Dodaj do ulubionych

Styczniowe starania

01.01.11, 21:06
Nie znalazłam wątku, więc zakładam go, choć trochę przekornie, bo sama się na razie poddaję, jestem zmęczona psychicznie, nawet gdy pozornie wszystko jest ok, i tak sie nie udaje. Mam dość, konflikty między mną i moim M narastają, a starania "na siłę", bo śluz jest taki, jaki powinien, są bez sensu. Więc ja na razie odpuszczam, a wszystkim staraczkom życzę powodzenia, niech ten wątek będzie owocny, skoro nie dla mnie, to dla innych.
Powodzenia, Kobitki! smile
Obserwuj wątek
    • marysia.kuleczka Re: Styczniowe starania 01.01.11, 21:22
      Pomyślałam sobie,że dodam swoje "pięć groszy" do tych styczniowych starań. Dziś zaczęłam nowy rok, nowy cykl a w raz z nimi pojawiła się nowa nadzieja. Zobaczymy jak będzie.
      Tobie życzę żeby ten wątek był owocny również dla Ciebie.
      • pigulka1 Re: Styczniowe starania 03.01.11, 10:16
        A ja zaczęłam przygotowanie do stymulacji, wizyta u lekarza za dwa dni, wtedy będą konkrety. Z tego, co planowaliśmy przed świętami, to jak dobrze pójdzie transfer będzie pod koniec stycznia. To moja druga próba IVF.
        Życzę nam wszystkim, aby w Nowym Roku spełniły się nasze marzenia smile
        • kingadpl Re: Styczniowe starania 03.01.11, 19:28
          3 IUI nieudane, teraz mamy chwile odpoczynku, jutro wizyta u anestezjologa, 20 stycznia laparoskopia... staramy sie odpuscic, ale nie wiemy za bardzo jak.. zastanawiam sie jak inni to robia - odpuszczaja sobie... smirk
    • nunia01 Re: Styczniowe starania 05.01.11, 08:46
      Po grudniowej porażce - brak ciąży po in vitro - postanowiliśmy poczekać dwa cykle i w trzecim podejść jeszcze raz. W tych dwóch cyklach staramy się bez specjalnego wspomagania i jak na razie w 16 dniu cyklu wyhodowałam pęcherzyk 27 mm. Więc będzie powtórka z rozrywki czyli torbiel, bo pęcherzyk za pękanie się nie zabiera i skoku temperatury tez braksad
      • unhappy_girl Re: Styczniowe starania 05.01.11, 11:39
        Witam smile
        To i ja się dopisuje. Jestem już tydzień po drugiej IUI. No i stres okropny, to oczekiwanie... Nie mogę przestać myśleć o tym, a najgorsze,ze nie czuje nic. Pierwszego dnia bolało mnie w boku, a potem nic... Poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuje sad Ech
        • lady_iris Re: Styczniowe starania 05.01.11, 12:21
          Ja sobie tłumaczę, że skoro w każdym nieudanym cyklu mam mnóstwo objawów, to równie dobrze w udanym można nie miec ich wcale. smile
          • unhappy_girl Re: Styczniowe starania 05.01.11, 12:48
            Dziękuje za pocieszenie smile Wykończy mnie to czekanie...ech
            • pigulka1 Re: Styczniowe starania 05.01.11, 16:24
              Tak sobie myślę, że w naszej sytuacji każdy, najmniejszy nawet objaw rośnie do ogromnych rozmiarów - po prostu ciągle czekamy, że może właśnie to już jest to....
              Unhappy_girl - trzymam kciuki, ktoś musi zacząć rozprzestrzeniać dobre nowiny w Nowym Roku smile
              • aniulka81 Re: Styczniowe starania 05.01.11, 17:24
                Hej!!!
                Ja co prawda zaczęłam brać antyki w grudniu, ale zabieg będzie prawdopodobnie w styczniu, więc też się dopiszę. 14 stycznia mam wizytę, zobaczymy jak tam moja tarczyca i do boju. To moje pierwsze in vitro i strasznie się stresuję. Trzymam kciuki za nas wszystkie.
