum dla ciezarnych dlatego,
        ze tam sa kobiety, z ktorymi maja teraz wiecej wspolnego, z ktorymi moga sie
        dzielic doswiadczeniami ciazowymi i porywnywac notatki.
        Odbyla sie tam niedawno burzliwa dyskusja, czy te posty z wykrzyknikami w
        tytule powinny pojawiac sie na forum glownym, i konkluzja byla taka, ze
        dlaczego nie, i skoro to niektore kobiety boli to powinny tych informacji po
        prostu nie czytac. To tyle,
        To forum jest forum publicznym, ktore nie ma moderatora ustalajacego zasady,
        ani w tytule nie ma definicji "nieplodnosci" wiele kobiet uwaza sie, ze problem
        juz istnieje po kilku miesiacach nieudanych prob, co oczywiscie jest bolesne i
        naiwne dla kobiet z "wieloletnim stazem". Wiele nie wie gdzie szukac pomocy i w
        obawie przed wielomiesieczny, czy wieloletnim leczeniem przychodzi tutaj w
        nadziei, ze znajdzie rade, czy pocieszenie. I trudno je za to winic. Nie ma
        zadnego regulaminu tego forum i stad te nieporozumienia i emocje. Taka strona,
        jest bocian, ktory jest strona zorganizowana i ma moderatorow, ktorzy ustalaja
        zasady i utrzymuja porzadek. Poza tym bocian ma bardzo jasno okreslona
        strukture. Ja sama nie wiedzialam czy tutaj naleze bo jestem "tylko" po
        pozamacicznej i poronieniu, ale staz mam stosunkowo krotki bo tylko roczny,
        stad tez nigdy sie nie udzielalam, ale znalazlam inna spolecznosc, w ktorej
        czuje sie swobodnie, a tutaj czasami dziele sie tym co wiem, po tym co
        przeszlam.
        Jezeli to forum ma byc inaczej zorganizowane to wymaga to interwencji do GW i
        strukturalnej organizacji.
        Poki co wszystko jest wrzucane do jednego worka, stad te nieporozumienia.
        Z tego co zauwazylam to zaciazone dziewczyny szybko przenosza sie na
        forum "ciaza" bo tam sa teraz w swojej wlasnej spolecznosci. Znajduje
        tam "nasze" dziewczyny niemal od poczatku ciazy, a tutaj wracaja z sentymentu,
        zeby udzielic wsparcia, rady i pomocy tym, ktorzy jeszcze walcza, ale po kilku
        tygodniach tych wizyt jest juz coraz mniej. Rzadko widze tutaj dziewczyny,
        ktore zdaja relacje ze swojej 5,6 czy 8-miesiecznej ciazy. Mam racje, czy to
        tylko moje obserwacje?
        Na samym poczatku ciazy jeszcze towarzysza niepokoje, zwlaszcza kiedy ciaza
        przebiega z problemami, dlatego czesto jest to stan limbo pomiedzy
        forum "nieplodnosc" na ktorym czuja sie mniej anonimowe, a forum "ciaza" na
        ktore boja sie wejsc, bo moze "za wczesnie".
        Nie wiem czy ta sytuacja jest do rozwiazania, a jezeli czegos nie mozna
        rozwiazac w wielu wypadkach trzeba zaakceptowac.


        Pozdrowienia i niech zapanuje pokoj.
        • Gość: kasia.sz2 anglo. forum o pozamacicznej IP: *.crowley.pl 28.02.04, 22:25
          Czy mogłabyś podać adres owego forum, o którym wspominasz? Jeśli to możliwe?
          dzięki!
        • femalespirit Majka 29.02.04, 15:02
          Masz racje, ze to forum publiczne i nie ma ustalonych zasad. Niemniej jednak
          jest forum dyskusyjnym i jako takie sluzy wymianie opniii. Nie potrzeba
          administratora, by uznac pewne zasady za obowiazujace. Ja niektore proponuje
          zgodnie z moimi odczuciami i opinia, i czekam na reakcje innych foremek. Jesli
          wiekszosc z nich nie bedzie takich zasad chciala, coz, pogodze sie z tym i moze
          tylko bede rzadziej zagladac, bo chce chronic swe uczucia. Niemniej nie moge
          nie zabierac glosu w sprawie, ktora jest dla mnie naprawde istotna. Co do
          argumentu "nie czytac postow, ktore nie odpowiadaja", to trudno mi sie z nim
          zgodzic. Same naglowki mnie nieraz dobijaja. A na administrowanych forach nie
          stosuje sie zasady "nie czytac" do nieodpowiednich watkow. Raczej sie ich
          autorow upomina co do zasad i/lub przenosi na odpowiednie podfora.
          • Gość: femalespirit Re: Majka IP: *.ne.client2.attbi.com 29.02.04, 17:00
            Oczywiscie, ze chcesz chronic swe uczucia, zwlaszcza po tym co przeszlas i
            jeszcze teraz jestes w okresie zaloby po stracie, jestes bardziej wrazliwa i
            masz wyostrzone zmysly na wszystko co sie wiaze z ciaza. Przeciez Ty sama bylas
            niedawno w tej samej sytuacji. Zaszlas w ciaze, wszystkie tutaj cieszylysmy sie
            z Toba, dopingowalysmy, trzymalysmy za reke i pocieszaly, po stracie, ktorej
            doznalas. W tamtej chwili to bylo dla Ciebie najwazniejsze, jak dla kazdej z
            nas, ale to nie powod zeby milczec. Forum bylo wtedy dla Ciebie.
            Jeszcze raz powtarzam, ze z tego co widze, to dziewczyny w ciazy raczej dziela
            sie swoimi niepokojami i troskami, niz radosciami, dlatego, ze tutaj maja
            wieksze poparcie i zrozumienie. Np Maretina, ktora ma ciaze zagrozona, zostala
            tutaj bo tutaj sie lepiej czuje i znajduje lepsze zrozumienie i wsparcie.
            Przykro mi, ze jest Ci przykro i sprawia Ci bol, jak widzisz radosne posty, ale
            bardzo trudno w naszej sytuacji odseparowac sie od tego bo "wala" w Ciebie
            wszedzie: na ulicy, w TV, prasie, gdzie chcesz.
            Mysle ze bol, ktory przezywasz to naturalny proces gojenia ran i czy z
            radosnymi postami, czy bez to bedzie w srodku tkwil.
            Jezeli forma tego forum Ci nie odpowiada, to bardzo polecam bociana, tam
            znajdziesz kokon i mozesz sie odseparowac, chociaz tez nie do konca, bo
            dziewczyny caly czas oglaszaja te wiadomosci duza czcionka i czerwonym drukiem.
            Zycze z calego serca szybkiego zabliznienia ran i radosnego zakonczenia.
            • Gość: majka Femalespirit IP: *.ne.client2.attbi.com 29.02.04, 22:15
              Oj namieszalam, powyzszy post jest oczywiscie do femaspirit od Majki, a nie na
              odwrot. W pospiechu wpisalam tytul w nick.
              Przepraszam za konfuzje
      • tekla12 Re: Pomysl na to forum 28.02.04, 17:03
        Dziewczyny chyba źle się bawicie. Proponuję to usystematyzować. Na forum nie
        powinny mieć prawo wstępu kobiety przed 25rż, bo jeszcze nie czas i te 40+ bo
        szkoda na nie czasu. Jedno poronienie to za mało, jak endometrioza to tylko
        bardzo zaawansowana i po trzech laparoskopiach, pcos tylko ze skrajną
        otyłością, plemniki tylko poniżej 25 tysięcy w ml. Uprawnienia dla tych po 36
        cyklach starań. No i trzeba walczyć o zakaz pojawiania się ciężarnych w
        klinikach leczenia niepłodności co ranią delikatne uczucia cierpiących na
        niepłodność prawdziwą i dzieci też pod żadnym pozorem. Głupie, no nie? Właśnie.
        • Gość: Anka Re: Pomysl na to forum IP: *.gala.net.pl 28.02.04, 22:14
          Brawo Tekla!!!!Nic dodać nie trzeba!!!
        • femalespirit Tekla 29.02.04, 14:52
          Gdzie ja w swej propozycji namawiam do glupiej dyskryminacji kobiet z nie dosc
          powaznymi problemami, jak to wyjatkowo ironicznie sugerujesz? Ja proponowalam
          stosunkowo lagodne kryterium, ktore mialoby informowac odwiedzajacych to forum
          o jego tresci, a nie zakazywac wstepu. Jesli uwazasz je za zbyt ostre, to jakie
          sama proponujesz, jesli w ogole proponujesz?
          • Gość: tekla Re: Tekla IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.02.04, 17:52
            Chciałam pokazać do czego MOŻE prowadzić wprowadzenie kryteriów. Myślę po
            prostu, że tutaj do tej pory zabierał głos i pytał jeśli miał problem każdy kto
            chciał i nie był ani oceniany ani przeganiany, a jego wątpliwości nigdy nie
            były lekceważone np. z powodu krótkiego okresu leczenia. Przykro mi, że głos
            jednej zneurotyzowanej kobiety obudził upiora. Po raz kolejny powtarzam, że
            jeśli bolą cudze brzuchy i dzieci, to jest to PATOLOGIA z którą trzeba walczyć.
            Jeśli wypędzicie szczęśliwe ciężarne, to i tak zobaczycie je na ulicy, bo to
            jest WASZ PROBLEM a nie ich gruboskórność i brak delikatności.
            • femalespirit Re: Tekla 01.03.04, 12:35
              Gość portalu: tekla napisał(a):

              > Przykro mi, że głos
              > jednej zneurotyzowanej kobiety obudził upiora. Po raz kolejny powtarzam, że
              > jeśli bolą cudze brzuchy i dzieci, to jest to PATOLOGIA z którą trzeba
              walczyć.
              Tekla, a jakie Ty masz kompetencje zawodowe, by twierdzic kto jest
              zneurotyzowany, a kto nie i co jest patologia? Czyzbys byla zawodowcem? Watpie.
              Bo kazdy zawodowiec wie, ze zazdrosc, bol z powodu czyjegos brzucha, smutek
              itd. to sa calkowicie NORMALNE uczucia w naszej sytuacji. I nie wymagaja
              eliminowania. Przeciwnie, ukrywanie uczuc, fasadowy usmiech, falsz i obluda to
              patologia, prowadzaca do choroby. Nie posluguj sie tego rodzaju "pop-
              psychologia", bo to pozalowania godny personalny atak, jakiego coraz czesciej
              uzywa sie z powodu braku argumentow, nie tylko na tym forum.


              >
              > Jeśli wypędzicie szczęśliwe ciężarne, to i tak zobaczycie je na ulicy, bo to
              > jest WASZ PROBLEM a nie ich gruboskórność i brak delikatności.
              • Gość: tekla Re: Tekla IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.04, 14:25
                Kompetencje zawodowe mam zupełnie wystarczające. To nie mój brak kompetencji a
                różnica zdań nas dzieli. Jest mi z tego powodu przykro, bo czytam twoje posty i
                zwykle jestem pod wrażeniem ich trafności i umiejętności zachowania
                profesjonalnego dystansu. Pozdrawiam cię serdecznie i mam nadzieję, że w innych
                okolicznościach nie będziemy musiały się spierać o pryncypia. Pozostaję z
                szacunkiem Tekla
    • larvva glos tej nie-nieplodnej 28.02.04, 17:31
      szanuje wasz pomysl. uwazam ze jest ok.

      jestem za tym by pod naglowkiem zamiescic opis forum w postaci definicji
      nieplodnosci (np Nieplodnosc, dla tych, ktorzy staraja sie ponad rok...) i nie
      chodzi o to aby odstraszac np dziewczyny, ktore staraja sie krocej - ale o
      uscislenie czym rzeczywiscie jest nieplodnosc. wiele razy bowiem czytalam pelne
      zalu/strachu/lez posty dziewczyn, ktore od dwoch/trzech cykli nie zachodza w
      ciaze i co maja zrobic ze swoja nieplodnoscia... smile

      uwazam, ze bardzo dobrym pomyslem byloby stworzenie forum dla dziewczyn po
      forum nieplodnosc - bo dla wielu z nas faktycznie nie ma miejsca na zwyklym
      forum ciazowym. inaczej przebiegaja nasze ciaze. inna jest nasza wiedza oraz
      stosunek do wielu spraw. na "zwyklym" forum ciazowym bywa ze jestesmy
      traktowane jako panikary smile)

      czuje zwiazek z forum nieplodnosc... troche czasu na nim spedzilam. pozwalam
      sobie pisywac troszke - ale ograniczam sie do przekazywania info jakie mam na
      dany temat lub do wypowiedzi majacych niesc pocieszenie/nadzieje (np odpowiedz
      na pytanie - czy ktorejs udalo sie po pierszwym ivf??)

      nie czuje potrzeby aby pisac wam o mojej ciazy poniewaz:
      1/ dopoki same nie zajdziecie to i tak mnie nie zrozumiecie (ale zycze wam
      abyscie jak najszybciej byly po "mojej stronie" wink))
      2/ wiem, ze dla wielu z was byloby to zbyt bolesne - a za bardzo was szanuje
      aby dreczyc was opowiesciami

      nie uwazam by taka delikatna reprymenda dla juz zaciazonych byla czyms
      nagannym. ciezarowki powinny przejsc ze swoimi bogatymi opisami ruchow dziecka
      na inne forum. nie chodzi o sztuczna izolacje. ja podczas staran bylam w pewnym
      momencie na etapie pogodzenia sie z moja sytuacje. absolutnie nie przeszkadzaly
      mi czyjes dzieci. potrafilam spedzic cudowny weekend w towarzystwie kilku matek
      i gromady ich maluchow - bez lez i zalu. ale na to forum wchodzilam by
      porozmawiac z takimi jak ja - majacymi klopot lub z tymi ktorym sie wlasnie
      udalo. ale nie bylam zainteresowana postami dotyczacymi przebiegu ciazy. nie
      dlatego ze nie bylam pogodzona z faktem nieplodnosci.

      uwazam ze fajnie ta sprawe reguluje forum bociana - jest dzial gdzie pisza
      dziewczyny zaciazone i jest gdzie pisza te starajace sie. jest miedzy nami
      kontakt. czytamy nawzajem swoje wypowiedzi - wypowiadamy sie w roznych
      kwestiach. ale nie zauwazylam aby ciezarowki zakladaly swoje radosne watki w
      dzialach poswieconych leczeniu nieplodnosci. same niedawno miedzy soba
      rozmawialysmy, ze my ciezarowki czujemy sie niezrecznie wsrod nieplodnych -
      wycofujemy sie z niektorych dyskusji by ich nie ranic/draznic.

      duzo juz napisalam... pewnie troszke w mojej wy[powiedzi jest chaosu smile
      wybaczcie. ale jeszcze jedno - dlaczego nie pisza tu dziewczynny ktore nie chca
      miec dzieci? ldaczego nie pisza tu te, ktore zastanawiaja sie jaki stosowac
      srodek anty? albo te ktore dokonaly aborcji?
      ...bo to forum nieplodnych smile i moze lepiej niech tak zostanie smile

      pozdrawiam cieplo zyczac upragnionych 2 kreseczek
      • Gość: cetka Re: glos tej nie-nieplodnej IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.02.04, 21:26
        >Nieplodnosc, dla tych, ktorzy staraja sie ponad rok...)

        sa schorzenia, po ktorych wykryciu od razu, bez zadnego starania sie wiadomo,
        ze beda problemy z zajsciem w ciaze. to moze byc pco, niedroznosci jajowodow,
        czy fatalne wyniki spermy. takim osobom tez chcesz zabronic pisania na forum?
        • larvva cetka 28.02.04, 21:44
          proponuje przeczytac moja wczesniejsza wypowiedz jeszcze raz - tym razem na
          spokojnie smile)

          nikomu nic nie zabraniam i to chyba ci umknelo wink)) ale nie mam do ciebie o to
          pretensji - temat jest drazliwy i moze zbyt pochopnie ocenilas moja wypowiedz.

          jestem zgodna z dziewczynami, ktore zabolaly niektore wypowiedzi ciezarowek.
          uwazam, ze forum poswiecone nieplodnosci powinny ciezarowki odwiedzac, powinny
          tu pisac ale niekoniecznie o pierszych ruchach dziecka, mdlosciach czy
          badaniach usg. z szacunku dla tej grupy nieplodnych, ktore takie wypowiedzi
          moga zabolec. uwazam, ze absolutnie w porzadku jest uczestnictwo w dyskusjach
          neutralnych lub w watkach, ktorych autorka wyraznie pyta sie o sukcesy.

          jak wspomnialam, sama bedac nieplodna moglam czytac posty ciezarnych, moglam
          przebywac w towarzystwie dzieci - ale wiem, ze kazda z nas inaczej reaguje na
          nieplodnosc. szanujac te wrazliwsze dziewczyny - nie chwale sie wam szczegolami
          z mojego szczesliwego ciezarnego zycia. naturalnie nie zabraniam ciezarowkom
          pisac o tym - ale wyrazam swoja opinie, ze nie jest to chyba tak do konca fair.

          chyba opinie moge wyrazic? tym bardziej ze znam sytuacje z obu stron - jako
          nieplodna i ciezarna??

          uwazam, ze:
          1. umieszczenie miedzynarodowej definicji nieplodnosci (info o roku staran....)
          wiele wyjasni. poznanie definicji nieplodnosci powinno byc pierwszym krokiem a
          wiele dziewczyn to pomija. zalamuja sie i placza, bo im sie nie udaje w drugim
          cyklu staran - bo nie wiedza czym naprawde jest nieplodnosc. nadmiar wiedzy
          jeszcze nikomuy nie zaszkodzil, wiec nie widze powodu, dla ktorego nie mialaby
          byc umieszczona taka info pod nazwa forum. i nie chodzi tu o rodzaj selekcji
          komu wolno komu nie.

          zreszta zaproponowalam i tak chyba lepsza definicje, poniewaz nasza polska
          medycyna traktuje jako nieplodnych tych, ktorzy staraja sie bez efektu dwa lata.
        • femalespirit Cetka 29.02.04, 14:55
          Chyba nie doczytalas tego zdania do konca, Cetko. Proponowalam kryterium, w
          ktorym miesza sie takze osoby starajace sie krocej niz rok, ale ze
          stwierdzonymi problemami medycznymi.
    • Gość: zojka Re: Pomysl na to forum IP: *.k.mcnet.pl 29.02.04, 10:26
      Ja tylko jedno maleńkie pytanie. Czy bez oświadczeń tych, którym się udało, nie
      będzie w was mniej nadziei? Nie bedzie wam smutniej, więc i trudniej w swoich
      staraniach?
      Nie ma forów idealnych. Nie ma takich rozwiązań, które zadowoliły by wszystkich.
      • femalespirit Zojka 29.02.04, 14:47
        Gość portalu: zojka napisał(a):

        > Ja tylko jedno maleńkie pytanie. Czy bez oświadczeń tych, którym się udało,
        nie
        >
        > będzie w was mniej nadziei? Nie bedzie wam smutniej, więc i trudniej w swoich
        > staraniach?
        Prosze, przeczytaj moja propozycje jeszcze raz uwaznie. Nie namawiam w niej do
        calkowitego zakazu informacji o ciazy, do niedzielenia sie historia leczenia
        zakonczona sukcesem. Bynajmniej.
    • poleczka2 Re: Pomysl na to forum 29.02.04, 11:25
      Ja was rozumiem kochane dziewczyny. Tak bardzo trudno radzić sobie z
      niepłodnością. Kochany Ellfku, tak bardzo chcę żeby i Tobie się udało, Twoje
      posty są pełne goryczy i bardzo smutne, mam nadzieję, że niedługo i Ty będziesz
      nosić dziecko pod serduszkiem. Czasami rzecz zdarza się kiedy się najmniej tego
      spodziewamy. Pozdrawiam gorąco.
    • Gość: smutasek Re: Pomysl na to forum IP: *.spray.net.pl 29.02.04, 11:39
      Zdecydowanie jestem za stworzeniem nowych forum i za tym aby te którym się
      udało po jakimś czasie przeniosły się na inne forum. Ja też bardzo się cieszę
      że komuś się udało, ale za każdym razem prawie pękam z zazdrości że to nie mi.
      Wpadam w coraz głębsządepresję czytając posty o objawach ciążowych lub
      zachciankach tych którym się udało i po którymś takim poście już się nie cieszę
      tylko zazdroszczę. Serce mi pęka z zazdrościjakby ktoś mi gwóźdź wbijał bez
      znieczylenia dziewczyny litości!
    • sirilla Re: Pomysl na to forum 29.02.04, 21:27
      Zgadzam się z femalespirit. Określenie, dla kogo jest to forum tak, jak ona
      proponuje sprawiłoby, że korzystałyby z niego (w większości) osoby z podobnymi
      problemami, które są w stanie bardziej sobie nawzajem pomóc mając podobne
      doświadczenia. Przyznaję, że dla mnie też są trochę dołujące posty ciężarówek,
      zwłaszcza że widać je od razu w spisie wątków (wielkie litery i ogromna ilość
      wykrzykników). Naprawdę cieszę się z ich szczęścia, ale równocześnie za każdym
      razem liczę, jak długo ja już czekam bez rezultatu.
      Ponadto uważam, że osoby "początkujące" mogłyby śmiało korzystać choćby z
      forum "Zdrowie kobiety", które też jest na Wyborczej, a ponadto jest ono forum
      ekspertckim, więc miałyby możliwość zadania pytania lekarzowi.
      • avia29 Re: Pomysl na to forum 01.03.04, 09:04

        > Ponadto uważam, że osoby "początkujące" mogłyby śmiało korzystać choćby z
        > forum "Zdrowie kobiety", które też jest na Wyborczej, a ponadto jest ono
        forum
        > ekspertckim, więc miałyby możliwość zadania pytania lekarzowi.


        I ja całkowicie popieram ten pomysł.
        Nie ma co dzielić włosa na czworo.
        Gorąco pozdrawiam
        • maretina avio29 01.03.04, 09:17
          dowodem na plodnosc, na to, ze kobieta jest zdrowa jest urodzone o czasie
          dziecko urodzone.mysle, ze kiedy urodzimy to juz nas tu nie zobaczysz.nie wolno
          segregowac ludzi wedlug wlasnego cierpienia, bo ta osoba, ktora od kilku cykli
          sie stara bezskutecznie cierpi tak samo jak Ty.
          nie mozesz zniesc mysli, ze ktos ma za soba krotsza droge z mniejsza iloscia
          wyplakanych lez? to nie fair.
          chyba"dobrze", ze moja obecna ciaza konczy sie niepowodzeniem. unikne linczu
          ubranego w piekne slowa.
          • avia29 Re: avio29 01.03.04, 10:32
            maretina napisała:

            > dowodem na plodnosc, na to, ze kobieta jest zdrowa jest urodzone o czasie
            > dziecko urodzone.mysle, ze kiedy urodzimy to juz nas tu nie zobaczysz.nie
            wolno
            >
            > segregowac ludzi wedlug wlasnego cierpienia, bo ta osoba, ktora od kilku
            cykli
            > sie stara bezskutecznie cierpi tak samo jak Ty.
            > nie mozesz zniesc mysli, ze ktos ma za soba krotsza droge z mniejsza iloscia
            > wyplakanych lez? to nie fair.
            > chyba"dobrze", ze moja obecna ciaza konczy sie niepowodzeniem. unikne
            linczu
            > ubranego w piekne slowa.


            Myślę że przesadzasz.Niepotrzebnie mnie atakujesz bo to niewiele zmieni...Nie
            wiem o jakim linczu mówisz i powiem szczerze że to chyba zbyt mocne słowo aby
            używac go w zaistniałej sytuacji.Nikt nigdy nie zlinczował nikogo na tym forum
            tym bardziej kogoś kto cieszy się ciążą.
            Uważam że ta dyskusja zbyt daleko się posuwa,zbyt wiele w tym emocji i
            osobistych animozji.Po co?
            Oprócz tego że jak to pięknie ujęłaś:"nie mogę znieść myśli..."itd. co jest dla
            mnie oczywistą bzdurą bo nie możesz tego stwierdzić nie znając mnie,powiem Ci
            że czasami trudno mi znaleźć potrzebne informacje o leczeniu
            wśród "ciężrówkowych" postów.Jest to dla mnie kolejny powód dla którego
            dziewczyny w ciąży powinny cieszyć się swoim szczęściem bardziej oszczędnie.
            Skończmy tą dyskusję bo brak jej sensu.Każdy ma prawo do własnego zdania i
            będzie bronił go do upadłego a nie to jest tematem tego forum.
            Pozdrawiam.
          • Gość: Lidia Maretinko !!!! IP: 212.69.77.* 01.03.04, 10:45
            O kurczę ! Dziewczyny ! Powiało straszna kłótnią na tym forum !!!! Swego czasu
            czytrałam różne fora na gazeta.pl i były pełne beznadziejnych postów, kłótni
            itp. Nigdy, przenigdy nie widziałam tego tutaj !!! I powiem jedno - byłam
            bardzo zadowolona, że jest takie "azylowe miejsce", gdzie można spytać się o
            radę starając się "dopiero 6 miesięcy czy rok".
            Ja myślę, że każda z nas jest inna i jest w innej sytuacji rodzinno-socjalnej
            itp. Dla jednej rok starań to nic, a dla drugiej 3 miesiące to tragedia !!!!! A
            to forum ma być wsparciem właśnie dla takich osób (tak myślę ...).
            Wiem, że czytając "ciążowe posty" było dużo z nich autorstawa osób, które albo
            nie miały aż tak dużych problemów bądź starały się dość krótko ! Czytałam je
            lekko się uśmiechając ale też i ciesząc się !
            Kurczę dziewczyny !!!! W pewnym momencie (chyba na poczatku stycznia) było tyle
            apeli i życzeń żeby w końcy "był wysyp" no to jest i co ???!!! Znów źle ???!!!
            Maretinko nawet nie wiesz jak często myślałam o dziewczynach niedawno
            zaciązonych i zastanawiłam się czy u Was jest o.k. ?! I coś Ci napiszę - jak
            zaczęłam czytać dzisiaj Twoje posty to jest mi bardzo przykro !
            Niech to miejsce będzie takim "azylem" i możliwością wsparcia (jak było
            dotychczas) a nie .....
            Ja myślę, że czy ktoś powinien nalezeć do tego forum czy nie jest sprawą
            subiektywną i niezwykle delikatną !!! A to tworzenie podforów - szkoda by było
            bo obecne forum to kopalnia wiedzy bardzo przydatnej przy leczeniu itp....

            Pozdrawiam
            zaniepokojona Lidia
            • maretina Re: Maretinko !!!! 01.03.04, 15:34
              wiesz Lidio, ja czuje sie upokorzona tymi watkami o tym kto tu moze byc i po
              jakim czasie. to nonsens. a juz najwiekszym kretynizmem jest dla mnie czytanie
              jak dziewczyny instruuja jak mam sie czuc kiedy nie jestem w ciazy a nie staram
              sie 7 lub 5 lat, czy nawet roku.nie im oceniac moj bol, moje frustracje. ja
              wiem, ze kazdy swoje problemy przezywa indywidualnie. moze istnieja kobiety,
              ktore sa zaniepokojone dopiero po roku lub po 5 latach staran, ale ja do nich
              nie naleze. dosc szybko wpadam w panike, w strach.
              poza tym gadalam z lekarzem ginekologiem i on nie mowi pacjentkom "prosze
              przyjsc po roku staran", zanim taki slogan palnie to zrobi podstawowe badania
              hormonalne. dopiero jak wszystko gra kaze bez paniki spokojnie pracowac.
              • Gość: Martuszka Re: Maretinko !!!! IP: 62.233.204.* 01.03.04, 16:09
                Całkowicie cię popieram ...ja tez poczułam sie dziwnie i troszke
                wypedzana...staram sie od 9 mcy ...i co to mało??/ dla mnie to cała wieczność.
                Gdy przyszłam na forum czułam sie super ...cóz za "wielka rodzina" ile wsparcia
                ile bratnich dusz ...ile informacji ...oooo co rusz któraś
                zaciaża...hurrraaa... a teraz czuje jakbym była za młoda na te sprawy ...za
                gówniara ....że za mało przeszłam aby tu byc...dziwne ...przeciez dzieki temu
                forum ja byłam wyczuluona na niektóre objawy ...ucze sie więcej niz od
                lekarzy .Nierozumiem to co "ciężarówek" które były tu mam szukac na wszystkich
                forach jakie są aby dowiedziec się co u nich? fakt nie znamy sie ale
                mniejwięcej po nickach kojarzymy ...a tu nagle takie posty ...I jak tu teraz
                sie odzywac na forum zaraz padna pytania ile mcy sie staram itd. czy powinnam
                tu byc...przykre
                A tak wogóle jak sie czujesz...? mi by było smutskowo jakbys znikneła gdzieś na
                inne forum ...smile
                ściskam
                • maretina Re: Martuszko! 01.03.04, 17:37
                  ja nie naleze do szarych bojazliwych myszek. to jest FORUM, kazdy ma tu prawo
                  pisac. chrzanie to, ze dla niektorych za malo wycierpialam aby dostapic
                  godnosci ich akceptacji.dla mojego meza i dla mnie to co przezylismy przez te
                  kilka cykli to prawdziwa rodzinna tragedia i wielki bol. nie pozwole
                  komukolwiek zamieniac tego na cos nieistotnego i niewartego tego forum. jesli
                  ktos nie chce ze mna pisac, to nie musi. ja jestem otwarta na wszystkich i
                  rozumiem kazdy bol i kazdy strach nbiezaleznie od tego ile czasu ktos sie z nim
                  zmaga. mysle, ze im krocej te podle stany emocjonalne wystepuja tym lepiej i
                  nalezy sie tym cieszyc.
                  zadna z tych kobiet, ktore zaciazyly nie jest przyczyna nieplodnosci innych.
                  nie wystarczy usunac tych pierwszych z pola widzenia aby zajsc w upragniona
                  ciaze. tak samo te, ktore krocej sie staraja.... i dobrze, ze szybciej tu
                  przyszly. to forum to skarbnica wiedzy. dzieki temu moga zaoszczedzic sobie
                  wiele czasu i niepotrzebnych niepowodzen.
                  pozdrawiamsmile
    • marijohanna Re: Pomysl na to forum 01.03.04, 18:05
      z mieszanymi uczuciami czytam te wypowiedzi. pomysl zalozenia osobnego forum
      nie podoba mi sie. rownie dobrze mozna ellfa wyslac na forum depresja. smutno
      mi sie zrobilo czytajac te wszystkie negatywne wypowiedzi, bo forum to powinno
      byc nadzieja. ja zawsze z wielkim napieciem sledze wasze watki i dzisiaj w
      pracy myslalam: "ciekawe co z maretina". chociaz ona mnie nie zna nawet
      ze "slyszenia". pozdrawiam i sciskam kciuki za maretinesmile))
      • maretina Re: Pomysl na to forum 01.03.04, 18:10
        zatem juz sie znamysmile. jak bedzie trzeba zacisnac kciuki, albo zmowic zdrowaske
        w niedziele ( chodze na 19.00 do kosciola jakby cowink )daj znac.
        w ogole sie odzywaj, bez wzgledu na humory. te zle lepiej zniesc razem, a te
        dobre sa jeszcze fajniejsze jak mozna je z kims dzielic.
        • marijohanna bardzo mi milo:)))) 01.03.04, 18:15
          od dawna sledze losy dziewczyn i zawsze geba mi sie smieje, gdy ktorejs sie
          udasmile)) pozdrawiamsmile)))

          ps. jeszcze tytulem wyjasnienia: nie mam dzieci i prawdopodobnie nigdy nie bede
          miala.
        • rose2 Re: Rozczarowanie :o( 01.03.04, 18:25
          Jestem na tym forum mniej wiecej 2 lata i powiem szczerze, ze to czego mialam
          sie dowiedziec o podobnych problemach (do moich oczywiscie) juz sie
          dowiedzialam. Teraz przychodze tutaj miedzy innymi po to aby zobaczyc ile ze
          znanch mi nickow zaciazylo i szczerze powiem serce mi sie raduje :o) choc mi
          sie nadal nie udaje, chetnie czytam forum ciaza i inne. Nie rozumiem waszego
          rozgoryczenia i lekkiej nagonki na "niedoswiadczone" dziewczyny. Ja im zycze
          aby nigdy nie doswiadczyly problemu nieplodnosci. I nie warto zamykac sie tutaj
          przed swiatem, dzielic sie na tych pokrzywdzonych, niedoswiadczonych czy
          szczesliwych. Zupelnie bez sensu. Dziewczyny zaciazone nie odchodzcie z tego
          forum, wlejcie troche ciepla do serc :o)) A poza tym to wraz z ciaza nie
          wymazuje sie przeszlosci, tak wiec w ciazy czy nie nadal jestescie skarbnica
          wiedzy w tej gorzkiej dziedzinie zwanej nieplodnoscia!!!!
          • Gość: melka_x Re: Rozczarowanie :o( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.04, 09:26
            Mnie też jest przykro. Wchodzę tutaj bo co z takimi jak ja? Gdzie jest miejsce
            dla mnie? Nie mam problemów z płodnością, szczerze mówiąc zachodzę za pierwszym
            razem, ale co z tego skoro nie mogę ich donosić? Ronię w 5, ronię w 12, rodzę w
            27 tygodniu, dziecko nie przeżywa. Tak wiem jest forum poronienia, tylko ile
            można pisać postów o straconych ciążach czy zmarłych dzieciach? I jeśli zajdę
            ponownie w ciążę to gdzie będę się mogła przytulićwink? Zaglądam na forum ciąża i
            poród, ale to nie jest miejsce, w którym zawsze dobrze się czuję. Dziewczyny
            piszą o chodzeniu na basen, wieszaja posty "ciąża to nie choroba" (z punktu
            widzenia moich szpitalnych doswiadczen z ciązy to brzmi jak okrutny żart),
            informują o ciąży z radością i pewnością, że dwie kreski oznaczają poród koło
            40 tygodnia, od razu kupują ciuszki dla dziecka, urządzają pokój. A dla mnie
            dwie kreski to miesiące szalonego niepokoju, czy tym razem się uda, to sygnał,
            że mam położyć się na długie miesiąca do łóżka, to sygnał żeby przygotować się
            na częste pobyty w szpitalu i być może kolejną rozpacz, to ukrywanie ciąży
            przez wiele miesiący, bo nie chcę znowu obwieszczać rodzinie i przyjaciołom, że
            i tym razem nie udało się. Tutaj widzę więcej postów, które sama mogłabym
            powiesić, radość z ciązy, ale i niepokój czy się utrzyma. Więc nie wyrzucajcie
            zaciążonych, bo czasem tak jak ja nie mają gdzie się przenieść.

            A poza tym nie wiem jak to jest walczyć z niepłodnością, ale wiem jak to jest
            walczyć o utrzymanie ciąży i tak sobie myślę, że przecież wszystkie walczymy o
            to samo; o posiadanie dziecka. I wszystkie jeszcze wciąż wierzymy, że i nam się
            kiedyś uda, gdyby było inaczej siedziałybyśmy wyłącznie na adopcjach. Więc
            skoro dązymy do tego samego celu nie wyrzucajmy tych, którym się w końcu udało,
            bo moze następna będziesz właśnie Ty - czego wszystkim nam życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka