wiem ze taki watek sie juz tutaj pojawial, ale pozwole sobie go tutaj powielic raz jeszcze.
Historie mam dluga i wyboista ale takze rezolutna 3 latke w domu i mniejmy nadziej ze niedlugo i drugie.
przechodzilam przez wyszytko ale wyniki pojawilamy sie jak
do leczenia dolaczylam akupunkture. Mieszkam poza graniacami Polski i tutaj coraz czescie kliniki polecaja akupunkture w czasie leczenia. Pomaga ona w ukrwawieniu macicy i pomaga w pracy jajnikow. Im lepiej ukrwawiona macica tym wieksza szansa na to ze zarodek sie zagniezdzi.
U mnie dodatkowo akupunktura zlagodzilam owulacje ktora byla tak bolesna ze dzien owulacji byl z reguly dniem kiedy bylam na srodkach przeciwbolowych. Po kilku sesjach nawet jej nie poczulam i strasznie sie zmatwilam ze nie reaguje juz na leki

Dodatkowo akupunktura uwolnila mnie na rok o okropnych alergi i wiecznie zatkanego nosa.
Znam pare ktora po kilku nieudanych probach ivf, zaszli naturalnie po kilku miesiacach akupunktrury (oboje brali).
Wiem ze to sa dodatkowe koszty i to calkime spore i przy kosztach leczenia gdzie i tak czesto i gesto jest ciezko moze to byc ogromny wydatek ale jesli ktos jest w stanie to uwazam ze warto.
Dodam jeszcze ze ja po pol godzinnej sesji czulam sie bardziej zrelaksowana niz po 10 godzinach snu.
Nie namawiam nikogo nie staram sie nic reklamowac chcialam sie tylko podzielic doswiadczeniem moze komu pomoze.
I jeszcze jedno, przy wyborze akupunkturzysty warto jest wybrac sie do kogos kto ma juz spore doswiadcznie i wiedze (szczerze watpie w ludzi ktorzy ukonczyli kilku miesieczne kursy).