Dodaj do ulubionych

UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło...

02.03.04, 15:16
...i wzięło sprawę w swoje ręce. tytułem wstępu: bardzo mi pomogłyście dwa
tygodnie temu, kiedy miałam dosyć świata i jakoś mi się wydawało, że
wszystkie ludzkie odruchy dawno już szlag trafił, naprawdę, zwątpiłam we
wszystko, a tutaj było tak cieplutko, i tak nadziejnie (tzn nadziei różnych
tyle...smile ), że jakoś zachciało mi się żyć, i tak sobie pomyślałam, że
postaram się Wam odwdzięczyć. Więc teraz tak: wypytałam mojego Pana Doktora
homeopatę, jak jego dziedzina radzi sobie z niepłodnością. A on mi mówi, że
sobie radzi, o ile niepłodność nie jest spowodowana budową anatomiczną, to
jasne, albo naprawdę dużym ‘naturalnym’ rozregulowaniu hormonów. To nie
nawiedzony człowiek, który obiecuje cuda, powiedział mi, że istnieje spora
szansa, warto podjąć próbę, a jemu już niejednokrotnie zdarzyło się
przyczynić do poczęcia – ale bez skojarzeń, uuu smile . Jeżeli ktoś nie wierzy w
homeopatię, nie musi, jeżeli nie wie, czy wierzy, ma dużą szansę uwierzyć,
jeżeli wierzy - voila!. Wiem, że wiele z Was chwytało się różnych metod, więc
czemu nie wypróbować również tej? Ta dziedzina, wyśmiewana przez polskich
lekarzy, cieszy się dużym poważaniem na całym świecie. Mieszkam chwilowo w
Szwajcarii i tu na przykład tutejsze kasy chorych refundują wizyty u
homeopatów, a w Anglii i Francji i innych krajach chyba też, jest
kilka „homeopatycznych” szpitali. Spróbujcie!!!!!!!!! Proszę, proszę,
proszę!!!! Chociaż troszkę boję się, że ewentualny niewypał może być kolejną
pogrzebaną nadzieją i kolejną deprechą, uważam, że warto. Napiszcie do mnie,
uwka_kreskuwka@tlen.pl, a wyjaśnię w skrócie, o co w tej metodzie chodzi, mam
też kilka linków do mądrych stron i postaram się wyciągnąć od mojego Pana
Doktora jakieś kontakty do lekarzy w innych miastach. Łodzianki górą, bo mój
Pan Doktor, który jest najwspanialszym lekarzem, jakiego znam, a do tego
tzw "porządnym człowiekiem", jest z Łodzi. Naprawdę zna się na tym, co robi,
studiował „homeopatycznie” w Szwajcarii przez dwa lata chyba i od 8 lat
pomaga mnie i mojej rodzinie – zawsze skutecznie, a znam parę osób, którym –
dosłownie – uratował życie. Od niedzieli przez 10 dni nie będę miała dostępu
do netu, bo wyjeżdżam, więc piszta szybko!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Dotti Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 15:28
      Myślę, że wiele dziewczyn na forum byłoby zainteresowanych metodą
      homeopatyczną. Podziel się swoją wiedzą na forumsmile
      • martini_very_bianco Ja wohl 02.03.04, 15:29
        Dobijecie mnie i moją klawiaturę. Dobra, tylko se naleśniki zrobię, bo umieram
        z głodusmile)))

    • Gość: malwina Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 212.160.97.* 02.03.04, 15:41
      a mogłabyś podać namiary na tego pana z Łodzi?
      • martini_very_bianco Do Malwiny 02.03.04, 16:22
        A napiszesz do mnie na priv? nie chcę rozrzucać numerów tel, poza tym, jutro do
        niego zadzwonię i zapytam, czy mogę to zrobić, oczywiście, że mogęsmile), ale
        zawsze pytam w ramach...yyyy... dobrego wychowania. Stwarzam pozory.
        uwka_kreskuwka@tlen.pl
    • martini_very_bianco Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... 02.03.04, 16:17
      To ja w skrócie, tyle, co mi przyszło do głowy na gorąco.

      Zasada podstawowa – podobne leczy się podobnym. Na przykład, jeśli ktoś cierpi
      na bezsenność, dostanie kofeinę... Nie chcę się tutaj rozpisywać, nie znam się
      aż tak i coś przekręcę:0, dociekliwym polecam stronę www.homeopatia.edu.pl,
      jedyna chyba „poważna” polska strona internetowa homeopatyczna, i
      www.groma.ch/Homoeopathielinks.htm - strona z powalającą liczbą
      odnośników do różnych stron pogrupowanych na kategorie, wszystkie w obcych
      językach, niestety.

      Klasyczna homeopatia różni się od tej z buteleczek dagomedu i
      przeziębieniowych tabletek Boiron. Klasyczna homeopatia leczy nie chorobę, ale
      człowieka – to moje zdanie, sama wymyśliłam. Na przykład, jeżeli ktoś ma
      problemy z a) nietrzymaniem moczu b)skurczami mięśni c)zapaleniami spojówek d)
      reumatyzmem e)powracającymi zapaleniami ucha f)suchością w gardle, to nie
      dostanie 6 leków. Każdy objaw chorobowy świadczy o zachwianiu naturalnej
      równowagi organizmu i zadaniem JEDNEGO środka homeopatycznego jest tę równowagę
      przywrócić. Zabawne jest to, że na przykład moja babcia, cierpiąca swego czasu
      na „chromanie przystankowe” (taka choroba żył) dostała od mojego Pana Doktora
      to, co ja brałam z okazji padaczki. Aha, tak przy okazji. Rozsądny, „prawdziwy”
      homeopata nie każe na przykład od razu odstawiać konwencjonalnych leków, na
      przykład przeciwpadaczkowych i przerzucenia się na homeopatię jednego dnia. Ja
      swoje leki biorę cały czas, ale w śmiesznie niskich dawkach. Ale ja ogólnie
      jestem przypadkiem beznadziejnym nawet homeopatycznie, bo przy takiej padaczce,
      jak moja, trzeba się szanować, a ja imprezuję, piję i wypalam paczkę
      dziennie... Głupie jestem, to choruję.
      W klasycznej homeopatii badanie „fizyczne” właściwie nie jest potrzebne, ale
      ważne są pytanie o najróżniejsze objawy czasami bardzo szczegółowe. Przed
      podaniem pierwszego leku przeprowadza się bardzo dokładny wywiad, trzeba liczyć
      ze dwie godziny. Taki wywiad jest szalenie istotny, trwa zazwyczaj około 2
      godzin. Pytania nie dotyczą tylko spraw ściśle związanych z chorobami, ja
      kiedyś zostałam zapytana, czy kicham rano... Zdębiałam. Dla homeopaty istotne
      może być to, czy komuś pękają usta, a jeżeli pękają, to czy na środku. W
      homeopatii fascynujące jest to, że wymaga ona ścisłej współpracy z lekarzem i
      uważnego śledzenia swojego ciała - to wchodzi w nawyk i bardzo się przydaje w
      innych sytuacjach. No i nikt mnie nie przekona, że homeopatia działa na
      zasadzie placebo i wmawiania sobie, że lek działa. Niemowlęta są za maleńkie,
      żeby coś sobie wmawiać, a zwierzątka w ogóle nie mają takiej umiejętności
      (zwierzątka też się Panu Doktorowi zdarzało leczyć, kiedyś dając mi jakiś lek
      powiedział z uśmiechem, że udało mi się kiedyś wyleczyć tym pieska z padaczki.
      Ale nie poczułam się jak suka...)

      Listy „cudów” nie mam siły opisywać. Powiem tak: czteroletnia walka mojej śp.
      Babci z rakiem była cały czas wspomagana homeopatycznie. Pamiętam, kiedy po
      pierwszych naświetlaniach guza płuc miała tak poparzony przełyk, że nie mogła
      nic jeść i picie też przychodziło jej z trudem, lekarze w szpitalu powiedzieli
      Jej, że tak musi zostać, objawy stracą może na sile, ale przełykać tak, jak
      kiedyś, już nigdy nie będzie. A jednak... A tak na marginesie, pomódlcie się
      kiedyś za moją Babcię, bo to bardzo dzielna kobieta była... Astma mojego taty,
      straszne problemy z żyłami babci, podtrzymywanie naprawdę mocno zagrożonej
      ciąży, ciągłe choroby mojego brata (w podstawówce co roku groziło mu niezdanie
      z powodu powalającej liczby opuszczonych dni, od 7 lat nie był ani razu na
      zwolnieniu, nad czym ubolewa. hehe)

      No i z takich rzeczy przyziemnych – leki homeopatyczne są śmiesznie tanie, a
      skuteczne. Ponieważ lubię spiskową teorię dziejów, podejrzewam, że wielkie
      koncerny farmaceutyczne, zarabiające miliardy dolarów na lekach, znacznie
      przyczyniają się do szerzenia niechęci wobec homeopatii wśród lekarzy. Ale –
      pssst, to moje zdanie.

      To tyle mi przyszło do głowy teraz. Nic więcej nie powiem sama z siebie, ale
      odpowiem na pytania, jeśli potrafię.

      Dobra. A teraz, niech mi któraś powie, jak usmażyć naleśniki, żeby nie były
      ciemnobrązowe od spodu i żeby nie robiły się na nich w trakcie smażenia takie
      małe dziurki. W życiu chyba tego nie opanuję!!!
      • piegoosek ja w sprawie nalesnikow :) 02.03.04, 16:27
        podejrzewam, ze i tak wszystko zalezy czy na gazie czy elektrycznej, i od
        rodzaju patelni... i chyba tez troszke od wprawy wink
        ja robie dosc "lekkie" ciasto czyli nie za geste (to ta wprawa - w zyciu nie
        podam ilosci mleka itp...), mam kuchnie elektryczna, nalesniki robie na okolo
        2-2,5st. ale najpierw mocno rozgrzewam olej na patelkni, zazwyczaj pierwszy
        nalesnik "idzie" do smietnika (mysle, ze to wina patelni)
        ciasto "wlewam" wazowka przy uniesionej patelni nad kuchnia, patelnie obracam
        tak, aby ciasto rozlalo sie rownomiernie cienka warstwa, tak aby nie bylo za
        grube! pod pierwszym-drugim nalesnikiem mam jeszcze dosc soporo oleju, pozniej
        potrzeba go mniej!
        nie umiem opisywac przepisow, ale mam nadzieje, ze choc troszke Ci pomoglam smile)
        i ze nie zostane wyrzucona z forum za pisanie "nie na temat" wink
        pozdrawiam
        piegoosek
        • martini_very_bianco Re: ja w sprawie nalesnikow :) 03.03.04, 16:27
          a ja mam za to patent, zeby nie były za tłuste: olej wlewam do ciastasmile)
          • agakra Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 21:33
            żeby nie było dziur musisz więcej ciasta wlewać na patelnie, kup patelnie
            teflonowa to nie bedzie przypalac, i zauważyłam że jak się za mocno zmiksuje
            ciasto i zrobi się piana to wtedy robią się dziury w naleśnikach.
            • martini_very_bianco Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 21:53
              wszystko sprawdziłam! moje ciasto zazwyczaj stoi sobie przez kilka godzin
              nieruszane, wtedy gęstnieje i towaru jest więcej, patelnie mam nie dość, że
              teflonową, to jeszcze zakupiłam sobie w nagrodę za kolokwium taką specjalną do
              naleśnikówsmile i robią się te dziury cały czas!!!! Mojej mamie, która dała mi tez
              przepis, takie dziurki nie robią się nigdy. Może dziury w naleśnikach to
              kwestia osobnicza... Co prawda, ciągle nie mogę opanowac ilości ciasta
              wlewanego na patelnię, może to stąd. Najgorsze jest to, że tym dziurkami małymi
              wyłazi mi cały dżemsmile)
              • agakra Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 21:55
                no to nie wiem, może to już taki twój urok
                a może niepotrzebnie wlewasz olej do ciasta? sprób€j bez oleju
                • martini_very_bianco Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 22:05
                  też przerabiałamsmile. po prostu muszę sobie znaleźć męża do takich rzeczy i tyle.
                  Albo żonę
                  • agakra Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 22:08
                    a podobno faceci to znakomici kucharze, ale mój mąż zapiera się rękami i nogami
                    i mówi, że kawe może mi zrobic.
                    • martini_very_bianco Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 22:25
                      dlatego też uważam, że lepsza jest żona.

                      Hi hi, dowcip mi się przypomniał

                      -Barman, dlaczego ta knajpa nazywa się "pod dwoma pedałami" (niepopr pol, sorry)
                      -Wie pan co, nie wiem nawet, chwileczkę, zapytam żonę. Henieeeeeeek!
                      • agakra Re: ja w sprawie nalesnikow :) 05.03.04, 23:28
                        smile))))))))) niezłe
                        idę spać, już mi się nie chce pisać tej cholernej pracy mgr.
                        Pa
      • Gość: blabla Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: *.pl 05.03.04, 09:29
        Ja leczyłam się u homeopaty w Krakowie ( 80 zł za wizytę) przez dwa lata.
        Obiecywał mi wiele, wydałam kupę forsy, bo leki nie wszystkich firm są tanie,a
        ja niektóre musiałam sprowadzać z Niemiec, i były drogie, często były to
        zastrzyki. Powiem że nawet mój cykl przestał wyglądać dobrze, miałam plamienia
        itp. Tak to po wydaniu kupy forsy i braku efektu, bo doktor twierdził w końcu
        że jestem zdrowa tylko mam blokadę , leczę się u ginekologa i chyba dobrze
        zrobiłam, też płacę , ale wiem na pewno więcej o swoim organiźmie.
        Nie powiem że homeopatia jest be, ale w zachwyt bym nie wpadała. Przerabiałam
        to i uczucia mam mieszane.
        • martini_very_bianco Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... 05.03.04, 14:45
          Są lekarze i lekarze, to pewne. Myślę, że żaden rozsądny lekarz, jakiejkolwiek
          dziedziny, nie obiecuje cudów - ja kiedyś też trafiłam do pana neurologa, który
          powiedział mi, że to kwestia kilku miesięcy, kazał natychmiast odstawić
          wszystkie brane dotychczas leki (a tego absolutnie nie można odstawić z dnia na
          dzieć) i zacząć brać te polecone przez niego. Być może trafiłaś na faceta,
          który po prostu nie chciał się przyznać, że jest bezsilny - natura nie ze
          wszystkim sobie jednak radzi i trzeba ją częśto zacząć wspomagać
          farmakologicznie. Uważam, że każdy mądry lekarz - niezależnie od specjalności -
          powinien umieć w pewnym momencie rozłożyć ręce i na przykład zasugerować
          wizytę u kolegi po fachu. Ale jakoś nie wierzę ostatnio, że to się zdarzasad(
    • Gość: kasiasiasia Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 02.03.04, 21:27
      a czy coś wiesz o jakimś "prawdziwym" homeopacie z krakowa?
    • Gość: marusiaz4pancernyc Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 02.03.04, 22:17
      hmmm... ja jakoś jestem sceptycznie nastawiona. ale chyba jednak byłabym
      wdzięczna za jakiś dobry adres, czuję się tak zmęczona, że czuję się, jakbym
      wszystkiego łapała się w zwolnionym tempie, więc tego też się może złapię...
      Odezwę się na mail!
    • Gość: odpowiadamnalist Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 02.03.04, 23:02
      hmmm. ta strona niemiecka mnie zastanowiłasmile. odświeżam znajomość niemieckiego
      w weekend, może nawet słownik wyciągnę z otchłani szafki. Nie wiem, czy się
      zdecyduję na metodę, ale przynajmniej mam impuls do roboty, bo też jestem tak
      skołowana tym wszystkim, że poprostu mi się nic nie chce... Pozdrawiam!
      Hania
    • Gość: zołza Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 03.03.04, 11:37
      hm, ja jakoś terz mam wątpliwosci, ale może jednak... Czy znasz kogoś z okolic
      poznania? albo któraś z dziewczyn?
    • Gość: gruba_kaśka Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 03.03.04, 11:55
      nic nie rozumiem. moje doktor homeopatka powiedziala mi, że nie ma
      homeopatycznego leku na niepłodność, ale ja od niej zawsze dostaję jedno
      lekarstwo na jedną chorobę, to znaczy, jeżeli idę do niej z grzybicą stóp i
      zapaleniem gardła, to dostaję dwa leki. o co chodzi?
      • martini_very_bianco do Kaśki 03.03.04, 12:02
        Najwyraźniej Twoja pani doktor nie zajmuje się homeopatią klasyczną, której
        zasady opisałam we wcześniejszym poście. Do leczenia "elementów człowieka"smile
        homeopaci klasyczni podchodzą dość sceptycznie, bo to bardzo często prowadzi do
        zaleczenia objawów choroby, ale nie dociera do jej źródła - czyli zachwiania
        równowagi. To może działać tak, jak na przykład moje "prawdziwe" leki
        padaczkowe - one nie są w stanie zwalczyć choroby jako takiej, a ich działanie
        ogranicza się do zmuszania neuronów do posłuszeństwa i ich uspokojenia. To
        powoduje, że napady nie wyłażą na zwenątrz, natomiast się dzieje w mózgu, tego
        nikt nie wie, co może i dobrzesmile
    • Gość: magda_k a ja o padaczce IP: 213.39.77.* 03.03.04, 17:55
      Cześć, napisałaś, że chorujesz na padaczkę i ją da się leczyć homeopatycznie.
      Czy wiesz coś o leczeniu padaczki pourazowej? Moja mama od roku nie może
      scgylić się po coś, co upadło jej na podłogę, bo od razu dostaje napadu.
      Dostaje jakąś horrendalną dawkę Tegretolu i nic się nie zmienia. Daj znać
      • martini_very_bianco Re: a ja o padaczce 03.03.04, 18:54
        nie umiem Ci odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno coś się znajdzie, żeby ulżyć
        Twojej mamie, ale myślę, że o odstawianiu leków raczej już nigdy nie bedzie
        mowysad. a tak na marginesie, nie chcę podważać opinii lekarzy, ale nie wiem,
        czy tegretol sprawdza się w przypadku padaczek pourazowych... Czy Twoja mama
        bierze sterydy? Zmniejszają obrzęk mózgu, mogą być bardzo pomocne, ale,
        niestety, mogą powodować lekkie zniekształcenia twarzy - maksymalnie
        napuchnięte policzki (woda!) i ogólne spuchnięcie. To tyle, więcej nie wiemsad
        • Gość: magda Re: a ja o padaczce IP: 213.39.77.* 04.03.04, 11:48
          Trochę mnie zmartwiłaś tymi wiadomościami... Mieszkam w niewielkim mieście, w
          którym nie ma żadnego lekarza specjalizującego się w padaczkach, moją mamę
          prowadzi "zwykły" neurolog. Już parokrotnie miałam wątpliwości co do jego osoby
          i zastanawiam się teraz, czy nie skonsultować tego w jakimś większym mieście.
          Czy możesz powiedzieć, skąd jesteś?
          • martini_very_bianco Re: a ja o padaczce 04.03.04, 15:25
            eno, nie martw się! to lekarz w końcu, na pewno zna się lepiej, niż ja. Jestem
            z Łodzi, ale nie wiem, czy to dużo zmieni, bo mną zajmuje się pani od
            neurologii dziecięcej (ach, sentymentysmile...), a jedyni inni neurolodzy, o
            których słyszałam od znajomych itp nie schodzą poniżej stówki za wizytę...
    • martini_very_bianco Do Marzeny, która wysłała mi pilnego maila!!!! 04.03.04, 19:38
      Czeeeść, wiesz co, nie wiem, o co chodzi! Serwer dzielnie zwraca mi wysyłade do
      Ciebie maile i tłumaczy, że adres nie taki. To dziwne, bo wysyłam listy za
      pomocą opcji "odpowiedz". Czy zawsze, kiedy wiadomość ma załączony priorytet,
      coś się musi psuć? Prawa Murphy'ego? Ktos ma pomysłsmile)) ? Napisz!
    • Gość: ewkamarchewka Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 05.03.04, 00:07
      właśnie wróciłam z polskiej strony homeopatycznej. czy myślisz, że w podanych
      stowarzyszeniach można dostac jakiś kontakt to prawdziwych specjalistów, a nie
      nawiedzonych szamanów, którzy przekonują, że mogą telepatycznie wyleczyć
      Twojego sąsiada z kurzajek?
      • martini_very_bianco Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... 05.03.04, 14:36
        Ewko, myślę, że tak, te stowarzyszenia powstały po tym, jak homeopatami zaczęły
        się nazywać bardzo różne osoby, często przypadkowe i równie często bez
        porządnego wykształcenia medycznego, absolwenci studiów psychotronicznych itp.
    • Gość: Sassima Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 80.51.74.* 05.03.04, 10:41
      Lodzianki gora, zatem poprosze o namiar na cudnego doktorka z Lodzi na
      sp_m@poczta.fm
    • Gość: zanokcica Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... IP: 213.39.77.* 05.03.04, 20:14
      no wszystko super, ale jak to działa??? Nierozumiem! Przecież te substancje są
      rozcieńczane setki tysięcy razy, z tego, co wyczytałam na tych stronach (nb,
      niemiecka fajna, liczba linków rzeczywiście porażająca). Przeciez to tak, jak
      gdyby robić lakarstwo z jednej łzy uronionej do wanny wody... Jakoś mnie kusi
      ta metoda, ale ciągle się zastanawiam, jak to się dzieje... Poczytam sobie te
      teksty w weekend, też się przetrenuję językowo jak ktoś z postu wyżej, ale nie
      wiem czy się czegoś dowiem.
      Życzę zdrowia, mam zapalenie płuc i w tym miesiącu z powodu (chyba) silnego
      antybiotyku owulację szlag trafił. Ale kwiecień to też piękny miesiąc, miałabym
      fasolę w styczniu - akurat na nowy roksmile Ehhhhhh...
      • martini_very_bianco Co do łez w wannie:)) 05.03.04, 23:43
        Sorka, nie zauważyłam tego postu wcześniej. Z tą łzą w wannie wody trafiłaś
        idealnie - ja jechałam na natrium muriaticum, czyli na soli kuchennej, przez
        prawie dwa lata i podejrzewam, że był to ten stopień rozwodnieniasmile)).
        Działało, oj, działało, dla mnie wtedy najważniejsze było to, że wróciłam do
        swojej wagi genetycznej, och, jakże to dawno byłosmile))

        Jak działa - nie wiem, tego tak naprawdę do końca nie wyjaśniono, ktoś tam na
        świecie się tym zajmuje. Jedna z hipotez jest taka, że leki homeo uzupełniają
        jakieś dziury w aminokwasach, próbowałam o tym czytać, ale to mnie przerasta...
        Jak by nie było - gdyby nie działało, to bym Wam w ogóle o tej metodzie nie
        wspominała.
        aha, jeszcze jeden fajny link, polski, o którym zapomniałam:
        www.ozzl.org.pl/homeopatia/ jest na stronie ogólnopolskiego związku
        zawodowego lekarzy, więc to może jednak nie takie czarodzicielstwosmile))))
    • cebulka.dymka Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... 07.03.04, 12:48
      To jeszcze raz ja, Ania. Dziękuję wszystkim, którzy mieli siłę przeczytać moją
      historię.
      Na tej stronie znajdziecie adresy towarzystw homeopatycznych, jeśli któraś z
      Was jest zainteresowana. Stowarzyszenia te skupiają tylko osoby znające się na
      rzeczy, lekarzy z wykształcenia. I przypominają, że homeopatia ma też w Polsce
      długą tradycję - od 1892 roku! Pamiętajcie też, co napisałam już wczoraj, że
      żaden rozsądny lekarz nie obieca Wam Bóg wie czego!!! Ale zawsze warto bardzo,
      bardzo mocno wierzyć w to, że się uda, również metodą naturalną, nie tylko
      farmakologiczną!!!

      www.homeoterapia.pl/dlalekarzy.html

      Serdecznie pozdrawiam.

      Ania
    • zzztop Martini!!! Proszę!!! 07.03.04, 18:58
      Martini, przed chwilą przeczytałam wspaniałego posta Ani - cebulki, i
      pomyślałam o moim bracie i jego żonie, starają się od roku i tak naprawdę NIE
      WIADOMO, jaki mają problem. Post Ani podsunął mi myśl, że może rzeczywiście
      natura z "drobną" pomocą jakoś da sobie radę, bardzo na to liczę, ale najpierw
      chciałabym obgadać sprawę z nimi, bo to w końcu ich najbardziej dotyczy.
      Napisałaś, że wkrótce wyjeżdżasz, jak można się z Tobą skontaktować? Mieszkamy
      kawałek od Łodzi, ale byłabym skłonna wziąźć dzień urlopu i zawieźć szwagierkę
      do Łodzi, jeżeli Twój lekarz rzeczywiście czyni takie cuda... Odezwij się!!!
    • martini_very_bianco Re: UWAGA!!!! Ważne!!! Martini się zakręciło... 07.03.04, 22:50
      oł, zzzzzzz, sorry, nie zauważyłam postu wcześniej. Owszem, wyjeżdżam i nie
      wiem, jak to będzie z moim dostępem do sieci, mogę Ci podać mój numer telefonu,
      ale myślę, że to chyba nic pilnego, skoro Pani Bratowa jest teraz w szpitalu.
      Jeżeli spotka się z doktorem po szpitalu, pewnie szybciej wróci do fromysmile)).
      Napisz do mnie na uwkę_kreskuwkę, a ja odpiszę, kiedy będę mogła. Jeśli sprawa
      się upilnismile zajrzyj na stronę www.homeoterapia.pl/dlalekarzy.html, tam
      są adresy towarzystw, a w towarzystwach mają pewnie namiary na lekarzy.
      pozdr, martini
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka