kajapro
08.08.13, 20:56
Od kilku lat staramy się z mężem o dziecko, miałam wielu lekarzy i wszyscy robili badania i na tym się kończyło, w kwietniu przeprowadziłam się do innego miasta i znalazłam nowego. Zamiast zlecać badania zaczął leczyć i to był strzał w dziesiątkę, na początek uregulowała mi się śluzówka po braniu Clostibegyt, jajniki niestety nie reagowały, były małe i niewidoczne. w czerwcu dołożył Estrofem mite i w lipcu w końcu miałam jajniki widoczne i owulacje, niestety nie udało się z ciążą. W tym miesiącu brak pęcherzyka dominującego. Lekarz powiedział że tak bywa i żeby się nie denerwować ale ja sama nie wiem. Słyszałam że jak coś podejrzewa to nie mówi pacjentkom żeby ich nie denerwować. A wy co myślicie?? Dodam że mam problemy z progesteronem i prolaktyną