Dodaj do ulubionych

histeroskopia - co mi dala

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 21:48
wlasnie wrocilam ze szpitala po zabiegu histeroskopii i chce podzielic sie
cieplymi jeszcze wrazeniami:
zabieg ten wykazal, ze prawd. NIGDY dotychaczas nie mialam prawa zajsc w ciaze,
gdyz cala sluzowka endomedrium jest bardzo przerosnieta, pelna zrostow i
polipow, z szczelnie zamurowanym wejsciem do jednego jajowodu i czesciowo -
drugim ( ten podobno na poziomie wejscia porzadnie oczyszczono). Przyczyna
tej "dzungli" sa glebokie nieprawidlowosci hormonalne - przy czym badane od 2
mie-cy hormony nie wykazuja wiekszych odchylen od normy - troche powyzszona
prolaktyna, zadnego dluzszego faszerowania sie tabletkami
czyli - dzieki madremu lekarzowi oraz monitoringu przezyc uczestniczek
nieniejszego forum - wybralam dobra kolejnosc dzialania: nie sugerowane np. w
inseminacje i in vitro tylko najpierw sprawdzenie ( ZOBACZENIE KAMERA)co sie u
mnie w srodku dzieje.
Oszczedzilam - oprocz niebagatelnych pieniedzy - troche zdrowia, a na pewno
nerwow i spadku formy psychicznej, takze CZASU
Wiec niezaleznie od tego jak potoczy sie dlasze leczenie - czekam na wyniki
biopsji - jestem w sumie zadowolona i polecam przemylsenie takiej kolejnosci w
diagnostyce wszystkim towarzyszkom niedoli ( oczywiscie tym, kt. taka rada moze
sie przydac na obecnym etapie ich leczenia)

ps. - polecam tez szpital na Karowej w W-ie - tam naprawde pracuja Fachowcy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Muszelka Re: histeroskopia - co mi dala IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 23:51
      Tosca, to ja Joasia W. Piszę tu na gorąco, a nie na priva, bo jest prawie
      srodek nocy, a ja boje sie przed mającą nadejść w poniedziałek laparoskopią. Po
      pierwsze, to wspaniale, że zrobiłaś ten krok i masz teraz pełen obraz sytuacji.
      Napewno lekarze od razu "naprawili" wszystko, co się dało. Napisz, jakie bedzie
      dalsze postępowanie, co do usuwania zrostów/polipów w śluzówce? Czy lekami?
      Czy udalo im sie w jakiś sposób udrożnic ten drugi jajowód, jakie są na to
      rokowania?
      Prosze Cie, nie martw się tym wszystkim; lekarze napewno muszą troche podziałać
      w Twoim przypadku, ale zobaczysz, doprowadzą Cie do takiej formy, że być może
      wszystko nagle stanie się możliwe, nawet bez wspomagania typu inseminacja...
      Najważniejsze przecież jest znalezienie przyczyny.
      U mnie przyczyne niejako znalazła znachorka (czytaj w temacie "jak pozbyć sie
      blokady psychicznej") wink))
      Tosca, na poniedzialek mam sie zgłosic do szpitala - laparoskopia. Strasznie
      sie boje. Czy rzeczywiście mam czego? To jednak narkoza, jak bede sie czuła po
      przebudzeniu? -napisz coś.
      Dziekuje i jestem szczesliwa, ze jesteś juz po histero i na dobrej drodze do
      zmian -
      Muszelka (Joanna)
      • Gość: Marta do Muszelki IP: 212.180.136.* 17.08.01, 15:14
        Nie boj sie. Nie wolno.
        Toska dobrze napisalas, ze inseminacje i invitro bez diagnostyki to strata
        czasu. Tylko nie moge zrozumiec dlaczego wasi lekarze najpierw decyduja o
        inseminacji lub invitro, bez kompleksowej diagnostyki (HSG, laparoskopia).
        Chyba jednak wyciagaja kase. Sorrki - to moje zdanie.

        A teraz do tematu.
        Muszelka - nie ma czego sie bac. Ja gorzej wspominam przygotowania do
        laparoskopii niz sam zabieg (nie mam prawa go pamietac bo spalam jak zabita) i
        dobe po - do rana podsypialam, ale moje kochanie siedzialo przy mnie do momentu
        do ktorego mu powiedziaam zeby sobie poszedl do domu, bo na taka szmatke nie ma
        co patrzec. A pozniej bylo juz z gorki, i do domu. Nie boj nic - jak mawia
        Jurek O. Najwazniejsze jest, ze dowiesz sie jak wygladasz od srodka, co mozna
        naprawic od razu, a co zostaje do traktowania lekami.
        Powodzenia. Marta
        • Gość: Iwona Re: do Muszelki IP: 212.160.79.* 17.08.01, 18:38
          Ja też Ci powiem: nie bój się!!! Ja tak panikowałam, że rok zwlekałam z tą
          decyzją. Bez sensu. Trzy małe dziureczki, to wszystko. Początek narkozy jest
          fajny, taki pełny odlot, chyba jak na narkotykach, bo przyjemnie. Niestety po
          było już trochę gorzej, bo wymiotowałam jak kot, ale nie przejmuj się, tylko
          wołaj w takich sytuacjach pielęgniarkę, to da Ci zastrzyk na odtrucie. Ja
          dostałam 4 i doszłam do siebie. Więcej minusów nie pamiętam, a Tobie życzę,
          żeby Twój "przegląd techniczny" wypadł pomyślnie i absolutnie się nie bój. Nie
          wolno!!!
          Trzymam kciuki.
      • malgosiak do Toski 17.08.01, 19:41
        Ciesze się razem z Tobą, bo widzę, ze jesteś w lepszym samopoczuciu. Tak to
        prawda, w niektórych przypadkach lepiej od razu zrobić takie badaina a nie
        męczyć sie wiele lat. Dobrze, ze masz to już za sobą. Mi na razie nie proponuja
        laparoskopii, jutro mam 4 inseminację. Ale jak każą.... to zrobię, choć z
        niechęcią. Nie cierpie tych wszystkich badań. Tosca bedziesz na sabacie
        oczywiście? Bardzo chce poznać tę kobietę, która uparcie walczy o bezpłatne
        leczenie niepłodności i jest " zmorą " warszawskich lekarzy. Wyobraż sobie, ze
        dziś robiłam zastrzyk z pregnylu, miłam skierowanie z Novum, które ma podpisaną
        umowę z kaśa chorych, miłam aktualna leg ubezp. , a KAZANO MI PŁACIĆ. Musiałam
        wydac na zastrzyk , który trwał 1 minutę 10 złotych. Podobno takie zarządzenie
        dyrekcji szpitala. Skandal. Buziaki, M
        • Gość: Marta do Małgosi IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.08.01, 16:06
          Małgosiu, jak to zaplacić, pomimo skierowania, umowy z kasa itp, itd. to juz
          jest tzw. skandal i nadaje sie do zgloszenia w Kasie.
          Ale powiem wam lepszy numer. Poniewaz ostatnio nie mialam skierowania to mi
          pani pielegniarka w poradni powiedziala, ze ona nie moze bez skierowania, itp
          itd. No to wychylilam lampke winka (bo moje szczęście nie chcialo sie bawic w
          doktora) i sama sie skułam. Ha ha ha. Nasi góra i kasy chorych nie potrzeba.
          • Gość: REBAS Re: do Małgosi IP: *.*.*.* 18.08.01, 17:23
            Następnym razem spróbuj z insemninacją - Twoje Szczęście Ci napewno pomoże
            • Gość: REBAS Re: do Małgosi miało być do Marty IP: *.*.*.* 18.08.01, 17:25
              • Gość: Marta do Małgosi miało być do Marty - do Rebasa IP: 212.180.136.* 20.08.01, 14:19
                Oj Rebas Rebas,
                nie mam w domu karuzeli dla chlopakow, i plynow wzmacniajacych. Chociaz chyba
                Aska mowila o dziewczynie ktorej sie udalo, bez tego.
                Ale jezeli o to chodzi to juz sie umowie z moim doktorem na kolejna randke w
                trojke. Nie jest tak zle. Tylko najpierw wytepie moje endo. Niedlugo bede na
                półmetku. A moze wtedy to juz sie nie bede musiala umawiac.
                Ale nastepnym razem dam sie skłuc bardziej fachowej sile medycznej niz ja.
        • Gość: tosca Re: do Toski - malgosiak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.01, 22:20
          chayba ZAWSZE trzeba placic pielegniarkom za zatrzyk, bo jak sie przyjrzysz
          recepcei z novum na zastrzyk, to tam jest pieczatka prywatej kliniki

          ale u mnie ( przychodnia na grochowie) placi sie 5 pln za fatyge...
          nastepnym razem jednak zrobie sobie ta injekcje sama - a co!!!
      • Gość: tosca Re: histeroskopia -- do Muszelko/muszki i wszystkich zyczliwych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.01, 22:18
        w tej chwili wrocilam z goracego weekendu wiec dopiero teraz..
        dziekuje za slowa otuchy, bo sa zawsze w cenie

        wiec uwazamze nie ma nic lepszego jak ZOBACZYC co jest wsrodku a nie po omacku
        faszerowac nadzieja i lekami

        paradoksalnie - nie wiem wiele wiecej konkretow, czekam 2 tyg. na wyniki
        biopsji - tez moje pierwsze pytanie bylo - co to sa polipy, skad to g.. u mnie
        sie znalazlo, a tak w ogloe to tez chce zobaczc te kasete ze mna ( bo oni to
        wszystko dokumentuja w postaci nagrania na kasety video - zamiast pornoli, ha,
        ha, ha - przepraszam Rebasa) - i to jest slaby punkt, bo mimo kilku prob,
        niewiele sie dowiedzialam, a w wypisie nie bylo opisu, kt. podgladnelam w
        swojej karcie-
        ale to wyegzekwuje, chocby tak, ze poradze sie prawatnie szefa tej kliniki..
        muszko - nie bede cie oszukiwac- strachu sie najadlam, bo 1 raz bylam uspiona,
        ale nic nie czulam, tylko przebudzenie nie bylo przyjemne bo po biopsji bolal
        mnie brzuch i strasznie pic sie chce - a nie wolno...
        ale oczywisce zrobilam niezla zadyme -wiec dostalam ekstra czopek przeciwbolowy
        i dotrwalam 2 godziny , zeby napic sie wody, bylo troche niedobrze - ale DA SIE
        WYTRZMAC,. szcz. jak lekrze i piel. sa zyczliwe - jak zwykle decyduje czynnik
        ludzki
        muszelko - skup sie, skoncentruj, dobrze nastroj - i wszystko bedzie ok -
        powiedz im , zeby szcz. cie przypilnowali z usypianiem i budzeniem, ze sie
        boisz - i spojrz in wszystkim gleboko w oczy

        po laparoskopii bedziesz znacznie wiecej wiedziala!!
        trzymam ok. 10.00 mocno kciuki - i blagam odezwij sie post!!!!
    • Gość: Klara Re: histeroskopia - prosze o pomoc!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 11:45
      Za dwa tygodnie ide na histeroskopie. Blagam Was o odpowiedz na kilka pytan!!!!
      Czy to sie odbywa w pelnej narkozie, czy tylko w znieczuleniu?
      Jak dlugo trwa?
      Czy trzeba potem pozostac na noc w szpitalu, czy po wybudzeniu mozna sobie isc
      do domu (a na drugi dzien do pracy)?
      Czy boli potem brzuch (albo cokolwiek innego)?
      Czy w porownaniu z laparoskopia (te juz mialam) histeroskopia jest duzo gorsza,
      czy oba zabiegi sa porownywalne?

      Pomozcie, bo umre ze starch! Bede wdzieczna za odpowiedzi.
      Klara
      • malgosiak do Klary 01.09.01, 16:04
        Klaro nie umieraj , proszę. Bardzo chciałybyćmy zebys przezyła ten zabieg ,
        chocby dlatego, żeby nam opowiedzieć jak było.Wiem łatwo mi mówić, jak nie
        miłam jeszcze tego świństwa, lae na pewno zaraz odezwą się dziewczyny, które
        daly się " obejrzęc od środka " ta metodą. Ja na razie ku pokrzepieniu Twego
        serduszka przesyłam Ci to co wiem na temat laparoskopii. Moze Ci się
        przyda.Błaga, nie umieraj. M




        Zabieg wykonuje się w nieczuleniu. Polega na wykonaniu trzech niewielkich
        nacięć, przez które wprowadza się do jamy brzusznej układ optyczny i
        niewielkich rozmiarów narzędzia chirurgiczne. Badanie to umożliwia obejrzenie
        zewnętrznej powierzchni narządów jamy brzusznej i wykonywanie różnorodnych
        zabiegów ginekologicznych, takich jak wyłuszczenie torbieli jajników czy
        mięśniaków macicy, jak również diagnostykę i leczenie zabiegowe niepłodności
        oraz endometriozy.
        Po laparoskopii pacjentka może iść do domu już na drugi dzień po zabiegu.
        Jeśli natomiast na narządach jamy brzusznej wykonywano jakiekolwiek zabiegi,
        celowe jest, aby pozostała w szpitalu co najmniej przez 3 doby. Laparoskopię
        wykonuje większość szpitalnych oddziałów ginekologicznych w Polsce. Zabieg ten
        można również przeprowadzić w prywatnych szpitalach i spółkach medycznych
        dysponujących salą laparoskopową i łóżkami dla pacjentów. Przykładowy koszt
        laparoskopowej operacji torbieli jajnika w spółce prywatnej wynosi ok. 2000-
        2500 zł, wliczając w to 3-dniowy pobyt w jednoosobowej sali.

      • Gość: EwaP Re: histeroskopia - do Klary IP: *.*.*.* 02.09.01, 18:31
        Spokojnie histeroskopia to nic strasznego. Wykonuje
        się ją pod krótką narkozą a sam zabieg trwa od 5 do 20
        minut. Jeśli jest to tylko zabieg diagnostyczny to
        budzisz się i idziesz do domu, przy histeroskopi
        operacyjnej to zależy od szpitala, jedne wypuszczają
        od razu inne trzymają 3 dni – je4st to tylko
        formalność bo tyle przysługuje zgodnie z umową z Kasą
        Chorych. Mnie wypuścili tego samego dna po kilku
        godzinach. Czasami po zabiegu boli brzuch ale nie
        zawsze, ja poprosiłam o zastrzyk przeciwbólowy i było
        OK. Po zabiegu występuje krwawienie przez kilka godzin
        (takie jak przy miesiączce – nic strasznego) a potem
        przez kilka dni mogą być plamienia. Jeśli coś usuną w
        trakcie zabiegu materiał jest oddawany do badań
        histopatologicznych, wyniki są po ok. 10 dniach. Z
        wyników można się dowiedzieć czy nic groźnego nie
        rośnie w macicy.
        Tyle suchych faktów – w porównaniu z laparoskopią
        histeroskopia jest dużo mniej skomplikowana i krótsza.
        Dziwię się tylko, że nie zrobili Ci obu badań razem
        przy jednej narkozie – to dziwne. Napisz gdzie
        będziesz miała zabieg. Powodzenia,

        ewa
        • Gość: EwaP Re: histeroskopia - do Klary IP: *.cofund.org.pl 03.09.01, 08:27
          Dziewczyny nie straszcie biedulki, ta histeroskopia to naprawdę nic strasznego. Klaro jeśli miałaś już narkozę to
          wiesz jak ją znosisz, poza tym wymioty są zazwyczaj jeśli cos się zje albo wypije przed zabiegiem (koniecznie
          trzeba być na czczo - bez żadnego picia i jedzenia, gumy do żucia czy papierosów, nie wskazane są też
          perfumy i kolacja powinna też być symboliczna - wtedy zazwyczaj nic się nie dzieje). Łyżeczkowanie też nie jest
          takie straszne (też miałam) wszystko zależy kiedy robi się zabieg, jeśli tuż przed miesiączką to z
          łyżeczkowaniem, jeśli po miesiączce to bez - zależy od decyzji lekarza.
          Trzymaj się to tylko zabieg,
          Ewa
      • Gość: tosca Re: histeroskopia - prosze o pomoc!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:50
        wiec z nieprzyjemnych spraw mozesz sie spodziewac dreczącego uczucia
        pragnienia - pic nie wolno pare godzin, wymiotow ( nie zawsze) i - jesli byl
        robiony zabieg np. lyceczkowanie - bolu brzucha ( rowniez z powodu obkurczania
        sie rozszerzonej do zabiegu szyjki macicy), kt. po zazyciu srodkow
        przeciwbolowy - przechodzi

        radzilabym Ci upierac sie przy pozostaniu w szpitalu jeszcze przez 1-2 dni, w
        razie temp., jakiegos niespodziewanego krwawniea itp - poza tym jesli
        znieczulenie ogolne bedziesz robic 1 raz, lepiej obserwowac, jak zachowa sie
        organizm
        jest to jednak do przezycia - i nie pozostaja zadne slady, naciecia blizny itp
        pozdrowienia!
      • Gość: k Re: histeroskopia - prosze o pomoc!!! do Klary IP: *.mostostal.siedlce.pl 03.09.01, 08:09
        Czesc
        Ja jestem po laparoskopi Histeroskopii i HSG . Juz wiesz od innych dziewczyn ze
        jest to robione z narkoza. Potem troche boli brzuch i w moim przypadku miałam
        straszne wymioty. Leząłam w szpitalu 5 dni bo bardzo zle znosłam narkoze moge
        cie pocieszyc ze wcale w twoim przypadku moze tak nie byc .Dziem po moim
        zabbiegu miała zabieg taka kobieta i wyobraz sobie wstała z łozka kilka gdozin
        po zabiegu i poszła do domuu na drugi dzień.
        Badanie daje ci dokłady poglad na to co jest nie tak w twoim organizmie wiec
        warto je zrobic i troszeczke sie pomeczyc.
        Nie bój sie dobrze bedzie trzymam kciuki
      • Gość: AGA Re: histeroskopia - do Klary IP: 217.153.35.* 03.09.01, 08:29
        Jeśli to cię pocieszy, ja wybieram się na histero już w ten czwartek. Idę z
        pełnym przekonaniem, że bedzie to krótki zabieg i bardzo szybko wrócę do pełnej
        formy (zresztą tak jak jest ze mną po każdej krótkiej narkozie i tak jak było
        po laparoskopii), tym bardziej, że w następny wtorek wyjeżdzam na urlop i dość
        forsowny w tym roku (objazdówka). NIe martw sie na zapas, tyle dziewczyn to
        przeszło, że nawet jeśli będą jakieś drobne niedogodności i bóle, to z
        pewnością szybko miną. Pozdrawiam.
        • Gość: Klara Re: histeroskopia - DZIEKI!!!!! IP: *.lodz.silverscreen.pl 05.09.01, 13:53
          Kochane Dziewczyny! Dziękuję za cenne informacje i słowa otuchy!!!! Bardzo mi
          pomogłyście. Sądziłam, że to jednak krótszy zabieg i wystaczy mi na to kilka
          godzin. Ale teraz wiem, że trzeba się szykować na 2-3 dni wolnego z pracy. Więc
          muszę odłożyc zabieg o miesiąc, bo na razie nie mogę wziąć urlopu. Dziękuję
          jeszcze raz. Boję się już trochę mniej.
          Histeroskopię zleciło mi Novum (oprócz oczywiscie tysiąca innych badań). Będę
          miała ją wykonaną w Matce Polce.
          AGA! Jesteś bardzo dzielna, że po histeroskopii wyruszasz w podróż! Powodzenia!
          • Gość: Hathor Re: histeroskopia IP: *.avamex.krakow.pl 20.09.01, 23:05
            Przylaczam sie do grona kolezanek po histeroskopii i z ...polipem w srodku
            Niby nie duzy (1cm) ale ponoc dziala jak wkladka wewnatrzmaciczna. I jak tu
            uwierzyc ze sa kobiety ktore normalnie zachodza w ciaze skoro u mnie i mojego
            meza wystepuje wiekszosc "zjawisk", ktore statystycznie wystepuja w mniejszosci
            populacji. Na razie zdiagnozowalam wszystko co dzis mozna zdiagnozowac
            i ....lzej mi na sercu, nie pytajcie czemu - nie wiem. Bede probowac do skutku
        • Gość: Beata Re: histeroskopia - do Klary IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 21:43
          Aga,
          Jesteś już po histeroskopii, jak przypuszczam. Jakie wrażenia, bo ja jeszcze
          przed i muszę przyznać, że przerażają mnie informacje przekazane przez inne
          dziewczyny.
          • Gość: AGA Re: histeroskopia - wrażenia IP: 217.153.35.* 24.09.01, 10:36
            Jestem już po histero i po urlopie - witam wszystkich ponownie. NIe ma się
            czego bać - wyglądało to dokładnie tak jak się spodziewałam - krótka narkoza,
            po której w miarę szybko wraca się do siebie i plamienie przez kilka dni. U
            mnie okazało się, że wszystko było ok - żadnych zrostów, polipów itp., czyli
            nic z tego, co panu prof. wydawało się, że widzi na zdjęciu z HSG. Ale
            oczywiście cieszę się, że miałam histero, bo to zawsze coś wyjaśnia. Głowa do
            góry, bo to nic strasznego - po prostu kolejna diagnoza, która zawsze coś
            wyjaśnia.
            • Gość: Beata Re: histeroskopia - wrażenia IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 22:47
              Dziękuję za podzielenie się wrażeniami. Mam nadzieję, że rzeczywiście nie
              będzie tak strasznie, chociaż mam jeszcze ok. 1,5 miesiąca do histero, ponieważ
              najpierw muszę się zaszczepić na WZW, niestety.

              Mam nadzieję, że wakacje udane.
              Pozdrawiam,
              • Gość: DeDe Re: histeroskopia a laparoskopia IP: 10.10.1.* / *.zachem.com.pl 25.09.01, 08:19
                Wyjaśnijcie mi proszę różnicę pomiędzy histero a laporoskopią. Właśnie jestem
                na etepie szczepienia się przeciw WZW i przygotowań do laparoskopii. Lekarz ani
                słowem nie wspomniał o histeroskopii. Kiedy się ją robi? Co dokładnie może
                stwierdzić każde z tych badań?
                Pozdrawiam
                D.
                • Gość: DeDe Re: histeroskopia a laparoskopia IP: 10.10.1.* / *.zachem.com.pl 25.09.01, 08:38
                  Już sobie znalazłam odpowiedź w Waszych wcześniejszych listach. I nawet mnie
                  nieco pocieszyła.
                  D.
                  • Gość: Zosia Re: histeroskopia a HSG IP: 195.82.160.* 03.10.01, 20:00
                    Właśnie dzisiaj zostałam skierowana na HSG. Przeczytałam wszystkie posty na ten
                    temat i zgłupiałam. Czy HSG i histeroskopia to jest to samo, a jeśli nie to na
                    czym polega różnica?
                    Zosia
                    • Gość: DeDe Re: HSG IP: 10.10.1.* / *.zachem.com.pl 04.10.01, 08:00
                      Nie wiem jak wygląda histeroskopia, ale HSG jest znacznie prostsze.
                      Po zastrzyku rozrurczowym kładą Cię na stół w pracowni RTG i wstrzykują do
                      macicy kontrast. No i oczywiście robią zdjęcia. Trochę boli, ale bez problemu
                      da się wytrzymać. Trwa to jakieś 3 min.
                      A jeśli potem zapytają się Ciebie czy Ci jest słabo, to odpowiedz uczciwie, bo
                      ja miałam zanik tętna (???) i stwierdzali, że żyję tylko na tej podstawie, że
                      uśmiechałam się i rozmawiałam z nimi. Za to dziewczyna, która była ze mną czuła
                      się świetnie i zaraz szła do domu.
                      Mi kazali poleżeć 2 godz. dlatego, że zasłabłam. I dostałam jeszcze zastrzyk
                      przeciwbólowy. Potem 2 dni trochę krwawiłam.
                      Ogólnie nic strasznego.
                      Trzymaj się
                      D.
                      • Gość: marnna Re: HSG IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 08:44
                        Ja miałam robione zarówno hsg jak i histeroskopię. Hsg, tak jak dziewczyny już
                        pisały polega na wstrzyknięciu kontrastu i wykonaniu zdięcia rtg. Najpierw
                        prześwietlono mi jeden jajowód. Nie ukrywam bolało mnie to bardzo (lekarz
                        pozwolił mi nawet pokrzyczeć oby tylko mi ulżyć w jakimś stopniu mój ból), a
                        potem drugi już tylko na moją zgodę, bo ten pierwszy był w porządku.
                        Prześwietlenie wykazało drożność obu jajowodów, ale wskazało też wadę rozwojową
                        macicy (dwurożność), dlatego w następnym cyklu przeprowadzono u mnie
                        histeroskopię. Badanie to przeprowadzene jest pod krótką narkozą. Nic się nie
                        czuje, nic nie boli. Nie ma powodów do obaw. Na sali leżała ze mną kobieta,
                        która miała również przeprowadzone to badanie, z tym,że wykonano u niej
                        jednocześnie zabieg usunięcia "czegoś tam". Zatem histeroskopia może być
                        przeprowadzona w celu badania (obejrzenia) macicy od środka, albo też wykonania
                        koniecznego zabiegu. Muszę dodać, że za obydwa badania nie musiałam płacić,
                        były wykonane w ramach refundacji. Piszę o tym, bo czytałam tu na tym forum, że
                        niektórzy lekarze wymagają od pacjętek dokonania zapłaty. Według mnie to
                        SKANDAL! Zarówno przy hsg, jak i histeroskopii musiałam pobyć w szpitalu dwa
                        dni, a potem dostałam kilka dni zwolnienia lekarskiego.
                        • Gość: Zosia Re: HSG IP: 195.82.160.* 04.10.01, 08:55
                          Dzięki za wyjaśnienia, chiciaż do końca nie jestem przekonana. W takim razie
                          histeroskopia jest zabiegiem "pomiędzy" HSG a laparoskopią? Czy nie lepiej
                          zrobić od razu laparoskopię, zdiagnozować wszystko i przy okazji "ponaprawiać"
                          co trzeba?
                          Zosia
                          • Gość: DeDe Re: HSG IP: 10.10.1.* / *.zachem.com.pl 04.10.01, 14:16
                            HSG robiłam w marcu z zalecenia najzwyklejszego ginekologa. Gdy teraz poszłam z
                            wynikiem do specjalisty od niepłodności małżeńskiej, ucieszył się, że mam już
                            wynik tego badania. Ponieważ wszystko było OK i jedyne o co może mnie jeszcze
                            podejrzewać to endometrioza, w tej chwili już przygotowuję się do laparoskopii
                            (szczepienia WZW). O histeroskopii nie było mowy. Nie wiem dlaczego, ale będę
                            dociekać za 2 tygodnie w czasie wizyty.
                            HSG jest jakby pierwsze w tym łańcuszku i na pewno najmniej inwazyjne.
                            A tok diagnozowania każdej z nas jak zauważyłam jest inny. Przed laparoskopią
                            mój lekarz sugeruje jeszcze 1 lub 2 inseminacje, bo może to wystarczy. Mi taki
                            tok odpowiada, bo nie śpieszy mi się do laparoskopii. Mam przed nią ogromnego
                            stracha. Nigdy mnie jeszcze nie cięli i nie musiałam nigdy mieć narkozy. To
                            pewnie dlatego tak się boję. Ale zdecydowałam już, że jeśli 2 inseminacje nic
                            nie zmienią to jak najszybciej dam im się pociąć, pooglądać i może ponaprawiać.
                            D.
                • Gość: Inga Re: histeroskopia a laparoskopia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 17:22
                  Nie chciałabym Cię wprowadzać w błąd, ale wydaje mi się, że histeroskopia jest
                  zabiegiem bardzo zbliżonym do laparoskopii. Nie jestem pewna, czy nie jest to
                  jeden i ten sam zabieg, tylko ponieważ wykonuje się go laparoskopem, dlatego "w
                  skrócie" tak się go określa. Inna możliwość to taka, że laparoskopia jest
                  badaniem bardziej wszechstronnym, o szerszym zasięgu, natomiast histeroskopia
                  ogranicza się do jakiegoś wybranego fragmentu (tzn. wnętrza macicy). Taką
                  informację, kiedyś gdzieś tu na forum przeczytałam, ale nie pamiętam już
                  dokładnie, kiedy.
                  • Gość: Zosia Re: histeroskopia a laparoskopia IP: 195.82.160.* 05.10.01, 19:25
                    Byłam dzisiaj u lekarza i zapytałam o różnicę między histeroskopią a
                    laparoskopią. Otóż przy laparoskopii "wkłada" się kamerę przez powłoki brzuszne
                    (czyli trzeba ciąć), a przy histeroskopii przez macicę. Poza tym różne są
                    wskazania do obu zabiegów. Jeżeli podejrzewają cośtam, to laparoskopia, a
                    jeżeli coś innego to histo.
                    Pozdrawiam, Zosia
                    • Gość: Inga Re: histeroskopia a laparoskopia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 20:04
                      No więc mamy jasność. I bardzo dobrze - zawsze lepiej wiedzieć, co będą
                      człowiekowi robić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka