dziejba2 Re: dziejba 06.10.10, 09:29 krok po kroku odbudowuję jaką taką stabilizację. Na początku było ciężko ale teraz wracam do równowagi. Powoli też zaczynam układać scenariusz dalszych starań. Jestem po rozmowie z lekarzem - na szczęście jeszcze mnie nie przekreślił i daje nadzieję. proponuję procedurę na naturalnym cyklu skoro i tak jestem wstanie dochować się max dwóch zarodków. Nie wiem jeszcze co o tym myśleć, ale zawsze to jakkas opcja. Napewno będę się konsultować z innym ośrodkiem. Myślę o Białymstoku i Kriobanku. Ich strona natchnęła mnie umiarkowanym optymizmem. Teraz jednak napewno kilka miesięcy odpoczynku. Napisz prosze co u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: dziejba 06.10.10, 11:59 To dobrze, ze znajdujesz w sobie ciagle sily. Podziwiam Cie za to. To strasznie dawno bylo, kiedy czytalam Twojego bloga, ale pamietam, ze sporo tego bylo. Caly czas sie zastanawiam, czy dalabym rade przejsc tyle, co Ty. Nadal jestem w zasadzie na poczatku drogi. Pare lat bez zabezpieczen, diagnostyka, ale nie leczylam sie porzadnie, nie bralam nawet clo jeszcze. Teraz podchodzimy kolejny raz do tematu, tym razem na powaznie i na porzadnie. Wlasnie powtarzam badania. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: dziejba 06.10.10, 20:21 Ty weź lepiej napisz, jak się ma Twoja dziewczynka? zdrowe dziecko? też pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: dziejba 07.10.10, 09:50 Dziejba - pod koniec września pisałaś, że czekasz na wynik kolejnej próby. Bardzo byłam ciekawa czy się udało, bo po tym wszystkim co dla mnie zrobiłaś czuję do Ciebie ogromny sentyment. Teraz rozumiem, że znów nie wyszło. Strasznie mi przykro, ale podziwiam szczerze za wytrwałość i wolę walki. Nie wiem czy ja dałabym radę. Twoja historia, choć jak narazie nie przynosi pozytywnego zakończenia, napawa optymizmem i pokazuje,że nie należy się poddawać. Ja jestem na początku, po pierwszej wizycie, po pierwszych badaniach i w oczekiwaniu na kolejne. Wstępna diagnoza - ciężka oligoastenozoospermia, brak złudzeń, jedyna szansa in vitro. Lekarz zlecił dokładnie to, o czym mi pisałaś i rzeczywiście trzeba trochę pojeździć, a terminy, zwłaszcza jeśli chodzi o badania genetyczne, są bardzo odległe. Przede mną jeszcze wiele, ale przed Tobą też i wierzę, że kiedyś na tym forum przeczytam informację od szczęśliwej mamusi, że nareszcie się udało. Gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś