gosia_gd
04.04.11, 14:22
Witam.
Mam 27 lat i od dłuższego czasu borykamy się z mężem z problemami związanymi z powiększeniem rodziny.
W ciąży już raz byłam, niestety nie skończyło się to dla nas dobrze. Po poronieniu zrobiłam kilka badań zaleconych przez mojego ginekologa. Wszystko poza prolaktyną było ok. Dostałam Distineź i myślałam, że to koniec kłopotów.
W międzyczasie okazało się, że mam problemy z owulacją, pęcherzyk nie pękał, więc co miesiąc w okolicy 13 dnia cyklu, po usg, robiłam sobie zastrzyk z Ovitrelle.
Po półtora roku bezowocnych starań, lekarz zaproponował "delikatne" przygotowania do inseminacji. Zlecił po raz kolejny podstawowe badania + AMH.
I tu niespodzianka. Nie dość, że mój poziom aTG znacznie przekracza normę (wynik 209 U/ml, przy granicy <60) to AMH wynosi 0,8 (norma >1,4)
Nie wiem co o tym myśleć, nie wiem co oznacza dla mnie taki wynik. Tak mało pisze się o AMH.
Wizytę mam dopiero za 3 tygodnie. Może któraś z Was podpowie mi coś w tym temacie?
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam
M.M.