Dodaj do ulubionych

Co się ze mną dzieje:(

IP: *.ab-byd.edu.pl 08.03.04, 09:34
Chyba popadam w tym miesiącu w lekką paranoję, bo od 2 połowy cyklu mam dużo
ciążwych "objawów" i pewnie (tak sobie myślę) urojonych. Np. zupełnie
straciłam ochotę na kawę, mam ładną tempkę (choć dziś spadła mi o 1 kreskę),
ciągle chodzę do łazienki i jestem padnięta, no i brzuch mnie nie boli jak na
@. Dziś jest 29 d.c. i jak długo się stymuluję Clo, o tym czasie przychodziła
już @. Robiłam test w 26 d.c. oraz 28 d.c. (tyle,że po południu, bo nie
wytrzymałam do rana)i oczywiście wyszły negatywne, nawet cienia drugiej
kreseczki. W związku z tym jestem rozkojarzona i ciągle o tym wszystkim
myślę. Wiem, że powinnam się wyluzować, ale nie potrafię. Boję się, że te
wszystkie objawy sobie wmówiłam lub mają zwyczajne, nieciążowe wytłumaczenie
(np. ponad 2 tyg. jestem na diecie niskowęglowodanowej). Chciałabym, żeby @
nie przyszła i chciałabym zobaczyć 2 kreski. Na końcówce cyklu zawsze mam
tyle nadziei i boję się kolejnego rozczarowania...
Sorry za ten chaos myślowy, ale musiałm się wygadać. Dzięki za cierpliwość.
Pozdrawiam. AgaW
Obserwuj wątek
    • Gość: Luna Re: Co się ze mną dzieje:( IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.04, 10:41
      Rozumiem to wszystko co czujesz bo ja tak miałam od dwóch lat. Teraz zobaczyłam
      dwie kreski, a jedynym objawem były nabrzmiałe piersi i uwidoczniły mi się na
      nich żyłki. Jak będziesz robiła tst to koniecznie rano - w dzien mocz moze być
      rozrzedzony.
      Nie denerwuj się /wiem- łatwo powiedzieć/ i dbaj o siebie.
      • Gość: AgaW Re: Co się ze mną dzieje:( IP: *.ab-byd.edu.pl 09.03.04, 07:35
        Gratuluję Ci, Luno, z całego sercasmile)) Niech Twoje maleństwo zdrowo się rozwija
        pod Twoim serduszkiem.
        Ja jeszcze będę musiała poczekać, bo niestety, przyszła @. Szkoda. Staram się
        wierzyć, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Ale i tak często ogarnia mnie
        złość - dlaczego ja. Zresztą, co będę się rozpisywać, każda z nas to przechodzi
        lub przechodziła. Życzę sobie na razie tylko, żeby nie popaść w jakąś paranoję.
        Pozdrawiam ciepło
        AgaW
        • Gość: ecik Re: Co się ze mną dzieje:( IP: *.com.pl 09.03.04, 10:46
          Aga - ja mam ten sam problem. Czasem mam wrażenie,że tym, którzy (które) nie
          myślą - jest łatwiej. Ja mam to samo - na pracy nie umiem się skupić, wypatruję
          jakiś objawów i denerwuję się gdy przychodzi @. Uważam, że to niesprawiedliwe,
          że ja mając 27 lat i wszelkie po temu warunki - nie mogę mieć dziecka ot tak, a
          głupia 13-letnia gówniara - po jednej nocy juz ma dziecko. Ostatnio nawet
          zaczełam się bać, że mąż mnie porzuci i powiexiałam mu - że na co mu
          taki "wybrakowany" produkt jak ja, ale onm jest kochany i mnie wspiera. Nawet
          budzi się codziennie i wypytuje jaką mam temperaturkę. Ale choć wiem, że i on
          już szaleńczo pragnie dziecka, to i tak tak do końca mnie nie zrozumie - tego
          wsłuchiwania się w samą siebie ... Leczę się i wiem, że nie jest jeszcze
          najgorzej, ale czasem mam duże załamania. A wtedy pomagają ... lody i poduszka
          do wypłakania. Ale wierzę, że kiedyś wreszcie się uda. Nam wszystkim !!
          • Gość: AgaW Re: Co się ze mną dzieje:( IP: *.ab-byd.edu.pl 09.03.04, 11:00
            A wiesz, że mam tak samosmile To znaczy mąż rano pyta się "i jaką masz
            temperaturę" na pół sennie, bo mierzę wcześnie rano, a ja na to, że nie wiem,
            bo przecież jest ciemnowink)) Poza tym tak samo jak Ty czuję się wybrakowana i
            zdarza mi się drażnić tak mojego męża mówiąc mu o tym. Często żartuję sobie z
            tej przypadłości, bo jest to moja metoda, żeby nie zwariować. Mam dobry kontakt
            z rodzicami i na bieżąco (oczywiście żartując) zdaję im relację, natomiast
            wstydzę się powiedzieć o tym, że nie możemy mieć na razie dzieci teściowej. I
            to jest ten moment, gdy czuję się wybrakowana. Nie potrafię na razie tego
            przeskoczyć.
            I wielkie dzięki za słowa wsparcia.
            Pozdrowienia.
            AgaW
            Ps. Ja też uwielbiam jeść lodysmile))))
            • tekla12 Re: Co się ze mną dzieje:( 09.03.04, 15:20
              Zaglądnęłam tutaj i bardzo mi się spodobało. Tak tu u was ciepło i tak
              spokojnie mówicie o najtrudniejszych rzeczach. Ja mam takiego doła, że aż mnie
              boli kręgosłup i ani lody ani poduszka nie pomagają. Pozdrawiam
              • Gość: ecik dla tekli12 IP: *.com.pl 09.03.04, 15:24
                słoneczko - masz trochę mojego optyzmu (chu,chu -->) - dostałaś ? Będzie
                lepiej, choć dziś są czarne chmury. Musi być lepiej, bo kto, jak nie my ma mieć
                dzieci ? A mówimy o najtrudniejszych rzeczach, bo wygadanie się bardzo pomaga.
                Szczególnie, jak wokół sa osoby o podobnych problemach i zapatrywaniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka