Dodaj do ulubionych

AID - jak przekonac meza

16.05.11, 22:14
Witam,
Staralismy sie z mezem 2 lata o dziecko, jednak bezowocnie. Ciagle myslalam, ze powodem niepowodzenia jest moje PCOS. Po tych dwoch latach postanowilismy zrobic dokladniejsze badania i niestety wyszlo, ze maz jest bezplodny (nic nie wykryto w nasieniu, nawet zadnego z uszkodzona glowka czy ogonkiem, nic! jedynie obecne komorki spermatogenne). Oczywiscie przezlylismy szok, bylo wiele lez. Po jakims czasie byla powtorka badan wlacznie z hormonami i to tylko potwierdzilo, ze nie ma na nic szans (nawet biposja nie da szansy).
Zaczelam myslec o inseminacji nasieniem dawcy, ewentualnym in-vitro nasieniem dawcy badz adopcji. Zawsze oboje chcielismy miec bardzo dzieci. Myslalam, ze maz, ktory mnie kocha, zawsze zapewnia o uczuciach przekona sie z czasem do ktorej z wyzej wymienionych opcji. Jednak minelo juz sporo czasu od naszej pierwszej rozmowy na ten temat, pozniej probowalam ponawiac rozmowe. Jednak za kazdym razem konczy sie ona tak samo... ze on nie chce wychwywac obcego dziecka, i nie ma tu znaczenia czy to bedzie od dawcy nasienia czy adoptowane.
Strasznie meczy mnie ta cala sytuacja, zawsze myslalam, ze sie kochamy, ze oboje chcemy dzieci. Teraz jestem zalamana. Kocham meza, chcialam z nim spedzic reszte zycia, a teraz sama juz nie wiem. Wiem, ze nie mam prawa nikogo zmuszac do niczego, ja widze, ze on sie nie da przekonac. Na poczatku myslalam, ze z czasem zmieni zdanie, jednak teraz juz wiem ze nie.
Wiem, ze nikt z Was nie odpowie mi na pytanie co mam dalej robic. Jednak jezli ktoras z Was spotkala sie z podobnym problemem to prosze pomozcie, czy mialyscie podobna sytacje, czy jest jakis sposob aby przekonac meza? Sama juz nie wiem co mam robic.
Pozdrawiam,
ANia
Obserwuj wątek
    • teligo Re: AID - jak przekonac meza 17.05.11, 11:20
      To zależy ile czasu minęło od ostatecznej diagnozy. Może jeszcze potrzebuje czasu, żeby się pogodzić z własną bezpłodnością.
      Może udałoby się znaleźć jakieś warsztaty czy grupę wsparcia dla osób w podobnej sytuacji, może to w jakiś sposób zmieniłoby jego tok myślenia...
      Ale jeśli stanowczo i ciągle odmawia skorzystania z innych możliwości zostania rodzicem, to nie mam pojęcia co robić, bo na siłę człowieka nie da się zmienić.
    • jeza_bell Re: AID - jak przekonac meza 17.05.11, 12:03
      Niestety- nic na siłę.
      Jeżeli sam nie wystąpi z inicjatywą takiego rozwiązania próżno go przekonywać. To ma być WSPÓLNA decyzja, nie tylko Twoja.
      Chyba, że jesteś gotowa na rozpad małżeństwa...
      • 11ania11 Re: AID - jak przekonac meza 17.05.11, 12:13
        wiem, wiem nic na sile, tylko postanowilam napisac tutaj bo mnie to tak strasznie boli, wiem, ze oboje musimy chciec, ze nie moge a przede wszystkim nie chce byc wstretna egoistka, ktora zrobic cos bez jego zgody i poparcia....
        Jednak wydawalo mi sie ze potrzebuje czasu, ze mnie kocha, ze chcial dziecka, ze wie jak ja bardzo chce, myslalam ze ma to takie samo znaczenie dla nas obojga, a widze ze on jest bardziej egoistyczny (w sumie mozna powiedziec ze ja egoistka chce postawic na swoim, ale wlasnie zawsze oboje chielismy dziecka).
        Do tego boje sie ze nawet jak powie taak, ze jak dziecko sie urodzi, po pewnym czasie nie bedzie dobrze, ze nie bedzie patrzyl jak na swoje, ze bedzie zawsze mowa ze to nie moje...

        Z tego widze, ze adopcja bylaby najlepszym wyjsciem, no ale na to tez trzeba zgody obojga.
        Najgorsze, ze mysli o rozstaniu zaczely mi chodzic po glowie, ale ja kocham, tylko czy kochac nadal w takiej sytuacji, czy moja milosc wytrzyma...
    • mamusia-hanusi Re: AID - jak przekonac meza 17.05.11, 14:06
      Witaj,
      Doskonale rozumiem twój problem, gdyż byliśmy z mężem w takiej sytuacji, staliśmy przed tym samym wyborem. Jednak mój mąż zgodził się na AID, rozumiał że odmawiając, odbiera mi szanse na bycie w ciąży, bo przecież ze mną jest wszystko ok, że nie muszę poddawać się leczeniu żeby mieć dziecko. Byłam w stanie zgodzić się na adopcję, ale to jednak nie to samo. Też mieliśmy obawy czy mąż zaakceptuje tą sytuację i dziecko, co będziemy mówić gdy rodzina będzie szukać podobieństw do tatusia. Wszystko minęło gdy się udało,zaszłam w ciążę-mąż jeździł ze mną na wizyty, był przy porodzie. Teraz kocha młodą nad życie i nie myślimy o tym jakim sposobem się poczęła a nawet powoli zastanawiamy sie nad drugim.
      Daj mężowi jeszcze trochę czasu jeśli to możliwe, znasz go najlepiej, może musi to sobie wszytko ułożyć sam.
      Znam ludzi, którzy będąc w tej samiej syt. zostali sami, nie zdecydowali się nawet na adopcję. Teraz mają swoje lata, (nawet adopcja nie jest możliwa) i wielki żal do samych siebie, bo nie mają komu zostawić tego co osiągnęli w życiu.
    • thorgalla Re: AID - jak przekonac meza 22.05.11, 20:24
      Mogę poradzić to samo co poprzedniczki.Daj mężowi czas z oswojeniem się z jego niepłodnością.Może dojrzeje też do decyzji o dawcy.
      Mój mąż od razu się zgodził i dzięki temu mamy dziecko.
    • januszka29 Re: AID - jak przekonac meza 07.06.11, 21:45
      Cóż ja stanełam przed AID, maż ma słaba armię, na invitro nie mam pieniędzy, lecze sie o doktora polaka polmed wrocław wczesniej invimed, koszty ogromne itd... Mój mąż poczatkowo był oburzony, nie chciał na ten temat rozmawiać, ja ciagle płacz nie przespane noce, bo dlaczego mam cierpieć, dlaczego ma mi odbierac szanse na macierzynstwo, w maju miął 30 urodziny, zaprosiłam tez kolezanke, kóra ma rodzic 18 lipca, chciałm żeby zobaczył że pragnę być w ciaży, tłumaczyłam mu, byłam tez w osrodku adopcyjny, ale mam za krutni staz małzeński 2.5 roku itd. zgodził sie na AID mysle, że na sierpień mi się uda u dr. Polaka smile, mimo to ciagle powtarza, że nie wie czy pokocha takie dziecko itd, kiedyś ktos napisął, że jak sie trzyma dziuecko w ręce to sie zapomina o genetyce...






      • sofi75 ja pitole 08.06.11, 14:19
        musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem Twojego 'daru przekonywania'.

        No nic! Powodzenia zycze

        ale raczej nie tedy droga ...
      • z_oe Re: AID - jak przekonac meza 08.06.11, 14:26
        Trudna sytuacja, nie zazdroszcze.
        Wiem jak to jest gdy sie bardzo pragnie dzieciatka i nic z tego nie wychodzi, ale nie wiem czy bym sie zdecydowala na dziecko za wszelka cene..nawet raniac mych najblizszych.
        Gdyby u mnie juz nic nie mozna bylo zrobic i moj maz przyszedlby mowiac,ze znalazl kobiete,ktora zgodzilaby sie np. przez inseminacje urodzic Jego dziecko chyba bym tego nie przezyla, nawet po Jej oficjalnym podpisaniu ,ze "oddaje" Nam to dziecko.

        Mysle,ze w takiej sytuacji wolalabym adopcje dziecka, bo wtedy oboje, psychicznie "startujemy" z tej samej pozycji.
        • bellagnos Re: AID - jak przekonac meza 26.06.11, 19:03
          z_oe zgadzam się z tobą, jak dla mnie lepsza by była adopcja ( również ze względów religijnych )
          Kiedyś oglądałam program o pierwszych takich zapłodnieniach i jakie były tego skutki , dzieci rosły i okazywało się, że jeden dawca był ojcem kilkudziesięciu dzieci ( tak dorabiali studenci) . Wiązało się to niejednokrotnie z tragedią dla tych młodych, którzy nie wiedząc, że to np jej jego rodzeństwo zakochiwali się w sobie.
          • z_oe Re: AID - jak przekonac meza 26.06.11, 19:48
            Ja mysle bardziej w aspekcie psychicznym,bo to zawsze bedzie Twoje dziecko,ale juz nie Twego meza. Roznie moga to odbierac..w skrajnych przypadkach dochodzi do "odrzucenia"takiego malucha przez meza-nie potrafi zaakceptowac faktu,ze zona "ma dziecko z innym facetem".

            Nie wiem, naprawde nie chcialabym znajlezc sie w takiej sytuacji-wspolczuje bardzo-naprawde.
            • bellagnos Re: AID - jak przekonac meza 26.06.11, 22:12
              Ja zrozumiałam Ciebie (aspekt psychiczny ), ale dodałam swoje kilka zdań.
      • thorgalla Re: AID - jak przekonac meza 26.06.11, 19:37
        >>kiedyś ktos napisął,że jak sie trzyma dziuecko w ręce to sie zapomina o genetyce...
        To chyba ja bo tak właśnie powiedziała mi pani doktor.
        No i miała rację.
    • januszka29 Re: AID - jak przekonac meza 22.06.11, 21:46
      Dawno do ciebie nie zagladalam i jak tam rozmowa z mezem, ja najprawdopodobniej w środe podchodzę do aid, narazie maz jest to bardzo przezywa, al pragnie by się udalo, mysmy duzo ozmawiali na ten temat, to nie jest dcyzja podjeta w 5 minut, a w ponad poł roku, musicie duzo ze soba rozmawiać, a moze spróbujecie IMSI daje 6000 powiekszenie? my teżchcielismy tego sprobowac ale zatrzymaly nas finase, mamy mieszkanie na kredyt i niestety bank nie chcial dac nam kredytu, a to koszt ok 15 tyś z dojazdami badaniami lekami itd.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka