Napisalam o swoich uczuciach i o pewnej propozycji zmian. Tylko propozycji. A
posypaly sie na mnie gromy w ogole niewspolmierne do tego, co napisalam.
Oskarzona zostalam o zawisc, nienawisc, zyczenie zle ciezarnym i ich
dzieciom, chec dyskryminacji, chec linczowania ciezarnych (Maretina), oblude,
falsz, zamiar rozbijania tego forum i Bog wie co jeszcze.
Jest mi niezmiernie przykro z tego powodu, bo nie zasluzylam ani swa postawa,
ani tym, co tutaj robilam przez te wiele miesiecy mojego pobytu na takie
traktowanie. Wydaje mi sie, ze robilam co moglam by sluzyc innymi wiedza i
pocieszeniem, staralam sie im uswiadomic rozne strony rzeczywistosci, pomoc,
jak tylko moglam. Kiedys czulam zyczliwosc od innych w tym miejscu, teraz,
kiedy odwazylam sie wyrazic jakies votum separatum, juz sie dobrze w tym
miejscu nie czuje.
Tak bardzo mi przykro...

(((((((((