vikas
06.06.04, 11:26
@ zjawiła się wczoraj po południu tym samym kładąc kres
niepewności i czekania.Trudno nie zabiję się choć jest
mi bardzo przykro!Dobra rozczulanie się nic nie da w końcu
nie ja jedna!Nowy cykl,nowe starania,ale teraz już tylko do in vitro.
Czekam na umowę,a potem stymulacja i pozytywny koniec w postaci
mojego dzieciątka.Różne są drogi do szczęścia,a moja wygląda
właśnie tak.Dzięki jeszcze raz za wszystko.Trzymam kciuki
za wszystkich się starających.Pa buziaki!!!