Gość: AgaW
IP: *.ab-byd.edu.pl
08.03.04, 09:34
Chyba popadam w tym miesiącu w lekką paranoję, bo od 2 połowy cyklu mam dużo
ciążwych "objawów" i pewnie (tak sobie myślę) urojonych. Np. zupełnie
straciłam ochotę na kawę, mam ładną tempkę (choć dziś spadła mi o 1 kreskę),
ciągle chodzę do łazienki i jestem padnięta, no i brzuch mnie nie boli jak na
@. Dziś jest 29 d.c. i jak długo się stymuluję Clo, o tym czasie przychodziła
już @. Robiłam test w 26 d.c. oraz 28 d.c. (tyle,że po południu, bo nie
wytrzymałam do rana)i oczywiście wyszły negatywne, nawet cienia drugiej
kreseczki. W związku z tym jestem rozkojarzona i ciągle o tym wszystkim
myślę. Wiem, że powinnam się wyluzować, ale nie potrafię. Boję się, że te
wszystkie objawy sobie wmówiłam lub mają zwyczajne, nieciążowe wytłumaczenie
(np. ponad 2 tyg. jestem na diecie niskowęglowodanowej). Chciałabym, żeby @
nie przyszła i chciałabym zobaczyć 2 kreski. Na końcówce cyklu zawsze mam
tyle nadziei i boję się kolejnego rozczarowania...
Sorry za ten chaos myślowy, ale musiałm się wygadać. Dzięki za cierpliwość.
Pozdrawiam. AgaW