                • lady_iris Re: Styczniowe starania 05.01.11, 18:20
                  Aniulka, czym się stresujesz? Nie masz wpływu na wynik, a całe przygotowania to tak naprawdę przyjemność, bo cel jest słodki... wink
                  • unhappy_girl Re: Styczniowe starania 06.01.11, 09:15
                    Totalna załamka po przebudzeniu sad( Mimo,ze @ będzie za parę dni, miałam w nocy ten okropny ból brzucha, który mi ja zapowiada sad(( A skoro się pojawił,wiec na pewno przyjdzie... uncertain No i co tu poradzić...
                    • lady_iris Re: Styczniowe starania 06.01.11, 13:41
                      Jak brak objawów, to źle, jak jakiś się pojawił, tez źle... wink A na serio, poczekaj cierpliwie, wiele dziewczyn pisało o bólach jak na okres przed @, która nie przychodziła...
                      • aniulka81 Re: Styczniowe starania 06.01.11, 19:03
                        Nie przeraża mnie ta cała procedura, ile jej wynik. Staramy się już 6 rok, ale w sumie od 2 lat w profesjonalnej klinice. Przeszłam 3 IUI, zmieniłam klinikę z zamiarem in vitro, żeby nie tracić więcej czasu i pieniędzy. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
    • lady_iris Re: Styczniowe starania 06.01.11, 23:19
      Zaczęły boleć mnie dziś piersi, co oznacza, że jeśli owulacja miała być, to już jest po. Byłaby to cenna wskazówka, zwłaszcza, ze ostatnio odpuściłam, nie mierzę temperatury. Ale w zeszły wtorek zauważyłam zupełnie przypadkiem śluz płodny, więc "skorzystaliśmy" z tego faktu.
      Ale mam do Was pytanie, czy to normalne, że piersi bolą już tydzień po owulacji? W cyklach, gdzie wykres pokazywał skok, też tak było i teraz zaczynam się zastanawiać, czy to może wskazywać na wysoki poziom prolaktyny?
    • zorza-polarna Re: Styczniowe starania 10.01.11, 20:51
      Witam, dolaczam do stycznowych staran. Jestem 3 dni po transferze 2 mrozonych zarodkow. Teraz pozostalo trzymanie kciukow smile. pozdrawiam
      • pigulka1 Re: Styczniowe starania 11.01.11, 09:24
        Ja zaczęłam przyjmowanie menopuru, pewnie pod koniec przyszłego tygodnia punkcja. To moje drugie podejście, chyba jestem bardziej spokojna niż za pierwszym razem, mam trochę poukładany w głowie sposób leczenia, wiem, czego się spodziewać. No i na razie nie myślę o końcowym efekcie - w pracy na razie kocioł, wracam wykończona ale przynajmniej mam zajętą głowę smile
        • camila111 Re: Pigulka 11.01.11, 09:32
          Hej Pigułka, trzymam za Ciebie i za resztę starających się w tym miesiącu kciuki. Rozpocznijcie ten nowy rok dobrymi wiadomościami.
          Piszesz, że zaczniesz przyjmowac Menopur, mi lekarz powiedział ze ja chyba tez będę przyjmowała połowę dawki np. gonalen czy puregonem a połowę dawki Menopurem czy innym lekiem z tej generacji. Menopur nie jest w penie? prawda? przeba go jakoś mieszać ?
          Będe sledziła Twoje losy smile pisz co u Ciebie.
          pozdrawiam
          • pigulka1 Re: Pigulka 11.01.11, 09:36
            Hej camila!
            No niestety menopur nie jest w penie, trzeba sobie zmieszać rozpuszczalnik z lekiem właściwym (proszek w fiolce), ale przyjmowałam go już przy poprzedniej próbie i naprawdę nie ma problemu. Igła do ukłucia trochę grubsza niż w penie, ale można wytrzymać smile
            • unhappy_girl Re: 11.01.11, 10:56
              No i zrobiłam wczoraj test , a tam jedna czerwona krecha sad(( Pozostało mi czekać tylko na @, która dziś albo jutro się pojawi... Załamka, znowu...
              • pigulka1 Re: 11.01.11, 11:56
                Przykro mi bardzo, ale może jest jeszcze jakaś szansa? W którym dniu po IUI robiłaś test?
                • unhappy_girl Re: 11.01.11, 12:47
                  W 13-tym . Jakos nie czuje żeby się udało...
                  • lady_iris Re: 11.01.11, 14:36
                    Przykro mi, unhappy_girl... Ja też czuję, że nic z tego, mimo że parę dni temu ogarnęła mnie ogromna nadzieja, że tym razem... @ powinnam mieć chyba pod koniec tego tygodnia. Miałam robić test, ale raczej odpuszczę i poczekam cierpliwie na @, bo widok jednej krechy zdołuje mnie jeszcze bardziej...
                    • unhappy_girl Re: 13.01.11, 11:15
                      Najgorsze jest to rozczarowani... Trzymam za Ciebie kciuki lady_iris.
                      Moja @ dalej się nie pojawiła,a dzisiaj robiłam kolejny test i znowu jedna krecha ... Poza tym coś nie dobrego się dzieje, od wczoraj mam takie okropne bolę brzucha, jakby jasiek skurcze czy coś takiego. Nigdy jeszcze tak mnie nie bolało... Moze któraś z Was miała takie objawy po IUI?
    • lady_iris Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 11:06
      Dziewczyny, zrobiłam test zeby ostateczne pozbawić się nadziei, a tu... mocna druga krecha. tylko że zamiast sie cieszyć boję się, bo o ile przez ok tydzień bolały mnie piersi, tak od paru dni przestają, a dzisiaj to już prawie w ogóle, tylko sutki trochę... Jak myslicie, czy to istotny szczegół?
      • lady_iris Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 16:30
        Odebrałam właśnie betę: 467, nie wiem dokładnie, ale jestem chyba w 15/17dpo. W pn powtórka. Trzymajcie kciuki. wink
        • unhappy_girl Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 18:24
          No to serdeczne gratulacje smile)) i oczywiście trzymam kciuki. Jak milo słyszeć takie dobre wieści. Pozdrawiam.
          U mnie dalej nie widać @, wogole nawet piersi mnie nie bolały na nią, jak co miesiąc. Czekam jeszcze do jutra...
          • aniulka81 Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 19:08
            Również gratuluję!!! Ja byłam dziś na 2 wizycie, moja tarczyca się poprawiła i rozpoczęłam stymulację, jestem po pierwszym zastrzyku z Menopuru, jeszcze 5 i w czwartek znowu wizyta.
          • kaczucha31 Re: Jest druga kreska... 15.01.11, 14:15
            Gratulacje!! smile Spokojnego donoszenia i zdrowego maluszka życzę smile
        • arpona Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 21:15
          Ale fajnie! Twój styczniowy wątek okazał się być dla Ciebie szczęśliwy, choć nie wierzyłaś zbytnio w powodzenie tego cyklu (a może paradoksalnie pomógł właśnie ten sławetny luz i nienastawianie się na sukces? '-)). Tym bardziej gratuluję miłej niespodzianki! smile
      • chantal10 Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 19:33
        No to ogromne gratulacje i spokojnych 8 miesięcy (bo około tyle zostało Ci pewno do rozwiązaniawink)
        Jupi jupi smile
        • lady_iris Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 20:19
          Dzięki serdeczne. Musi być wszystko dobrze, nie dopuszczam innej możliwości.
          Bardzo mnie rozkojarzyła ta dzisiejsza niespodzianka, nie moge się skupić na niczym. wink
          • camila111 Re: Jest druga kreska... 14.01.11, 23:01
            Serdecznie gratuluję, życzę pięknego przyrostu po poniedziałkowej powtórce bety!Zdrówka życzę!!!
            • pigulka1 Re: Jest druga kreska... 15.01.11, 00:59
              Gratuluję, nareszcie jakieś dobre wiadomości na styczniowym wątku!!!!
              Ja od jutra zaczynam podglądanie pęcherzyków ...
              • lady_iris Re: Jest druga kreska... 15.01.11, 19:22
                Dziękuję Wam, jeśli beta bedzie ok (na razie wybrałam jednak dystans, tak na wszelki wypadek), to prześlę ciążowe fluidy. wink
                Życzę więcej pozytywnych wiadomości w tym wątku!
    • lady_iris Re: ...czy to źle...? 16.01.11, 08:09
      Jutro wybierałam się na betę, tymczasem dziś w noc obudził mnie silny, bolesny skurcz, który trwał około minuty (mimo ze iweczorem wzięłam profilaktycznie no-spę). Mam złe przeczucia - już raz tak było... sad
      • camila111 Re: ...czy to źle...? 16.01.11, 11:22
        Nie jestem "specjalistką"czy taki skurcz jest zły? nie pisesz nic o krwawieniu wiec chyba nie ma co sie martwić. Ja dostałamdwa skurcze a za chwilę poczułam cieplo między nogami i niestety moja ciąża sie zakonczyła. 3mam kciuki zeby u Ciebie było wszystko ok. Uważaj na siebie nie dźwigaj, nie podnoś rąk do góry. Pilnuj się żebyś mogła za 8 miesięcy trzymać dzieciątko w rękach.
        Ja zachowywałam sie normalnie podczas ciąży, ale teraz niestety jak znow zajdę bedę się z sobą "cyckała" żebym poźniej mogła powiedzieć sobie że zrobiłam wszystko żeby nie zaszkodzić fasolce. Może to dla niektórych głupie... ale jak ma się problem z zajście to już chyba staje sie na głowie żeby wszystko było ok.
      • annajustyna Re: ...czy to źle...? 16.01.11, 12:17
        Nie bierz absolutnie nospy - tylko w PL zezwalanja na jej branie w ciezy, a potem dziecko moze meic powazna wade wymowy etc. Jesli juz to bierz magnez! Skurcze na poczatku moga byc (macica sie rozszerza).
        • unhappy_girl Re: ...czy to źle...? 16.01.11, 14:48
          Witam dziewczyny. U mnie dalej @ nie widac, choc dzis rano wystapilo u mnie lekkie plamienie- brazowe, takie jak w ostatni dzien @. Moze wiecie co to oznacza, moze ktoras z Was miala cos podobnego? Przypomne,ze jestem juz 2 i pol tygodnia po IUI oraz 5 dni po @. Z gory dziekuje za odpowiedz.
      • kaczucha31 Re: ...czy to źle...? 17.01.11, 00:37
        Lady_iris, nie martw się na zapas, póki nie ma krwawienia to chyba wszystko jest ok! Ja też we wczesnym etapie miewałam skurcze, codziennie. Niektóre nawet bolesne. Ważne, ze szybko mijają i ból nie trwa długo. Popieram bracie magnezu, jego niedobór może nasilać tendencje skurczowe. Ja brałam i skurcze też miałam, ale może bez magnezu byłyby silniejsze? No-spa podobno nie działa na macicę, a raczej na inne mięśnie. Daj znać, jak tam jutrzejsze wyniki. Wierzę, że będzie dobrze smile
        • chiyo28 Re: ...czy to źle...? 17.01.11, 09:14
          lady iris gratuluję smile a nie masz w domu luteiny albo dupka, żeby profilaktycznie wziać ? na pewno nie zaszkodzi, a Ty byłabyś spokojniejsza. Jak bedziesz robić bete, to zrób od razu progesteron przy okazji i może podejdź po południu do lekarza z wynikami.
          • lady_iris Re: ...czy to źle...? 17.01.11, 10:21
            Mam luteinę i zaczęłam ją brać od razu jak zobaczyłam drugą krechę, tak na wszelki-wielki. Ale ja czuję, że znów koniec mojej radości - ostatnio (tj. dwa lata temu) tez tak było, ze jeden skurcz "załatwił sprawę"... Piersi w ogóle nie czuję, co prawda nie były obrzmiałe czy bolesne, ale jednak przy mocniejszym ucisku pobolewały, a teraz nic... chodzi mi po głowie taka myśl, ze moze mój organizm pozbywa się zarodków... Ten chyba był silny, bo beta była przecież wysoka jak na 16dpo (467)...
            Dam znać jak odbiorę wynik, po 16, ale nie wiem czy uda mi się dziś do gina umówić...
          • lady_iris Re: odebrałam druga betę 17.01.11, 16:19
            Mam drugi wynik. Pierwszy był 467, a po 72 godzinach jest 1475. Czyli ładnie. Tylko ze to o niczym jeszcze nie świadczy, bo przecież beta nie spada nigdy na łeb na szyję...
            • pigulka1 Re: odebrałam druga betę 18.01.11, 12:08
              A dlaczego zakładasz coś złego? Na pewno będzie dobrze smile
              • lady_iris Re: odebrałam druga betę 18.01.11, 16:16
                Chyba dlatego że boję się cieszyć, żeby nie zapeszyć... Tak jak dwa lata temu...
                • julita165 Re: odebrałam druga betę 18.01.11, 21:27
                  Ja z innej beczki ale Wy pewnie jesteście bardziej doświadczone więc może mi ktoś pomoże. Staramy się 10-ty miesiąc, jak na razie poprzednich 9 nie dało efektów ale może tym razem ... smile. Ja w każdym razie zrobiłam badania hormonów, monitoring cyklu + 2 x domowe testy owulacyjne, byłam u 3 lekarzy i wszyscy mówią, że jest ok., tzn. mam obniżony poziom hormonu luteinizującego ( brała 2 x po 3 m-ce duphaston ) ale lekarze twierdzą, że w świetle ogółu badań to nie powinno mieć wpływu na zajście w ciąże. Więc w końcu posłałam męża na badanie nasienia ( ogólne ). Właśnie odebraliśmy wyniki i niby wszystko ok ( są podane widełki ) tylko jest taka grupa jak ruchliwość plemników: ogólną ma 70%, a norma podaje, że ma być co najmniej 40% więc niby dobrze tylko, że dalej jest, że w tym 20% o ruchu progresywnym ( wg normy - 32 % ), a 50% o ruchu nieprogresywnym. Pozostałe 30% dead smile I właśnie na tym polega problem. W wyniku podali, że opierali się na normach WHO, wyszukałam te ich normy i jeszcze parę innych stron z wynikami i tam dzielą plemniki na te o ruchu postępującym szybkim (a), ruchu postępującym wolnym ( b ), ruchu nie postępującym ( c )i bez ruchu ( d ). Czyli 4 grupy, a nie trzy jak na naszych wynikach. Więc jak to się ma do naszych badań ? Czy te o ruchu nieprogresywnym to są z grupy b czy c ? Jeśli ktoś zna odpowiedź to bardzo proszę o info bo wydaje się, że od tego zależy ocena tego wyniku
                  • pigulka1 mały dołek :-( 19.01.11, 14:17
                    Jestem w trakcie stymulacji, okazało się, że chyba słabo zareagowałam na leki, jest około 4 pęcherzyków.... trochę rosną, więc nie ma co czekać i pewnie w weekend będziemy pobierać. No i boję się, że to trochę za mało - przy poprzednim podejściu było ich dwa razy tyle i nie udało się uzyskać żadnych mrozaczków, tylko te dwa maluszki, które zostały podane.
                    • lady_iris Re: mały dołek :-( 19.01.11, 15:42
                      Może właśnie z tych nielicznych komórek powstaną najlepsze zarodki, które z Wami zostaną... Natura jest królową paradosków. Daj znać jak poszło.
                    • sofi75 pigulka 19.01.11, 20:25
                      witaj w klubie,

                      Mnie dzis pobrano komoreczki - z 8 pelnych bylo tylko 5. Cholera! Teraz zobaczymy ile sie zaplodni i bedzie prawidlowo rozwijac.

                      No ale jesli w sobote bede miala 3 sztuki, to bede szczesliwa.

                      Na to ze zostanie do crio juz nie licze, byleby transfer sie dbyl.

                      trzymajcie kciuki
            • lady_iris Re: odebrałam trzecią betę 19.01.11, 17:04
              Trzecia beta, 3320 (przyrost w ciągu 48h z 1425). Uff, jestem spokojniejsza. I przesyłam ciażowe fluidy wszystkim staraczkom i "czekaczkom". smile
              • starajacasie82 do ladny irys 19.01.11, 18:08
                Cudowna wiadomość, gratulacje.
                Czytając od początku wątek, dochodzę po raz kolejny do wniosku, że chyba odpuszczenie sprawy wielokrotnie pomaga. TYLKO JAK TO ZROBIĆ?

                Trzymaj się cieplutko i powodzenia !
                • lady_iris Re: do ladny irys 19.01.11, 19:52
                  He, he, poprztykać się z mężem. wink
    • peggy_su Re: Styczniowe starania 20.01.11, 10:34
      Dziewczyny a u mnie pierwsze od wielu miesięcy przymiarki do owulacji!!! Juz sam ten fakt mnie bardzo cieszy smile Czekam jeszcze na jutrzejszą temperaturę, zeby ocenic czy był skok.

      Zaczełam sie odchudzac, zmieniłam diete i widać ze cos sie dzieje smile A czy sie uda zajść w ciążę to już oczywiście inna sprawa...
      I tak jestem pełna nadziei smile
    • peggy_su Re: Styczniowe starania 20.01.11, 10:36
      lady_iris a Tobie serdecznie gratuluje smile Bo troche pesymistycznie rozpoczęłaś ten wątek, a tu taka niespodzianka smile Bardzo sie ciesze.
      • lady_iris Re: Styczniowe starania 20.01.11, 12:53
        Dziękuję, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i w przyszłym tygodniu zobaczę serduszko... smile
        Tobie życzę powodzenia, i niech ta owulacja bedzie owocna. smile Wiem jak to cieszy, gdy w końcu zaczyna się coś dziać. wink
    • lady_iris Re: do zorza_polarna i unhappy_girl 20.01.11, 13:00
      Dziewczyny, piszcie co u Was! Jakieś nowe wieści?
      • sofi75 Nowe wiesci 20.01.11, 13:38
        Wczoraj byla punkcja.

        Z 8 pecherzykow, 3 byly puste, czyli wygralam na loterii 5 komorek.

        Przed chwila odebralam telefon z kliniki - 4 z nich ladnie sie rozwijaja.
        Transfer 3 sztuk w sobote rano.

        A co potem - to juz nie ode mnie zalezy
        • arpona Re: Nowe wiesci 20.01.11, 14:01
          Pięknie! Ja przy 5 komórkach miałam tylko 2 zarodki, wprawdzie dobrej klasy, ale niestety nie zostały ze mną, no i mrozaków brak.

          A dlaczego będą transferować 3?
          • julia56 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 14:04
            Sofi, trzy chcesz zabrać?
            Od pewnego wieku po trzy transferują?
            Kurcze, ja dwóch nawet nie wezmę.

            ------------------------------
            "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
            • sofi75 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 14:55
              Sofi, trzy chcesz zabrać?
              > Od pewnego wieku po trzy transferują?
              > Kurcze, ja dwóch nawet nie wezmę.

              - trzy transferuja od skonczonych 36 lat - a ja je skonczylam ... 10 dni temu smile
              - to bedzie transfer 3-dniowek, a nie blastocyst, wiec tak - jak najbardziej biore trzy. Od nadmiaru glowa nie boli smile
          • sofi75 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 14:53
            A dlaczego będą transferować 3?

            > a dlaczego nie?
            > wiecej im nie wolno w moim wieku

            • arpona Re: Nowe wiesci 20.01.11, 15:15
              Pytałam, bo to trochę nietypowo, nawet jak na tak zaawansowany wiek smile Przynajmniej w klinikach, z którymi ja miałam do czynienia.

              Tak czy inaczej, dla mnie OK. Ja nie zdecydowałabym się z kolei na podanie 1, mając ich w zanadrzu więcej. No, chyba że byłabym 10 lat młodsza...
              • sofi75 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 15:34

                A dlaczego nietypowo?

                Niestety kwestia podawanej ilosci uregulowana jest prawnie (w Belgii) i tutaj za bardzo nie mam nic do powiedzenia (tzn. zawsze moge powiedziec ze chce mniej).

                Prawo mowi ze przy trzecim podejsciu i min. 36 latach przysluguja mi trzy sztuki.

                Za pierwszym razem mialam podana jedna, przy drugim IVF dwie.
                • julia56 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 15:40
                  sofi75 napisała:

                  >
                  > A dlaczego nietypowo?
                  Myślę, że typowo. W Novum mój lekarz też mówił, że w tym wieku podaje się minimum dwie.
                  Choć ja się na to oczywiście mogę nie zgodzić.
                  Bo los bywa przewrotny. A ja nie chcę ryzykować ciąży bliźniaczej.


                  ------------------------------
                  "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
                • arpona Re: Nowe wiesci 20.01.11, 16:45
                  Ja w "moich" klinikach spotkałam się ze standardem podawania 2 zarodków niezależnie od wieku, chyba że para rzeczywiście chciała/miała tylko jeden. Znałam dotąd właściwie tylko jeden przypadek, gdzie podano 3, ale zarodki były bardzo słabe, nie było sensu mrozić, a dziewczyna zgodziła się na podanie wszystkich, żeby maksymalnie zwiększyć szanse na ciążę (niestety, podejście i tak nieudane).

                  W PL, ze względu na brak regulacji prawnych, wszystko tak naprawdę zależy od praktyki stosowanej w danej klinice.
                  • julia56 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 16:50
                    arpona napisała:

                    > Ja w "moich" klinikach spotkałam się ze standardem podawania 2 zarodków niezale
                    > żnie od wieku, chyba że para rzeczywiście chciała/miała tylko jeden. Znałam dot
                    > ąd właściwie tylko jeden przypadek, gdzie podano 3, ale zarodki były bardzo sła
                    > be, nie było sensu mrozić, a dziewczyna zgodziła się na podanie wszystkich, żeb
                    > y maksymalnie zwiększyć szanse na ciążę (niestety, podejście i tak nieudane).

                    Mnie podano trzy, bo tylko jeden był wysokiej klasy.
                    Wtedy, nie mając dziecka, godziłam się na ryzyko ewentualnej ciąży trojaczej.
                    Ale i tak żaden ze mną nie został.
                    ------------------------------
                    "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
                    • aniulka81 Re: Nowe wiesci 20.01.11, 19:04
                      Cześć dziewczyny, jestem po wizycie u lekarza (w trakcie stymulacji menopurem), stwierdził 6 pęcherzyków i zapisał jeszcze zastrzyki na 2 dni(menopur+gonal), kolejna wizyta w sobotę i zobaczymy jak się akcja rozegra. Pozdrawiam wszystkie staraczki.
                      • arpona Re: Nowe wiesci 21.01.11, 09:30
                        Aniulka, kciukasy za pomyślną stymulację! smile

                        aniulka81 napisała:

                        > Cześć dziewczyny, jestem po wizycie u lekarza (w trakcie stymulacji menopurem),
                        > stwierdził 6 pęcherzyków i zapisał jeszcze zastrzyki na 2 dni(menopur+gonal),
                        > kolejna wizyta w sobotę i zobaczymy jak się akcja rozegra. Pozdrawiam wszystkie
                        > staraczki.
                        • sofi75 Bylam - wzielam co moje czyli 22.01.11, 13:59
                          8A, 6A i 10 B

                          A teraz wymyslam imiona smile

                          a co? Powymyslac nie szkodzi !
                          • aniulka81 Re: Bylam - wzielam co moje czyli 22.01.11, 14:44
                            Byłam dziś na wizycie, no i pęcherzyki lepiej wyglądają, doszły ze 3, lekarz znów zapisał zastrzyk (3 menopury+gonal) i jutro znów wizytka. Punkcja prawdopodobnie w czwartek więc przyjdzie mi jeszcze poczekać.
                          • lady_iris Re: Bylam - wzielam co moje czyli 23.01.11, 14:00
                            Pewnie że wymyślać nie szkodzi, sama przyjemność. smile Dbaj o siebie, trzymam kciuki za Twoje Fasolki. smile
                            • pigulka1 Re: 24.01.11, 13:05
                              A u nas nie doszło do transferu - jedyna komóreczka nie zapłodniła się sad Chyba muszę sobie to wszystko uporządkować w głowie i zadać pytanie, czy na pewno dam radę dalej walczyć. Wiem, że są tu dziewczyny po większych przejściach niż ja, ale każdy swój dramat przeżywa na swój sposób.
                              Mimo to, trzymam kciuki za styczniowe udane próby. Jeśli ktoś miał zaniżyć statystykę, to ja właśnie wykonałam zadanie, niech więc się poszczęści komuś innemu.
                              • lady_iris Re: 24.01.11, 14:03
                                Przykro mi... Przytulam. sad
                              • camila111 Re:pigulka 24.01.11, 15:26
                                Czekałam z niecierpliwościa na wieści od Ciebie kochana... niestety strasznie mi przykro że nie doszło do transferu sad Mocno przytulam ciebie. Dobrze mówisz, przemyśl sobie wszystko na spokojnie i ustal nowy plan działania.
                                Mam nadzieję, że w końcu wszystko będzie po Waszej myśli.

                                Ja w marcu jade po mrozaka i niestety zaczynam świrowac czy aby na pewno nasz ostatni mrozaczek przetrwa rozmrozenie i bedzie tak silny żeby zostal z nami. w końcu daleka podroz przed nami.
                                trzymaj sie pigulka kiss
                                • aniulka81 Re:pigulka 27.01.11, 17:57
                                  Cześć dziewczyny, jutro czeka mnie punkcja, trochę się denerwuję ile uda się wyłuskać jajeczek. Pęcherzyków było ok 12, lekarz chwalił endometrium, tylko estradiol miałam ciut za niski. Transfer prawdopodobnie w poniedziałek.
                                  Pozdrawiam.
                                  • lady_iris Re:aniulka81 27.01.11, 21:02
                                    Trzymam kciuki za owocną punkcję. smile
                                    • aniulka81 Re:aniulka81 28.01.11, 17:31
                                      Hej dziewczyny, jestem już po punkcji, ale mam mieszane odczucia. Pobrano 9 pęcherzyków, ale uzyskano tylko, a może aż 4 komóreczki. Trochę się martwię bo myślałam, że będzie ich więcej. Transfer chyba jednak w niedzielę, czekam na telefon od lekarza. Dzięki za słowa wsparcia. Pozdrawiam.
    • 1.zuzanna Re: Styczniowe starania 29.01.11, 08:57
      Witam
      Chętnnie dołącze do styczniowych starań, bo praktycznie od połowy stycznia zaczęłam już brać tabletki antykoncepcyjne a na początku lutego idę do lekarza dowiedzieć się jak będę stymulowana, in vitro to jedyna nadzieja- mąż ma znikome ilości ruchliwych plemników, mam nadziej że styczniowe starania będą owocne
      • aniulka81 Re: Styczniowe starania 02.02.11, 11:10
        Cześć dziewczyny,
        w poniedziałek miałam transfer 2 zarodków ( z 4 pobranych, niestety 2 przestały się rozwijać). W związku z tym już zaczęłam się stresować, że w razie niepowodzenia będę musiała zacząć protokół od początku. Ale we wtorek stało się jeszcze gorsze, rozwinęła się u mnie grypa, temp 38,5, kaszel katar i ogólne osłabienie. Już wieczorem gorączka mi spadła, wszystko domowymi sposobami. Jestem przerażona, proszę powiedzcie czy to już po mojej szansie. Czy któraś była w takiej sytuacji? Nie mam siły płakać, a wszystko szło dobrze.
        Pozdrawiam.
        • sofi75 Re: Styczniowe starania 02.02.11, 11:28
          Ja przechodzilam rype przed punkcja.

          Tez pamietam ze zadzwonilam spanikowana do gina.
          Powiedzial, ze do 38.5 moge sie nie martwic, bo to zadna temperatura, a jak skoczy wyzej - to dzwonic.
          Najwazniejsze zebym nie brala zadnych lekow i probowala ja zbic domowmi sposobami czyli wylezec i duzo pic.
          Do punkcji infekcji sie pozbylam smile

          wyluzuj - bedzie dobrze.
          • aniulka81 Re: Styczniowe starania 02.02.11, 11:34
            Dzięki kochana, ja już przed punkcją czułam drapanie w gardle, lekarz zabronił stosowania leków, tylko herbatkę z cytrynką. Więc teraz jak mnie tak chwyciło to pamiętam, żadnych leków, tylko chłodne okłady i herbatka z lipy. Boję się bo zarodki nie są specjalnej jakości 6B i 5B, a tu jeszcze ta cholerna grypa. Będę leżeć i odpoczywać, nic innego mi nie zostało.
            • sofi75 u mnie negatyw 05.02.11, 11:07
              forum.gazeta.pl/forum/w,191,121426468,121795870,poniewaz_watek.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka